otyllka 03.07.06, 08:46 czy ktoras z Was rodziła w szpitalu w tychach lub cos o nim słyszała? Pytam bo najprawdopodobniej ja sie tam znajde a nie znam opini na jego temat. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
buzka25 Re: Szpital w Tychach 03.07.06, 13:38 hej, ja jeszcze nie rodziłam ale moja kuzynka bardzo sobie chwaliła tamta obsługe, i wogóle. Bardzo miły i żetelny personel. ja chciałam tam rodzic w wodzie ale nie wiem jak wczesniej trzeba sie zapisac i jak wczesniej isc do szpitala ( bo w trakcie porodu to bym mogła nie zdążyć dojechac), tak wiec została mi jedynie Pszczyna ale mam swoją położną wiec sie za bardzo nie martwieozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
adi7903 Re: Szpital w Tychach 03.07.06, 15:13 Rodziłam w Tychach 6 lat temu i byłam zadowolona. Na noworodkach zdarzyły się dwie niezbyt miłe połozne, ale tak jest chyba wszędzie. Teraz też będę rodzic w Tychach (termin na 9 lipca). Byłam niedawno oglądac porodówkę i jest wyremontowana i prezentuje się super. Pewnie są różne opinie o tym szpitalu, ale ja i tak jestem zdecydowana na poród w Tychach. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
alin9 Re: Szpital w Tychach 04.07.06, 10:54 Napiszę tylko tyle: 3 porody i wszyscy żyją. Odpowiedz Link Zgłoś
barbamama-ok Re: Szpital w Tychach 21.07.06, 14:59 może ktoś wie coś jeszcze ? Też jestem zainteresowana Basia Odpowiedz Link Zgłoś
karola_19 Re: Szpital w Tychach 22.07.06, 19:56 W ubiegłym tygodniu leżałam w tym szpitalu na oddziale patologii ciąży, ale dwie dziewczyny z mojej sali rodziły, więc opowiadały , że jest OK. Poród rodzinny kosztuje: w wodzie 150,00 pln , na kole 200,00 pln , a w boxie 150,00 pln . Byłam sobie pooglądać porodówkę i mogę sttwierdzić, że jest czyściutko i nowocześnie. Położna , która nas tam oprowadzała odpowiadała nam na interesujące nas pytania , bardzo miła kobieta ( ok 38-40 lat , włosy półdługie kasztanowe ), właśnie odbierała koleżance poród i była z tej położnej bardzo zadowolona. A jeśli chodzi o lekarzy to bardzo miły jest: dr Izabela Ulman , M.Krzystniak, Aneta Poręba i a. Sobański. Odpowiedz Link Zgłoś