makowska33 28.11.06, 16:10 Niedawno zostałam szczęśliwą mamą. Rodziłam w szpitalu Bielańskim. Chętnie odpowiem na pytania dotyczące porodu w tym szpitalu. Mój adres: makowska33@gazeta.pl Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
aga2212 Re: Rodziłam w Bielańskim 28.11.06, 17:09 Moja siostra prawie cztery lata temu rodziła w bielańskim była bardzo zadowolona ja jestem ciekawa jak teraz jest bo będe tam rodzić bo mam lekarza z tego szpitala napisz pare słów czy jest po remoncie i jak atmosfera? Odpowiedz Link Zgłoś
makowska33 Re: Rodziłam w Bielańskim 28.11.06, 21:50 Ja również jestem zadowolona (rodziłam tam 2 m-ce temu). Plusy: 1)czysto 2) miły personel 3)bardzo ważne: w razie komplikacji podczas porodu naturalnego nie czekają długo z podjęciem decyzji o cesarce (co ma niestety miejsce w innych szpitalach, a konsekwencje jakie są - wiadomo) 4)w razie ewentualnej cesarki świetna opieka na sali pooperacyjnej 5)też bardzo ważne: oddział posiada OIOM dla noworodków. Minusy: 1) trudno jest się dostać na poród do tego szpitala 2)słaba opieka nad niemowlętami po porodzie (od pierwszych godzin matka musi zająć się dzieckiem zupełnie sama, co czasami jest po prostu trudne 3)okropnie wysokie łóżka (wejście i zejście z nich po porodzie graniczy z cudem). Podsumowując: zdecydowanie więcej plusów. Naprawdę polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
cofina Re: Rodziłam w Bielańskim 05.12.06, 08:36 Fakt wiele plusów. Ale dziewczyny proszę - nie piszcie o OIOMIE na Bielanach. Bo to jest jakaś podpucha, napis na drzwiach. Z resztą nawet idac drogą dedukcji, z tego co sama napisałaś - opieka nad noworodkami kiepska. Więc skąd miałoby sie od razu zrobić super ekstra za drzwiami z napisem OIOM...? No i zaplecze tego "OIOMU" pozostawia wieeele do życzenia - brak stosownego sprzętu. Odpowiedz Link Zgłoś
makowska33 Re: Rodziłam w Bielańskim 06.12.06, 10:19 Pisząc o kiepskiej opiece nad noworodkami miałam na myśli opiekę od momentu oddania dziecku matce,kiedy mogą już leżeć ze sobą na jednej sali. Ale obecność OIOMu dla noworodków w szpitalu wydaje mi się jednak znacząca. Bo nawet jeśi sprzęt nie jest jakiś naprawdę super to na pewno i tak jest lepiej niż w szpitalach, gdzie tego OIOMu nie ma i dzieci, które wymagają specjalnej opieki odwożone są do innego szpitala (gdzie OIOM jest) a tym samym oddzielane od matki (no i nie bez znaczenia jest też czas przewiezienia dziecka). Moja rada: przed wybraniem szpitala, należy się zorientować, czy szpital posiada OIOM dla noworodków, bo jaki by nie był to i tak jest lepszy niż jego brak. Odpowiedz Link Zgłoś
cofina Re: Rodziłam w Bielańskim 06.12.06, 13:31 I tu niestety nie mogę się z Tobą zgodzic. Moim zdaniem OIOM na Bielanach to wielka zmyłka. Ja osobiście wolałabym miec jasnośc trafiając do takiego szpitala na oddział czy są oni faktycznie w stanie jakiegokolwiek zagrożenia ratowac moje dziecko. A wydaje mi się ze niestety nie mają ku temu stosownych warunków. Dlatego nazwanie jakiegos pokoju z cieplarkami OIOMem dla mnie jest poprosu dużym nadużyciem. Nawet personel przyznaje że nie jest to żaden OIOM, więc chyba o czymś to świadczy... I tak swoja drogą to gdyby była koniecznośc zabrania ode mnie i wywiezienia mojego dziecka do szpitala gdzie zapenią mu odpowiednią opiekę w odpowiednich warunkach, wolałabym żeby zrobiono to czym prędzej a nie trzymano np. w pokoju z nazwą OIOM i czekano czy dziecko poradzi sobie z tym samo (bo tamtejsza aparatura pozostawia wiele do życzenia), czy może jednak szukac dla niego miejca gdy moze byc już zapóźno. Nie dajmy sie zwariowac OIOM albo nim jest albo też nie. Odpowiedz Link Zgłoś
zulcia73 Re: Rodziłam w Bielańskim 19.02.07, 14:29 ja rodziłam w bielańskim w maju 2006, niestety pred porodem tydzień spedziłam na patologii poniewaz po 5 godzinach ustały skurcze.W dniu kiedy zaczęły się ponownie niewiele kto sie mną interesował (dodam że to był trzeci mój poród). jeden lekarz to nawet powiedział ze mi się zdaje że mam skórcze.Męczylam się więc od 2 w nocy ,a do 18 zbadano mnie 2 razy i to po interwencji położnej która przyszła w odwiedziny do innej pacjentki.O 18 przyszla nowa zmiana i dopiero wtedy położna się mną zajęla.jak mnie zaprowadzila na porodówkę to miałam rozwarcie na 8cm, jeszcze trochę lekceważeniai urodziłabym im na łózku.nie tylko ja byłam tak potraktowana,jednej dzieczynie kiedy powiedziala że jej wody odeszły lekarz odowiedzial"a może sie pani zsikała?" na szczęście na porodówce opieka super.odział po remoncie wiec warunki dobre Odpowiedz Link Zgłoś
kasiek05151981 Re: Rodziłam w Bielańskim 05.12.06, 07:31 Też poważnie myślę o tym szpitalu (poród w kwietniu). Czy mogłabym prosić o kontakt do dobrego lekarza, pracującego w tym szpitalu. Mój mail: kasia_matysiak@tlen.pl Odpowiedz Link Zgłoś
anita.anita80 Re: Rodziłam w Bielańskim 05.12.06, 10:33 polecam ci A. NOWAKOWSKIEGO z bielańskiego Odpowiedz Link Zgłoś
aprilkaa Re: Rodziłam w Bielańskim 12.12.06, 20:45 Ja rodziłam tam niewiele ponad rok temu. Jestem bardzo zadowolona. Nie rozumiem czemu ktoś pisze, że trudno się tam dostać. Ja nie jestem z Torunia i nie było problemu z przyjęciem, ale może coś się zmieniło? Polecam doktora Gawińskiego, prowadził moją ciąże, pracuje na Bielanach na patologii ciąży, przyjmuje prywatnie, ale są do niego długie kolejki. Odpowiedz Link Zgłoś
makowska33 Re: Rodziłam w Bielańskim 21.12.06, 18:56 Może akurat trafiłaś w dobrym momencie. Kiedy ja rodziłam i byłam jeszcze na izbie przyjęć przy mnie odesłano 2 lub 3 dziewczyny. Mi też szukano innego szpitala, ale się nie dałam.... Brakuje też miejsc na salach poporodowych. Ja po porodzie zamiast z dzieckiem, na kilka godzin wylądowałam na patologii ciąży i czekałam aż zwolni się jakieś miejsce. Dopiero po kilku godzinach mogłam być położona ze swoim maluszkiem. Poza tym sami lekarze i reszta personelu mówi, że jest przepełnienie. Odpowiedz Link Zgłoś
anita.anita80 Re: Rodziłam w Bielańskim 22.12.06, 09:33 ja rodziłam w lutym po paru godzinach porodu skączyło się cc na sali pooperacyjnej byłam ze 12 godz a powinno się byc pełną dobę ale było tak duzo cc ze tez musiałam wylądowac na patologi Odpowiedz Link Zgłoś
rosaanna Re: Rodziłam w Bielańskim 22.12.06, 12:42 Ja po cc też zostałam przewieziona na oddz. Patologii Ciąży. Ale osobiście byłam nawet zadowolona - na tym oddz. jest taka cudowna atmosfera, takie życzliwe pielęgniarki - położne. Wiec wydaje mi się to akurat za nieduży problem... jeśli w ogóle... Odpowiedz Link Zgłoś
anita.anita80 do rosaanna 22.12.06, 20:02 co do cudownej atmosfery i miłych pielęgniarek na patologi zgadzm się jeszcze miesiac przed porodem spędziłam tam 10 dni było ok (poza małymi wyjątkami) Odpowiedz Link Zgłoś
goshak1 Re: do rosaanna 13.02.07, 16:27 No to mialyscie szczescie. Ja rodzilam pod koniec listopada 2006 i tez wyladowalam na patologii a pielegniarka byla okropna. Dziewczyna po cc poprosila ja o kogos do pomocy przy przeniesieniu torby pietro nizej, to odburknela ze nie ma czasu i niech po meza dzwoni. Skandal. Na szczescie maz innej pacjentki, ktory akurat byl pomogl jej z ta torbą. A opieka na sali pooperacyjnej rewelacyjna. Odpowiedz Link Zgłoś
mieszkanieak2 Re: Rodziłam w Bielańskim 24.12.06, 22:18 Ja rodzilam 1 czerwca2006. Moim prowadzacym byl dr Kretowicz-super, ale poniewaz porod rozpoczals ie niespodziewanie i bardzo szybko rozwijala sie akcja, przyjal go doktor Radzko...doiskonaly, super mily czlowiek i fachowiec. Naprawde polecam Moja polozna byla p. Joasia Pulkowska, tez cudowna, gdy napisalam do niej smsa w nocy natychmiast do mnie oddzwonila i pokierowala co mam robic, po czym zerwala sie z lozka i przyjechala do mnie do szpitala (mimo iz wlasnie skonczyla dyzur) Jesli chcesz wiecej porad, jestem pod adresem joanna@gruss.com.pl Odpowiedz Link Zgłoś
annad14 Re: Rodziłam w Bielańskim 05.01.07, 12:36 Czesc A ile płaciłas położnej w Bielańskim?Ja tez bym chętnie opłaciła sobie ale nie mam pojęcia ile to kosztuje. Odpowiedz Link Zgłoś
ankaa13 [...] 13.12.06, 00:26 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia-87 Re: Rodziłam w Bielańskim 13.12.06, 09:34 Mam zamiar rodzić w Bielańskim a opisywanie przez - cofina- braku odpowiedniego OIOMu mnie nie przeraża. Jeżeli pracują w w/w szpitalu super lekarze to będą wiedzieć jak postępować w nagłych nieoczekiwanych wypadkach. Mam tylko jedno zmartwienie podobno szpital ma być zamknięty między 19 a 27 grudnia .Czy ktoś coś wie na ten temat?? Odpowiedz Link Zgłoś
ja_magdalena Re: Rodziłam w Bielańskim 13.12.06, 12:40 Z tego co mi jest wiadomo Szpital będzię zamknięty między 18 a 26 grudnia. Chodziłam tam na szkołę rodzenia i położna powiedziała, że do 18 grudnia wypisują pacjentki więc pewnie odpowiednio wcześniej nie będa przyjmować, a 27 grudnia od rana mają juz być otwarci. W tych dniach ma się odbyć jakiś mały remont "odświeżający". Odpowiedz Link Zgłoś
estea Re: Rodziłam w Bielańskim 13.12.06, 10:30 też zamierzam rodzic w tym szpitalu, termin mam dopiero pod koniec maja, ale chciałabym już teraz znalezc lekarza prowadzącego z tego szpitala. możesz kogoś polecic? czy słyszałas może o dr Marii Sikorze Tańskiej? Odpowiedz Link Zgłoś
rosaanna Re: Rodziłam w Bielańskim 13.12.06, 12:59 Ja też rodziłam w Bielańskim. Obiecywałam sobie, że więcej nie będę o tym pisała, po tym jak naskoczyła na mnie pewna forumowiczka w innym wątku (ale więcej się do mnie nie odezwała – szkoda). Postanowiłam jednak się przełamac. Warunki na Bielanach na prawdę są super. Za równo jeśli chodzi o wizual, atuty typu łazienka przy każdym pokoju, jak również czystośc i zachowanie porządku (bardzo się tam tego pilnuje). Co zaś się tyczy personelu to w zdecydowanej większości też jest OK. Opinie mogą by różne bo przeciętna rodząca jednak długo na oddziale nie przebywa, a ludzie (jak każdy) mają swoje lepsze i gorsze dni. To już jest mała loteria – na jaką zmianę i humory się trafi. Ogólnie (podkreślam OGÓLNIE) jednak szpital faktycznie godny polecenia. Co zaś się tyczy Cofiny to może dziewczyna ma pewne swoje obawy. Może w przypadku jej doświadczeń, ciąży, dziecka które ma się narodzic, potrzebny jest OIOM z prawdziwego zdarzenia . A tu faktycznie ona ma rację – tamtejszy OIOM nie jest (do niedawna przynajmniej nie był) dobrze przygotowany na przyjęcie przypadków z zagrożeniem powikłań. To też trzeba zrozumiec. Odpowiedz Link Zgłoś
truskaweczka18 Re: Rodziłam w Bielańskim 22.12.06, 10:18 ja tez urodziłam w bielanskim 13.12 moją malutka księzniczkę, sala porodowa jest supe szczególnie te niskie łożka, ale i tak najlepsze co może się zdarzyc najlepszego w bielanskim to POŁOZNE ja rodziłam z p. Grazynką Świderską jest genialna :opiekuncza, serdeczna i bardzo zdecydowana poród był cudowny)) mogłabym powtórzyc go choc by jutro no i mój mąż sprawił się na 6+ pozdrawiam i uciekam na inne forum Odpowiedz Link Zgłoś
anita.anita80 Re: Rodziłam w Bielańskim 22.12.06, 20:10 ja też rodziłam z p. Grażyną ŚWIDERSKĄ ( w styczniu 2004) polecam dzięki niej wszystko skączyło się dobrze ,żeby nie jej doświadczenie i przeczucie miałabym chore dziecko Odpowiedz Link Zgłoś
zonia72 Re: Rodziłam w Bielańskim 27.12.06, 18:54 Dziewczyny kochane, które miały cc w Bielańskim! Czeka mnie na 95% to samo, czyli rozwiązanie ciąży drogą cesarkiego cięcia. Napiszcie jak to wygląda, ile trwa mniej więcej operacja, kiedy dostajesz Maluszka do karmienia, od kiedy może Ono być z Tobą, kiedy możesz już zobaczyć Męża i w ogóle wszystko, wszystko... Jak zniosłyście znieczulenie zewnątrzoponowe i ile po nim nie wolno podnosić głowy? No i jak sie dochodzi do siebie? Da sie jakoś wstać i przezyć TO WSZYSTKO? Odpowiedz Link Zgłoś
anita.anita80 do zoni 72 29.12.06, 10:11 ja miałam 2 razy cc w bielańskim ( cc nie planowane obie sytuacje spadanie tętna u dzieci piersze spadek tętna do 40 ( znieczulenie ogólne poród wywoływany okxtocyną 11 dni po terminie) drugi zaczyna się samoistnie rodze w spitalu od 7 do 15:30 rozwarcie 6 cm po podaniu oxytocyny na przyspieszenie spada tętno do 80 decyzja cc znieczulenie pp) sama operacja trwa ok 30 min póznie wiozą cie na sale pooperacyjną jestes tam od ok doby ( jak jest dużo cc wiozą cie na patologie) leżysz płasko po znieczuleniu pp ok doby po zewnątrzoponowym chyba 12 godz maluszka dostajesz do karmienia po dobie ja przywiozą cie na własciwą sale lub troche pózniej zależy czy jest przepełnienie męża zobaczyłam na sali pooperacyjnej ok 40 min po cc póżnie zobaczyłam na 5 min dziecko mąż przyniósł na sale pooperacyjną na początku jes ciężko wstać wszystko ciągnie dają dużo przeciwbólowych srodków pielęgniarki noworotkowe nie przyjemne a po cc jest ciężko najbardziej piersza doba z maluszkiem nikt bardzo nie pomaga wszystko musisz robic przy dzidzi one tylko myja dzieci ja miałam do dwóch porodów opłacone położne (i niestety skączyło się cc) ale przychodzą i interesują się po cc to jest ok ) dla mnie było najgorsze w drugiej dobie trzęsłam się z zimna to taki skutek uboczny po cc rodząc przed remontem w bielanskim była lepsza opieka mogłam na noc zostawic dziecko dla pielęgniarki a na dzien dzisiejszy musisz zapłacic 200 zł za nocny dyżur pielęgniarki przy dziecku ja nie brałam jakoś sobie poradziłam szkoda było mi kasy da się wszystko PRZEŻYĆ wież mi jak było by tak żle nigdy bym nie zdecydowała się na drugie dziecko skoro planowałam dziecko z małym odstępem czasu to jest ok po roku od cc jak wszystko jest ok można planowac następne dziecko ja chciałam małą różnice i po konsultacji z moim ginem po badaniach i u sg mogłam zajśc w ciąże różnica mięzy dziewczynkami wynosi 25 miesięcy pozdrawia życze powodzenia (jak coś chcesz wiedzieć to pytaj) Odpowiedz Link Zgłoś
zonia72 do anita.anita80 29.12.06, 20:18 Bardzo dziękuję! Dzwoniłam do połoznej, z którą byliśmy umówieni na poród fizjologiczny, opowiedziała mi mniej więcej jak to wyglada w przypadku cc. Juz jestem w stanie sobie to wszystko wyobrazić, martwi mnie tylko jedna rzecz, mianowicie to, że przez dobę nie dostane małego Szkraba do karmienia, choć niby Mąż może do mnie wejść na pooperacyjną, nawet z Maluszkiem. Pytam co w sytuacji, gdy Maluch będzie głodny, pani położna powiedziała, że wtedy podają glukozę, zapomniałam tylko zapytać czym podają - strzykawką, kroplomierzem czy - nie daj Boże - butelką... Wiem, troche mam kuku na muniu na tym punkcie, ale w sumie tak naprawdę zdrowie Dzieciaka jest najwazniejsze. Pozdrawiam i dziękuję, Zosia Odpowiedz Link Zgłoś
rosaanna Re: do anita.anita80 29.12.06, 20:54 W takim razie muszę Cię zmartwic - podają butelką. Odpowiedz Link Zgłoś
anita.anita80 do zonia 72 30.12.06, 10:12 tak podają butle jak już napisała koleżanka a z jaką położną będziesz rodziła ? masz lekarza prowadzącego z bielańskiego ? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
tekla33 Re: Rodziłam w Bielańskim 30.12.06, 00:22 Rodziłam w bielańskim w lutym 2006, szpital godny polecenia, Moja dzidzia 0k 15 min po porodzie miała transfuzję wymienną, jest dziciatkiem z konfliktu, jakoś sobie poradzili o wszystkim nas informowali, nie mialam lekarza z bielańskiego, ani żadnych znajomości miałam za to lekarza z karowej ( świadomego konfliktu serologicznego) i tam mialam rodzić, tydzień przed porodem poinformował mnie, że karowa nie zajmuje się konfliktem i nie robi transfuzji bez transfuzji mogłoby jej już z nami nie być. Odpowiedz Link Zgłoś
anita.anita80 do tekli 33 30.12.06, 10:16 ja też rodziłam w lutym 2006 a którego ? ja 6 lutego urodziłam córeczke pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
zonia72 Re: Rodziłam w Bielańskim 30.12.06, 11:45 No to mnie zmartwiłyście troszkę z tą butelką... A nie mogę powiedzieć, że nie życzę sobie, aby było dokarmione butelką? Boję się, że potem nie złapie cyca... Wiem, że na Inflanckiej przynoszą dziewczynom po cc dzieciaki do karmienia choć na chwilkę. I cóż począć...? Zosia Odpowiedz Link Zgłoś
makowska33 Re: Rodziłam w Bielańskim 04.01.07, 09:56 Też miałam cc i potem moje dziecko przez ponada dobę było karmione butelką. Ale nie martw się - dzieci przez tak krótki czas na szczęście nie zdążają się przyzwyczaić do smoczka, tym bardziej że jedzą jeszcze malutko więc to karmienie jest bardzo krótkie. Kiedy dziecko trafia już do mamy, bardzo chętnie je z piersi, tym bardziej że jest ona ciepła i nie silikonowa.... Odpowiedz Link Zgłoś
astronia Re: Rodziłam w Bielańskim 12.02.07, 10:28 żeby to jeszcze silikonowe butelki były smoczki takie jak my dostawałyśmy "saturny" się nazywały .... wiem bo nie mogłam karmić piersią a tydzień przelezalam na patologii na izolatce i młodeko karmiłam tymi butlami bo swojej nie moża było mieć ! Odpowiedz Link Zgłoś
angorka76 Re: Rodziłam w Bielańskim 05.01.07, 14:13 ja miesiac temu miałam cc w bielanskim i jak lezałam na sali pooperacyjnej to moj maz przynosil mi co jakis czas córe na karmienie. polozne na pooperacyjnej nie byly co prawda zachwycone ale tez wcale za bardzo nie protestowaly. wiec jak sie chce to jest szansa zeby kilka razy dziecko przystawic w tej pierwszej dobie, ktorą sie spedza na sali pooperacyjnej. Odpowiedz Link Zgłoś
zonia72 Do angorka76 05.01.07, 20:40 Bardzo dziekuję za te kilka słów otuchy. Mam cc w Bielańskim za 5 dni, spać już nie mogę. Pocieszyłaś mnie, że jak sie chce, to można Dziecię dostawić do piersi. Bardzo mi na tym zależy!!! Rozmawiałam z położną i mówiła, że owszem Mąż może przynosić dziecko do pokazania i sam może wejść na salę poop., ale o karmieniu nic nie mówiła, tzn. mówiła, że nie można... Zastanawiam sie nad racjonalnym uzasadnieniem tego..., oczywiście w stresie zapomniałam zapytać. W innych szpitalach podają Dzieciaka dziewczynom po cc do karmienia. Angorka, kto robił Ci cięcie? Napisz coś więcej. Może być na maila gazetowego. Bedę wdzięczna jak znajdziesz czas. I bardzo dziękuję za słowa otuchy Zosia Odpowiedz Link Zgłoś
jaagoda Re: Do angorka76 05.01.07, 22:12 Mam pytanie - czy CC na życzenie czy z przyczyn ułożenia dziecka czy tez innych medycznych niemozliwosci urodzenia nat. Zauwazylam ze b. duzo kobiet rodzi przez cc. Ja za 3 mies. mam rodzic 3 raz (2 x nat.). Jestem ciekawa dlaczego taki duzy procent kobiet "wybiera" Cc ? CZy moge tez sobie jakos "zalatwic" CC? Odpowiedz Link Zgłoś
makowska33 Re: Do angorka76 07.01.07, 12:19 Cc raczej nie jest do "załatwienia", trzeba mieć wyraźne wskazania do cięcia. Ale w bielańskim jest dużo cięć, bo tam, kiedy coś idzie nie tak jak powinno podczas akcji porodowej, nie czekają długo z podjęciem decyzji o cięciu. I to akurat uważam za atut, bo po co narażać zdrwoie matki i/a zwłaszcza dziecka? Odpowiedz Link Zgłoś
rosaanna Re: Do angorka76 07.01.07, 16:16 Zgadzam się - to niewątpliwie jest ATUTEM bielańskiego. Choc ostatnio doszły mnie słuchy że jednak z cc nie jest tam już tak łatwo. Ale nie wiem ile w tym prawdy... Odpowiedz Link Zgłoś
kasia-87 Re: Do angorka76 10.01.07, 10:03 Ja dwa tygodnie temu rodziłam w Bielańskim naturalnie, ale leżała ze mną dziewczyna na porodówce, która miała wskazania do cc. Już mieli ją zawozić na salę na cc, gdy lekarz przyszedł i stwierdził ze nie potrzeba cesarki, bo akcja porodowa przebiega świetnie. Zapytał jej o zdanie wytłumaczył, na czym polega jeden poród a drugi i w nie całe 30 min już dziecko było na świecie. Kobieta bardzo zadowolona, bo nie pokrojona i jeszcze tego samego dnia mogła wstać i sama zając się dzieckiem. Już dwa razy rodziłam w tym szpitalu i jestem bardzo zadowolona z opieki tym bardziej, że nie wynajmowałam prywatnie położnej. Odpowiedz Link Zgłoś
ap77 Re: Do angorka76 29.03.07, 11:02 Dziewczyny czy jak ma sie cc, to jest sens wykupywac opieke poloznej? czy ona zajmuje sie mna czy tylko dzieckiem? Czy obojgiem? Odpowiedz Link Zgłoś