krakers251
25.06.09, 23:27
jestem nowym tatusiem teraz 22.06 urodziła mi sie córeczka, moja nażeczona po
odejściu wód płodowych czekałą 14 godzin na poród który odbył się metoda
cesarskiego cięcia, był to 9 dzień po terminie lekarskim, lekarze prowadzący
(ordynatoży i lekarzy wykonujacy zabiegi mi. cesarskie cięcie) są bajeczni,
leprzych specjalistów i miłych osób nie spotkałem.. Personel salowe
pielegniarki i specjaliści od niemowląt są beznadziejni.. Wpędzają pacjentke w
poczucie winy, nie udzielaja pomocy przy opiece nad dzieckiem, nie informują o
prawach pacjenta (do bezpłatnych dodatkowych znieczuleń itp.) nie rpzewijają
dzieci i nie dbaja o ich bezpieczeństwo, jednym słowem chamski i
niekompetentny personel dla ludzi o bardzo mocnych nerwach.. Dnia dzisiajszego
25.06 musiałem rozpętać piekło i indywidualnie rozmawiać z ordynatorem gdyż
-Na w pół wyjęty welfron z główki małej został zbagatelizowany do puki się
całkowicie nie wykuł
-Totalna dezinformacja nikt nie mówi, ile dziecka nie będzie, jakie leki dostaje..
-Personel skory do wyzwisk (typu histeryczka, symulantka itp.)
-Nie pielęgnują dziecka( po badaniach na posiew moczu mała dostała takich
odpażeń że aż jej sie burhle porobiły a to pielęgniarki powinny zadbać o
zabezpieczenie skóry tak aby to sie nie pojawiło)
-Szykanują matki utwierdzając i wpędzając w depresje stwierdzeniami o
nieumiejętnym karmieniu (nie pokazujac jak sie to robi), nie odpowiednim
dbaniu o dziecko itd.
odradzam definitywnie szpital praski jako miejsce do rpzyjścia na świat
waszego dziecka...
Ciekawostka.. pani z którą leży moja nażeczona przez cały dzień utwiedzali ze
dzieko jest poważnie chore ma coś z mózgiem i kamieniami... Pod koniec zmiany
podeszły do niej i powiedziały że pomyliły jej sie nazwiska i dzidzia jest
zdrowa... nie ma słów by to opisać...