efghij
18.04.06, 21:35
Powiedzmy, że ktoś ma solidne i mocno osadzone zęby. Do wyrwania takiego zęba
(w dodatku siódemki) potrzeba bardzo dużej siły. Dlatego lepiej pójść do
dentysty niż dentystki... Teraz mam takie pytanie: Czy istnieje jakieś
(choćby niewielkie) ryzyko przy wyrywaniu zębów? Bo przecież nawet
najmocniejszy ząb jest osadzony w mięsie. Czy może się zdarzyć, że coś się
stanie z dziąsłem, czy też można je zupełnie bezkarnie katować? Korzeń bardzo
głęboko osadzony zostaje bardzo brutalnie (przy silnych zębach inaczej się
przecież nie da) wyrwany z dziąsła... Czy czasem może coś się przy tym
spaprać?