Dodaj do ulubionych

Dąbrowa Górnicza

01.01.07, 20:12
Jakie jest moje zdanie na temat szpitala w Dąbrowie Górniczej?? hmm
rodzilam tam 1,5 roku temu i niestety mialam bardzo ciezki porod. Personel
w Dąbrowskim szpitalu jest taki jak w kazdym tzn mozna trafic na lepsza
i gorsza zmiane poloznychsad mnie przyjmowala ta lepsza szkoda tylko ze
porod odbierala ta gorszasadjesli chodzi o lekarza to znudzony pojawial sie
na pare minut. Jedna z poloznych byla bardzo nie mila strofowala mnie i
krzyczala dodam ze byl to moj pierwszy porod. Druga polozna starala
sie pomoc w miare mozliwosci niestety z rozwarciem bylo u mnie kiepsko w
wiec meczylam sie okropnie niestety lekarz ani polozna nie wpadli na
pomysl aby zrobic usg poniewaz okazalo sie ze urodze duzego chlopca. W
rezultacie akcja porodowa zaczela slabnac zaczelam zasypiac tetno dziecka
zaczelo spadac i wtedy lekarz sie ocknal kazal nacinac ( mialam rozwarcie
na 4,5palca) wygniotl mi dziecko robiac przy tym duzego siniaka na
brzuchu i przez przypadek wyrwal mi welflon z reki wiec bylam cala w
krwi nie tylko na dole....Po czym ze stoickim spokojem zaczal mnie szyc.
Dziecko urodzilo sie siniutenkie, bylo reanimowane. Szybko mi pokazano i
tyle go widzialam. Zycie uratowal mu przechdzacy anestezjologsmileMoj syn
urodzil sie w zamartwicy dostal 3pkt.
Tak wygladal moj pierwszy porodsmile
W pierwszej fazie porodu bardzo pomoglo mi skakanie na pilcesmile
O stane noworodka bylam informowana na biezaco, moglam liczyc na pomoc
poloznych.

Jesli chodzi o warunki sanitarne to mam tylko zastrzezenie do lazienek,
ktore niestety nie wygladaja zbyt ladnie zwlaszcza zle sa kabiny
prysznicowe.
Sale sa ladne.

To by bylo na tyle.Chetnie poczytalam opinie innych mam rodzacych w
Dąbrowie Gorniczej.
Obserwuj wątek
    • mirkowa313 Re: Dąbrowa Górnicza 20.02.07, 10:05
      Hej.
      Może odświeżą temat tego szpitala ostatnio rodzące smile
      Którzy spoko lekarze , położne ? A na kogo lub na co lepiej uważać?
    • atram774 Dąbrowa Górnicza 27.03.07, 19:31
      Ja również rodziłam w szpitalu w Dąbrowie Górniczej w 2005 roku. To był błąd
      mojego życia. Poród jeszcze w miarę, chociaż żadnej intymności, np. mężowie
      innych rodzących kobiet cały czas oglądali porody wszystkich rodzących w danym
      momencie. Ale koszmar zaczął się dopiero po porodzie. Panie pielęgniarki na
      oddziale naginają do granic zasadę rooming in, w ogóle jej nie rozumieją.
      Właściwie dla nich oznacza ona, że mogą mieć spokój, a kobieta nawet mdlejąc nie
      może prosić o pomoc. Moje dziecko płakało dokładnie trzy doby, w ciągu tego
      czasu przespałam może dwie godziny, nikt nie przyszedł cokolwiek mi pomóc, na
      moje prośby i pytania odpowiadano, że skoro byłam już w ubikacji, to znaczy, że
      mogę chodzić i mam sobie radzić sama. Pani pielęgniarka zainteresowała się
      dopiero wtedy, gdy przypadkiem (na szczęście ) zobaczyła, że przewracam się z
      dzieckiem na ręce, ponieważ zasłabłam. W pewnym momencie, gdy moje dziecko
      zaczęło ulewać skrzepami krwi, zawołałam pielęgniarkę i ... chyba nikt wcześniej
      tak mnie nie zwyzywał, usłyszałam m. in. że mam się brać do roboty, a nie
      zawracać głowę. Oczywiście wierzę, że są takie dziewczyny, które urodziły w tym
      szpitalu i wszystko było o.k. ale ja przestrzegam i odradzam, a nadmienię, że
      nie należę do jakiś histeryczek czy rozpieszczonych księżniczek
    • zap.zap4 Dąbrowa Górnicza 28.04.07, 15:55
      Jestem w 28tc.5 lat temu rodziłam w Dąbrowie.Było koszmarnie.Miałam
      nadzieję ,że coś się zmieniło.Wówczas przy porodzie miałam swojego lekarza i
      chyba dzięki temu mimo komplikacji było OK.Poród rodzinny zakończył się cc
      szczęśliwie dzięki memu lekarzowi.Dziecko podczas porodu żle się ułożyło a
      oprócz tego na 2 godziny odeszły bóle.Inni lekarze mimo tego podczas wizyty
      próbowali wypchnąć mi dziecko naciskąc na brzuch.Lekarz moj zadecydował 0
      cc.Inni nie byli tym zupełnie zainteresowani.Po porodzie na sali usłyszałam od
      pielęgniare zajmujących się dziećmi "pani X niech przyjdzie rodzina i
      przyniesie dziecko do pani".Bezczelność!!!!Przecież to ich obowiązek,ja nie
      mogłam się ruszyć po znieczuleniu ogólnym.Szpital koszmarny podobnie jak i
      personel.Niestety teraz też się zdecydowałam tam rodzić ze względu na mojego
      dobrego lekarza.







      • ikunia1 Do zap-zap 06.05.07, 15:07
        Ja również już tam rodziłam, ale na szczęście poród był szybciutki i bez
        komplikaccji, teraz jestem w ostatnim miesiącu, rodzę w maju i zaczynam się bać
        jak pomyślę o porodzie w Dabrowie, ale też mam lekarza który pracuje w tej
        placówce i tylko to mnie trzyma przy tej decyzji.
        Zap-Zap do kogo chodzisz jeśli można wiedzieć??

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka