Gość: harc mistrz
IP: 62.233.241.*
12.01.04, 10:13
Ta sytuacja dopóty będzie fatalna, dopóki Park Wojewódzki będzie traktowany
jako podmiot gospodarczy mający przynosić finansowe zyski. Jest to bzdurne
podejście do sprawy.
Park wymaga utrzymania z publicznych pieniędzy okolicznych miast i budżetu
województwa. Proporcje świadczeń na park są do ustalenia. Nie może być tak,
jak napisano, że wszyscy kompetentni przedstawiciele władz samorządowych i
państwowych odwracają się do sprawy utrzymania WPKiW plecami.
Udają greka, a cały czas kombinują i szukają "cudownych recept
wolnorynkowych" jak "pomóc" Wojewódzkiemu Parkowi, aby pozbyć się kłopotu i
jeszcze natym zarobić. Znamy takich uzdrowicieli.
Dobrze, że okoliczni mieszkańcy i dziennikarze czuwają nad tym, co się z
parkiem dzieje. Główny problem - to ZOO! Zwierzęta muszą mieć opiekę, ciepło
i coś do jedzenia. Reszta to betka!
Nawet jeśli nie będzie forsy na park, to ON przetrwa. Ale pod warunkiem, że
odwalą się od niego wszyscy fałszywi opiekunowie i "transformatorzy".
Zarośnie trochę bardziej, stanie się dzikszy, może nawet bardziej malowniczy -
i przeżyje trudne czasy ustrojowej przemiany jak i samych transformatorów.
Nie chcecie dać pieniędzy na park - to odpieprzcie się do niego! Panowie,
decydenci. Bez Was nic mu się nie stanie. A do jego przetrwania nie trzeba
wcale takich dużych pieniędzy. Dziś prawdziwych gospodarzy już nie ma! Tylko
słoni żal...
Szkoda, że nie ma Ziętka, ten by Wam powiedział do słuchu.