Dodaj do ulubionych

Ujastek- zbyt piękne aby było prawdziwe.

21.08.05, 09:18
czytałam ostatnio o tym szpitalu i znieczulenie zew. oponowe jest bezpłatne-
refundowane przez kasę chorych, porody rodzinne darmowe, szpital podobno jest
piękny i sprzęt mają dobry... zastanawiam się w czym tkwi haczyk. Za co
trzeba zapłacić? czy może płaci się za samo to że sie tam jest- mam na myśli
za dobę. a ciężko jest się tam dostać. Dodam że nie jestem z krakowa, lecz z
okolic, ale to chyba nie gra roli?
Obserwuj wątek
    • uffa1 Re: Ujastek- zbyt piękne aby było prawdziwe. 21.08.05, 16:10
      Nie zaplacilam ani zlotowki za porod w Ujastku.
      Jestem bardzo zadowolona. Nie oplacalam poloznej, a moj lekarz prowadzacy ciaze
      pracuje w Narutowiczu.
      Polecam porod na Ujstku!
      • szept_ciszy Re: Ujastek- zbyt piękne aby było prawdziwe. 21.08.05, 16:31
        z miałaś zzo?
        • ania08 Re: Ujastek- zbyt piękne aby było prawdziwe. 22.08.05, 17:55
          Rodzilm rok temu za zzo płaciłam 250 złoty. W sumie ok ale jest jedna pani
          doktor pediatra ( nie pamiętam nazwiska) która po prostu nie powinna tam pracować.
          Na stronie Ujasta jest księga gosci gdzie można się wpisywać. Zauważcie tylko
          jedno są tam tylko dobre opinie o szpitalu, lekarzach, położnych napisałam swoją
          opinię negatywaną o tej pani doktor i jakoś do tej pory mojego wpisu nie ma.
          Zresztą moja koleżanka która też pisała o tym jak ją pani doktor potraktowała -
          jej wpisu tez nie więc ta stronka taka obiektywna wcale nie jest.
          Tu link
          www.ujastek.pl/index.php?option=com_akobook&Itemid=82&startpage=1
          • yasmeen Re: Ujastek- zbyt piękne aby było prawdziwe. 25.08.05, 14:40
            A ktore te lekarki sa takie zle, zebym wiedziala kogo unikac.
            Bo tez myslalam o Ujastku...

            yas
    • pyrtek3 Re: Ujastek- zbyt piękne aby było prawdziwe. 23.08.05, 09:18
      Witam,też się cały czas zastanawiam nad ujastkiem,mój lekarz jest z
      Żeromskiego,i nie wiem co zrobie do końca,z tego co słyszałam to za zoo płaci
      się 300,ale tez kiedyś gdzieś wyczytałam że jest jakaś promocja i do 10.09 jest
      bezpłatnie...ale nie wiem czy to prawda.Pozdrawiam
    • kokosankaa Re: Ujastek- zbyt piękne aby było prawdziwe. 23.08.05, 10:31
      Witam !
      Rodzilam w tym roku w marcu, co prawda nie na Ujastku ale taka mozliwosc tez
      bralam pod uwage, wiec przed planowanym terminem porodu mailowalam sobie z
      jednym z lekarzy tego szpitala i o wszystko pytalam. Wiec tak ja bylam
      zainteresowana tylko cesarką, powiedziano mi ze moga ja zrobic bez wskazan
      medycznych (czytaj jak sie zaplaci to ok), znieczulenie platne , nie wiem ile ,
      ale platne, najwazniejsze co mnie zniechecilo to to, ze wrazie komplikacji
      zarowno przy porodzie naturalnym jak i cesarce, przewozą do szpitala
      panstwowego, np. nie maja sprzetu do reanimacji, powalilo mnie rowniez to ze po
      cc jak i porodzie naturalnym na drugą dobe wypisuja do domu. Pozdrwaiam
      • trosia Re: Ujastek- zbyt piękne aby było prawdziwe. 23.08.05, 11:05
        www.ujastek.pl/index.php?option=content&task=view&id=32&Itemid=60
        To jest link do "cennika". Większość moich koleżanek rodziła w tym szpitalu i
        żadna za zzo nie płaciła. Nie wypisali ich też na drugi dzień po porodzie
        (jedna była w szpitalu tydzień).
        Generalnie temat Ujastka już był wielokrotnie wałkowany. Polecam przejść się
        tam w dzień otwarty szpitala, poobserwować i popytać lekarzy i położnych, a
        nawet pacjentek, anie opierać swojej decyzji na opinii osób trzecich, a w
        szczególności tych, które tam nie rodziły...
        Pozdrawiam!
        • totet7 Re: Ujastek- zbyt piękne aby było prawdziwe. 24.08.05, 14:16
          3 lipca urodziłam po 8 latach przerwy na Ujastku drugą córeczkę. Pojechałam tam
          o 2 w nocy. Tak po prostu z ulicy. Nie miałam umówionego lekarza ani położnej.
          Trafiłam na cudownych i życzliwych ludzi. Poród trwał 10 minut. Nie pękłam,
          nie byłam nacinana, żdnych lewatyw, goleń, itp. Korzystałam z zzo, nie płącac
          ani złotówki. A mam porównanie do poprzedniego porodu, który przeżyłam w
          renomowanej klinice na Śląsku i do którego nie miałam w zasadzie zastrzeżeń
          pomimo, że potwornie pękłam, byłam nacinana itd. W Krakowie jest bodaj 8
          porodówek do wyboru. Gdyby było mi dane rodzić raz jeszcze to na pewno
          wybrałabym Ujastek. Prywatne kliniki i szpitale mają po prostu więcej do
          stracenia. Renomę, wartościowych pracowników i klientów - pacjentów. W
          państwowych molochach o nic się nie dba. A personel często oczekuje dodatkowych
          gratyfikacji.
          totet
          • magaol Re: Ujastek- zbyt piękne aby było prawdziwe. 24.08.05, 14:34
            Ja rodzilam na Ujastek 2,5 roku temu i wspominam porod i pobyt w szpitalu
            bardzo dobrze.Za nic nie placilam,nikomu nic nie dalam(poza slodkosciami,kawami
            i kwatami na koniec)i traktowana bylam bardzo dobrze.Warunki
            super,lekarze,pediatrzy,polozne bez zastrzezen...Ale najlepiej samemu ich
            odwiedzic,popytac,zobaczyc lub poprostu tam urodzic i wtedy wyrazac swoje
            zdanie.Oni maja tam dni otwarte szpitala gdzie mozna pojsc i wszystkiego sie
            dowiedziec.Telefony tez tam maja i odbieraja,wiec mozna zadzwonic po
            informacjesmile
            Goraco polecam.
    • uaiza a jednak! 24.08.05, 18:23
      12 sierpnia urodziłam na Ujastku synka. Nie miałam umówionej położnej ani
      lekarza. Chciałam rodzić do wody, ale nie miałam pozwolenia od lekarza
      prowadzącego, a że było to koło północy, nie było ordynatora, który w takich
      sytuacjach o tym decyduje i się nie zgodzili (byłam trochę rozczarowana, ale
      też pod wrażeniem, że nie lecą na kasę - poród do wody to 500zł dla szpitala).
      Poprosiłam o ZZO i bez problemu je dostałam, nic nie płaciłam. Poród z pewnym
      komplikacjami zakończył się szybko, sprawnie i szczęśliwie. Szymek dostał zaraz
      po porodzie tlen, chwilkę był w inkubatorze na obserwacji, po pół godziny
      trafił w moje ramiona cały i zdrowy. Miałam szczęście trafić na rewelacyjną
      położną - p. Annę Nikiel, którą wszystkim gorąco polecam. Wyszłam po pełnych
      trzech dobach, bo nic się z maluszkiem nie działo. Personel bardzo miły i
      pomocny, odpowiada chętnie na każde pytanie. No może lekarze są nieco mniej
      sympatyczni oprócz jednej pani położnik-ginekolog. Jedzenie smaczne i ciepłe
      (!), warunki bardzo dobre, atmosfera przyjazna. Ja polecam.
      Acha, ze mną leżała dziewczyna z Tarnowa, więc nie ma problemu, jeśli jest się
      spoza Krakowa. Nikomu nic nie dałam. Po dwóch dniach od wypisu, po wizycie u
      pediatry, czekoladkami i kawą podziekowałam pani Ani Nikiel za opiekę w trakcie
      porodu.
      • uaiza Re: a jednak! 24.08.05, 18:25
        Zapomniałam dodać, że był to poród rodzinny. Mój mąż był ciągle przy mnie, nikt
        nie traktował go jak intruza.
        Jedyne zastrzeżenie to ci lekarze... szczególnie dr Juszczyk...
        • trosia do uaiza 24.08.05, 19:44
          uaiza napisała:
          "Chciałam rodzić do wody, ale nie miałam pozwolenia od lekarza
          prowadzącego, a że było to koło północy, nie było ordynatora, który w takich
          sytuacjach o tym decyduje i się nie zgodzili..."
          "Jedyne zastrzeżenie to ci lekarze... szczególnie dr Juszczyk..."

          Ale to właśnie dr Juszczyk jest ordynatorem szpitala na Ujastek więc jak możesz
          mieć do niego zastrzeżenia skoro go tam nie było?? Nie rozumiem.
          • uaiza Re: do uaiza 24.08.05, 21:27
            Tak, wiem, że jest ordynatorem. Nie było go, gdy byłam przyjmowana na izbie
            przyjęć, a to wtedy decyduje się czy się rodzi w wodzie czy nie. On się pojawił
            dopiero, gdy przy porodzie wyszły komplikacje, czyli u samego końca, a wtedy
            już było za późno na zmianę "sposobu" rodzenia. Zresztą byłam już wtedy prawie
            nieprzytomna. Poza tym dr Juszczyk jeszcze przychodził przecież na obchód i
            badał kobiety po porodzie... Nie byłam jedyną osobą, która do niego wielką
            sympatią nie zapałała. Nie twierdzę, że jest niekpompetentny - przeciwnie,
            także dzięki niemu w ogóle to dziecko urodziłam i chwała mu za to, ale pewnych
            odzywek mógł był sobie darować, bo ani mi w niczym nie pomogły, ani jemu, a
            niesmak pozostał... Ale swoje pacjentki pewnie traktuje inaczej.
            Poza tym na Ujastku było naprawdę super. Jeśli jeszcze kiedyś będę rodzić, to
            tylko tam.
            Oczywiście to wszystko moja subiektywna opinia, a, jak wiadomo, co poród to
            inne wrażenia.
    • pyrtek3 Re: Ujastek- zbyt piękne aby było prawdziwe. 24.08.05, 20:05
      Może jej chodziło o pózniejsze dni...
      • ola07 Re: Ujastek- zbyt piękne aby było prawdziwe. 24.08.05, 22:21
        A czy któraś z was rodziła z dr Skotnickim?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka