hello to ja !opisze Wam swoj porod, a wiec: jeszcze 12,08 z rana klikalam z
wami na forum o 13 godzinie odeszly mi wody, pognalismy do szpitala ale nie
bylo zadnego postepu ,zero skurczy,no nic.Malutkiej zaczelo spadac tetno na
KTG, decyzja o cesarskim cieciu byla podjeta w 5 min!dzieki cudownym lekarzom
ze szpitala Siemiradzkiego juz o 19:05 Natalia patrzyla na swiat oczkami,
urodzila sie malusienka bo tylko 2295 g, 49 cm dlugosci. Od razu poszla sie
grzac do cieplarki bo nie trzymala ciepla.Ale po 2 dobach wszystko zaczelo
byc OK,dostalam lozeczko podgrzewane do pokoju i malenka mogla byc juz ze
mna. Caly czas(w nocy tez ) byl ze mna moj maz wynajmowalismy pokoj tzw.
komercyjny i to naprawde rewelacyjne rozwiazanie jezeli od pierwszych chwil
chcecie sie razem zajmowac malenstwem
Moj "porod" wspominam cudownie,zero bolu i jakiejkolwiek traumy, wrecz
przezycie "mistyczne".
A sam szpital na Siemiradzkiego, lekarze,położne,salowe C U D O W N I !!!
Nic dodac nic ujac - tak trzymac!!! POLECAM W 100%.
Dziekujemy
Eunika i Adam z maleńka Natalia