Dodaj do ulubionych

płacić położnej?

20.08.07, 09:04
Witam,
ostatnio rozmawiałam z moją szwagierką, która rodziła jakiś rok temu (ja mam
to jeszcze przed sobą). Dowiedziałam się, że wszystkie płacą położnej. Nie
prywatnej położnej, tylko etetowej położnej, która akurat z racji pełnienia
swojego dyżuru im się przytrafiła. Płacą po 300zł. Mam w związku z tym pytanie
(może jestem naiwna), ale za co im płacą? Nie bardzo to rozumiem, kojarzy mi
się to z łapówkarstwem i tyle. Proszę odpowiedzcie. Zastanawiam się nad
prywatną położną i teraz nie wiem już:
Czy każda jest prywatna?
Czy trzeba płacić?
Czy jeśli opłacę prywatną, to co z tą etatową?
I najważniejsze: czy jeśli nie zapłacę, to nie będę miała dobrej opieki?

Jak to w końcu jest?
Obserwuj wątek
    • ania2613 Re: płacić położnej? 20.08.07, 09:14
      ja placilam,ale mialam tzw "swoja",nie umowionej wczesniej,tej kt
      akurat ma dyzur nie placilabym
    • innoko Re: płacić położnej? 20.08.07, 09:16
      przedewszystkim ustalilabym jaka opinie ma szpital w ktorym chcesz
      rodzic - jaka jest tam opieka - sa szpitale ktore ciesza sie dobra
      opinia, sa szpitale w ktorych zakaz jest "posiadania" wlasnego
      lekarza czy poloznej przy porodzie, sa szpitale w ktorych jest
      loteria jesli nie oplacisz personelu - mozesz trafic na te lepsza
      lub gorsza ekipe wiec na twoim miejscu przeprowadzilabym najpierw
      szczegolowy wywiad a potem zastanowilabym sie.
      • gooochab Re: płacić położnej? 20.08.07, 09:24
        szpital ma dobrą opinię, nawet trzydzieste....kóreś miejsce w rankingu Fundacji
        Rodzić Po Ludzku. Ma wannę do porodów i bardzo komfortową porodówkę. O ekipach
        nie wiem nic i nie dałam rady dowiedzieć się do tej pory, jedyne, co wiem, to
        to, że nacinają i przy paru porodach lekarz kładł się na brzuchu rodzącej.
        Więcej nie udało mi się ustalić.
        • innoko Re: płacić położnej? 20.08.07, 09:44
          przepraszam ale trzydzieste ktores miejsce to dla mnie zadne
          pocieszenie - jesli chodzi o nacinanie to standardem jest w tym
          szpitalu przy kazdym porodzie czy przy pierwszym? bo jesli przy
          pierwszym to we wszystkich prawie szpitalach to praktykuja i
          szczerze powiedziawszy ja osobiscie mam mieszane uczucia co do tego
          zabiegu bo slyszalam kilka sprzecznych opini i to nie tylko na forum
          ale od poloznych - bylam nacinana przy pierwszym porodzie i zle
          zeszyta potem (i to nie tylko moje odczucia ale wszyscy ktorzy mnie
          ogladali kiwali glowami z politowaniem) meczylam sie miesiac po
          porodzie ale teraz nie odczuwam zadnych dolegliwosci przy kolejnym
          porodzie nie bylam juz nacinana a tego najbardziej sie balam i
          bardzo sie cieszylam jednak polozna srodowiskowa powiedziala mi ze
          to wcale nie jest takie dobre bo przy duzych dzieciach potem moga
          wystapic problemy z wypadaniem scianek i obnizeniem macicy - wiec
          sama juz nie wiem - znam tez mnostwo dziewczyn ktore byly naciete i
          dobrze zszyte i na drugi dzien po porodzie "biegaly" wiec jak
          widzisz loteria.
          Czy jestes pewna ze w twoim szpitalu mozna miec oplaconego lekarza i
          polozna? bo w wielu jest zakaz - tzn nie wiem czy chcesz miec swoj
          personel czy chodzi ci o oplacenie poloznej czy lekarza ktorzy
          akurat beda na dyzurze? Ja jesli mialabym juz placic to oplacilabym
          polozna "swoja" polecona i sprawdzona
          A co do wygladu sali porodowej tym bym sie nie sugerowala, bardziej
          ekipa - czy twoj szpital jest duzy tzn chodzi mi o to czy jestes w
          stanie ustalic np nazwiska poloznych czy lekarzy ktorzy moga
          ewentualnie miec akurat dyzur?
          • gooochab Re: płacić położnej? 20.08.07, 10:02
            Teraz widzę jak niewiele wiem...
            Nie wiem, czy nacinają akurat przy pierwszym, a innych nie, bo rozmawiałam tylko
            z osobami po 1 porodzie. Te, które maja za sobą więcej porodów- rodziły ostatnio
            parę lat temu, więc nie sugeruję się- mogło się dużo zmienić.

            Właściwie to nie wiem, czy można mieć swoją położną- zakładałam, że tak, nie
            przypuszczałam nawet, że może być zakaz. Ja też uważam, że jeśli płacić, to tej
            sprawdzonej i poleconej położnej. Szpital jest duży- powiatowy z łącznie 50
            łóżkami na oddziałach gin-położ. i 4 sale porodowe. Stąd nie wiem, czy jestem w
            stanie ustalić nazwiska. Może być ich duuuuużo. Ale dzięki za odpowiedź,
            naprowadziłaś mnie na to, o co pytać dalej...
            • hanulllka Re: płacić położnej? 20.08.07, 11:51
              Wszystko zależy od szpitala jaki wybrałaś. Nie wiem , gdzie chcesz rodzić i skąd
              jesteś, ale warto sprawdzić tu na forum w wyszukiwarce, czy ktoś wcześniej nie
              pisał o twoim szpitalu, jakie panują tam zwyczaje, jaka jest opieka położnych
              itd, albo założyć nowy wątek z zapytaniem o te sprawy. Ja rodzę w Poznaniu i
              wybrałam szpital, który cieszy się bardzo dobrą opinią, jeśli chodzi o opiekę
              położnych i dlatego nie zamierzam płacić. Zresztą i tak był nie zapłaciła, bo po
              pierwsze nie stać mnie na to a po drugie z jakiej racji, skoro płacę składki i
              opiekę mam bezpłatną. Czy jeśli nie zapłacę to się mną nie zajmą podczas porodu?
              Nie sądzę. Trzeba się po prostu domagać pomocy i zainteresowania, w większości
              przypadków kiedy się poprosi położną ta pomoże, bo to jest przecież jej
              obowiązek. Tak więc ja bym się zastanowiła nad opłacaniem. Lepiej wydać te
              pieniążki na coś innego, np. na osobny pokój w szpitalu lub coś ładnego dla dzidzi.
              • gooochab Re: płacić położnej? 20.08.07, 12:06
                widzisz, ja jestem z małego miasta (Oława), mamy tu tylko 1 szpital. Co prawda
                mogłabym wybrać inny, ale jechać 30 km do Wrocławia, czy gdzieś dalej n ie
                bardzo mi odpowiada, nie wiem, czy zdążę poza tym...

                Już sprawdziłam na forum i zapytałam na forum "szpitale" i na razie czekam.
                Sama juz nie wiem, jednego dnia jestem pewna, że wynajmę prywatną położną, a
                drugiego się buntuję i nie chcę, bo niby z jakiej racji płacić???!!!
                Ale nie chcę być nacięta i o to mi tylko chodzi. Boję się, że jeśli nie zapłacę-
                natną.


                No a poza tym strasznie mnie zdziwiła rozmowa z moją szwagierką, bo ona
                twierdzi, że wszystkie płaciły położnym po 300zł po porodzie.
        • innoko sprobuj popytac tutaj 20.08.07, 09:45
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=588
          • gooochab Re: sprobuj popytac tutaj 20.08.07, 11:49
            Dzięki, nie wiedziałam, że jest takie forum. Już zadałam pytanie, tylko czekać.

            Zastanawiam się jednak czy to jest nagminne, takie płacenie po porodzie, czy
            wszędzie się płaci?
    • wolanka79 Re: płacić położnej? 20.08.07, 22:50
      witaj, moim zdaniem, jeżeli czujesz się niepewnie w temacie porodu,
      wiesz, ze możesz zareagować nieodpowiednio na sali porodowej - płać.
      Ja rodziłam dwa razy, drugą córcię urodziłam dwa tyg. temu. Nie
      płaciłam nigdy za poród rodzinny, czy położną. W obydwu przypadkach
      rodziłam razem z mężem. Pierwszy raz wspominam koszmarnie, byliśmy
      młodzi, niedoświadczeni, trafiliśmy na położną, która nas olała i
      zostawiła na kilka godzin samych w ciemnej sali (pierworódka rodzi
      dłużej, więc szkoda światła...). Drugi poród był super,
      wiedzieliśmy z mężem czego mamy się spodziewać, na sali sami
      spędziliśmy pierwsze 7 godzin porodu odmierzając czas między
      skurczami, położna poprosiła nas tylko, abyśmy ją zawołali, gdy
      skurzce będą co 3 minuty. Siedząc na sali porodowej z mężem od razu
      pomyśleliśmy o tym samym, co by robiła z nami ta wynajęta położna -
      siedziała na przeciwko nas 7 godzin i patrzyła głęboko w oczy, bo
      wzięła kasę i głupio wyjść? Położne, na które trafiłam przy drugim
      porodzie to prawdziwe profesjonalistki. Kiedy nie były potrzybne,
      ogliśmy z mężem pobyć sami, wyciszyć się, pogadać. Jak zaczęła się
      akcja porodowa zjawiły się w oka mgnieniu - dosłownie - cała akcja
      trwała 7 minut smile Każdy z personelu wiedział co robić, położna
      rozmawiała ze mną, instruowała kiedy przeć, wiedziała, że to drugie
      dziecko, znalazła nawet czas na żarty, pozwoliła mężowi przeciąć
      pępowinę, i śmiała razem z nami jak płakaliśmy ze szczęścia. Nie
      żałuję, że nie dałam się skusić na odpłatny poród i cieszę, że
      trafiłam na takich ludzi, dzięi którym mogłam urodzić godnie i po
      ludzku. Dodam tylko, ze rodziłam w Warszawie, w szpitalu na Solcu.
    • a1563340 Re: płacić położnej? 13.11.07, 11:40
      nie płaciłam. rodziłam w św.Rodzinie było super!!! Zależy jaki poród
      masz, i na kogo trafisz. Jakbys chciala dowiedzies sie czegos wiecej
      o sw.Rodzinie to pisz wozniak.agnieszka@wp.pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka