Dodaj do ulubionych

Żelazna RULEZ

21.08.06, 14:09
Dziś moja gin.kazała mi się zgłosić do szpitala. Wymyśliłam sobie Żelazną,
chodziłam do szkoły rodzenia akredytowanej przez ten szpital. A więc jak
uczono nas na owej szkole-dzwonię do punktu konsultacyjnego (zapewne robią
tam KTG i temu podobne historie)ażeby się zapisać (bo ponoć tak trzeba). Pani
pyta kiedy mam termin-mówię że terminy są 3.... ale moja gin.kazała mi
zgłosić się dzisiaj...Oczywiście od razu pytanie o nazwisko gin.-NIESTETY
okazuje się że nieznane owej Pani...nikt z Żelaznej. W związku z tym -
"...jako że sama nie wiem kiedy mam termin..." to ona nie może mi pomóc i że
w ogóle nie ma miejsc, ani czegoś takiego jak zapisy przez telefon...że się
przyjeżdża (dodam że mieszkam 50 km od Warszawy...więc gdybym chciała to mogę
pojechać-na miejscu Pani stwierdzi że dziś już nie ma miejsc i tak sobie
codziennie pojeżdżę). Jednym słowem....nawet jakbym chciała zapisać się za
tydzień to i tak pewnie zostałabym spławiona..... O CO CHODZI ???? CZY TU
MOŻE POMÓC TYLKO MAGICZNE NAZWISKO LEKARZA ????......... zapieniła mnie
straaasznie....czytałam takie piękne opinie o Żelaznej a tu taki klops....
korupcja kwitnie ??
Obserwuj wątek
    • m125 Re: Żelazna RULEZ 21.08.06, 16:31
      ja slyszalam na szkole rodzenia (nie akredytowanej przez Zelazna), ze
      wejsciowka na Zelazna jest wykupienie tzw. uslug komercyjnych.
      osobiscie jednak nie chcialabym tam rodzic ze wzgledu na panujaca o nich opinie
      iz sa tacy w 100% naturalni - brak checi do robienia cesarki w sytuacji
      niemoznosci urodzenia naturalnie + najwyzszy odsetek pozwow sadowych za
      niedotleninie, czytaj porazenie mozgowe dzieci. wiem, bo mam znajoma sedzine,
      ktora akurat ten rejon ma pod soba...
      • gloria2 Re: Żelazna RULEZ 21.08.06, 17:45
        panujaca o nich opinie
        >
        > iz sa tacy w 100% naturalni - brak checi do robienia cesarki w sytuacji
        > niemoznosci urodzenia naturalnie + najwyzszy odsetek pozwow sadowych za
        > niedotleninie, czytaj porazenie mozgowe dzieci. wiem, bo mam znajoma sedzine,
        > ktora akurat ten rejon ma pod soba...
        Zapewniam Cię, że opina ta nie jest zgodna z prawdą.
      • irenan2000 Re: Żelazna RULEZ 21.08.06, 17:47
        Jeżeli chodzi o porody naturalnie to nie do końca jest tak jak piszesz. Jeżeli
        pojawiają się najmniejsze komplikacje masz robioną cesarkę. Natomiast jeżeli
        Twoja ciąża przebiega prawidłowo to oczywiście rodzisz naturalnie.
        Co do przyjęcia do szpitala to na pewno jest łatwiej jak masz z Żelaznej
        lekarza prowadzącego lub położną albo chodziłaś do ich szkoły rodzenia.
        Faktycznie mają oni bardzo dużo pacjętek więc moze tak byc że pierszeństwo mają
        właśnie takie pacjętki a nie że tak powiem z ulicy.
        Pozdrawiam!!!!!
    • moreno500 Re: Żelazna RULEZ 21.08.06, 21:35
      z tym punktem konsultacyjnym to jest tak, ze ponieważ jest mnóstwo chętnych, to
      pierwszeństwo mają "osoby związane ze szpitalem". i wygląda to tak, że zapisuje
      Cię Twój lekarz lub Twoja położna.......
      jeśli chodzi o porody naturalne i cc - na żelaznej ok.30% porodów to cc (można
      pocztać statystyki). to sporo. ja miałam cc w 5 minut po chwilowym spadku tętna
      dziecka. mimo, że tętno wróciło do normy, nikt nie ryzykował zycia mojego
      dziecka.
      jeśli koleżanka pracuje w sądzie w tym rejonie to nie wie, jak to wygląda w
      innych






      • m125 Re: Żelazna RULEZ 21.08.06, 22:35
        kolezanka nie pracuje w sadzie w tym rejonie tylko jest sedzia i akurat ten
        rejon jej podlega. zazwyczaj prawnicy wiedza co sie dzieje w rejonach innych
        sedziow, zwlaszcza jak sa kobietami, ktora rodza dzieci i ten temat jest im
        szczegolnie bliski. z reszta kwestia ilosci pozwow jest faktem i to tez mozna
        zobaczyc w statystykach. niewazne. nie chce akurat o tym dyskutowac, bo to moja
        opinia i nikogo nie zamierzam do niej przekonywac. mam kolezanke, ktora rodzila
        tam 3 doby, podawali jej oksytocyne i nic to nie dalo, dopoki nie zmienil sie
        lekarz dyzurny, ktory stwierdzil za mala miednice i zrobil cesarke.
        • moreno500 Re: Żelazna RULEZ 22.08.06, 01:17
          też ciężko uwierzyć. bo miednicę mierzą przed porodem takim śmiesznym cyrklem.
          • m125 Re: Żelazna RULEZ 22.08.06, 10:17
            powinni mierzyc, a czy mierzy kazdy i wszedzie to chba raczej tego nie wiesz..
            • amwaw Re: Żelazna RULEZ 22.08.06, 10:42
              A Ty chyba nie wiesz, że moreno2005 rodziła w tym szpitalu o którym mowa, a o
              którym Ty słyszysz tylko ploty od znajomych sędzin...
              • m125 Re: Żelazna RULEZ 22.08.06, 11:00
                sluchaj, jak zamierzasz wyzywac swoja frustracje na tym forum, to znajdz sobie
                inny obiekt. jeden porod nie swiadczy o calym szpitalu. a ja nie powoluje sie
                na ploty, jak to gornolotnie nazwalas, tylko na fakty, ktorych jak widac nie
                znasz i trudno Ci przyjac do wiadomosci, ze ktos moze miec inne zdanie niz Ty.
                poza tym ta informacja akurat nie do Ciebie byla kierowana, wiec nie musisz
                wtracac tutaj swoich uwag.
                • amwaw Re: Żelazna RULEZ 22.08.06, 12:45
                  Jakbyś się postarała to znalazłabyś całą masę opisów porodów na Żelaznej-choćby
                  na tym forum.
                  A jeżeli jeszcze bardziej bys sie postarała doliczyłabyś sie choćby 2 porodów w
                  tym wątku-moreno2005 i mojego.
                  Informacja pisana na forum kierowana jest do wszystkich użytkowników-to taka
                  zasada forum jakbyś nie wiedziała.Jeżeli chciałaś skierować uwage do konkretnej
                  osoby trzeba było napisać na priv.
                  Polecam zapoznanie sie z "zasadami forum".
                  Fakty wymagaja dowodów. Pisanie o czymś co Ty jako kobieta usłyszałaś od swojej
                  hipotetycznej koleżanki faktem nie jest.Primo-niby na jakiej podstawie mamy
                  wierzyc, że masz koleżanke sedzine.Secundo-na jakiej podstawie mamy wierzyć, że
                  tej koleżance podlega Zelazna.Tertio-na jakiej postawie mamy wierzyć, że w
                  ogóle jesteś kobietą, a nie nudzącym się w wakacje np. nastolatkiem.Bo osoba o
                  nicku m125 tak twierdzi?I to jest fakt?Bądź proszę powazna-słyszałaś o czymś
                  takiem jak anonimowośc w internecie??
          • m125 Re: Żelazna RULEZ 22.08.06, 10:19
            poza tym nawet jak zmierza to i tak jeszcze musza z tego jakis wniosek
            wyciagnac i cos z nim zrobic.
          • kwiatek1980 Re: Żelazna RULEZ 28.08.06, 09:06
            Nie kazdemu mierza miednice, ja nie mialam;-((, cesarke tez mi za pozno zrobili.
        • amwaw Re: Żelazna RULEZ 22.08.06, 07:55
          > z reszta kwestia ilosci pozwow jest faktem i to tez mozna
          > zobaczyc w statystykach.
          Podrzuć link do tych statystyk- szukam i nie mogę znaleźć.
          > mam kolezanke, ktora rodzila
          > tam 3 doby, podawali jej oksytocyne i nic to nie dalo, dopoki nie zmienil sie
          > lekarz dyzurny, ktory stwierdzil za mala miednice i zrobil cesarke.
          Może to było kilka lat temu-wtedy rzeczywiscie podejście było inne. Bardzo
          wiele zmieniła akcja Rodzić po Ludzku. Nie tylko zresztą na Żelaznej ale i w
          innych szpitalach.Na dzień dzisiejszy taka sytuacja by nie przeszła.
          • m125 Re: Żelazna RULEZ 22.08.06, 10:16
            jak powiedzialam, nie zamierzam dyskutowac na ten temat, wiec raczej Ci linkow
            wyszukiwac nie bede, sorry
            • amwaw Re: Żelazna RULEZ 22.08.06, 10:41
              Tyle, że powołujesz się na statystyki i twierdzisz, że są ogólnie dostepne.
              Więc albo są dostępne i je znasz albo kręcisz i dorabiasz teorie do "Twojego
              zdania".A to już nie jest ładne.
              A jeżeli chodzi o "znajomą sędzinę" hmm...a ja znam Mandarynę i Bruca Willisa i
              papieża też znam wieeeesz?I teraz kto mi udowodni, że nie znam??
              • m125 Re: Żelazna RULEZ 22.08.06, 11:03
                pozostawie bez komentarza poziom Twojej wypowiedzi. ilosc pozwow nie stanowi
                tajemnicy, jesli masz ochote, to sobie poszukaj tych informacji, zeby
                potwierdzic wiarygodnosc moich informacji. mnie nie zalezy na tym, zebys w nie
                uwierzyla, dlatego tez nie zamierzam Ci nic wyszukiwac. to by bylo na tyle.
                • amwaw Re: Żelazna RULEZ 22.08.06, 12:37
                  Skoro nie zależy Ci na tym, żeby ktokolwiek Ci uwierzył to może nie trzeba było
                  pisać o tych pozwach.
                  Ja nie neguję, że są pozwy, że może i jest ich spora ilosc, ale przywykłam do
                  jakichkolwiek konkretów.Natomiast dziwi mnie, że powołując się na statystyki
                  nie możesz nic konkretnego o tym napisać-ani skąd e statystyki, ani gdzie można
                  znaleźć.Ciekawe więc w jaki sposób weszłaś w posiadanie tej wiedzy.
                  I uwierz mi-jeżeli ktos sie nie zgadza z Twoim pogladem to naprawde nie znaczy,
                  że "wyładowuje swoje frustracje na forum".Natomiast takie argumenty w dyskusji
                  świadcza owszem o Twojej frustracji...To by było na tyle;P
        • kasiap1981 Re: Żelazna RULEZ 24.08.06, 13:00
          Dzwiczyny, ja rodziłam na Żelaznej i jestem bardzo zadowolona. Fakt, żeby się
          dostać do szpitala trzeba byc z nim związanym przez polożną lub lekarza
          prowadzacego. Poród na Żelaznej oznacza koszty, ale i opieke której bylam w
          zupełności zadowolona.
          Cc przprowadza sie tam dosyć często - 30% przypadków, jak sa do tego wskazania.
          A sprawa procesów sadowych - cóż. zeby wnieść sprawe do sądu trzeba mieć na to
          kasę, poziom zamozności pacjetek z Żelaznej jest wyzszy niz pacjetek z innych
          szpitali..więc moze stad to wynika, a druga rzecz- niektórzy jak zapłacą te
          1500zł za położną - 800 za salę , 500 za znieczulenie i jeszcze wykupia sobie
          salę jednoosobowa to oczekują niewiadomo czego. To jest szpital a nie Mariot.
          Ja w kazdym razie anow jestem w ciazy.. znów prowadzi mnie lekarz z zelaznej i
          znów zamierzam tam rodzić, a zeby zwiększyć szansę na przyjęcie zastanawiam,
          się nad wykupieniem połoznj chociaż przy pierwszysm porodzie nie korzystałam z
          tej możliwości i byłam super obsłuzona. A wszystkie wiemy, że jak pojawiaja się
          jakieś komplikacje to zawsze na kogos winę zrzucić trzeba.
        • dagg Re: Żelazna RULEZ 24.08.06, 14:27
          m125 napisała:

          > kolezanka nie pracuje w sadzie w tym rejonie tylko jest sedzia i akurat ten
          > rejon jej podlega. zazwyczaj prawnicy wiedza co sie dzieje w rejonach innych
          > sedziow, zwlaszcza jak sa kobietami, ktora rodza dzieci i ten temat jest im
          > szczegolnie bliski. z reszta kwestia ilosci pozwow jest faktem i to tez mozna
          > zobaczyc w statystykach. niewazne. nie chce akurat o tym dyskutowac, bo to
          moja
          >

          Statystycznie tak wyjdzie, bo tam sie rodzi najwiecej dzieci...
          Uważam, że to fantastyczny szpital i kompetentny personel!
          • moreno500 Re: Żelazna RULEZ 24.08.06, 14:57
            generalnie po prostu trzeba tam urodzić, by to wiedziećsmile
        • laminja Re: Żelazna RULEZ 24.08.06, 20:57

          kiedy cztam Twoją wypowiedź nasuwają mi się takie wnioski:

          1. Skoro koleżance podlega ten rejon to jakie ma porównanie - większość
          szpitali w Warszawie leży w innych rejonach. Może one mają jeszcze większą
          liczbę spraw.

          2. A może powiesz ile procent tych spraw szpital przegrywa, bo sprawę może
          założyć każdy, a zawsze znajdzie się coś do czego można się przyczepić.

          3. Kipskim sędzią jest Twoja koleżanka, skoro dzieli się ze znajomymi takimi
          informacjami. Zawód sędziego wymaga odpowiedzialności i dyskrecji, której jak
          widać Twojej koleżance brakuje.

          4. Wątpię żeby Twoja koleżanka rodziła 3 doby, może miała 3 testy oksytocynowe,
          które nic nie dały i dlatego zdecydowano się na cc. Nie wierzę w to, że
          spędziła 3 doby na sali porodowej faszerowana oksytocyną. Jeśli powtarzasz
          informacje z drugiej ręki postaraj się o to, żeby były precyzyjne i wiarygodne.
    • amwaw Re: Żelazna RULEZ 22.08.06, 07:39
      Miałam lekarza z Żelaznej.
      Miałam własną położną z Żelaznej.
      Rodziłam w terminie kiedy nie było aż takich problemów z dostaniem sie do
      szpitali.
      Na ktg musiałam czekać 3 dni.3 dni a nie 5 dlatego, że badanie wykazało
      bradykardię u dziecka.Zapisywałam się osobiście.
      Skoro aż tak Ci sie tam nie podoba to może po prostu rodź gdzie indziej?
      • agamamaoli Re: Żelazna RULEZ 22.08.06, 09:39
        > Na ktg musiałam czekać 3 dni.3 dni a nie 5 dlatego, że badanie wykazało
        > bradykardię u dziecka.Zapisywałam się osobiście.

        Na Karowej takiego problemu nie miałam - dostałam się na ktg w dniu kiedy
        lekarz zlecił mi to badanie, trochę panie marudziły, że nie zapisałam się
        (wystarczy dzień wcześniej telefonicznie), ale przyjęły - tam tylko w sumie
        jeżdżąc na ktg dosyć długo czeka się na swoją kolej - przeważnie ok 1 godz + 20
        min ktg + 1 godz. czekanie na lekarza który zrobi opis. Pozdr A
        • brandy2 Re: Żelazna RULEZ 22.08.06, 11:20
          tzn..nie miałaś żadnych powiązań z Karową ?? ani lekarza...ani nic z tych
          rzeczy ??
          • amwaw Re: Żelazna RULEZ 22.08.06, 12:50
            To może weź pod uwagę karową.
            Jezeli na Żelaznej są takie tłumy i masz marne szanse na przyjęcie, a do tego
            jesteś negatywnie do nich nastawiona( a naprawde-nastawienie jest b wazne
            podczas porodu bo potrzebujesz czuc sie tam bezpiecznie) to chyba nie jest
            najlepszym wyborem.
            A Karowa to swietny szpital.
    • brandy2 Re: Żelazna RULEZ 22.08.06, 08:11
      no i powiedzcie mi mamusie co mam zrobić...narazie jeżdżę na KTG do miejscowego
      szpitala (i samo to jest straaaszne-mój miejscowy szpital jest tragiczny)... a
      gdy minie jeszcze jakiś tydzień a dzidzia nie będzie chciała się wymeldować..to
      już wiem że zapewne z Żelaznej mnie spławią jak nie będzie akcji porodowej-
      nawet jak będzie miejsce...jak radzicie ?? może któraś miała taką sytuację ?
      • brandy2 Re: Żelazna RULEZ 22.08.06, 08:41
        ....bo boję się że taka sytuacja może mnie spotkać w każdym szpitalu... "...bo
        nie rzucam nazwiskami lekarzy..."
        • m125 Re: Żelazna RULEZ 22.08.06, 10:21
          w trakcie akcji porodowej to Cie raczej w zadnym szpitalu nie splawia. jakos
          trudno mi w to uwierzyc..
      • tzka Re: Żelazna RULEZ 22.08.06, 10:34
        Skoro zależy Ci na porodzie na Żelaznaj, to podpisz umowę z położną. Dzieci nie
        rodzi się co miesiąc, więc IMO warto wydać nieco kasy, by urodzić wyczekiwanego
        maluszka w takich warunkach, jakie Ci odpowiadają. A nie martwić się, czy
        przyjmą, gdzie i czy w ogóle...
        • brandy2 Re: Żelazna RULEZ 22.08.06, 11:13
          jaaasne - pomyślałam o tym.....tyle że teraz jestem w 40 tygodniu smile a w tym
          roku jest taka dzicz na zamawianie położnej że gdy próbowałam znaleźć
          jakąkolwiek z Żelaznej 2 miesiące temu na mój poród...wszystkie były już
          zajęte...
          • tzka Re: Żelazna RULEZ 22.08.06, 12:14
            _Naprawdę_ skontaktowałaś się ze wszyystkimi 15-toma położnymi, które mogą
            odbierać indywidualne porody (tinylink.com/?LjxRpb3sBI)? Raczej wątpię...
            Od niedawna działa także prywatny Dom Narodzin - www.domnarodzin.pl/.
            Poród znacznie tańszy, niż w Zośce. Może do rozważenia?
            • brandy2 Re: Żelazna RULEZ 22.08.06, 12:20
              WSZYSTKIE 15... wiesz nie mam zamiaru Cię o tym przekonywać...jak masz chęć to
              sprawdź sama.....
              i bardzo proszę..jeśli masz zamiar wyrażać jakieś swoje sarkastyczne uwagi to
              może zmien forum-bo ja nie piszę tu po to żeby się pokłócić - tylko dlatego że
              potrzebuję wsparcia i porady....i nie wiem w jakim celu miałabym zmyślać (???)
              • tzka Re: Żelazna RULEZ 22.08.06, 12:35
                brandy2 napisała:

                > WSZYSTKIE 15... wiesz nie mam zamiaru Cię o tym przekonywać...jak masz chęć
                to
                > sprawdź sama.....

                Mam już wybraną położną. Rodziliśmy z nią pierwsze dziecko, drugie (w marcu
                p.r.) też zamierzamy. Postaramy się o to, by urodzić tak, jak chcemy.

                > i bardzo proszę..jeśli masz zamiar wyrażać jakieś swoje sarkastyczne uwagi to
                > może zmien forum-bo ja nie piszę tu po to żeby się pokłócić

                Widzę, że jesteś podenerwowana. Niemal do każd3ej osoby w tym wątku się tak
                zwracasz... Pod koniec ciąży zdenerwowanie jest raczej normalne. Zwłaszcza, że
                nie wiesz, co masz teraz począć. Ale to już wyłącznie Twoja wina. Odpocznij
                może. smile

                > - tylko dlatego że
                > potrzebuję wsparcia i porady....i nie wiem w jakim celu miałabym zmyślać (???)

                Nie twierdzę, że zmyślasz. Dziwne mi się po prostu wydaje, że wszystkie 15
                położnych nie jest w stanie Cię przyjąć. Ale może rzeczywiście to mało
                prawdopodone, skoro zabrałaś się za to nieco za późno...
                A pomóc Ci się staram. Podałam namiar na Dom narodzin. Znam Panią Kasię
                osobiście, bardzo miła i profesjonalna położna. Uważam, że DN to dobra
                alternatywa wobec niepokoju, gdzie przyjdzie Ci urodzić i pukania do szpitali w
                celu wyżebrania przyjęcia.
                • tzka Re: Żelazna RULEZ 22.08.06, 12:39
                  tzka napisała:
                  > Niemal do każd3ej osoby w tym wątku się tak
                  > zwracasz...

                  Tu przepraszam. Pomyliłam Cię z m125.
                  Iwona
              • laminja Re: Żelazna RULEZ 22.08.06, 20:48
                możesz wynająć lekarza.
    • moreno500 Re: Żelazna RULEZ 22.08.06, 15:05
      to już nie pierwsza informacja, że wszystkie położne z Żelaznej zajęte - chyba
      w wakacje jest naprawdę dużo porodów.
      a jeśli chodzi o opinie na temat szpitali - obowiązuje zasada, że wyrażamy
      swoje opinie, a nie zasłyszane. w 90% przypadków złe opinie o żelaznej to te "z
      trzeciej ręki". oczywiście są też prawdziwe "wtopy" tego szpitala, ale jak
      wiadomo, coś może się zdarzyć wszędzie.
      brandy, prawda jest taka, że jak się "wymyśla" żelazną czy karową, to rzeba
      liczyć się z odesłaniem nawet wtedy, gdy ma się swojego lekarza i swoją
      położną....i nie jest to korupcja, po prostu chętnyc jest więcej, niż szpital
      może przerobić
      • tzka Re: Żelazna RULEZ 22.08.06, 17:10
        moreno500 napisała:

        > prawda jest taka, że jak się "wymyśla" żelazną czy karową, to rzeba
        > liczyć się z odesłaniem nawet wtedy, gdy ma się swojego lekarza i swoją
        > położną...

        Podpisanie umowy z położną gwarantuje przyjęcie do szpitala. W końcu gdzie ta
        położna, zatrudniona w 'Zośce' ma wykonywać pracę, do której w imieniu szpitala
        się zobowiązała, jak nie w tym właśnie szpitalu?
        • amwaw Re: Żelazna RULEZ 22.08.06, 18:30
          Niestety-nie gwarantuje.Jak wszystkie sale są zajęte to gdzie ma delikwentka
          urodzić?Na Izbie Przyjęć porodu nie przyjmą.Położne zresztą uczciwie o tym
          uprzedzają.Opłata jest po usłudze a nie przed.
        • moreno500 Re: Żelazna RULEZ 22.08.06, 21:04
          potwierdzam, nie gwarantuje, mówi o tym położna przy podpisaniu umowy (nie
          wiem, czy tzka korzystałaś z tej usługi, ja korzystałam, pytałam o to i wiem to
          na 100%). jeśli nie ma miejsc, to nie ma i tyle. w praktyce kombinują, jak
          mogą, aby przyjąć. mojej położnej raz zdarzyło się, że dla jej pacjentki z
          podpisaną umową nie było miejsca na patologii i musieli ją odesłać gdzieś
          indziej. no a potem nie sądzę, aby z tej innej patologii jechała do zośki na
          sam poród...
          • tzka Re: Żelazna RULEZ 22.08.06, 22:04
            moreno500 napisała:

            > (nie
            > wiem, czy tzka korzystałaś z tej usługi, ja korzystałam, pytałam o to i wiem
            to
            >
            > na 100%).

            No, właśnie korzystałam. Ale było to prawie 3 lata temu i możliwe, że AŻ tak
            oblegany ten szpital nie był, jak teraz... No i w święta Bożego Narodzenia
            rodziliśmy, więc ruch był mniejszy. wink

            > jeśli nie ma miejsc, to nie ma i tyle. w praktyce kombinują, jak
            > mogą, aby przyjąć.

            W końcu to czysty biznes dla szpitala, więc niech kombinują. smile

            > mojej położnej raz zdarzyło się, że dla jej pacjentki z
            > podpisaną umową nie było miejsca na patologii i musieli ją odesłać gdzieś
            > indziej.

            W umowie nie ma niczego o patologii. wink
            • moreno500 Re: Żelazna RULEZ 23.08.06, 17:10
              nie ma. ale jeśli jesteś po terminie i poród wywołują, to przyjmują na
              patologię - ja rodziłam w 42 tc, żadnych oznak itp. na patologii spędziłam
              raptem kilka godzin, ale jednak. więc ten aspekt też jest ważny, bo nie zawsze
              poród się sam zaczyna
    • joas_1972 Re: Żelazna RULEZ 23.08.06, 14:14
      Niestety to co napisala brandy2 jest prawda... Mialam podobna sytuacje 2 dni
      temu. Z tym, ze pani wprost powiedziala mi, ze zaprasza "do innego szpitala
      polozniczego". A u mnie sytuacja jest taka, ze juz dwojke dzieci urodzilam na
      Zelaznej. Trzecie tez chcialam tam urodzic, ale nie lubie byc przymuszana do
      podpisywania umowy. Moj lekarz juz nie pracuje na Zelaznej, polozna z ktora
      rodzilam dwojke dzieci wyjechala za granice. Bylam gotowa podpisac z nia umowe,
      bo wie jak u mnie przebiegaja porody, kiedy jest kryzys (w sumie ciezkie
      przypadki). Ale trudno, nie chce byc stawiana pod sciana.
      Bardzo mi bylo przykro, bo dwurotnie w tej ciazy wyladowalam na Izbie przyjec i
      bylam milo przyjeta, zaopiekowano sie mna nalezycie. Malo tego polozna i lekarz
      pamietali mnie z poprzednich pobytow!! A wiec kij zawsze ma dwa konce...
      • imiriam Re: Żelazna RULEZ 28.08.06, 10:39
        Rodziłam na Żelaznej ponad tydzień temu z tzw. "ulicy", nikt mnie nie pytał czy
        jestem w jakiś sposób związana ze szpitalem.
        Ponadto dwukrotnie miałam robione ktg-pierwsze 3 tygodnie temu na zlecenie
        lekarza prowadzącego, drugie w dniu porodu (zostałam odesłana do domu, bo
        zapisał się tylko jeden skurcz, chociaż miałam je już co 5 minut, ale z uwagą,
        że pewnie wrócę jeszcze do nich tej nocy, i rzeczywiście po 1,5 godz. byłam z
        powrotemwink) i wtedy także nikt nie marudził, ani nie odsyłał mnie do innego
        szpitala.
        Ponadto miałam chyba wielkie szczęście, bo za każdym razem (czyli 3 razy)
        wchodziłam na izbę przyjęć bez czekania, bo nie było żadnych kobiet.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka