Dodaj do ulubionych

Jak się dostać na KAROWĄ???

12.01.07, 14:12
zupełnie nie wiem, jak się za to zabrać. Mam abonament w Damianie i tam
chodzę do lekarza, ale chce rodzić w Państwowym szpitalu. Siedzę na tym
forum, i tak mi się wydaje, ze Karowa tak ludzka jest. Tylko jak tam sie
dostać. Chyba boję się tak z ulicy. To moja pierwsza ciąża, termin mam na
koniec marca. pozdrawiam będę wdzięczna za wszelkie uwagi i rady, nazwiska i
inne czary które mam uczynić smile
Obserwuj wątek
    • eska762 Re: Jak się dostać na KAROWĄ??? 12.01.07, 16:58
      hmm.. jak nie chcesz z ulicy to może jakos droga powietrzną? smile)
      • fittonia Re: Jak się dostać na KAROWĄ??? 12.01.07, 17:38
        czesc,mam nadzieje,ze jak przypadnie twoj termin porodu to bez problemowo
        zostaniesz przyjeta na karowa,ale nie mozna miec 100% pewnosci,bo nawet majac z
        tamtad lekarza i polozna,co zapewne pomaga,mozesz trafic akurat na dzien kiedy
        sa wstrzymane przyjecia,poniewaz poloznic jest tyle,ze nie ma gdzie ukladac
        rodzacych,ale to jest ta najczarniejsza wersja,zazwyczaj nie ma problemu i bedac
        z ulicy tez mozna tam urodzic,zycze powodzenia,jak juz bedziesz w rozsypce
        napisz czy wszystko sie powiodlo,powodzenia,kasia
        • fittonia Re: Jak się dostać na KAROWĄ??? 13.01.07, 10:50
          czesc,radze wiekszosc opinii wziasc na dystans,bo gdyby tak we wszystko wiezyc
          to gatunek ludzki dawno by wymarl,a odnosnie karowej,skoro macie o tym szpitalu
          takie zle mniemanie to po co wracacie tam z kazda kolejna ciaza?i jeszcze co do
          sformulowania"rzeznia"-to zalezy co kto rozumie pod ty sformulowaniem,bo w
          poprzednim miesiacu,co wiem od znajomej,na 30 pacjentek w oddz poloz 21 bylo po
          cieciu cesarskim?wiec to moze rzeznia?ale owszem szpital jest za porodami silami
          natury,ale nie neguje tez cc,wiec nie straszcie tych wszystkich dziewczyn
          ,ktorym wypada rodzic pierwszy raz,bo one sa na tyle madre ze sprawdza warunki w
          roznych szpitalach ,bo to teraz modne,ale niektore opinie wasze sa ubrane w
          takie slowa,ze gdybym nie znala sie na rzeczy,nigdy w zyciu bym nie zaszla w
          ciaze,tak wiec proponuje wyrobic sobie swoja opinie,bo nawet na najbardziej
          polecanym szpitalu mozna sie zawiesc,powodzenia dla wszystkich rodzacych
        • edzia.79 Re: Jak się dostać na KAROWĄ??? 20.01.07, 17:22
          rodzilam na karowej 4 lata temu w sierpniu i dostalam sie z ulicy bez problemu.szpital ogolnie fajny tylko straszna fabryka.teraz termin mam na lipiec i jestem przerazona tym ze sa problemy z przyjeciem.
    • ifronczak Re: Jak się dostać na KAROWĄ??? 12.01.07, 19:07
      osobiście odradzam ten szpital, rodziłam tam 4 lata temu i przez prawie rok nie
      mogłam dojść do siebie, że ja i mój synek zostaliśmy tak potraktowani, chyba że
      się coś, ale po rankingu gazety wyborczej, raczej nie
      znajoma równieź żle wspomina poród w tym szpitalu.
      • irka15 Re: Jak się dostać na KAROWĄ??? 12.01.07, 19:13
        A dlaczego chcesz rodzic w tej rzezni?
        Jest duzo fajniejszych i sympatyczniejszych szpitali w Wawie niz Karowa.
        Osobiscie nie rozumiem, dlaczego cieszy sie tak dobra opinia ogolna, gdyz
        poszczegolne sa po prostu fatalne...

        Pozdrawiam
        • kasiak123 Re: Jak się dostać na KAROWĄ??? 12.01.07, 23:28
          no pewnie że karowa jest do niczego.
          Co prawda ja niedawno rodziłam w Bródnowskim ale moja koleżanka też wybrała się
          na Karową bo ma taką dobrą opinię. Teraz żałuje tej decyzji bo Karowa preferuje
          poród naturalny. Trzymali ja bez znieczulenia 18 godzin aż dostała temperatury
          42 i dopiero zrobili cesarkę. Okazało się że poród był do cesarki od razu.
          Wycierpiała się bardzo.
          • psotna Re: Jak się dostać na KAROWĄ??? 13.01.07, 12:51
            Bardzo prosto. Jeden ze sposobów to musisz mieć opłaconą położną, ona Cię
            pokieruje co mówić na izbie, żeby Cię przyjęli. Smutne ale prawdziwe.
          • alfa156 no to gdzie??? 13.01.07, 22:23
            włos się jezy generalnie na głowie, jak się czyta. To jesli nie Karowa ro
            gdzie?? I czy jak się płaci za zzo to też każą czekać tak długo????
            • majka995 Re: no to gdzie??? 14.01.07, 00:17
              Ja rodziłam na karowej dwoje dzieci i uważam że super. Może tylko czasem na
              położnictwie trafi się niemiła położna, ale myslę że tak jest wszędzie. Co do
              słuchania opini na temat szpitala to tez bym się nie przejmowała tymi
              negatywnymi bo ja nawet czytałam opinie że szpital na Karowej jest ok ale
              biedny. Więc jest to kłamstwo bo jest on chyba najlepiej wyposażonym szpitalem
              ginekologiczno położniczym w Warszawie i biedy tam nie ma tylko luksus. Ja mam
              tam lekarza i przy kazdym porodzie miałam położna i dostałam się bez problemu a
              rodziłam w okresach kiedy było przepełnienie. Jest tam super zaplecze dla
              noworodków i lekarze są fachowi.Ja gorąco polecam ten szpital i uważam że nie
              warto słuchac opini innych tylko samej się przekonać. Ja np. mam złe odczucia
              co do szpitala na Żelaznej i Wołominskiego bo rodziły tam moje kolezanki i z
              rodziny i przeżyły tam dziewczyny koszmar. Ale jest tez dużo zwolenniczek tego
              szpitala więc zadecydować musisz sama.
              • bebell Re: no to gdzie??? 14.01.07, 00:29
                poprostu na Karową pojechacsmile))

                Rodziłam na Karowej dwa razy (maj2004 i listopad2006). Za kazdym razem
                przyjeżdżałam na IP, płaciłam za poród z mężem (400pln) i szłam rodzic. Bez
                swojego lekarza, bez opłaconej położnej. Zajmowano się mna zawsze bardzo dobrze,
                a porody wspominam wspaniale. Na połoznictwie rzeczywiscie nie każda położna
                jest miła i sympatyczna i chetna do pomocy, no, ale tak jest w każdym szpiatlu.
                Ale gdy prosisz o pomoc lub zgłaszasz jakiś problem nikt Ci pomocy nie odmawia.
                Tylko czasem pomaga z nadeta miną. To nie jest oczywiscie przyjemne, ale zdarzyc
                się moze wszedzie.
                Ponadto pracuje tam rewelacyjna siostra laktacyjna.
                Sale wyposażone sa bardzo dobrze. Są tez bardzo wygodne łóżka.

                Kolejne dziecko tez będe tam rodzicsmile)

                Aha, położna ani lekarz prowadzący z Karowej tez Ci nie zagwarantuja na 100%
                przyjecia. Znam dwie dziewczyny, które nie zostały na Karowa przyjete: jedna
                jest pacjentka prof. Czajkowskiego a druga prof. Smolarczyka. Tak tez się więc
                zdarza.

                pozdrawiam

                k.
            • fittonia Re: no to gdzie??? 14.01.07, 00:26
              czesc ponownie,jak juz pisalam,na wszystkie rewelacje wez duza poprawke,jesli
              masz czas przekonaj sie jak jest w innych szpitalach,przeciez mozna
              zwiedzac,wtedy tez dopytac sie pacjentek obecnie lezacych o ich odczucia,ja
              polecam karowa,pomimo wszystko,natomiast uwazam,ze najbardzie warto zaplacic za
              zzo,rodzi sie wtedy rewelacyjnie,ale trzeba niestety dobic do trzech magicznych
              cm,to mioze byc droga orzez meke
              • stypkaa Re: no to gdzie??? 16.01.07, 00:00
                >natomiast uwazam,ze najbardzie warto zaplacic za
                > zzo,rodzi sie wtedy rewelacyjnie

                Niekoniecznie. Ja miałam ZZO. 3 dawki, bo ani pierwsza ani druga nie pomogły. 3
                zaczęła działać akurat wtedy jak już nie powinno czyli przy skurczach partych.
                Efekt był taki, że wycierpiałam się, bo skurcze rozwierające i tak miałam.
                Skurczy partych nie czułam, więc musiałam przeć wtedy kiedy mi położne mówiły,
                a nie wtedy kiedy sama czułam, nogi miałam zdrętwiałe jeszcze przez parę godzin
                po porodzie. Zapłaciłam 500 pln, a ulgi żadnej.
                Nie wiem czy to jakaś moja indywidualna reakcja na ZZO czy nieudolność
                anestezjologa, ale takie mam wspomnienia.
                • fittonia Re: no to gdzie??? 16.01.07, 10:25
                  zdarzaja sie osoby,ktore sa odporne na dzialanie srodkow znieczulajacych i
                  potrzeba wiekszej dawki,ale nie mozna ich podawac za szybko,a w konkretnych
                  odstepach czasu,wiem cos o tym,co nie zmieni mojego zdania,ze za znieczulenie
                  warto zaplacic,w moim przypadku dzieki temu nie skonczylam cesarka,a postep
                  porodu poszedl od razu do przodu,jak tylko przestalo bolec i skonczylam walczyc
                  ze skorczami,a zaczela sie wspolpraca z wlasnym organizmem,z moich obserwacji
                  wynika,ze wiekszosc mam jest zadowolonych i sobie chwala,nie kazda znas jest w
                  stanie przeskoczyc swoj prog bolowy,ja nie bylam taka dzielna,pozdrawiam
    • alex359 poród 28 grudnia na Karowej 16.01.07, 11:33
      28 grudnia mialam cc na Karowej (wskazania zdrowotne) i pomimo wstrzymanych
      przyjęć ze mną nie było żadnych problemów. Pojechałam jak co tydzień na
      kontrolne ktg w 35 tc (ciążę na Karowej prowadziłam od 23 tyg), z którego
      trafiłam szybko na Oddział Patologii następnie na porodówkę i na stół. 2 godz
      po wyjęciu dziecka mała przestała oddychać, gdyby nie sprzęt na Karowej nie
      chcę nawet myśleć co by się stało, 2 dni walczyli o jej życie. Leżąc na POP-ie
      lekarz pediatra co chwila do mnie przychodził i informował o stanie dziecka.
      Jestem cukrzykiem (od 15 lat i na pompie insulinowej) i opiekę miałam
      profesjonalną (sam prof Czajkowski się mną zajmował pomimo, że nigdy nie
      widziałam go na oczy). Wielki szacunek należy się dr Romanowi Szczecinie z
      położnictwa, który słucha pacjentek i nie ignoruje ich uwag dot zalecanych i
      przyjmowanych leków.
      Jedyne zastrzeżenia mam do niektórych położnych bo większość jest ok, a
      konkretnie sposób odzywania się i znieczulice, ale można to przeboleć bo to są
      jednostki.
      Tak jak jedna z forumowiczek napisała niech każda z nas wyrobi swoje własne
      zdanie a nie opiera się na tym co mowia inne. Kazda z nas ma inne priorytety,
      moim bylo bezpieczenstwo dziecka bo bylam swiadoma komplikacji. Dla innej wazna
      moze byc opieka nad nią samą czy choćby łazienka w pokoju. Każdy priorytet jest
      ważny. Dziewczyny pamiętajcie nawet w klinice Damiana może być coś nie tak, a
      na Karowej, Solcu, Bródnie itp być Wam miło, czysto i w ogóle super!
      • alfa156 Re: poród 28 grudnia na Karowej 17.01.07, 11:34
        Bardzo dziękuję za informacje. Juz sie zdecydowałam na Karową. Tobie i
        maleństwu dużo zdrowia i słoneczka. A miałaś może styczność z pania Ania
        Stasiak oraz prof.Kornacka? tak z ciekawosci.
        pozdrawiam
        • majka995 Re: poród 28 grudnia na Karowej 17.01.07, 12:11
          Ja miałam kontakt z Prof.Kornacką jak moja córka leżała na oiomie. Jest6 bardzo
          miła i kompetentną lekarką z dużym doświadczeniem.
          Pozdrawiam
        • fittonia Re: poród 28 grudnia na Karowej 17.01.07, 13:58
          czesc ponownie,jesli zdecydowalas sie na opieke podczas porodu p ani stasiewicz
          to trafilas bardzo dobrze ,to polozna z duzym doswiadczeniem,sympatyczna,a jesli
          chodzi o p prof kornacka to dzidzius bedzie pod bardzo dobra opieka jaka otoczy
          go ta wyksztalcona,z duza wiedza i kompetencja osoba,pozdrawiam
          • alfa156 Re: poród 28 grudnia na Karowej 17.01.07, 14:11
            No to uff. Przestaje czytac info na forum bo zwariuje. Musi byc dobrze, maz
            rodzi ze mna. a jeszcze jedno czy warto dopłacic do jedynki po porodzie???
        • alex359 Re: poród 28 grudnia na Karowej 17.01.07, 14:10
          nie, nie spotkałam tych pań. Moją Blankę prowadziła dr Urszula Majewska -
          wielkie dzięki jej za wszystko! Ona też dyżuruje na OIOM-mie dla noworodków.
          Położnej nie miałam bo u mnie była planowana cesarka (tyle, że w połowie
          stycznia), a że nie doczekałyśmy do tego terminu ... smile Poznałam Oddziałową
          Położną Anne Gorsiak i jest super kobietą. Jak ją zobaczyłam w kacji 1 raz
          pomyliłam ją z lekarzem i mówiłam do niej pani dr, później się okazało, że jest
          poprostu profesjonalną położną smile
    • magdagl Re: Jak się dostać na KAROWĄ??? 17.01.07, 14:46
      ja rodzilam na karowej 6 tygodni temu i jestem bardzo zadowolona porodówka
      rewelacja miałam umówioną panią Anię Stasiewicz ale akurat była na urlopie
      (urodzilam 2 tygodnie przed terminem) mimo to położne były miłe i pomogły mi
      bardzo głównie pani Agnieszka Mucha.Na zzo nie trzeba czekać ja czekałam 30
      minut bo anestezjolog musiał skończyć na sali operacyjnej cesarke.nie warto po
      porodzie dopłacać do jedynki na położnictwie sale sa przestronne najwyżej 3
      osobowe i naprawde czyste. ja polecam. powodzenia!
      • alfa156 Re: Jak się dostać na KAROWĄ??? 17.01.07, 15:19
        czyli reasumujac koszty to porod rodzinny zzo i polozna ??
        Radzicie na spotkaniu wprost Ja zapytac jak wygladaja sprawy finansowe?
        dzieki za zyczenia czas biegnie szybko, kurcze dopiero co pojawila sie blada
        kreseczka na tescie a juz czas myslec o porodzie smile
        • magdagl Re: Jak się dostać na KAROWĄ??? 18.01.07, 15:17
          Jesli planujesz porod z mezem badz inna bliska ci osoba to polozna jest
          niekonieczna. mi maz pomogl bardzo i psychicznie i sama obecnoscia bo przeciez
          chodzi o to zebys czula sie bezpiecznie,a takze w przyziemnych sprawach jak
          podtrzymanie przy wstawaniu,potem pomoc przy basenie i higienie np. zmianie
          podkladu.jesli rodzisz sama to wszystko robi personel ale wiadomo ze jak duzo
          porodow to na wszystko trzeba poczekac i wtedy warto zaplacic 1000 zl za
          prywatna polozna.ja w rezultacie nie placilam i polozne bardzo i tak sie
          sprawdzily,pytaly czy czegos nie trzeba i w ogole chociaz jednak troche rzadko
          zagladaly i gdybym byla sama to brakowaloby mi oparcia w drugiej osobie.na
          poloznictwie lezalam z dziewczynami ktore bez problemu dostaly sie na porod bez
          zadnych oplat czy lekarza,tak ze zalezy od ilosci rodzacych.ja mialam
          skierowanie od swojej lekarki,ale bylo niepotrzebne bo nikt o nie nie
          pytal,bylo miejsce i zostalam od razu przyjeta.generalnie albo porod rodzinny
          albo polozna,wtedy masz oparcie no i znieczulenie to cos wspanialego,zalozenie
          nic nie boli a daje cudowne 2,3 godziny ulgi. mnie przyjemnosc porodu w
          towarzystwie i ze znieczuleniem kosztowala 800 zeta. ale nie zaluje i
          polecam,mozesz zajrzec na www.szpitalkarowa.pl rzeczywiscie szpital tak wyglada
          albo nawet lepiej.
        • kasia_be1978 Re: Jak się dostać na KAROWĄ??? 24.01.07, 10:21
          Witam. Koszty na Karowej sa nastepujace:
          porod rodzinny w sali o podwyzszonym standardzie - 400 zl (dla 'absolwentow'
          szkoly rodzenia przy szpitalu znizka 50 zl)
          zzo bez wskazan medycznych - 400 zl (wskazaniem jest np. astma - ja mam i
          znieczuloili mnie bez oplat)
          indywidualna opieka poloznej - 1000 zl.
          Z dostaniem sie jest bardzo roznie - wszystko zalezy od "oblozenia" oddzialu w
          danym dniu i stopnia zaawansowania popodu gdy przyjedziesz. Ja placilam za
          porod rodzinny i polozna (Agniesza Mucha - polecam goraco!) i trafilam dobrze bo
          ona akurat byla w szpitalu wiec przyjeli mnie bez problemu. Przede mna przyjeli
          rodzaca bez zadnych oplat -niechetnie (slyszalam komentarze na izbie przyjec),
          ale jednak, wiec teoretycznie placic nie trzeba.
          Szpital polecam - fachowa opieka poloznicza i lekarska, swietne warunki i
          sprzet. Po porodzie rzeczywiscie nikt wokol Ciebie nie skacze, ale ja akurat
          tego nie potrzebuje w iec dla mnie ok. Co do sali 1-osobowej -jesli ktos bliski
          moze byc z Toba przez cale dnie po porodzie to warto, ale jak nie to lepiej nie
          byc samej na sali. Poza tym tych jedynek jest malo i nie mozna ich w zaden
          sposob rezerwowac, wiec nie ma co sie nastawiac.
          • maggy15 Re: Jak się dostać na KAROWĄ??? 27.01.07, 23:48
            Ja rodziłam dzieck 5,2 lata temu i też był ciężko się dostać, ale ze względu na
            wadę serca u mojego dziecka zostałam przyjęta na patologię a pózniej na oddział
            położniczy i też miałam umówioną położną Małgosię Knaś wspaniała kobieta , onna
            mi bardzo pomogła a i tak się skończyło cc. Po porodzie miałam salę
            jednoosobową -nie polecam .Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka