Kiedy wybierałam ten szpital i lekarza, nie miałam pojęcia, co się
będzie działo na stołecznych ulicach,ale dziś rano właśnie miałam
okazję się przekonać że dojazd na Żelazną jest wprost fatalny.
Chodzi oczywiście o okoliczne remonty,czyli trasę WZ oraz Młynarską.
Jechałam dziś rano na badania i utknęłam w gigantycznych korkach na
dobre.
Tak sobie myślę, że skoro ten sajgon ma potrwać do października
(termin mam w czerwcu), to modlę się abym zaczęła rodzić w nocy, bo
inaczej to nie wiem jak dojadę.
Także szukajcie za wczasu jakichś sensownych rozwiązań objazdowych,
być może ok będzie skręcić w Żelazną z Jerozolimskich i jechać do
końca.
Inny problem, jaki mnie trochę martwi, to kiepskie możliwości
parkowania. W dzień to w zasadzie niewykonalne

Macie jakieś patenty na w miarę dogodne parkowanie w okolicy coby
nie trzeba było biec przez 4 ulice ?