Dodaj do ulubionych

normalny szpital

31.05.07, 17:30
Czy któraś z was urodziła w Warszawie bez opłacania położnej i jest
zadowolona? Z tego co tu czytam, to wszyscy opłacają sobie położne, bo
inaczej to nie ma szans na normalne traktowanie. Dla mnie jest to jakiś
absurd. Czy są jeszcze normalne szpitale??????
Obserwuj wątek
    • mama_frania Re: normalny szpital 31.05.07, 17:46
      Urodziłam 16 miesięcy temu z ulicy na Inflanckiej i jestem zadowolona.
      • marta5525 Do mamy_frani: normalny szpital 15.06.07, 12:19
        Możesz podać więcej szczegółów - nazwisko położnej/ lekarza? Z góry dzięki!
        • mama_frania Re: Do marta5525 17.06.07, 22:46
          Połozna która odbierała poród to Agnieszka Korejwo- super kobieta. Lekarki były
          dwie- starsza- dr Jędrzejowska- bardzo kompetentna, ale raczej mało wylewna i
          młodsza- bardzo ciepła i miła osoba nazwiska nie jestem pewna- dr Falkowska ???
          Miałam tez styczność z położną Beata Szol i równiez wydawała mi się fajna.Pozdrawiam
    • monikaj21 Re: normalny szpital 31.05.07, 18:57
      Mnóstwo dziewczyn rodzi bez opłaconej położnej - znam takie które rodziły w ten
      sposób na żelaznej i są bardzo zadowolone oraz taką która rodziła w Orłowskim i
      też było całkiem ok (szczególnie w porównaniu do jej pierwszego porodu na
      Inflandzkiej)
      • hatta Re: normalny szpital 31.05.07, 21:00
        To nie jest kwestia normalnego szpitala, tylko ludzi, na ktoych akurat trafisz.
        Moze byc super w dowolnym szpitalu, jesli akurat na dyzurze beda sensowne
        polozne. Moim zdaniem warto miec polozna, jesli zalezy Ci na kims
        znajomym/bliskim po przyjezdzie do szpitala. Ja za pierwszym razem nie znalam
        nikogo (IMiD), za drugim znalam wiekszosc poloznych, bo lezalam na patologii
        (MSWiA), i byla roznica NIE w traktowaniu mnie przez personel, tylko w moim
        samopoczuciu. Ale spoko da sie bez poloznej, zwlaszcza jesli bedzie z Toba maz.
    • magda120975 Re: normalny szpital 31.05.07, 22:07
      Normalny szpital jest w GnieźniesmileWiem,że to żdne dla Ciebie pocieszenie ale
      faktycznie tak jest.Nie opłacałam położnej ani lekarza i było całkiem
      dobrze.Opieka i pomoc położnych rewelka!Gdyby nie połozna pewnie dłużej trwałby
      mój poród.Pozdrawiamsmile
    • marynamaj Re: normalny szpital 01.06.07, 08:19
      Również rodziłam na Inflanckiej, i również sobie chwalę opiekę położnych na
      porodach rodzinnych. Chodziłam tam do szkoły rodzenia i na pytanie o wykupienie
      usł. polożnej odpowiedziano mi, że nie ma takiej potrzeby. Pozdrawiam
      • zulcia73 Re: normalny szpital 01.06.07, 10:35
        ja rok temu rodziłam w bielańskim trafiłam na porodówkę dwa razy (bo za
        pierwszym ustały skurcze)za każdym razem na inna położną i obie byly super,jak
        rodziłam na Karowej cztery lata temu tez nie oplacałam połoznej i jakos
        urodziłam, więc chyba nie jest to konieczne
        • elizabethh1 Re: normalny szpital 01.06.07, 13:38
          A kto Ci w ogóle każe opłacać położną? To Twój wybór i absolutnie nie ma
          takiego przymusu.Chcesz to płać, nie chcesz to nie i tak Ci poród odbiorą.W
          każdym szpitalu.
      • marta5525 Re: normalny szpital 15.06.07, 12:16
        Też myślę o rodzeniu na Inflanckiej, ale nie znam tam żadnej położnej poza p.
        Szol, która mi jakoś kompletnie nie podchodzi. Czy pamiętasz może nazwisko
        położnej, która z Tobą rodziła. A lekarz? Z góry dzięki!
    • misiatesia1 Re: normalny szpital 02.06.07, 14:18
      Już dwa razy rodziłam na Żelaznej bez opłaconej położnej. Po pierwszym porodzie
      byłam tak zachwycona, że drugiego porodu nie wyobrażałam sobie z żadną inną.
      W końcu jednak drugi raz rodziłam także z położną dyżuru i wiecie co? Za drugim
      razem było jeszcze lepiej, choć zupełnie inaczej. Przy pierwszym porodzie
      położna przychodziła do nas co chwilę, była ciepła, używała zdrobnień, za
      wszystko chwaliła. Całą pierwszą fazę spędziłam niezwykle aktywnie (rozmaite
      ćwiczenia oddechowe, "wygibasy", wanna itp.). Faza parta co prawda na fotelu,
      ale w niestandardowych pozycjach. Cały poród trwał cztery i pół godziny i
      wydawało mi się, że to tylko dzięki jej pomocy. Natomiast za drugim razem
      szpital dosłownie pękał w szwach i właściwie pierwszy etap porodu spędziliśmy
      sami z mężem, a tylko co jakiś czas przychodził ktoś by zbadać maleństwu puls i
      sprawdzić, czy wszystko ok. Tylko raz lub dwa byłam badana wewnętrznie.
      Korzystałam z tych technik, które najbardziej przypadły mi do gustu podczas
      pierwszego porodu. Robiłam to, na co tylko miałam ochotę. "Moja" położna na
      dobre została ze mną pod koniec pierwszej fazy. Była bardzo życzliwa, ale
      stanowcza, taka babka z ikrą. I to było idealne, bo byłam strasznie
      przemądrzała i trzeba było mnie czasem trochę przygasić (np. koniecznie
      chciałam iść do toalety i mówiłam, że to jeszcze nie są skurcze parte, bo
      pamiętam je z pierwszego porodu, a dziesięć minut później urodziłam). Cały
      poród trwał trzy i pół godziny, a na porodówce byłam dwie.
      Wiadomo, że każda położna jest inna, tak samo jak oczekiwania rodzących. Grunt,
      żeby to dopasować. Za pierwszym razem nie mogłam lepiej trafić, bo byłam
      kompletnie zielona i potrzebowałabym więcej zainteresowania niż za drugim
      razem. Jednak wynajmując połóżną po raz pierwszy nigdy nie wiemy, jaka jest w
      akcji. Myślę, że dobrym rozwiązaniem jest tzw. indywidualne przygotowanie do
      porodu przez położną - koszt ok. 200 zł. Wtedy
      Na koniec mojego przydługiego postu dodam, że na Żelaznej większość położnych z
      Bloku porodowego jest fajnych (sama poznałam kilka takich, no i wystarczy
      spojrzeć na to ile nazwisk pojawiło się na topliście).
    • mmkam Re: normalny szpital 18.06.07, 15:14
      w kwietniu ub urodziłam synka na Żelaznej. Bez opłaconej położnej. Opieka
      super. Nie będę się rozpisywała na temat "zamawiania" położnej pół roku
      wcześniej, bo w innym wątku zostałam niemal zlinczowana za - moim zdaniem -
      zdrowo rozsądkowe podejście w tej sprawie.
    • yowo Re: normalny szpital 18.06.07, 18:06
      Na początku tego roku rodziłam w szpitalu Orłowskiego bez wybranej położnej i
      lekarza. Moja ciąża nie była również prowadzona przez lekarza pracującego w tej
      placówce. Poród rodzinny bez komplikacji - prawie 8 godzin. Lekarz przyjmujący
      na oddział i odbierający poród to Dorota Dudel - bardzo przyjemna i konkretna
      (mój odbiór). Niestety nazwiska położnej, która zaglądała do nas raz na godzinę
      w trakcie pierwszej fazy porodu, nie pamiętam, ale nie przypadła mi do gustu.
      Gdyby nie interwencja mojego męża prawdopodobnie główkę urodziłabym bez asysty
      lekarza - długo nie było rozwarcia, a gdy już się zaczeło to postępowało w
      ekspresowym tempie i bardzo szybko nadeszły skurcze parte. Druga faza porodu to
      była już czysta przyjemnośćwinkRzeczowo i profesjonalnie a jednocześnie miło.
      Genaralnie, jak już to stwierdzano wielokrotnie, wiele zależy od tego na kogo
      się trafi i jakie ma się oczekiwania. Kolejną pociechę będę chciała rodzić w
      tym samym szpitalu i rownież nie mam zamiaru opłacać położnej - może trafię
      lepiej.
    • bryta1 Re: normalny szpital 18.06.07, 18:38
      Rodziłam 4 lata temu na zelaznej bez opłacania położnej i jestem bardzo
      zadowolona z opieki i bardzo profesjonalnie przeprowadzonego porodu.
      • koteczka12 Re: normalny szpital 20.06.07, 11:55
        Dwa razy rodziłam na Żelaznej "z ulicy" płaciłam tylko za zzo, bez zamawiania
        położnej. Oba razy było super.
      • mizz Re: normalny szpital 21.06.07, 12:37
        Ja rodziłam na Karowej bez opłacania położnej czy lekarza. Płaciłam tylko za
        znieczulenie 400zł. Byłam zadowolona.
    • kluseczka74 Re: normalny szpital 22.06.07, 10:29
      Urodziałm na Żelaznej przez planowe cc. Nie wykupowałam żadnej dodatkowej opieki
      po porodzie, leżałam na ogólnej sali.Półożna,która się mną zajmowała - chylę
      czoła przed panią Marysią- była super. Pełna serca, zaangażowania i
      wyrozumiałości. Potrafiła pochwalic i pomóc ( kryzys bólowy przy ustępowaniu
      znieczulenia). Zapłaciłam tylko za obecnośc Taty na sali operacyjnej - ale to
      już był nasz wybór
      • bonnie75 Re: normalny szpital 22.06.07, 11:14
        urodzilam poltora roku temu na Karowej "z ulicy", bo Starynkiewicza, gdzie
        mialam prowadzacego gina i gdzie mialam rodzic byl zamkniety z powodu odkazania.
        Zaplacilam tylko 400 zl za tzw. porod rodzinny. Znieczulenia nie mialam,
        poloznej oplaconej tez.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka