Dodaj do ulubionych

IMID-Kasprzaka w W-wie

IP: *.* 05.05.02, 16:13
Jak jest obecnie na oddziale położniczym na Kasprzaka? Chcemy tam rodzić poniekąd z przymusu-zaplecze medyczne dla mnie, ale przeraża mnie wizja podobno jednego "punktu sanitarnego" na cały oddział położniczy, a 250 zł/doba w pojedyńczym pokoju to trochę drogo zwłaszcza przy możliwej cesarce. I jaki jest personel-czy możecie kogoś polecić? Sprawa jest dość pilna, bo to koniec 33 tygodnia. Pozdrawiam-Kasia
Obserwuj wątek
    • Gość: mika Re: IMID-Kasprzaka w W-wie IP: *.* 05.05.02, 17:14
      Jeśli nie masz tam nikogo typu lekarz, położna to może być różnie.Ja też chciałam tam rodzić ale przez 14 dni od korygowanego terminu upierali się, że to jeszcze nie pora i w rezultacie poszłam do innego szpitala, gdzie ginekolog był zdziwiony, że mnie tak długo przetrzymali tymbardziej, że łożysko było już zwapniałe. Tam jest chyba za duża masówka.Poza tym wrzuć ten temat na szukanie. Na forum było już bardzo dużo niestety niepochlebnych opinii o tym szpitalu.
      • Gość: Malech Re: IMID-Kasprzaka w W-wie IP: *.* 10.05.02, 22:13
        Jeśli chcesz czuć się pewnie jak naszybciej znajdż tam sobie lekarza i połozną.Umów sobie ten poród.Pamiętaj,że jeśli przyjdziesz z ulicy możesz być nieprzyjęta z braku miejsc.Ja rodziłam tam pod koniec grudnia 2001 i swój pobyt wspominam tak sobie.Szykowałam się na poród w innym szpitalu ale mój synek postanowił przyjść na świat w 32 tygodniu i wylądowałam na Kasprzaka (ze wzgledu na dziecko - najlepsza neonatologia w W-wie).Miałam wskazania do natychmiastowej cesarki ,a zwlekając z nią doprowadzono do tego,że odkleiło mi się łozysko i dostałam krwotoku.Cesarkę zrobiono dosłownie w ostatniej chwili w pełnej narkozie.Bardzo bałam się o dziecko ale nie przypuszczałam w najgorszych myślach,że mogłabym w ogóle nie zobaczyć mojego maleństwa,i że mogłoby zostać beze mnie.Zresztą przeglądając forum spotkałam się już z opinia jednej z dziewczyn,że na Kasprzaka czekają z cesarką do ostatniej chwili nawet w bardzo nieciekawych okolicznościach.Co do sanitariatów to się zgadza -jest jedna łazienka.Prysznice są czesto zapchane.A po cesarce mozesz liczyć na salę dwuosobową(jeśli jest tłok to trzy-)Jeśli z dzidziusiem będzie wszystko w porządku będziesz się nim już musiała zająć po 12 godzinach od c.c.Do domu wyjdziesz po 3,góra 4 dobach.Ja wyszłam dopiero po ośmiu dniach.Tak więc musisz to wszystko przemyśleć.Ale jeśli sobie wszystko przygotujesz powinno być o.k.To mimo wszystko jest szpital kliniczny ,a jeśli chodzi o pediatrów są super.Jeśli miałabym rodzic drugi raz na pewno brałabym pod uwagę ten szpital -tylko z wyprzedzeniem bym tam sobie wszystko zorganizowała
        • Gość: Katiek Re: IMID-Kasprzaka w W-wie IP: *.* 11.05.02, 07:56
          Dziękuję wam bardzo. W środę idziemy obejrzeć oddział na Kasprzaka. Widzieliśmy już na Solcu i mi się tam podobało...Co do umówionej położnej i lekarza, to stawki są tam wysokie i trochę ponad naszą kieszeń-ewentualnie szarpniemy się na pojedyńczą salę. Co do nieprzyjęcia-raczej mi nie grozi, bo już mam skierowanie do ich szpitala i to z ich przychodni przyszpitalnej, choć to dopiero 34 tydzień. Napiszę więcej w środę, pozdrawiam i czekam na kolejne wiadomości. Kasia
          • Gość: mamula Re: IMID-Kasprzaka w W-wie IP: *.* 12.05.02, 22:00
            hej,moze to nawet ja bylam ta dziewczyną, ktora mowiła o kasprzaku, ze czekaja do ostatniej chwiliwinkU mnie tak było wlasnie. choc z tego, co wiem, jest to ogolnopolska tendencja.W moim przypadku nie do konca bylo jednoznaczne podjecie decyzji o cesarsce.Bardzo rozzalona po porodzie nie widziłam moze tego. No coz, mialam powody, dziecko z 3 punktami w 1 minucie.(ale w 10 juz 10 pkt)Ale na szczescie jest ok.Ja nabralam dystansu, poglebilam wiedze na ten temat.Pomimo tego, co tam bylo, chyba bym sie zdecydowala jeszcze raz, pod pewnymi wszakze warunkami. Przede wszystkim bylabym pewniejsza siebie i kategorycznie żądala wyjasnien w trakcie.Mimo,ze rozmawiano ze mną.Poród-postawe lekarzy i połoznej oceniam pozytywnie.Pediatria cudowna poza przypadkiem dr W. ktory chyba jest fajnym gosciem (i dobrym lekarzem-to na pewno) ale nie lubi rozmawiac z matkami. Pewne niedociagniecia tez byly (nie bede opisywac)Natomiast dzieci z problemami widzilam przez szybke sa traktowane fantastycznie.najgorsze, co mnie tam spotkalo to traktowanie przez polozne juz na oddziale . nie pomagaly karmic, pokrzykiwaly, robily łaskę o wszystko. Nie wszystkie-były 2 ok.Ale to mało. Ale i na nie jest sposób-trzeba skarżyć ile wlezie, gonić i sie w ogole nie przejmowac. Albo wysłać meza-przybiegna w podskokach.Ja tez wybrałam ze wzgledu na zaplecze medyczne.Mimo,ze koleznaki sie skarzyly (dokladnie na to, co mnie spotkalo lub na podobne kwestie) Dlatego zawsze na hasło Kapsrzak reaguje (juz coraz rzadziej, didzia ma 2 lata i powoli przestaje byc dzidzią a zaczyna byc slodką gadułą)Myślę, że takie ryzyko ponosi sie wszedzie niestety. Dlatego polecam przed porodem ćwiczenia z asertywnosci.;)Moja znajoma oplacila polozna i jakos specjalnie lepiej nie miala.Choc teraz przypominam sobie,ze dostala miejsce w 2-ce a ja w 3-ce. ALe to naprawde nie mialo dla mie znaczenia. Choc panie po fizjologicznych porodach lezaly po 8 w sali :(((Zycze, abyś dobrze wybrała.Wszystko bedzie dobrze. Nie zmarnuj tych pieknych chwil lękiem, strachem. Ciesz sie z tego, co Cie spotka. Poproś rodzinę o pomoc-to bardzo ważne.I nie daj się, gdziekolwiek bedziesz rodzić.Pozdrawiam :)
    • Gość: 21081970 Re: IMID-Kasprzaka w W-wie IP: *.* 14.05.02, 04:17
      Hej, Ja moją córeczkę urodziłam na Kasprzaka. Faktycznie fabryka mogę Ci jednak polecić bardzo dobrą i życzliwą i niezwykle konkretną panią dr Rymkiewicz, która świetnie poprowadziła mój poród, jest zresztą lekarzem prowadzącym moją drugą ciążę. Mam do niej 100% zaufanie. Niestety obecnie aby urodzić u swojego lekarza (któregokolwiek) w instytucie trzeba wpłacić na fundację 1200 zł a to dla mnie trochę dużo, zwłaszcza, że nie spodziewam się komplikacji, więc Majeczkę urodzę na Solcu - bo intymniej. Zdaje się jednak, że tam również za przyjazd lekarza jest taka sama stawka :(Jeżeli chciałabyś dowiedzieć się czegoś więcej lub dostać telefon do dr Rymkiewicz to pisz bez wahania na priv cinakmaga@poczta.onet.pl. Chętnie odpowiem, Gośka
    • Gość: PATryc Re: IMID-Kasprzaka w W-wie IP: *.* 14.05.02, 19:39
      Mojego Patryczka urodzilam na Kasprzaka we wrzesniu 2001. Jestem b. zadowolona z obslugi medycznej w tym szpitalu. Moge polecic swietna i b.mila polozna p. Monike Rejer, ktora wspierala mnie podczas porodu (mowila jak oddychac, jak przec, etc). Wlasciwie wszystkie polozne i lekarze byli zyczliwi. Jednak nie sa chyba do konca kompetentni i nie mozna im zaufac. Podczas mojego porodu wyszlo na jaw "drobne" niedopatrzenie: lekarz nie zrobil mi USG (a moim zdaniem powinien!!!) i Patryczek urodzil sie przyduszony, poniewaz mial pepowine dookola szyi. Polozna powiedziala mi po wszystkim, ze gdyby nie krotki porod (na lozku lezalam ok. 1,5 godz) dziecko mogloby sie udusic!!!!!!!!!!!!Gdyby nie ten fakt szpital na Kasprzaka polecilabym jako placowke dysponujaca dobrym sprzetem medycznym i wykwalifikowana kadra. Na sali poporodowej lezala ze mna dziewczyna, ktora urodzila w 23 tygodniu ciazy!!!, a dzieciaczek spokojnie sobie rosl, jadl i przybieral na wadze w inkubatorze (ktorych nie ma w innych szpitalach).
      • Gość: Katiek Re: IMID-Kasprzaka w W-wie IP: *.* 15.05.02, 18:19
        Dziękuję za opinię. Dziś byliśmy zobaczyć oddział i się bardzo rozczarowaliśmy. Potraktwano nas jak uciążliwych intruzów(Położna oddziałowa) a oprowadzała nas miła, ale niezbyt zorientowana pani asystent. Sala porodowa jest straszna i nie ma co liczyć na intymność-pokazano nam salę na której właśnie rodziła kobieta-bardzo ją przepraszamy, ale naprawdę nie wiedzieliśmy. Jeśli więc nie będziemy musieli, to się nie zdecydujemy na poród tam.
    • Gość: mostrowska Re: IMID-Kasprzaka w W-wie IP: *.* 17.05.02, 10:47
      Jestem baardzo zdziwiona Twoją opinia o Instytucie. Owszem nie ma tam kolorowych firanek i różowej pościeli, co owszem jest miłe ale nie najważniejsze. Jest to szpital kliniczny, gdzie w pierwszej kolejności stawia się na nowoczesny sprzęt do ratowania zycia. Miałam planowe cesaskie cięcie w Instytucie trzy mies. temu bo maleństwo mimo nieudanego obrotu zewnetrznego nadal ułożone było miednicowo. Wcześniej mieliśmy rodzić rodzinnie na Karowej, gdzie porodówka jest ładniejsza i sale są pojedyncze. Zdecydowaliśmy się jednak na Kasprzaka, bo zdrowie Małej i moje wydał nam sie ważniejsze.Na sali operacyjnej i później na pooperacyjnej połozna była cały czas ze mna mimo, ze nie płaciliśmy. Dzidziuś tez najpierw po operacji zstał z tatussiem, a po jakiejś godzinie, jak już ze mną się uporano i trochę odzipnęłam - dostałam ją już na zawsze. Później na położniczym było ciężko-to prawdza, że na pierwszą dobę przydała by mi się opieka, żeby za każdym razem do karmienia nie wołać położnej, ale na toaletę i te inne sprawy naprawdę nie zwara się uwagi, co innego jest ważniejsze. A po cesarskim lezy się w dwójce albo w trójce. Myślę że wszędzie można trafić na miłych ludzi. A jeżeli są nie mili, to na pewno są mimo wszystko profesjonalistami. Koleżanki, ni zapominajmy , że to jest baaardzo trudna i odpowiedzialna praca.Mama 3 mies. Julinki
      • Gość: mamula Re: IMID-Kasprzaka w W-wie IP: *.* 18.05.02, 23:55
        Nie przesadzajmy z ta trudnoscia i odpowiedzialnoscia. Połozna na oddziale ma pomagac kobietom, wykonywac zabiegi zlecone przez lekarzy, miec na oku oddzial i byc uprzejma aby zlagodzic przykre doznania i nie powodowac nowych. To duzo, ale nie przesadzajmy.Te panie nie decyduja o zabiegach, porodach, operacjach.Ich rola jest służebna. One sa po to zeby ulzyc pacjentkom.Połozne na sali porodowej sa ok, bo sa pod ostrym butem dr R.Zreszta one nie podejmuja decyzji o porodach tylko lekarze. One asystuja i sa w trakcie zas final jest z udzialem lekarzy.Mowie o tych na oddziale.O pomocy przy myciu, to ja nawet nie pomyslałam.Raz o mało zreszta nie rozdarlam sie na poł, bo jeszcze nie wiedziałam,ze podłoga w łazience jest tam notorycznie sliska.Jak sie przychodzi do pracy na nocny dyzur, to chyba nie po to, aby spac i byc wielce obrazona,ze matka prosi o pomoc w przystawieniu dziecka do piersi.Albo mloda dziewczyna na pooperacyjnej, nawet mila, ale wiecznie niezadowolona ,ze cos chcemy (niech panie wreszcie przestana dzwonic)A była jedna na 2 pacjentki.I jej koleznaka-no chodz juz wreszcie na telewizje, bo herbata, to ci zupelnie wystygnie.Sa chyba jakies granice przyzwoitosci.A ja idac do szpitala i bedac po przejsciach wolałabym sie nie uzerac z babsztylami, ktore nie przestrzegaja postanowien swojej umowy o prace, bo mam swoje problemy...A ta pani jest w pracy.I to z tej pracy czerpie tez źrodlo nowych zleceń.Prywatnych i nieopodatkowanych, a daj im Boże.Dlatego nie poddawajmy sie terrorowi tych pan, tylko dlatego ,ze ich zwiazki zawodowe sa bardzo głosne. Nie dajmy sobie wmowic,ze sa biedne, a taka odpowiedzialna praca. Kazdy pracuje i kazdy ponosi jakas odpowiedzialnosc.Jesli zas zmieniło się tam na lepsze, to bardzo się cieszę.pozdrawiam:)
    • Gość: melenka Re: IMID-Kasprzaka w W-wie IP: *.* 24.05.02, 15:06
      Ja rodziłam na Kasprzaka ponad rok temu, z "kupioną" położną. Mimo skierowania z przychodni przyszpitalnej nie zostałabym przyjęta w trakcie porodu (9 cm rozwarcia), gdyby nie ta fundacyjna danina. Więc należy rozwiać wątpliwości - skierowanie nie jest gwarancją przyjęcia. Należy pamiętać, że tak na oddziale jak i w przychodni rządzą niepodzielnie wiecznie niezadowolone położne. Porodu nie wspominam dobrze. Nie pytano mnie o zgodę na podawanie leków, nie informowano o przebiegu porodu, konsultacje przeprowadzano szeptem i na moje pytania odpowiadano nerwowym "wszystko w porządku". Już ilość personelu przy porodzie nie świadczyła o tym "wszystko w porządku". Lekarz postanowił o cesarskim cięciu i podczas, gdy przygotowywał salę, położne postanowiły dosłownie wypchnąć malucha. Gdy wrócił nie krył wściekłości z takiego obrotu sprawy... dziecko - jak się okazało - było owinięte wokół klatki piersiowej pępowiną - i stąd notowano spadki tętna. USG tuż przed czy podczas porodu - nie było mowy.Sala poporodowa 5 osobowa z potwornymi położnymi. Szastające się, opryskliwe. Moje dziecko nie ssało od porodu przez 12 godzin - orzekły, że to normalne. Na szczęście pojawiła się "moja" położna i zmusiła malucha do ssania. Od tej pory nie było problemu. Nie zauważyłam nawet jakiegokolwiek odruchu pomocy. Kobieta leżąca obok mnie twierdziła, że nie ma pokarmu. Nikt tego nie sprawdził, położne od razu podały dziecku wodę z glukozą. I to jest szpital popierający naturalne karmienie... Znalazłam się w innym świecie, gdy trafiłam do płatnej, pojedyńczej sali z łazienką... Położne miłe, nawet same rozbierały i ubierały maleństwo. Teraz znowu muszę znosić humory położnych w przychodni przyszpitalnej. Niewyobrażalne, jak źle (poza bardzo nielicznymi wyjątkami) można traktować pacjentki, jak pacjentki mogą przeszkadzać w nic-nie-robieniu, w piciu kawy, w narzekaniu jak to jest źle, albo opowiadaniuo imieninach u cioici. jestem świadkiem takich scen co najmniej 2 -3 razy w miesiącu. Tak nie powinna wyglądać obsługa w szpitalu formatu IMiD. jednak, ponownie ze względu na dziecko, właśnie tam będę rodziła. Sale porodowe nie są tragiczne (byłyście w Bielańskim?), aczkolwiek nie może być mowy o pełnej intymności, nie wspominając o łazience.Podsumowując- jeżeli ktoś szuka miłej, wyprzedzającej myśli obsługi, komfortowych warunków, intymności - to nie tutaj. natomiast można znaleźć doskonałą opiekę nad noworodkiem i bezpłatny poród rodzinny.
      • Gość: kamila1 Re: IMID-Kasprzaka w W-wie -do Melenki IP: *.* 24.05.02, 17:59
        Melenka, a jak wygląda sprawa w szpitalu bielańskim? Co prawda mam już skierowanie na Kasprzaka, ale nie jestem do końca przekonana co do trafności wyboru - słyszałam bardzo wiele sprzecznych opinii, które nie daja mi spokoju.
        • Gość: melenka Re: IMID-Kasprzaka w W-wie -do Melenki IP: *.* 24.05.02, 18:12
          Doświadczenia z lutego 2001: Sala porodowa w Bielańskim przypomina mi nieco stajnię :) łóżko-parawanik-łóżko-parawanik-etc. Łóżko pamięta z pewnością chwile, kiedy ja się na jednym z nich rodziłam - niewygodne, bez regulacji. Jest jedna salka porodu rodzinnego. Znam jednak wiele dziewczyn zadowolonych z porodu w tym szpitalu.Kasprzaka, jak napisałam, może nie jest szpitalem najbardziej przyjaznym matce, ale dla mnie najważniejsze jest dobro dziecka, stąd moja decyzja.
      • Gość: melenka Re: IMID-Kasprzaka w W-wie IP: *.* 24.05.02, 18:18
        I jeszcze w ramach ciekawostki - widziałam przed chwilą wypowiedź prof. Chazana (Ex-obecny? dyrektor IMiD), na temat propagowania karmienia piersią. O tym, jakie są dobre strony takiego rozwiązania, że warto. Jak zderza się taka wypowiedź szefa z tym, co robi jego personel (a raczej czego nie robi).
        • Gość: Malech Re: IMID-Kasprzaka w W-wie IP: *.* 24.05.02, 20:20
          Melenko zgadzam się z tobą w 100%.Te położne na Kasprzaka to jakieś jedno wielkie nieporozumienie.Ja szczególnie żle wspominam jedną taką młodą opryskliwą siksę z sali porodowej.Nie znam jej z nazwiska -taka młoda szczupła brunetka z póldługimi włosami-dała się we znaki nie tylko mnie ale również mojej wspóltowarzysce.Gdyby nie to ,że spacyfikowano mnie totalnie-miałam cesarkę i rodziłam w pełnej narkozie-to chyba bym się powlokła do Chazana z awanturą jaki on personel zatrudnia!!!Ja również po kilku dniach zdecydowałam się na prywatny pokój z łazienką (spędziłam łącznie na Kasprzaka 8 dni) i również odczułam zmianę uczuć personelu na o wiele serdeczniejszą.W ogóle mam wrazenie ,że na parterze( tam gdzie znajduje się patologia ciąży) jest zdecydowanie milej.Ja porównuję Kasprzaka z Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi,gdzie leżalam jakiś czas na podtrzymaniu ciąży.Tam jest o niebo lepiej.Sale dwuosobowe z łazienkami bardzo sympatyczne pielęgniarki i położne.Kompetentni i kontaktowi lekarze,którzy troszczą się zarówno o ciebie jak i o twoje nienarodzone maleństwo.Dobrze zorganizowane zaplecze:można coś zjeść,zrobić zakupy spożywcze,kupić prasę,książki ,kosmetyki,coś dla maleństwa,skorzystać z fryzjera,kosmetyczki,poczty,jest bankomat.Gdybym była mogła to bym rodziła w tej Łodzi!I cały czas się zastanawiam dlaczego nie może tak być na Kasprzaka???Melenko trzymaj się dzielnie -nie daj się tym okropnym babom,które wygląda mi na to,że znalazły się w mieście w pierwszym pokoleniu i im woda sodowa do głow uderzyła (lagodnie mówiac).Pozdrawiam Gonia
          • Gość: melenka Re: IMID-Kasprzaka w W-wie IP: *.* 24.05.02, 20:51
            Jezus Maria, chcę do Łodzi!!! Babska przebrzydłe, oprócz bardzo nielicznych niestety wyjątków... A ta czarna nie miała przypadkiem troszkę nieładnej cery (jakby po ospie czy trądziku?). Mam termin pod koniec roku i już się boję.. Nie porodu, a tego, że nie będzie tej cholernie drogiej pojedyńczej sali poporodowej. Czego się nie robi dla dziecka! na razie walczę z pielęgniarkami w przychodni i połykam ich teksty -np. "mnie tu w ogóle nie powinno teraz być" lub "pacjentki nas zawsze w coś chcą wrobić".
          • Gość: Malech Re: IMID-Kasprzaka w W-wie IP: *.* 24.05.02, 21:28
            Melenko!Ta czarna ma ładną cerę-w przeciwieństwie do swojego charakteru.Chętnie bym ją zidentyfikowała z imienia i nazwiska.Może ktoś nam w tym pomoże!W kazdym bądż razie jej trzeba albo unikac albo od razu pogonić.Na tej sali porodowej była rowniez druga położna -też brunetka ale starsza koło 40-tki-bardzo sympatyczna(szczupła,wysoka, włosy równo obcięte, tuż poniżej policzków).Z nią naprawdę mozna rodzić.Co do płatnych pokoi-to są już dwa i tłoku do nich nie ma (250zł doba).Poza tym tak jak ty uważam ,ze dla dziecka jest to najlepszy szpital w W-wie i zyczyłabym reszcie personelu by był taki jak pediatrzy i personel pomocniczy z neonatologii. Jeszcze raz serdecznie pozdrawiam-nie daj sięsmile))) GONIA
            • Gość: melenka Re: IMID-Kasprzaka w W-wie IP: *.* 24.05.02, 22:11
              No właśnie z tymi pokojami bywa różnie... Jak rodziłam w zeszłym roku to nawet chciałam sobie zarezerwować te luksusy-ale nie można. Tak się złożyło, że oba były zajęte (i to tak na dłużej), na szczęście w mojej drugiej dobie jedna z tych pań wyszła - i nareszcie mogłam zmrużyć pierwszy raz od 30 godzin (czyli od porodu) oko. Na tyle jednak dobrze się poczuliśmy, że wyszliśmy już następnego dnia. Chciałaby dusza do raju za pieniądze, ale też nie zawsze może. mam nadzieję, że tym razem będę miała lepszą sposobność wydać pieniądze. Dla porównania - pokój na Starynkiewicza 150 pln, w Damianie 350pln... pozdrawiam, mel
              • Gość: mamula Re: IMID-Kasprzaka w W-wie IP: *.* 25.05.02, 10:57
                Dziewczyny,ja po swoim porodzie 2 lata temu, interweniowalam u prof. Chazana. podnosiłam tez zarzuty dotyczacych babsztyli. bylo dla mnie smieszne,ze na salach wisza plakaty unicefu z dzieciaczkiem pieknie obejmujacym piers mamy, a ja mam takie problemy i zero pomocy.Jedyna , ktora mi oferowaly to dokarmianie dziecka strzykawka.prof. mi wiele wyjasnil. M.in. to,ze on nie ma za co zatrudnic lepszych poloznych.ZA pensje, ktora on moze zaoferowac przychodza tylko takie. niestety nie bardzo moge sie z tym zgodzic. uwazam, ze wystarczy dobry nadzor i kontrola, ktorej tam ewidentnie brakuje. Zreszta opryskliwosc i chamstwo to generalna zasada w panstwowej sluzbie zdrowie.To jest demoralizacja.W Kasprzaku ewidentnie brakowalo mocnej reki. Byla chyba jakas przelozona , ale nie bylo jejewidac. Wszyscy bali sie dr R. Raz poskazrylysmy sie pediatrze dr. N. Od razu wszystkie zaczely biegac. Wiec to jest metoda. Bo jak sie siedzi cicho, to tak jest.A co do pediatrii, to wiem,ze jest swietna. Ale jedna sytuacja mnie zastanawia. Mialam problemy z przystawianiem. Wielokrotnie zwracalam sie o pomoc.Wracam do domu i za jakis czas dostaje wypis ze szpitala. Czytam,ze dziecko mialo zaburzenia metabolizmu, co bylo prawdopodobnie spowodowane problemami z ptrzystawianiem do piersi. A on sie tak darl,ze to nie bylo tajemnica. Dlaczego lekarz, kiedy dostal takie wyniki natychmiast nie wyjasnial ze mna sprawy i nie zainteresowal sie,ze dziecko jest niedozywione po prostu. Tylko napisal i do statystyki.A ja zawsze pytalam dr W. czy wszystko w pozradku-odganial mnie jak natretna muche.Pomijam zachowanie jednej z lekarek pediatry, jak mnie informaowala o niedotlenieniu dziecka. Nigdy tego nie zapomne.Wiec ta neonaotlogia, choc bardzo dobra, ma tez swoje niedociagniecia.Dlatego TRZEBA ICH GONIC I SIE NIE BAC!!!!!!!!!!!!!!!Teraz jak by przyszlo , co do czego -dam im popalic. Juz nie moge sie doczekac. Nigdy wiecej pokory, grzecznosci, cichosci. One tylko czekaja na prywatne zlecenia i lapy wyciagaja.DO roboty, a jak nie, to kamienie tluc.ps. ktoras z Was pisala o usg w czasie porodu. Mi zrobili. i nic nie wykazało, a dziecko bylo owiniete. usg niestety nie zawsze wszystko wykazuje.
                • Gość: melenka Re: IMID-Kasprzaka w W-wie IP: *.* 28.05.02, 11:44
                  No tak, jeżeli nie wiadomo o co chodzi - to chodzi o pieniądze? Ale czy to oznacza, że w innych "państwowych" - czyli publicznych placówkach, gdzie można znaleźć milsze położne, zarabia się więcej? Nie sądzę. A propagowanie karmienia piersią sprowadza się chyba faktycznie do występowania prof. Chazana w TV. Sami ginekolodzy nie mają zbyt głębokiej wiedzy w tej dziedzinie. Kiedy okazało się, że jestem w ciąży, a karmiłam jeszcze synka, rady były skrajne - karmić dalej, natychmiast przestać.No i w kupie siła. Tylko skąd znaleźć tę siłę? Na oddziale wszystkie dziewczyny są jak owieczki, boją się narazić królowym dyżuru. Im większy dystans czasowy dzieli mnie od czasu porodu, tym bardziej jestem wzburzona zachowaniem tych bab - pokrzykiwanie, komenderowanie, nawet cienia życzliwości, nie wspominając o pomocy. Jak ja przeżyję kolejny połóg?... mel
                  • Gość: mamula Re: IMID-Kasprzaka w W-wie IP: *.* 28.05.02, 13:35
                    Jak to jak? Chyba nie zamiezrasz sie im poddawac.Bo ja JUZ WIEM, ZE NIE!!!!!!! Co moga Ci zrobic? Nic. Przeciez nie beda zlosliwie utrudniac Ci porod i potem opieke nad dzieckiem, bo za to groza im powazne konsekwencje.To jest takie silowanie-kto wygra.I trzeba przyjac konwencję tych bab.Do pana po pańsku do chama po chamsku.Mysle, ze i tak mamy polowe sukcesu-mamy doswiadczenie i wiemy jak reagowac.A poza ty, jesli masz takie przezycia-napisz skarge do dyrektora szpitala.Im wiecej takich sygnalow tym lepiej.
                  • Gość: Monika25 Re: IMID-Kasprzaka w W-wie IP: *.* 02.06.02, 18:10
                    Ponad rok temu urodziłam w IMiDz bliźniaki.Najbardziej uciążliwe były dla mnie warunki-byłam 3 razy przenoszona na różne sale.Na koniec znalazłam się w sali gdzie było 6 Mam i 8 Dzieci (bylo ciężko,zwłaszcza w nocy).Wybrałam ten szpital nie pod względem własnej wygody,ale bezpieczeństwa dzieci.Mają dobrze wyposażony Oddział Intensywnej Terapii dla noworodków i w razie komplikacji są w stanie pomóc dziecku na miejscu bez przewożenia do innego szpitala.Na opiekę też nie mogę narzekać.Myślę,że w każdym szpitalu zależy od tego na jakiego człowieka się trafi.Zyczę powodzenia Monika
                    • Gość: mamula Re: IMID-Kasprzaka w W-wie IP: *.* 03.06.02, 09:23
                      Ja trafiłam na cały skład, bo lezałam tam przez 5 dni. Niektore panie widziałam po kilka razy.I tylko 2 były ok. ZA mało, za krotko...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka