Dodaj do ulubionych

Chamski dr Rzepka z Sulechowa!!!

IP: *.* 08.10.02, 14:27
Witam,Chciałabym się podzielić moją opinią na temat doktora Rzepki z sulechowskiego szpitala. Pochodzę z Zielonej Góry i do niedawna szpital w Sulechowie wydawał mi się najatrakcyjniejszym miejscem porodu dla kobiet z Zielonej Góry. Zwiedziłam cztery okoliczne szpitale, łącznie z naszym - zielonogórskim, gdzie nie ma co ukrywać warunki są beznadziejne. Od tego czasu trwałam w przekonaniu, że urodzę w Sulechowie. Jednak po ostatnich wydarzeniach z udziałem doktora Rzepki w sulechowskiej izbie przyjęć, nie chcę mieć z tym szpitalem nic wspólnego!!!Jestem oburzona jego zachowaniem! Ale może po kolei... Aktualnie jestem w 41-tym tygodniu ciąży i kilka dni temu pojawiły się u mnie objawy początku porodu. Byłam dzień wcześniej u swojego gina i powiedział mi on, że szyjkę macicy mam już całkowicie skróconą i w każdej chwili może zacząć się poród. Nic więc dziwnego, że następnego dnia, gdy zaczęły sie regularne (co 10 minut), bolesne skurcze (oraz inne, bardziej intymne oznaki początku porodu), spanikowałam i udałam się wraz z mężem do „wymarzonego” szpitala w Sulechowie.Przybyliśmy na izbę przyjęć. Na miejscu spotkaliśmy sie z bardzo życzliwym przyjęciem ze strony położnych. Były bardzo miłe, porozmawiały chwilę z nami, zrobiły mi badanie KTG, itd. Po badaniu KTG okazało się jednak, że były to skurcze przepowiadające i to jeszcze nie była pora porodu. Uspokoiliśmy się trochę, że wszystko jest w porządku, choć też trochę było nam żal, że to jeszcze nie ten moment. Ale cóż pomyślałam: „jedziemy do domu i czekamy dalej”... Wtedy właśnie przyszedł doktor Rzepka – oj ile ja się o nim naczytałam w internecie, jaki to słodki i cudowny człowiek. Jakież było moje rozczarowanie! Zaczeliśmy mu z mężem tłumaczyć, że przyjechaliśmy na kontrolę bo wszystko wskazywało na to, że lada moment zacznie się poród. Gdy zobaczył wynik KTG, zaczął na mnie krzyczeć, że na takie badania przyjeżdża się po terminie (który wtedy jeszcze nie upłynął) i bardzo aroganckim tonem zaczął na mnie wrzeszczeć, że on nie ma miejsca na oddziale, żeby mnie tam umieścić na kilka dni przed porodem. Nie wiem skąd ta jego agresywna i arogancka postawa. Przecież nikt mu nawet nie wspomniał, że chcemy tam zostać. Tłumaczyliśmy mu z mężem i położnymi kilka razy, że przyjechaliśmy na kontrolę, bo obawialiśmy się, że to już. Potem coś krzyczał o moich bólach, powiedział dokładnie cos takiego: „Co pani wie o bólach?! Ja byłem tysiąc razy w ciąży i wiem co to są bóle porodowe!” Odjęło mi mowę! Nie wiedziałam co powiedzieć! Byłam w szoku jak można tak traktować pacjentkę, w dodatku pierworódke, która nie wie jak się zacznie poród? I to w szpitalu Sulechowskim? Doktor krzyczał jeszcze jakiś czas, nagle krzyknął: „Ja pani nie dam żadnego znieczulenia! Co pani sobie myśli?! Nie ma żadnego znieczulenia! Trzeba iść do domu i czekać!” Jeszcze przez chwile mnie „zjeżdżał” za znieczulenie... W tym momencie już o mało nie zemdlałam. Kto tu mówił o jakimkolwiek znieczuleniu? Nikt o tym nawet nie wspomniał! Nie chciałam żadnego znieczulenia! „Ja tylko przyjechałam na kontrole...” – tłumaczyłam się coraz bardziej znerwicowana...Gdy już wychodziliśmy z izby przyjęć przekonaniem, że więcej nasza noga tu nie postanie doktor Rzepka, widząc na sobie otępiały ze zdziwienia wzrok położnych, zorientował się, że jego zachowanie było conajmniej dziwne (czyt. chamskie). Przeprosił nas na odczepnego, że może nieodpowiednio zareagował czy coś w tym stylu – nie wiem dokładnie, bo miałam juz dość słuchania jego głosu.Po chwili znalazłam się w samochodzie zalana łazmi. Jeszcze nigdy nikt mnie tak nie doprowadził do łez jak ten człowiek! Przez kilka godzin nie mogłam się uspokoić. Całe szczęscie, że był przy mnie mój ukochany mąż, który dwoił się i troił, żeby mnie uspokoić.Naprawdę, wierzcie mi, że nie da się ująć słowami tego co tam sie działo. Jestem strasznie oburzona! Powiem tylko tyle, że szpital w Sulechowie jest niezły, położne też wydają sie bardzo opiekuńcze, ale dopóki ta chamska Rzepa będzie tam pracować moja noga tam nigdy nie postanie! Nie wątpie w jego umiejętności zawodowe – zapewne jest świetnym lekarzem – ale z pewnością nie jest człowiekiem. Nie jest godny wykonywania tak szlachetnego zawodu! Za taką arogancję i chamstwo powinno się zabierać prawo wykonywania zawodu lekarza. Do dziś nie moge pojąć jak można było się tak zachować? Zwłaszcza, że my byliśmy do niego od samego początku bardzo przyjaźnie nastawieni. Pomimo mojej ogromnej wściekłości na tego człowieka, i ogromnej chęci zrobienia czegoś z tym, wszystko co mogę zrobic to tylko rozgłosić oburzającą prawdę o „cudownym” lekarzu.BasiaNapiszcie proszę drogie e-mamy, czy któraś z was też została w podobny sposób upokorzona przez tego szowinistycznego, małomiasteczkowego doktorka?
Obserwuj wątek
    • Gość: mdisel Re: Chamski dr Rzepka z Sulechowa!!! IP: *.* 08.10.02, 14:45
      Mam pytanie na ktorego rzepke trafilas.Ryszarda czy Krzysztofa.Ja chodze od samego poczatku do Ryszarda i jest cudownym,zajebistym lekarzem.Jest przecudowny,a wierz mi ze trafialam na takich ze moglabym ich do sadu podac.To jedyny lekarz ktorego pokochalam jak ojca.Ryszrd jest starszy a Krzysztof(mlody w okularach).Odpisz jestem ciekawa.
      • Gość: basiazg Re: Chamski dr Rzepka z Sulechowa!!! IP: *.* 09.10.02, 07:29
        Hmmm...Szczerze mowiac nie wiem ktory to byl. Mial okolo 45-50 lat. Byl w okularach. Nie zapamietalam imienia.Byc moze, jak mowisz, drugi znich jest cudowny, nie wiem. Ale mnie przeraza sam fakt, ze mialabym ujrzec tego pierwszego. Z tego powodu rezygnuje z tego przemilego szpitala :(Pozdrawiam,Basia
        • Gość: mdisel Re: Chamski dr Rzepka z Sulechowa!!! IP: *.* 09.10.02, 08:34
          Jezeli mial okulary to Krzysztof Rzepka,tego co wszystkie pisza(milego)brat.Ja tez mialam przyjemnosc go poznac i nie zrobil na mnie mielego,sympatycznego wrazenia.Co do powrotu tam,to przeciez on nie jest jedyny,jest jeszcze paru lekarzy.Polozne sa ekstra,ja bede miala jedna przy porodzie.Co do Zielonej (szpital)to nigdy bym tam nie poszla.Jeszcze zostaje Nowa Sol.Slyszalam ze tam jest rownie fajnie jak w Sulechowie.Co do Rzepki,ten bez okularow jest naprawde rewelacyjny.Jest jak przyloz do rany.Ja bym nigdy o nim ni epowiedziala ze jest chamski,dlatego az sie zdziwilam ze tak piszesz.Wal tego Rzepke i patrz zeby byla dobra opieka dla twojego dzidzusia no i atmosfera bo w sulechowie napewno taka bedzie.Pozdrawiam i zycze jak najwspanialszego porodu na swiecie.PaPa
    • Gość: Kasia_M Re: ekhem.... IP: *.* 10.10.02, 18:36
      Chciałabym Ci delikatnie podpowiedzieć (nie podważając Twoch zażaleń do wymienianego lekarza) że publiczne podawanie danych osobowych np. lekarza i jakby nie było - oczernianie go - może się przykro skończyćsad mieliśmy już na forum przypadek cywilnego oskarżenia przez lekarza jednej z forumowiczek, która publicznie wyraziła dosć mocną opinię o nimKasia_M adminka
      • Gość: basiazg Re: ekhem.... IP: *.* 21.10.02, 07:43
        Hmmm...Wypowiem sie w imieniu kolezanki, gdyz to ona wyslala post o dr Rzepce korzystajac z mojego konta na forum. Nie moze ona zrobic tego sama, gdyz pare dni temu urodzila synka i ma teraz straszny mlynek. Co do publicznych opinii to owszem, dr Rzepka moze sie sadzic, jesli choc jedna z wymienionych sytuacji nie jest prawda. Lecz jesli wszysko jest prawda, a zapewniam, ze w 100% jest (!), sa na to swiadkowie - maz kolezanki i dwie polozne - to niestety, dr Rzepka moze tylko gorzko zalowac swoich czynow. Zyjemy w wolnym kraju, gdzie istnieje tzw. "wolnosc slowa", i nikt nie moze nikomu zabronic publicznie glosic faktow, ktore mialy miejsce.Pozdrawiam,Basia
        • Gość: Basia_mama_Patryka Parę słów od moderatora IP: *.* 21.10.02, 09:24
          BasiuOczywiście że forum jest po to aby wyrazić swoją abrobatę, bądź ujawnić niedociągnięcia lekarzy /i nie tylko/. Przypuszczam że Kasia nie miała na myśli wprowadzenia cenzury wypowiedzi, po prostu sam tekst i użyte w nim słowa były dość "mocne". :hello:Basia admin(ka)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka