Solec - polecam

28.06.07, 10:11
Rodziłam 10 czerwca, na Solec zglosilam sie po odejsciu wód (3.30 w nocy, w
posiewie z 37tc wykryty paciorkowiec grupy D, konieczne szybkie zgloszenie sie
do szpitala aby zapobiec infekcji wewnatrzmacicznej) wlasciwie zupelnie
nieplanowanie, bo wczesniej mialam zamiar rodzic na Inflanckiej. Ale jako, ze
slyszalam o nim ostatnio kilka fajnych opinii, pomyslalam, ze sprobuje (choc
bylam pewna, ze mnie odeslą). Nie odesłali.
Izba Przyjec (a wlasciwie sama sala, na ktorej lekarz dokonywal ogledzin)
raczej malo zachecajaca. Natomiast mila, mloda pani doktor zupelnie przeciwnie wink
Po krotkim badaniu kazała przebrac sie we wlasna koszule i dac sie zaprowadzic
na porodówke. Na porodowce formalnosci rowniez trwaly raczej krotko, polozne
wypelniajace druczki sympatyczne, oddzial na pierwszy rzut oka sprawial
przytulne wrazenie. Bylam z mężem, chcialam rodzic razem z nim - problemu nie
bylo zadnego, nawet nikt nie zapytal, czy nastawiam sie na porod rodzinny,
tylko od razu razem z mezem wyladowalam w pojedynczej sali porodowej.
Sala wyremontowana, czysta, z wlasna lazienką + prysznicem, do dyspozycji pilka.
Zainteresowanie personelu rodzacą (rodzilam 16 godzin, wiec nie oczekiwalam,
ze przez 16 godzin bedzie krążyc wokol mnie ekipa 5 lekarzy i 10 poloznych) na
poziomie wystarczajacym. Nikt nie kazal mi na sile lezec, przeciwnie -
proponowali czeste, cieple prysznice i jak najwiecej spacerów. Kladłam sie
jedynie na KTG (a pozniej na kroplowke z oksytocyny), a kiedy przy skurczach z
bolami krzyzowymi lezec nie bylam w stanie i zażądałam odpięcia od sprzetu,
tak zrobiono.
Nie dostałam oksytocyny na wjazd i nie dostalabym raczej, gdyby nie 10 godzin
marnej akcji skurczowej i brak postepujacego rozwarcia. Podlaczenie mnie pod
kroplowke odbylo sie po uprzedniej rozmowie ze mna i wyjasnieniu zawilosci
dzialan oksytocyny wink
Masażu szyjki nie robiono, nie golono krocza, nie bylo lewatywy. Zaproponowano
dolargan, kiedy juz bylam niemal nieprzytomna z bolu i odplywalam ze zmeczenia
(zzo tego dnia nie robiono, nie bylo anestezjologa), podjelam sama decyzje o
skorzystaniu z niego.
Generalnie im dalej w las, tym lepsze wrazenia - polozne bardzo pomocne,
sympatyczne i dajace jakies takie poczucie bezpieczenstwa, ktore uspokajalo i
dodalo sil.
Nacinana bylam, bo dziecku podczas przechodzenia glowki spadlo tetno - to byl
jedyny moment, kiedy nikt mnie nie spytal o zgode (ale i tak bym sie
zgodzila), za to polozna przeprosila mnie za niekonsultowane naciecie krocza
chwile pozniej wink Szycie oczywiscie w znieczuleniu miejscowym.
Z tego, co wiem, inne kobiety byly o zgode pytane.
Dziecko byloby ze mna od chwili porodu, gdyby nie to, ze szybko marzło -
pozwolono mi oczywiscie sie z nią przywitac, ale po kilku minutach
przewieziono małą do sali noworodków, zeby ją rozgrzac. Niemniej jednak po
dwoch godzinach mała została mi przywieziona do sali, w ktorej spedzilam
reszte pobytu w szpitalu i juz sie nie rozstawalysmy.
Opieka noworodkowa solidna (choc nie brakuje nawiedzonych i przesadzonych
propagatorek naturalnego karmienia), o pomoc w uspokojeniu (znalezieniu
przyczyny placzu) małej nie wahalam sie prosic w srodku nocy, nigdy nikt sie
nie skrzywil, wszyscy zadziwiajaco usluzni i mili smile
Jedynym minusem bylo to, ze pediatrzy robili swoje, nie informujac wlasciwie
matek o tym, jakie badania aktualnie przechodzi dziecko - kazda informacje
trzeba bylo z nich wyciagac.
Opieka ginekologiczna nad kobietami po porodzie srednia - obchody lekarskie
polegaly na zadaniu pytania "i jak sie panie czujecie?".
Obiady fatalne, o sniadaniach i kolacjach nie wspomne big_grin
Warunki sanitarne dobre (czysto, schludnie) i bez kolejek pod prysznic smile

Jesli cos jeszcze sobie przypomne, to nie omieszkam dopisac smile
Aha, po 5 dniach lezenia w szpitalu wkurzac zaczynaly dudniace za oknem pociągi smile
    • adamari1 Re: Solec - polecam 28.06.07, 10:15
      lezalam w sali z 4 innymi dziewczynami i choc to juz tłok, to jednak bylo
      dympatycznie.
      Za porod rodzinny nie zaplacilam ani grosza, za nic nie placilam w ogole.
      • kasia8616 Re: Solec - polecam 29.06.07, 13:19
        hmm to dziwne bo ja tam tez rodzilam 10 czerwca dokladnie o godzinie 3:40
        urodzil sie moj maluch i porod wspominam tragicznie!!!Pani ktora odbierala moj
        porod krzyczala na mnie zebym ja sie nie darla!Sale porodowe faktycznie ladne i
        przytulne ale te co juz sie w nich lezy po to sa paskudne.
        Pani ktora mnie zszywala byla mila (mi niestety nie nacieli krocza i sie
        rozdarlam sad znieczulenie bylo miejscowe ale i tak czulam ten bol poniewaz
        zszywala mnie prawie godzine poniwaz rozdarla mi sie szyjka macicy i cala
        pochwa mi popekala...
        Jedzenie okropne.Nio i jeszcze jedno co mi sie nie podobalo to to,ze po
        porodzie lezalam caly dzien w brudnej i zakrwawionej poscieli!!!Nie moglam
        wstac z lozka bo mnie bolalo krocze podpaski wymienialam sobie w lozku.Kiedy
        wieczorem wstalam do kapieli poprosilam salowa zeby mi zmienila posciel na co
        ona mi odpowiedziala:niestety nie mamy poscieli bo jeszce z pralni nie
        przywieziono...dopiero jutro bedzie.Zabrala mi ta brudna posciel i dala tylko
        metr na metr jaskies przescieradelko aby tylko pod tylek a lezalam pod samym
        kocem.
        Mysle,ze ja poprostu trafilam na zla zmiane bo slyszalam wiele dobrego o tym
        szpiatlu...
      • stargardzianka1 Re: Solec - polecam 06.07.07, 18:40
        Witaj,
        najpierw gratuluje zdrowego dzidziusia.
        chce zapytac ktoodbierał Ci poród? Mam termin na 8 sierpnia i chce rodzic
        wlasnie na solcu
    • azzurrina Re: Solec - polecam 09.07.07, 21:22
      Jak można chwalić szpital w którym nie ma stałych dyżurów anestezjologa?
      Ty akurat dobrze zniosłaś poród, a co gdyby ktoś znosił gorzej? Albo musiał mieć
      łyżeczkowanie na żywca? Dziewczyny, bądźmy trochę bardziej krytyczne, dobrze?
      • azzurrina Re: Solec - polecam 09.07.07, 21:24
        ale Milenki szczerze gratuluję smile
        • rasmusek Re: Solec - polecam 10.07.07, 18:27
          do łyżeczkowania czy też do cc ściągniętoby dyżurnego anestezjologa
          tu chodzi o to, że kilka dni w miesiącu nie można mieć zzo na życzenie i tylko
          tyle (i aż tyle)
          • laura801 jak z zzo na tym Solcu? 20.07.07, 14:38
            ile kosztuje?
            • azjab Re: jak z zzo na tym Solcu? 23.07.07, 23:42
              poród wspominam średnio, najgorzej dr Raka!!!
              koszmarny facet, pielęgniarki miłe, warunki super, pediatrzy duży -!
    • masio13 Re: Solec - polecam 24.07.07, 14:59
      Ja rodziłam tam w kwietniu i jestem bardzo zadowolona, chociaż poród miałam dość
      ciężki, bo najpierw nie miałam skurczy, a potem dziecko utknęło w kanale rodnym.
      Ale przyszła pani Kasia (do końca życia bedę jej wdzięczna chodź nie wiem jak ma
      na nazwisko) i urodziłam raz dwa. Opieka poporodowa moim zdaniem była bardzo
      dobra, zwłaszcza że koszmarnie spadła mi morfologia i miałam przetaczaną krew.
      Może więc jeśli pacjentka wymaga specjalnej opieki to się nią specjalnie
      zajmują. Minusem tego szpitala jest upał na salach poporodowych. Natomiast i
      opieka pielęgniarska i pediatryczna była bardzo dobra. Pani dr Wróblewska
      (pediatra) o wszystkim nas informowała, jasno i rzeczowo, i szybko reagowała na
      problemy, przynajmniej z moim Jaskiem. A co do jedzenia, to jeszcze nie jest
      najgorsze, w innych szpitalach publicznych jest znacznie gorzej. Co do porodu
      jeszcze, ja również miałam rozdarte krocze , pomimo nacięcia i szyj, i również
      bardzo długo (ponad godzinę) dr Songin mnie szył, ale zrobił to bardzo
      profesjonalnie bo szybko się zrosło i w pewnych sytuacjach czuję sie lepiej niż
      przed porodem.Podsumowując: Uważam, że jak na poród za darmo było super i nie ma
      co narzekać. Ja również polecam.
      • marlena1970 Re: Solec - polecam 24.07.07, 19:54
        Ja natomiast obchodzę dzisiaj tragiczną rocznicę. Trzy lata temu,prowadzenie
        mojej ciąży przez lekarzy z szpitala na Solcu zakończyło się poronieniem
        dziecka w jamę brzuszną. Nie mogę juz mieć dzieci. Życie ratowano mi w
        obskurnym Szpitalu Praskim. Ostrzegam- najważniejsze to fachowość specjalisty
        lekarza.
        • mamanka Re: Solec - polecam 25.07.07, 07:59
          Marlena, naprawdę mi przykro......W takiej sytuacji nie wiadomo jak zareagować
          ale ja chcę zareagować, bo takie tragedie nie są mi obojętne. Życzę CI naprawdę
          wszystkiego co najlepsze, pomimo Twojego cierpienia.
          • marlena1970 Re: Solec - polecam 25.07.07, 09:17
            Otrząsnęłam się dzięki rodzinie. Ze strony lekarza prowadzącego, nie było
            żadnej pomocy. Prosiłam o spotkanie, chciałam usłyszeć opinię...nie zareagował.
            Jak dowiedziałam się, że został wybrany w akcji Rodzić po ludzku- Aniołem"-
            struchlałam. Uświadomiłam sobie, że takie sprawy jak moja powinny być
            ujawnione. Bo w takim razie co znaczą- uczciwość, etyka...
Pełna wersja