martini0202
09.10.08, 17:08
A ja rodziłam w Miechowie i była to najgorsza noc w moim zyciu. ja
wiem, że poród to nic miłego ale przedstawię rozmowę z lekarzem
dyżurującym.
Był 26 grudzień (drugi dzień Bożego Narodzenia) w szpitalu
impreesskka, a ja mam skurcze, więc pojechałam . Mówię że
rodzę,godzina 18.00 a lekarz:dlaczego pani tak sądzi
ja: bo mam skurcze co 5 minut
lekarz: kiedy miała pani termin
Ja :wczoraj
Lekarz: No pewnie dzień po terminie, skurcze co 5 minut to jest
powód żeby jechać do szpitala. mąż do domu pani niech juz zostanie
ale najwczesniej za dwa dni urodzi.
Godzina 23.00 zwijam się z bólu
godzina 1.00 zaczyna rodzić
5.15 mam córeczk.
Personel szpitala okropny i wulgarny (sprzataczka po porodzie - A CO
WY TU ŚWINIĘ ZARZYNALIŚCIE?) Mąż wygnany do domu nie mógł mi nic
pomóc, a mąż innej pani dwa dni później był z nią cały dzień po
porodzie. dlaczego u mnie tak było?
Bo nie daję.