kasia_sp 22.02.06, 07:51 dziewczyny, waham się miedzy tymi dwoma szpitalami ... doradźcie proszę, podzielcie się doświadczeniami a w szczególności namiarami na super położne! liczę na was ))) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
o_l_a3 Re: zocha kontra karowa 22.02.06, 08:13 u nas w szkole rodzenia odradzali Karową jesli z ciążą i dzidzią jest wszystko ok, bo to szpital, gdzie trafia wiele kobiet z patologią ciąży, a te które rodzą zdrowe dzidzie bez większych problemów są po prostu olewane- ile w tym prawdy nie wiem, bo tam nie rodziłam... A na Żelaznej rodziło z 10 moich koleżanek, ostatnia z nich całkiem niedawno- 14 utego i wszystkie są wniebowzięte, choć jeden z moich ginekologów też nie polecał tego szpitala ze względu na duży nacisk na porody naturalne... A wybrać musisz i tak sama Ja tam, na Żelazną jestem zdecydowana pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
maja.f Re: zocha kontra karowa 22.02.06, 08:45 I w druga strone: Jesli moze byc cos nie tak, to nie wybieraj Zelaznej, nie sa nalezycie przygotowani na problemy. Tylko czasem wiadomo, ze beda problemy, a czasem przyszlej mamie ciezko to przewidziec... Jesli finanse maja dla Ciebie znaczenie, to Karowa jest troche tansza m.in. za zzo, osobna sale (porownaj sobie cenniki na stronach tych szpitali). Poza tym oba szpitale sa wyremontowane, oba zwlekaja ze zrobieniem cesarki (wspomniany przez o_l_a3 nacisk na porody naturalne). Odpowiedz Link Zgłoś
amwaw Re: zocha kontra karowa 22.02.06, 09:03 bzdura W Żelaznej nie ma nacisku na porody naturalne, nie zwlekają z robieniem cesarki. Ten problem był kilka lat temu, od tego czasu baardzo wiele się zmieniło. Proszę dziewczyny, jeżeli nie macie bladego pojęcia o jakimś szpitalu, a wszystko oparte na "zasłyszeniach" pozwólcie się wypowiedzieć osobom które tam rodziły. Rodziłam na Żelaznej 4 mś temu- spadało tętno dziecka, chcieli mnie natychmiast ciąć, wyprosiłam żeby jeszcze podjęli ostatnią próbę- zmiany pozycji, okazało się, że pomogło i mogłam urodzić naturalnie( dziecko 10 pktów), na Żelaznej tną przy przedłużającym się porodzie, na Żelaznej, jako jedyny szpital w Wwie, uznają względy psychologiczne jako wskazanie do cc. Jeżeli tak wygląda nacisk na porody naturalne to ciekawi mnie jakie są kryteria tego nacisku. Żelazna jest szpitalem II stopnia referencyjności-przyjmuje dzieci od 2 kg i 32tc, aczkolwiek lepiej w tak wczesnej ciąży jechać do jednego ze szpitali z III stopniem referencyjności- m.in. na Karową. Na Karowej lepiej nie rodzić jeżeli jest położenie pośladkowe-tam rzeczywiście każą mimo wszystko rodzić naturalnie( na Żelaznej nie). Poród wspominam super, opieka wspaniała- rodziłam tylko 4h, poród aktywny, przemiła opieka, pełna fachowość, nie byłam nacięta,po porodzie wzięłam prysznic, zjadłam objad i pomaszerowałam na położnictwo(nic mnie nie bolało), po porodzie opieka równie wspaniała- pielęgniarki noworodkowe na medal.Słowem pieje z zachwytu nad ŻelaznąMam naprawde świetne wspomnienia( poród z zoo to pikuś, nie ma czego się bać) z porodu. Następny tylko na Żelaznej. Polecam położną Magdę Witkiewicz. Odpowiedz Link Zgłoś
maja.f Gratuluje! 22.02.06, 09:28 Widze, ze amwaw naprawde jest bardzo zadowolona ze swojego porodu sprzed czterach lat. Bo do tej pory konsekwentnie "reklamuje" Zelazna na tym forum i forum Szpitale. Gratuluje! Odpowiedz Link Zgłoś
amwaw Gratuluje umiejętności czytania!! 22.02.06, 09:37 Poród miałam 4 MIESIĄCE TEMU. ech...ręce opadają... A jak jestem zadowolona z porodu to i owszem -reklamuje- dlaczego nie? Chyba sporo osób zna mój nick z tego forum z czasu jak jeszcze byłam w ciąży, więc raczej się ośmieszasz... Odpowiedz Link Zgłoś
maja.f Re: Gratuluje umiejętności czytania!! 22.02.06, 09:41 Sorry, zwracam honor. Rzeczywiscie jestes zadowolona ze swojego porodu od czterach miesiecy. Odpowiedz Link Zgłoś
majka995 Re: zocha kontra karowa 23.02.06, 00:08 Ja zdecydowanie polecam Karowa. A odnoszac sie dp tych cc które rzekomo robia na Zelaznej bez problemu to musze powiedziec ze dwie moje kolezanki mało zycia nie straciły bo nie chcieli wykonac cc. Zreszta na innym forum czytałam o koszmarach jakie dziewczyny miały na Zelaznej. Do jutra postaram sie to znalesc i wkleic link. Odpowiedz Link Zgłoś
ileczka76 Re: zocha kontra karowa 23.02.06, 10:10 drogie Panie, czy któraś z Was zna może dr Jędrzejewskiego?? polecił mi go podczas usg dr Makowski z Contenty w Pruszkowie. ponoć pracuje w szpitalu przy Żelaznej - chciałabym rodzić w tym szpitalu i dlatego chcę zapisać się prywatnie do któregoś z lekarzy pracujących tam. słyszałyście może o takim lekarzu?? a może polecicie kogoś innego z Żelaznej?? dzięki z góry za info. Odpowiedz Link Zgłoś
gloria2 Re: zocha kontra karowa 24.02.06, 14:36 Wczoraj jak wychodziłam ze szpitala na Żelaznej po poniedziałkowym porodzie i brałam wypis z oddziału noworodków, to przyszła połozna z "nową dostawą" noworodków i przecierając czoło powiedziała: "cholera, dopiero czternasta, a dziś już sześć porodów i same cc". Więc to chyba najlepszy dowód na to, że nie warto się sugerować starymi legendami krążącymi o tym szpitalu. Odpowiedz Link Zgłoś
jadis76 Re: zocha kontra karowa 22.02.06, 09:31 dziewczyno, amwaw rodzila 4 miesiące temu o czym Ty piszesz ? a ja rodzilam 5 miesięcy temu i popieram amwaw w calej rozciąglości po 4 godzinach porodu naturalnego zrobiono mi cc, nikt nie czekal aż dziecku spadnie tętno albo ze mną bedzie coś nie tak ustalono, ze mala nie wstawia się w kanal rodny, zaproponowano cc, a ja się zgodzilam to są bzdury, że na żelaznej zmusza się do porodu naturalnie ja też chwalę ten szpital gdzie się da, bo jestem nim zachwycona Odpowiedz Link Zgłoś
gaba36 Re: zocha kontra karowa 22.02.06, 09:37 Ja po wypowiedzi amwaw nie mam co dodawać. Mam dokładnie takie same wspomnienia, a po porodzie na Żelaznej i po sprostowaniu sobie kilku kretyństw i zabobonów, których się wcześniej nasłuchałam, mogę rodzić naturalnie każdego roku. Wole to niż wizytę u dentysty... . Ale słyszałam również pozytywne rzeczy dotyczące Karowej, dotyczące dobrej opieki i niższych cen. Minus - nie wiem czy to nadal aktualne - studenci przy porodzie i masówka. W sumie pewnie nieważne gdzie się rodzi, ważne, żeby bez problemów i z komfortem psychicznym. Mi ten komfort Żelazna zapewniła w 100%. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_sp Re: zocha kontra karowa 22.02.06, 12:29 a namiarów jak nie widać (poza jedym) tak nie widać Odpowiedz Link Zgłoś
jowinia Re: zocha kontra karowa 22.02.06, 12:39 Również polecam Żelazną. Pierwszy poród 4 lata temu przyjmowała Edyta Dzierżak- Postek - opłacona /nie żałujemy/, następny za 4 miesiące i też już się umówiliśmy, że ona będzie przy nas. Miła, sympatyczna dziewczyna, nie przeszkadza, pomaga, doradza... Opieka po porodzie już gorzej, ale nie narzekam. W każdym razie polecam. A kontakty /i cennik/ z położnymi są na stronie szpitala. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
magdad5 Re: zocha kontra karowa 22.02.06, 12:59 ja tez goraco polecam Zelazn i Magde Witkiewicz. Rodzilam tam 3 lata temu i rodzic bede znowu za 3 miesiace wlasnie z Magda. No i na Zelaznej daja rozpuszczalne szwy a na Karowej szyja normalnymi...srednia to przyjemnosc jak je wyciagaja. No i studenci gapiacy sie w Twoje krocze...srednia radosc. m. Odpowiedz Link Zgłoś
borysek8 Re: zocha kontra karowa 22.02.06, 13:12 Na Karowej mozesz sobie zastrzec ze nie chcesz studentow na porodowce. Odpowiedz Link Zgłoś
tromysza ja z Edytą 1 lutego urodziłam syna 23.02.06, 12:34 Edytą Dzierżak Postek - jest świetną położną. i ja podpisuję się pod tym co pisały dziewczyny- Żelazna jest super. nic dodać, nic ująć. Odpowiedz Link Zgłoś
aggu Re: ja z Edytą 1 lutego urodziłam syna 27.02.06, 17:10 ja z Edyta rodzilam pol roku temu i na pewno kazde kolejne dziecko urodze na Zelaznej rowniez z Edyta )) Porod wspominam jak bajke Odpowiedz Link Zgłoś
lenka_style Re: zocha kontra karowa 22.02.06, 14:00 ja tylko powiem, że to, że w żelaznej zwlekają ze zrobieniem cesarki, to jest ogromna bzdura, ja rodziłam tam 10 dni temu, cesarkę zrobiono mi w 13 godzinie porodu, kiedy nie spadało tętno dziecka i nic się alarmującego na chwilę obecną nie działo po prostu lekarz z położną podjęli decyzję, że poród się przeciąga a nie bardzo widać, żebym mogła urodzić Malutką naturalnie (jest za duża w stosunku do mojej budowy) - i jestem im ogromnie za taką sprawną, nie przeciąganą decyzję, wdzięczna ) więc nie szerzcie dziewczyny mitów o żelaznej aha, dodam, że nie miałam żadnej położnej opłaconej, ta co była na dyżurze zajęła się mną cudownie, nie sądzę, że gdyby była opłacona mogłaby się zająć lepiej, bo naprawdę czułam się cały czas zaopiekowana max mój mąż był ze mną, podczas próby porodu naturalnego i podczas cesarki też Odpowiedz Link Zgłoś
oj_blanek Re: zocha kontra karowa 22.02.06, 17:09 Nie rodzilam na Zelaznej, ale lezalam 3 dni miesiac temu, kiedy zakladali mi szew. I jak juz gdzies tu pisalam na forum, bylo milo, ladnie, sala pojedyncza bo mi firma placi, ale reszta mi sie nie podobala. Tzn, po zostalam ogolona na zero do zabiegu, a ze byla 6 rano, stres i w ogole nie bardzo protestowalam, cewnikowali mnie i (wiem to) i nie wpisali mi tego do karty wypisowej, ani nie podali antybiotyku. Nie zbadali mnie po zabiegu przed wypisaniem, lekarz stawal w drzwach i pytal czy wszystko ok, a skad mialam wiedziec czy ok. Kranik do narkozy zdjeli mi po 3 dniach na wyrazna moja prosbe.A trzy dni lezalam i niby co chwila ktos zagladal czy wszystko ok, ale tak to mozna co kilka godzin zameldowac sie u swojego gin przez tel.Po co szpital. Do szpitala przyjmuje tylko z aktualnymi badaniami bakteriologicznymi, a wychodzac nikt po zabiegu mi ich nie zrobil, antybiotyku po (cewnikowaniu bez potrzeby)mi nie podali rowniez wiec, w 31 tyg oprocz skorczy mam zapalenie drog moczowych ciekawe dlaczego? A aspekt psychologiczny tez byl kiepski, bo 2 dni prze moim zabiegiem z powodu braku zainteresowania czyli nie wykupienia dodatkowo poloznej kolezance wypadla pepowina i zrobili je cesarke w ciagu 10min, wczesniej nie interesujac sie postempem porodu. A ja sie nasluchalam, lezac w pieknej pojedynczej sali, ktora niestety przylegala do bloku porodowego. Rodzaca pojekiwala, ale jej wolno, za to polozna zachowywala sie tragicznie, ja bym taka wygonila. Przez 2-3 godziny krzyczala przyj,przyj, przyjx10 zwiekszajac wyskosc wydawanego odglosu zwariowac mozna. Wiec ja sie zastanawiam nad rodzeniem na Zelaznej bo sie boje! Odpowiedz Link Zgłoś
amwaw Re: zocha kontra karowa 22.02.06, 17:33 blok porodowy jest na parterze ginekologia na 2gim piętrze Odpowiedz Link Zgłoś
cahir4 Re: zocha kontra karowa 22.02.06, 21:03 Ale ekstra jedynki są faktycznie na parterze. Jedna, z tego co pamętam, przylegała do bloku porodowego. Odpowiedz Link Zgłoś
amwaw Re: zocha kontra karowa 22.02.06, 21:14 A to ginekologia ma też extra jedynki i to na dole? Myślałam, ze tylko położniczy.. Odpowiedz Link Zgłoś
superiwona Re: zocha kontra karowa 23.02.06, 08:03 na karowj rodzilam 3 lata temu w zwiazku z cukrzyca ciazowa.mimo iz to patologia ciazy, nigdy nie mialam wynikow przekraczajacych norme. do szpitala przyjeto mnie na tydzien przed porodem. oddzial patologii super, ale straszono mnie duzym dzieckiem i ciezkim porodem. dwa razy wywplywano mi porod zelem kilkukrotnie masowano szyjke( co boli jak cholera).na obecnosc studentow mozna sie nie zgodzic ale to wlasnie oni badali mnie codziennie. na porodowke trafilam 8 dnia po godz.18 bo odeszly mi wody. syn urodzil sie kilka minut po polnocy, nacieto mnie bez pytania. ale bylo tyle rodzacych iz z 3 innymi kobietami po porodzie lezalysmy na sali porodowej poltora dnia- bez mozliwosci odwiedzin ze strony rodziny.spotykalam sie z mezem na korytarzu. po awanturze przeniesiono nas na oddzila. wspomne ze ze wzgledu na cukrzyce i mozliwosc spadku cukru u noworodka po porodzie zostal on zabrany na " obserwacje" i dostalam go po 9 godzinach. nie bede pisala jakie to uczucie czekac tyle na dziecko, wserod mam z bobasami, jedna nawet spytala mnie czy swoje dziecko oddalam!!! w zwiazku z nieobecnoscia syna ze mna bez mojej zgody zostal on sztucznie dokarmiany i zlapal bakterie co spowodowalo przeciagniecie sie naszej wizyty w szpitalu o kolejne 7 dni. maly dostawal antybiotyk 3 razy dziennie po welflonach ma blizny na rekach. polozne z oddialu po 3 dniach juz nawet do mnie zagladaly, wiedzily ze juz sama umiem zajmowac sie dzieckiem. wyjscie ze szpitala bylmoim najszczesliwszym dniem w zyciu. pisze to bo w obecnej ciazy zdecydowalam sie na porod na zelaznej. z polozna !!! nie chce przechodzic koszmaru. jak urodze bede miala porownanie.moze kogos zbulwersuje to co napisalam ale w koncu musialam napisac to co przezylam Odpowiedz Link Zgłoś
superiwona Re: zocha kontra karowa 23.02.06, 09:25 dodam tylko iz syn urodzil sie sn wazyl 3310 miezyl 53 cm. jest zdrowym ,kochanym dzieckiem i z niecierpliwoscia oczekuje narodzin siostry Odpowiedz Link Zgłoś
moreno500 Re: zocha kontra karowa 23.02.06, 15:03 ja słyszałam historię mojej koleżanki z małego miasteczka w lubuskiem (jeden szpital w mieście). położna krzyczała do niej "sraj, Kaśka, sraj". więc przeprośmy tu oficjalnie wszystkie szpitale warszawskie, które sa cudowne, fantastyczne itd. i cieszmy się, że mamy większy wybór, niż niektóre dziewczyny z małych miast. nie wyobrazam sobie, żeby w Warszawie, w najgorszym szpitalu, najgorsza położna się tak zachowała. dodam, że koleżanka nie jest prostą osobą, która nie rozumie pojęcia "przyj". więc niech sobie głośno krzyczą "przyj".... Odpowiedz Link Zgłoś
tuskas Polecam Żelazną... 22.02.06, 21:30 Rodziłam tam 10 miesięcy temu. Wody odeszły mi o 19.20 godzinę później zaczęły się skurcze, po północy podjęto decyzję o cc, Zuzkę wyciągnęli o 1.20 w nocy. Zwlekali?? Wszystko trwało 6 godzin. Nie narzekam. Wręcz przeciwnie. Akcja porodowa nie postępowała, Zuzinka była duża. Pytałam ostatnio moją ginkę (dr Gorzała, bardzo dobra, pracuje w św. Zofii), czy pierwsze cc jest wskazaniem do cc. Odpowiedziała, że niekoniecznie, ale aspekt psychologiczny kobiety jest bardzo ważny. Odpowiedz Link Zgłoś
s.szewczyk A ja Karową 23.02.06, 11:06 Ja porod i pobyt na Karowej wspominam suuuper... i nie wierze, ze zwlekaja z CC jezeli maja podstawy do jej przeprowadzenia. U mnie decyzja zapadla natychmiast, gdy stwierdzono, ze glowka MOZE byc za duza i mozliwe, ze nie urodze naturalnie, albo potrwa to jeszcze wiele godzin. Kilka razy pytano sie mnie o zgode. Rzeczywiscie przez cukrzyce synka przyniesli mi po kilku godzinach od CC i to bylo dosc przykre, ale w kazdym innym szpitalu byloby tak samo. Poza tym przez to, ze CC wyniklo w trakcie porodu zwrocono nam koszty porodu rodzinnego i ZZO, o ktore wczesniej poprosilam. W sumie 800 zl. Moim zdaniem to bardzo wazne, bo jak wiemy porody dosc czesto koncza sie CC. Nie wiem jak na Zelaznej, ale np. na solcu nie zwracaja w takiej sytuacji zadnych pieniedzy tzn za ZZO. Z poloznych z Karowej polecam najbardziej Anne Stasiewicz i Agnieszke Muche. Jednak jest tam wiele super kobiet. Odpowiedz Link Zgłoś
majka995 Re: A ja Karową 23.02.06, 12:07 Ja tez polecam Karową. Wiadomo że każda z nas bedzie polecała ten szpital w którym było jej dobrze, z którego ma dobre wspomnienia. Jeżeli chodzi o mnie to rodziłam tam dokładnie 3 razy. Z czego jeden poród był na oddziale obserwacyjnym, ponieważ miałam przerywaną ciążer z powodu ciężkich wad córeczki. Pozostałe 2 porody już normalne, mam zdrowych synków. Nie mogę powiedziec nawet jednego złego słowa odnośąnie zadnego z oddziałów na których leżałam. Po porodzie córki zajęto sie mną jak nalezy. Miałam zapewnioną opieke psychologa, z dzieckiem choć był to 23 tydzień ciąży wszyscy obeszli się godznie. Choc było wiadomo że umrze to jednak ratowano ja do konca. Wszyscy byli przemili. Jesli chodzi o normalną porodówke to miałam połozną Agnieszkę Muchę , to było przy ostatnim porodzie a przy pierwszym była przy mnie Małgosia Kniaż. Oba porody wspominam bardzo dobrze. Opieka supewr, zarówno nad dzieckiem jak i nad matką. Na poloznictwie również. Z powodu tego że córka miała wady w główce to kolejne moje dziecko zostało gruntownie przebadane , choc miałam usg od Roszkowskiego że jest zdrowy. mimo to przebadali go bardszo dokładnie, za co jestem im bardzo wdzięczna. Moja kolezanka miała rodzić w Wołominie z umówiona połozną. Poród zaczął sie w 35 tyg. i wtedy ta połozna z Wołomina kazała jechac mojej kolezance na Karową mówiąć że nigdzie indziej dziecko nie bedzie miało tak świetnej opieki. Synek leżał kilka tygodni w tym szpitalu i koleżanka powiedziała że tam dziecko nie ma prawa zapłakać bo zaraz jest koło niego jakaś "ciocia". Dzieci są w dobrych rękach i jest mi naprawdę ciężko uwierzyc że szpital mógł czymś dziecko zarazić. Bo tam jest bardzo czysto i sterylnie. Jeśli chodzi o Zerlazną to dwie moje znajome oprzeżyły tam horror i ja nie zdecydowałabym sie tam rodzic. Odpowiedz Link Zgłoś
moreno500 Re: A ja Karową 23.02.06, 12:28 w 35 tc to ta położna żadnej łachy nie zrobiła, oni NIE MOGĄ przyjmowac takich porodów Odpowiedz Link Zgłoś
majka995 Re: A ja Karową 23.02.06, 14:28 Nie bardzo zrozumiałas to co chciałam przekazac. Mi chodziło o to ze wysłała ja własnie na Karowa a nie gdzies indziej mówiac ze to jeden z najlepszych szpitali który zapewni dziecku najlepsza opieke. I nic juz wiecej nie trzeba mówic. Ja nikogo nie zmuszam do rodzenia na Karowej, ale sama musisz przyznac ze jesli chodzi o zaplecze medyczne to Zelazna nie ma szans i to jest w zasadzie najwazniejszy argument, przynajmniej dla mnie, przemawiajacy za [porodem na Karowej. Dla mnie nie było istotne to czy połozne beda mi "lizac tyłek" tylko to ze w razie jakichkolwiek komplikaci moje dziecko jest bezpieczna. Odpowiedz Link Zgłoś
majka995 Re: A ja Karową 23.02.06, 14:33 I mysle ze wiekszosc mam zgodzi sie ze mna, ze bezpieczeństwo dziecka jest sprawa priorytwetowa. A to ze ktos był bardziej miły czy mniej, czy sie krzywo na mnie spojrzał to wszystko jest nieistotne. Byc moze Zelazna jest tez dobrym szpitalem ,ja tam nie rodziłam. Znam tylko opinie kilku kolezanek, a ze opinie te były jak najbardziej negatywne wiec dlatego nie zdecydowałam sie tam rodzic. Odpowiedz Link Zgłoś
moreno500 Re: A ja Karową 23.02.06, 14:58 widzisz, dla mnie ten aspekt "krzywopatrzący" jest równie ważny. jesli chodzi o sprzęt, to nie wdając się w szczegóły mamy kilka szpitali o najwyższym stopniu referncyjności tj. Orłowski, Karowa, Starynkiewicza, IMiD. one przyjmują porody wcześniaków. ja już na taki poród na szczęście się nie załapię (39 tc) i mogę sobie wybrać szpital, w którym rodzę w związku z ciążą niepowikłaną, donoszoną. Żelazna ma II-gi stopień referencyjności, przyjmuje dzieci od 32 tc, więc to też jest nieco lepiej, niż szpitale z I-szym stopniem, które przyjmują porody tylko z ciąż donoszonych. jak już wiele razy ktoś wspominał, to jest zupełnie co innego szpital kliniczny, z najwyższym stopniem referencyjności, wykonujący operacje na maluchach itd. zauważ, że Ty miałaś smutne przejścia z jedną ciążą i naprawdę jesteś w tym momencie w trochę innej sytuacji niż ja, z pierwszą, niepowikłaną, donoszoną ciążą. i inne są potrzeby. nie potrzebuję profesora kardiologi, gdy mi serce szybciej bije podczas oglądania horroru. tyle. niech Karowa zostanie dla tych, które jej potrzebują. Odpowiedz Link Zgłoś
laminja Re: zocha kontra karowa 23.02.06, 10:52 to dwa zupełnie inne szpitale. Żelazna to szpital miejski, a Karowa to klinika AM - ze wszystkimi tego konsekwencjami. Różnią prawie wszystkim. Odpowiedz Link Zgłoś
m125 Re: zocha kontra karowa 02.03.06, 11:41 czy Karowa ma jakas strone internetowa? Podajcie, pls. Odpowiedz Link Zgłoś
majka995 Re: zocha kontra karowa 23.02.06, 15:52 www.dlaczego.org.pl/forum/view.php?bn=nowe_strata&key=1139498317, znalazłam to na forum dlaczego Odpowiedz Link Zgłoś
majka995 Re: zocha kontra karowa 23.02.06, 15:53 mysle ze nie trzeba juz tego komentowac co tam przeczytacie Odpowiedz Link Zgłoś
moreno500 Re: zocha kontra karowa 23.02.06, 16:40 a stryjeczna siostra mojego szwagra starszego brata.....do mnie takie opinie nie trafiają Odpowiedz Link Zgłoś
laminja Re: zocha kontra karowa 26.02.06, 23:22 do mnie też zwłaszcza kiedy są anonimowe, bo można podobnych naprodukować masę na temat każdego szpitala. Odpowiedz Link Zgłoś
mawta Re: zocha kontra karowa 02.03.06, 14:35 Hm, zauważyłyście, że jeśli pojawiają się jakieś negatywne opinie o Żelaznej, to zazwyczaj w kontekście: "moje dwie bratowe tam rodziły...", albo koleżanka, albo ktoś tam. Opinie dziewczyn, które same urodziły na Żelaznej w ogromnej większości są pozytywne! I tego się trzymajmy. Bo wydaje mi się, że wiele osób jest wkurzonych na Żelazną za np. wysokie ceny (to rzeczywiście fakt!), za to że trudno się tam dostać, etc. I stąd pojawiające się głosy negatywne, gdzieś zasłyszane. Ja też tam rodziłam i też bardzo polecam. Z położnych - Jeanette Kalyta, która nie była przeze mnie opłacona, trafiła mi się z dyżuru na ostatnie 3 godziny porodu (wcześniej przez 10 godzin była inna - miła ale nieskuteczna położna). Z Jeanette urodziłam szybko i z uśmiechem na ustach. Polecam! Odpowiedz Link Zgłoś
lula78 Re: zocha kontra karowa 02.03.06, 16:52 Ja rodzilam na Karowej na poczatku lutego i wspominam bardzo fajnie. Porod odbierala polozna Agnieszka Mucha, ktora bardzo polecam. Z ciaza nie mialam zadnych problemow, bo wiem, ze trafia tam duzo kobiet z zagrozonymi ciazami czy cukrzyca. Bardzo milo wspominam wszystkie polozna i pielegniarki, a takze lekarzy pediatrow. Warunki tez super. Jakbym miala jeszcze rodzic, to tylko tam. Odpowiedz Link Zgłoś
agawiaw Re: zocha kontra karowa 03.03.06, 12:24 Dodam swoje cztery grosze do dyskusji. Rodzialam dwa razy na Karowej - oba przez cc. Pierwszy raz z polozeniem miednicowym w 2000 r - po krotkiej probie porodu naturalnego - cesarka i bardzo dobra opieka poporodowa dla matki i dziecka. Stad decyzja o ponownym porodzie wlasnie tam. Drugi porod 2005 r cesarka (planowana), bo druga coreczka tez ulozona miednicowo. Znow bardzo dobra opieka przed i po. Trzeci raz (jesli bedzie) tez planuje na Karowej. Ja tez stalam przed dylematem Karowa czy Zelazna, ale szale przewazyla sytuacja mojej kolezanki, ktora miala zakazenie wewnatrzmaciczne, cesarke na Zelaznej i dziecko z Zelaznej przewiezione do Instytutu Matki i Dziecka. Ale ta sama kolezanka swoje drugie dziecko zdecydowala sie urodzic tez na Zelaznej (widac byla zadowolona) Moim zdanie oba szpitale sa dobre, Karowa lepiej sobie radzi z "trudnymi" przypadkami i tyle. PS. Na Karowej nie zgodzilam sie zeby mnie badali studenci. Odpowiedz Link Zgłoś
schola21 Re: zocha kontra karowa 03.03.06, 12:44 ja rodziłam na Karowej. Zrobili mi cesarkę po 6 godz.jak już było z nami bardzo żle, a zbadano mnie porządnie dopiero jak zazyczyłam sobie znieczulenie. Lekarz powiedział cytuję:"ja was, k...a nauczę badać"-moj synek rodził się twarzą. Chwilę wcześniej położna przekuła mi worek. Lekarz musiał trzymać ręką główke mojego dziecka jak przewożono mnie na operacyjna. Wywalono mnie po dwóch dniach do domu chociaż mówiłam, że strasznie mnie boli. Wrociłam jak rozlał mi się krwiak pod szwem, potem jeszcze zakarzenie... KAROWA-NIE POLECAM!!! Odpowiedz Link Zgłoś