Dodaj do ulubionych

Lutycka - Poznań?

24.09.05, 19:22
Witam smile Za miesiąc planuje rodzić właśnie w tym szpitalu, czy może któraś z
was tam rodziła i mogłaby się podzielić wrażeniami, czy jest zadowolona czy
też nie? Dużo się pisze o Engla cz yeż Polnej ale o Lutyckiej jakoś mało sad
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • kajka29 Re: Lutycka - Poznań? 26.09.05, 23:03
      cześć! ja mam tez niedługo termin porodu i wybieram sie na Lutycką. Za pare dni
      jade do szpitala dogadać się z położną odnośnie porodu, ponieważ koleżanka
      rodziła z nia rok temu i była b.zadowolona. Znam jeszcze jedna dziewczynę,
      która tam rodziła ( aż 3 dzieci) i tez była zadowolona. Dodatkowo jestem
      pacjentka Dr Wandelta, który tam pracuje więc tym bardziej chcę rodzic na
      Lutyckiej. Daj znak jak było jak juz bedziesz po! pozdrawiam
      • mycha1812 Re: Lutycka - Poznań? 30.09.05, 21:22
        Witam!
        Właśnie mam problem Lutycka czy Polna a rodzę za 1,5 m-ca . Też jestem
        pacjentką dr. Wandelta ( jest super ) , ciągnie mnie na Lutycką . Rodziłam tam
        10 lat temu 1 dzieciątko , 2 na Polnej a to 3 mam problem . Napewno się od tego
        czasu coś na Lutyckiej zmioeniło ale nie mam przekonania . Jaką podjąc
        decyzję . A może wiesz ile kosztuje na Lutyckiej poród rodzinny ?
    • monika26poznan Re: Lutycka - Poznań? 28.09.05, 21:19
      WITAJ,ja rodzilam w maju na Lutyckiej.Tez bylam pacjentka dr.Wandelta i z jego
      opieki w ciazy jestem bardzo zadowolona.Trzymam kciuki,zebys trafila na mile
      polozne,bo ja nie mialam takiego szczescia.Rodzilam od 21,a urodzilam dopiero
      po 7 rano,i dopiero polozne,ktore przyszly na poranna zmiane byly naprawde
      bardzo mile.Porod mialam bardzo ciezki,dostalam 4 zastrzyki przeciwbolowe-
      niestety na mnie nie dzialaly zupelnie.Porod trwal strasznie dlugo,a lekarz juz
      na poczatku przebil mi pecherz,zeby wody odeszly,moim zdaniem zrobil to
      niepotrzebnie,bo meczylam sie ,,na sucho,,przy rozwarciu 1 cm.Pamietaj,tez o
      tym zebys nie byla sama.Ja bylam z mama,zawsze lepiej,gdy ktos im patrzy na
      rece.Na szcescie wszystko dobrze sie skonczylo,a corcia ma juz 4 miesiace.Jak
      bedziesz chciala wiecej informacji to napisz do mnie.Pozdrawiam i zycze
      powodzenia.Monika
      • jell Re: Lutycka - Poznań? 30.09.05, 21:30
        Witaj!
        A jak na Lutyckiej wyglądają sale porodoqwe - rodzaj boksów czy "normalne"
        oddzielne pokoje? A sala poporodowa? I co nalezy mieć dla maluszka od razu?
        Z góry b. dziękuję za odpowiedz!!
        Monika
        • monika26poznan Re: Lutycka - Poznań? 30.09.05, 21:49
          Porod rodzinny na Lutyckiej jest za darmo z tego co wiem.Sale porodowe sa na
          zasadzie boksow,jak ja rodzilam to slyszalam wszystko co sie dzialo z boku na
          innych salach.Nie sa to oddzielne sale.Obok mnie lezala
          dziewczyna,ktora ,,rodzila razem ze mna,,_tak mi to pozniej opowiedziala.Ja sie
          meczylam 10 godzin,a ona urodzila w 20 minut.Jezeli chodzi o to co zabrac dla
          dziecka,to radze zabrac chusteczki dla dzidzi(nie ma ich na oddziale),oraz
          pieluchy(dostaje sie tylko 5 na dobe,a to za malo),ja mialam tez koszulki,bo te
          szpitalne sa juz zniszczone i niezbyt mile w dotyku,polecam zabrac swoje.Jesli
          chodzi o cos dla mamy to zabierzcie cos do podmywania np.Tantum Rose(na rane
          poporodowa),oraz najwazniejsze to kogos bliskiego do towarzystwa i
          bezpieczenstwa.A na wyjscie jakies luzne wygodne ciuchy(moja mama przywiozla mi
          piekna czerwona suknie,w ktora nie moglam sie wbic,i klapiki na obcasie,ktorych
          nie moglam zalozyc ,bo mialam spuchniete stopy.Skonczylo sie na tym,ze ze
          szpitala wracalam w koszuli nocnej smilesmilesmilesmilePozdrawiam
          • ja_goda Re: Lutycka - Poznań? 01.10.05, 10:25
            Porod rodzinny jest za darmo, ale boksy? Boksy to jedna sala i lozka oddzielone
            parawanami, albo sciankami, a na Lutykiej sa oddzielne pokoje dla rodzacych,
            moze nie bardzo komfortowe z tapetami w misie czy kaczuszki, ale czyste
            wylozone nowymi plytkami. Fakt, ze czasami slychac co sie dzieje za sciana, ale
            to wkoncu blok porodowy. Sala poporodowa ma 4 lozka i lezysz tam kilka godzin,
            a nastepnie jestes przenoszona na oddzial polozniczy i tam sa sale 3-4 osobowe
            z lazienka, bardzo przytulne i funkcjonalne.
            Przebicie pecherza plodowego, moim zdaniem ma za zadanie przyspieszenie akcji
            porodowej, a pierwsze dziecko zazwyczaj rodzi sie dlugo. Syna rodzilam od 11-12
            do 23.45 i to jest chyba mniej wiecej norma przy pierwszym porodzie. Corka
            urodzila sie praktycznie w ciagu 4 godz. Za kazdym razem mialam przebijany
            pecherz plodowy na poczatku, wiec jak widac nie ma reguly.
            Pozdrawiam.
          • jell Re: Lutycka - Poznań? 01.10.05, 20:38
            Stokrotne dzięki za informacje! O tym, że tylko 5 pieluszek na dobę, kompletnie
            nie wiedziałam, uzbroję się w niezbędnik rodzacejsmile
            Po prostu nie mam porównania, jak jest w poznańskich szpitalach ( a z reguły
            słyszałam niezbyt pochlebne opinie), przy pierwszym porodzie ledwo z działki
            zdążyliśmy dojechać do szpitala w Gnieźnie, w dodatku byłam jedyna rodzącą i
            jedyną na sali poporodowej przez 3 dnismile Poród w Poznaniu to tak jakby pierwszy
            poródsmile
    • kajka29 Re: Lutycka - Poznań? 05.10.05, 11:37
      Cześć! właśnie wczoraj byłam w szpitalu na Lutyckiej bo miałam spotkać się z
      położną, która ma być przy porodzie, położna pokazała mi oddział, może
      faktycznie nie ma luksusów ale jest czysto , mały oddzialik ( wczoraj rodziły
      tylko 2 dziewczyny) , wszystko mi opowiedziała ( gdzie, kiedy i po co sie
      leży), umówiłam się z nia na telefon i teraz tylko spokojnie czekać do terminu
      (31,10 lub 11,11)- także ja jestem zdecydowana, potwierdziła żeby faktycznie
      zabrać chusteczki, parę pieluszek i jak sie chce ciuszki dla Maleństwa bo tego
      im brakuje ale mysle, że jak ktos nie będzie mial to też nie będzie problemu.
      Życzę ci szczęśliwego rozwiązania i jak będziesz miała siły po porodzie to
      skrobnij parę słów na forum bo jestem ciekawa co i jak. Pozdrawiam
      Nasza Maleńka ( już waży 2750 )
      tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;16;11/st/20051111/k/ade3/preg.png

    • monia_2005_5 Re: Lutycka - Poznań? 07.10.05, 15:59
      Cześć, ja rodziłam na Lutyckiej w lutym 2003. Nie chcę straszyć, ale na pewno
      nie bębę rodzić tam drugiego dziecka. Poród miałam długi, ciężki. W końcu
      zdecydowali - cesarka(wąska miednica),ale... było za późno, zaczelam rodzić
      córeczkę. Cała sina biedulka. Na około mnóstwo studentów nade mną, ja nie mam
      siły protestować, dziś nie potrafię tego sobie wyobrazić.
      Nie pamiętam kosmetyków dla dziecka, miałam swoje, pieluszki były tetrowe. Po
      porodzie zmuszanie do odciągania pokarmu, bo w 2 dobie myśałam,ze mi pękną
      piersi, a tu nic nie leci. Wyprosiłam wyjście w 3 dobie i okazało sie ze pokarm
      mam ale w niteczkach, nie ma mowy o karmieniu, depresja. ale miałam pisać o
      porodzie: na szczęscie mialam 1 os salę porodową, ale sa tez boksy. Moja
      kuzynka tez tam rodziła - miała cesarkę, ale od pępka w dól cięta, bo robiona w
      ostatniej chwili(wcześniej prawie doba na porodówce, ale ciągle zwlekali). JA
      nie polecam, są inne szpitale. w ciązy byłam na polnej, gdyz zaczelam wzesniej
      rodzic, dla mnie kulturka, nie wiem co mnie naszlo zeby jechac na Lutycka.
      Pomysl. Pisałam nie po to zeby straszyc cie, ale napisalam jak bylo w moim
      przypadku
    • goczis Re: Lutycka - Poznań? 13.10.05, 14:01
      Hej! Ja urodziłam na Lutyckiej 8 dni temu córeczkę. Jak dla mnie opieka w
      trakcie i po rewelacja. Co prawda poród skończył się cc, ale nikt nie czekał i
      nie zwlekał. Po 5 godz. na oksy (poród w42tc był wywoływany) okazało się że
      mała nie wchodzi w kanał rodny i zadecydowano o cięciu.
      Wszycy (no 99%) mili i sympatyczni.
      Koszule, podkłady, ubranka dla dziecka są szpitalne. Można też miec swoje
      koszule i dla dzidzi, natomiast podkłady tylko ich.
      Trzeba miec chusteczki do pupy, jak już ktoś pisał i tych pampków rzeczywiście
      dają 5.
      Jeśli o mnie chodzi to polecam.
      Gosia i Aniela
    • mama_anka Re: Lutycka - Poznań? 17.10.05, 14:37
      Witaj! Ja rodzilam na Lutyckiej w listopadzie 2003 roku i byłam BARDZO
      zadowolona. Zarowno poród jak i opieka poporodowa Ok. Co prawda mialam lekarza
      z tego szpitala, ale nie było go przy porodzie, za to byla polozna, z którą się
      wczesniej na ten poród umówiłam. Bardzo ludzkie traktowanie, dużo pomocnych
      osób, zwłaszcza studentki, które w mojej opinii b. przydawały się zarówno w
      trakcie, jak i po porodzie (byli b. usłuzni i pomocni).
      Drugiego synka tez planuje urodzić na Lutyckiej (dopiero wiosną 2006).
      Acha, nie ma mowy o boksach, to są połączone sale, ale oddzielone normalnymi
      ścianami a nie parawanem! I nie ma "mody" na Lutycką, więc zazwyczaj jest pelen
      luz smile)
      ania
    • viola33 Re: Lutycka - Poznań? 17.10.05, 16:07
      w każdym szpitalu coś jest co może się nie spodobać pacjentkom i nie ma na to
      reguły,także decyzja nalezy do ciebie,zaufaj swojej intuicjii,pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka