Dodaj do ulubionych

ILE KOSZTUJE PORÓD W ORŁOWSKIM?

23.11.03, 13:32
Witam, mam pytanie o koszt porodu rodzinnego w szpitalu im. Orłowskiego (na
Czerniakowskiej)? Z tego co mi przekazano 500zł ale w osobnej sali. Czy porody
rodzinne są również w salkach odgrodzonych ściankami tzw. boksach? i ile wtedy
to kosztuje? Dziękuję za pomoc.
Obserwuj wątek
    • ewa9625 Re: ILE KOSZTUJE PORÓD W ORŁOWSKIM? 23.11.03, 17:12
      Właśnie wyszłam z Orłowskiego.Rzeczywiście poród rodzinny w osobnej sali
      kosztuje 500 zł.Jeśli konczy się cesarką to nie płaci sie nic lub połowę ceny.
      Ja rodziłam na ogólnej porodówce, dwa "stanowiska" oddzielone ścianką.Mąż mógł
      byc ze mną.Był wypraszany jedynie na czas badania.Ponieważ długo rodziłam to
      trochę pobył ze mną trochę jechał do domu do starszych dzieci.Na sam poród nie
      zdążył ale i tak musiaby wyiść.Pozdrawiam.
    • kasiabilska Re: ILE KOSZTUJE PORÓD W ORŁOWSKIM? 23.11.03, 19:48
      cześć
      mam pytanie do Ewy.
      Czy wykupowałaś poród rodzinny i umieszczono cię na sali zwykłej, czy poprostu
      nie było miejsc w sali pojedyńczej? Jak dlugo leżałaś w szpitalu?
      Do tego szpitala wybieram sięw styczniu na poród ponieważ jest tam mój
      ginekolog. Jeśli byś miala chwilke czasu to napisz o ogólnych warunkach jakie
      panują w szpitalu, jak zachowują sie położne i pielęgniarki, czy pomagają
      młodej mamie np. w karmieniu dzidzi.
      Pozdrawiam.
      • ewa9625 Re: ILE KOSZTUJE PORÓD W ORŁOWSKIM? 24.11.03, 11:58
        Nie ja nie wykupowałam porodu rodzinnego, lezałam na ogólnej porodówce.Jak
        pisałam są tam 2 łóżka oddzielone ścianką, ale mąż mół być ze mną (oprócz
        badań).Warunki są przyzwojte, jest czysto,są prysznice.Sale 3-4 osobowe.Jedna
        jest 6 osobowa.Położne i lekarze super.Pielegniarki opiekujące się mamami po
        porodzie też.Neonatolodzy też bez zarzutu.Natomiast pielegniarki zajmujące się
        dziećmi to poprostu jędze.Na każdej zmianie była jedna fajna a reszta do
        zabicia.Naszczęście dzieci mogą być cały czas z mamami.Dobrze jest miec swoje
        ubranka, kocyki i pieluchy.(pamiętaj o kubku i sztućcach).Przy karmnieniu to
        raczej nie pomagają, chyba że pójdziesz i poprosisz.Ale nie martw się na sali
        zawsze ktoś Ci pomoże.Dzieci są zabierane na kąpiele i poranny obchód.Potem
        dopiero przychodzi pediatra i mówi co i jak z dzieckiem.Po porodzie trzymają 3
        doby, a po cesarce 4-5.Ja ogólnie jestem zadowolona, ale to mój 3 synek, więc
        nie musiałam korzystać z pielegniarek.A jeszcze jedno, oddział jest przytulny
        i kameralny, a to naperwno plus.Odwiedziny bez ograniczeń.Trzymam kciuki i
        pozdrawiam.
        • martynka30 Re: ILE KOSZTUJE PORÓD W ORŁOWSKIM? 24.11.03, 14:32
          Przepraszam, że wtrącam się, bo nie prosiłas o opinie na temat Orłowskiego,
          ale niedawno tam rodziłam i po prostu nie mogę się powstrzymać. To prawda co
          napisała Ewa, że "pielęgniarki opiekujące się noworodkami to prawdziwe jędze".
          Ja byłam bardzo zadowolona z tego szpitala (położnicy, położne, neonatolożki)
          do momentu kiedy zaczęłam mieć styczność z pielęgniarkami od noworodków. To
          był KOSZMAR!!! To naturalnie Twoja decyzja, ale naprawdę zastanów się jeszcze
          czy na pewno chcesz rodzić w tym szpitalu. Pewnie jak nie będzie żadnych
          komplikacji (ale tego Ci przecież nikt nie zagwarantuje) to będziesz
          zadowolona, ale jeśli będziesz musiała zostać dłużej (ja musiałam, bo cesarka
          i naświetlania z powodu żółtaczki) to ufffsad. Nie mogłam nawet się od nich
          dowiedzieć, ile moje dziecko waży. No i powiem wprost mam wrażenie po tym jak
          się zachowują, że dzieci to one nie lubią i pewna nie jestem czy faktycznie
          delikatnie się z nimi obchodzą... Ja to jeszcze pół biedy, ale pamiętam
          dziewczynę, której dziecko urodziło się bardzo chore, ile razy widziałam ją
          zapłakaną, bo pielęgniarki nie pozwalały jej zobaczyć dziecka! O nagminnym
          dokarmianiu wbrew życzeniom matek, odparzonych pupkach, odpowiedzi na pytanie
          dlaczego moje dziecko płacze w rodzaju, że czego się spodziewałam, samego
          miodu, przecież wiadomo, że taki dzieciak to albo śpi, albo wyje(!) i innych
          nie wspomnę...
          Jeszcze raz przepraszam, że się wtrąciłam i życzę cudnej dzidzi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka