evita_iv
20.10.07, 15:15
Dziecko chore{2 miesiące}po operacji z narkozą.Matka przy nim z
wielką łaską dostaje kozetkę do spania, bo karmi.Normalnie nalezy
sie krzesło.Wody w nawet swoim czajniku nie mozna zagrzac tylko
chodzic na sam dół szpitala do baru po wode.Sto tysiecy innych
sytuacji-zgroza.Tak jest w szpitalu wojewódzkim nr 2 w
Rzeszowie.To sie nadaje do tv.Gdzie napisac , gdzie zadzwonic?Ludzie
mamy chyba 21 wiek, a moze mi się coś pomyliło?Prosze o porady
kochani...