kasiulek403 03.10.08, 13:24 Czy któraś z Was ostatnio rodziła w tym szpitalu? Bardzo proszę o informację Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
jagna_1 Re: Solec 05.10.08, 22:41 witaj! ja urodziłam w szpitalu na Solocu 9 września. bardzo mile wspominam. co chciałabyś wiedzieć? jagna Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulek403 Re: Solec 06.10.08, 10:42 Wszystko co możesz powiedzieć tzn.czy miałaś wykupioną położną jak wygląda opieka nad dzieckiem i świeżo upieczoną mamą Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulek403 Re: Solec 06.10.08, 10:48 kasiulek403 napisała: > Wszystko co możesz powiedzieć tzn.czy miałaś wykupioną położną jak wygląda > opieka nad dzieckiem i świeżo upieczoną mamą > Pozdrawiam Nie miałaś problemów z dostaniem się do tego szpitala? Ja chodzę do lekarza który tam pracuje ale i tak mam obawy czy zostanę przyjęta Odpowiedz Link Zgłoś
jagna_1 Re: Solec 06.10.08, 11:19 miałam wykupioną położną - super kobieta - stąd nie miałam obaw o to czy się dostanę mam wrażenie, że położne mają więcej do powiedzenia niż lekarz w końcu to położna była ze mną od początku do końca! na tą chwilę to tyle, napiszę coś więcej wieczorem (jak mały pójdzie spać). narazie, jagna Odpowiedz Link Zgłoś
brandia Re: Solec 06.10.08, 16:07 A ja mam pytanie dotyczące samego porodu na Solcu. W jaki sposób pozwolono Ci rodzić? Jak byłam na oddziale żeby się rozejrzeć, położna powiedziała mi, że pozwalają rodzić aktywnie, ale na wyparcie dzidziusia trzeba wejść na łóżko i rodzić klasycznie. Niezbyt mi się to podoba... Może jak jest się ze swoją położną jest inaczej? Może po prostu musi się ona postawić lekarzowi ? A z którą rodziłaś ? Pytam, bo nie jestem do końca pewna czy Solec czy Żelazna. No i nie mam jeszcze położnej Na ile wcześniej się umawiałaś ? Do szkoły rodzenia chodzę do Komosy, ale nie wiem, czy chciałabym z nią rodzić... Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulek403 Re: Solec 06.10.08, 16:42 Lekarz prowadzący moją ciąże powiedział,że położną jak i ew.znieczulenie wystarczy umówić w 38tyg. Jednak wiem,że o położna to trzeba się starać wcześniej. Jeśli chodzi o panią Komosę to słyszałam o niej same dobre rzeczy. Będąc w szpitalu przez kilka dni miałam okazję ją poznać i szczerze mówiąc trochę się przeraziłam bo sprawia wrażenie dość zimnej i oschłej kobiety.Dziewczyny będące ze mną w sali powiedziały,że to tylko pozory bo w odpowiednich momentach jest bardzo konkretna i pomocna. Odpowiedz Link Zgłoś
brandia Re: Solec 06.10.08, 17:16 No to pewnie ostatni dzwonek żeby się umówić... Jeszcze tylko ta pozycja do porodu mnie intryguje - nie chcę rodzić leżąc plackiem, tymbardziej, że zapowiada się duży dzidziuś(39t1d - 2 kg), a ja jestem drobna. Nie chcę być pocięta, a to mi grozi, gdy każą mi rodzić na leżąco. Odpowiedz Link Zgłoś
beatar9 Re: Solec 06.10.08, 17:44 witam,urodziłam na solcu syna prawie 4300g,siłami natury,bez znieczulenia,bez opłaconej położnej i lakarza,w bezpłatnej sali do porodów rodzinnych...mogłam chodzić i robić co tylko mi się podobało,parłam początkowo na boku a ostatnia faza parcia w pozycji półleżącej...cały poród wspominam wspaniale p.s.nie rodziłam z p.Komosą...a położną mieliśmy wspaniałą i w ramach nfz) Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulek403 Re: Solec 06.10.08, 18:28 To dobrze,że można robić co się chce a nie leżeć w bólach i czekać na to aż maleństwo pojawi się na świecie. Też się boję nacinania ale może da się tego uniknąć,chociaż jak będzie trzeba to cóż dzidziuś jest tu najważniejszy Odpowiedz Link Zgłoś
beatar9 Re: Solec 06.10.08, 18:38 byłam nacięta bo synek spory się urodził....po pierwsze-nawet nie wiedziałam kiedy to zrobiono...po drugie-szycie zrobione jest tak,że nie czuję pod palcem szwa,mało tego-nie widać go nawet..na wizycie kontrolnej po porodzie ginekolog prowadząca określiła szycie słowami "koronkowa robota"..więc o czymś to świadczy,cieszę się że akurat w dniu porodu miałam taką super obsadę,pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulek403 Re: Solec 06.10.08, 19:21 Mam nadzieję,że wszystko pójdzie gładko i bez komplikacji chociaż zaczynam się stresować a termin mam na 9 listopad Odpowiedz Link Zgłoś
jagna_1 Re: Solec 06.10.08, 19:55 wszystko pójdzie dobrze! najważniejsze jest pozytywne myślenie w razie czego służę kontaktem do mojej położnej. pozdrawiam, jagna Odpowiedz Link Zgłoś
dominika2521 Re: Solec 09.10.08, 14:58 a jaka masz budowe? wysoka czy niska i drobna? Odpowiedz Link Zgłoś
wiki11110 Re: Solec 09.10.08, 15:17 Dziewczyny co mam robić?? W sobotę termin a tu cisza! Czy powinnam w sobotę jechać na szpital czy nie?? Położna mi mówi, że KTG nie zrobią bo to wykonują w Przychodni Przyszpitalnej w tygodniu. Ale wszyscy wokół twierdzą, że w dniu terminu jeśli się nie urodzi to powinno się zgłosić na izbę przyjęć. Co mam robić bo już sama nie wiem, a nerwy mi zaczynają puszczać?? Mieszkam poza Warszawą, więc nie chciałabym niepotrzebnej przejażdżki. Odpowiedz Link Zgłoś
madame_edith Re: Solec 10.10.08, 09:30 Wątpię, żeby Cię ktoś przyjął do szpitala skoro nie zaczynasz rodzić a tylko dlatego, że masz termin. On jest datą dość orientacyjną. Wg mnie czekaj aż się zacznie. Sama też urodziłam 5 dni po planowanym terminie, od dnia terminu chodziłam codziennie na ktg to wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: Solec 10.10.08, 18:10 chodzisz na ktg do przychodni przyszpitalnej i tam cie ew. kieruja do szpitala w razie potrzeby Odpowiedz Link Zgłoś
himbi Re: Solec 06.10.08, 21:33 2 kg w 39 tc to baardzo nieduzo, nie przejmuj sie - dasz rade! Ja przy moich waskich biodrach w 39 tc wypchnelam 1 syna z 3400, drugi w 36 tc o wadze 2980, wiec duuzo wiecej i zle nie bylo , a teraz szykuje sie trzeci, za okolo 8 tyg. Odpowiedz Link Zgłoś
dominika2521 Re: Solec 09.10.08, 14:57 39 tyd i 2 kg to nie jest duzy dzidzius moj w 39 tyg wazyl 3700 wg USG i tez jestem bardzo drobna Odpowiedz Link Zgłoś
jagna_1 Re: Solec 06.10.08, 19:51 ja rodziłam klasycznie, bo tak chciałam. a dziewczyny z mojej sali różnie - też wg życzenia. osobiście mogę gorąco polecić położną Bogusię Stasiewicz - była ze mną cały czas, bardzo profesjonalna a do tego ciepła i życzliwa osoba. nie ma chyba znaczenia kiedy się umawiasz. pozdrawiam, jagna Odpowiedz Link Zgłoś
jagna_1 Re: Solec 06.10.08, 22:20 jeszcze muszę dodać, że opieka nad dzieckiem jest doprawdy imponująca na Solcu. jeśli pediatra ma cień podejrzeń co do kondycji dziecka zanim wypisze ze szpitala zleca różne badania. Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: Solec 06.10.08, 22:32 trafilam na Solec z ulicy bez przygotowania żadnego, nie zapłaciłam ani grosza. Trfaiłam na panią Komosę dzięki której urodzilam klęcząc, nie bylam nacinana (dugi poród). ginekolog był tez w porzadku w koncu czolgał sie pode mną po podlodze może pani Komosa nie jest opoką zyczliwości ale jest mega profesjonalistką - wspaniale się z nią rodzilo! pediatrzy też wspaniali Odpowiedz Link Zgłoś
camie Re: Solec 07.10.08, 08:25 Witam, urodziłam na Solcu 12.09 . Jestem bardzo zadowolona. Nie miałam opłaconej położnej i trafiłam na wspaniałą Iwonę Oksiedzką. Miałam poród wywoływany w 38 tc - ze względu na cholestazę i duże dziecko - zapowiadało się na 4200 - urodziło się 3940. Jak rodziłam to był tłok. wszystkie sale były zajęte i sumie po moim porodzie były jeszcze 2 a potem już nie przyjmowali nikogo - nie było gdzie kłaść matek z dziećmi. Polecam ten szpital. Większość położnych jest super . Ja rodziłam tam już 3 dziecko. Opieka nad noworodkami jest super - szczególnie pani ordynator. wszystko wytłumaczy. pozdrawiam wszystkie mamy Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulek403 Re: Solec 07.10.08, 13:15 a jak jest z dostawianiem dziecka do piersi? Pokazują co i jak czy zostawiają matki same sobie? Odpowiedz Link Zgłoś
beatar9 Re: Solec 07.10.08, 21:08 ...i tu zaczynają się schody...co zmiana to inna wersja-pierwsza- dziecko musi mieć czas na naukę,samo dostosuje się i zacznie ssać,druga-non stop próbować,próbować i próbować...próbowałam 6dni i 6 nocy-nic z tego nie wyszło,było tarmoszenie piersi na wszystkie strony przez terrorystkę lakatacyjną..niestety nikt nie wpadł na pomysł aby dokarmić dziecko,któremu spadała waga urodzeniowa,które nie mogło spłukać bilirubiny-najwyższy wynik 17 z haczykiem,dziecko spało jak suseł,było budzone ciągnięciem za uszy,było rozbierane aby się obudziło,było moczenie dziecka zimną wodą,biedaczysko brodę miał czerwoną jak burak od ciągłego otwierania buzi na siłę...skończyło się wypisaniem nas z poziomem bilirubiny powyżej normy...w domu byliśmy tydzień,wylądowaliśmy na neonatologii,ponieważ zaczynało się odwodnienie-opisałam skutki terroru laktacyjnego,gdzie nie dopuszczono do głosu zdrowego rozsądku,nie spytano mnie o zdanie tylko narzucono mi tak piękne,szlachetne,najzdrowsze karmienie naturalne nie w każdym przypadku możliwe...na oddziale noworodkowym w klinice dziecięcej zasugerowano nam jedno jedyne rozsądne,wyjście- butla z mieszanką...syn jest zdrowy,nie było całe szczęście żadnych skutków mojej głupoty i niewiedzy a jednocześnie bezkrytycznej wiary w to co mówiły pielęgniarki...teraz nigdy bym nie słuchała ślepo tych pań tak jak 3lata temu....pozdrawiam p.s.niestety znajoma rodziła na solcu przez cc w lipcu-niestety wygląda to tak samo,mamy takie same wrażenia z nauki karmienia naturalnego...książki,położne,lekarze swoje a i tak wszystko zweryfikuje praktyka Odpowiedz Link Zgłoś
aniuki Re: Solec 07.10.08, 22:01 to i ja sie dopisze choc rodzilam tam straaasznie dawno, kwiecien 2007 Polozna fachowa i bardzo mi pomogla. To dzieki niej wypchnelam moje 3950 gr szczescia. Nie wierzylam absolutnie ze to bedzie fizycznie mozliwe. Ale ona wierzyla - i mnie przekonala. Niestety nie poznalam nazwiska tej pani - zakrecona bylam maksymalnie. Ale planuje sie dowiedziec, bo teraz jestem w drugiej ciazy i chyba tez tam pojade. Chcialabym trafic na te sama polozna. Co do terroru laktacyjnego - kazdy moze miec inne doswiadczenia. Ja mialam takie, ze druga noc (pierwsza cora przespala co pozwolilo mi sie nieco zregenerowac) - byla koszmarem. Na sali tlok, upal, duszno, moj noworodek duzy i b. glodny, a ja jeszcze bez mleka. Bylam w rozpaczy i po prostu nie wiedzialam co robic. Usilowalam uspokoic rozhisteryzowane, spocone od placzu dziecko noszac je po korytarzu (i trzymajac sie przy tym scian). Byla 3 nad ranem i w koncu ktoras polozna zainteresowala sie naszymi wyczynami. Efekt: natychmiast na oddzial noworodkow, okazalo sie ze mala w ciagu kilku godzin powazni e spadla na wadze a w dodatku ma temperature. Dostala glukoze po ktorej zapadla natychmiast w 4godzinny sen a ja moglam dotrzec do lozka i odzyc troszeczke. Potem jeszcze raz nastepnego dnia polozne daly malej troszke glukozy ale zwymiotowala (teraz wiem ze za duzy otwor w smoczku). Ale od rana juz b. pilnowaly zebym karmila po 40 minut z kazdej piersi, az sie dziecko nie naje. Po trzech dniach na cycku mala wrocila do wagi urodzeniowej i zostalysmy oficjalnie pochwalone, ze to dzieki naszym wysilkom Moim zdaniem zrobiono wszystko co powinno byc zrobione w takiej sytuacji. A piersia karmie do teraz hehe Oprocz tego z powodu tej podwyzszonej temperatury corka przez 5 dni miala mierzona temp. trzy razy dziennie, zrobiono dwa badania krwi, usg nerek i trzy razy badanie moczu. Na szczescie wreszcie wszystko wyszlo dobrze i okazalo sie ze temperatura byla reakcja na wyglodzenie... Ale dopoki wszystkiego bardzo starannie nie sprawdzili to nie puscili nas do domu. Jestem za to wdzieczna szpitalowi i pani ordynator. Odpowiedz Link Zgłoś
beatar9 Re: Solec 07.10.08, 22:09 zgadzam się-opieka ok....tylko u nas była inna sytuacja...synek nie płakał,nie dopominał się jedzenia i miał z czego się odchudzać (prawie 4300g)więc nikt aju waju nie robił oprócz mnie,rozpaczliwie szukałam pomocy,płakałam,prosiłam,błagałam,wzywałam pielęgniarkę laktacyjną aby pomogła mi,przez 6 dni i nocy nie spałam tylko walczyłam o karmienie...całe szczęście,że po tych przeżyciach już tylko wspomnienie zostało,pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulek403 Re: Solec 07.10.08, 22:14 I tego obawiam się najbardziej,że znikąd żadnej pomocy bo co taka świeżo upieczona mama może wiedzieć czy dobrze przystawia bobasa????? Odpowiedz Link Zgłoś
aniuki Re: Solec 07.10.08, 22:30 kazdy przypadek zupelni inny, dlatego tak trudno porownywac. mozliwe ze ja moglabym byc w Twojej sytuacji gdyby nie trafil mi sie mega-aktywny ssak, ktory ssal i ssal i ssal az sie dossal do mleka. a ja na to wplywu przeciez nie mialam.. tak naprawde to nie wiadomo co w takiej sytuacji poradzic. tzn. po fakcie to Ty juz wiesz, ze butelka Ci pomogla. ale w trakcie mozna bylo miec nadzieje ze laktacja sie rozbuja jakos mimo wszystko. nie wiem... trudna sytuacja... wspolczuje i pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
beatar9 aniuki 07.10.08, 22:38 w tym cały problem był,że laktacja była-ściągałam pokarm i oddawałam dziewczynom,które miały właśnie takie megassaki)to w dużej mierze przez żółtaczkę tak się skończyło,ale mimo rozdartego matczynego serca wtedy,dziś nie żałuję że tak się skończyło-nie było innego wyjścia,a dobro i zdrowie dziecka są wyżej niż ideały i moje nastawienie tylko i wyłącznie na naturalne karmienie ...widząc wtedy mamusie karmiące piersią dzieci miałam łzy w oczach,żal ściskał mi gardło...było minęło..jestem trochę mądrzejsza,mam ślicznego,zdrowego,ukochanego syna i to teraz się liczy...wszystkim dziewczynom przed porodem życzę szybkiego,lekkiego i tak pięknego porodu jaki ja miałam .....a po porodzie życzę właśnie megassaków i rzeki mleczka,pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
wiki11110 Re: aniuki 08.10.08, 11:31 Ciekawa jestem jak to będzie. Ja mam termin na tę sobote ale mała jakoś ani mysli przyjść na swiat. Mam umówioną poęożną. Ale to chyba tylko dlatego, że bardzo sie boje tego, ze zostane zdana sama na siebie. Po prostu komfort psychiczny jest dla mnie najważniejszy. A mam kiepskie doświadczenia, bo już leżałam w zeszłym roku w listopadzie na ginekologi w tym Szpitalu z poronieniem. Trafiłam na młodą, wstrętną, wredną i nieczułą panią doktor. Nie mogę tego natomiast powiedzieć o ordynatorze pielęgniarkach a nawet pani sprzątaczce, która w nocy interesowała sie moja osobą. Ale to nieważne, poprzysięgłam sobie, że następnym razem wrócę na Solec ale na porodówkę i wyjdę z dzieckiem na rękach. Położną mam z polecenia. Ale kilkakrotnie podczas spotkania zaznaczała, ze nie musimy za nic płacić. Sprawia wrażenie bardzo sympatycznej osoby. Jak urodzę to dam znać jak było. Odpowiedz Link Zgłoś
skarbeczek08 Re: aniuki 08.10.08, 12:44 ostatni weekend spędziłam na Solcu byłam na obserwacji, jestem po terminie i dziwne skurcze miałam. W poniedziałek mnie wypisali i w domku kazali czekać na poród, zgłosić się w czwartek. Dziś byłam w przychoni przyszpitalnej na KTG i okazało się, że zaczynaja się skurcze i dzis wieczorem Dzidziuś będzie pchał się na świat. Ocywiście do szpitala mam się zgłosić jak skurcze będą silne i regularne co 5 minut. teraz trzymam kciuki, żeby mnie przyjęli na Solec drugi raz bo opieką i atmosferą tam panująca naprawdę jestem zachwycona. Wszyscy bardzo mili, pomocni, a dziewczyny, które akurat w tym czasie rodziły też nie miały żadnych zarzutów Oby się po pierwsze na serio dziś zaczęło i po drugie żeby mnie przyjęli bez problemu... jak będzie po wszystkim dam znać i podzielę się sugestiami i wrażeniami Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulek403 Re: aniuki 08.10.08, 13:22 Dziewczyny życzę Wam z całego serca aby wszystko poszło po waszej myśli i bez żadnych komplikacji. Trzymam kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
werona13 Re: aniuki 09.10.08, 10:11 Dziewczyny-a czy można rodzić z mężem i czy jest to platne,czy też nie? Odpowiedz Link Zgłoś
werona13 P.S. 09.10.08, 10:22 A co trzeba mieć ze sobą?(chodzi mi o wyprawkę do szpitala) Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: P.S. 09.10.08, 11:32 wsyztsko trzeba miec ze sobą zkosuzlą do rodzenia sztućcami i kubkiem wlacznie Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulek403 Re: P.S. 13.10.08, 11:11 Może to głupie pytanie ale co tam. Będąc już po porodzie i chodząc z tym "pampersem" między nogami lepiej używać zwykłych majtek a może lepiej jednorazowych czy też nie można wcale ich mieć? Odpowiedz Link Zgłoś
andzia353 Re: P.S. 13.10.08, 21:05 a jak wygląda sprawa z zzo? można poprosić o nie w każdej chwili? są anestezjolodzy na dyżurach? Odpowiedz Link Zgłoś
jagna_1 Re: P.S. 14.10.08, 00:41 poza tym, że trzeba dodatkowo płacić za znieczulenie, to nie ma wg mojego doświadczenia żadnego z tym problemu Odpowiedz Link Zgłoś
andzia353 Re: P.S. 14.10.08, 20:44 to dobrze, bo też zamierzam tam rodzić a Ty miałaś znieczulenie? jak się po tym czułaś? Odpowiedz Link Zgłoś
jagna_1 Re: P.S. 14.10.08, 21:47 miałam znieczulenie, bardzo jestem zadowolona, gdyż dzięki temu wspominam poród bardzo pozytywnie! najważniejsze to wyluzować się i słuchać lekarza, a moment wbicia igły przejdzie bezboleśnie i bez skutków ubocznych! polecam Odpowiedz Link Zgłoś
jagna_1 Re: P.S. 14.10.08, 00:39 od początku nosiłam majtki zrobione z chyba bawełnianej siateczki, mozna je kupić w aptekach, ale nie mylić z tymi z fizeliny! są do niczego - nie przepuszczają powietrza. Odpowiedz Link Zgłoś