Jaczewskiego Lublin

21.05.08, 23:34
byłabym bardzo wdzięczna, gdyby któraś z pań opisała mi jak ma sie sytuacja w szpitalu na Jaczewskiego w lublinie...mam stamtąd ginekologa, swoja droga jestem z niego b. zdowolona, ale jestem ciekawa, jak pozostał rzeczy,np. pomoc w trakcie porodu? opieka po? i czy rzeczywiście jest tam tak dużo studentów?
    • bogusia234 Re: Jaczewskiego Lublin 25.05.08, 10:49
      Też tam zamierzam rodzić w sierpniu. Rodziłam tam córkę trzy lata temu i byłam zadowolona. Z tego co się zorientowałam, z opieką podczas porodu bywa różnie, zależy na jaką położną trafisz, ja trafiłam dobrze, ale napatrzyłam się i na takie, które robiły łaskę, że zajęły się rodzącą. Może zależy to też od tego czy ma się "swojego" lekarza? Nie wiem... Z opieki po porodzie byłam bardzo zadowolona. Leżałam już z dzieckiem ponad tydzień. Od początku mała była ze mną, ale dopóki sama nie zechciałam wszystko przy niej (kąpanie, przewijanie) robiły położne, czy też praktykantki. Położne pomagały przystawiać do piersi(ja miałam z tym problemy), nie okazywały zniecierpliwienia, karmiły dziecko póki nie miałam pokarmu. Męczące było to, że sale były 6-osobowe. Dobrze, że nie mogli do nich wchodzić odwiedzający, bo to byłoby i krępujące i męczące, a pewnie i niezbyt dobre dla dzieci. Kiedy rodzisz? Może się spotkamy w szpitalu? Pozdrawiam.
      • rewelka17 Re: Jaczewskiego Lublin 03.07.08, 08:50
        witamsmile szukałam sobie informacji na temat tego szpitala i zauważyłam że Ty tez
        masz termin na sierpieńsmile ja jestem spoza Lublina i mam nadzieje tam urodzić. To
        moja pierwsza ciąża i strach mnie oblatuje ale chyba bardziej przed nieznanym
        niż przed bólemsmileNie umawiam ani lekarza ani położnej ide na żywiołsmile a jak to
        jest u Was i czy wiecie w jakich wypadkach podają znieczulenie?Moge licyc na
        pomoc w trakcie, przyspieszenie porodu cyz raczej wszystko toczy swoim torem
        bey większej ingerencji lekarskiej.
        • cota Re: Jaczewskiego Lublin 03.07.08, 09:09
          ja też jestem ciekawa, mam termin na luty, poprzednio rodziłam w
          lipcu, studentów nie było, ale nie byłam zadolona z opieki nad
          położncami, tzn. pomoc laktacyjna była, ale pomoc kobietom po
          porodzie..żadna..Na studentów nie mam zamiaru sie zgodzić. O
          znieczuleniu jakimkolwiek mozna zapomnięc..niestety, a podobno XXI
          wiek i szpital kliniczny..ja miałam wtedy cesarkę i w związku z tym,
          też będę teraz naciskała na cc. Leżałam troche na trakcie, widziałam
          jak koszmarnie męczyły sie kobiety w boksach, brr
      • matipilat Re: Jaczewskiego Lublin 11.07.08, 11:45
        pozdrawiam wszystkie mamusie rodzące w sierpniu.Ja też mam termin na sierpień i
        trochę się denerwuje. To mój pierwszy poród więc nie wiem co mnie czeka. Całą
        ciąże chodzę do lekarki z Jaczewskiego więc mam nadzieje ze ja mała będziemy pod
        dobrą opieką. Pozdrawiam i do zobaczenia
    • mamini Re: Jaczewskiego Lublin 08.07.08, 23:02
      Ja też ma termin na sierpień, mam stamtąd ginekologa, jestem spoza
      Lublina. Rodziłam tam 5 lata temu, opieka przed i po porodzie była
      super, trochę się namęczyłam (17 godz), poród zakończył się cesarką,
      ale wtedy nie miałam tam lekarza prowadzącego i podczas porodu (tych
      prób przez 17 godz) lekarz przychodził rzadko. Ale opieka przed
      (leżałąm na patalogii tydzień) i po (też leżałam tydzień, bo mały
      dostał żółtaczki) były super, naprawdę. Studenci? Mnie aż tak za
      bardzo nie przeszkadzali, ale kobietom rodzącym naturalnie - trochę
      tak. Codziennie podczas obchodu, przychodziło ok. 10-12 osób na
      salę, albo i więcej i oglądano gojące się rany. Po cesarce -
      pokazujesz bliznę, po porodzie naturalnym - wiadomo co. Ale wsztsko
      jest do przeżycia.
      szpital polecam!!!
      • daniem Re: Jaczewskiego Lublin 11.07.08, 23:12
        Codziennie podczas obchodu, przychodziło ok. 10-12 osób na
        > salę, albo i więcej i oglądano gojące się rany. Po cesarce -
        > pokazujesz bliznę, po porodzie naturalnym - wiadomo co. Ale
        wsztsko
        > jest do przeżycia.
        > szpital polecam!!!
        Nie musisz i nie masz obowiązku pokazywać krocza na obchodzie.
        Pacjent musi mieć zagwarantowana intymność a przy tak licznym
        obchodzie nie ma. Położnica winna być zbadana przez lekarza w
        miejscu do tego przeznaczonym i bez osob postronnych i studentów
        jeśli sobie tego nie życzy.Nieznajomość prawa szkodzi. Wytłumacz mi
        sens pokazywania krocza wszystkim dokoła a twojego po cesarce nie
        przecież tez masz odchody połogowe.
Pełna wersja