Dodaj do ulubionych

poród wdomu?

08.09.08, 15:07
Czy ktos zstaniał sie nad porodem w domu albo ma podobne
doswiadczenie i moglby sie nim podzielic? Słyszałam ze na ulicy
Szwedzkej w Warszawie jest szkola rodzenia przygptowujaca do porodu
w domu? Nie moge jej jednak znalezc w internecie. Wiecie cos na jej
temat?
Obserwuj wątek
    • asik37 Re: poród wdomu? 08.09.08, 15:24
      wiem,że w niektórych krajach (np Holandia) jest to zwyczaj
      praktykowany. Nie mniej jednak w naszych polskich realiach
      odradzałabym taki pomysł...ponieważ nigdy nie wiadomo jakie
      komplikacje mogą sie podczas porodu przytrafic...a wiadomo jak jest
      z natychmiastowym przyjazdem karetki.
      Ja miałam poród skomplikowany...i w przyszłości nigdy nie chciałabym
      rodzić w domu.
      • alicja0000 Re: poród wdomu? 08.09.08, 15:27
        uważam to za głupi pomysł-rodzić w domu.
      • sofi75 dziwna logika 08.09.08, 17:18

        "Nie mniej jednak w naszych polskich realiach
        odradzałabym taki pomysł...ponieważ nigdy nie wiadomo jakie
        komplikacje mogą sie podczas porodu przytrafic..."

        A w Holandii wiadomo?


        Poza tym autorka watku prosila zdaje sie o konkretna pomoc, a nie o
        Wasze zdanie na ten temat ...
        Jesli nie ma przeciwskazan, to jest to porod duzo bezpieczniejszy
        dla dziecka niz porod szpitalny.

        od oceny przeciwskazan i ryzyka jest doswiadczona polozna, a
        warunki, ktore trzeba spelniac sa dosyc wysrubowane. Ale chyba warto
        to rozwazyc.
        _________________________________
        "do góry uszy, to i pupa ruszy"
    • imbirka Re: poród wdomu? 08.09.08, 15:33
      Zapraszam na forum o porodzie w domu
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=45447 ,
      a na stronie www.dobrzeurodzeni.pl jest lista położnych przyjmujących porody w domu.
    • olik1980 Re: poród wdomu? 08.09.08, 18:01
      Bardzo boję się szpitali za to jestem niezwykle przywiązana do swojego domu.
      Gdyby nie strach przed komplikacjami (mimo że moja ciąża przebiega "książkowo")
      rozważałabym to na serio. Byłabym u siebie, w swoim otoczeniu, ze swoim
      prysznicem, kanapą, swoimi zapachami.... Ale nie wyobrażam sobie karetki jadącej
      do mnie w krytycznym momencie po tych 2 kilometrach dziur, jakie do nas
      prowadzą. No i pewnie w moim mieście nie znalazłabym nikogo kto zgodziłby się mi
      w tym porodzie pomóc sad
    • w_isienka Re: poród wdomu? 08.09.08, 18:28
      W Warszawie jest też coś takiego jak "dom narodzin"
      www.domnarodzin.pl/
      słyszałam o nim wiele dobrego - warunki takie jak domowe, no i szkoła rodzenia,
      w której możesz się dowiedzieć wszystko co byś "chciała wiedzieć o porodach
      domowych, ale boisz się zapytać" wink
      Pracują tam doświadczone położne specjalizujące się w porodach domowych.
      I bardzo prosze nie pisać na forum o tym, że porody domowe to głupota - każdy ma
      prawo wyboru.
      i DOBRZE.
      • ciociacesia dom narodzin 08.09.08, 18:37
        jest niestety zamkniety z powodu problemów lokalowych. no i ja słyszałam o nim
        juz dwie niepochlebne opinie - ze połozne - owszem rewelacja, ale sam dom
        srednio sie wywiązuje ze swoich zoobowiązań kiedy cos zaczyna sie chrzanic.
    • monko Re: poród wdomu? 08.09.08, 20:34
      ja polecam moją położną. rodziłam z nią w szpitalu ale przyjmuje tez
      porody domowe. super dziewczyna.
      polozna.com.pl
    • lubie_gazete Re: poród wdomu? 08.09.08, 20:50
      Trzeba pamiętać o uprzedzeniu sąsiadów.
      I ponoć trzeba dużo gorącej wody.Nigdy nie wiedziałem do czego ta woda???
    • pani_kartofelek Re: poród wdomu? 17.09.08, 16:08
      Nienawidzę szpitali, nie cierpię lekarzy. Bardzo chciałam rodzić w domu. Za pierwszym razem bałam się o tym głośno mówić więc pojechałam do szpitala. Całe szczęście, tętno dziecka zaczęło spadać niespodziewanie. Nie wiadomo jakby to się skończyło w domu.
      Za drugim razem tak bardzo chciałam rodzić w domu, że pokłóciłam się o to z mężem, który pamiętając pierwszy poród nawet nie chciał o tym słyszeć, nie mówiąc już o rzeczowej rozmowie na ten temat. Byłam załamana ale grzecznie dałam się zawieźć do szpitala. Akcja porodowa tak jak w przypadku pierwszego porodu bardzo szybka i sprawna ale znów były komplikacje. Dziecko było owinięte pępowiną i miało po urodzeniu sinicę.
      Dziś z uśmiechem wspominam porody. W sumie z powodu ciąż i narodzin dzieci spędziłam w szpitalach 5 tygodni ale ciesze się, że tak sie to wszystko potoczyło.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka