standard skwierzyńskiego szpitala z roku na rok coraz lepszy

reogranizacja
przyniosła spodziwany efekt i do Skwierzyny zjeżdżają się kobiety również z
Gorzowa, Międzyrzecza, Drezdenka...tylko po to, żeby po ludzku rodzić!
gwoli ścisłości należałoby jednak sprostować pewne rzeczy, które pjawiły się w
opisie wyżej. rodziłam w styczniu 2006 roku na sali porodu rodzinnego.
zaistniała bardzo śmieszna (choć w tamtej chwili do śmiechu raczej mi nie było

sytuacja wymiany z panią, która aktualnie rodziła na tej sali, a u której
nie postępowało rozwarcie. jako że u mnie sytuacja rozwinęła się szybciej,
"wyproszono" tamtych przyszłych rodziców, aby poczekali w kolejce

takie
uroki jednej dobrze wyposażonej sali! nie uczestniczyłam w szkole rodzenia,
ale położna poinstruowała mnie jak mogę pomóc rozwojowi sytuacji i w moim
przypadku piłka okazała się bardzo pomocna-rozwarcie postępowało
błyskawicznie. jest wśród położnych jedna pani, która po prostu emanuje
ciepłem, służy dobrą radą i jest położną "z prawdziwego zdarzenia" - pani
wanda waśko (jeśli przekręciłam nazwisko lub imię, bardzo przepraszam). inne
położne oraz pielęgniarki również pomocne i życzliwe, choć jak wszędzie nie
brakuje "czarnych owiec"-czułam się trochę opuszczona jako pierworódka, kiedy
nie wiedziałam jak dobrze przystawić dziecxko do piersi i czy fakt, że chce
jeść bezx przerwy jest dobrą oznaką? na te i wiele innych pytań musiałam sobie
sama udzielać odpowiedzi lub otrzymywałam je od innych rodzących.
niestety, dziecka po porodzie nie położono na piersi, więc jest to małe
przekłamanie-nie słyszałam również o możliwości znieczulenia - nikt nie
informował o takiej ewentualności i ostatni mankament-nie ostrzeżono mnie o
dokonywaniu cięcia-nie pytano o zgodę-nic!
te uszczerbki nie przesłoniły mi jednak tej cudownej chwili, którą mogłam
przeżywać z mężem - swoją drogą gdyby męża nie było, to nie wiem jak
wytrzymałabym te bóle będąc sama na sali porodowej-moja położna przychodziła
tylko od czasu do czasu i podkręcała kroplówkę
poza tym , to pewnie drugie dziecko i tak urodzę w Skwierzynie!