Dodaj do ulubionych

Rodziłam w Bielańskim

28.11.06, 16:10
Niedawno zostałam szczęśliwą mamą. Rodziłam w szpitalu Bielańskim. Chętnie
odpowiem na pytania dotyczące porodu w tym szpitalu. Mój adres:
makowska33@gazeta.pl
Obserwuj wątek
    • aga2212 Re: Rodziłam w Bielańskim 28.11.06, 17:09
      Moja siostra prawie cztery lata temu rodziła w bielańskim była bardzo
      zadowolona ja jestem ciekawa jak teraz jest bo będe tam rodzić bo mam lekarza z
      tego szpitala napisz pare słów czy jest po remoncie i jak atmosfera?
      • makowska33 Re: Rodziłam w Bielańskim 28.11.06, 21:50
        Ja również jestem zadowolona (rodziłam tam 2 m-ce temu). Plusy: 1)czysto 2)
        miły personel 3)bardzo ważne: w razie komplikacji podczas porodu naturalnego
        nie czekają długo z podjęciem decyzji o cesarce (co ma niestety miejsce w
        innych szpitalach, a konsekwencje jakie są - wiadomo) 4)w razie ewentualnej
        cesarki świetna opieka na sali pooperacyjnej 5)też bardzo ważne: oddział
        posiada OIOM dla noworodków. Minusy: 1) trudno jest się dostać na poród do tego
        szpitala 2)słaba opieka nad niemowlętami po porodzie (od pierwszych godzin
        matka musi zająć się dzieckiem zupełnie sama, co czasami jest po prostu trudne
        3)okropnie wysokie łóżka (wejście i zejście z nich po porodzie graniczy z
        cudem). Podsumowując: zdecydowanie więcej plusów. Naprawdę polecam.
        • cofina Re: Rodziłam w Bielańskim 05.12.06, 08:36
          Fakt wiele plusów. Ale dziewczyny proszę - nie piszcie o OIOMIE na Bielanach.
          Bo to jest jakaś podpucha, napis na drzwiach. Z resztą nawet idac drogą
          dedukcji, z tego co sama napisałaś - opieka nad noworodkami kiepska. Więc skąd
          miałoby sie od razu zrobić super ekstra za drzwiami z napisem OIOM...? No i
          zaplecze tego "OIOMU" pozostawia wieeele do życzenia - brak stosownego sprzętu.
          • makowska33 Re: Rodziłam w Bielańskim 06.12.06, 10:19
            Pisząc o kiepskiej opiece nad noworodkami miałam na myśli opiekę od momentu
            oddania dziecku matce,kiedy mogą już leżeć ze sobą na jednej sali. Ale obecność
            OIOMu dla noworodków w szpitalu wydaje mi się jednak znacząca. Bo nawet jeśi
            sprzęt nie jest jakiś naprawdę super to na pewno i tak jest lepiej niż w
            szpitalach, gdzie tego OIOMu nie ma i dzieci, które wymagają specjalnej opieki
            odwożone są do innego szpitala (gdzie OIOM jest) a tym samym oddzielane od
            matki (no i nie bez znaczenia jest też czas przewiezienia dziecka). Moja rada:
            przed wybraniem szpitala, należy się zorientować, czy szpital posiada OIOM dla
            noworodków, bo jaki by nie był to i tak jest lepszy niż jego brak.
            • cofina Re: Rodziłam w Bielańskim 06.12.06, 13:31
              I tu niestety nie mogę się z Tobą zgodzic. Moim zdaniem OIOM na Bielanach to
              wielka zmyłka. Ja osobiście wolałabym miec jasnośc trafiając do takiego szpitala
              na oddział czy są oni faktycznie w stanie jakiegokolwiek zagrożenia ratowac moje
              dziecko. A wydaje mi się ze niestety nie mają ku temu stosownych warunków.
              Dlatego nazwanie jakiegos pokoju z cieplarkami OIOMem dla mnie jest poprosu
              dużym nadużyciem. Nawet personel przyznaje że nie jest to żaden OIOM, więc chyba
              o czymś to świadczy...
              I tak swoja drogą to gdyby była koniecznośc zabrania ode mnie i wywiezienia
              mojego dziecka do szpitala gdzie zapenią mu odpowiednią opiekę w odpowiednich
              warunkach, wolałabym żeby zrobiono to czym prędzej a nie trzymano np. w pokoju z
              nazwą OIOM i czekano czy dziecko poradzi sobie z tym samo (bo tamtejsza
              aparatura pozostawia wiele do życzenia), czy może jednak szukac dla niego miejca
              gdy moze byc już zapóźno.
              Nie dajmy sie zwariowac OIOM albo nim jest albo też nie.
      • zulcia73 Re: Rodziłam w Bielańskim 19.02.07, 14:29
        ja rodziłam w bielańskim w maju 2006, niestety pred porodem tydzień spedziłam
        na patologii poniewaz po 5 godzinach ustały skurcze.W dniu kiedy zaczęły się
        ponownie niewiele kto sie mną interesował (dodam że to był trzeci mój poród).
        jeden lekarz to nawet powiedział ze mi się zdaje że mam skórcze.Męczylam się
        więc od 2 w nocy ,a do 18 zbadano mnie 2 razy i to po interwencji położnej
        która przyszła w odwiedziny do innej pacjentki.O 18 przyszla nowa zmiana i
        dopiero wtedy położna się mną zajęla.jak mnie zaprowadzila na porodówkę to
        miałam rozwarcie na 8cm, jeszcze trochę lekceważeniai urodziłabym im na
        łózku.nie tylko ja byłam tak potraktowana,jednej dzieczynie kiedy powiedziala
        że jej wody odeszły lekarz odowiedzial"a może sie pani zsikała?" na szczęście
        na porodówce opieka super.odział po remoncie wiec warunki dobre
    • earlgray Re: Rodziłam w Bielańskim 28.11.06, 18:00
      w Toruniu?
      • makowska33 Re: Rodziłam w Bielańskim 28.11.06, 21:52
        Nie, w Warszawie smile
    • kasiek05151981 Re: Rodziłam w Bielańskim 05.12.06, 07:31
      Też poważnie myślę o tym szpitalu (poród w kwietniu). Czy mogłabym prosić o
      kontakt do dobrego lekarza, pracującego w tym szpitalu. Mój mail:
      kasia_matysiak@tlen.pl
      • anita.anita80 Re: Rodziłam w Bielańskim 05.12.06, 10:33
        polecam ci A. NOWAKOWSKIEGO z bielańskiego
        • aprilkaa Re: Rodziłam w Bielańskim 12.12.06, 20:45
          Ja rodziłam tam niewiele ponad rok temu. Jestem bardzo zadowolona. Nie rozumiem
          czemu ktoś pisze, że trudno się tam dostać. Ja nie jestem z Torunia i nie było
          problemu z przyjęciem, ale może coś się zmieniło? Polecam doktora Gawińskiego,
          prowadził moją ciąże, pracuje na Bielanach na patologii ciąży, przyjmuje
          prywatnie, ale są do niego długie kolejki.
          • makowska33 Re: Rodziłam w Bielańskim 21.12.06, 18:56
            Może akurat trafiłaś w dobrym momencie. Kiedy ja rodziłam i byłam jeszcze na
            izbie przyjęć przy mnie odesłano 2 lub 3 dziewczyny. Mi też szukano innego
            szpitala, ale się nie dałam.... Brakuje też miejsc na salach poporodowych. Ja
            po porodzie zamiast z dzieckiem, na kilka godzin wylądowałam na patologii ciąży
            i czekałam aż zwolni się jakieś miejsce. Dopiero po kilku godzinach mogłam być
            położona ze swoim maluszkiem. Poza tym sami lekarze i reszta personelu mówi, że
            jest przepełnienie.
            • anita.anita80 Re: Rodziłam w Bielańskim 22.12.06, 09:33
              ja rodziłam w lutym po paru godzinach porodu skączyło się cc na sali
              pooperacyjnej byłam ze 12 godz a powinno się byc pełną dobę ale było tak duzo
              cc ze tez musiałam wylądowac na patologi
              • rosaanna Re: Rodziłam w Bielańskim 22.12.06, 12:42
                Ja po cc też zostałam przewieziona na oddz. Patologii Ciąży. Ale osobiście byłam
                nawet zadowolona - na tym oddz. jest taka cudowna atmosfera, takie życzliwe
                pielęgniarki - położne. Wiec wydaje mi się to akurat za nieduży problem... jeśli
                w ogóle...
                • anita.anita80 do rosaanna 22.12.06, 20:02
                  co do cudownej atmosfery i miłych pielęgniarek na patologi zgadzm się
                  jeszcze miesiac przed porodem spędziłam tam 10 dni było ok (poza małymi
                  wyjątkami)
                  • goshak1 Re: do rosaanna 13.02.07, 16:27
                    No to mialyscie szczescie. Ja rodzilam pod koniec listopada 2006 i tez
                    wyladowalam na patologii a pielegniarka byla okropna. Dziewczyna po cc
                    poprosila ja o kogos do pomocy przy przeniesieniu torby pietro nizej, to
                    odburknela ze nie ma czasu i niech po meza dzwoni. Skandal. Na szczescie maz
                    innej pacjentki, ktory akurat byl pomogl jej z ta torbą. A opieka na sali
                    pooperacyjnej rewelacyjna.
      • mieszkanieak2 Re: Rodziłam w Bielańskim 24.12.06, 22:18
        Ja rodzilam 1 czerwca2006. Moim prowadzacym byl dr Kretowicz-super, ale
        poniewaz porod rozpoczals ie niespodziewanie i bardzo szybko rozwijala sie
        akcja, przyjal go doktor Radzko...doiskonaly, super mily czlowiek i fachowiec.
        Naprawde polecam Moja polozna byla p. Joasia Pulkowska, tez cudowna, gdy
        napisalam do niej smsa w nocy natychmiast do mnie oddzwonila i pokierowala co
        mam robic, po czym zerwala sie z lozka i przyjechala do mnie do szpitala (mimo
        iz wlasnie skonczyla dyzur) Jesli chcesz wiecej porad, jestem pod adresem
        joanna@gruss.com.pl
        • annad14 Re: Rodziłam w Bielańskim 05.01.07, 12:36
          Czesc
          A ile płaciłas położnej w Bielańskim?Ja tez bym chętnie opłaciła sobie ale nie
          mam pojęcia ile to kosztuje.
    • ankaa13 [...] 13.12.06, 00:26
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • kasia-87 Re: Rodziłam w Bielańskim 13.12.06, 09:34
        Mam zamiar rodzić w Bielańskim a opisywanie przez - cofina- braku
        odpowiedniego OIOMu mnie nie przeraża. Jeżeli pracują w w/w szpitalu super
        lekarze to będą wiedzieć jak postępować w nagłych nieoczekiwanych wypadkach.
        Mam tylko jedno zmartwienie podobno szpital ma być zamknięty między 19 a 27
        grudnia .Czy ktoś coś wie na ten temat??
        • ja_magdalena Re: Rodziłam w Bielańskim 13.12.06, 12:40
          Z tego co mi jest wiadomo Szpital będzię zamknięty między 18 a 26 grudnia.
          Chodziłam tam na szkołę rodzenia i położna powiedziała, że do 18 grudnia
          wypisują pacjentki więc pewnie odpowiednio wcześniej nie będa przyjmować, a 27
          grudnia od rana mają juz być otwarci. W tych dniach ma się odbyć jakiś mały
          remont "odświeżający".
    • estea Re: Rodziłam w Bielańskim 13.12.06, 10:30
      też zamierzam rodzic w tym szpitalu, termin mam dopiero pod koniec maja, ale
      chciałabym już teraz znalezc lekarza prowadzącego z tego szpitala. możesz kogoś
      polecic? czy słyszałas może o dr Marii Sikorze Tańskiej?
    • rosaanna Re: Rodziłam w Bielańskim 13.12.06, 12:59
      Ja też rodziłam w Bielańskim. Obiecywałam sobie, że więcej nie będę o tym
      pisała, po tym jak naskoczyła na mnie pewna forumowiczka w innym wątku (ale
      więcej się do mnie nie odezwała – szkoda). Postanowiłam jednak się przełamac.

      Warunki na Bielanach na prawdę są super. Za równo jeśli chodzi o wizual, atuty
      typu łazienka przy każdym pokoju, jak również czystośc i zachowanie porządku
      (bardzo się tam tego pilnuje). Co zaś się tyczy personelu to w zdecydowanej
      większości też jest OK. Opinie mogą by różne bo przeciętna rodząca jednak długo
      na oddziale nie przebywa, a ludzie (jak każdy) mają swoje lepsze i gorsze dni.
      To już jest mała loteria – na jaką zmianę i humory się trafi. Ogólnie
      (podkreślam OGÓLNIE) jednak szpital faktycznie godny polecenia.

      Co zaś się tyczy Cofiny to może dziewczyna ma pewne swoje obawy. Może w
      przypadku jej doświadczeń, ciąży, dziecka które ma się narodzic, potrzebny jest
      OIOM z prawdziwego zdarzenia . A tu faktycznie ona ma rację – tamtejszy OIOM nie
      jest (do niedawna przynajmniej nie był) dobrze przygotowany na przyjęcie
      przypadków z zagrożeniem powikłań. To też trzeba zrozumiec.
    • truskaweczka18 Re: Rodziłam w Bielańskim 22.12.06, 10:18
      ja tez urodziłam w bielanskim 13.12 moją malutka księzniczkę, sala porodowa
      jest supe szczególnie te niskie łożka, ale i tak najlepsze co może się zdarzyc
      najlepszego w bielanskim to POŁOZNE ja rodziłam z p. Grazynką Świderską jest
      genialna :opiekuncza, serdeczna i bardzo zdecydowana poród był cudownysmile))
      mogłabym powtórzyc go choc by jutro no i mój mąż sprawił się na 6+ pozdrawiam i
      uciekam na inne forum
      • anita.anita80 Re: Rodziłam w Bielańskim 22.12.06, 20:10
        ja też rodziłam z p. Grażyną ŚWIDERSKĄ ( w styczniu 2004)
        polecam dzięki niej wszystko skączyło się dobrze ,żeby nie jej doświadczenie i
        przeczucie miałabym chore dziecko
    • zonia72 Re: Rodziłam w Bielańskim 27.12.06, 18:54
      Dziewczyny kochane, które miały cc w Bielańskim! Czeka mnie na 95% to samo,
      czyli rozwiązanie ciąży drogą cesarkiego cięcia. Napiszcie jak to wygląda, ile
      trwa mniej więcej operacja, kiedy dostajesz Maluszka do karmienia, od kiedy
      może Ono być z Tobą, kiedy możesz już zobaczyć Męża i w ogóle wszystko,
      wszystko... Jak zniosłyście znieczulenie zewnątrzoponowe i ile po nim nie wolno
      podnosić głowy? No i jak sie dochodzi do siebie? Da sie jakoś wstać i przezyć
      TO WSZYSTKO?
      • anita.anita80 do zoni 72 29.12.06, 10:11
        ja miałam 2 razy cc w bielańskim ( cc nie planowane obie sytuacje spadanie
        tętna u dzieci
        piersze spadek tętna do 40 ( znieczulenie ogólne poród wywoływany okxtocyną
        11 dni po terminie)
        drugi zaczyna się samoistnie rodze w spitalu od 7 do 15:30 rozwarcie 6 cm po
        podaniu oxytocyny na przyspieszenie spada tętno do 80 decyzja cc znieczulenie
        pp)
        sama operacja trwa ok 30 min
        póznie wiozą cie na sale pooperacyjną jestes tam od ok doby ( jak jest dużo cc
        wiozą cie na patologie)
        leżysz płasko po znieczuleniu pp ok doby
        po zewnątrzoponowym chyba 12 godz
        maluszka dostajesz do karmienia po dobie ja przywiozą cie na własciwą sale
        lub troche pózniej zależy czy jest przepełnienie
        męża zobaczyłam na sali pooperacyjnej ok 40 min po cc
        póżnie zobaczyłam na 5 min dziecko mąż przyniósł na sale pooperacyjną
        na początku jes ciężko wstać wszystko ciągnie
        dają dużo przeciwbólowych srodków
        pielęgniarki noworotkowe nie przyjemne a po cc jest ciężko najbardziej piersza
        doba z maluszkiem nikt bardzo nie pomaga wszystko musisz robic przy dzidzi one
        tylko myja dzieci
        ja miałam do dwóch porodów opłacone położne (i niestety skączyło się cc)
        ale przychodzą i interesują się po cc to jest ok )
        dla mnie było najgorsze w drugiej dobie trzęsłam się z zimna to taki skutek
        uboczny po cc
        rodząc przed remontem w bielanskim była lepsza opieka mogłam na noc zostawic
        dziecko dla pielęgniarki
        a na dzien dzisiejszy musisz zapłacic 200 zł za nocny dyżur pielęgniarki przy
        dziecku
        ja nie brałam jakoś sobie poradziłam szkoda było mi kasy
        da się wszystko PRZEŻYĆ wież mi jak było by tak żle nigdy bym nie zdecydowała
        się na drugie dziecko
        skoro planowałam dziecko z małym odstępem czasu to jest ok
        po roku od cc jak wszystko jest ok można planowac następne dziecko
        ja chciałam małą różnice i po konsultacji z moim ginem po badaniach i u sg
        mogłam zajśc w ciąże
        różnica mięzy dziewczynkami wynosi 25 miesięcy
        pozdrawia życze powodzenia
        (jak coś chcesz wiedzieć to pytaj)

    • zonia72 do anita.anita80 29.12.06, 20:18
      Bardzo dziękuję! Dzwoniłam do połoznej, z którą byliśmy umówieni na poród
      fizjologiczny, opowiedziała mi mniej więcej jak to wyglada w przypadku cc. Juz
      jestem w stanie sobie to wszystko wyobrazić, martwi mnie tylko jedna rzecz,
      mianowicie to, że przez dobę nie dostane małego Szkraba do karmienia, choć niby
      Mąż może do mnie wejść na pooperacyjną, nawet z Maluszkiem. Pytam co w
      sytuacji, gdy Maluch będzie głodny, pani położna powiedziała, że wtedy podają
      glukozę, zapomniałam tylko zapytać czym podają - strzykawką, kroplomierzem czy -
      nie daj Boże - butelką... Wiem, troche mam kuku na muniu na tym punkcie, ale w
      sumie tak naprawdę zdrowie Dzieciaka jest najwazniejsze.
      Pozdrawiam i dziękuję,
      Zosia
      • rosaanna Re: do anita.anita80 29.12.06, 20:54
        W takim razie muszę Cię zmartwic - podają butelką.
      • anita.anita80 do zonia 72 30.12.06, 10:12
        tak podają butle jak już napisała koleżanka
        a z jaką położną będziesz rodziła ?
        masz lekarza prowadzącego z bielańskiego ?
        pozdrawiam
    • tekla33 Re: Rodziłam w Bielańskim 30.12.06, 00:22
      Rodziłam w bielańskim w lutym 2006,
      szpital godny polecenia,

      Moja dzidzia 0k 15 min po porodzie miała transfuzję wymienną,
      jest dziciatkiem z konfliktu, jakoś sobie poradzili
      o wszystkim nas informowali,

      nie mialam lekarza z bielańskiego, ani żadnych znajomości
      miałam za to lekarza z karowej ( świadomego konfliktu serologicznego) i tam
      mialam rodzić, tydzień przed porodem
      poinformował mnie, że karowa nie zajmuje się konfliktem i nie robi transfuzji
      bez transfuzji mogłoby jej już z nami nie być.

      • anita.anita80 do tekli 33 30.12.06, 10:16
        ja też rodziłam w lutym 2006
        a którego ?
        ja 6 lutego urodziłam córeczke
        pozdrawiam
    • zonia72 Re: Rodziłam w Bielańskim 30.12.06, 11:45
      No to mnie zmartwiłyście troszkę sad z tą butelką... A nie mogę powiedzieć, że
      nie życzę sobie, aby było dokarmione butelką? Boję się, że potem nie złapie
      cyca... sad Wiem, że na Inflanckiej przynoszą dziewczynom po cc dzieciaki do
      karmienia choć na chwilkę. I cóż począć...?
      Zosia
      • makowska33 Re: Rodziłam w Bielańskim 04.01.07, 09:56
        Też miałam cc i potem moje dziecko przez ponada dobę było karmione butelką. Ale
        nie martw się - dzieci przez tak krótki czas na szczęście nie zdążają się
        przyzwyczaić do smoczka, tym bardziej że jedzą jeszcze malutko więc to
        karmienie jest bardzo krótkie. Kiedy dziecko trafia już do mamy, bardzo chętnie
        je z piersi, tym bardziej że jest ona ciepła i nie silikonowa....
        • astronia Re: Rodziłam w Bielańskim 12.02.07, 10:28
          żeby to jeszcze silikonowe butelki były uncertain smoczki takie jak my
          dostawałyśmy "saturny" się nazywały .... wiem bo nie mogłam karmić piersią a
          tydzień przelezalam na patologii na izolatce i młodeko karmiłam tymi butlami uncertain
          bo swojej nie moża było mieć !
      • angorka76 Re: Rodziłam w Bielańskim 05.01.07, 14:13
        ja miesiac temu miałam cc w bielanskim i jak lezałam na sali pooperacyjnej to
        moj maz przynosil mi co jakis czas córe na karmienie. polozne na pooperacyjnej
        nie byly co prawda zachwycone ale tez wcale za bardzo nie protestowaly. wiec
        jak sie chce to jest szansa zeby kilka razy dziecko przystawic w tej pierwszej
        dobie, ktorą sie spedza na sali pooperacyjnej.
        • zonia72 Do angorka76 05.01.07, 20:40
          Bardzo dziekuję za te kilka słów otuchy. Mam cc w Bielańskim za 5 dni, spać już
          nie mogę. Pocieszyłaś mnie, że jak sie chce, to można Dziecię dostawić do
          piersi. Bardzo mi na tym zależy!!! Rozmawiałam z położną i mówiła, że owszem
          Mąż może przynosić dziecko do pokazania i sam może wejść na salę poop., ale o
          karmieniu nic nie mówiła, tzn. mówiła, że nie można... Zastanawiam sie nad
          racjonalnym uzasadnieniem tego..., oczywiście w stresie zapomniałam zapytać. W
          innych szpitalach podają Dzieciaka dziewczynom po cc do karmienia.
          Angorka, kto robił Ci cięcie? Napisz coś więcej. Może być na maila gazetowego.
          Bedę wdzięczna jak znajdziesz czas. I bardzo dziękuję za słowa otuchy smile
          Zosia
          • jaagoda Re: Do angorka76 05.01.07, 22:12
            Mam pytanie - czy CC na życzenie czy z przyczyn ułożenia dziecka czy tez innych
            medycznych niemozliwosci urodzenia nat.
            Zauwazylam ze b. duzo kobiet rodzi przez cc.
            Ja za 3 mies. mam rodzic 3 raz (2 x nat.).
            Jestem ciekawa dlaczego taki duzy procent kobiet "wybiera" Cc ?
            CZy moge tez sobie jakos "zalatwic" CC?
            • makowska33 Re: Do angorka76 07.01.07, 12:19
              Cc raczej nie jest do "załatwienia", trzeba mieć wyraźne wskazania do cięcia.
              Ale w bielańskim jest dużo cięć, bo tam, kiedy coś idzie nie tak jak powinno
              podczas akcji porodowej, nie czekają długo z podjęciem decyzji o cięciu. I to
              akurat uważam za atut, bo po co narażać zdrwoie matki i/a zwłaszcza dziecka?
              • rosaanna Re: Do angorka76 07.01.07, 16:16
                Zgadzam się - to niewątpliwie jest ATUTEM bielańskiego. Choc ostatnio doszły
                mnie słuchy że jednak z cc nie jest tam już tak łatwo. Ale nie wiem ile w tym
                prawdy...
                • kasia-87 Re: Do angorka76 10.01.07, 10:03
                  Ja dwa tygodnie temu rodziłam w Bielańskim naturalnie, ale leżała ze mną
                  dziewczyna na porodówce, która miała wskazania do cc. Już mieli ją zawozić na
                  salę na cc, gdy lekarz przyszedł i stwierdził ze nie potrzeba cesarki, bo akcja
                  porodowa przebiega świetnie. Zapytał jej o zdanie wytłumaczył, na czym polega
                  jeden poród a drugi i w nie całe 30 min już dziecko było na świecie. Kobieta
                  bardzo zadowolona, bo nie pokrojona i jeszcze tego samego dnia mogła wstać i
                  sama zając się dzieckiem.
                  Już dwa razy rodziłam w tym szpitalu i jestem bardzo zadowolona z opieki tym
                  bardziej, że nie wynajmowałam prywatnie położnej.
                  • ap77 Re: Do angorka76 29.03.07, 11:02
                    Dziewczyny czy jak ma sie cc, to jest sens wykupywac opieke poloznej? czy ona
                    zajmuje sie mna czy tylko dzieckiem? Czy obojgiem?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka