1k8
07.07.09, 14:03
Rodziłam ponad miesiąc temu na Brochowie i odradzam wszystkim
kobietom, które sądzą, że to fajny szpital. Trafilam do szpitala w
nocy z okropnymi bolami, chodzę, a tu Pani portierka napada na mnie
wrzeszcząc jakim prawem sama wchodze do szpiatala a nie dzwonię!?
kolejno, mlody lekarz na izbie przyjęć ziewał i spoglądał na zegarek
podczas badania, przebil mi balonik z wodami i nie poinformował mnie
ani położnej,ktora odbierala poród. Przez to dziecko urdzilo
sie "przenoszone", a w dokumentach wpisano, ze wody odeszly w czasie
porodu (polozna martwila sie w czasie porodu ze niema wod, gdzie sa
wody plodowe?!). Po porodzie, polozna, ktora odebrala poród
zarzadala 800-1000zl za poród i nigdy więcej nie zajrzała do mnie.
Nikt nie pokazal jak przystawić dziecko do piersi, ani jak
przewinąć, mogłam liczyc jedynie na dziewczyny, ktore lezaly na tej
samej sali. Lekarz kazal dokarmiać synka u poloznych, a te nie
dokarmialy bo jak tlumaczyly same "nie mialy czasu". Trzeba miec
swoj termometr, papier toaletowy oraz ligninę bo szpiatl ma
wyliczoną ilość (spalam w kaluży krwi), a po porodzie naturalnym to
konieczność!Mioejsca mi zabraknie by wszystko napisac, dlateg
podsumowując stwierdzam, że niestety szpital zatrzymal sie w
średniowieczu, nawet zamki w toaletach popsute, załatwiasz się na
100 letniej desce klozetowe, trzymając drzwi, bo klamka nie trzyma!
powodzenia