04.01.07, 19:48
uściślijmy troche:
- lewatywa i golenie robią bez pytania kogokolwiek!
- jeden anestezjolog na cały szpital i zrobi znieczulenie tylko wtedyjak ma
wolne.. a wolnego prawie nie ma!!!!!
- a niektórzy lekarze zochowują się jak na farmie a nie w szpitalui!!!!
No teraz to już wszystko!!!!!
Obserwuj wątek
    • gosiak998 Otwock 30.01.07, 23:56
      ja w Otwockim szpitalu spędziłam ponad miesiąc i nie mogę powiedzieć nic złego,
      wręcz przeciwnie bardzo ciesze sie ze własnie tu rodziłam, serdecznie
      pozdrawiam cały personel ginekologi i porodówki w otwockim Batorym , dzięki nim
      obie z moją perełką jesteśmy całe i zdrowe a było ciężko. obsługa fachowa i
      miła ,moja ciąża byla zagrożona i anestezjolog zjawił się natychmiast gdy
      zaszła taka potrzeba i wcale nie czekałam az bedzie miał wolne ,długo leżałam
      w Batorym i wiem że jak kiedyś jeszcze będę miała to szczęście i znowu bedę w
      ciąży to tak jak za pierwszym razem ,rodzić będę w tym właśnie szpitalu.
    • izaslo Otwock 10.02.07, 13:32
      Bez przesady, rodziłam w tym szpitalu dwoje dzieci. Za każdym razem było ok.
      Drugie dziecko urodziłam prawie na kucka. Na ostatni moment weszłam na łóżko.
      Jak zażyczyłam sobie zz to bez problemu dostałam. I przyznam, że miałam
      możliwość skorzystania z sali porodów rodzinnych, za zgodą położnej i lekarza -
      bez dodatkowych opłat !!!, ale na sam poród poszłam już na tę salę ogólną.
      Ludzie bez przesady ....
    • marysiowamama Re: Otwock 10.02.07, 14:32
      Urodziłam 25 stycznia tego roku córwczkę w otwockim Batorym.

      Za mną horror. Wiem odradzano mi szpital w Otwocku, ale od poczatku...

      Najpierw okazało się że gin.z Centrum załatwił mnie na amen przepisujac mi
      tabletki na podtrzymanie ciąży aż do 38tc. Na porodówce kilku lek.stukało sie z
      tego powodu w głowę ponieważ moje skurcze zgłupiały do tego stopnia że raz były
      co 2min. aby za chwile być co 10min itd. Przez to na porodówce spędziłam
      równe ... 36godz. Bardzo pomógł mi dr Kurek. Dzieki niemu to było 36 godz a nie
      3 dni (nie chciano przyspieszać farmakologicznie bo byłam jeszcze sporo przed
      terminem). Przez te długie godz.miałam pełen przegląd kadry medycznej na
      porodówce i jeśli o mnie chodzi nie mogę nic złego powiedzieć. Trafiłam na
      cudowną położną, która została przy mnie (po swoich godzinach pracy)do samego
      konca. Polecam- Pani Radzikowska Ula - złota kobieta.

      Niestety ten długi poród to był dopiero poczatek nieszczęść. Zosia podczas
      porodu zachłysnęła się wodami, dostała tylko 6p i do tego okazało się że wody
      sa zielone. Piszę to wszystko nie po to aby Was wystraszyć tylko aby pokazac do
      czego doprowadził mnie gin. z przychodni centrum. Okazało sie że te wody to
      skutek infekcji kobiecych które miałam przez całą ciążę a które przez te
      miesiące leczono mi w przychodni z takim właśnie skutkiem że Zosia urodziła się
      z sepsą, zarażona groźną dla niej bakterią. Bakteria ta to cos co większość z
      nas ma na sobie, lecz niestety przy infekcjach i zmniejszonej odporności
      bakteria przeniknęła przez szyjkę do dzidzi. Tu z mojej strony "ukłony"dla gina
      który nie wpadł na to aby zrobić mi wymaz na tę okoliczność jeszcze jak byłam w
      ciąży, wtedy to tylko 2tyg leczenia i po strachu. Ja niestety nie wiedziałam że
      robi sie takie rzeczy...
      Reakcaj lek na szczęście była błyskawiczna i zanim z posiewu wyszła bakteria
      Mała była już leczona.
      Mam mieszane uczucia co do tego szpitala bo porodówka ok. sale dla matek
      odnowione, kolorowe, przewijaki, miejsce do umycia dziecka itd, tylko w mojej
      sytuacji to był koszmar bo zostałam przeniesiona do izolatki która chyba nigdy
      nie była odnowiona z wywalającym smrodem z wc i z dala od tych którzy np w nocy
      mogą pomóc matce która tej pomocy potrzebuje(brak przywoływaczy). Do tego panie
      w dyżurce na nowor. potrafiłay tylko wpaść w nocy kiedy Zosia płakała i
      syknąć "bycie matką to ciężka praca, trzeba sie przyzwyczaić" lub "matka
      powinna umieć uspokoić swoje dziecko"i wychodziły.
      I to co najbardziej było dla mnie skandaliczne to stosunek lekarzy pediatrów do
      rodziców. Nie byłam informowana co robia z moim dzieckiem, jakie ma wyniki
      badań, ile waży itd. Kiedy dopytywałam czułam się jakbym stała na dywaniku u
      dyrektora szkoły. Kiedy dowiedziałam się o bakteri, zapytałam co to za bakteria
      i usłyszałam"po co to pani wiedzieć i tak się pani nie zna". Ręce opadają. A
      pani ordynator przy obchodzie potrafiła tylko rzucać w moją stronę " no mama
      Twoje dziecko jest chore bo nie leczyłaś się w ciąży"i tyle z obchodu. To
      pielęgniarki robiły wywiad o Zosi i przychodziły mi mówić zawsze
      dopowiadając"tylko niech pani nic nie mówi lekarce". Byłam w takim stanie że
      potrafiłam tylko płakać. Zresztą do dziś nie doszłam do siebie. Na szczęście
      Zosia jest zdrowa (mamy nadzieję)przed nami tylko trochę wizyt u różnych
      lekarzy.
      Czyli iść urodzić w Otwocku i wyjść szybciutko po urodzeniu polecam jak
      najbardziej (kolorowo, miło)tyle że nie da się wszystkiego przewidzieć i nie
      zycze nikomu takich przejść jak mnie spotkały.
      Acha i w sprawie lewatywy byłam pytana vzy sie zgadzam.
    • filipeta Otwock 19.06.07, 22:09
      witam,ja miałam rodzić naturalnie, ale w trakcie porodu okazało się że tętno
      dziecka zanika , więc musieli mi zrobić cesarkę. faktycznie jak się okazało był
      tylko jeden anestazjolog to była godz. 23,30, ale tak wszsytko sprawnie poszło
      sama byłam w szoku. po cesarce leżałam na porodówce opiekowała się mną położna ,
      która była bardzo miła przychodziła do mnie jak tylko zawołałam(nie opłacałam
      położnej). a jeśli chodzi o dalszy ciąg pobytu to byłam bardzo zadowolona miłe
      pilęgniarki, pani z por. laktacyjnej codziennie przychodziła i pomagała
      dziewczynom które nie radziły sobie z karmieniem, jednym słowem nie mam zadnych
      zastrzerzeń. moim zdaniem w każdym szpitalu zdażają się niemiłe wpadki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka