Dodaj do ulubionych

Jeśli nie zelazna to jaki szpital????????

15.06.07, 16:46
Od jakiegoś czasu czytam opinie o szpitalach i mam mętlik w głowie .Cztery
lata temu rodziłam na zelaznej i byłam badzo zadowolona teraz też tam sie
szykuje prztnajmniej mam taki plan,ale dobrze by było mieć jakiś awaryjny
szpital i tu zaczyna się problem zastanawiam sie nad inflancką,karową i
czerniakwskim i sama nie wiem który wbyrać bo nie chce być tak bardzo
rozczarowana jak w praskim
Obserwuj wątek
    • falasarna Re: Jeśli nie zelazna to jaki szpital???????? 15.06.07, 17:08
      nie ma sprawy, wyłóż parę tysięcy, pozwól do tego zarobic komuś w szkole
      rodzenia, zapłać za prywatne wizyty u lekarza i załatwione, rodzić po ludzku po
      polsku,
      potem się pochwal jak fajnie było i krąg zacofania się zamknie
      • malgosiaw32 Re: Jeśli nie zelazna to jaki szpital???????? 15.06.07, 17:23
        Ja rodziłam w kwietniu na Inflanckiej i gorąco polecam ten szpital.
      • bryta1 Re: Jeśli nie zelazna to jaki szpital???????? 15.06.07, 17:28
        przepraszam bardzo jakie pare tysięcy????????
        po pierwsze nikomu nie płaciłam na zelaznej
        po drugie nie chodziłam do szkoły rodzenia
        i nie chodziłam do prywatnego lekarza tylko u siebie w rejonie na zwykłe
        ubezpieczenie, krótko mówiąc nikomu za nic nie płaciłam.
        sorry ale ja się zastanawiam nad szpitalem a nie komu ile mam daćsad((((
        • falasarna Re: Jeśli nie zelazna to jaki szpital???????? 15.06.07, 17:50
          skoro tak dobrze znasz szpital, to po co zawracasz głowę na forum, a potem się
          burzysz... zastanawiaj się dalej, powodzenia, tylko się nie dziw, jak
          dostaniesz rachunek
          • carol1977 Re: Jeśli nie zelazna to jaki szpital???????? 15.06.07, 17:53
            Ej Pani Falasarna jest troche nie miła i nie wiem dlaczego?
            Wyluzuj troche!
            • falasarna Re: Jeśli nie zelazna to jaki szpital???????? 15.06.07, 19:26
              mam doświadczenie i porównanie, nie mam zamiaru być miła dla głupoty, gdzie
              lepsze jest utrzymywanie zacofania w imię zarobku, niż troska o pacjentki w
              imię dobrego imienia szpitala i satysfakcji z zawodu lekarza i położnej
              trudno o luz, kiedy w ramach nfz, niegdysiejszej kasy chorych straciłam dzieci,
              prywatnie, za ciężkie pieniądze donosiłam ciążę i urodziłam żywe dziecko
              wyluzuj, w końcu stać Cię na to, dobrze powiedzieć, w dodatku patrzę, jak
              dziewczęta z domu matki mogą sobie pomarzyć o porodzie po ludzku, wstyd mi za
              to, że płaciłam
            • bryta1 Re: Jeśli nie zelazna to jaki szpital???????? 15.06.07, 19:54
              Nikt Cię p.falasarno nie zmuszaał do napisania, a tak pozatym to i tak na moje
              pytanie nie odpowiedziałaś więc bez komentarza sad(((((((
              Za to podzielam opinie Carol 1977 -wylyzuj kobieto !!!!!!!!!!!!!
      • alela1 Re: Jeśli nie zelazna to jaki szpital???????? 23.06.07, 11:41
        no niestety taka polska rzeczywistosc, oplaty jak na zachodzie prawie, ale co
        tam dla komfortu i dobra maluszka trzeba zaplacicsmile
    • milka_milka Re: Jeśli nie zelazna to jaki szpital???????? 15.06.07, 19:38
      Bródnowski.
    • betty69 Re: Jeśli nie zelazna to jaki szpital???????? 15.06.07, 20:34
      moze bielanski
      • dzoanka3 Re: Jeśli nie zelazna to jaki szpital???????? 16.06.07, 23:46
        Plan mam taki jak Ty. Nr 1 Żelazna - bo moja lekarka tam pracuje. Jakby się nie
        udało - plan B to Bródnowski.
        • asia.demianczuk17 Re: Jeśli nie zelazna to jaki szpital???????? 19.06.07, 22:13
          Ja gorąco polecam bródnowski. Rodziłam tam w marcu i jestem bardzo zadowolona.
          Połozne są bardzo miłe i we wszystkim pomogą.Trafiłam tam "z ulicy" gdyż miałam
          rodzić w kolejowym międzylesiu.
          • mamakornela Re: Jeśli nie zelazna to jaki szpital???????? 19.06.07, 22:38
            Bardzo miłe położne? Lekka przesada, niektóre są wręcz jędzowate, ale miłe też
            są (ze trzy smile. Nie polecam ze względu na pielęgniarki noworodkowe-mój 4 mieś.
            syn do dziś nie lubi się kąpac i na dodatek kart zdrowia dziecka nie ptorafią
            czytac- dostał niepotrzebnie antybiotyk i zabrano mi go na dobe na sale
            noworodkową.... osobiście nie nie polecam
            • asia.demianczuk17 Re: Jeśli nie zelazna to jaki szpital???????? 19.06.07, 23:00
              To musiałaś bardzo kiepsko trafić. Uważam że w każdym szpitalu trafia się na
              lepszą i gorsza zmianę. Co do kąpieli to mój synek ją uwielbia ! Opinię na
              temat tego szpitala potwierdzam też tym, iż tydzień przed porodem leżałam tam
              10 dni na patologii ciąży więc troszkę informacji zebrałam od dziewczyn, które
              rodziły tam drugie dziecko.
    • bryta1 Re: Jeśli nie zelazna to jaki szpital???????? 16.06.07, 08:25
      Tak sie składa ze urodziłam dziecko i to w polsce nie płacąc za nic i
      traktowali nie jak człowieka i zdążyłam już pochować nie dziecko a ale
      dzieci!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! nie jesteś sama którą coś takiego
      spotkało, i mam nadzieje ze ta ciąża skończy sie bardzo dobrze.
      WIĘC WYLUZYJ KOBIETO!!!!!!!!!!!!!!BO WIDZE ZE TWOJE WYPOWIEDŻ NA TYM FORUM
      NIEKTÓRYM SIE NIE PODOBAJĄ WIEC ZOSTAW TE SWOJE MĄDROŚCI DLA SIEBIE!!!!!!!!!
    • bryta1 Re: Jeśli nie zelazna to jaki szpital???????? 17.06.07, 22:10
      BEZ KOMENTARZA-BO CO TY WYPISUJESZ............... AŻ SZKODA GADAĆ!!!!
    • carol1977 do Bryta 19.06.07, 16:55
      Nie dyskutuj juz z nia moja droga Bryto, bo ta kobieta ma problemy emocjonalne
      i szkoda Twoich nerwów.

      Jezeli masz dobre doswiadczenia z zelaznej to staraj sie tam rodzic, dobrze
      jakbys miala stamtad lekarza prowadzacego. Trzymaj sie.
      • falasarna Re: do Bryta 19.06.07, 18:14
        carol1977, jesteś starsza, więc powinnaś wykazać się większym taktem, nawet jak
        przeżyłaś niewiele, tylko poród. a bryta nie jest idiotką, żeby trzeba było ją
        przeze mnie uspokajać.
        nie godzę się na liczenie kasy przed wejściem na porodówkę, to wszystko.

        • carol1977 Re: do Bryta 19.06.07, 18:26
          ale jestes nie miła i mi sie to nie podoba. Naskoczylas na nia bez powodu i nie
          na temat i tu nie chodzi o to kto ile przeszedl tylko o sposob w jaki sie
          komunikujesz. Tyle.
          • falasarna Re: do Bryta 19.06.07, 19:52
            nie mam zamiaru być miła dla bezczelnego zaniżania standardu tylko po to, by na
            nieco wyższym zdzierać z dziewczyn, które i tak wystarczająco stresu mają przed
            sobą, a wszystko dzieje się w sztandarowym szpitalu wyznajacym hasło rodzić po
            ludzku.
            ty, carol skomentowałaś moje doświadczenia, nie sedno sprawy i styl, i to w
            sposób żałosny jak na kogoś, kto ma trzydziestkę na karku i mógłby trochę
            zaświecić przykładem, ale należysz pewnie do tego przegranego pokolenia, które
            daje nam pracę
            • carol1977 Re: do Bryta 20.06.07, 11:04
              Duzo zła jest w Tobie i nie mam ochoty, zebys wyładowywała go na mnie dlatego
              juz pozostawiam Twoja opinie na moj temat bez odpowiedzi, bo mi sie poprostu
              juz nie chce z Toba rozmawiac - nie moj poziom.
              Ale mimo wszytsko zycze Ci powodzenia w zyciu.
        • bryta1 Re: 20.06.07, 10:05
          jedna pani która miała z Tobą do czynienia napisała do Ciebie i pozwole sobie
          zacytować .....a Ty posiadasz umietności czytania ze zrozumieniem czy Ci Twoja
          agresja wzrok uszkodziła......zgadzam sie z Nią kobieto w Tobie jest tyle
          agresji że niepotrafisz odopwiadać na proste pytania bo Ty masz swoje teorie i
          za każdym razem gdzie tylko możesz to piszesz choć tak jak tu niema nic
          wspólnego z tematem głównym ,a przy okazji atakujesz kogo się da kto ma inne
          zdanie niż Ty
      • bryta1 Re: do Carol 20.06.07, 10:16
        Tak podzielam Twoje zdanie chyba ma jakeś problemy emocjonalne ,ale to ją nie
        usprawiedliwia żeby tak każdego atakować ,bo z tego co widze to nie tylko na
        mnie tak naskoczyła .Mam nadzieje ze na żelazną się dostane tak jak za
        pierwszym razem bez zadnej kasy wbrew opnii felesarny że tam nie da się urodzić
        tak poprosty bez kasy .Pozdrawiam
        • carol1977 Re: do Carol 20.06.07, 11:01
          Nie chce z nia wiecej dyskutowac bo szkoda moich nerwów i mojego dzidizusia w
          brzuchu. Kobieta ma w sobie wiele złych emocji i nie mam ochoty, zeby
          wyladowywala je na mnie bo na to sobie nie zasluzylam. I jeszcze mnie obrazała.

          A zmieniajac temat - napisalas, ze masz zle doswiadczenia z praskim. Co tam Cie
          spotkalo? Ja chce tam rodzic wiec jestem ciekawa kazdej opini.
          • bryta1 Re: do Carol 20.06.07, 14:26
            ja tam wylądowałam jakieś 7 lat temu na patologii ciąży i szczerze przeżyłam
            tam szok .Leżałam dwa tygodnie które poprostu były koszmarem.Począwszy od
            opieki -choć mój lakerz prowadzący był ok, ale to chyba jedyna osoba.Już
            pierwszego dnia pani pielegniarka nakrzyczała na mnie że odłączyłam się od
            kroplówki a nie wolno mi wstawać-a odłączył mnie lekarz który chciał mi zrobić
            usg i czekał na mnie w gabinecie,zresztą panie pielęgniarki do wszystkiego
            podchodziły z wielką łaską.Badanie które raz wtygodniu w poniedziałek (też nie
            wspominam najlepiej) wchodząc do pokoju badań oprócz lekarza zresztą ordynatora
            była cała masa stydentów i studentek poprostu szok!!!Jedzenie też do niczego bo
            zanim do nas dojechało to było już zimne więc mąż mi przywoził obiady DO
            Łazienki jak weszłam pod prysznic i spojrzałam w góre to ujrzałam wielki grzyb
            na suficie a wc było wspólne z osobami przychodzącymi z zewnatrz no i
            oczywiście dym z papierosów w wc ale to był standard.Po dwóch tygodniach nie
            wytrzymałam wypisałam się na własne żądanie ,prosto z praskiego pojechałam na
            żelazną gdzie mnie zbadali i powiedzieli że nia muszę lażeć w szpitalu aby
            przyjmować leki abył to fenoterol izoptin i no-spa ,nnie wolno mi było tylko
            chodzić a leżeć mogę w domu. Tak wiec szpital praski omijam szerokim łukiem,
            wiem to było 7 lat temu więc do tego czasu mogło sie dużo zmienić ale jakoś nie
            mam przekonania,bo to co mnie w praskim spotkało zostawiło po sobie bardzo nie
            miłe wspomnienia.Oczwywiście to tylko moje zdanie i porodówka może całkiem
            inaczej funkcjonuje i personel jest też pewnie inny i czasami żałuje że akurat
            trafiłam tam na takich mało życzliwych ludzi.Pozdrawiam
          • falasarna Re: do Carol 22.06.07, 14:13
            nawet nie potrafisz odróżnić wyładowania emocji od wyrażenia swego stanowiska.
            skoro się tutaj wypowiadasz, powinnaś liczyć się z różnymi wypowiedziami, a nie
            głupkowatym głaskaniem po główce z tekstem: płać, płać, a wszystko będzie
            dobrze.
            problemy emocjonalne będziesz miała sama, kiedy wyjdziesz na plac zabaw ze
            zdrowym, OPŁACONYM maluchem i zmierzysz się z matką, która ci powie, że poród
            był koszmarem i nie zamierza mieć więcej dzieci, bo nie zapłaciła.
            ja zapłaciłam i teraz śwecę oczami, jest mi po prostu wstyd, bo takie warunki,
            za które my płacimy to jest standard podstawowy w normalnym kraju. nie
            dyskutuj, płać i licz na to, że twoja córka urodzi w normalnym kraju
    • goswiek Re: Jeśli nie zelazna to jaki szpital???????? 20.06.07, 11:40
      ja myślałam o Madalińskiego lub Inflanckiej, wiem, że i o tych szpitalach znajdą
      się złe opinie, ale to chyba wszystko zależy od czasu kiedy kobieta rodziła, jej
      wymagań co do porodu i samego przebiegu. Już sama nie wiem, ale jednak na
      Żelazną i Karową ciężko się dostać, zwłaszcza, że nie mam tam lekarza
      prowadzącego. Co do płacenia, to ja dla własnego spokoju i zminimalizowania
      stresu postanowiłam wziąć jednoosobową salę i położną. I robię to po rozmowach z
      różnymi kobietami i polegając na ich doświadczeniu smile życzę zdrowia Mamusiom i
      Dzidziom w ich brzuchach
      • agusia99 Re: Jeśli nie zelazna to jaki szpital???????? 25.06.07, 00:15
        Ja też polecam Madalińskiego, choć trzeba wcześniej DOBRZE nauczyć się oddychać
        w trakcie porodu. Podobno Monika Rejer (położna) jest b. dobra. Ostatnie dziecko
        (3) rodziłam na Solcu (słyszałam o nim wiele dobrego) i też jestem zadowolona.
        Poród świetnie, potem też. Problem to dofinansowanie, którego niestety nie
        otrzymają z jakiś papierkowych powodów. Aż szkoda patrzeć na to.
        Gorąco pozdrawiam,
        Agnieszka
    • yowo Re: Jeśli nie zelazna to jaki szpital???????? 29.06.07, 11:27

      W styczni tego roku rodziłam w szpitalu im. Orłowskiego. Byłam bardzo
      zadowolona, z tym że mój poród był bez komplikacji, a niuśka zdrowa. Rodziłam
      razem z mężem. Wybrałam Orłowskiego ze względu na dobrą brak oblężenia oraz
      opiekę nad wcześniakami, a mi groził poród przedwczesny - skończyło się na
      poterminowymsmile Nie miałam tam ani lekarza prowadzącego ani tym bardziej
      położnej. Kolejne dziecko, jesli nic się nie zmieni, również będę chciała tam
      powitać na świecie.
    • kasia8616 Re: Jeśli nie zelazna to jaki szpital???????? 29.06.07, 12:54
      Ja 3tyg temu rodzilam na solcu i jestem zadowolona.Nie podobala mi sie tylko
      jedna pielegniarka nie wiem jak sie nazywa ale wredna zniej s... ;/ nio i pani
      ktora odbiarala moj porod krzyczala na mnie ze sie dre sad ale wydaje mi sie,ze
      taka byla nie mila dlatego bo rodzilam w nocy i niestety sobie nie pospala na
      dyzurze!!!
      Jedzenie to tak jak w kazdym szpitalu bez smaku i male porcje ale mialam
      dostarczany swoj obiad z domu smile
      Jesli chodzi o polozne to sa bardzo mile i pomocne.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka