Dodaj do ulubionych

Zelazna miejsca sa tylko na korytarzu

30.08.07, 14:07

przykre bylo to co zobaczylam dzisna Zelaznej, odwiedzajac
przyjaciolke, na korytarzach dziewczyny z dzidzulkami, ludzie z
zewnatrz przychodza, zero intymnosci, w pokojach upychaja lozka.
Moja kolezanka lezala na patologii tam byl jeden pokoik wolny tzw.
klitka.
Zycze Wam miejsca w pokoju albo zmiencie szpital.
Obserwuj wątek
    • yoku Re: Zelazna miejsca sa tylko na korytarzu 30.08.07, 14:20
      jak chce się rodzić w dobrym, renomowanym i popularnym szpitalu a
      termin ma się wakacyjny to trzeba liczyć się z różnego rodzaju
      niedogodnościami, ameryki swoim postem nie odkrywasz
      • irka15 Yoku! 30.08.07, 14:50
      • irka15 Yoku! 30.08.07, 14:51
        Na zelaznej leza dziewczyny na korytarzu nie tylko w wakacje.

        Pozdrawiam
        • yoku irka15! 30.08.07, 15:12
          wiem, jak tam jest i z czym trzeba się liczyć złaszając sie do
          porodu na Żelaznej, jeśli to kogokolwiek oburza - niech rezerwuje
          miesjce w Damianie bo nie ma obowiązku ani przymusu zgłaszania się
          na izbę przyjęć właśnie do św. Zofii, prawda?
          • alela1 Re: irka15! 30.08.07, 15:15
            prawda ale myslalam, ze w tak renomowanym szpitalu i prywatnej
            poloznej i zamowieniu rodzinnego pokoju bedzie OK. A wychodzi na to,
            ze tylko polozna jest zagwarantowana, ta zaplacona oczywiscie.
            • alela1 Re: irka15! 30.08.07, 15:16
              chodzi mi o polozna, ktora bedzie caly czas przy, w trakcie i po
              porodzie na wyciagniecie reki.
            • yoku Re: irka15! 30.08.07, 15:31
              zamówienie "rodzinnego pokoju" jak to nazywasz to pojedyncza sala
              porodowa, za którą płacisz jak już w niej uda Ci się urodzić, takie
              sale nie są objęte systemem rezerwacji tak jak indywidualna opieka
              położnej... jeśli chcesz mieć indywidualną salę POPORODOWĄ to już
              jest zupełnie inna bajka i to kosztuje bo musisz uiścić dopłatę do
              pobytu w sali 1 lub 2-osobowej o podwyższonym standardzie i z tym
              bywa różnie bo takich sal jest tylko 6
              • alela1 Re: irka15! 30.08.07, 15:43
                no wlasnie ale nawet jak zaplace nie mam pewnosci, ze bedzie wolny
                pokoj. Tak miala moja kolezanka zaplacila za rodzinny ten super
                prywatny ale niestety wszystko bylo zajete.
                • alela1 Re: irka15! 30.08.07, 15:44
                  i wyladowala w klitce na patologii, lepsze to niz korytarz...
                  • alela1 Re: irka15! 30.08.07, 15:49

                    mam nadzieje, ze mnie to nie czeka, mam abonament medicover
                    zapewniajacy prywatna polozna i pokoj 1 os. Ciekawe jak bedzie w
                    praktycewink
      • alela1 Re: Zelazna miejsca sa tylko na korytarzu 30.08.07, 15:06
        moze i nie odkrylam ale ja tam rodzic nie bedesad
        • yoku Re: Zelazna miejsca sa tylko na korytarzu 30.08.07, 15:09
          na szczęście nie ma takiego przymusu smile
          • juliusz.pl Re: Zelazna miejsca sa tylko na korytarzu 20.09.07, 10:14
            mam pytanie, czy macie jakieś odczucia co do szpitala bródnowskiego?
    • dizzy10 Re: Zelazna miejsca sa tylko na korytarzu 30.08.07, 16:53
      Znajoma wczoraj urodziła i oczywiście wylądowała na korytarzu...
      Żelazna czy nie Żelazna - nie wyobrażam sobie leżenia z noworodkiem,
      który kilka godzin temu przyszedł na świat, na korytarzu. Nie wiem,
      jak to w praktyce wygląda, ale ciarki mnie przechodzą, jak pomyślę o
      tłumach odwiedzających, o tym, że jest tam głośno, w nocy pewnie
      pali się światło, w pobliżu nie ma łazienki, nie ma gdzie przewinąć
      maleństwa. O obchodzie wolę nawet nie myśleć.
      I dla mnie nie jest argumentem to, że skoro chciało się rodzić na
      Żelaznej, to trzeba było liczyć się z tym, że wyląduje się na
      korytarzu... A jak dzień wcześniej przyjmuje się dziewczyny na
      wywołanie porodu, to nie trzeba być jasnowidzem, żeby przewidzieć,
      że będzie później dla nich potrzebne łóżko.

      • alela1 Re: Zelazna miejsca sa tylko na korytarzu 30.08.07, 17:12
        wyjelas mi to z ustsmile
    • pauletta76 Re: Zelazna miejsca sa tylko na korytarzu 30.08.07, 21:17
      Alea wydaje mi sie ze troche przesadzasz. ok. twoja kolezanke
      spotkalo lezenie na korytarzu, ale nie uogolniaj , bo z tego co
      wiem , to jesli kobieta wyladuje na korytarzu to najpozniej
      nastepnego dnia jest przenoszona do sali, trzeba poczekac po prostu
      do chwili wypisu , a codziennnie wypisuja pacjentki i automatycznie
      przenosza kobiety z korytarzy do sal.
      poza tym ma przynajmniej 5 kolezanek ktore rodzily tam w tym roku i
      zadna nie trafila na korytarz!
      to wszystko zalezy od dnia i godziny, jednego przychodzi 20 do
      porodu drugiego 3 pacjentki, wiec trudno mowic ze wsszystkie
      dziewczyny ktore tam rodza laduja na korytarzach.
      • alela1 Re: Zelazna miejsca sa tylko na korytarzu 31.08.07, 08:34

        moja kolezanka lezala w osobnym pokoju na patologii bo nie bylo
        miejsc w pokojach poporodowych o wyzszym standarcie za ktory chciala
        zaplacic, miala tez polozna oplacona.
      • dizzy10 Re: Zelazna miejsca sa tylko na korytarzu 31.08.07, 09:25
        Zgadza się, na korytarzu leży się 1 dzień, jak zwalniają się
        miejsca, to dziewczyny przenoszone są na jakąś salę.
        Dla mnie nie ma to znaczenia, czy jest to Żelazna, czy nie. Jako że
        mam poród już za sobą (nie na Żelaznej), to wiedząc, jak trudne są
        początki, napisałam, że nie wyobrażam sobie leżenia na korytarzu z
        kilkugodzinnym dzieckiem. I pierwsza doba jest właśnie najgorsza. Ja
        kilka godzin po porodzie nie byłam w stanie dojść 3 metrów do
        łazienki, na początku musiałam korzystać z basenu, karmienie też nie
        przyszło łatwo.
        Dlatego współczuję dziewczynom, które muszą korzystać z basenu albo
        uczyć się karmić dziecko będąc wystawionymi na widok przypadkowych
        osób. Nie mówiąc już o dojściu do najbliższej łazienki, gdy każdy
        krok sprawia ogromny ból.
        I to nie jest z mojej strony atak na Żelazną, tylko wyraz
        współczucia dla dziewczyn, które znalazły się w takiej sytuacji.
        • laminja Re: Zelazna miejsca sa tylko na korytarzu 31.08.07, 09:31
          z tego co wiem, miejsce na korytarzu to ostateczność i najpierw po porodzie leży
          się jak długo się da na sali porodowej (czasem cały dzień). Na korytarzu są 3
          łóżka we wtorek je widziałam - były puste.
          • dizzy10 Re: Zelazna miejsca sa tylko na korytarzu 31.08.07, 09:50
            W środę puste już nie były. I widocznie tego dnia tak dużo porodów
            było, że po odleżeniu standarowego czasu na porodówce, lądowało się
            od razu na korytarzu.
            Ze względu właśnie na popularność Żelaznej, jak rodziłam, to nawet
            przez myśl nie przeszedł mi ten szpital (mimo, że wszyscy znajomi,
            którzy do tej pory w nim rodzili, byli zachwyceni).
            Tylko zastanawiam się, dlaczego szpital przyjmuje tyle pacjentek,
            wiedząc, że nie ma dla nich miejsca? Przecież nie wszystkie
            dziewczyny przyjeżdżają z dużym rozwarciem, część jest dzień
            wcześniej przyjmowana na wywoływanie porodu.

            Zresztą nie ważne, pobyt w szpitalu, na korytarzu czy w sali, nie
            jest przyjemnością, trzeba jakoś go przeżyć. A najszczęśliwszym
            momentem jest wypis i powrót z maleństwem do domu smile
            • laminja Re: Zelazna miejsca sa tylko na korytarzu 31.08.07, 10:30
              Dizzy, a co mają robić skoro kilka porodówek jest zamkniętych z powodu remontów,
              a porodów jest znacznie więcej niż w poprzednich latach? Było na forum opis -
              kilak dni temu dantejskich scen na IP (kilka rodzących czekających na miejsce w
              innym szpitalu, i jeden poród w pokoju na IP). Bywa też, że pacjentka gotowa do
              wyjścia następnego dna rano dowiaduje się, że musi zostać, bo dziecku rozwija
              się żółtaczka i nagle z pobytu 2-3 dniowego robi się 5-6. Takie jest
              położnictwo. Przy liczbie porodów w Warszawie wszystkie szpitale powinny
              pracować pełną parą, żeby nie dochodziło do takich sytuacji, ale remonty też
              kiedyś muszą być robione. Niestety bywa, że jedyną opcją jest odesłanie do
              Otwocka, Radomia, itd. Większość kobiet woli wtedy poleżeć kilka godzin na
              korytarzu w Warszawie niż wylądować kilkadziesiąt kilometrów od Warszawy. Sama
              widzisz - sytuacja potrafi się zmienić z godziny na godzinę. A ten szpital od
              lat przyjmuje najwięcej porodów w całym województwie, ale jak odsyła z braku
              miejsc to też jest źle.
              • dizzy10 Re: Zelazna miejsca sa tylko na korytarzu 31.08.07, 12:23
                Rozumiem, że jest ciężka sytuacja i szpitale robią co mogą, żeby
                pomieścić pacjentki. A dziewczyny, które wylądowały na korytarzu
                pewnie są szczęśliwe, że nie odesłano ich do innego szpitala i że
                urodziły zdrowe maleństwa.
                Tylko że jak pomyślę,, że taki noworodek nie ma jeszcze odporności i
                przypomnę sobie, jak jest ciężko od razu po porodzie i że dla mnie
                nawet obecność męża dziewczyny, która leżała ze mną na sali
                (dwuosobowej), była w pewnych momentach krępująca, to po prostu
                współczuję dziewczynom na korytarzu (w tym mojej znajomej).
                I tyle. Do samej Żelaznej nic nie mam, bo to jest na pewno świetny
                szpital.
    • laminja Re: Zelazna miejsca sa tylko na korytarzu 30.08.07, 23:22
      w przypadku tego szpitala czego nie zrobią będzie źle. Odsyłają z braku miejsc
      źle, kładą na korytarzu - też źle. Z brakiem miejsc nie mogą sobie poradzić
      wszystkie czynne w wakacje porodówki, bo mamy baby boom i sezon remontowy. Tak
      duże szpitale jak Karowa powinny przyjmować więcej porodów (to szpital o niemal
      dwa razy większych możliwościach), a od wielu lat przyjmuje ich o kilkaset mniej
      niż duuużo mniejsza Żelazna. W ostatnim czasie nawet kliniki prywatne mają sporo
      problemy z nadmiarem chętnych i bywa, że umówione cc jest przekładane z braku
      miejsc. Od wielu lat w wakacje dzieje się to samo - jest za mało miejsc na
      patologiach ciąży, za dużo rodzących. Nie trzeba rodzić na Żelaznej - w
      Warszawie i okolicach jest jeszcze conajmniej 15 innych porodówek.

      P.S. Odwiedzając przyjaciółkę poniekąd też zakłóciłaś spokój innych kobiet...
      • alela1 Re: Zelazna miejsca sa tylko na korytarzu 31.08.07, 08:36
        no tak tych biednych lezacych na korytarzu....
        • laminja Re: Zelazna miejsca sa tylko na korytarzu 31.08.07, 09:11
          tak smile Nie jesteś ojcem dziecka - mogłaś poczekać kilka dni i odwiedzić
          przyjaciółkę w domu. Wykorzystałaś więc prawo do odwiedzin jakie daje ten
          szpital. Twoja przyjaciółka leży w małym, ale pojedynczym pokoju (zapewniam Cię,
          że są w szpitale, w których są mniejsze). Byłam na Żelaznej we wtorek - wtedy
          nikt nie leżał na korytarzu, gdzie mieszczą się tylko 3 łóżka i są 10m od łazienki.

          Niestety są kobiety, które świadome braku miejsc i tak robią wszystko żeby
          urodzić w tym szpitalu - ich prawo.
    • erkaa Re: Zelazna miejsca sa tylko na korytarzu 31.08.07, 09:40
      Dziwi mnie (troszkę) to co piszecie o Żelaznej. W mojej świadomości
      szpital tem figuruje na liście placówek, które odsyłają pacjentki
      jeżeli brakuje im miejsc (plusem jest to, że dzwonią do innych
      szpitali w poszukiwaniu wolnego miejsca - nie wszędzie tak robią).
      To Starynkiewicz ustawia lóżka gdzie się da... Jeżeli taka sytuacja
      ma miejsce na Żelaznej to znaczy, że 1)dużo rodzących ogólnie, 2)
      tradycyjne wakacyjne remonty porodówek w W-wie, 3)wakacyjny boom
      porodowy. W sumie to dobra wiadomość. Gdzieś urodzić trzeba a ulica
      nie jest najlepszym miejscem wink. Wydaje mi się, że taka sytuacja
      oznacza, że w innych szpitalach też było krucho z miejscami.
      Odwiedziny proponuję przełóżyć na powrót mamy z maluchem do domu...
      • wegielek Re: Zelazna miejsca sa tylko na korytarzu 31.08.07, 11:14
        bylam w zeszlym tygodniu u dwoch kolezanek ,ktore urodzily w sw.
        Zofii. zadnych poloznic na korytarzu wtedy nie bylo. ale jak iszecie
        sytuacja zmienia sie jak w kalejdoskopie. ja sama jestem w terminie
        porodu i zamierzam zrobic wszystko, zeby sie tam dostac. rodzilam
        tam 2 razy i dobrze wiem, czego sie spodziewac, a czego nie
        oczekiwac. zawsze bylam zadowolona, nawet bardzo zarowno z opieki
        porodowej i poporodowej. nie mialam wykupionej poloznej, lekarza
        prowadzacego ciaze, a jedynie szkole rodzenia. teraz nie mam szkoly
        rodzenia, ale za to mam lekarza z programu. i wierze, ze sie dostane
        i nie bede lezec na korytarzu. :0
        zobaczymy...
    • mag.dab Re: Zelazna miejsca sa tylko na korytarzu 31.08.07, 11:25
      ja rodzilam na zelaznej 9 sierpnia i akurat trafilam tak ze bylo pelno pustych
      miejsc.wiec to roznie bywa mozna trafic tak ze naprawde trzeba jedna noc
      przelezec na korytarzu a moze byc ze odrazu za sali.i mysle ze w wiekszosci
      szpitali tak jest a o zelaznej wszyscy pisza bo to jeden z bardziej znanych
      szpitali....
      • marta76 Re: Zelazna miejsca sa tylko na korytarzu 31.08.07, 11:45
        ja równiez juz zaczynam odczuwać strach,bo bardzo chciałabym się
        dostać do tego szpitala.Leżałam parę dni na patologii i widziałam
        same plusy.Nie na temat........od lat zastanawia mnie to odwiedzanie
        przyjaciólek po porodach.PO CO????jeżeli ta przyjaciółka nie jest
        jedyna osoba oczywiście,która może odwiedzić,przynieść świeże
        ręczniki itd.Ja ponad 5 la temu rodziłam na Starynkiewicza i te
        pochody odwiedzających doprowadzały mnie do tego,że wychodziłam do
        wc i płakałam ,bo nie miałam nawet minuty spokoju w pokoju.Do mnie
        przychodził mąż i raz przyjechał na 5 minut tata z sister,żeby
        dowieźc laktator.
        • rowinki Re: Zelazna miejsca sa tylko na korytarzu 31.08.07, 13:31
          marta76 napisała:

          > ja równiez juz zaczynam odczuwać strach,bo bardzo chciałabym się
          > dostać do tego szpitala.Leżałam parę dni na patologii i widziałam
          > same plusy.Nie na temat........od lat zastanawia mnie to
          odwiedzanie
          > przyjaciólek po porodach.PO CO????jeżeli ta przyjaciółka nie jest
          > jedyna osoba oczywiście,która może odwiedzić,przynieść świeże
          > ręczniki itd.Ja ponad 5 la temu rodziłam na Starynkiewicza i te
          > pochody odwiedzających doprowadzały mnie do tego,że wychodziłam do
          > wc i płakałam ,bo nie miałam nawet minuty spokoju w pokoju.Do mnie
          > przychodził mąż i raz przyjechał na 5 minut tata z sister,żeby
          > dowieźc laktator.


          No właśnie! Też się zastanwiam nad tymi pielgrzymkami...
          Moja przyjaciółka urodziła w zeszłym roku córcie i od razu
          zapowiedzialam jej,że odwiedzę ją w domu jak troche odpocznie po
          porodzie
          Sama jestem w 31 tygodniu i uprzedziłam znajomych że wizyta owszem
          chętnie ale jak wrócimy do domu i troche ochłoniemy
    • meg.26 Re: Zelazna miejsca sa tylko na korytarzu 31.08.07, 22:25
      Wiem,że każda z nas ma prawo wyrażac włase zdanie i uważam, że każde
      należy uszanowac. Jednak czasami gdy czytam wypowiedzi o
      warszawskich szpitalach to mam wrażenie, że niektóre z autorek tych
      komentarzy specjalnie piszą takie rzeczy, żeby dziewczyny które
      przeczytają ich post zastanowiły się czy dobry szpital wybrały. Byc
      może piszące łudzą się nadzieją, że czytające jeszcze zmienią zdanie
      i tym samym zwolni się miejsce w szpitalu i autorce postu będzie się
      łatwiej dostac do wybranego szpitala (w trudnych czasach baby boom)?
      Przy okazji dziękuję wszytkim dziewczynom, których wypowiedzi są
      naprawdę szczere!
      • alela1 Re: Zelazna miejsca sa tylko na korytarzu 02.09.07, 14:16

        autorka postu nie jest w ciazy. A co do odwiedzin to moja
        przyjaciolka bardzo prosila mnie zebym przyszla, gdyz nie jest polka
        i chciala miec kogos zeby przetlumaczyl i kogos bliskiego....
        Jestescie niemile mowiac, ze zaklocilam jej spokoj....
        • marta76 Re: Zelazna miejsca sa tylko na korytarzu 02.09.07, 15:09
          nie jej spokój tylko spokój innym kobietom.Zresztą przeczytaj
          uważnie i wypowiedzi dotyczyły towarzyskich odwiedzin...co innego
          jeżeli ktos przychodzi,bo jest potrzebny.
      • nat.ani Re: Zelazna miejsca sa tylko na korytarzu 02.09.07, 20:54
        meg.26 napisała:
        > Wiem,że każda z nas ma prawo wyrażac włase zdanie i uważam, że
        każde
        > należy uszanowac. Jednak czasami gdy czytam wypowiedzi o
        > warszawskich szpitalach to mam wrażenie, że niektóre z autorek
        tych
        > komentarzy specjalnie piszą takie rzeczy, żeby dziewczyny które
        > przeczytają ich post zastanowiły się czy dobry szpital wybrały.
        Byc
        > może piszące łudzą się nadzieją, że czytające jeszcze zmienią
        zdanie
        > i tym samym zwolni się miejsce w szpitalu i autorce postu będzie
        się
        > łatwiej dostac do wybranego szpitala (w trudnych czasach baby
        boom)?
        > Przy okazji dziękuję wszytkim dziewczynom, których wypowiedzi są
        > naprawdę szczere!

        Chyba udielił Ci się nastrój, jaki panuje ostatnio wśród polskich
        polityków smile
        Obraz spiskujacych internautek, być może tworzacych nawet UKŁAD,
        mający na celu zniechęcenie ewentualnych pacjentek do pobytu w tym
        szpitalu...
        Czy to u Ciebie normalne, czy wszędzie wietrzysz jakieś spiski,
        intrygi? Jeśli tak to smiało możesz wymienić uściski dłoni z
        kaczorami smile
        • meg.26 Re: Zelazna miejsca sa tylko na korytarzu 02.09.07, 22:35
          nat.ani napisała:

          > > Chyba udielił Ci się nastrój, jaki panuje ostatnio wśród
          polskich
          > polityków smile
          > Obraz spiskujacych internautek, być może tworzacych nawet UKŁAD,
          > mający na celu zniechęcenie ewentualnych pacjentek do pobytu w tym
          > szpitalu...
          > Czy to u Ciebie normalne, czy wszędzie wietrzysz jakieś spiski,
          > intrygi? Jeśli tak to smiało możesz wymienić uściski dłoni z
          > kaczorami smile

          Pozwolisz, że pozostawię Twoją wypowiedź bez komentarza bo chyba nie
          jest to celem tego forum, żeby wymieniac się kąśliwymi uwagami (a
          kaczorów nigdy nie popierałam...). Nasuwa mi się tylko jedno stare
          przysłowie: "Uderz w stół a nożyce się odezwą..."
          • alela1 Re: Zelazna miejsca sa tylko na korytarzu 03.09.07, 10:00

            bez komentarza.........
            • juleg Re: Zelazna miejsca sa tylko na korytarzu 03.09.07, 10:56
              Dlatego też postanowiłam urodzić w domu, jak rodziłam Tulipana w 2004 na Żelaznej panowały względne luzy a teraz tak jak ktoś napisał, jest wielki booom na rodzenie, rodzi mój rocznik 80 i młodsze 81, 82, 83- równolegle z dziewczynami grubo po 30, które się obudziły, że teraz ostatni dzwonek na dziecko. No a teraz w 2007 jest już ciężko w Zośce i te porody na IP a potem na korytarzu to jakaś paranoja, nawet miałabym tam miejsce, bo byłam dwa razy pod koniec na kontrole wód połodowych, ale wolałam nie ryzykować nieprzyjemnościami. No a w domu luksusy, cudowna położna, piękna łazienka i własne łóżkobig_grinbig_grinbig_grin
              • pauletta76 Re: Zelazna miejsca sa tylko na korytarzu 03.09.07, 16:51
                no coz ja gdybym miala rodzic nawet przed szpitalem to bym
                zdecydowala sie na taka opcje niz porod w domu, wiem ze to ostatnio
                modne.
                a co do dziewczyn po 30tce to nie mierz wszystkich jedna miarka, bo
                dla niektorych to nie takie proste zajsc w ciaze a leczenie trwa
                latami, po drugie wez pod uwage ze sa tu tez 30-tki ktore nie
                koniecznie ' obudzily sie' tylko swiadomie dokonaly takiego wyboru,a
                ponadto niektore rodza kolejne dzieci a nie pierwsze.
                super ze udalo ci sie bez komlikacji urodzic w domu, ale ja gdyby
                przyjela taki tok rozumowania jak ty juz od 2 lat bylabym na TAMTYM
                Swiecie, bo mialam takie komplikacje ze o maly wlos nie wykrwawilam
                sie na smierc. Wiec wszystko fajnie jak jest fajnie i bez problemow.
                ja tymczasem czekam na 2 dzidziusia w pelnej obstawie lekarskiej,
                ale po tak traumatycznych przezyciach nie wyobrazam sobie innego
                porodu.
                pozdraiwam.,
                • pimienta Re: Zelazna miejsca sa tylko na korytarzu 03.09.07, 19:06
                  Ja jestem po trzydziestce i "obudziłam się" na trzecią córkę, którą mam nadzieję
                  za jakiś miesiąc urodzić w Św. Zofii. Szpital znam bo z racji mojego podeszłego
                  wieku i wielce skomplikowanej historii położniczej gościłam tu i w czasie
                  poprzedniego porodu i podczas kilku różnych zabiegów. Szpital świetny i tylko
                  szkoda, że dysponuje tak niewielką liczbą łóżek. Nie dziwi mnie taka ilość
                  chętnych pacjentek, martwi brak alternatywy.
              • kluseczka74 Re: Zelazna miejsca sa tylko na korytarzu 03.09.07, 20:06
                No ja jestem taka ,,leciwą" mamą bo w 33 wiośnie życia ,, obudziłam " się jak to
                byłaś uprzejma ując; i właśnie na Żelaznej tuż na początku roku - 04.01
                urodziłam przez planowe cc drugą córkę.Pierwszą też już w wieku podeszłym bo
                mając 31 tylko w innym szpitalu. Nigdy w życiu nie zdecydowałabym się na poród w
                domu bo gdyby tak było to już od 2,5 roku bym nie żyła. Pierwszy poród po
                morderczych 38 godzinach zakończył sie cc. Dziś mam dwoje zdrowych dzieci dzięki
                lekarzowi z Żelaznej oraz ekipy z Solca.
              • juleg Re: Zelazna miejsca sa tylko na korytarzu 03.09.07, 21:08
                Dziewczyny nie chciałam nikogo urazić, piszę jak jest, ze statystyk tak właśnie teraz to wygląda. Sama zamierzam urodzić, jak wszystko dobrze pójdzie trzecie dziecko po 30 i nie widzę w tym problemu.Mam nadzieję, ze w domu i tak to prawada, ciąża i zdrowie muszą być w idealnym stanie.Pozdrawiam równieżsmile
    • 123megi Re: Zelazna miejsca sa tylko na korytarzu 04.09.07, 11:09
      To ciekawe, że każdy wątek o Żelaznej się tak rozrasta i
      forumowiczki, gdyby tylko mogły, skoczyłyby sobie nawzajem do
      gardła uncertain.
    • malinova21 Re: Zelazna miejsca sa tylko na korytarzu 04.09.07, 12:31
      Potwierdzam. Urodziłam na Żelaznej w ostatni czwartek. Zaraz po moim
      porodzie nie było miejsc już nawet na korytarzach. Tej nocy urodziło
      się 20 dzieci. Przez jedną dobę leżałam z drugą dziewczyną w sali
      porodowej, do której prowizorycznie wstawiono 2 łóżka i przewijak. W
      następnej dobie udało mi się dostać do jednoosobowej sali o
      podwyższonym standardzie i to był prawdziwy cud bo chętnych było
      wielu. Idąc z maleństwem na badania widziałam mnóstwo dziewczyn
      leżących na korytarzu z dziećmi, z torbami, przy zapalonym świetle i
      ciągle łażących ludziach. Koszmar! Może rzeczywiście lepiej pomyśleć
      o innym szpitalu.
      • laminja Re: Zelazna miejsca sa tylko na korytarzu 04.09.07, 12:57
        hmm, na korytarzu na 2 piętrze mieszczą się 3 łóżka - czy 3 to mnóstwo?
        • mfaab Re: Zelazna miejsca sa tylko na korytarzu 22.09.07, 09:31
          Dokładnie 3smile A poza tym nikt nikogo nie zmusza do rodzenia na
          Żelaznej. Ja rodziłam tam miesiąc temu i jestem zachwycona - mimo że
          tłok spory. Ale opieka jak w bajce - a atmosfera w czasie porodu itp
          to rzecz, która naprawdę bardzo się liczy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka