gooochab
20.08.07, 09:04
Witam,
ostatnio rozmawiałam z moją szwagierką, która rodziła jakiś rok temu (ja mam
to jeszcze przed sobą). Dowiedziałam się, że wszystkie płacą położnej. Nie
prywatnej położnej, tylko etetowej położnej, która akurat z racji pełnienia
swojego dyżuru im się przytrafiła. Płacą po 300zł. Mam w związku z tym pytanie
(może jestem naiwna), ale za co im płacą? Nie bardzo to rozumiem, kojarzy mi
się to z łapówkarstwem i tyle. Proszę odpowiedzcie. Zastanawiam się nad
prywatną położną i teraz nie wiem już:
Czy każda jest prywatna?
Czy trzeba płacić?
Czy jeśli opłacę prywatną, to co z tą etatową?
I najważniejsze: czy jeśli nie zapłacę, to nie będę miała dobrej opieki?
Jak to w końcu jest?