Dodaj do ulubionych

Damian- gdy pojawi się problem, nie będzie dobrze

10.11.07, 09:44
Witam! Bardzo chciałam rodzić w Damianie i robiłam wszystko, by tak
się stało. Podpisalam zgodę na znieczulenie, wszystko ustaliłam z
lekarzem i położną. Jednak 2 dni przed terminem zaczęłam jakby mniej
czuć ruchy dziecka. Pojechałam więc do Damiana. Doktor zrobił mi KTG
(powiedział, że tętno dziecka OK a umnie brak czynności skurczowej)
i zbadał ginekologicznie (stwierdził brak rozwarcia). Kazał
spokojnie czekać na skurcze lub odejście wód i powiedział, że pewnie
jeszcze z tydzień nie urodzę, bo to pierwsze dziecko. Wróciłam więc
do domu, ale byłam jakaś niesokojna. Dodam, iż cała ciąża
przebiegała książkowo, wręcz idealnie. Następnego dnia ok. 11
poszłam więc na konsultacje do innego lekarza z innego centrum
medycznego (LIM). Okazało się, że w Damianie źle odczytano KTG, że
zapis jest tzw. "wąski", a nie prawidłowy, że właściwie mam już
bezwodzie i dziecko ma ściśniętą klatkę piersiową i że mam
natychmiast jechać do szpitala, gdzie jest OIOM dla noworodków.
Przyjęto mnie na Karową. Przez kilka h podawano kroplówki z lekami i
stabilizowano maleństwo, bo tętno spadało momentami do zera... To
były najgorsze godziny w moim życiu, nigdy tak się nie bałam... W
końcu wykonano mi cc. Była tylko resztka zielonych wód (dziecko
wydaliło smółkę). Dzięki lekarzom z Karowej mój synek żyje!!! Jest
śliczny i co najważniejsze zdrowy!!!!! Nadal korzystam z prywatnej
służby zdrowia. Za 2-3 lata chciałabym mieć drugi dziecko i znów
będę się zastanawiała, gdzie urodzić??? Kierując się dobrem dziecka
chyba znów wybrałabym Karową.
Obserwuj wątek
    • zo_79 Re: Damian- gdy pojawi się problem, nie będzie do 10.11.07, 11:06
      Twoja historia jest bardzo smutna. Współczuję i rozumiem Twoje
      rozgoryczenie. Takie sytuacje zdarzają się jednak również w
      państwowych szpitalach. Sama jestem ofiarą niekompetencji personelu
      z Inflanckiej. Tak naprawdę źle może być wszędzie - służba zdrowia
      nie zapewnia nam niestety takiego porodu jakiego byśmy oczekiwały -
      i to niezależnie czy będzie to prywatna klinika czy państwowy
      szpital - zawsze jest jakieś ale. Na tę sytuację nakłada się obecny
      wyż i kryzys służby zdrowia. Na Karową czy do IMiD przyjmują tylko
      przypadki zagrożone. W innych szpitalach nasz los jest równie
      niepewny. Z tej ruletki wybieram Damiana. Zobaczymy jak będzie.
      Wszystko w rękach Boga.
    • krypteia Re: Damian- gdy pojawi się problem, nie będzie do 10.11.07, 11:47
      mam pytanie: skoro okazało sie, że masz już bezwodzie to w jaki
      sposób te wody wyciekły że ich nie zauważyłaś?
      • irena1952 Re: Damian- gdy pojawi się problem, nie będzie do 10.11.07, 12:01
        Przez nieprawidłowość łożyska. I wody w ogóle mi nie odchodziły.
        • krypteia Re: Damian- gdy pojawi się problem, nie będzie do 10.11.07, 12:55
          irena1952 napisała:

          > Dodam, iż cała ciąża przebiegała książkowo, wręcz idealnie.
          > Przez nieprawidłowość łożyska. I wody w ogóle mi nie odchodziły.

          i nikt nie zauważył nieprawidłowości łożyska wcześniej?
        • kasiczek23 Re: Damian- gdy pojawi się problem, nie będzie do 11.11.07, 10:55
          Ciążę prowadziłam w CM Damiana.Na USG w 38tyg okazało się, że są problemy z
          przepływami.Nie miałam rozwarcia lekarz pow, że koniecznością może być wywołanie
          porodu. W zwiazku z tym, iż obawiałam się tego wywoływania dostałam skierowanie
          na USG, które miałam wykonać u innych lekarzy. Jeden z nich pow, że spadki tętna
          to nic strasznego i że chociaż przepływy są w b.niskich granicach to mam chodzić
          w ciąży i się nie przejmować.No i miałam w głowie mętlik: no bo może
          rzeczywiście wszystko OK a ja poddam się wywoływaniu porodu niepotrzebnie?
          No ale zaufałam mojemu gin prowadzącemu i byłam pod nadzorem KTG. Na jednym z
          nich tętno Małego znowu chwilowo spadło i lekarz pow, że albo się godzę na
          wywołanie porodu albo nie będzie brał odpowiedzialności za moją ciążę, bo trzeba
          chuchać na zimne. No i się zgodziłam.Na szczęście Franek wziął to wszystko do
          siebie i najbliższej nocy trafiłam na porodówkę z rozwarciem i czynnością
          skurczowąsmile Poród nie był wywoływany i wszystko przebiegło szybko i bez
          zagrożeń.Okazało się, ze mały owinął się pępowiną i stąd te gorsze przepływy.
          Cieszę się bardzo, że nie posłuchałam tego drugiego lekarza (nota bene bardzo
          chwalonego na forum) i nie przestałam chuchać na zimne z moim ginem.
          TAk więc zależy u jakiego lekarza prowadziłaś ciążę: jak widać niektórzy
          podchodzą do wszelkich zagrożeń nazbyt luzacko.

    • mim288 Re: Damian- gdy pojawi się problem, nie będzie do 10.11.07, 13:26
      bardzo wspólczuję steresu, choć na szczęście dobrze sie skończyło.
      Ja dwa dni przed planowanym cc w damianie, zaczęłam słabiej czuc
      ruchy dziecka. Pojechałam na ktg, mój lekarz je objerzał i od razu
      powiedział, że mam nic nie jesć i nie pić, jechać do domu po rzeczy
      i wracac na cc. Wszystko odbyło calkowicie OK. Ja z kolei uważam,
      że w państwowym szpitalu pewnie czekanoby "na Godota" i nie podjęto
      tak szybko decyzji.
    • tygrysiatko1 Re: Damian- gdy pojawi się problem, nie będzie do 10.11.07, 15:14
      niestety znam wiele opowieści Pacjentek Damaiana u których poród
      również nie zakończył się różowo... i ja jak już wiele razy pisałam
      niegdy nie zdecydowałabym się ani na poród, ani na pracę (w tym roku
      ukończyłam położnictwo na AM w Warszawie) w jakiejkolwiek prywatnej
      klinice położniczej, która nie ma specjalistycznego sprzętu
      niezbędnej do ratowanie życia dziecka i matki...
      • laminja Re: Damian- gdy pojawi się problem, nie będzie do 10.11.07, 15:39
        myślę, że sprzętowo kliniki nie są gorzej wyposażone niż niejeden szpital. Mają
        często nowocześniejszy sprzęt. Problem chyba polega na tym, że w klinikach nie
        ma dyżurów takich jak w szpitalu, często można trafić na konsultację do
        przypadkowego specjalisty. W szpitalu na izbie przyjęć czy w punkcie
        konsultacyjnym lekarz jest zobowiązany do wykonania pewnych czynności - musi
        wypełnić dokumentację zgodnie z procedurami. Jeśli ma wątpliwości zawsze może
        zadzwonić z prośbą o konsultację. Jest też znacznie większe spektrum przypadków,
        więc położne mają większe doświadczenie. Ale i w szpitalach - nawet tych
        najlepszych zdarzają się podobne przypadki. Ludzie czasem popełniają błędy...

        --
        dla rroodej smile
        • mela2811 Irena, a z którym lekarzem w Damianie 10.11.07, 16:34
          konsultowałaś zapis ktg? Możesz zdradzić? Życzę dużo zdrowia dla was obojga.
        • tygrysiatko1 Re: Damian- gdy pojawi się problem, nie będzie do 10.11.07, 20:07
          no niestety znajomej dziecko urodzili w ciężkiej zamartwicy, nie
          mieli respiratiora, nie mają ani jednego stanowiska OIOMowego dla
          noworodka, dziecko było przewożone do IMiDZ... myślę, że nie po to
          kobiety płacą chorendalne pieniądze za poród, żeby nagle matka była
          w jednym szpitalu a dziecko w drugim... poza tym po cc wypisują w 2
          dobie a po sn w 1... kiedy w takim razie po sn pobierają badania na
          fenyloketonurię, skoro miarodajne wyniki są po ukończonej 48h życia
          dziecka??
          • gusia785 Re: Damian- gdy pojawi się problem, nie będzie do 10.11.07, 20:15
            umawiana jest konsultacja, na ktora przychodzi matka z dzieckiem.
          • laminja Re: Damian- gdy pojawi się problem, nie będzie do 10.11.07, 20:29
            obawiam się, że znalazłyby się szpitale państwowe z podobnymi barakami
            sprzętowymi... Tylko tam nie ma takiej kwalifikacji jak do klinik prywatnych.
            Nie wszystkie kobiety mogą rodzić na Karowej - powinnaś o tym wiedzieć smile Ja bym
            się nie dała tak szybko wypisać. Jak kogoś stać na poród w takiej cenie może
            sobie chyba pozwolić na opłacenie dłuższego pobytu.
            • irrcia Re: Damian- gdy pojawi się problem, nie będzie do 10.11.07, 22:16
              Są takie państwowe szpitale, że najchętniej by się z nich wypisało w
              godzinę po urodzeniu dziecka. Jeśli chodzi o specjalistyczny sprzęt,
              to też różnie z nim bywa. KAŻDY szpital ma na swoim koncie smutne
              historie - Karowa też.
              • tygrysiatko1 Re: Damian- gdy pojawi się problem, nie będzie do 11.11.07, 15:15
                wiem, że Karowa też... ale akurat Karowa powiedzmy "ma prawo" oni
                tam ratują dzieci urodzone w 24tyg ciązy... czasami ich uratować
                nie można...
                ja nigdy nie zdecydowałabym się na poród w prywatnej klinice... nie
                mówiąc już o tym, że żal mi by było na to kasy...
                • bagnarola Re: Damian- gdy pojawi się problem, nie będzie do 11.11.07, 16:09
                  troche mnie zastanawia ta agitacja, a jednoczesnie bawi podkreslanie
                  jakie w kazdym poscie jaki to kierunek skonczylas smile wiesz dlaczego?
                  bo wydaje mi sie, ze nie podajesz scislych informacji na temat
                  damiana - ja otrzymalam w kilku spr o ktorych piszesz inne
                  informacje od nich, chocby o momencie wypisu, albo o sprzecie jaki
                  posiadaja. mimo wszystko sklonna jestem bardziej wierzyc im, niz
                  anonimowej forumce, ktora zglasza sie w kazdym poscie o damianie...
                  w ktorym oczywiscie nigdy za zadne pieniadze nie chcialaby
                  pracowac smile

                  Pozdrowienia

                  ps. a tak powaznie, rozumiem Twoje racje, ale wiele dziewczyn
                  podjelo taka decyzje swiadomie, po konsultacjach z zespolem lekarzy
                  itd.

                  czy nie sadzisz, ze jednak troche siejesz niektorym zamet w glowach,
                  zwlaszcza, ze nie masz informacji Z PIERWSZEJ REKI?

                  Ta historia jest niezwykle niepokjaca i dobrze, ze zakonczyla sie w
                  ten sposob. Ale nie oszukujmy sie - gdyby ten lekarz prowadzil Twoja
                  ciaze w innym szpitalu - PANSTWOWYM, to chyba jednak tez by sie
                  pomylil w odczycie, prawda? w wiekszosci sa to lekarze, ktorzy nie
                  zmieniaja sie w konowalow po przekroczeniu progu Damiana, w swoich
                  szpitalach panstwowych (a wiekszosc ma tez i tam etaty) pracuja tak
                  samo i podejmuja takie same decyzje...
                • bagnarola Re: Damian- gdy pojawi się problem, nie będzie do 11.11.07, 16:21
                  poza tym, z calym szacunkiem tygrysiatko, ale bzdury piszesz, ze
                  tylko z prywatnej kliniki odwoza noworodki w przypadkach
                  komplikacji. jest wiele innych szpitali PANSTWOWYCH, ktore tak robia.

                  Znajoma urodzila miesiac temu na Inflanckiej, dziecko zarazono
                  salmonella, po czym odwieziono do Centrum Zdrowia Dziecka w
                  Miedzylesiu. Czy wyobrazasz sobie droge, jaka kilka razy dziennie
                  przebywalo jej mleko do Miedzylesia??? Pozwolono jej karmic, a ona
                  nie wyobrazala sobie, zeby byl karmiony mieszanka (szczegolnie, ze
                  pierwsze dziecko to alergik).

                  Piszmy moze jednak troche scislej, zeby nie robic niektorym zametu,
                  bardzo Was o to prosze. Te chwile przed porodem, decyzje dotyczace
                  szpitali itp. to naprawde teraz trudny i stresujacy wybor. A czy Ty
                  wybralas juz szpital? (nawet nie wiem czy w ogole jestes w ciazy,
                  ale nie sadze, zebys tu pisala jedynie dla przyjemnosci krytykowania
                  klinik i chwalenia sie swoim eksperckim wyksztalceniem, mam
                  przynajmniej taka nadzieje...)

                  Jeszcze raz pozdrawiam.
                  • travka1 Re: Damian- gdy pojawi się problem, nie będzie do 13.11.07, 14:47
                    tez wlasnie zauwazylam ,ze tygrysiatko chyba prawie w kazdym poscie
                    podkresla swoje wyksztalcenie...Mam tylko nadzieje,ze porzadnie sie
                    uczy a nie sciagasmileI to stwierdzenie ,ze nie chcialaby pracowac w
                    prywatnej klinice,a co tam jest takiego zlego?wielu super lekarzy
                    pracuje w prywatnych klinikach i nie kazdego lekarza tam chca...
                • laminja Re: Damian- gdy pojawi się problem, nie będzie do 11.11.07, 21:39
                  nie chodzi tutaj wyłącznie o wcześniaki. I na Karowej zdarzają się błędy
                  popełnione przez ludzi - z najróżniejszych powodów, czasem to przepracowanie,
                  czasem pośpiech, a jeszcze kiedy indziej brak odpowiedniego doświadczenia. Tak
                  jest WSZĘDZIE, w medycynie nie da się ustrzec błędów. I Tobie pewnie się zdarzą
                  na drodze zawodowej. Sprzęt to nie wszystko wszędzie niestety można lepiej i
                  gorzej trafić, bo zwłaszcza w położnictwie sytuacja może się zmienić z minuty na
                  minutę i nie da się wcześniej przewidzieć jak się dany poród potoczy.
        • bagnarola Re: Damian- gdy pojawi się problem, nie będzie do 11.11.07, 16:23
          zgadzam sie - to wcale nie wina sprzetu, tylko ludzi. a ludzie sa ci
          sami - w wiekszosci pracuja i w prywatnym i panstwowym szpitalu (a
          jesli nawet tylko prywatnym, to przeciez dluga droge przebyli w
          szpitalach panstwowych). to o czym pisze irena, to blad czlowieka,
          blad w diagnozie, a nie problem z brakiem fachowej i sprzetowej
          pomocy.
          • dziuchna Re: Damian- gdy pojawi się problem, nie będzie do 11.11.07, 20:31
            Zgadzam się, ze nie należy negować prywatnych szpitali tylko dlatego, że sa
            prywatne.Nie moge się wypowiedziec na temat porodu, bo nie rodziłam w damianie,
            jednak skorzystałam z ich DROGIEJ i jak mi sie wydawało -profesjonalnej opieki
            lekarskiej. Jestem już ponad 2 lata po operacji, która była dla mnie "być lub
            nie być"- niby dobry chirurg, niby dobry sprzet. Po komplikacjach, które sie
            pojawiły praktycznie po paru dniach lekarz mi oznajmił- "ja juz pani nie pomogę,
            prosze ratować sobie rękę gdzie indziej... " Tylko ja wiem,ile mnie to
            kosztowało.Uratowali mnie -moją ręke-lekarze z państwowych szpitali, do
            których sie dostac nie moglam niestety normalnie,państwowo (bo kolejki
            wielomiesieczne) ale mówiąc w skrócie-wypłakałam wizyty u większości z nich (za
            które oczywiście szpital państwowy im nie płacił, bo nie byłam przecież
            państwowo ich pacjentką). Nie chce opowiadać mojej historii, ale dzięki paru
            lekarzom dowiedziałam sie,ze szpital D. nie miał odpowiedniego sprzetu do mojej
            operacji (a podjął się jej), ta operacja była niepotrzebnie(!) i źle
            przeprowadzona i na dobrą sprawe powinnam wytoczyć im proces.jest tylko
            problem-przed operacją musiałam podpisać oświadczenie,ze jestem świadoma,iz w
            razie jakichkolwiek komplikacji szpital nie ponosi odpowiedzialności ... to juz
            powinno mi było dac do myslenia.niby moja wina,ze do dziś sprawna nie jestem. w
            koncu nie musiałam iść do prywatnej kliniki.ale wierzyłam,ze płacąc otrzymam
            solidną opiekę.No i że 'w razie czego" ktoś nie zostawi mnie samej sobie..
            • late2 dziuchna i tygrysiątko 12.11.07, 09:30
              dziuchna: o ile się nie mylę mowa tu o porodach a nie innych
              interwencjach chirurgicznych...
              tygrysiątko: zanim zaczniesz wypowiadać autorytarnie nadany temat,
              miej ku temu podstawy: po sn wypisują z Damiana po 2 dobie a po cc
              po 3 a nie jak piszesz odpowiednio w 1 i 2. Mam w miarę świeże
              wiadomości bo miałam tam cc 2 miesiące temu (nieplanowane). Mojemu
              dziecku pobrano materiał do badania fenyloketonurii przed wyjściem
              do domu czyli w 3 dobie. Skąd bierze się taka zajadłość w stosunku
              do prywatnej kliniki - czyżby zawiść, że kogoś stać? Bo przecież
              pomyłki a i niekompetencja lekarzy zdarzyć może się wszędzie?
              Natomiast moim zdaniem prywatna klinika może pozwolić sobie na
              lekarzy i położne wyższych lotów i dlatego personel na położnictwie
              w Damianie jest znakomity a opieka świetna. Dzięki nim poród nie był
              dla mnie traumą i mogę bez stresu myśleć o następnym dziecku, co też
              czynię.
              Pozdrawiam L.
              • bagnarola Re: dziuchna i tygrysiątko 12.11.07, 11:15
                otóż to. tygrysiątko ani tam nie rodziła, ani nie ma żadnych
                informacji z pierwszej ręki i prawdę mówiąc nie bardzo wiem co ona
                chce osiągnąć i po co zamieszać... zauważcie, że gdy tylko mowa o
                Damianie, zaraz się pojawia ze swoim "wykształceniem"

              • laminja Re: dziuchna i tygrysiątko 12.11.07, 11:36
                z drugą częścią wypowiedzi bym polemizowała... Położne z Damiana mają spore
                braki np. w wiedzy z zakresu laktacji. Ale nie znaczy to, że są gorsze od tych,
                które pracują w szpitalach publicznych. Mają często jednak mniejsze
                doświadczenie (mniejsze spektrum przypadków, mniejsza liczba porodów). Z
                lekarzami jest trochę inaczej - na stałe w klinikach prywatnych Ci najlepsi
                raczej nie pracują. Natomiast współpracowników kliniki mają bardzo dobrych - to
                Ci lekarze, którzy pracują na etatach w szpitalach publicznych i tam zdobywali
                doświadczenie i się szkolili. Można więc "skompletować" świetny zespół, ale
                łatwiej do cc niż porodu sn.
                • justi_k Re: dziuchna i tygrysiątko 12.11.07, 12:09
                  ja jestem na tapie starań o dzidziusia, na rutynowe wizyty
                  ginekoloog. chodze właśnie do Damiana. Doświadczeń z porodu jeszcze
                  nie mam, ale znam osoby, które tam miały cc i bardzo sobie chwaliły
                  pobyt. Moim zdaniem błędy lekarzy, brak sprzętu itp. zdarzają sie w
                  każdym szpitalu i państwowym i prywatnym. Wydaje mi się, że to co
                  odróżnia np. Damiana od szpitali państwowych to na pewno bardziej
                  komfortowe warunki i opieka po porodzie i myślę, że ma to dla każdej
                  kobiety ogromne znaczenie.
              • tygrysiatko1 Re: dziuchna i tygrysiątko 12.11.07, 12:06
                informacje mam prosto od pacjentek rodzących w damianie... nie
                przemawia przeze mnie zawiść, że kogoś stać czy nie stać na poród w
                Damianie... gdybym chciała to spokojnie byłoby mnie na to stać...
                ale uważam, ze za tą cenę nalezy się odpowiednia opieka... mam
                kolezanki, które tam pracują i/lub pracowały i wiem od "środka" jak
                to wygląda...
                Cieszę się bardzo jezeli ktoś miał fajny poród. który może wspominać
                z radością...
                a podkreślam swoje wykształcenie (nie wiem tylko dlaczego któraś z
                dziewczyn wzięła je w cudzysłów), bo bardzo często spotykam się z
                pytaniem co, TY jako położna byś zrobiła, jaki szpital byś
                wybrała... uważam, że w takich sytuacjach to wykształcenie może dać
                do myślenia wybierającym mamom...
                • mim288 Re: dziuchna i tygrysiątko 12.11.07, 14:52
                  Wiesz co, mam wiele informacji "z pierwszej ręki" od znajomych które
                  miały powazne komplikacje (i ich dzieci równiez iestety) po porodzie
                  w szpitalu państwowym. Ja urodziłam dwoje dzieci w Damianie i nie
                  potwierdzam Twoich informacji, po cc wypisują w 3 dobie, sprzęt maja
                  taki jak wiele szpitali państwowych, a opieke często lepszą. Co z
                  tego, że lekarz niekiedy nie siedzi non stop kolor. Do mojego
                  dziecka, które w ocenie połoznej "zaczęło lekko posapywać" zajmujący
                  się nim neonatolog, którego znam i któremu ufam (a nie " z
                  łapanki" ) przyjechał w 10 min, a było po 22giej. Na bank w szpitalu
                  państwowym czekano by do rana, bo ostatecznie nic sie nie dzieje.
                  Zresztą pewnie nikt by nie zauważył, bo połozne nie mają zwyczaju
                  przemęczac się z nocy i oglądac dzieci, a matka nie zawsze wie co
                  jest normą, a co nie). Z wizyt w szpitalach publicznych łagodnie
                  mówiąc daleka jestem od peanow pochwalnych, a z racji zawodowych
                  wiem ile mają procesów o błędy w sztuce medycznej (i zasądzanych
                  odszkodowań), co niestety o czymś świadczy.
                • black-cat Re: dziuchna i tygrysiątko 13.11.07, 17:28
                  Tygrysiątko - za "tę" cenę w Damianie jest odpowiednia opieka.
                  Również mam wiele znajomych pracujących w Damianie, tam uratowano
                  moje dziecko, podjęto błyskawicznie decyzję dzięki której moja córka
                  żyje, skończyła niedawno 3 lata i miewa się doskonale. W ubiegłym
                  roku mieli w Damianie 5 przypadków, kiedy to dziecko musiało zostać
                  przewiezione do IMiDz. Ale niestety takie rzeczy się zdarzają a do
                  IMiDz i na Karową przewożą ze wszystkich warszawskich szpitali (i
                  nie tylko warszawskich), kiedy się coś złego dzieje. Znam całkiem
                  wielu ginekologów, którzy zafundowali swoim żonom porody w Damianie,
                  właściwie w 100% były to cięcia cesarskie. Podkreślasz swoje
                  wykształcenie - rozumiem, że jesteś początkującą położną?
                  Doświadczenie zweryfikuje zapewne Twoje poglądysmile
                  • krypteia Re: dziuchna i tygrysiątko 13.11.07, 17:32
                    mam pytanko w sprawie tych 5 przypadków w ubiegłym roku odwiezienia
                    do IMiDz: czy chodziło o dzieci urodzone przez cc czy sn?
                    • black-cat Re: dziuchna i tygrysiątko 13.11.07, 19:34
                      To były dzieci z wadami serca niezdiagnozowanymi na USG przez
                      lekarzy prowadzących (nie z Damiana).
            • dosia2308 Re: Damian- gdy pojawi się problem, nie będzie do 13.11.07, 21:42
              Możesz wytoczyć im proces nawet jak podpisałaś ten dokument przed operacją.
              Poradź się prawnika. Prywatne kliniki nie są bezkarne tylko dlatego, że
              podpisujesz jakąś formułkę... Zresztą ta formułka to z punktu widzenia prawa
              bzdura. Tak jakbyś będąc zawodowym pilotem samolotu zmuszała pasażerów że jak
              walniesz o ziemię, bo nie sprawdziłeś działania podstawowych przyrządów, to
              generalnie mogą cię cmoknąć.... Powodzenia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka