ccleo 27.11.06, 10:06 Hej cy ktos wie, kiedy ruszy znowu strona Domu Narodzin? Juz dawno czytalam, ogladałam, teraz chcialam cos doczytac i męzowi pokazac i ciągle, chyba od 3 tygodni 'w budowie'! Ktos moze sie z nimi kontakował? cleo Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kania_kania Re: Dom Narodzin (Warszawa)-kiedy ruszy strona zn 29.11.06, 11:00 Ja sie kontaktowalam, strona wroci od stycznia. proponuje zadzwonic do Pani Kasi (telefon na stronie) i po prostu umowic sie na spotkanie i obejrzenie DN. Pozdrawiam, Kania (zdecydowana na porod w DN) Odpowiedz Link Zgłoś
andzia84 Re: Dom Narodzin (Warszawa)-kiedy ruszy strona zn 29.11.06, 13:27 kania, czekam z niecierpliwością na twoją opinie, mam termin na lipiec i bardzo chciałabym tam rodzić Odpowiedz Link Zgłoś
mika313 Re: Dom Narodzin (Warszawa)-kiedy ruszy strona zn 29.11.06, 16:07 Dziewczyny!!! Podajcie jakieś ceny proszę. Odpowiedz Link Zgłoś
kania_kania Re: Dom Narodzin (Warszawa)-kiedy ruszy strona zn 29.11.06, 17:20 2,5 tysiaca + 3 wizyty u lekarza + ewentualnie szkola rodzenia, ktory wspolpracuje z DN Kania Odpowiedz Link Zgłoś
ccleo Re: Dom Narodzin (Warszawa)-kiedy ruszy strona zn 29.11.06, 21:48 Dzięki, Kania! a Ty juz tam bylas? i wlasnie o te szkole rodzenia chcialam spytac- to moja druga ciaza, w pierwszej chodzilam do dobrej szkoly Fundacji Rodzic po Ludzku- sądzisz, ze musialabym raz jeszcze tym razem w DN chodzic? pewnie mam ejszcze milion pytan, ale pomecze moze prowadzace cleo Odpowiedz Link Zgłoś
kania_kania Re: Dom Narodzin (Warszawa)-kiedy ruszy strona zn 29.11.06, 22:00 Pani Kasia wspolpracuje z ta Fundacja, wiec mysle, ze Wam "zaliczy" szkole rodzenia. Nam nie zaliczyla, bo moj maz nigdy nie mial z porodem i noworodkiem do czynienia (mam dzieci z poprzedniego zwiazku). Kania Odpowiedz Link Zgłoś
andzia84 Re: Dom Narodzin (Warszawa)-kiedy ruszy strona zn 30.11.06, 08:14 Powiem szczerze że miałam nadzieje że te 3 wizyty i szkoła rodzenia zawierają się już w tych 2.5 tys., a tak to ta suma wychodzi wyższa, oj droga to impreza Odpowiedz Link Zgłoś
imbirka Re: Dom Narodzin (Warszawa)-kiedy ruszy strona zn 30.11.06, 09:00 Powiem szczerze że miałam nadzieje że te 3 wizyty i szkoła rodzenia zawierają > się już w tych 2.5 tys., a tak to ta suma wychodzi wyższa, oj droga to impreza W ramach tych 2,5 tys. masz 3 konsultacje z położną z DN, poród, pobyt razem z osobą towarzyszącą 24 h po porodzie z ciągłą opieką położnej, wizytę neonatologa oraz poporodową wizytę położnej w domu. No i oczywiście kontakt z położną jak tylko coś się dzieje. Więc jeśli porównasz ten koszt z kosztem porównywalnych usług w szpitalu, to nie wychodzi tak drogo. Odpowiedz Link Zgłoś
kania_kania Re: Dom Narodzin (Warszawa)-kiedy ruszy strona zn 30.11.06, 10:27 Nie, w tych 2,5 tysiaca, masz lokum (na czas porodu i pelna dobe po) wyzywienie po porodzie (przez ta dobe), pelna opieke poloznej przed, w trakcie i po porodzie + wizyte do 6 tygodniu po porodzie u Ciebie w domu, wizyte neonatologa w pierwszej dobie zycia (do 10h po urodzeniu) dziecka, w razie problemow karetke i przewoz do szpitala na Madalinskiego, oraz 3 wizyty u poloznej w trakcie trwania ciazy. Ja sie umowilam, ze zamiast szkoly rodzenia odbedziemy dwa spotkania podczas zajec szkoly w DN (kazde kosztyuje 60 zl) odnosnie porodu i tego co sie dzieje po nim lub umowimy sie na dwie indywisualne wizyty u poloznej (kazda 70 zl). Koszt wizyty u dr Czeczelewskiej w Wolominie to 35-45 zl/wizyta. Podczas wizyty masz wszystko, razem z USG Tak wiec, kwota spokojnie zamyka sie w 3000 zl. Jesli lekarz Cie nie zakwalifikuje do porodu w DN wciaz mozesz sie umowic (w ramach zaliczki - 1000zl) z polozna, ze ona zorganizuje i poprowadzi twoj porod w szpitalu w Wolominie. Dla mnie ta oferta przebija wszystkie inne. Widzialam DN, rozmawialam z Pania Kasia, bylam na pierwszej wizycie u dr Czeczelewskiej. Wszystko jest robione porzadnie, dopiete na ostatni guzik. Kania Odpowiedz Link Zgłoś
andzia84 Re: Dom Narodzin (Warszawa)-kiedy ruszy strona zn 30.11.06, 11:06 W sumie macie rację, że jeśli wszytsko zamyka się w kwocie 3 tys to nie jest źle. Niektóre szkoły rodzenia z tego co wiem są bezpłatne i może można się na taką załapać? Odpowiedz Link Zgłoś
kania_kania Re: Dom Narodzin (Warszawa)-kiedy ruszy strona zn 30.11.06, 11:45 Mysle, ze nie bedzie problemu - aczkolwiek lepiej zadzwonic i sie dopytac. Oficjalnie pod opieka poloznej i lekarza z DN powinnas byc od 22 tc. Od tego czasu do dnia porodu powinnas odbyc 3 wizyty u lekarza i 3 wizyty u poloznej. Kania Odpowiedz Link Zgłoś
andzia84 Re: Dom Narodzin (Warszawa)-kiedy ruszy strona zn 30.11.06, 12:00 Na razie jestem dopiero w 8 tc więc jeszcze dosyć wczesnie pewnie ok 16 tc zadzwonię tam i się wybiorę żeby wszystko zobaczyć i popytać Odpowiedz Link Zgłoś
ccleo Re: Dom Narodzin (Warszawa)-kiedy ruszy strona zn 30.11.06, 14:08 Nie wiedzialam, ze od 22 tyg trzeba tma byc 'pod opeika'! musze sie pospieszyc z tym umawianiem. u mnie juz koncowka 17! i przekonac męża, ze tym razem uda sie bez szpitala poprzednio bylismy ptzygotowani do porodu domowego z pania Irena Chołuj- niestety komplikacje i w nocy na Solec trafiłam cleo Odpowiedz Link Zgłoś
ccleo Re: Dom Narodzin (Warszawa)-kiedy ruszy strona zn 08.12.06, 10:06 Strona nie dziala, ale czy jest jakis mejl? jak sie skontaktowac? po prostu tam rpzyjechac? dzieki cleo Odpowiedz Link Zgłoś
andzia84 Re: Dom Narodzin (Warszawa)-kiedy ruszy strona zn 08.12.06, 11:45 tutaj masz dane nr telefonu i inne: Adres: Centrum Usług Położniczo-Pielęgniarskich ?Dom Narodzin? s.c. ul. Głogowa 28A 02-638 Warszawa tel.: (0-22) 898 29 03 0-509 405 445 e-mail: info@domnarodzin.pl Odpowiedz Link Zgłoś
kania_kania Re: Dom Narodzin (Warszawa)-kiedy ruszy strona zn 10.12.06, 11:07 Moze i strona nie dziala (tzn nie ma tam zdjec itp) ale jest komplet informacji - wystarczy na nia wejsc: www.domnarodzin.pl/ Kania Odpowiedz Link Zgłoś
ccleo Re: Dom Narodzin (Warszawa)-kiedy ruszy strona zn 09.12.06, 23:04 Dzieki -zadzwonię czekam tez ciagle,a z wypowie sie ktos, kto wlasnie ta urodzil dziecko! cleo Odpowiedz Link Zgłoś
polonka Poród w Domu Narodzin 10.12.06, 19:13 Oto adres gdzie znajdziecie opis porodu w DN . Pozdrawiam kobieta.gazeta.pl/rodzicpoludzku/1,70807,3749208.html Odpowiedz Link Zgłoś
ccleo Re: Poród w Domu Narodzin 10.12.06, 19:43 No tak, znam ten tekst.. ale czekam, az ktos z WAS sie wypowie albo że ma termin na maj i sie wybiera cleo Odpowiedz Link Zgłoś
kania_kania Re: Poród w Domu Narodzin 10.12.06, 20:29 Ja mam na marzec i sie wybieram Kania Odpowiedz Link Zgłoś
ginmann Re: Dom Narodzin (Warszawa)-kiedy ruszy strona zn 10.12.06, 20:10 Moje kochane panie. Z punktu widzenia lekarza instytucja taka jak dom narodzin i podobne to totalna pomyłka. Wyobrażałem sobie zawsze, że matki chcą dziecku zapewnić 100% bezpieczeństwa. A co jak się przedwcześnie odklei łożysko? A co jak dzieciak okręci się ciasno pępowiną? A co jak macica nie będzie się chciałą obkurczyć po porodzie? Wiele z patologii ma miejsce w II okresie porodu. Często na wydobycie są minuty. Często na ratowanie matki przy krwotoku są minuty... A tu.... dupa blada. Karetką na Madalińskigo.... To trwa wieczność. Nie rozumiem was kochane pacjentki... Odpowiedz Link Zgłoś
kania_kania Re: Dom Narodzin (Warszawa)-kiedy ruszy strona zn 10.12.06, 20:36 Ja sie wybieram do Domu Narodzin wlasnie dlatego, ze chce zapewnic i dziecku i sobie maksimum opieki i bezpieczenstwa. Nie zycze sobie klucia mnie, ciecia bez potrzeby, przyspieszania poorodu, bo sie komus dyzur konczy itp. Chce ciszy, spokoju i komfortu - te elementy maja olbrzymi wplyw na przebieg porodu. Chce, zeby osoby bedace przy mnie wiedzialy co sie dzialy, zeby personel ze mna rozmawial a nie traktowal mnie, jak nic nie wiedzaca babe, ktora ma zalatwic tylko kase z NFZ za kolejny porod. Chce, zebysmy to ja i dziecko byli na pierwszym planie a nie zly dzien poloznej, czy niewyspanie lekarza. Nie wystarczy sie zdecydowac na porod w Domu Narodzin. Trzeba jeszcze pomyslnie przejsc badania u lekarzy wspolpracujacych z DN. Jesli cokolwiek jest niepokojacego - nie dadza zgody na taki porod. Ja jestem juz po jednej takiej wizycie. U obcej dla mnie Pani Dr zostalam dokladnie zbadana i wypytana o wszystko - jak nigdy wczesniej... Po rozmowie z polozna prowadzaca DN mam coraz wiecej zaufania. Z DN do Madalinskiego na piechote jest 5 minut, a w momencie przyjazdu do porodu jest zabukowana karetka, ktora w razie czego przyjezdza od razu z lekarzem po rodzaca. Trwa to mniej wiecej tyle samo, co przewiezienie i znieczulenie do cesarki Najpierw zdobadz komplet informacji - a pozniej krytykuj. Kania Odpowiedz Link Zgłoś
ccleo Re: Dom Narodzin (Warszawa)-kiedy ruszy strona zn 11.12.06, 17:27 Kania-to będę cię ścigać wiosną ginman- rozumiem, ze ine rozumiesz, ale wazne, ze MY rozumeimy SIEBIE cleo Odpowiedz Link Zgłoś
kania_kania Re: Dom Narodzin (Warszawa)-kiedy ruszy strona zn 11.12.06, 18:01 Ja rozumiem lekarzy - naogladaja sie roznych sytuacji i uwazaja, ze KAZDEJ rodzacej kobiecie poza szpitalem to sie przydarzy... Ja jednak wychodze ze zdrowego zalozenia, ze skoro dwa porody mialam szybkie, lekkie i bez komplikacji (poza bezsensownym nacinaniem, mimo, ze dzieci byly malutkie, i przyspieszaniem, bo dr sie dyzur konczyl), to spokojnie moge sprobowac rodzic w miejscu, gdzie nie lekarz jest najwazniejszy, a wlasnie rodzaca. Jakim cudem w innych krajach da sie rodzic w domu z sama polozna, a w PL TYLKO szpital ma zagwarantowac bezpieczny porod? I jesli TYLKO szpital gwarantuje bezpieczny porod, to skad tyle dzieciakow jest niedotlenionych po porodzie (wloasnie w szpitalu)? Takich pytan mam duzo wiecej, ale nikt nie umie udzialic mi na nie odpowiedzi. Ciesze sie, ze Pani Kasia wraz z innymi poloznymi prowadzi Dom Narodzin, bo to rokuje jakies szanse na prawdziwie ludzki porod. Kania Odpowiedz Link Zgłoś
mim288 Re: Dom Narodzin (Warszawa)-kiedy ruszy strona zn 12.12.06, 10:19 Coś w tym co piszesz jest na rzeczy. Przeciez przed porodem mozna zrobic dużo badań i ocenić ryzyko. U wielu kobiet wiadomo, że sn się nie da (i nie wiem po co u nas zawsze trzeba "próować" - we Francji np. pierwszym wskazaniem do planowanego cc jest zbyt wąska miednica - nikt nie usiłuje "próbowac" niemożliwego), a z kolei wiele kobiet nie potrzebuje nacięcia, oksytocyny i innych tego typu wynalazków (a tak nawiasem mówiąc jesli już czegoś potrzeba, co właśnie szpital mógłby zapewnić to zzo, ale akurat z tym w naszych szpitalach kiepsko). Więc nie ma co dramatyzować i straszyc porodem poza szpitalem, w wielu krajach kobiety tak rodzą a urazów okołoporodowych znacznie mniej niż u nas (np. kraje skandynawskie), zresztą wiele kobiet od zawsze rodziło w domu (moja prababcia w ten sposób urodziła 12 zdrowych dzieci, wiem że teraz inne czasy ale to chyba nie zmienia faktu, że nie każda kobieta potrzebuje rodzić koniecznie w szpitalu. Odpowiedz Link Zgłoś
ginmann Re: Dom Narodzin (Warszawa)-kiedy ruszy strona zn 12.12.06, 18:56 Cieszę się kochana pacjentko że rozumiesz. Ot choćby wczoraj mielismy krwotok poporodowy, lało się jak z kranu. Leki dożylne, doodbytnicze, do macicy, podkłuwanie naczyń zstępujących szyjki macicy, toczenie krwi. Udało się.... bo szybko, bo w szpitalu. Tak, my lekarze jesteśmy spaczeni, ty na pewno będziesz miała szybki i łatwy poród czego ci serdecznię życzę i pozdrawiam. Jednak nie przekonasz mnie o bezpieczeństwie miejsca takiego jak DN. Ja też nie chcę cię przekonywać. Wypowiadam tylko swoje zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś
kania_kania Re: Dom Narodzin (Warszawa)-kiedy ruszy strona zn 12.12.06, 21:13 No wiec pytam, po raz kolejny, dlaczego w krajach, w ktorych rodzenie w domu lub w osrodkach typu Dom Narodzin, nie ma wyzszej smiertelnosci poloznic w wyniku komplikacji? Dlaczego nie ma wiekszej ilosci niedotlenionych dzieci? Dlaczego nie ma wiekszej smiertelnosci noworodkow? Moja gin tez najpierw powiedziala NIE, nawiazala do roznych wydarzen, ktore moga sie zdarzyc podczas porodu. Po czym po chwili ciszy, gdy juz skonczyla sama z siebie powiedziala, ze ona jest skrzywiona zawodowo, bo do prawidlowego porodu lekarz jest wzywany pod sam koniec, glownie po to, zeby obejrzec rodzace sie lozysko lub zszyc krocze. A najbardziej pamieta sie te traumatyczne wydarzenia, ktorych nie ma wcale tak duzo. Statystyka przemawia na korzysc rodzenia w spokojnych, niezmedykalizowanych warunkach, gdzie rodzaca jest w centrum uwagi i gdzie rodzaca zna miejsce i ludzi troche dluzej niz tylko od wejscia na Izbe Przyjec. Wiem, ze zdarzaja sie rozne sytuacje, ale one zdarzaja sie rowniez w szpitalu i nawet tam nie zawsze lekarze, majacy sprzet pod reka na czas sa w stanie zareagowac odpowiednio. Niestety nawet ten idealny szpital nie jest w stanie zagwarantowac mi poczucia bezpieczenstwa, za to Dom Narodzin jest w stanie zagwarantowac mi spokoj. I jeszcze jedno pytanie - wczoraj mieliscie krwotok, a kiedy wczesniej taki krwotok mial miejsce? Ja wiem, ze jesli mi morfologia sie nie poprawi, to nikt nie wyda zgody na porod w Domu Narodzin, bo anemia grozi wlasnie krwotokiem. Ale o takich rzeczach wiedza i UPRZEDZAJA lekarze kwalifikujacy. Wiesz, jesli chcesz dyskutowac, to wysuwaj argumenty a nie stwierdzenia na zasadzie "Tak, my lekarze jesteśmy spaczeni, ty na pewno będziesz miała szybki i łatwy poród". Bo dyskusja polega na ARGUMENTOWANIU a nie unoszeniu sie honorem. To jest wlasnie cos, co mnie odstrecza od szpitala. Poczucie wszechwiedzy lekarzy, brak checi do ROZMOWY z pacjentka (po co rozmawiac, kiedy mozna wydac dyspozycje i zniknac), nieumiejetnosc argumentacji i nieumiejetnosc przyznania sie do bledu, gdy sie go popelni. Moze, jak lekarze zaczna traktowac innych ludzi, jak rownych sobie, to szpitale beda bardziej przyjazne? Kania Odpowiedz Link Zgłoś
aurelkax Re: Dom Narodzin (Warszawa)-kiedy ruszy strona zn 23.04.07, 11:40 Jakby takie miejsca jak DN były zagrazajace bezpieczeństwu dzieci czy matek to zadna polozna nie dostawałaby zgody na prowadzenie takiej działlnosci. A o porodach czytałoby się w prasie jako skandalicznych praktykach narazających zdrowie i zycie kończacych się w sądach... A jakoś tak nie jest. A krwotoki poporodowe sie zdarzają owszem, czesto właśnie dlatego, że w szpitalu dziecko jest wyciskane na siłe przez lekarza, który sie wrecz kładzie na brzuchu kobiety, albo dlatego, że łozysko niemalze natychmiast po urodzeniu dziecka jest wyciagane na siłe. Nikomu nie chce się czekać , aż łozysko naturalnie sie urodzi... Odpowiedz Link Zgłoś
patyk.od.zosi Re: Dom Narodzin (Warszawa)-OT 14.12.06, 23:52 cleo, moje gratulacje _______ pozdr., patyk Odpowiedz Link Zgłoś
ccleo Re: Dom Narodzin (Warszawa)-OT-Patyk 15.12.06, 22:59 PATYK -) dzieki! --- a tka to -koelznaka napisala, ze dostala umowe z DN (kilkanascie storn)i ze juz nie jest tak pro-nastawiona po lekturze tejże. Ponoc sa jakies niescislosci i po Nowym Roku idzie tam na rozmowe wyjasniac. to i ta novum- przy mojej probie domowego porodu nijakiej umowy nie mialam czekam az mi przesle! cleo Odpowiedz Link Zgłoś
owianka Re: Dom Narodzin (Warszawa)-kiedy ruszy strona zn 16.12.06, 09:11 Dziewczyny, zgadzam się z Waszymi argumentami w stu procentach. Wytłumaczcie mi jednak jedno - czemu nie rodzicie w domu? Przecież w żadnym domu narodzin nie będziecie się czuć lepiej, swobodniej i bardziej u siebie niż we własnym. W moim domu to położna jest gościem, a ja jestem u siebie. (Cudownie jest leżeć po porodzie we własnym łóżku, naprawdę!) Czy decydująca dla Was jest ta karetka i bliskość szpitala jakby co? Bo jeśli tak, to czemu nie np. Iatros, gdzie atmosfera i cena jest ponoć podobna, a bezpieczeństwo o wiele większe? Rodziłam trzy razy w szpitalu i raz w domu. Kiedy przeczytałam o Domu Narodzin, zastanawiałam się, jaki jest sens jego istnienia, bo oferuje dokładnie to samo, co mogę mieć we własnym domu, a jego nie przebije. Kilkanaście lat temu była w W-wie działająca na identycznej zasadzie klinika Ewa-2 (w której nawiasem mówiąc pracowała sama Jeannette Kalyta), i ona już nie istnieje... Byłam tam wtedy, rozmawiałam, i nie zdecydowałam się. Nie mogłam pojąć, czemu miałabym tam rodzić a nie w domu. Chyba tylko dla wygody położnej - że nie musi do mnie jechać, tylko ja do niej przyjadę. Odpowiedz Link Zgłoś
imbirka Re: Dom Narodzin (Warszawa)-kiedy ruszy strona zn 16.12.06, 09:55 Czemu nie w domu - bo nie każdy dom, mieszkanie nadaje się do porodu. Moje mieszkanko jest malutkie, nie mam wanny, i myślę ze podczas porodu w DN byłoby mi po prostu wygodniej. Nie bez znaczenia jest także to, że DN to instytucja, jest podpisana umowa, i cała sprawa jest pozbawiona elementu konspiry charakterystycznego dla porodów w domu - o ile wiem, tylko nieliczne położne maja wejście do szpitala, i mogą dokończyć poród domowy ze swoją rodzącą w szpitalu. DN ma umowę ze szpitalem i w przypadku transferu nie ma szarpania się na izbie przyjęć, gróźb wezwania policji i takich historii, które niestety przy porodach domowych przeniesionych do szpitala się zdarzają. A czemu nie w Iatrosie - bo nie wierzę, że klinika, w której większość porodów jest znieczulanych zzo ma doświadczenie w porodach "prawdziwie" naturalnych, aktywnych, prowadzonych tak jak pragnie kobieta, bez nacięcia krocza, bez aktywnego parcia w II okresie porodu etc. Sens istnienia DN jest wtedy, gdy jest grupa kobiet która będzie tam rodzić i tam czuć się bezpiecznie. DN to powrót do idei izb porodowych, które istniały, i istnieją w wielu krajach jako element zróżnicowanej opieki. To że powstają DN nie znaczy, ze porody domowe tracą sens - po prostu chodzi o to, że oczekiwania kobiet są bardzo zróżnicowane, a więc i oferta ma być zróżnicowana. Powstawanie DN jest tez ważne dla samych położnych - po prostu ma to być instytucja, w której będą prowadzić niezależną, samodzielną praktykę - być może w przyszłości, jak takich położnych będzie więcej, będą i przyjmować porody w domach kobiet, które tego chcą, i w samym DN, to się nie wyklucza. Odpowiedz Link Zgłoś
kania_kania Re: Dom Narodzin (Warszawa)-kiedy ruszy strona zn 16.12.06, 22:30 Ja sie decyduje na DN, bo mam dosc mala chate, a i dla moich starszych dzieci moze to byc niezbyt mile przezycie - porod matki w domu. Poza tym, polozna lepiej sie orientuje u siebie - w miejscu w ktorym pracuje, wiec szybciej zareaguje w roznych sytuacjach. Po prostu - DN daje mi poczucie bezpieczenstwa. Poza tym - ja mieszkam dosc dlaeko od szpitali, a najblizsze to rzeznie (Brodnowski i Praski), bliskosc szpitala, ktory mi nie zalazl za skore, umowa z tym szpitalem na karetke i natychmiastowa opieke, a nie dopiero proszenie sie o karetke przez tel, to dla mnie kolejny atut. No i 24h/dobe opieka poloznej po porodzie Klinika mnie nie interesuje - z jednej strony koszty (place po cos na ten NFZ, wiec szpital, jako taki, nalezy mi sie z urzedu), z drugiej znow wyzszosc lekarza nad polozna. O klinice Ewa-2 nic nie zlyszalam, o DN i owszem - wiec sprawa jest prosta. Poza tym opieka polozne (p. Kasia), do ktorej moge dzwonic, umawiac sie na dogodne terminy, pytac - to wszystko daje mi pewnosc, ze sprawy zwiazane z porodem sa dograne. Wiem rowniez, ze jesli beda jakiekolwiek przeciwskazania - lekarz mi o tym powie i nie dopusci do porodu w DN. Dla dobra mojego i dziecka. Jak na razie nic, wg mnie, nie przebija oferty DN. Osoby, ktore prowadza ta impreze maja wszystko dograne, zorganizowane. Ja nie mam ochoty zamieniac mojego wynajetego mieszkanka w porodowke. To ma byc miejsce spokojne i bezpieczne dla moich dzieci. Dla mnie i mojego meza dobrze i komfortowo jest w DN, gdzie, jesli cos sie stanie, jest sprzet do ratowania zycia i przeszkolone osoby, gdzie karetka dojedzie blyskawicznie (bo ma blisko i czeka na wezwanie) a lekarze beda gotowi na przyjecie mnie i dziecka. Kania Odpowiedz Link Zgłoś
ccleo Re: Dom Narodzin (Warszawa)-kiedy ruszy strona zn 16.12.06, 22:54 Jesli chodzi o mnie, to po pierwsze wlasnie panikuję, bo wg umowy, ktora skonczylam czytac, mam jeszcze tylko 2 tyg. na zgloszenie sie do DN, a tu ŚWIETA!! i nie mam pod ręką tego 1000 zl zaliczki... myslalam,ze mozn to pozniej wplacic, nie tak wczesnie- w polowie ciazy juz. A po drugie - ja juz wtedy- prawie 5 lat temu nie czulam sie komfortowo w swoim mieszkaniu, szykujac sie do p.domowego, ale i tak ta wizja przewyzszala wizje szpitalna, wiec sie staralismy jak mozemy dobrze przygtoowac. jednak teraz dalej nie chcialabym w mieszkaniu rodzic- sasiedzi naokoło, ciasno, mała łazienka, mala wanna, no i starsze dziecko, ktorego nie chcialabym GDZIES wysylac. Pojade do DN i zoabcze sobie- zobacze jak tam sie poczuję. Ale jakos juz mam wrazenie, ze po prostu TAM beda pamietali o wszystkim, beda przygotowani, beda wiedziec gdzie co i jak, a NIE BEDZIEto szpital... przepraszam za neiskładne pisanie, ale jestem wypluta po ostatnich dnaich w pracy, łącznie z dzisiejszym... PS o Ewie-2 nie slyszalama rowinez-kiedy to dzialalo?? PPS wlasnie doczytalamw umowie, ze z DN wspolpracuje Irena Chołuj, a to mnie upewnia jakos, bo z osobistego doswiadczenia wiem, ze ona (a wiec pewnie i jej uczennice rowniez) potrafi sybko zareagoawc - takze jesli chodzi o no cóż- dyskwalifikację do porodu domowego... cleo Odpowiedz Link Zgłoś
imbirka Re: Dom Narodzin (Warszawa)-kiedy ruszy strona zn 16.12.06, 23:08 Ewa 2 działała na pocz. lat 90. Odpowiedz Link Zgłoś
owianka Re: Dom Narodzin (Warszawa)-kiedy ruszy strona zn 17.12.06, 08:13 Byłam w "Ewie-2" na jednej wizycie w pierwszej ciąży w 1993 i zastanawiałam się, czy chcę tam rodzić. Prowadził ją dr Eugeniusz Siwik (bardzo złe wspomnienia mam z wizyty u niego), pracował tam też dr Kucharski (to chyba ten sam co teraz jest w Damianie). No i Jeannette Kalyta, z którą wtedy też rozmawiałam i której do dziś jestem wdzięczna, że mi pewne rzeczy uświadomiła... Wtedy to były zupełnie nowe i niespotykane nigdzie indziej poglądy, taka nowinka... Ewa-2 na pewno była uwzględniona w pierwszym "Przewodniku po szpitalach położniczych" Gazety Wyborczej z samymi najwyższymi notami. A w ogóle, to dzięki Wam za odpowiedzi na moje pytanie. Teraz już lepiej Was rozumiem ) Z p. Ireną Chołuj rodziły moje znajome, nawet kilka razy, i to jest anioł a nie kobieta Odpowiedz Link Zgłoś
kania_kania Re: Dom Narodzin (Warszawa)-kiedy ruszy strona zn 17.12.06, 19:41 Jak Ty czytalas ta umowe??? Zawierasz umowe (i wplacasz 1000 zaliczki), gdy Cie lekarz PO OSTATNIEJ wizycie zakwalifikuje )) Czyli w ok. 38 tc. Kania Odpowiedz Link Zgłoś
kalarepa1 Dom Narodzin (Warszawa)-umowa 17.12.06, 20:17 Kania, mam przed sobą tę umowę i zniej wcale nie wynika to, co Ty piszesz, tylko, ze jest tak, jak pisze ccleo. Ale mam nadzieję, ze to jakies niedopatrzenie, po prostu. Odpowiedz Link Zgłoś
kania_kania Re: Dom Narodzin (Warszawa)-umowa 17.12.06, 20:31 Umowe podpisujesz PO ZAKWALIFIKOWANIU do porodu, a ta kwalifikacja odbywa sie PO OSTATNIEJ wizycie, czyli w okolicach 38 tc. Dopytane i potwierdzone u p. Kasi )) Jesli chodzi o wizyty to polecam dr Czeczelewska. Przyjmuje w Wolominie i jest naprawde fachowa, koszt wizyty ok 45 zl. Kania Odpowiedz Link Zgłoś
kalarepa1 Re: Dom Narodzin (Warszawa)-umowa 17.12.06, 20:48 SUPER! To ma znacznie więcej sensu, niż zapis umowy. Może po prostu radca prawny jest najsłabszym ogniwem DN Odpowiedz Link Zgłoś
ccleo Re: Dom Narodzin (Warszawa)-umowa 17.12.06, 21:34 O czesc Kalarepko teraz obie bedziemy Kanię meczyc mój mąż tez sie uspokoil w kwestii zaliczki i jutro ma dzownic, zebysmy mogli akos umowic sie na obejrzenie DN pozdrawiam cleo Odpowiedz Link Zgłoś
kania_kania Re: Dom Narodzin (Warszawa)-umowa 18.12.06, 09:03 Zycze milego ogladania Ja bylam zachwycona tym, co zobaczylam, ale chyba po szpitalnych wspomnieniach nie oczekiwalam niczego specjalnego, wiec to co oferuje DN mnie zaskoczylo mocno pozytywnie Dajcie znac o swoich odczuciach )) Kania Odpowiedz Link Zgłoś
andzia84 Re: Dom Narodzin (Warszawa)-umowa 18.12.06, 09:31 a jestem w 10 tc ale też nie moge się doczekać. kania w którym tygodniu najlpeiej się wybrac? Odpowiedz Link Zgłoś
kania_kania Re: Dom Narodzin (Warszawa)-umowa 18.12.06, 10:05 Polozne i lekarze z DN biora Cie pod opieke od 22 tc. Co nie oznacza, ze rezygnujesz z opieki swojego lekarza. Ja chodze do swojej gin, a poza tym na wizyty wyznaczone przez p. Kasie (polozna). Wizyty sa 3, w 22 tc, w 36tc i po 38tc - ta ostatnia jest polaczona z USG u Osobki-Morawskiego i jest wizyta kwalifikujaca do porodu w DN. W 36 tc dostajesz polecenie wykonania badan (wymaz z szyjki macicy chyba, zeby sprawdzic, cy nie ma bakterii mogacych infekowac dziecko podczas porodu). Koszt wizyt u poloznej wliczany jest w koszt porodu w DN (3*70 zl) ale platne podczas wizyty, wizyty u lekarza i badania sa osobno platne. Kania Odpowiedz Link Zgłoś
ccleo Re: Dom Narodzin (Warszawa)-kiedy ruszy strona zn 21.12.06, 18:50 No jasny gwint! czwarty dzien probujemy dodzwonic sie do DN! w roznych porach.i nic. ani stacjonarnego ani kmorkowego nikt ne odbiera... napisalam jeszcze mejla, choc nie wiem czy dziala, skoro strona nie dziala. Macie JESZCZE jakies namiary??? u mnie juz trwa 20-ty tydzien... cleo Odpowiedz Link Zgłoś
ccleo Re: napisalam Ci na priva :) 23.12.06, 22:33 Dziękuję,juz odpisalam a pare chwil wczenisje przed Twoim mejlem dostlaam wreszcie odp. z DN. Pani Kasia byla chora-stad nieodbieranie tel. Mam nadzieje, ze umowimy sie w tygodniu po Świetach! cleo Odpowiedz Link Zgłoś
kalarepa1 Re: napisalam Ci na priva :) 01.01.07, 17:21 Cleo, dotarliście do DN? Jesli tak, to napisz prosze o wrażeniach. Odpowiedz Link Zgłoś
kalarepa1 Dom Narodzin_echo serca 08.02.07, 09:32 Kania, czy w ramach przygotowań do porodu w DN robiłaś badanie echa serca płodu? Nam Osóbka-Morawski bardzo je polecał, ale mam watpliwości, czy aby nie tylko o kasę tu chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
kania_kania Re: Dom Narodzin_echo serca 08.02.07, 18:29 Nie, bo odpadlam przed USG u O-M Popytaj innych lekarzy co sadza o tym badaniu. Moja gin uwaza, ze to bez sensu, jezeli w porzadnie robionych badaniach USG nic nie wyszlo. Ja mialam tylko dopplera i wszystko bylo OK. Kania Odpowiedz Link Zgłoś
kalarepa1 Re: Dom Narodzin_echo serca 08.02.07, 21:09 Kaniu, współczuję. Ja też jeszcze nie byłam na usg, tylko po prostu byłam u O-M na wizycie konsultacyjnej (zastępował dr Muszyńską). Jesli możesz, to napisz mi prosze co robicie dalej, skoro się nie zakwalifikowałas (oczywiście moze być na priv). Odpowiedz Link Zgłoś
kania_kania Re: Dom Narodzin_echo serca 12.02.07, 13:04 Rodzimy na Inflanckiej u mojej gin i u poloznej, ktora wie o problemach ktore sie przyplataly. Od poczatku, jako alternatywe dla DN mialam szpital. Ale liczylam, ze skoro wczesniej bylo OK, to teraz tez bedzie... a tu ZONK... Kania Odpowiedz Link Zgłoś
horoark Re: Dom Narodzin_echo serca 10.02.07, 12:53 Powiem ci co o tym myślę. Swego czasu dość dobrze zgłębiłam ten temat i oto czego się dowiedziałam. Echa serca płodu nie wykonuje się bez wskazań, ponieważ jest to badanie długotrwałe ( około 45 min - do 1,5 godz), a wiadomo, że szkodliwości lub braku szkodliwości USG nie udowodniono. Wskazaniami są: wady serca w rodzinie, dwunaczyniowa pępowina, zaburzenia rytmu serca płodu lub podejrzenie wady serca płodu w przesiewowym badaniu USG . Dr Morawski z tego co wiem nie posiada kompetencji do robienia takiego badania, w Warszawie robią 3 osoby: dr Dangel z Karowej, dr Halama z Karowej i dr Piotrowska z IMiDz. Jeśli lekarz namawia cię do tego ( kosztownego) badania bez wskazań , a do tego nie jest w tym kompetentny to .... leci na kasę i tyle. Takie jest moje zdanie. Ja kiedyś też miałam podobny dylemat, ale całe szczęście mogłam się skonsultować z rozsądnymi ludźmi. Pozadrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ccleo Re: Dom Narodzin_echo serca 10.02.07, 22:57 kalarepka- ja ci mówię, powiedz o tej sugestii pani Kasi! Przeciez ja tez jestem po USG polowkowym i po konsultacij pierwszej wymaganej przez DN i mi nie mowiono o koniecznosci tego badania, a przeciez zostalam wypytana o wszystko co mozliwe, szczegolnie-o pierwszy porod niedokoncadomowy. Zadzwon do Kasi, zrob reszte wymaganych badan i juz. cleo Odpowiedz Link Zgłoś
ccleo Re: Dom Narodzin_echo serca 10.02.07, 22:57 Kania, juz zupelnie sie nie uda? mialas byc pierwsza, ktora nam opowie! ściskam mocno! (to gdzie trafic chcesz ostatecznie?) cleo Odpowiedz Link Zgłoś
kalarepa1 Re: Dom Narodzin_echo serca 11.02.07, 14:20 Cleo, Horoark, po pierwsze - wielkie dzięki za odpowiedź. Napiszę Wam jak to widze i na czym polega MÓJ PROBLEM. Otóż, jestem przekonana, ze z dzieckiem wszystko OK - po usg od dra Pietrasika, który podobno jest tez całkiem dobry, pracowała w IMiD w zakąłdzie diagnostyczki wad płodu (mogę przekręcać nazwę). Te 350 pln to niemało, ale raczej szczęśliwei przeżyjemy bez większego bólu. Są dwa wykluczające się "ale": 1. Tak jak piszesz, Horoark, usg "tak sobie" to dla mnie słaby pomysł. 2. Boję się, że jak nie zrobię tego badania, to potem się będę denerwować, że czegoś nie dopatrzyliśmy, a trzeba/warto było i będe sie tym moze nie zadręczać, ale martwić I tu jest dla mnie clou - że niby wiem, że bez snsu, a jednak nie ma przkonania, zeby nie robić. Dr Osóbka_morawski (bo to On zaproponował) rzeczywiscie sam go nie robi - polecał dr Dangel lub dr Piotrowską. Horoark, może napiszesz mi coś więcej o tym, jak to było u Ciebie (oczywiscie moze być na priv). Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
horoark Re: Dom Narodzin_echo serca 11.02.07, 17:16 Kalarepa1 napisałam ci na priva mniej więcej wszystko co mi się nasunęło. A tak dla wszystkich - każde działanie ( badanie ) musi mieć swoje uzasadnienie, nie uważacie? Pozdrawiam bardzo serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
ccleo Re: Dom Narodzin_echo serca 12.02.07, 10:04 Kalarepka,a mowilas juz pani Kasi o wizycie, tak jak (przynajmneij mnie) prosiła? cleo Odpowiedz Link Zgłoś
kalarepa1 Re: Dom Narodzin_echo serca 13.02.07, 12:32 Cleo, mówiłam, pani Kasia chyba sama była trochę " w kropce", ale bardzo mi się spodobała jej reakcja w tej sytuacji, nie chciała nas na nic namawiać, tylko stwierdziła, że sama musze poczuć, jak bedzie najlepiej. Jestem już własciwie przekonana, żeby nie robić tego echa. I w ramach ciekawostki - wczoraj w DN jak tam zadzwoniłam za pierwszym razem własnie rodził sie Mały Ktoś, wieczorem, jak rozmawiałam z Kasią był już na świecie Czyli jednak komuyś udaje sie przejść całą procedurę kwalifikacyjną! Odpowiedz Link Zgłoś
ccleo Re: Dom Narodzin_echo serca 13.02.07, 13:57 Kalarepka- to fajna wiadomosc z dzieckiem nowym z DN ja dzis wreszcie glukoze zrobilam- jutro wyniki, trzymaj kciuki. no i do okulisty sie zapisalam-mam nadzieje,ze moja siatkowka dalej w porządku... rozumeim, ze teraz to mamy do p.Kasi zglosic sie w 30-33 tyg? tak?? (bo mąż mnie pyta w kolko) cleo Odpowiedz Link Zgłoś
hyris Re: Dom Narodzin_echo serca 13.02.07, 14:48 Dziewczyny, mnie też bardzo ucieszyła informacja, że komuś udało się urodzić w DN. Jestem dopiero na początku ciąży i bardzo poważnie zastanawiamy sie nad DN (jeszcze poród w domu jakoś nam po głowie chodzi). Czekam z niecierpliwością na Wasze relacje. Odpowiedz Link Zgłoś
laluu badanie po porodzie 13.02.07, 19:13 dziewczyny a co myslicie o braku badan dziecka po porodzie i koniecznosci jechania z nim po paru dniach do szpitala? Bo przyznam, ze tylko to mnie zniecheca do porodu w DN. Odpowiedz Link Zgłoś
imbirka Re: badanie po porodzie 13.02.07, 19:35 > dziewczyny a co myslicie o braku badan dziecka po porodzie i koniecznosci > jechania z nim po paru dniach do szpitala? > Bo przyznam, ze tylko to mnie zniecheca do porodu w DN. A skąd masz takie informacje? Z tego co wiem, to po porodzie w ciągu 10 h dziecko bada neonatolog, a na szczepienie możesz się zgłosić do swojej przychodni, która nie ma prawa odmówić. Podobnie jest po porodzie w domu, tylko z wizytą neonatologa trudniej. Odpowiedz Link Zgłoś
ccleo Re: badanie po porodzie 13.02.07, 19:50 Tak, ja tez o tym myslalam (brak badan) i pytalam szcegolowo. ale wiecie co - szpital to szpital-wiadomo, ze jak juz tam jestes, to ci od razu wszystkie badania zrobia hurtem-czy jestes niemowlakiem czy dorosłym, ktory tam trafił z katarem Jak sie zastanowilam, to przypomnialo mi sie, co było najbardziej stresujace w moim/naszym 8-dniowym pobycie w szpitalu z małą Misią: nieustające badania. W kółko ją gdzies zabierali, wywozili, wbijali, naswietlali, sprawdzali. Albo mnie, albo ja. Wg mnie idea DN poelga wlasnie nie na tym- na medykalizacji, tylko na stworzeniu WIĘZI matka-dziecko, ojciec-matka-dziecko OD RAZU, od pierwszych chwil po narodzinach: chwil nie przerywanych obchodami, badaniami, masowym myciem noworodków, 'bo obchód', budzeinem o 6, 30, bo:'mierzymy temperaturkę!' itd. Dlatego nawet położna mówila na, żeby nie ściagac do DN rodziny, gości. 'To czas tylko dla Was'-powiedziała. Myślę sobie, ze dla dziecka czas po narodzinach to jest olbrzymi stres - dodatkowe wywożenie, obracanie, kłucie tylko ten stres potęguje, a ono -jeszcze słabo widzące-potrzebuje czuc sie bezpiecznie, czuć mamę, miec spokój. Zrobienie badań te parę dni później mu nie zaszkodzi. Gdy się martwiłam, mój mąż mniee pozytywnie zaskoczył, mówiąc z pewnością w głosie: -no, jak to? przecież ja z nią pojadę! cleo-po-glukozie (błeee) AHA -mogę potem wkleic cytat z umowy. Odpowiedz Link Zgłoś
kalarepa1 Re: badanie po porodzie 13.02.07, 22:02 Absolutnie zgadzam sie z Cleo I z tego, co pamiętam, to i tak przyjeżdza neonatolog w ciagu 10h po porodzie, pewnie jak komuś bardzo na tym zalezy, to w miare łatwo jest też załatwić przyjazd kogoś z laboratorium robiacego podstawowe analizy, a na badanie słuchu są 3 m-ce. Odpowiedz Link Zgłoś
ccleo Re: badanie po porodzie 13.02.07, 22:03 Znalazlam umowe i tam jest m.in. tak: '[pakiet obejmuje ] konsultację neonatologicznaądo 10 godzin po porodzie' 'DN nie wykonuje szczepien dziecka (...)Proponujemy pakiet konsultacji neonatologa szpitala na Madalińskiego wraz z badaniem przesiewowym słuchu oraz pobraniem testu na fenyloketonurie, który stanowi załącznik do regulaminu' i w zalaczniku jest cennik cleo Odpowiedz Link Zgłoś
laluu Re: badanie po porodzie 13.02.07, 23:21 Ale czy te badania są obowiązkowe? Naprawde nie chce mi sie targac dzieciaka taki kawal (do DN mamy daleko), do przychodni pełnej chorych dzieci, ani samej 4 dni po porodzie jechać. Czy nie ma niebezpieczenstwa, ze coś przeoczą? Odpowiedz Link Zgłoś
ccleo Re: badanie po porodzie 13.02.07, 23:51 Generalnie, światowy trend jest taki, ze odchodzi sie od wielu szczepien noworodkowych - moja przyjaciolka urodzila w Irlandii i nie miala polowy tego albo jej 'proponowano'. Wiadomo, ze niektore szcepienia sa potrzebne (choc niektorzy sie spieraja), ale gruzlicanp z tego cow iem JEST u nas obowiazkowa. Wiem tez, ze mozna umowic sie na szczepienia w domu-czylii zapraszasz do domu, jest to odpłatne i chyba z aposrednictwem DN mozesz to zrobic... cleo Odpowiedz Link Zgłoś
laluu Re: badanie po porodzie 14.02.07, 14:49 ale mi nie chodzi o szczepienia!!! Tylko o badania. W szpitalu pobiera sie dziecku krew, tak? Odpowiedz Link Zgłoś
kania_kania Re: badanie po porodzie 14.02.07, 15:06 Jak ja rozmawialam z p. Kasia, to jeszcze wtedy nie byla pewna, ale mowila, ze byc moze zmienia sie umowy z NFZ. Zadzwon po prostu do niej - tam dowiesz sie wszystkiego z pierwszej reki. Kania Odpowiedz Link Zgłoś
kalarepa1 Re: Dom Narodzin_II wizyta 16.02.07, 08:08 Chyba najpierw mamy isć do lekarza, a potem do Kasi, z tego co zrozumiałam. Odpowiedz Link Zgłoś
ccleo Re: Dom Narodzin_II wizyta 16.02.07, 11:00 Kalarepko, ja cchcę robic wszystkie badania (czyli glukoza, krew, okulista itp) - i z tym do lekarza najpierw a potem do Kasi, albo odwrotnie... gdzies w 32-33 tyg... cleo Odpowiedz Link Zgłoś
kalarepa1 Re: Dom Narodzin_II wizyta 16.02.07, 11:05 No, tak, ja badania robię w ramach abonamentu, do mojej okulistki mam przyjść w marcu, konsultant nic mi nie zlecił, bo echa chyba jednak robić nie bedziemy (zreszta, to też zostawił naszej decyzji, mimo, ze "sugestia" była zdecydowana), więc pewnie najpierw do lekarza, potem do Kasi, a decyzja i tak zapada po III konsultacji. Dość skomplikowane to wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
sandraa3 Re: Dom Narodzin (Warszawa)-kiedy ruszy strona zn 14.02.07, 14:52 Czy w przypadku peknięcia krocza szycie jest na żywo czy ze znieczuleniem? Ktos wie? Odpowiedz Link Zgłoś
kania_kania Re: Dom Narodzin (Warszawa)-kiedy ruszy strona zn 14.02.07, 15:06 Mysle, ze Cie nikt na zywo szyc nie bedzie Kania Odpowiedz Link Zgłoś
owianka Re: Dom Narodzin (Warszawa)-kiedy ruszy strona zn 16.02.07, 16:02 Myślę, że znieczulą Cię lepiej niż w niejednym szpitalu, nie martw się ) Odpowiedz Link Zgłoś
sandraa3 no i jak? 11.04.07, 19:53 Dziewczyny chcące rodzić w DN, jesteście tu? Ja sie wybieram na pierwszą wizytę, w 20 tygodniu. Nie wiem czego się spodziewać Odpowiedz Link Zgłoś
ccleo Re: no i jak? 11.04.07, 21:41 Ja jestem iKalarepa tez jest, z tego co wiem my w pon. na II wizytę do poloznej, a dzis mialam II wizyte u lekarza - konsultanta. Tylko mam wlasnie stres, bo lekarka prowadzac amoja ciazę w innym miejscu nie zlecila mi badan na te piekielna bakterię Strep... i poniewaz nie mam wyników, nie dostlaam ciagle zaswiadczenia o kwalifikacji do DN!!!! cleo Odpowiedz Link Zgłoś
sandraa3 Re: no i jak? 12.04.07, 11:16 o, ja też w poniedziałek o 16. Powiedz mi jak taka wizyta wyglada? Wybrałaś już polożną do porodu? Odpowiedz Link Zgłoś
ccleo Re: no i jak? 12.04.07, 13:09 To moze sie miniemy Połozna 'sama mi się wybrała'- po prostu kontaktując się z DN na począktu dostalam namairy na p. Kasię Grzybowska i teraz znia wszytsko ustalamy... WIzyta=rozmowa Ty pewnie ejszcez bedziesz miala bonus w postaci Zwiedzania Domu pozdrawiam cleo Odpowiedz Link Zgłoś
sandraa3 Re: no i jak? 12.04.07, 19:28 Dom już widziałam w czasie dnia otwartego. I rozmowa tez była, tzn lista 30 pytań od nas może teraz będzie odwrotnie Odpowiedz Link Zgłoś
ccleo Re: no i jak? 12.04.07, 20:56 o rety! 30 pytan?! ja nie miaalm tylu.. w sumie poczyatalm tutaj, na ich stronie, przeczytalam pakiet informacyjny....... a podasz troche tych pytan, moze ja powinnam o cos dopytac?! cleo Odpowiedz Link Zgłoś
sandraa3 Re: no i jak? 13.04.07, 12:58 hehe, jestem perekcjonistką i muszę byc na wszystko przygotowana Pytalam o (kolejność mieszana): wizyty u lekarzy, jak wyglądają, kto itp, kiedy zaliczka (w umowie jest błąd), przeciwwskazania do porodu w DN, od którego tygodnia do którego mozna u nich rodzić, znieczulenie przy ew. szyciu, badania które robi neonatolog, poród w wannie, mycie dziecka: czym, kiedy, kto poród w Wołominie (jesli nie zakwalifikuję się tu), przecinanie pepowiny, odwiedziny rodziny, homeopatia, anemia jako przeciwwskazanie, szkoła rodzenia, co jesli 2 porody naraz, mąż zadał parę pytań odnośnie umowy. To tylko część pytań, które mam w notatkach. Reszta byla pochodna w/w albo znikała w wyniku opowieści pani Kasi Odpowiedz Link Zgłoś
kalarepa1 Re: no i jak? 14.04.07, 19:28 Sandrao3, a tak z czystej ciekawosci, zanim znów spotkamy sie z Kasią - mozesz mi napisac od którego tygodnia do którego mozna rodzić w DN i jak ze znieczuleniem przy ew. szyciu? Bo rozumiem, że Ty termin masz dopiero gdzieś na sierpień? Odpowiedz Link Zgłoś
sandraa3 Re: no i jak? 15.04.07, 11:45 Termin mam na początek września. U nich mozna rodzic 2 tygodnie przed i 10 dni po terminie. Do szycia oczywiście znieczulą. Jesli któras z Was pytala o coś o co ja nie ptałam to piszcie Odpowiedz Link Zgłoś
kalarepa1 Re: no i jak? 15.04.07, 12:18 Dzięki, Sandra. My z Cleo mamy wcześniejsze terminy (maj i czerwiec), wiec jak wszystko pójdzie dobrze (tfu, tfu, sznasa, ze nie uda się zakwalifikowć do DN mnie przeraża), to masz szansę na bezpośrednią relację. Odpowiedz Link Zgłoś
ccleo Re: no i jak? 15.04.07, 16:33 Kalarepa- uff, po 5 razie wreszcie CHYBA spakowalam TORBĘ! jeszc paru rzczy brakuje, ale juz cos mam.. ale nie wem, ktory szpital wybrac'jakby co' Ja sie muszę jutro spytać o sprawę żółtaczki. Bo w DN jest się tylko dobe po porodzie. A żółtaczka moze wystapic w cagu 3 dni. Jelsi bede juz w domu i stwierdze, ze mam żółte dziecko, to gdzie mam jechac i czy wtedy moge byc z dzieckiem??? to mnei interesuje żywo, bo Misia miala mega żółtaczkę (dosała jej zresztą w dniu mczu Polska-Korea ) i byla potem naswietlana itd przez iles dni... Sandra- a o co w koncu chodzi z tym 'błędem w umowie'?? cleo Odpowiedz Link Zgłoś
kalarepa1 Re: no i jak? 15.04.07, 21:14 Cleo, gratuluję sukcesu z torbą - przynajmniej kolejna rzecz "z głowy". Ten bład w umowie pewnie dotyczy zaliczki (pamiętasz, kiedys dyskutowałysmy o tym z Kanią?) - wpłącamy ją dopiero po ostateczniej kwalifikacji, a nie w połowie ciazy, jak wynikałoby z umowy. Co do żółtaczki,m to wydaje mi się, ze każdy szpital dziecięcy ma obowiazek Cię z takim "żółtym" dzieckiem przyjać, a jako karmiącej zapewnić też pobyt z Hanką. Odpowiedz Link Zgłoś
ccleo Re: no i jak? 15.04.07, 23:06 No tak,ale bilirubiny ja sama nie zmierze w domu... wtedy codizennie z tym przyrzadem rpzychdozili i mieryzli... ine wiem czy rozpozna, ze to 'zwykla' zoltaczka fizjolog. (ok 3 dni trwa chyba tak?) czy ta powazniejsza-wymagajaca specjalnego trktowania.. jutro dopytam! o co jeszcez mam pytac, hmmm.. cleo Odpowiedz Link Zgłoś
sandraa3 Re: no i jak? 16.04.07, 11:37 Błąd w zaliczce, o to chodzi. Ja jeszcze jestem ciekawa satystyk, tzn ile porodow miesiecznie odbieraja, ile nacięć itp. Odpowiedz Link Zgłoś
ccleo Re: no i jak? 16.04.07, 13:17 Sanra, ale oni bardzo krotko dzialaja! nie ma jakichs rocznych statystyk itp... nawet w przewodniku Fundacji to zaznaczyli... cleo Odpowiedz Link Zgłoś
kalarepa1 Re: no i jak? 16.04.07, 18:00 Sandro, rozmawiałam z Kasią o liczbie porodów i pamiętam, ze mówiła, ze nastawiają sie na max. 5 (słownie: pieć) porodów miesiecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
sandraa3 po spotkaniu 16.04.07, 21:39 juz po Podobno ok 3 porodow narazie. I jak do tej pory tylko jedno nacięcie krocza. Dziewczyny, ja widzę, że strasznie się stresujecie, że Was nie dopuszczą. Dlaczego? Tzn czym najbardziej? ułożeniem dziecka? A byłyście u dr. Muszyńskiej? Chodzicie do swojego lekarza i do niej czy tylko do niej? Bo jesli jest ok, to ja chętnie swojego zmienię Odpowiedz Link Zgłoś
ccleo Re: po spotkaniu 16.04.07, 22:42 Sandraa - boimy sie Streptococusa (tak sie to pisze?)- bakterii znaczy się. To moze zdyskwalifikowac oraz ulozenie dziecka. Ja czekam ciagle na wynik z ta piekielna bakterią. Dopiero jak będzie ok, dostanę zaswiadczenie. WIęc dzis znowu nei podpisalam umowy... Ale Kasia mnie uspokoiła nieco, stwierdzając, że 'nie wygladma jakbym miala jutro rodzic' MUSZĘ jeszcze ze 2 tyg wytrzymac takze dlatego, że mają 'na dniach' zaplanowane 2 porody w DN, a wiecie- są DWA pokoje Ja u dr Muszynskiej juz 2 razy bylam, poza tym chodze jeszcze do prowadzącej od początku moją ciążę. Nie mogę chodzic TYLKO do Muszynskiej, bo to jednak dosc kosztowne, a ja mam abonament w LIMie. Teraz zostala mi wg umowy jedna wizyta u dr Musz. A USG u dr Osóbki- w czwartek. Aha, dostałam nową wersję umowy- faktycznie-zmieniona, rozszerzona, o tej zaliczce wyjasnione itd. WYjasnilismy sobie tez kwestię 'pobytu po porodzie do 24 godzin PO'. Jak urodze o 0.15, to nie wyrzucą nas o 0.15 następnej nocy) zjem śniadanie itd, nie płacac za dodatkową dobę. Kalarepa, Sandra- co WY na pytanie o szczepienia dziecka?? to ans zaskoczyło, mamy się zastanowić. pozdrawiam cleo Odpowiedz Link Zgłoś
ccleo Re: po spotkaniu 16.04.07, 23:01 Aha, Kasia powiedziała nam tez o noej ofercie DN -Mamo,juz ejstem: www.domnarodzin.pl/index.php?artykul_id=14 dla mnie to wazne, bo mi bardzo źle szlo z karmieniem i chcę tym razem uniknąc ew. blędów itp. Trochę mnie tlyko niepokoi to, ze teraz ciagle spotykamy sie z Kasią (w ogoel znienacka i płynnie rpzeszlismy na 'ty'), ale np moze sie okazac w ostatniej chwili, że bedzie inna położna -oczywiscie tez od DN, ale nie ta, z którą gadamy, ktora poznajemy, ktora nas poznaje. Co Wy o tym sądzicie? cleo Odpowiedz Link Zgłoś
kalarepa1 Re: po spotkaniu 17.04.07, 09:06 Sandro, Podobnie jak Cleo, prowadzę ciażę gdzie indziej (abonament w Luxmedzie) - te wizyty trakuję bardziej jak w dzieciństwie zbiernie punktów GOT, bo w ramach abonemantu mam wszystkie możliwe badania. Nastwienie do ciąży i porodu mojej lekarki prowadzącej niebardzo mi pasuje (chociaż to jest, obiektywnie rzecz biorąc, dokładne, miła i kulturalna osoba, wiele osób byłoby z niej zadowolonych). U Muszyńskiej "była i nie byłam" - tzn. poszłam na wizytę, a tam był Morawski "na zastępstwie" , jestem teraz umówiona w najblizszą środę. Jeśliu chodzi o "kwalifikację", to martwią mnie te wszystkie "niestety, nie udało sie DN" historie an stronie, nie chcę wymyslac powodów, potencjalnie zawsze istnieje ich dużo. Cleo, ale o co chodzi ze szczepieniami? Co do tej nowej oferty, to byłam zawsze przekonana, że taka usługa funkcjonuje (tylko bez szczególnej nazwy, po prostu jako "porady laktacyjne", było o tym już wcześniej na stronie). Co do położnej, to mam nadzieję, zę się uda, zeby to była to Kasia, moje myślenie idzie dokładnie tym torem, co Twoje (że to ktoś, kogo już troche znamy), ale wydaje mi sie, ze wszystkie położne z DN uchodzą za naprawde dobre, no i ja mam jednak miesiąc więcej niż TY, wiec może potem zacznie mnie to bardziej martwić, na razie sen z powiek spędza mi "co będzie , jak się nie uda w DN". Cleo, czy ta bakteria wychodzi w "zwykłym" posiewie, tzn. czy z niego można cos wnioskować (bo ten mam bez idealny)? Czy to jakaś zupełnie inna procedura? Odpowiedz Link Zgłoś
kaeira Paciorkowiec i dr. M. 17.04.07, 10:00 Hej, Jako jedna z tych którym "się nie udało" - właśnie z powodu cholernego Streptococcusa, odpowiem - posiew jest zwykły, natomiast bywa tak, że bakterii nie ma, nie ma, a potem się nagle pojawia. Niestety. Jeszcze dodam, że wychodzi ona u 15-25 % procent kobiet, więc niestety szansa na wykluczenie jest duża. Miałam potem żal do Kasi, że na początku mi o tym nie powiedziala jasno - bardziej bym sie psychicznie nastawiła na możliwy szpital. Ale z drugiej strony, moja "panstwowa" lekarka, kiedy bakteria wyszła na posiewie robionym u niej, nawet się nie zająknęła o ochronie śródporodowej czy czyms takim. No i wcale nie we wszystkich szpitalach o tym pamiętają. A trzeba pamiętac, ze o ile szansa na zakażenie dziecka jest malutka, jego konsekwencje moga być dramatyczne. Tu link do mojego zeszłorocznego postu o paciorkowcu B: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=47639399&a=47929866 A propos dr Muszyńskiej, jest świetna, choć niestety droga. Kiedy się okazało, że nie mogę w DN, sama zaproponowała, abym do niej się zgłosiła na Żelazną "w terminie porodu" i tam potem kilka razy mnie skierowała na KTG, raz na USG. Mimo że postanowiłam rodzić z Kasią w Wolominie, a nie na Żelaznej. Tak że super. (Urodziłam pod koniec września, ok 9 dni po terminie z miesiączki "poprawionej" o cykl - miałam 32-dniowy. I tu kolej na rzecz: dr. Muszyńska od razu wyliczyla mój termin biorąc pod uwagę te 4 dni, czego nie zrobiła ani lekarka "państwowa", ani prywatna, do której na poczatku chodziłam. A to może byc ważne, jezeli chodzi o dopuszczenie do DN przy porodzie poterminowym). Odpowiedz Link Zgłoś
kalarepa1 Re: Paciorkowiec i dr. M. 17.04.07, 10:06 Kaeira, super,ze odzywasz sie w tym wątku! Czy z tego, co piszesz mam rozumieć, ze skoro w posiewie u mnie nie wyhodowano bakterii i grzybów, to tego streptococcusa wtedy nie miałam? Skąd sie w ogóle to paskudztwo bierze? Czy mogłabyć napisać nam więcej o swoim porodzie w Wołominie? Serdecznosci dla Ciebie i Twojego wrzesniowego dzieciaczka! Odpowiedz Link Zgłoś
kaeira Re: Paciorkowiec i dr. M. 17.04.07, 10:46 kalarepa1 napisała: > Czy z tego, co piszesz mam rozumieć, ze skoro w posiewie u mnie nie wyhodowano > bakterii i grzybów, to tego streptococcusa wtedy nie miałam? Skąd sie w ogóle > to paskudztwo bierze? Angielska fundacja ( www.gbss.org.uk ) pisze, że StrepB wystepuje u okolo 1/3 populacji w jelitach, a u ok. 1/4 kobiet w drogach rodnych. Nie mam do końca jasności, czy to jest tak, że on przychodzi i odchodzi - chyba tak, bo pisza, że nosicielstwo jest "intermittent" - co po polsku oznacza przerywane, występujące z przerwami, okresowe, nawracające. To normalna bakteria, jakich wiele w ciele (he he) - tylko w rzadkich przypadkach moze stac się grozna, właśnie u dzieci, czasami tez kobiet w ciąży czy po porodzie, osob starszych, czy oslabionych immunologicznie. Postaram się jeszcze napisać o Wołominie, na razie powiem, że biorąc pod uwagę, że i tak skończyło się CC (właściwie dano mi wybór, po prawie 48 godz od odejścia wod) dobrze, że wybraliśmy Wołomin, bo przez 4 dni byliśmy razem z partnerem w "prywatnym" pokoiku, co na Madalińskiego zapewne by się nie udało z przyczyn lokalowych (był chyba tylko jeden na duża ilość rodzących, a na Żelaznej kosztowałoby bodajże 5 razy drożej!). Zupełnie sobie nie wyobrażam, jak dałabym radę w normalnej sali - tzn. nie dałabym rady na pewno. Brr. Odpowiedz Link Zgłoś
ccleo Re: Paciorkowiec i dr. M. 17.04.07, 12:01 Jeśli chodzi o termin porodu u dr M.- wlasnie wczoraj wynikła ta kwestia, bo dr M. nagle podczas II wizyty zmienila mi wpisany wczesniej nr tygodnia/termin! Kasia sie tym zdziwiła i mam to dokaldnie ustalic na USG u dr Osóbki. Bo wg M. terazmam 38 tydzien,a wg wszytskich innych 37 sie zaczął, a wlasciwie 36 jeszcze... hmm Ja sie martwie, jak ja do Wołomina w razie czego dojadę/zdążę? czy to w ogóle realne... Ale Kasia twierdzi, ze mam o tym nie myslec, bo 'przecz urodzisz w DN' CO do bakterii- tak, ona moze w kazdym momencie sie pojawic, wiec mozesz nie miec na poczaktu ciazy,a pod koniec miec. Dlatego trzeba powtorzyc posiew zaznaczając, że badanie ma byc specjalnie pod katem wykrycia Strep. Ja mam dzis po 16.00 dzownic-moze juz beda wyniki!!! co do lekarki prowadzacej głownej- odczucia i podejscie jak u Kalarepy cleo Odpowiedz Link Zgłoś
kalarepa1 zdążyć do Wołomina 17.04.07, 13:14 Cleo, w razie czego spokojnie zdążysz do Wołomina, ale uwazam tak jak Kasia - po co sie tym martwić, skoro i tak urodzisz w DN? Trzymam kciuki za brak bakterii! Czy to już ostatnia z Twoich "formalności domonarodzeniowych", Szczęściaro? Odpowiedz Link Zgłoś
kaeira Re: zdążyć do Wołomina 17.04.07, 13:25 Zdążyć na pewno się zdąży, tym niemniej dola uniknięcia nerwów zachęcam do odbycia trasy próbnej NOCĄ. My jechaliśmy z Mokotowa, wiózł nas de facto teść, ok. północy. Oczywiście się zgubiliśmy, i krążyliśmy około godziny!!! w samym Wolominie!!!! Naprawdę łatwo tam się zgubić, a nie było nigdzie żywej duszy. Na szczescie nie mialam zadnych skurczy, tylko wody mi odeszly, i w zasadzie najpierw się śmiałam, ale pod koniec już byłam lekko zestresowana Odpowiedz Link Zgłoś
kalarepa1 Re: zdążyć do Wołomina 17.04.07, 13:37 Kaeira, a jak było z Kasią? Dzwoniliście do niej, ze jedziecie i Ona czekała na Was już w szpitalu? Odpowiedz Link Zgłoś
kaeira Re: zdążyć do Wołomina 17.04.07, 18:40 Zadzwonilismy po 11, kiedy te wody odeszly. Powiedziala, żeby jechac i dalej ją informować. Do Wolomina dotarlismy dopiero po 2, może i koło 3. (chyba). O ile pamietam, zadzwonila sama akurat, jak bylismy na izbie przyjęc, ale moze to ja dzwonilam, juz nie pamiętam. Porozmawiała też z położną z izby przyjęć, i chyba tez przez telefon z innymi położnymi/lekarzami. Ciekawe, że juz tego nie pamiętam, kiedy przyjechała, ale chyba dopiero o 7. Ja nie miałam żadnych skurczy ani rozwarcia, wiec po prostu po badaniach położyłam się (spac, ale oczywiście z nerwów nie moglam) wraz z partnerem na kanapce w tej salce pojedynczej. (Oksytocynie ordynowanej "na przywitanie" najpierw sama dałam odpór, a potem już Kasia jakoś to opanowała Odpowiedz Link Zgłoś
kalarepa1 Re: zdążyć do Wołomina 17.04.07, 19:38 Dzięki jeszcze raz. Trochę mnie zaniepokoiłaś tą oksytocyną ordynowaną "na przywitanie". Pamiętasz jeszcze jakieś "niespodzianki"? Odpowiedz Link Zgłoś
kaeira Re: zdążyć do Wołomina 17.04.07, 20:41 kalarepa1 napisała: > Dzięki jeszcze raz. Trochę mnie zaniepokoiłaś tą oksytocyną ordynowaną "na > przywitanie". Po zbadaniu na izbie przyjęć (zero skurczy, zero rozwarcia) pan doktor powiedział, wypisując kartę "A tu pani dostanie taką kroplówkę, to przyspieszy porod, nie będzie pani musiala dlugo czekac," czy cos takiego. Na co ja, bardzo grzeczniutko (choc normalnie jestem przebojowa) powiedzialam cos w stylu "Ach, ja to raczej bez tego, jesli mozna, bo chcialabym sprobowac naturalnie". On się zdziwil, cos powiedział, żeby mnie przekonać, ja jeszcze raz powiedziałam, że jednak dziekuje, i już. Zrobił tylko sceptyczną minę. A potem, jak się okazało, że jestem z Kasią, to juz żadnych tego typu problemów nie było. Kiedy w końcu dostałam tę oksytocynę (na drugi dzień, bo wszystko trwało 48 godzin), to mówiła mi o tym Kasia, że potrzebne, i czy się zgadzam. No, a jej wierzyłam, że faktycznie potrzebne; w końcu takie jest założenie, że jej czy innym z DN się ufa, no nie? To, że przed (zaproponowanym, ale wybranym przeze mnie) CC "pozwolili" mi się spokojnie pomęczyć tak długo, to chyba bardzo dobry "wynik". Myślę, że gdzie indziej w takiej sytuacji, po odejściu wód, o wiele wcześniej by bez gadania przyśpieszyli/zakonczyli sprawę. Odpowiedz Link Zgłoś
sandraa3 a po? 17.04.07, 23:55 Jak bylo po? Czy p. Kasia zostala z Tobą? Jak z opieką nad dzieckiem po porodzie? Odpowiedz Link Zgłoś
kalarepa1 Re: zdążyć do Wołomina 18.04.07, 08:16 Kaeira, Myślę, ze rzeczywiscie, jak na polski szpital zachowali się bardzo niestandardowo - już po Twoim pierwszym poście zdziwiłam się, ze pozwolili Ci tak długo próbować naturalnie. A jak ze znieczuleniem i obecnością Twojego partnera przy cc? Odpowiedz Link Zgłoś
ccleo Re: zdążyć do Wołomina 18.04.07, 13:22 Ja nie wiem jak z tym cc i sn w szpitalach, ale ja rodząc Misię na Solcu w 2002, tez nie mialam propozycji cc, choć trafilam tam o 1 w nocy po odejsciu wód o 6 rano poprzedniego dnia (!), a udalo mi ie urodzic dopiero nastepnego dnia o 16.25. DOsc dlugo zatem czekali oksytocyna sie lała, a Misia nic! cleo Odpowiedz Link Zgłoś
kaeira Wołomin - znieczulenie i CC 23.04.07, 14:04 Co do długości "probowania" - caly czas miałam co ileś godzin kroplówkę z antybiotykiem (na paciorkowca, a jednocześnie chyba tez profilaktycznie na te odeszłe wody. Regularnie tez sprawdzali mi krew, czy nie ma infekcji, i robili KTG. Aż do końca wszystko było 100% OK. Przed CC było o ile pamiętam 8 rozwarcia, i jak mówiła Kasia, mogło to jeszcze spokojnie potrwać kolejne 6 godz (po ok. 47 godzinach od odejścia wod, ponad 24 godz. od początku skurczy, dwóch nocach bez snu i przy ciężkim przeziębieniu). Za co podziękowałam, niestety. Jeżeli chodzi o znieczulenie - sama poprosiłam w końcu, drugiego dnia. Zaraz dali, anestezjolog mily, taki starszy z wąsami. Powiedział, że to wyciszy 60-80 proc. bolu. Po podaniu żadnych reakcji typ paraliż czy brak czucia, ból faktycznie przeszedł, zaczęłam bardziej aktywnie się wyginać, no fajnie. Ale potem się okazalo, że on po prostu wygasił skurcze!! Co się często zdarza podobno. No i potem kolejna oksytocyna, gorszy ból, więcej znieczulenia, wiadomo jak to się nakręca. Może faktycznie trochę na ból pomogło, ale chyba się jednak nie opłaciło. (Chociaż trudno powiedzieć, wszystko byłoby inaczej gdyby nie moje kompletne wyczerpanie, bo bole naprawde nie były takie straszne, a w tym stanie po prostu juz nie miałam sily sobie z nimi radzić) Tyle, że kiedy przyszło do CC miałam juz założone te znieczulenie, było szybciej, no i nie było to znieczulenie podpajęczynówkowe, po którym jest zdaje się większe ryzyko ubocznych (bole głowy) i trzeba leżeć bez ruchu ileś godzin po. Do CC partnera nie wpuścili (wrr), Kasia była. On stał sobie za szybą. To mnie akurat dziwi - inne szpitale (np. Madalinskiego) wpuszczają, tylko każą sobie zabulić. Czemu ci nie chcą dodatkowej forsy ZA NIC, nie wiem. (Oczywiście np. w krajach anglosaskich obecność ojca to norma, bez żadnych dopłat) Ale małą widział od razu, jak tylko ja wyniesli z sali op., ważyli itp). Aha, co do znieczulenia - w którymś momencie, już przy szyciu, wydalam z siebie jakies lekkie jęki, - bo zaczęłam cos czuć, nie żaden bol, tylko takie nieprzyjemne gmeranie. Lekarze (pani wice-ord, i drugi płci męskiej) pytają, czy cos czuję. Ja zgodnie z prawdą mówię, co i jak. Na co oni - e, nie, na pewno pani nie czuje. !!!! Na co ja, oczywiście nawet w tej sytuacji pyskata, powiedziałam, ze chyba naprawdę nie mam żadnego powodu wymyślać sobie takich rzeczy. Ale usłyszał to anestezjolog, i od razu dolał znieczulenia. Nie wiem, może to taki ich sposob na pocieszanie: nic panią nie boli = wszystko jest OK? Małą kiedy wyjęli, pokazali i chcieli zaraz zabrac - musialam cos tam pojęczeć, żeby dali dotknąc. Kiedy byłam już na sali pooperacyjnej, przywieźli ją, postawili obok, a mnie przykazywali spać, spać (przypominam - bez snu 48 godzin). Ale jak poprosiłam, położyli mi ją na brzuchu do karmienia, pięknie się zassała, i dobra chwilę jadła. A potem spala tak jak ja 12 godzin co najmniej (oczywiście mnie budzili roznymi zmianami, obchodami itp) Po CC nie miałam najmniejszych komplikacji, ból malutki, wszystko pięknie się zagoiło. Dr M. na kontroli i chyba Kasia tez, mówiła że pani wice-ord "świetnie szyje". Tylko byłam POTWORNIE, NIELUDZKO wycieńczona. (przez co najmniej pierwszy tydzien) Odpowiedz Link Zgłoś
sandraa3 termin u dr. M 17.04.07, 19:16 Troche mnie wystarszyłyscie tą zmianą terminów przez dr M, bo ja zaszłam w ciążę w 38 dniu cyklu... Tradycyjna metodą nijak z tego nie wychodzi 4 wrzesnia... Odpowiedz Link Zgłoś
ccleo Re: Paciorkowiec i dr. M. 17.04.07, 21:51 Jutro rano dzwonię do LIM z pytaniem o bakterię-trzymać kciuki, proszę! z innych wymaganych 'formalnosci'- muszę z tym wynikiem i resztą do dr M sie dostac jakos i poprosic o zaswaidczenie o kwalifikacji, i w czw. odbyc USG u dr Osobki. Po czym-od rauz adzwonic do Kasi, bo ona widzę ze wierzy jego poglądowi a mój tydzien realny ciąży I potem po weekendzie juz mozemy sie spotakc i jesli wszystko ok- podpiszemy umowę. Zaczęłam jednak odrzucać Wołomin tzn nie wiem, czy to będzie realne. Jesli np tesc bedize musial zostac z ansza córeczką, to musimy jechac dokads taksówką! a potem=jakie to odleglosci, zbey sie odwiedzic, wrocic, cos dowieźć szybko itp. WIęc powiedzcie- jaki jeszcze szpital ja moge wybrac??? ja zrouzmialam ze tylko Madalinskiego.. cleo Odpowiedz Link Zgłoś
ccleo Re: Paciorkowiec i dr. M. 17.04.07, 21:58 jeszcze a propos Wołomina- mój maż nagle odkrył, że 'WTEDY Hanka nie bedzie urodzona w Warszawie!' wiecie- dwie stare warszawskie rodziny nasze hhhe cleo Odpowiedz Link Zgłoś
kaeira Miejsce urodzenia 17.04.07, 22:07 ccleo napisała: > jeszcze a propos Wołomina- mój maż nagle odkrył, że 'WTEDY Hanka nie bedzie > urodzona w Warszawie!' > wiecie- dwie stare warszawskie rodziny nasze hhhe Moja mama też była bardzo nieszczęśliwa. Co prawda rodzina ze Wschodu, ale mama urodzona już w piwnicy w Powstaniu. No i jak to brzmi - Wołomin! No fakt, że nie najlepiej. Ale co tam. Odpowiedz Link Zgłoś
sandraa3 taaa 17.04.07, 23:53 ja tez jako nr. 2 rozważam Wolomin. Moja mama i babcia są oburzone Odpowiedz Link Zgłoś
kalarepa1 Re: Miejsce urodzenia 18.04.07, 08:19 Cleo, Ale w razie czego na Madalińskiego będziesz rodzić z Anią(?) Soszyńską, wiesz o tym? Moi tesciowie ew. sugerowaliby Madalińskiego (bez nacisku), bo... mój mąz się tam urodził Co do miejsca urodzenia, to myślę, ze za kilkanaście lat Wołomin dołączy do Warszawy i wpis w papierach sie zmieni. Odpowiedz Link Zgłoś
ccleo Re: Miejsce urodzenia 18.04.07, 09:11 Kalarepa - ale wlasnie:'w razie czego'- gd y podczas porodu w DN sie okaze ze musze jechac na Madalinskiego czy tez- jesli WCZESNIEJ zostane zdyskwalifikowana , to moge sie umowic z Anią na Madalinskiego? hmm Poznalam ją przelotnie, ale wydaje sie oczywiscie mila A jakie są warunki na Madalinskiego? Chodzi mi o to, czy tam są pojedycze sale porodowe i poporodowe (np o podwyzszonym standardzie itp), gdzie mąż moze ze mna byc 24 g.? i jakie ceny? Opisy tego oddzialu na forum nei są za fajne cleo-która-zaraz-dzowni-z pytaniem o gotowy wynik Strep. PS czy Ty wygladasz tak: wysoka, z czarnymi kreconymi chyba włosami?? bo w jakas sobotę mijaliśmy się z taką własnie dziewczyną z facetem u boku. cleo Odpowiedz Link Zgłoś
kalarepa1 Re: Miejsce urodzenia 18.04.07, 09:19 Cleo, Z tego, co pisała Kaeira wynika, że tam jest tylko 1 taka sala, gdzie mąż może z Tobą zostać po- więc szanse na to oceniam nisko, niestety. Dla mnie to jest decydujacy argument, bo mam wiadomą fobię i CHCĘ KONIECZNIE, żeby Bartek był z nami cały czas po porodzie (on jest też zawsze bardziej asertywny ode mnie, a ode mnie-po-porodzie, to już z całą pewnością). Osobne sale do porodów rodzinnych mają na Madalińskiego z pewnością - może warto sie tam przejechać? Mam nadzieję, ze Strepa nie ma! Ty mnie poznałaś kiedyś, tylko pewnie nie pamiętasz - byliśmy u Ciebie, bo rozważlismy wynajęcie galerii na imprezę dla znajomych po naszym ślubie, ale w końcu wybraliśmy klub w centrum. Odpowiedz Link Zgłoś
ccleo Re: no i?? 18.04.07, 13:20 Jest wynik, ale ..nie chca mi go podac przez tel! wrrr. a ja w domu z chorą Misią. Mężowi tez nie podadzą. Oznacza to, z ejutro muszę wysalc Michasię do przedszkola, pjechac do LImu, wziac wynik, potem zdazyc na spotkanie zw. z pracą, potem do Osóbki, potem po dziecko..i gdzeis-jakos znalezc dr M, zeby mi napisala zaswiadczenie.. JAK to wykonac? zwlaszcza, ze juz wiem., ze dr M. w czw i pt nie ma na Śniadec. Moze juz pcozekac do pon.-mam umowiona wizytę i tak... moze nie urodze do pon. Kalarepa---czemu nic nie mowilas, ze mnie poznalas?!!!!! Wiesz, ze ja chyba Was pamietam? Siedziałas pod taka przedwojenną toaletką, na kanapie zielonej? pamiętam, że o uczelni cos była mowa, a potem zastanwialismy się, ze szkoda, ze 'tacy mili i jednak się nie odezwali w sprawie rezerwacji' cleo Odpowiedz Link Zgłoś
kalarepa1 Re: no i?? 18.04.07, 17:56 Cleo, Byłam PEWNA, ze nie bedziesz pamiętać Ale rzeczywiscie, siedzieliśmy wtedy u Was na kanapie Słuchaj, a może po prostu napisz męzowi/komuś innemu takie upowaznienie do odebrania wyników? W Luxmedzie to tak działa, pewni w LIMie jest podobnie - i nie będziesz denerwowac się przez weekend, ani jutro biegać jak wolny elektron. Odpowiedz Link Zgłoś
ccleo Re: no i?? 18.04.07, 19:20 Tak, tam sie daje takie upowaznienia, dalismy jedno, ale ponoc zle wypelnbione czy cos taiego. i tka musze do LIMU jechac sama, bo dr Muszynska zlecila tez na HIV, a tego nikomu poza mna nie dadza... tylko nie wiem co z Misia, ktora jakos dalej kiepsko.. rety, ale teraz mam niepewnosc w sobie- CO tam wyszlo z tym Strep! Kalarepa-pamietma sytuację i temat uczelni itd, ale nie moge sobie twarzy przypomniec- chyba mialas ciemne włosy jakos zebrane w kucyk-?? cleo cleo Odpowiedz Link Zgłoś
kalarepa1 Re: no i?? 18.04.07, 22:43 Dobrze pamiętasz A z tymi badaniami to rzeczywiscie kiepsko, zwąłszcza przy chorej Misi. Czy to Twój pierwszy Strep. w ciąży? Bo jak nie miałaś wcześniej, to pewnie nie masz i teraz! Mozesz napisac co dodatkowo Ci zleciła Muszyńska? Ja mam badanie na HIV (w ciaży), ale nie wiem, ile ono jest wazne. Czy myślisz, ze sobie darują "świrowanie" i uznają moje badanie z I trymestru? Odpowiedz Link Zgłoś
ccleo Re: no i?? 18.04.07, 23:39 Pierwszy raz badanie w kierunku Strep. Na początku robili cytologię-ja nie wiem czy to to samo??? hmm Na pewno musisz pod koniec zrobic raz jeszcze WR, i ja teraz robilam, bo to ejst wymagane do 2 tyg. przed porodem czy jakos tak. Poza tym tez ten HIV wypisala (dlatego muszę sama odebrac, mężowi nie dali). I HBS, HCV i grupa krwi i chyba cos jeszcze... musze jakos dr Musz. zlapac jutro lub w pt, ale w sw Zofii tylko bedzie ponoć... cleo Odpowiedz Link Zgłoś
kalarepa1 Re: no i?? 19.04.07, 08:43 Cytologia to coś innego, z tego co pisała Kaeira, Strep. wychodzi w posiewie (miałam jeden zrobiony w czasie ciazy i było ok). HBS, HCV i HIV miałam już też robione. Weszłam na stronę szpitala na Madalińskiego co najmniej dwie sprawy mnie zaszokowały lekko: 1. "Odwiedzający są mile widziani w godzinach 15.00 - 18.00; istnieje możliwość uzgodnienia innych godzin odwiedzin w innym czasie za wiedzą i zgodą położnej dyżurnej". 2. Jedna doba pobytu pacjentki w sali dwuosobowej o podwyższonym standardzie (odrębny węzeł sanitarny, telefon, TV, lodówka )- 170 pln - o jedynkach NIC tam, nie ma! Cleo, nie chcę być Wujek Dobra Rada, ale podobno magnez może opóźnić poród, wiec jak sie denerwujesz, ze to moze być ZARAZ, to kup sobie i łykaj - zaszkodzić nie powinien. Odpowiedz Link Zgłoś
kaeira Madalińskiego vs Wołomin 19.04.07, 10:53 O matko, cosik sie mnie źle klikło. No więc. Koniecznie same odwiedźcie oba miejsca! (także po to, aby sprawdzic, czy moje info jest aktualne) Dla nas po wizycie było raczej oczywiste, że Wołomin. O wiele lepsze wrażenie - na Madalińskiego (dla mnie, mam raczej fobię szitalną) jest nieprzyjemny klimat PRL-owski, owszem sam oddziałek wyremontowany, i oddzielony od reszty, ale np. sala porodowa dwuosobowa koszmarna (a przecież nigdy nie wiadomo), i tak jak pokoje poporodowe z wyjściem na wielki, stary korytarz z masą ludzi. Brr. Poza tym te pojedyncze salki do rodzenia straszliwie małe! (przynajmniej ta którą widzieliśmy). Prawie nie ma miejsca dla osoby towarzyszącej, a co dopiero do np. skakania na piłce czy rozłożenia na podlodze materaca. I tylko łóżko szpitalne. Duża sala jest, owszem, z wanną, ale powiedziano nam, że tylko dla osób rodzących z indywidualną położną z Madalińskiego. Wołomin zupełnie inaczej. W porównaniu intymnie, spokojnie, osobne salki porodowe super, z wannami i osobnymi ubikacjami, te normalne z łóżkami porodowymi też lepsze w nastroju, wyremontowane. Poza tym jak rozumiem jest o wiele mniejsza szansa na pelne obłożenie w porównaniu do Madalińskiego. No i dwa "apartamenty" poporodowe. Jeżeli chodzi o sprzęt noworodkowy, jest tak samo (albo może w Wolominie trochę lepiej, już nie jestem pewna) Ewentualny dojazd do specjalistycznego szpitala tez nie jest stamtąd taki zly (z Wołomina do CZD może byc szybciej niz z Madalinskiego na Kasprzaka, oczywiście wszystko zależy od pory dnia, ruchu itp) Jak mówię, po wizycie w W. szybko się na niego zdecydowaliśmy - mimo ze mieszkamy kilka przystanków od Madalińskiego (i DN) i sami nie mamy samochodu. Ze spitali bywalam jeszcze w Zofii, chcoć nie na oddziale - tam tez nie miałam oczywiscie żadnych zastrzeżeń do warunków, a personel milszy i grzeczniejszy niz w W. Ale tam z Kasią by nie można, a poza tym te ceny!! (choc nieprawda jest, że nie mozna tam urodzic bez ogromnych oplat, znajoma niedawno rodzila milutko, bez lekarza, szkoly rodzenia, poloznej, placila tylko za ZZO; ale akurat miala szczescie, a ja bym sie na nie chciala zdawac. No i byla w podwojnej sali po porodzie). Więcej o pobycie w W. w następnym odcinku. Odpowiedz Link Zgłoś
ccleo Re: Madalińskiego vs Wołomin 19.04.07, 11:42 brzmi ten opis b. fajnie, ale ja nie wiem naprawdę, jak z Jelonek bez samochodu dostac sie tam w miare sensownym czasie (tfu tfu niech to nie bedzie srodek dnia w tygodniu). Ciekawe ile taksi by wynioslo. Czyli dobrze rozumiem- mozemy wybierac tlyko miedzy tymi dwoma- Wolomin-Madalinskiego. cleo Odpowiedz Link Zgłoś
kalarepa1 Re: Madalińskiego vs Wołomin 19.04.07, 11:55 Cleo, NIE JESTEM PEWNA (i nie chcę Cie wprowadzić w błąd!), ale coś mi sie majaczy, że Kasia mówiła jeszcze o Karowej... Ale to mnie przeraza chyba jeszcze bardziej niz Madalińskiego. My jesteśmy w zasadzie zdecydowani na Wołomin, w razie czego. Odpowiedz Link Zgłoś
kaeira Re: Madalińskiego vs Wołomin 19.04.07, 12:39 ccleo napisała: > brzmi ten opis b. fajnie, ale ja nie wiem naprawdę, jak z Jelonek bez > samochodu dostac sie tam w miare sensownym czasie (tfu tfu niech to nie bedzie > srodek dnia w tygodniu). Słuchaj, to naprawdę nie jest tak daleko. (z Jelonek chyba blizej i prosciej niz z Mokotowa) Zapytaj Kasi, ona tam jeździ przeciez codziennie. Oczywiście, że zalezy od pory dnia, tym niemniej ona mowila (o ile pamietam) ze jej wychodzi z DN do Wolomina od 20 do 45 min samochodem. Co do dojazdu - my mieliśmy namówione kilka osob z samochodem na wszelki wypadek (jakby ktos nie mogl). Nie masz kogos z rodziny czy znajomych, kto by się zgodzil? Przy pierwszym porodzie naprawdę jest zwykle masa czasu (no, w 99,5 % przypadkow > Czyli dobrze rozumiem- mozemy wybierac tylko miedzy tymi dwoma- A to juz się musisz upewnic, bo przeciez moje info pochodzi sprzed ponad pol roku. Odpowiedz Link Zgłoś
kaeira Re: Madalińskiego vs Wołomin 19.04.07, 12:40 Oj, ccleo, ale zapomnialam, ze to twoja druga ciąża, tak? No, to faktycznie bywa roznie... Odpowiedz Link Zgłoś
kania_kania Re: Madalińskiego vs Wołomin 19.04.07, 13:07 Ja jechalam z Pragi do Wolomina ponad godzine - wyjechalam z domu o 14. W samym Wolominie jeszcze bladzilam. Dla mnie ten szpital nie nadaje sie na dojazdy w ciagu dnia... Kania Odpowiedz Link Zgłoś
aurelkax Re: Madalińskiego vs Wołomin 23.04.07, 11:20 Odnosnie dojazdu z DN do Wołomina. Szczerze mówiac nie mam pojecia jak Kais pokonuje ta trasę w 20 min... Nierealne Przetestowalismy z ciekawości odcinek sprzed DN do Ząbek i zajęło nam to w ciagu dnia, przy typowym ruchu, bez ekstremalnych korków jakieś 30 min... A do Wołomina jeszcze jakieś dodatkowe 20 co najmniej by było potrzebne. Dodam, że jechaliśmy szybciej niż nakazuja przepisy... A jadąc urodzić człowiek ma stresa i musi dodatkowo uważać... Strach pomysleć, że trzeby do Wołomina jechac w okolicach 17. kiedy jest koszmarek na drodze... Jednak jesli nie DN to dla mnie tylko Wołomin... Mimo, że mieszkam na Mokotowie, z 10 min. od DN... Odpowiedz Link Zgłoś
sandraa3 :) 23.04.07, 11:54 U mnie to samo. Narazie Mokotów, a potem Jabłonna. Kawał drogi do DN... Odpowiedz Link Zgłoś
kania_kania Re: Miejsce urodzenia 19.04.07, 12:50 Ja z tego powodu wybralam Inflancka. Byly oczywiscie i inne glosy za Inflancka, ale Wolomin definitywnie odpadl z powodu "miejsca urodzenia dziecka". U mnie to sie sprawdzilo. Koniec koncow porod byl wywolywany. Kania Odpowiedz Link Zgłoś
aurelkax Re: Paciorkowiec i dr. M. - kiedy badanie 23.04.07, 11:07 Dziewczyny, przy której wizycie kontrolnej u lakarzy współpracujacych z DN trzeba mieć wynik badań na obecność tej bakterii? Czy przed każdą wizytą trzeba to badanie zrobić? Odpowiedz Link Zgłoś
kalarepa1 Re: Paciorkowiec i dr. M. - kiedy badanie 24.04.07, 19:30 Ten wynik jest chyba potrzebny tylko na ostatniej wizycie - ja wybieram się jutro na II i raczej nie bede go miała, chyba, ze Luxmed zrobił mi go jakoś błyskawicznie. Odpowiedz Link Zgłoś
aurelkax Termin wyliczony z miesiączki 23.04.07, 11:03 Aby poprawnie wyliczyc ten termin lakarz powinien zapytac o dwie rzeczy: raz termin ost. miesiaczki, dwa - długość cykli. To, że dr. Muszynska wylicza inne terminy, "poprawia" po innych lekarzach to nie jakaś rewelacja. Znając długość cyklu terminy wyliczone przez róznych lekarzy beda takie same, bo lekarze korzystają z tej samej metody. Odpowiedz Link Zgłoś
sandraa3 Re: Termin wyliczony z miesiączki 23.04.07, 11:50 Mój cykl: dowolna ilość dni pomiędzy 30 a 51. Odpowiedz Link Zgłoś
aurelkax Re: Termin wyliczony z miesiączki 23.04.07, 12:17 O!!! U mie od lat podręcznikowe 28 dni. Poslizg o 1 dzień w jedną czy druga strone tylko w syt. ekstremalnych: wyjazd w odległe miejsce, przebywanie na słońcu w czasie letnich upałów. Poza tym, jak w morde strzelil, 28 dni. Odpowiedz Link Zgłoś
sandraa3 ccleo 17.04.07, 19:01 A skad sie ten streptocos tam bierze? Czy tego zwykly posiew nie wykrywa (pytam, bo do tej pory nie miałam nic takiego)? Nie da się tego wyleczyć przed porodem? Co masz na mysli pytajac o szczepienia? My nie chcemy szczepic, wiec dla nas ich brak w DN jest zaletą. Odpowiedz Link Zgłoś
ccleo Re: juz doczytalam :) 19.04.07, 21:25 NIe mam Strep! i HIV tez nie mam! i zaswiadczenia od dr M tez ..nie mam ciagle. Za to od rana im niedobrze i ...od popoludnia-gorączka.... cleo Odpowiedz Link Zgłoś
kalarepa1 Re: juz doczytalam :) 20.04.07, 10:57 Cleo, super, że z tymi bakteriami ok! MNie zrobili dziś posiew w luxmedzie, mam nadzieję, ze też wyjdzie i ok i że ten jeden ( zaszdzie drugi, ale to podobno z nieco innego miejsca) wystarczy muszyńskiej. Mam nadzieje, zę ta gorączka szybko Ci przejdze. Odpowiedz Link Zgłoś
sandraa3 Re: juz doczytalam :) 20.04.07, 12:03 Gratuluję wyników oby goraczka poszła precz! Odpowiedz Link Zgłoś
ccleo Re: choroba 20.04.07, 13:23 Ja to mam rotawirusa chyba wg lekarza, ktory wlasnie wyszedl cala noc w plecy- pelna 'atrakcji' jestem ledwo zywa, Hanka jakos dziwnie (moze glodna, ale NIE MOGĘ jesc), a Michasia- antybiotyk, bo zapalenie ucha. musialam odwolac spotkana pracowe, usg u Osóbki itd. chyba zwariuję. cleo Odpowiedz Link Zgłoś
kaeira Re: choroba 20.04.07, 16:31 Ojej. A ja rodziłam w momencie przełamywania się *potwornego* przeziębienia - jedynej choroby w trakcie całej ciaży, jezeli nie calego poprzedniego roku! ( Odpowiedz Link Zgłoś
kalarepa1 Re: choroba 20.04.07, 17:59 Ojej, Cleo, trzymaj sie jakoś! Co to znaczy, ze "Hanka jakoś dziwnie?" Odpowiedz Link Zgłoś
ccleo Re: choroba 22.04.07, 22:42 o rety, Dziewczyny... juz nie mogę (Kalarepa, juz Ci się w mejlu wyzalilam). Od czwarktu nie żyję. dziś pierwszy dzien, że na trochę do komp. udało się mi dojsc. praktycznie przez 2 ndi to lezalam/spalam. Biegunka, stan podgoraczkowy, torsje. Jest ok, jak nie jem. Więc praktycznie 3 dzien NIE JEM. Będąc w ciąży! Kasia z DN sie znaiepokoila, bo to wszytsko wywyołuje tez skurcze porodowe i faktycznie je miałam. Kazała je 'wyciszac', więc : cieple prysznice, no-spa, lekarz przepisal enterol... Jutro mUSZE jakos dojechac na USG, mam andzieje, ze dowlokę się. Z tego wszystkiego pomieszalam terminy i jednoczesnie mam USG i dr Muszynska!!! Czyli- trzymajcie kcuki, zeby dr M. przelozyla mnie na wt. np. Ale przede wszystkim- żebym juz wyzdrowiala! nie moge funkcjonowac, jest wszystko w rozsypce Do tego-oczywiscie- Michasia dalej chora: UCHO. nie dosc ze chora, to zacyzna zdradzac jakies obawy/stresy zwiazane z Hanką i ejszcze- moim stanem/zdrowiem... cleo- w jakimś dole. Odpowiedz Link Zgłoś
ccleo Re: choroba/USG 22.04.07, 22:43 Aha, czy wiecie, ile to USG u dr Osobki kosztuje? nie moge znalezc na stronie... I czy mozna placic tam kartą? Odpowiedz Link Zgłoś
sandraa3 Re: choroba/USG 23.04.07, 11:52 cleo współczuję i trzymam kciuki za zdrowie!!! U Osobki nie mozna płacić kartą, koszty masz chyba na stronie, 4d 300 zl, tyle wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
mirandag Re: choroba/USG 25.04.07, 00:56 Usg takie zwykłe 2D u Osóbki kosztowało nas 200zł z płytką i opisem jaśnie pana dra. Niezbyt komunikatywny facet był. Odpowiedz Link Zgłoś
sandraa3 Re: choroba/USG 25.04.07, 12:01 A ja byłam pod wrazeniem. Wszstko opowiedzial co widzi i dlaczego tak, o nic nie musialam pytac. No i wszystko widzialam. W Damianie mój super miły pan doktor powiedzial tylko "wszystko ok" i na pare sekund pokazal monitor. Odpowiedz Link Zgłoś
aurelkax Ilość porodów 23.04.07, 12:06 Odnosnie liczby porodów: Kasia mi jakoś miesiac temu powiedziała, ze nastawieni są i zapisują na 10 w miesiącu... Nie chciała nic powiedzieć, co ile porodów juz tam sie rozpoczynających musi się w trakcie przewiezc do szpitala. Wierzę, że nie maja statystyk, ze wzgledu na małą ilość porodów, ale chyba mogliby powiedzieć, na ile porodów w ostatnim pólroczu musieli jechac do szpitala...? Odpowiedz Link Zgłoś
sandraa3 Re: Ilość porodów 24.04.07, 11:02 Mi mówila, że będą robić statystyki. aurelka, a Ty na kiedy masz termin? Będziecie chodzić do szkoly rodzenia w maju? Odpowiedz Link Zgłoś
aurelkax Do Sandraa3 14.05.07, 10:30 Na zajecia szkoly rodzenia bede chodzila w czerwcu/na pocz. lipca; termin mam na wrzesien. Odpowiedz Link Zgłoś
kaeira Re: Wolomin 23.04.07, 14:05 Tu napisałam więcej - tu link, żebyście znalazły, bo ten wątek strasznie drzewiasty juz się zrobil. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=588&w=52942211&a=61242973 Odpowiedz Link Zgłoś
ccleo Re: usg i dr M-hahah 23.04.07, 17:18 Nie uwierzycie. Zwlełam się z łoża choroby, nic ine jadłam na wszelki wypadek. Zawiozłam taksówką moje głuche, antybiotykwoe dziecko do centrum, do mojego dziadka. WYdałam 40 zł na taks. Powlokłąm się do autousu i metra, potem do tego Diagmedu. Wchodzę, a panienka- 'ale dzis nie przyjmuja lekarze!' Zdębiałam, mysllam, ze sie rozplaczę. Mowie: 'jak to? maz rpzeciez przekladal, zapisywal'. ona twardo:'niemozliwe, ze powiedzialam poniedzialek'. No to zadzownilam do męża, ktory znalazl rzeczona karteczkę, pani mu w pt podytkowała: '23 kwietnia, g. 12' Jasna cholerka, przeciez DZIS jest 23 kwietnia!!!!!!!!!!!!!!! A ja odwolałam Muszynsk, bo o tej samej porze. aaaaaaaaaaaaaaa. Powloklam sie do dziadka, wrocilam, teraz sprzatalam , bo montuja juz szafe i zaraz rolety. Moj mąż dzwoni, ze chory chyba jest. A jutro-od nowa organizacja: kto z Misią, ja na 15 na USG, a 17 00 do Muszynskiej. Michasia wariuje- polozylam sie na 15 minut,w tym czasie rozsypała suchą palemkę po calym mieszkaniu, porysowala okladke ksiazki,a teraz narysowala serduszka na liście z fakturami do klienta. Wdech, wydech, wdech, wydech. Aurelka-witamy cleo Odpowiedz Link Zgłoś
ccleo Re: usg i dr M-hahah 24.04.07, 11:47 Dobra dzis drugie podejscie trzymajcie kciuki, o 14.00 wychodzę! A ja wlasnie wrocilam od fryzjera i z manicure- to tez bylo na mojej Liście Spraw Przedporodowych cleo Odpowiedz Link Zgłoś
kalarepa1 usg i III wizyta_do Cleo 24.04.07, 19:27 Cleo, Daj nam koniecznie znać jak poszło i czy masz już UPRAGNIONE zaswiadczenie od dr M Odpowiedz Link Zgłoś
kalarepa1 Re: Wolomin 24.04.07, 19:26 Kaeira, Wielkie dzieki za te relację! Z obecnością osoby towarzyszącej przy cc rzeczywiscie mała wtopa, ale chyba i tak sie zdecydujemy na Wołomin "w razie czgeo". Rozumiem, ze po porodzie byliście w "apartamencie poprorodowym" wszyscy troje? Długo Was trzymali w szpitalu? Odpowiedz Link Zgłoś
kaeira Re: Wolomin 24.04.07, 20:47 W salce pooperacyjnej (dwuosobowej, ale byłam sama) po CC, ok. 12 w nocy, byłyśmy ja z małą. Partner ze mną tam spokojnie był, aż nie nakarmiłam. Potem go wysłali do tego "apartamentu".(piszę, bo właśnie czytalam jakas relację z Inflanckiej, gdzie do pooperacyjnej nikogo nie wpuszczali!) Gdzieś w w porze obiadowej następnego dnia ja przeniosłam się tam też. I tam byliśmy az do czwartku rano; ja spalam na łózku, on na kanapce, mała z nami, ale raz czy drugi ją zabrały w nocy (na kilka godzin, nie na całą noc), ku mojej uldze. Spokojnie nas tam odwiedzał, kto i kiedy chciał. Odpowiedz Link Zgłoś
ccleo Re: Dom Narodzin-mam! mam! mam! 24.04.07, 23:35 Mam 'brak przeciwwskazan do rodzenia w DN' od dr Osóbki-Morawskiego i to samo (x2 napisane na karcie) od dr Muszyńskiej!!! Ale kosztowało mnie to nieco sił i zdrowia dzisiaj. Zwlaszcza, ze wszedzie tlumy, duszno jakos, i NIKT nie ustapil mi miejsca, za to w metrze np wszyscy zgniatali mi brzuch, w autobusach facet ścigał sie ze mna do jedynego wolnego fotela itp... a gapili się-owszem. Jak juz dotarlam do dr M., to mialam mocne skurcze, co ona sama zauwazyla, jak sie polozylam. Powiedziala, ze'o pani, to zaraz rodzi', co mnie zestresowalo a maksa. No ale- szyjka skrócona, Hanka baardzo nisko i te skurcze. Wyslala mnie do domu, kazala odpoczywac, nie zajmować się juz pracą (hahha- a tu 15 mejli Waznych, jakies telefony, kłopoty itd) Zadzownilismy do Kasi, ktora kazala to samo. Mam wrazenie, ze po kąpieli, no-spie i leżeniu wyciszyło się. Jutro moze się uda III konsultacja w DN i podpisanie umowy wreszcie. Aha, dr Muszynska, trzyma za nas kciuki A na USG (Kalarepa, Ty chyba pytalas w mejlu)- bardzo ok, choc potem (po mnie na szczescie) dr juz jakby spanikowal, bo nagle zwalił sie tlum pacjentek. Nie doczekalam się na płytkę z filmem- leży tam sobie. Dr miły, profesjonalny , tylko strasznie tam ciasno i duszno (moze dzis taki dzien....). Pozdrawiam! cleo Odpowiedz Link Zgłoś
kalarepa1 Re: Dom Narodzin-mam! mam! mam! 25.04.07, 12:23 Cleo, super!!!! Strasznie się cieszę! Pochwalę się wam, ze odebrałam wyniki posiewu w kierunku paciorkowca i jest ok (tzn. nie mam tego pskudztwa) i byliśmy dziś na "standardowym" usg, z którego też wynika, ze wszystko ok. Odpowiedz Link Zgłoś
ccleo Re: Dom Narodzin-mam! jeszcze coś mam:) 25.04.07, 16:05 ha! i mam jeszcze...podpisaną umowę! dzis byliśmy i już mam mamy teraz 7 dni na wpłatę zaliczki, a głupie PZU ciagle nie przelało nam kasy z polisy... poszłam sobie raz jeszcze obejrzeć pokój porodowy, pokoje itd. NIech się uda, niehc się uda!!! szkoda, ze tu nie piszą te, które ponoć jeszcze przede mną mają termin- jakieś dwa porody 'wiszą' nad Kasią i musimy się wszyscy zmiescic! cleo Odpowiedz Link Zgłoś
kalarepa1 Cleo, cieszę się razem z Wami!!! 25.04.07, 21:28 Cleo, super! Ja po wizycie u Muszyńskiej i na razie wyglada, ze wszystko ok, tylko muszę powtórzyć glukozę. A na kiedy te pozostałe 2 porody? Odpowiedz Link Zgłoś
sandraa3 po wizycie 30.04.07, 19:27 Jestem po pierwszej wizycie u dr. M. Narazie sie kwalifikuję, ale faktycznie zmieniła mi datę 5 dni wczesniej. Będe sie stresować czy sie wyrobie! Czyli od teraz DN liczy termin wyliczony przez dr. M? No i chyba się do niej przeniosę. Odpowiedz Link Zgłoś
ccleo Re: po wizycie 30.04.07, 21:11 Ja miałam wrażenie, że np dla Kasi bardziej wiarygodny termin/stan ciązy to wynik USG u dr Osóbki-Morawskiego... Sandra- a wiesz może cos o ostatnich porodach? odbył sie jakis w DN? Bo przede mna mialy byc dwa... Ja CZEKAM. Teraz sie dowiedzialam, ze NIE MOGE do czwartku urodzic, bo maż 'musi skonczyc cos w pracy ważnego' ... cleo Odpowiedz Link Zgłoś
sandraa3 Re: po wizycie 02.05.07, 13:34 Bosz, z usg Morawskiego wychodziło mi jeszcze wczesniej, bo 27 sierpnia! No to ładnie... Niestety nie wiem nic o porodach, nie pytalam ani dr. A Ty ile masz jeszcze do deadlinu? Pani dr zmieniła Ci termin? Odpowiedz Link Zgłoś
kaeira Re: Gratulacje Cleo! 02.05.07, 22:07 kalarepa1 napisała: > Już jest Hanka! ??!!?? A wiesz coś więcej? Odpowiedz Link Zgłoś
ccleo Re: Gratulacje Cleo! -HANKA ur. w DN, 2.05.2007 02.05.07, 22:50 Dziękuję! Hanka urodziła się 2 maja o 0.10! w DN oczywiscie Przyjęła ją na swiat...Irena Chołuj my juz w domu, a resztę opiszę potem! cleo Odpowiedz Link Zgłoś
hyris Re: Gratulacje Cleo! -HANKA ur. w DN, 2.05.2007 03.05.07, 15:51 Ja tylko podczytuję i dopiero planuję pierwsze spotkanie w DN (to już 20tc), ale skoro trafia się TAKA okazja, to odzywam się i składam serdeczne gratulacje całej rodzince. czekam tez z niecierpliwością na relacje Odpowiedz Link Zgłoś
hyris Re: Gratulacje Cleo! -HANKA ur. w DN, 2.05.2007 10.05.07, 21:17 Dziewczyny, czy przeniosłyście dyskusję na jakies prywatne forum? A może korespondujecie sobie e-mailowo. Od tylu dni cisza w temacie Domu Narodzin Cleo, jak tam pierwszy tydzień z Małą? Myślę, że nie tylko ja z niecierpliwością czekam na relację z porodu. Odpowiedz Link Zgłoś
kalarepa1 Re: Gratulacje Cleo! -HANKA ur. w DN, 2.05.2007 10.05.07, 21:49 Hyris, dajmy Cleo trochę czasu, bo ma problemy z akceptacją sytuacji przez starszą córeczkę i z karmieniem Hanki, która na dodatek nieco "zbyt zółta". Odpowiedz Link Zgłoś
hyris Re: Gratulacje Cleo! -HANKA ur. w DN, 2.05.2007 11.05.07, 14:13 Pewnie, pewnie... trzymamy kciuki. Ty widzę jesteś na bieżąco. A ja tylko przez przypadek widziałam Cleo w innym wątku i zaczęłam się obawiać, że coś mnie ominęło. A z tą akceptacją przez starszka to sama drżę. U mnie będzie 25 miesięcy różnicy. Odpowiedz Link Zgłoś
ccleo Re: Gratulacje Cleo! -HANKA ur. w DN, 2.05.2007 11.05.07, 15:07 Przeprszma Was straszine, jakos nei moge sie zebrac do relacji, bo tyle sie dzieje i wtedy tez sie dzialo. ALe musze to zrobic, zwlaszcza, ze na strone DN obiecalam napisac. Hyris, my z Kalarepą jestesmy jeszcze na innym forum i tam ostatnio duzo pisuję. pozdrawiam cleo Odpowiedz Link Zgłoś
sandraa3 Re: Gratulacje Cleo! -HANKA ur. w DN, 2.05.2007 12.05.07, 12:45 Ja jestem W przyszłym tygodniu zaczynamy szkołę rodzenia w DN. Odpowiedz Link Zgłoś
hyris Re: Gratulacje Cleo! -HANKA ur. w DN, 2.05.2007 12.05.07, 16:42 a ja próbuję się umówić z Kasią na pierwszą wizytę, ale mąż strasznie zapracowany, więc trudno zgrać termin jak nam dalej tak ślamazarnie będzie szło, to przegapimy 22 tc. na wizytę u lakarza byłyście dokładnie w 22, tak jak jest wyszczególnione w umowie? Odpowiedz Link Zgłoś
kalarepa1 Re: Gratulacje Cleo! -HANKA ur. w DN, 2.05.2007 12.05.07, 20:43 Hyris, już nie pamiętam dokładnie, ale wydaje mi się, ze nie, a co ciekawsze, dr Muszyńska byłą wtedy chora i przyjął mnie Osóbka-Morawski w zastępstwie. Ta pierwsza wizyta to i tak było tylko oglądanie wyników, którze przynieśliśmy ze sobą. Może umów sie po prostu najpierw na wizytę u Muszyńskiej, niezależnie od spotkania z Kasią? Odpowiedz Link Zgłoś
hyris Re: Gratulacje Cleo! -HANKA ur. w DN, 2.05.2007 13.05.07, 10:32 Wiesz, najpierw chcemy porozmawiac z Kasią. Mój mąż potrzebuje tego do podjęcia decyzji.... bo jeszcze poród w domu wchodzi w rachubę... Odpowiedz Link Zgłoś
sandraa3 Re: Gratulacje Cleo! -HANKA ur. w DN, 2.05.2007 13.05.07, 13:21 Ale dr. Muszynska przygotowuje do porodów w domu, wiec nie zaszkodzi Ja bylam idelanie w 20 u p. Kasi i w 22 u dr. Muszynskiej, ale ja tak musze A w ktorym jestes tygodniu? To juz pewnie sie na ta szkole rodzenia nie zalapiecie. Odpowiedz Link Zgłoś
kalarepa1 Dom Narodzin_wizyty konsultacyjne 13.05.07, 13:40 Hyris, pewnie taka kolejnośc jest sensowniejsza, zwłaszcza, jeśli rozważacie też inne opcje. A do porodu domowego macie jakąś "ugadaną" położną? I przy okazji niechcący chyba Cię wprowadziłam w bład - przecież wcale nie musisz iść do dr Muszyńskiej, możesz sobie wybrać innego lekarza z listy. Odpowiedz Link Zgłoś
hyris Re: Dom Narodzin_wizyty konsultacyjne 13.05.07, 21:57 Jestem w 21 tygodniu. To moja druga ciążą, więc nie planujemy szkoły rodzenia. Może faktycznie umówię się najpierw z dr Muszyńską. Choć z drugiej strony mam bardzo fajną lekarkę i pełne zaufanie do niej, więc nie bardzo widzę sens chodzenia do innych specjalistów jeśli nie zdecyduję się na Dom Narodzin. Odpowiedz Link Zgłoś
kalarepa1 Re: Dom Narodzin_wizyty konsultacyjne 14.05.07, 06:39 Hyris, doskonale Cię rozumiem. A czy pisząc, ze masz fajną lekarkę masz na mysli na przykłąd to, ze nie jest przeciwna porodowi nieszpitalnemu? Niewiarygodne... Odpowiedz Link Zgłoś
aurelkax Do Hyris 14.05.07, 10:33 Mi Kasia powiedziala, ze najpierw powinnam sie umowic z dr Muszynska. A potem zadzwonic do Kasi i jej termin podac. A, Muszynska powiedziala (Kasia tez), ze ta pierwsza wizyta powinna byc w 20 tyg. wlasnie. Odpowiedz Link Zgłoś
aurelkax Po pierwszej wizycie u dr Muszynskiej 14.05.07, 10:40 Dziewczyny, jak mniej wiecej wuygląda piewsza wizyta u dr Muszynskiej? Czy ona robi jakies pogladowe usg? Czy tylko to jest rozmowa? Jesli są jakies wyniki badan potrzebne to napiszcie jakie. Dzieki i pozdrawiam Was Odpowiedz Link Zgłoś
hyris Re: Po pierwszej wizycie u dr Muszynskiej 14.05.07, 12:19 no właśnie, poprosze o więcej informacji na czym na wizyta polega ide dzis do swojej lekarki i pogadam o porodzie, bo jakoś nigdy nie było okazji póki co wiem, że choć jest bardzo dokładna, to traktuje ciążę jak normalny a nie chorobowy stan, dużo miejsca zostawia mojej intuicji... Odpowiedz Link Zgłoś
kalarepa1 wizyty konsultacyjne 14.05.07, 14:33 Dziewczyny, ja jak wiecie na pierwszej wizycie była "w zastępstwie" u Osóbki - Morawskiego (z nim tylko sobie porozmawialiśmy) , dopiero potem u Muszyńskiej (rozmowa+ badanie). Nie przygotowywałam sie jakoś do tych wizyt, po prostu zabrałam wyniki badań robionych w czasie ciąży. Myślę, że jak jakichś badań Wam "zabraknie", to zrobicie je do kolejnych wizyt, po prostu. Na pewano DN wymaga badań w kierunku HIV, VDRL, HBS (ale te ostatnie po 36. tygodniu)i posiewu w kierunku paciorkowców. Ja ciąże prowadzę w Luxmedzie więc mam zlecane tony badań, bo chyba ogólnie "typowy klient luxmedowy" ma takie oczekiwania Odpowiedz Link Zgłoś
sandraa3 Re: Po pierwszej wizycie u dr Muszynskiej 14.05.07, 15:55 Weź wszystkie badania, usg i oczywiście kartę ciąży. Ja i tak wszystko mam w jednej teczce ale np nie miałam cytologii jeszcze sprzed ciąży, muszę donieść. Nie robi usg, ale bada i słucha serca. Ja najpierw byłam u pani Kasi. Założyła mi kartę (i zadała mnóstwo pytan) i z tą kartą poszłam do dr. Muszyńskiej. Jeśli u Ciebie będzie odwrotnie to pewnie te wszystkie pytania zada pani dr. Szkoda, że nie będziemy w tym samym terminie szkoły rodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
aurelkax Re: Po pierwszej wizycie u dr Muszynskiej 14.05.07, 16:03 Ja nie ma tych wyników badań duzo: moja lekarka prowadząca ciążę nie przesadza z tym i jestem w sumie zadowolona. Miałam sporo badań przed ciążą zrobionych, a w czasie ciąży to oprocz dwoch usg (na poczatku, a potem w 12 tyg) to tylko morfologia i badanie moczu. Nie miałam jeszcze połówkowego, bede je miała dopiero w 22 tyg., czyli prawie 2 tyg. po wizycie u dr Muszyńskiej. Czy moze sie zdarzyc, ze w czasie pierwszej wizyty dr Muszyńska nie da zgody na porod w DN? Sandraa3, kiedy rodzisz? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kaeira Re: Po pierwszej wizycie u dr Muszynskiej 14.05.07, 17:34 aurelkax napisała: > czasie ciąży to oprocz dwoch usg (na poczatku, a potem w 12 tyg) to tylko > morfologia i badanie moczu. Nie miałam jeszcze połówkowego, bede je miała > dopiero w 22 tyg., czyli prawie 2 tyg. po wizycie u dr Muszyńskiej. > Czy moze sie zdarzyc, ze w czasie pierwszej wizyty dr Muszyńska nie da zgody > na porod w DN? To raczej niemozliwe - bo niby na jakiej podstawie? Odpowiedz Link Zgłoś
sandraa3 Re: Po pierwszej wizycie u dr Muszynskiej 15.05.07, 08:35 myślę, ze mozliwe. Np. bardzo zle wyniki badan, przewlekla choroba itp. wez tez wyniki sprzed ciazy. Ja mialam termin na 4 wrzesnia, ale dr. Muszynska zmienila na 30 sierpnia i teraz juz nie wiem jak liczyc... Odpowiedz Link Zgłoś
aurelkax Re: Po pierwszej wizycie u dr Muszynskiej 15.05.07, 11:35 Mam nadzieję, że Kasia powie mi dokładnie, które wyniki badań mam z soba zabrać. Do ciąży przygotowywałam się jakieś 3 mies. i w tym czasie miałam sporo badań. Wyniki mam dobre, nigdy zadnego problemu zw. z ciążą. Ja też sie liczę , ze mi dr Muszynska zmieni termin, ale różnica kilku dni to w zasadzie niewiele. Na marginesie: ja urodziłam sie 17 dni po terminie wyliczonym, ale teraz sa znacznie precyzyjniejsze sposoby wyliczeń terminu porodu, więc raczej sie tym nie martwię. Najwiekszym zgryzem jest to, że w ostatniej niemalże chwili okaże się, ze nici z porodu w DN i trzeba bedzie do Wołomina jechać (Madalinskiego wykluczam: nie wyobrazam sobie zostac w szpitalu sama, jak mi męża wypedzą, a wiem, że tam nie pozwalają długo po porodzie zostawać). Dziewczyny, na który szpital sie decydujecie na wszelki wypadek? I co dla Was jest decydujące przy wyborze? Pomijając fakt "miejsca urodzenia", bo to bardziej żartobliwe kryterium, niż faktyczny powód - moim zdaniem. Jestem gotowa w przysłowieowej Koziej Wólce urodzić, jakby sie okazalo, ze tam sie DN miesci )) Odpowiedz Link Zgłoś
sandraa3 Re: Po pierwszej wizycie u dr Muszynskiej 15.05.07, 11:58 e, na pewno nie masz wiecej ode mnie Mam pękatą teczkę i po prostu ją zabieram ze sobą. Ja sie trochę tym terminem zmartwiłam, bo 10 dni po terminie juz nie przyjmą w DN W razie czego rodzę w Wołominie, bo z Kasią... Odpowiedz Link Zgłoś
sandraa3 joga 15.05.07, 15:11 w czwartek w DN rusza joga. Ja idę Ciekawa jestem też kursu masażu. Odpowiedz Link Zgłoś
aurelkax Re: joga 15.05.07, 16:16 Pewnie sie wyda dziwne, ale nie lubie jogi... Nudze sie przy tym nieziemsko, tak już mam, probowałam... Moze sa jakies sposoby, zeby tak nie bylo, ale na takowe nie trafilam. Odpowiedz Link Zgłoś
ccleo Re: joga 17.05.07, 13:29 Ja tez sie nudzę na jodze pzoa tym- napisalam cos o porodzie w DN,ale w osobnym już wątku! pozdrawiam cleo Odpowiedz Link Zgłoś
ccleo Re: Dom Narodzin (Warszawa)-Kalarepa-gratulacje! 26.05.07, 10:39 Co prawda nie udalo sie w DN, ale z Kasia w Wolominie najwazniejsze, ze jest Krzys! gratulacje wielkie cleo Odpowiedz Link Zgłoś
hyris Re: Dom Narodzin (Warszawa)-Kalarepa-gratulacje! 26.05.07, 19:18 Gratulacje!!!! Bardzo się cieszę. Super, że wszystko ok. A na jakim etapie zapadła decyzja o porodzie w Wołominie. Odpowiedz Link Zgłoś
kalarepa1 Re: Dom Narodzin (Warszawa)-Kalarepa-gratulacje! 27.05.07, 03:55 Dziekujemy za gratulacje. Z Krzysiem było tak: W poniedziałek 21 maja o 19.00 miałam OSTATNIA wizytę kwalifikująca do porodu w Domu Narodzin. Pani doktor orzekła, ze szyjka (miękka, przepuszczajca palec) i krocze super przygotowane do porodu, że powinno się udać bez nacięcia i że Młody urodzi się pewnie za jakieś 2 tygodnie. Tymczasem ok 15 minut po północy odeszły mi wody. To był 37 tydz. + d.c. Zadzwoniliśmy do Kasi, która orzekła, ze przed 38 tygodnie nie mogę urodzić w DN. Byłam WŚCIEKŁA (to mało powiedziane), ale ostetczenie wszystko dzięki Kasi poszło bardzo dobrze, o 4.00 przyjechaliśmy do szpitala (miałam wtedy 2 cm rozwarica), ok. 5.30-6.00 weszłam do wanny, mały urodził się 7.25 do wody. Miał 52 cm i ważył 3 kg, 10 pkt. Dzięki Kasi nie było też ZADNYCH interwencji medycznych. Wyszliśmy na własne życzenie drugiego dnia. Jak chcecie bardziej szczegółowy opis porodu, to mogę tu wkleić, albo wysłać mailem. Odpowiedz Link Zgłoś
kaeira Re: Dom Narodzin (Warszawa)-Kalarepa-gratulacje! 27.05.07, 10:11 kalarepa1 napisała: > odeszły mi wody. To był 37 tydz. + d.c. Uch, wkurzające. Szkoda, że muszą być takie granice, bo jak widać, wszystko poszło absolutnie normalnie. No ale coż, wiadomo. > Jak chcecie bardziej szczegółowy opis porodu, to mogę > tu wkleić Oczywiście, please. (Ja jestem ciekawa, jak tam Wołomin jako taki?) Fajnie że do wody. Ja do wanny weszłam w którymś momencie, ale mimo ze wodę uwielbiam, w wannie było mi bardzo niemiło (nie mogłam się zaprzeć przy skurczach) Odpowiedz Link Zgłoś
kalarepa1 Re: Dom Narodzin (Warszawa)-Kalarepa-gratulacje! 27.05.07, 11:40 Teraz widzę, ze źle wpisałam: to był 37 tydzień i 4 dni, czyli zabrakło 3 dni! Wyobraźcie sobie, jaka byłam wściekła! Zaraz wychodzę, ale po południu obiecuję wysłać. Wołomin bardzo ok, z drobnymi wyjątkami, ale wyszliśmy od razu 2. dnia po porodzie. Odpowiedz Link Zgłoś