Dodaj do ulubionych

Trybunał w Strasburgu odrzucił skargę Ruchu Aut...

IP: *.crowley.pl 18.02.04, 07:44
"Demokracja wymaga godzenia interesów państwa z interesem jednostek i grup,
które muszą czasem ograniczyć swoje prawa i wolności, szczególnie gdy w grę
wchodzi stabilność państwa jako całości, w tym jego demokratycznego systemu
wyborczego - stwierdzili m.in. sędziowie w uzasadnieniu wyroku. "

Łącznie ze zgodą na permanentne okradanie nas i naszej ziemi?
Obserwuj wątek
    • Gość: Ślonzok Re: Trybunał w Strasburgu odrzucił skargę Ruchu A IP: *.nsk.net.pl 18.02.04, 08:29
      Naród: historycznie wytworzona, trwała wspólnota ludzi, ukształtowana na
      gruncie wspólnych losów dziejowych, kulturowy, języka, terytorium i życia
      ekonomicznego, przejawiająca się w świadomości narodowej jej członków;
      N a r o d o w o ś ć - przynależność do danego narodu, lub przednarodowa
      wspólnota etniczno - kulturowa. Ku rozwadze wszystkim antyślonzokom.
    • slezan Re: Trybunał w Strasburgu odrzucił skargę Ruchu A 18.02.04, 08:46
      Fakt, ta formułka brzmi trochę niezręcznie.
      Ale mnie bardziej uderza to ile skrótów myślowych można zmieścić w jednej niby
      cytowanej wypowiedzi. Spójrzcie na komentarz Gorzelika - albo gość z wrażenia
      się upił i w rozmowie z dziennikarzem skakał z tematu na temat (choć wiezorem w
      telwizji wyglądał na trzeźwego), albo dziennikarz pociął wypowiedź tak że nie
      wiadomo o co chodzi. Co to znaczy, że trybunał zachowal sie jak Piłat? Domyślam
      się wprawdzie, ale pewien nie jestem. O zarejstrowanie jakiego związku chodzi?
      Przecież nie ma już możliwości rejestracji ZLNŚ, czy chodzi zatem o kolejne
      stowarzyszenie?
    • Gość: Ślonzok Re: Trybunał w Strasburgu odrzucił skargę Ruchu A IP: *.nsk.net.pl 18.02.04, 09:40
      do Slezana: to nie jest żadna "niezręczna forułka", lecz cytat z Encyklopedii
      Powszechnej.PWN.
    • Gość: Ślonzok Re: Trybunał w Strasburgu odrzucił skargę Ruchu A IP: *.nsk.net.pl 18.02.04, 09:43
      Slezanowi: To nie jest żadna "niezręcznie sformułowana formułka", lecz cytat z
      Encyklopedii Powszechnej PWN.
      • slezan Re: Trybunał w Strasburgu odrzucił skargę Ruchu A 18.02.04, 09:57
        Patrz do czego odnosi się mój post.
        • murcek Re: Happy End 18.02.04, 10:07
          Nareszcie Trybunal w Sztrasburgu polozyl kres bajce o slaskim narodzie!
          Mam nadzieje, ze wplynie to otrzezwiajaco na naszych slaskich bajkopisarzy i
          zaczna skupiac sie na oczywistych roznicach wynikajacych z dwukultorowego
          polsko-niemieckiego bogactwa Slazakow i zaczna dzialac w pozytecznym kierunku,
          tzn, rzeczywistej autonomii Slaska a nie separacji.
          • slezan Re: Happy End 18.02.04, 10:25
            A kto działał narzecz separacji?
            Widzę, że nie opanowałeś języków obcych. Kiedy jednak uzasadnienie orzeczenia
            przetłumaczone zostanie na polski zorientujesz się jak bardzo się mylisz.
            No i jedną rzecz przegapiłeś. Najważniejsza dotąd runda została wygrana przez
            założycieli ZLNŚ.
            • Gość: rops9 Re: Happy End IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.04, 16:47
              Która???!!!
              • slezan Re: Happy End 18.02.04, 17:24
                NSP, kolego, NSP. Myślisz, że dlaczego przy okazji rozprwy w lecie ubiegłego
                roku założyciele ZLNŚ mówili, że spis był dużo ważniejszy niż sprawa sądowa?
    • slezan Re: Trybunał w Strasburgu odrzucił skargę Ruchu A 18.02.04, 13:33
      Skończmy z tym kompleksem ofiary. Nie w tym rzecz. Chodzi raczej o to, że
      państwo ma liche prawo i w imię owego tandetnego prawa odmawia obywtelom
      swobody zrzeszania. Inna sprawa to irracjonalny strach przed śląską tożsamością
      narodową.
      • aqua Re: Trybunał w Strasburgu odrzucił skargę Ruchu A 18.02.04, 13:55
        Państwo Polskie może ma liche prawo, ale na pewno egzekwowanie prawa jest
        marne. Lecz nie w tym rzecz. Rzecz jest w tym kolego, że jeśli spróbujecie
        zarejestrować swój związek w Niemczech, jak myślę, spotkają was większe
        przykrości.

        pozdrawiam
        • wilym Re: Trybunał w Strasburgu odrzucił skargę Ruchu A 18.02.04, 13:57
          Kolega aqua ma jakis wyjatkowy kompleks niemiecki-wszystko kojarzy mu sie z
          Niemcami, a zapomina, ze przeciez czlonkowie ZLNS czy RAS to obywatele polscy.
          • aqua Re: Trybunał w Strasburgu odrzucił skargę Ruchu A 18.02.04, 14:05
            Kolego wilym, brak mi tego co we mnie widzisz. ale wracają do tematu; wszak w
            niemczech mieszka wielu rodowitych slazaków, wielu pewno jeszcze nie ma
            obywatelstwa.
            • slezan Re: Trybunał w Strasburgu odrzucił skargę Ruchu A 18.02.04, 14:09
              W Niemczech Ślązacy nie są grupą autochtoniczną, więc nie zostaliby uznani za
              mniejszość.
              • aqua Re: Trybunał w Strasburgu odrzucił skargę Ruchu A 18.02.04, 15:49
                Chwileczke, kolego, jeśli trybunał przyznałby ci rację i potwierdził istnienie
                narodu śląskiego, wówczas, niezależnie od miejsca zamieszkania (państwa) ten
                naród by istniał, również w Niemczech. Nie sądzisz chyba, że ten sam obywatel w
                Polsce byłby Ślazakiem, a Niemczech Niemcem.
                • slezan Re: Trybunał w Strasburgu odrzucił skargę Ruchu A 18.02.04, 16:03
                  Trybunał nie orzekał czy naród istnieje czy nie. Ponadto, jak wynika z
                  orzeczenia, każde państwo na własny użytek określa kto jest narodem a kto nie
                  jest.
                  • aqua Re: Trybunał w Strasburgu odrzucił skargę Ruchu A 18.02.04, 16:12
                    A ja zawsze myślałem, że narody są ponad państwami.

                    slezan napisał:

                    > Trybunał nie orzekał czy naród istnieje czy nie. Ponadto, jak wynika z
                    > orzeczenia, każde państwo na własny użytek określa kto jest narodem a kto nie
                    > jest.

                    Jednakże gdyby trybunał stwierdził zasadność skargi, Polska musiałaby uznać, że
                    istnieje naród śląski, jak dobrze ciebie zrozumiałem, tylko na terytorium
                    Polski.

                    to jest dosyć kontrowersyjne, jak dla mnie.
                    • wilym Re: Trybunał w Strasburgu odrzucił skargę Ruchu A 18.02.04, 16:16
                      aqua napisał:

                      > A ja zawsze myślałem, że narody są ponad państwami.
                      Bo de facto tak jest. Niektore z narodow istnieja tez mimo panstw-przyklad:
                      Slazacy w Polsce.

                      >
                      > slezan napisał:
                      >
                      > > Trybunał nie orzekał czy naród istnieje czy nie. Ponadto, jak wynika z
                      > > orzeczenia, każde państwo na własny użytek określa kto jest narodem a kto
                      > nie
                      > > jest.
                      >
                      > Jednakże gdyby trybunał stwierdził zasadność skargi, Polska musiałaby uznać,
                      że
                      >
                      > istnieje naród śląski, jak dobrze ciebie zrozumiałem, tylko na terytorium
                      > Polski.
                      >
                      > to jest dosyć kontrowersyjne, jak dla mnie.
                      Stan de facto nie zawsze jest tozsamy ze stanem de iure.
                      • aqua Re: Trybunał w Strasburgu odrzucił skargę Ruchu A 18.02.04, 16:19
                        Czasami pracujesz gratis.
                        • wilym Re: Trybunał w Strasburgu odrzucił skargę Ruchu A 18.02.04, 16:21
                          Tylko czasami i tylko w przypadku uczniow wykazujacych szczegolne braki w
                          wiedzy!
                          • aqua Re: Trybunał w Strasburgu odrzucił skargę Ruchu A 18.02.04, 16:31
                            Wiesz jak się postępuje z nieproszonymi nauczycielami, tak samo jak z
                            nieproszonymi gośćmi, czyli intruzami.
                            • wilym Re: Trybunał w Strasburgu odrzucił skargę Ruchu A 18.02.04, 16:50
                              Chyba masz problemy z odciskiem-ktos nastapil? Kup sobie plaster :-)
                    • slezan Re: Trybunał w Strasburgu odrzucił skargę Ruchu A 18.02.04, 16:22
                      W przypadku pozytywnej decyzji Strasburga Polska nadal niem usiałaby uznać
                      istnienia narodu śląskiego.
                      • aqua Re: Trybunał w Strasburgu odrzucił skargę Ruchu A 18.02.04, 16:34
                        Jeśli tak to jednak naród śląski nie istnieje, przykro mi. Nikt go nie
                        zadekretuje.
                        • wilym Re: Trybunał w Strasburgu odrzucił skargę Ruchu A 18.02.04, 16:51
                          aqua napisał:

                          > Jeśli tak to jednak naród śląski nie istnieje, przykro mi. Nikt go nie
                          > zadekretuje.
                          Miedzy istnieniem a brakiem uznania rozposciera sie ogromna przestrzen-cos jak
                          braki w logice twoich wypowiedzi.
    • hm_tak Re: Trybunał w Strasburgu odrzucił skargę Ruchu A 18.02.04, 16:37
      Gość portalu: Celia napisał(a):

      > "Demokracja wymaga godzenia interesów państwa z interesem jednostek i grup,
      > które muszą czasem ograniczyć swoje prawa i wolności, szczególnie gdy w grę
      > wchodzi stabilność państwa jako całości, w tym jego demokratycznego systemu
      > wyborczego - stwierdzili m.in. sędziowie w uzasadnieniu wyroku. "
      >
      > Łącznie ze zgodą na permanentne okradanie nas i naszej ziemi?

      A co to znaczy,że ta ziemia jest WASZA? Czy mógłbym prosić o wyjaśnienie? Bo z
      Krakowa skali tego problemu nie widać tak dobrze, a z drugiej strony, skoro TA
      ziemia jest NASZA, to może powinniśmy postawić rogatki na A4 i brać myto za
      wjeżdżanie do Malopolski: do Krakowa, na Podhale, do Wieliczki, do Parku
      Wodnego, do muzeów, w Tatry, w Beskid Sądecki, w tym do Krynicy, a w tym czasie
      węgiel sprowadzimy sobie skądkolwiek, ale za to tańszy... Dla mnie problem jest
      mocno naciągany, a problem nazywa się Polska, a nie Śląsk. W przeciwnym razie
      wróćmy może do rozdrobnienia dzielnicowego i postawmy sobie rogatki.Ja
      oczywiście rozumiem, że na Śląsku istnieje tęsknota do idei landów - ale ten
      kij ma dwa końce.Erytrea ma przynajmniej dostęp do morza. A Śląsk do czego? Do
      Czech?
      • wilym Re: Trybunał w Strasburgu odrzucił skargę Ruchu A 18.02.04, 16:52
        hm_tak napisała:

        > Gość portalu: Celia napisał(a):
        >
        > > "Demokracja wymaga godzenia interesów państwa z interesem jednostek i grup
        > ,
        > > które muszą czasem ograniczyć swoje prawa i wolności, szczególnie gdy w gr
        > ę
        > > wchodzi stabilność państwa jako całości, w tym jego demokratycznego system
        > u
        > > wyborczego - stwierdzili m.in. sędziowie w uzasadnieniu wyroku. "
        > >
        > > Łącznie ze zgodą na permanentne okradanie nas i naszej ziemi?
        >
        > A co to znaczy,że ta ziemia jest WASZA? Czy mógłbym prosić o wyjaśnienie? Bo
        z
        >
        > Krakowa skali tego problemu nie widać tak dobrze, a z drugiej strony, skoro
        TA
        > ziemia jest NASZA, to może powinniśmy postawić rogatki na A4 i brać myto za
        > wjeżdżanie do Malopolski: do Krakowa, na Podhale, do Wieliczki, do Parku
        > Wodnego, do muzeów, w Tatry, w Beskid Sądecki, w tym do Krynicy, a w tym
        czasie
        >
        > węgiel sprowadzimy sobie skądkolwiek, ale za to tańszy... Dla mnie problem
        jest
        >
        > mocno naciągany, a problem nazywa się Polska, a nie Śląsk. W przeciwnym razie
        > wróćmy może do rozdrobnienia dzielnicowego i postawmy sobie rogatki.Ja
        > oczywiście rozumiem, że na Śląsku istnieje tęsknota do idei landów - ale ten
        > kij ma dwa końce.Erytrea ma przynajmniej dostęp do morza. A Śląsk do czego?
        Do
        > Czech?

        Dla ciebie Polska dla nas Slask.
        • murcek Re: Trybunał w Strasburgu odrzucił skargę Ruchu A 18.02.04, 17:00
          Podloza powstania problemu "narodu slaskiego" nalezy szukac w glebokim
          rozczarowaniu Slazakow do dotychczasowych opcji. Kiedy po wojnie rozczarowano
          sie polskoscia, zachlysnieto sie rzekoma "niemieckoscia" Slazakow, w ktorej
          widziano cudowny eliksir na wszelkiego rodzaju dolegliwosci dnia codziennego
          (slynne "za Niymca to bylo wszystko lepiej nawet cytryny byly kwasniejsze). Po
          kolejnym rozczarowaniu spowodowanym bolesnym odkryciem, ze Niemcy traktuja
          swoich rzekomych rodakow jeszcze gorzej jak Polacy, czesc Slazakow zbawienia
          zaczelo szukac w slaskim raju.
          Ciekaw jestem co bedzie jako nastepne lekarstwo na kolejne rozczarowania, tym
          razem narodem slaskim?!
          • wilym Re: Trybunał w Strasburgu odrzucił skargę Ruchu A 18.02.04, 17:02
            ciekawe tylko, ze "narodu polskiego" nie wstawiasz w cudzyslow.
            • murcek Re: Trybunał w Strasburgu odrzucił skargę Ruchu A 18.02.04, 17:07
              Jest to tylko dowod mojego przekonania, ze narod slaski (zadowolony?) nie
              istnieje!
              • wilym Re: Trybunał w Strasburgu odrzucił skargę Ruchu A 18.02.04, 17:23
                murcek napisał:

                > Jest to tylko dowod mojego przekonania, ze narod slaski (zadowolony?) nie
                > istnieje!
                Jesli takie rzeczy cie ciesza to na zdrowie :-)))
                • murcek Re: Trybunał w Strasburgu odrzucił skargę Ruchu A 18.02.04, 17:27
                  wilym napisał:

                  > murcek napisał:
                  >
                  > > Jest to tylko dowod mojego przekonania, ze narod slaski (zadowolony?) nie
                  > > istnieje!
                  > Jesli takie rzeczy cie ciesza to na zdrowie :-)))

                  Willym na milosc boska, czy nie zauwazyles znaku zapytania? To pytanie, czy
                  jestes zadowolony, ze tym razem narod slaski napisalem bez cudzyslowu!
                  • wilym Re: Trybunał w Strasburgu odrzucił skargę Ruchu A 18.02.04, 17:34
                    murcek napisał:

                    > wilym napisał:
                    >
                    > > murcek napisał:
                    > >
                    > > > Jest to tylko dowod mojego przekonania, ze narod slaski (zadowolony?)
                    > nie
                    > > > istnieje!
                    > > Jesli takie rzeczy cie ciesza to na zdrowie :-)))
                    >
                    > Willym na milosc boska, czy nie zauwazyles znaku zapytania? To pytanie, czy
                    > jestes zadowolony, ze tym razem narod slaski napisalem bez cudzyslowu!
                    Alez o co Ci chodzi? Wysnulem jedynie hipoteze, ze skoro dobrze Ci z tym,
                    jestes zadowolony, masz sie dobrze, pomaga ci to w trawieniu to tylko jeszcze
                    wiecej zdrowka zyczyc.
        • hm_tak Re: Trybunał w Strasburgu odrzucił skargę Ruchu A 18.02.04, 17:14
          Chciałbym się tylko zorientować, czy te 27 (dwadzieściasiedem)znaków, to
          wszystko, co masz w tej sprawie do powiedzenia? I czy dyskusje na Śląsku
          polegają na założeniu, że jedna strona ma rację najpierw - a później możemy
          dyskutować?
          A może Trybunał w Strassburgu wziął łapówkę od przeciwników?
          A jakie orzeczenie zamierzacie honorować?
          Trybunału w Karlsruhe?
        • hm_tak Głowa w piasek i walenie piąstkami na oślep.. 18.02.04, 17:18
          • wilym Re: Głowa w piasek i walenie piąstkami na oślep.. 18.02.04, 17:24
            Ile postow jeszcze puscisz w nadziei, ze ktos cie w koncu zauwazy?
            • hm_tak Re: Głowa w piasek i walenie piąstkami na oślep.. 18.02.04, 17:27
              Jak widzisz - nie musiałem długo czekać. CBDO
            • hm_tak Re: Głowa w piasek i walenie piąstkami na oślep.. 18.02.04, 17:29
              A! I w kraju, z którego pochodzę posty się wysyła, a nie puszcza.Takie lokalne
              niedopatrzenie.
              • wilym Re: Głowa w piasek i walenie piąstkami na oślep.. 18.02.04, 17:31
                hm_tak napisała:

                > A! I w kraju, z którego pochodzę posty się wysyła, a nie puszcza.Takie
                lokalne
                > niedopatrzenie.
                Wpadles jako gosc wiec sie dostosuj. Nieladnie pouczac gospodarzy.
                • hm_tak Re: Głowa w piasek i walenie piąstkami na oślep.. 18.02.04, 17:36
                  Sieć, w której się poruszamy nazywa się INTERNET. Wiz się nie wydaje, taki Pan
                  tu gospodarz, jak i ja. Tak dla przypomnienia. Chyba że na Śląsku jest taki
                  lepszy , porządny Internet. Z wizami.
                  • wilym Re: Głowa w piasek i walenie piąstkami na oślep.. 18.02.04, 17:38
                    hm_tak napisała:

                    > Sieć, w której się poruszamy nazywa się INTERNET. Wiz się nie wydaje, taki
                    Pan
                    > tu gospodarz, jak i ja. Tak dla przypomnienia. Chyba że na Śląsku jest taki
                    > lepszy , porządny Internet. Z wizami.
                    No to o co chryja z puszczaniem lub wysylaniem postow i powolowywanie sie na
                    lokalizmy?
                    • hm_tak Re: Głowa w piasek i walenie piąstkami na oślep.. 18.02.04, 17:42
                      Ano przed chwilą właśnie przepraszałem za moje niedopatrzenie z
                      tym "wysyłaniem" w miejsce porządnego "puszczania". Nie wiem niestety co to
                      jest chryja. To pewnie jakieś śląskie słowo. A teraz w miejsce przepychanek
                      może byśmy wrócili do rzeczy?
                      • wilym Re: Głowa w piasek i walenie piąstkami na oślep.. 18.02.04, 17:44
                        hm_tak napisała:

                        > Ano przed chwilą właśnie przepraszałem za moje niedopatrzenie z
                        > tym "wysyłaniem" w miejsce porządnego "puszczania". Nie wiem niestety co to
                        > jest chryja. To pewnie jakieś śląskie słowo. A teraz w miejsce przepychanek
                        > może byśmy wrócili do rzeczy?
                        Wracajac do rzeczy:
                        chryja - w jezyku polskim zanczy tyle co klotnia, lament, spor itd.
                        • hm_tak Re: Głowa w piasek i walenie piąstkami na oślep.. 18.02.04, 17:50
                          wilym napisał:

                          > hm_tak napisała:
                          >
                          > > Ano przed chwilą właśnie przepraszałem za moje niedopatrzenie z
                          > > tym "wysyłaniem" w miejsce porządnego "puszczania". Nie wiem niestety co t
                          > o
                          > > jest chryja. To pewnie jakieś śląskie słowo. A teraz w miejsce przepychane
                          > k
                          > > może byśmy wrócili do rzeczy?
                          > Wracajac do rzeczy:
                          > chryja - w jezyku polskim zanczy tyle co klotnia, lament, spor itd.

                          A zatem: "skandal, zajście, awantura" Zapożyczenie z greki. No cóż...czy to
                          jedyna rzecz w tamtych stronach? (res - łac.)
                          • wilym Re: Głowa w piasek i walenie piąstkami na oślep.. 18.02.04, 17:53
                            hm_tak napisała:

                            > wilym napisał:
                            >
                            > > hm_tak napisała:
                            > >
                            > > > Ano przed chwilą właśnie przepraszałem za moje niedopatrzenie z
                            > > > tym "wysyłaniem" w miejsce porządnego "puszczania". Nie wiem niestety
                            > co t
                            > > o
                            > > > jest chryja. To pewnie jakieś śląskie słowo. A teraz w miejsce przepy
                            > chane
                            > > k
                            > > > może byśmy wrócili do rzeczy?
                            > > Wracajac do rzeczy:
                            > > chryja - w jezyku polskim zanczy tyle co klotnia, lament, spor itd.
                            >
                            > A zatem: "skandal, zajście, awantura" Zapożyczenie z greki. No cóż...czy to
                            > jedyna rzecz w tamtych stronach? (res - łac.)

                            W tamtych i owamtych ... kto wie?
                            • hm_tak Re: Głowa w piasek i walenie piąstkami na oślep.. 18.02.04, 17:57
                              Przez krótką chwilkę sądziłem, że kończone przez nas szkoły były choć troszkę
                              do siebie podobne. Ale się pomyliłem. Bez odbioru.
                              • wilym Re: Głowa w piasek i walenie piąstkami na oślep.. 18.02.04, 17:59
                                hm_tak napisała:

                                > Przez krótką chwilkę sądziłem, że kończone przez nas szkoły były choć troszkę
                                > do siebie podobne. Ale się pomyliłem. Bez odbioru.
                                Moja byla z pruskiej cegly. Macie takie w KuK Krakowie?
                                • hm_tak Re: Głowa w piasek i walenie piąstkami na oślep.. 18.02.04, 18:09
                                  Takie teżmamy. Ale głównie mamy lepsze. Popatrz sobie na oceny szkół średnich i
                                  wy zszych,to Ci dobrze zrobi. W kraju, któy jest Twoją ojczyzną już TRZECIE
                                  POKOLENIE dzieci ma wady genetyczne, To jest problem, a nie to, kto jest lepszy
                                  w anonimowym spotrze o niczym. My sobie tu gadamy, a w tym czasie Twoi rodacy
                                  przenoszą się do Krakowa. Wynajmują nasze domy, kupują w naszych sklepach,
                                  posyłają dzieci do naszych szkół, a żony do naszych sklepów. Słowem głosują
                                  nogami. Taka jest bezlitosna statystyka.Krakowskie firmy deweloperskie traktują
                                  sporą grupę Twoich krajanów jako potencjalnych klientów.
                                  Oczywiście możesz tego nie widzieć, a ja ze swej strony mam na Śląsku rozmówców
                                  wychowanych lepiej od Ciebie. Z czego pilnie korzystam. A tu się zabawiam
                                  oglądaniem, jak wyglądają mrówki pod szkiełkiem. Ponadto problem Śląska mnie
                                  interesuje. Informacje o nim zdobywam bez kłopotów, a tu oglądam tylko do czego
                                  zdolni są dyskutanci przekonani o swojej anonimowości.
                                  PS: Czy o Krakowie słyszałeś może coś ponad K u.K? I kiedy przyjeżdżasz do nas,
                                  by zobaczyć, jak wygląda normalne europejskie miasto, to robisz to z
                                  obrzydzeniem?
                                  • hm_tak Re: Głowa w piasek i walenie piąstkami na oślep.. 18.02.04, 19:12
                                    A jednak zatkało, no proszę. Wyższa światowość dała znać o sobie.
                                    • wilym Re: Głowa w piasek i walenie piąstkami na oślep.. 19.02.04, 09:43
                                      hm_tak napisała:

                                      > A jednak zatkało, no proszę. Wyższa światowość dała znać o sobie.

                                      Nie zatkalo, nie zatkalo, tylko po prostu wrocilem do rodzinnych obowiazkow.
                                      Wiesz, ze poza kompem tez istnieje swiat?
                                      A co do miasta europejskiego to jak chce sobie takie obejrzec to wygladam przez
                                      okno albo jade do Wroclawia, Gdanska, Katowic, Pragi, Olomunca, Brna, Poznania,
                                      Szczecina, zdewastowanego przez galileuszy Bytomia ...
                                      Jak wjezdzam do Krakowa to niestety straszy mnie widok przydworcowych kamienic
                                      z powybijanymi oknami i liszajami na scianach (no chyba , ze u was ciagle kreca
                                      Liste Schindlera:-)))
            • hm_tak Re: Głowa w piasek i walenie piąstkami na oślep.. 19.02.04, 10:42
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=59&w=10831090&a=10861769

              Tak, tak. Ja tam nikogo nie ignoruja, prawda?
              Wąż z wielkim zdumieniem ugryzł się we własny ogon
              • wilym Re: Głowa w piasek i walenie piąstkami na oślep.. 19.02.04, 11:22
                hm_tak napisała:

                > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=59&w=10831090&a=10861769
                >
                > Tak, tak. Ja tam nikogo nie ignoruja, prawda?
                > Wąż z wielkim zdumieniem ugryzł się we własny ogon

                Dzieki za link. Musialem przez chwile zajac sie czyms innym przy czym
                zostawilem otwarte to okno. No id zieki tobie zauwazylem, ze PolishAM mi
                odpowiedzial.
                Jeszcze raz dzieki-nie wybaczylbym sobie, gdybym nie odpowiedzial sojusznikowi
                z Wielkopolski :-)))
                • hm_tak Wprawdzie niezrozumiale - ale za to nie na temat 21.02.04, 12:45
                  Wprawdzie niezrozumiale - ale za to ciekawie i nie na temat.
    • Gość: korn Re: Trybunał w Strasburgu odrzucił skargę Ruchu A IP: *.chello.pl 18.02.04, 17:29
      To jest wlasnie caly problem w dyskusji z niektorymi czlonkami RAS. Nikt i nic
      nie jest w stanie ich do niczego przekonac. Jezeli wmowia sobie, ze latajace
      krokodyle istnieja, to zadne orzeczenie, wyrok, werdykt obiektywnego naukowego
      gremium ich przekonania nie zmieni. Stwierdza co najwyzej, ze gremium jednak
      nie bylo obiektywne, mialo swoje wlasne interesy wyglaszajac takie
      uzasadnienie, lub, ze w ogole nie bylo kompetentne by sie w danej sprawie
      wypowiadac.
      To jest wlasnie ta slynna retoryka RAS.
      Ne przecze, ze po polskiej stronie nie dochodzi do zaklaman, zafalszowan, bo
      przeciez dochodzi, ale odwzajemnianie tego samego przez druga strone
      praktycznie zamyka droge do rzetelnej dyskusji.
      Z jednej strony RAS slowami Gorzelika podkresla, ze nie chce secesji, z drugiej
      zas strony z ich strony padaja roznego rodzaju deklaracje, ktore niczego
      innego, w gruncie rzeczy i w dalszej perspektywie, nie zakladaja. Z jednej
      strony RAS mowi o zacietrzewieniu strony polskiej, z drugiej strony samemu -
      kiedy przychodzi co do czego - szermuje wrecz epitetami pod adresem Polski i
      Polakow.
      Czy to jest odpowiedni grunt, na ktorym mozna zbudowac wzajemny szacunek i
      spokojna, wywazona dyskusje?
      Mysle, ze nie.

      Atakowanie na kazdym kroku Polski i Polakow w konsekwencji zaszkodzi RASowi, z
      czego do konca ich czlonkowie i sympatycy nie zdaja sobie sprawy.


      • murcek Re: Trybunał w Strasburgu odrzucił skargę Ruchu A 18.02.04, 17:33
        Juz zaszkodzilo. Zauwazyles, ze poza twardym jadrem RASistow, nikt powazny (ze
        Slazakow) nie popiera ich radykalnych tez?
        • wilym Re: Trybunał w Strasburgu odrzucił skargę Ruchu A 18.02.04, 17:36
          murcek napisał:

          > Juz zaszkodzilo. Zauwazyles, ze poza twardym jadrem RASistow, nikt powazny
          (ze
          > Slazakow) nie popiera ich radykalnych tez?
          Mowisz o aquie, sobie, ropsie9 i tomku 9991?
        • wilym Re: Trybunał w Strasburgu odrzucił skargę Ruchu A 18.02.04, 17:37
          murcek napisał:

          > Juz zaszkodzilo. Zauwazyles, ze poza twardym jadrem RASistow, nikt powazny
          (ze
          > Slazakow) nie popiera ich radykalnych tez?
          Choc haslo "twarde jadro RAS" bardzo mi sie podoba.
          "Twardojedrni" :-)))
          • kujawiak3 Re: Trybunał w Strasburgu odrzucił skargę Ruchu A 19.02.04, 10:20
            wilym napisał:

            > murcek napisał:
            >
            > Choc haslo "twarde jadro RAS" bardzo mi sie podoba.
            > "Twardojedrni" :-)))

            "Twarde jadro" to doslowne tlumaczenie niemieckiego pojecia "harter Kern"
            I tu mamy Cie Murcku! Nadajesz z Niemiec!
      • wilym Korn 18.02.04, 17:33
        Przekonaj mnie, ze jestem Polakiem.
      • hm_tak Re: Trybunał w Strasburgu odrzucił skargę Ruchu A 18.02.04, 17:34
        Bardzo dziękuję za informację. Nie przypuszczałem, że to sposób przyjęty w tych
        stronach. To szczególny rodzaj rozmowy, jeśli interlokutor uznaje, że jeśli ON
        czegoś nie widzi, to znaczy, że tego nie ma. Od czasów tzw. Polski Ludowej
        odzwyczaiłem się już od kontaktów z takim rodzajem sporu, jaki prezentuje Herr
        Wilhelm.
      • Gość: korn Re: Trybunał w Strasburgu odrzucił skargę Ruchu A IP: *.chello.pl 18.02.04, 17:35
        przepraszam za to "z drugiej zas strony z ich strony" :-)
        dzisiaj sam mam chyba niezbyt dobry dzien :)
        i prosze mi nie zaprzeczac, bowiem pewnego rodzaju antypolskosc wsrod
        niektorych RASowcow niewatpliwie wystepuje (zebym nie powiedzial, ze wsrod
        wiekszosci)
        nietrudno odszukac na tym forum osoby i wypowiedzi, ktore to potwierdzaja...
        • wilym Re: Trybunał w Strasburgu odrzucił skargę Ruchu A 18.02.04, 17:40
          Gość portalu: korn napisał(a):

          > przepraszam za to "z drugiej zas strony z ich strony" :-)
          > dzisiaj sam mam chyba niezbyt dobry dzien :)
          > i prosze mi nie zaprzeczac, bowiem pewnego rodzaju antypolskosc wsrod
          > niektorych RASowcow niewatpliwie wystepuje (zebym nie powiedzial, ze wsrod
          > wiekszosci)
          > nietrudno odszukac na tym forum osoby i wypowiedzi, ktore to potwierdzaja...

          I wreszcie powiedziales cos, co w jakims stopniu ociera sie o prawde i ma
          odbicie w rzeczywistosci. Nie zapominaj przy tym, ze antypolskosc niektorych
          dzialaczy RAS jest takim samym stopniu zgubna jak antyslaskosc niektorych
          polskich nacjonalistow na tym forum (jakkolwiek bys slaskosc definiowal).
        • Gość: korn Willy IP: *.chello.pl 18.02.04, 17:46
          Masz prawo czuc sie kim chcesz. Nie do Ciebie bezposrednio pije. Czujesz sie
          Slazkiem, w porzadku, szanuje to.
          Pragne tylko, by inni Slazacy (nie-Polacy) uszanowali to, ze czuje sie i
          Slazakiem, i Polakiem, i jedno drugiemu nie musi zaprzeczac.
          Poza tym chodzi mi glownie o antypolskosc, ktora w jakis sposob przylgnela do
          RASu. RAS ma roszczenia i pretensje, ale nie bierze pod uwage konsekwencji
          swoich czynow i zachowan. Dla RASu godzenie w interes Polski, godzenie w Polske
          nie jest zadnym problemem, czy tez hamulcem, ktory powstrzyma ich przed dalsza
          dzialalnoscia. Zgodnie z dewiza, by dazyc po trupach do celu, bedzie sie staral
          zrealizowac swoja idee za wszelka cene, nawet kosztem wiekszosci, nie liczac
          sie z nikim i z niczym. I to mnie boli, i tu tkwi problem.
          • slezan Re: Willy 18.02.04, 17:50
            Na czym opierasz swoje tezy? Bardzo proszę o konkrety.
          • wilym Re: Willy 18.02.04, 17:51
            Gość portalu: korn napisał(a):

            > Masz prawo czuc sie kim chcesz. Nie do Ciebie bezposrednio pije. Czujesz sie
            > Slazkiem, w porzadku, szanuje to.
            > Pragne tylko, by inni Slazacy (nie-Polacy) uszanowali to, ze czuje sie i
            > Slazakiem, i Polakiem, i jedno drugiemu nie musi zaprzeczac.
            > Poza tym chodzi mi glownie o antypolskosc, ktora w jakis sposob przylgnela do
            > RASu. RAS ma roszczenia i pretensje, ale nie bierze pod uwage konsekwencji
            > swoich czynow i zachowan. Dla RASu godzenie w interes Polski, godzenie w
            Polske
            >
            > nie jest zadnym problemem, czy tez hamulcem, ktory powstrzyma ich przed
            dalsza
            > dzialalnoscia. Zgodnie z dewiza, by dazyc po trupach do celu, bedzie sie
            staral
            >
            > zrealizowac swoja idee za wszelka cene, nawet kosztem wiekszosci, nie liczac
            > sie z nikim i z niczym. I to mnie boli, i tu tkwi problem.

            No widzisz, powoli dochodzimy do pewnego porozumienia. Mnie nie przeszkadza, ze
            czujesz sie Slazakiem i Polakiem jednoczesnie. Ja taki wybor szanuje, zreszta
            jesli spojrzysz na program RAS tam jest mowa rowniez o takiej tozsamosci.
            Przeczytaj informacje o tworzeniu mlodziezowki RAS. Moim zdaniem wiekszosc
            opinii o RAS to po prostu czyjes wyobrazenia okraszone brakiem odpowiedniej
            wiedzy. Bo od kiedy to autonomia oznacza separacje, a domaganie sie uznania
            przez wladze RP slaksiej narodowosci ma cos wspolnego z tworzeniem panstwa
            slaskiego?
            Nie ulegaj krzykaczom z jednej czy drugiej strony. Przeczytaj program RAS,
            porozmawiaj na luzie z ludzmi tej organizacji (nie po to, zeby sie przekonac do
            idei, po to zeby zobaczyc jak to wyglada) a juz bron Boze nie odbierajk kazdej
            nie-polskiej wypowiedzi na tym forum jako stanowiska RAS czy opinie czlonkow
            czy wladz RAS. Na tym forum jest wielu szalencow, a nazywanie kazdego frustrata
            RASiowcem a kazdego dyskutanta o opcji polskiej Gorolem-okupantem to tylko dwie
            strony tego samego medalu.
      • slezan Re: Trybunał w Strasburgu odrzucił skargę Ruchu A 18.02.04, 17:39
        Gość portalu: korn napisał(a):

        > To jest wlasnie caly problem w dyskusji z niektorymi czlonkami RAS. Nikt i
        nic
        > nie jest w stanie ich do niczego przekonac. Jezeli wmowia sobie, ze latajace
        > krokodyle istnieja, to zadne orzeczenie, wyrok, werdykt obiektywnego
        naukowego
        > gremium ich przekonania nie zmieni.

        To jest własnie cały problem w dyskusji z niektórymi przeciwnikami RAŚ. Nikt i
        nic nie jest w stanie ich do niczego przekonać. Np. do tego, że jak napisano
        czarno na białym "naukowe" gremium, czyli trybunał, nie zajmował się sprawą
        istnienia narodu śląskiego.

        >Stwierdza co najwyzej, ze gremium jednak
        > nie bylo obiektywne, mialo swoje wlasne interesy wyglaszajac takie
        > uzasadnienie, lub, ze w ogole nie bylo kompetentne by sie w danej sprawie
        > wypowiadac.

        To gremium uznało się za niekompetentne by wypowiadać się w kwestii istnienia
        narodu śląskiego.

        > To jest wlasnie ta slynna retoryka RAS.

        Intrygujące. Na razie to Twoja retoryka okazuje się może nie "słynna", ale na
        pewno mało subtelna.

        > Ne przecze, ze po polskiej stronie nie dochodzi do zaklaman, zafalszowan, bo
        > przeciez dochodzi, ale odwzajemnianie tego samego przez druga strone
        > praktycznie zamyka droge do rzetelnej dyskusji.

        Ale oczywiście cała wina spada na drugą stronę, bo nie powinna odwzajemniać?

        > Z jednej strony RAS slowami Gorzelika podkresla, ze nie chce secesji, z
        drugiej
        >
        > zas strony z ich strony padaja roznego rodzaju deklaracje, ktore niczego
        > innego, w gruncie rzeczy i w dalszej perspektywie, nie zakladaja.

        Konkrety - gdzie, kiedy, kto.

        > Z jednej
        > strony RAS mowi o zacietrzewieniu strony polskiej, z drugiej strony samemu -
        > kiedy przychodzi co do czego - szermuje wrecz epitetami pod adresem Polski i
        > Polakow.

        Konkrety (może tym razem coś poza słynną małpą, która tak trafiła w nieczyste
        sumienia)

        > Czy to jest odpowiedni grunt, na ktorym mozna zbudowac wzajemny szacunek i
        > spokojna, wywazona dyskusje?
        > Mysle, ze nie.
        >
        > Atakowanie na kazdym kroku Polski i Polakow w konsekwencji zaszkodzi RASowi,
        z
        > czego do konca ich czlonkowie i sympatycy nie zdaja sobie sprawy.
        >

        A gdzie RAŚ atakuje Polaków? Bardzo proszę o informacje na ten temat, bo chyba
        władze RAŚ nas, swoich członków, okłamują.

        • hm_tak Wyróżniki 18.02.04, 17:55
          Przepraszam, ale wśród socjologów za trudny do podważenia wyróżnik narodu
          uznawany jest język. Czy mógłbym dowiedzieć się czegoś więcej o języku śląskim?
          O jego etymologii, korzeniach kulturowych, pochodzeniu, słownikach,
          podręcznikach śląskiej gramatyki, ortografii, etc?
          • wilym Re: Wyróżniki 18.02.04, 17:57
            Jest takie miejsce, gdzie mozna ksiazki kupic: nazywa sie ksiegarnia
            Jest takie miejsce, gdzie mozna ksiazki wypozyczyc: nazywa sie biblioteka
            Idz i chlon wiedze. Na darmowe lekcje nie licz, mamy pewne zasady.
            • hm_tak Re: Wyróżniki 18.02.04, 18:11
              Pluralis Maiestaticus?
            • hm_tak Re: Wyróżniki 19.02.04, 00:09
              wilym napisał:

              > Jest takie miejsce, gdzie mozna ksiazki kupic: nazywa sie ksiegarnia
              > Jest takie miejsce, gdzie mozna ksiazki wypozyczyc: nazywa sie biblioteka
              > Idz i chlon wiedze. Na darmowe lekcje nie licz, mamy pewne zasady.

              Jest takie miejsce, nazywa sięwitryna internetowa RAŚ. Nie jest tam wymieniona
              ANI JEDNA książka, która wsparłaby moją udowodnioną niewiedzę.
              Prawdępowiedziawszy, to nie jest tam wymieniona żadna książka.Koniecznie
              doradzaj mi nadal, gdzie i co mam przeczytać.Szczególnie byłbym zobowiązany za
              porady gdzie mogę przeczytać takie mało znane pozycje jak "Kazania
              Świętokrzyskie", albo też tekst "Bogurodzicy" w oryginale. To pozwoli się "wam"
              zorientować co - i komu - doradzacie. Szczególnie w kwestii "pewnych zasad".
          • Gość: Kociubińska Re: Wyróżniki IP: 213.17.145.* 18.02.04, 21:01
            Język jako wyróżnik narodu to koncepcja Stalina. We współczesnej socjologii
            powszechnie przyjmuje się definicję Benedicta Andersona, że naród to wyobrażona
            wspólnota polityczna, wyobrażona jako nieuchronnie ograniczona (skonczona
            liczba członków) i suwerenna (państwo). Jest wspólnotą, bo pomimo nierównosci
            spolecznych, traktowany jest zawsze jako głęboki, poziomy układ solidarności.
            Język oczywiście pomaga tę wspólnotę tworzyc, ale wspólnota językowa nie jest
            niezbędnym wyznacznikiem narodu (Szwajcaria, Belgia).
            • hm_tak Re: Wyróżniki 18.02.04, 23:29
              Dziękuję. Koncepcja Stalina mówi o języku jako o wyróżniku JEDYNYM. Tak rodzi
              się demagogia ponieważnie pisałem o wyróżniku JEDYNYM. Ponadto definicja
              Andersona znakomicie rozprawia się ze wspólnotami, którym państwowość zabrano.
              Tu szczególnie dotkliwym przykładem współczesnym są Tybetańczycy posiadający
              własny alfabet, język, literaturę, państwowość - do czasu. Hm? Zaś o narodzie
              jako o związku ludzi honoru (struktury poziome itd) mówił już Weber. Hm?
              • Gość: Kociubińska Re: Wyróżniki IP: 213.17.145.* 18.02.04, 23:38
                Ta definicja nie wyklucza narodu, który w danym momencie nie ma państwa. Jeśli
                naród posiadał suwerenność i ja utracił, to pamięć o własnym państwie staje się
                wartością spajającą wspólnotę. Stąd mówi sie o narodach bez państwa (jak np.
                Baskowie, którzy w przeszłości mieli suwerenne księstwo, czy Szkoci również
                przywołują historyczne formy suwerenności). Hobsbawm wyróżnia jeszcze proto-
                narody wspólnoty, które aspirują do posiadania własnego państwa.
                Prosze nie traktować definicji dosłownie, bo jest to skrót całej teorii.
                Maxa Webera koncepcja narodu również eksponowała znaczenie braterstwa i
                solidarności jako elementu konstytutywnego. W 1914 r. Weber napisał, że o
                Polakach z Górnego Śląska do niedawna trudno było mówić jako członkach narodu
                polskiego. W konfrontacji z obcymi byli poddanymi pruskimi i nikim więcej.
                • hm_tak Re: Wyróżniki 18.02.04, 23:53
                  Jeśli mnie pamięć nie myli, (a może), to w 1914 roku składaliśmy się wyłącznie
                  z grup poddanych któregoś z cesarzy. Co jednakowoż było tylko skutkiem nagiej
                  siły w wykonaniu owych casarzy - nie licząc grupek trójlojalistów rozsianych tu
                  i ówdzie.U Webera to z kolei brało się z legalizmu bezgranicznego.
                  PS: Pani Hermenegildo, jakże mogła Pani dopuścić do przeniesienia Pani
                  ukochanego "Przekroju" do Warszawy??
                  • Gość: Kociubińska Re: Wyróżniki IP: 213.17.145.* 19.02.04, 03:14
                    Myli Pan się. Przed 1914 r. Polacy z różnych zaborów odczywali więź i stanowili
                    wspólnotę woli. (Oczywiście nie wszyscy, np. u znaczącej częsci chłopów
                    poczucie przynależności narodowej wykrystalizowało się w czasie okupacji -
                    wspólnota losu). Natomiast Ślązacy mieli poczucie odrębności od Polaków z
                    Wielkopolski. Ślązacy na Uniwersytecie we Wrocławiu izolowali się od studentów
                    z Wielkopolski, niewielu spośród nich wstępowało do Towarzystwa Literacko-
                    Słowiańskiego, na co zwracał uwagę prof. Władysław Nehring. Poza tym Polacy
                    uważali ich za Niemców i nie interesowali się sprawami Śląska. Podkreślę -
                    dotyczy to sytuacji na Uniwersytecie we Wrocławiu. Byli bowiem nieliczni
                    Ślązacy, którzy odczuwali związki z kultura polską i ją popularyzowali.
                    Natomiast większość była indyferentna narodowo, co raz więcej identyfikowało
                    się z Niemcami. To tyle w telegraficznym skrócie.
                    Na koniec cytat z K. Miarki (działacza polskiego): "jeśli nie pozyskamy dobrej
                    woli ludu, daremne usiłowania nasze".
                    Pozdrawiam
                    Hermenegilda
                    • hm_tak Re: Wyróżniki 19.02.04, 09:54
                      Gość portalu: Kociubińska napisał(a):

                      > Myli Pan się. Przed 1914 r. Polacy z różnych zaborów odczywali więź i
                      stanowili
                      >
                      > wspólnotę woli. (Oczywiście nie wszyscy, np. u znaczącej częsci chłopów
                      > poczucie przynależności narodowej wykrystalizowało się w czasie okupacji -
                      > wspólnota losu). Natomiast Ślązacy mieli poczucie odrębności od Polaków z
                      > Wielkopolski. Ślązacy na Uniwersytecie we Wrocławiu izolowali się od
                      studentów
                      > z Wielkopolski, niewielu spośród nich wstępowało do Towarzystwa Literacko-
                      > Słowiańskiego, na co zwracał uwagę prof. Władysław Nehring. Poza tym Polacy
                      > uważali ich za Niemców i nie interesowali się sprawami Śląska. Podkreślę -
                      > dotyczy to sytuacji na Uniwersytecie we Wrocławiu. Byli bowiem nieliczni
                      > Ślązacy, którzy odczuwali związki z kultura polską i ją popularyzowali.
                      > Natomiast większość była indyferentna narodowo, co raz więcej identyfikowało
                      > się z Niemcami. To tyle w telegraficznym skrócie.
                      > Na koniec cytat z K. Miarki (działacza polskiego): "jeśli nie pozyskamy
                      dobrej
                      > woli ludu, daremne usiłowania nasze".
                      > Pozdrawiam
                      > Hermenegilda


                      Pani Hermenegildo -
                      Miły Boże! A zatem zdaniem Webera mogą być uznawani? Czy uznawali sami siebie?
                      Za poddanych pruskich, czy za odrębną grupę? Nabrałem już szacunku dla Pani
                      manier (duża rzadkość w tych sronach - już tego doświadczyłem) i precyzji,
                      proszę więc o jej podtrzymanie. By nie popełnić jakże popularnego w Polsce
                      błędu prezentyzmu wolałbym nie oceniać postawy Polaków z Wielkopolski w
                      odniesieniu do Ślązaków. Żródło tych zachowań, jak to często bywa z wzajemnym
                      stosunkiem diaspor, leży w zaawansowaniu procesu asymilacji (na przykład). Ale
                      rodzi się tu pytanie o SKŁONNOŚĆ do asymilacji. W rozmowach Ślązaków o Śląsku
                      dostrzegam - i owszem - dużą skłonność do "wsobności",znaną mi doskonale z
                      kontaktów z diasporą żydowską w najdziwniejszych krajach świata(np w Pd.
                      Indiach, diaspora tak stara, jak zburzenie świątyni). Postawy wyższościowe
                      prezentowane wszędzie - także i tu - nie przysługują się sprawie Śląska w
                      odbiorze polskim. Proszę pamiętać, że patrzę na to oczyma życzliwego świadka,
                      piszącego z krainy nieodległej, i nieobciążonej śląskimi negatywnymi
                      sentymentami. Tymczasem wrogość żywiołu śląskiego do wszystkiego co nie-śląskie
                      przybiera (ze względu na szczupłość poparcia politycznego 4,7% to nie jest
                      wynik porażający)formy groteskowe. A szkoda, bo to ważny temat, a zadry
                      ambicjonalne z łatwością przedzieżgają się w nienawiść. Doświadczamy tego jako
                      Krakusi ze strony obywateli woj. Świętokrzyskiego, będącego jednym wielkim
                      zapadliskiem polityczno-tożsamościowo-cywilizacyjnym. Czego o Małopolsce, nawet
                      w najgorszej wierze, powiedzieć się nie da.
                    • hm_tak Re: Wyróżniki 19.02.04, 10:01
                      Gość portalu: Kociubińska napisał(a):

                      > Myli Pan się. Przed 1914 r. Polacy z różnych zaborów odczywali więź i
                      stanowili
                      >
                      > wspólnotę woli. (Oczywiście nie wszyscy, np. u znaczącej częsci chłopów
                      > poczucie przynależności narodowej wykrystalizowało się w czasie okupacji -
                      > wspólnota losu). Natomiast Ślązacy mieli poczucie odrębności od Polaków z
                      > Wielkopolski. Ślązacy na Uniwersytecie we Wrocławiu izolowali się od
                      studentów
                      > z Wielkopolski, niewielu spośród nich wstępowało do Towarzystwa Literacko-
                      > Słowiańskiego, na co zwracał uwagę prof. Władysław Nehring. Poza tym Polacy
                      > uważali ich za Niemców i nie interesowali się sprawami Śląska. Podkreślę -
                      > dotyczy to sytuacji na Uniwersytecie we Wrocławiu. Byli bowiem nieliczni
                      > Ślązacy, którzy odczuwali związki z kultura polską i ją popularyzowali.
                      > Natomiast większość była indyferentna narodowo, co raz więcej identyfikowało
                      > się z Niemcami. To tyle w telegraficznym skrócie.
                      > Na koniec cytat z K. Miarki (działacza polskiego): "jeśli nie pozyskamy
                      dobrej
                      > woli ludu, daremne usiłowania nasze".
                      > Pozdrawiam
                      > Hermenegilda

                      ...natruralnie, niezależnie od składu grupy obdarzonej narodową świadomością,
                      byliśmy poddanymi wyłącznie administracyjnie. A czymże, jeśli nie opisem
                      podległości administracyjnej, było przypisanie Ślązaków przez Webera do
                      monarchii pruskiej? Zatem poczucie - czy dyktat?
                      Dialoguje mi się szczególnie zabawnie, ponieważ jeden z moich przodków z racji
                      morawskiego pochodzenia i oczywistych związków tych ziem (Śląsk i Morawy)
                      znalazł się jako Ślązak(!)na akademii rakowskiej - jako wykładowca.
                      • Gość: Kociubińska Re: Wyróżniki IP: 213.17.145.* 19.02.04, 19:48
                        Nie miałam czasu, aby odnieść się do Pańskich stwierdzeń (oglądałam film na ARD
                        Polacy w Wehrmachcie), więc teraz to nadrobię:
                        1. definicja narodu Stalina: "naród to wytworzona historycznie, trwała
                        wspólnota ludzi, powstała na gruncie wspólnoty języka, terytorium, zycia
                        ekonomicznego i układu psychicznego, przejawiająca się we swspólnocie kultury".
                        Jezyk jest więc jednym z wyznaczników. Akurat Ślązacy spełniają te kryteria :-)
                        2. W cytacie z Webera - napisałam z pamięci, teraz przytaczam dosłownie: The
                        Poles of Upper Silesia, until recently, had hardly any feeling of solidarity
                        with the "Polish Nation". They felt themselves to be sepatrate ethnic group in
                        the face of Germans, but for the rest they were Prussian subjects and nothing
                        else". (From max Weber, p. 173).
                        W tym stwierdzeniu o Ślązakach istotne sa elementy:
                        1. brak solidarności z narodem polskim
                        2. poczucie odrębności od Niemców w konfrontacji z nimi
                        3. stanowią odrębną grupę etniczną
                        4. sa nikim więcej ponad to, że są poddanymi pruskimi (jeśli chodzi o
                        narodowość).
                        Ważny jest też czas przeszły - do niedawna (until recently) tak było, a więc
                        zaczęło się zmieniać. Polecam Panu Maxa Webera, Polityka jako zawód i
                        powołanie. Jest tam znakomita analiza stosunków etnicznych na wschodnich
                        kresach Rzeszy.
                        Ślązacy od początków istnienia Akademii Krakowskiej na niej studiowiali, ale
                        również wyjeżdżali na studia do Heidelbergu, Pragi, etc.
                        Znaniecki był wykładowcą na University of Illinois i o czym to świadczy?
                        Na koniec, nie jestem Ślązaczką, nie mieszkam w woj. śląskim, ale interesuję
                        się problematyką etniczną i z życzliwością obserwuję proces emancypacji
                        Ślazaków.
                        Acha! Nie czytam Przekroju.
                        Pozdrawiam
                        Hermenegilda
                        • arnold7 Re: Wyróżniki 19.02.04, 19:54
                          I mam nadzieje, ze nie jest pani odosobniona w tej zyczliwosci:))

                          Arnold
                          • Gość: Kociubińska Re: Wyróżniki IP: 213.17.145.* 19.02.04, 23:04
                            Zapewniam Pana, że nie jestem odosobniona. W kręgu moich kolegów i znajomych
                            życzliwość wobec Ślązaków - obojętne Niemców, Polaków i tylko Ślazaków to norma.
                            Pozdrawiam
                            Hermenegilda
                      • wilym Re: Wyróżniki 20.02.04, 10:16
                        > ...natruralnie, niezależnie od składu grupy obdarzonej narodową świadomością,
                        > jesteśmy (Slazacy) obywatelami polskimi wyłącznie administracyjnie.
                        • hm_tak Re: Wyróżniki 21.02.04, 12:58
                          wilym napisał:

                          > > ...natruralnie, niezależnie od składu grupy obdarzonej narodową świadomośc
                          > ią,
                          > > jesteśmy (Slazacy) obywatelami polskimi wyłącznie administracyjnie.

                          "Konia kują -żaba nogę podnosi"

                          Posiadanie polskiego obywatelstwa - rozumie osoba? - nie jest przymusowe. Można
                          się zrzec.Polskie prawo to przewiduje. Przypominam, że Polska to jest to
                          państwo, którego prawo obowiązuje na Śląsku, i po wejściu do Unii nadal będzie
                          obowiązywać.Nawet jeśli z dokumentów programowych RAŚ nadal nie będzie wynikać,
                          co to jest Śląsk (w tym Śląsk austriacki - z muzeum umieszczonym w
                          wyobraźni).To jest to samo państwo - rozumie osoba? - któremu Slązacy,
                          niezaleznie od stopnia zaangażowania w RAŚ, grzecznie płacą podatki - i nadal
                          będą płacić.
                          • Gość: persóna Wyróżniki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.04, 12:23
                            Z tego co wjym, wjyncy niźli poua już ich niy puaci?

                            Bez to Polska, niy jyny na Szlónzku, ślygo!

                            Niydugo sama bydzie wolaua, coby sie Szlónzouki zrobjyli ściebka na swój
                            Szlónzek do swojigo Skarbu, bo Uón Jóm za mocno gniecie.
                            Kejsik już to pejdziou móndrala Sikorski.

                            Teroski przestanóm puacić abónamynt za polsko telewizyjo, na kjero przeca i tak
                            niy zaglóndajóm.

                            Polske Huty Stali wziyni Hinduse.

                            Co tu bydzie polske?

                            Wy?

                            A Wyście Nóm po co?
                            • hm_tak Fantastyka naukowa 22.02.04, 12:54
                              Nie jestem tak biegły w przewidywaniu dalekiej przyszłości, jak obywatele
                              Śląska.
                • hm_tak Re: Wyróżniki 19.02.04, 00:00
                  Odnośnie zaśdo protonarodów, jesli teorię uznamy za zweryfikowaną, to Sowacy i
                  Białorusini na pocz. XX w. znakomicie nadają się na przykłady. Niestety ich
                  marzenia o państwie narodowym przybrały z racji biegu historii formy smutne,
                  boć Słowacy zostali zdominowani i głęboko zdyskryminowani przez Czechów w
                  latach międzywojennych (polecam - Orlof-Turska "Dyplomacja polska wobec sprawy
                  słowackiej"), a Białorusini słuzyli do początku lat 90-tych ubiegłwego wieku za
                  sowiecką marinetkę i to na poziomie głęboko szkodliwym, mając nawet sztuczną
                  reprezentację przy ONZ. Zatem teoretycznie istniało i państwo, i naród, i
                  język, i szkolnictwo i - nic z tego nie wynikało.
            • hm_tak Re: Wyróżniki 18.02.04, 23:31
              Ponadto te miłe i staranne dywagacje w żaden sposób nie stanowią odpowiedzi na
              moje pytanie. A może zadałem nieodpowiednie pytanie, które nie pasuje do
              ideologii RAŚ?
              • Gość: Kociubińska Re: Hermenegilda IP: 213.17.145.* 19.02.04, 02:39
                Dobrze, że podał Pan przykłady Białorusinów. Naród jest także wspólnotą woli
                (Habermas). Sowietyzacja zrobiła swoje i tylko nieliczni Białorusini stanowią
                wspólnotę woli i dążą do suwerenności.
                Pańskie pytanie:
                Przepraszam, ale wśród socjologów za trudny do podważenia wyróżnik narodu
                uznawany jest język. Czy mógłbym dowiedzieć się czegoś więcej o języku śląskim?
                O jego etymologii, korzeniach kulturowych, pochodzeniu, słownikach,
                podręcznikach śląskiej gramatyki, ortografii, etc?
                Odsyłam Pana do wątku na forum Opole Język ślaski:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=65&w=9225855&a=10198399
                Tu tylko tytułem przykładu: Austriacy mówią po niemiecku, ale nie stanowią
                wspólnoty z Niemcami, podobnie niemieckojęzyczni Szwajcarzy i większość
                mówiących niemieckim dialektem Alzatczyków.
                • hm_tak Re: Hermenegilda 19.02.04, 09:36
                  Pięknie dziękuję, ach cóż za kopalnia cudowności. Zasiadam do czytania.
                  Dziękuję taż za dobre słowo. Niestety nawet staranne przejrzenie statutu RAŚ
                  nie daje odpowiedzi na kardynalne pytania: co to jest Śląsk? Jakie ma granice?
                  Co to jest Śląsk Austriacki, skoro granice Austrii (nie mówimy wszak o
                  koloniach)są odeń odległe o setki kilometrów - enklawa, czy co? Czy jeśli Śląsk
                  jest austriacki, to Litwa jest rosyjska? I tak dalej. Nie mam też nadziei na
                  uzyskanie odpowiedzi na moje pytanie, być może po lekturze wątkówo mi się to i
                  owo rozjaśni.
                  Pozdrawiam z Krakowa, który Ślązaków poważa, choć ich nie rozumie, a to jest -
                  zważmy - trudniejsze poważanie. Poniekąd poważanie na kredyt.
                  • wilym Re: Hermenegilda 19.02.04, 09:51
                    hm_tak napisała:

                    > Pięknie dziękuję, ach cóż za kopalnia cudowności. Zasiadam do czytania.
                    > Dziękuję taż za dobre słowo. Niestety nawet staranne przejrzenie statutu RAŚ
                    > nie daje odpowiedzi na kardynalne pytania: co to jest Śląsk? Jakie ma
                    granice?
                    > Co to jest Śląsk Austriacki, skoro granice Austrii (nie mówimy wszak o
                    > koloniach)są odeń odległe o setki kilometrów - enklawa, czy co? Czy jeśli
                    Śląsk
                    >
                    > jest austriacki, to Litwa jest rosyjska? I tak dalej. Nie mam też nadziei na
                    > uzyskanie odpowiedzi na moje pytanie, być może po lekturze wątkówo mi się to
                    i
                    > owo rozjaśni.
                    > Pozdrawiam z Krakowa, który Ślązaków poważa, choć ich nie rozumie, a to jest -

                    > zważmy - trudniejsze poważanie. Poniekąd poważanie na kredyt.

                    Rzeczy oczywistych (jak np. co to jest Slask Austriacki) sie nie tlumaczy panie
                    yntelygent.
                    Pozdrowienia z Gornego Slaska, ktory ma swiadomosc ze krakowiacy go nie
                    rozumieja acz powazaja i powazny kompleks maja.
                    • hm_tak Oświata 19.02.04, 10:11
                      Rzeczy oczywistych (jak np. co to jest Slask Austriacki) sie nie tlumaczy panie
                      yntelygent.
                      Pozdrowienia z Gornego Slaska, ktory ma swiadomosc ze krakowiacy go nie
                      rozumieja acz powazaja i powazny kompleks maja.

                      Przeczytaj sobie światowcze z Bożej łaski, jak się prowadzi rozmowy przy
                      założeniu dobrej woli obu stron. Pojęcie "Śląsk Ąustriacki" jest oczywiste dla
                      wszystkich, poza Austriakami - właśnie sprawdziłem - panie przemądrzały.
                      Dialekt z przegłosem z "i" na "y" jest rodem z lubelskiego i z Mazowsza. Ale z
                      taborecika, na który się wspiąłeś, żeby na mnie napluć tego nieststy nie
                      widać.Spraw sobie wyższy taborecik. Zaś co do kompleksu, to zamiast odpowiedzi
                      policz sobie przepływ ludności w obie strony przez ostatnie... lat (wpisz ile
                      chcesz). Zacznij może od ilości studentów podróżujących w obie strony w
                      poszukiwaniu wiedzy. To pozwoli Ci zrozumieć co to jest kompleks i dlaczego nie
                      należy używać słów obcego pochodzenia bez wcześniejszego przygotowania.
                      • wilym Re: Oświata 19.02.04, 11:18
                        hm_tak napisała:

                        > Rzeczy oczywistych (jak np. co to jest Slask Austriacki) sie nie tlumaczy
                        panie
                        >
                        > yntelygent.
                        > Pozdrowienia z Gornego Slaska, ktory ma swiadomosc ze krakowiacy go nie
                        > rozumieja acz powazaja i powazny kompleks maja.
                        >
                        > Przeczytaj sobie światowcze z Bożej łaski, jak się prowadzi rozmowy przy
                        > założeniu dobrej woli obu stron. Pojęcie "Śląsk Ąustriacki" jest oczywiste
                        dla
                        > wszystkich, poza Austriakami - właśnie sprawdziłem - panie przemądrzały.
                        > Dialekt z przegłosem z "i" na "y" jest rodem z lubelskiego i z Mazowsza. Ale
                        z
                        > taborecika, na który się wspiąłeś, żeby na mnie napluć tego nieststy nie
                        > widać.Spraw sobie wyższy taborecik. Zaś co do kompleksu, to zamiast
                        odpowiedzi
                        > policz sobie przepływ ludności w obie strony przez ostatnie... lat (wpisz ile
                        > chcesz). Zacznij może od ilości studentów podróżujących w obie strony w
                        > poszukiwaniu wiedzy. To pozwoli Ci zrozumieć co to jest kompleks i dlaczego
                        nie
                        >
                        > należy używać słów obcego pochodzenia bez wcześniejszego przygotowania.

                        W Klosterneuburgu kolo Wiednia znajduje sie Muzeum Moraw i Slaska
                        Austriackiego, wiec twoja teza pada. Zreszta, znasz wszystkich Austriakow, ze
                        wydajesz takie kategoryczne sady?
                        Co do dobrej woli - wyczuwam na mile dobra lub zla wole interlokutora i wtedy
                        dostosowuje sie do niego.
                        I nigdy nie pluje - Slazacy tego nie praktykuja :-)
                        • hm_tak Re: Oświata 19.02.04, 22:37
                          Tak. A w Waszyngtonie znajduje się muzeum Holocaustu, a w Paryżu...i tak dalej.
                          A w Słupsku jest muzeum Witkacego. Duże. Zatem związek miejsca z tematem jest
                          kardynalny. Oczywiście. A od czasu wynalezienia doboru próby nie muszę już
                          pytać o zdanie wzystkich Austriaków - wystarczy przeczytać wyniki badań.
                          Jeśli wyczuwasz cokolwiek na milę, to czas albo skrócić dystans, albo stanąć w
                          zadumie przy goleniu i powiedzieć samemu sobie( w tajemnicy oczywiście), że oto
                          się pomyliło.
                        • hm_tak Re: Oświata 19.02.04, 22:55
                          www.klosterneuburg-online.at/museen.htm
                          Tu możesz sobie sprawdzić, czy to aby jest NAPEWNO muzeum Śląska Austriackiego.
                          A zanim zrobisz komuś innemu wodę z mózgu - to może przeczytaj sobie to i owo.
                          I kup sobie wyższy taborecik.
                          Z niego zobaczysz, co to jest sympatia do Ślązaków i fobia do innych nacji.
                          Stosunek odwiedzających do obywateli wynosi w Krakowie 7:1. To jest dwa razy
                          więcej niż w najbardziej zaawansowanym z pozostałych miast Polski. O ppardon -
                          być może na Śląsku obowiązują jakieś inne miary, niż w Polsce. Jakoś sobie
                          poradzimy bez Ciebie i Twojego taborecika.
                          • wilym Re: Oświata 20.02.04, 09:14
                            hm_tak napisała:

                            > www.klosterneuburg-online.at/museen.htm
                            > Tu możesz sobie sprawdzić, czy to aby jest NAPEWNO muzeum Śląska
                            Austriackiego.
                            >
                            > A zanim zrobisz komuś innemu wodę z mózgu - to może przeczytaj sobie to i
                            owo.
                            > I kup sobie wyższy taborecik.
                            > Z niego zobaczysz, co to jest sympatia do Ślązaków i fobia do innych nacji.
                            > Stosunek odwiedzających do obywateli wynosi w Krakowie 7:1. To jest dwa razy
                            > więcej niż w najbardziej zaawansowanym z pozostałych miast Polski. O ppardon -

                            > być może na Śląsku obowiązują jakieś inne miary, niż w Polsce. Jakoś sobie
                            > poradzimy bez Ciebie i Twojego taborecika.

                            Co za gracja i styl. Przejrzyj sobie mapy np. z roku 1910 to dowiesz sie co to
                            Slask Austriacki i Muzeum jakiego Slaska znajduje sie w Klosterneuburgu.
                            A z tymi miastami europejskimi to nastapilem na odcisk´, no nie? Widac, slychac
                            i czuc.
                            • hm_tak Tak, tak 20.02.04, 09:56
                              Jakie muzeum znajduje się w Klosterneuburgu - to już szczęśliwie ustaliliśmy.
                              Na mapach z 1910 roku ( a dlaczego tylko z 1910?)można co najwyżej odnaleźć
                              skłonności rządowych kartografów Austro-Węgier do sumienności służbowej.
                              Związków z Austrią natomiast - nie. Już pisałem, że jeśli Śląsk miałby być
                              austriacki, to Litwa - rosyjska. Ale twoja spostrzegawczość służy Ci tylko do
                              widzenia rzeczy dla Ciebie wygodnych, co silnie Cię odróżnia od Twojej
                              sąsiadki, Pani H.K. Widzisz tylko to, co chcesz.Ktoś z miejscowych bywalców
                              zarzucił Ci już, że żywisz się głównie cudzą myślą i kopiowaniem tekstów
                              interlokutorów. Przemyśl to sobie w zaciszu domowym. Rozejrzyj się może, to się
                              czegoś nauczysz. Np jak odróżniać wrogów od sympatyków i jak produkować wrogów
                              swojej sprawy bez wychodzenia z domu.
                              Zajrzyj do Dudena - tam napisane, co to takiego "Heimatsmuseum".
                              Nie wiem co to jest "odcisk", a następowanie kojarzy mi się z bitwą pod
                              Grunwaldem.
                              (Zakon Najświętszej Marii Panny Szpitala Niemieckiego w Jerozolimie)
                              Przypominasz mi małego pieska, który próbuje doskoczyć do łydki faceta
                              stojącego na przeciwległym brzegu rzeki. Powodzenia.
                              • slezan Re: Tak, tak 20.02.04, 10:05
                                Po pierwsze "Heimatmuseum" bez "s". Ale to szczegół. Po drugie pojęcie Śląska
                                Austriackiego jest nadal w użyciu, bowiem nie ma żadnego zwięzłego
                                współczensego odpowiednika. Obejmuje te tereny Śląska, które po wojnach
                                śląskich pozostały przy Habsburgach, a więc: księstwo cieszyńskie, większą
                                część księstwa opawskiego (bez Hulczyna), część księstwa karniowskiego, Bogumin
                                z księstwa raciboskiego, połudbiową część księstwa biskupiego nyskiego. Zwracam
                                uwagę, że jako pojęcie historyczne używane i teraz dla podkreślenia speyfiki
                                tej części Śląska, pisze się oba człony z dużej litery. Tak więc między
                                pojęciami austriacki Śląsk i Śląsk Austriacki istnieje zasadnica różnica.
                                • wilym Re: Tak, tak 20.02.04, 10:12
                                  A ja i tak sugeruje panu hm_takowi przejrzenie sobie starych map. jest bardzo
                                  oczytany, wiec na pewno nie bedzie mial problemu ze znalezieniem takowych.
                                  • wilym Re: Tak, tak 20.02.04, 10:30
                                    www.ansichtskarten-schlesien.de/13532/17547.html
                                    • wilym Re: Tak, tak 20.02.04, 10:47
                                      www.deutsche-schutzgebiete.de/kuk_schlesien.htm
                                      • hm_tak Re: Tak, tak 21.02.04, 15:13
                                        Bardzo dziękuję. Na żadnej z poleconych przez Ciebie map NIE WIDNIEJE
                                        NAZWA "Śląsk Austriacki" w żadnym języku. Koniecznie poleć mi coś jeszcze.
                                        Widniejący w linku skrót "kuk" nie oznacza "austriacki". Czas zapytać o radę
                                        starszych kolegów.
                                        Na koniec jeszcze jeden gwózdek: oto kuk_schlesien jest rozszerzeniem strony
                                        deutsche-schutzgebiete.de Ale stale oczywiście mówimy o autonomii Śląska i
                                        niezalezności od wszystkich i wszystkiego. No - może z wyjątkiem DE. A na
                                        stronie "donaumonarchie" ani słówka. Zaś na hasło "Schlesien" otwiera się - i
                                        owszem - strona Salzburga. Słowem świetny link. Dziękuję raz jeszcze. A może to
                                        konspiracja w obliczu antyśląskiego spisku polsko-czeskiego? W każdym razie
                                        gratuluję. Oto wąż, już po raz drugi w tak krótkim czasie, ugryzł się we własny
                                        ogon.
                                • hm_tak Re: Tak, tak 21.02.04, 13:23
                                  slezan napisał:

                                  > Po pierwsze "Heimatmuseum" bez "s". Ale to szczegół.

                                  Mährisch-Schlesisches Heimatmuseum
                                  Di 10-16, Sa 14-17, Sonn- u Feiertag 10-13 Uhr
                                  Schießstattg 2
                                  3400 Klosterneuburg
                                  Przepraszam za pomyłkę i bardzo dziekuję za ten głos rozsądku. Proszę jednak
                                  zwrócić uwagę, że kwestionowałem nazwę muzeum - mam rację.
                                  Po drugie pojęcie Śląska
                                  > Austriackiego jest nadal w użyciu, bowiem nie ma żadnego zwięzłego
                                  > współczensego odpowiednika. Obejmuje te tereny Śląska, które po wojnach
                                  > śląskich pozostały przy Habsburgach, a więc: księstwo cieszyńskie, większą
                                  > część księstwa opawskiego (bez Hulczyna), część księstwa karniowskiego,
                                  Bogumin
                                  >
                                  > z księstwa raciboskiego, połudbiową część księstwa biskupiego nyskiego.

                                  Nawet, jeśli to pojęcie jest w użyciu (chciałbym wiedzieć, co to znaczy "Jest w
                                  użyciu", ponieważ pojęcie "Rzesza w granicach z 1933 roku" także jest w użyciu,
                                  ale nie wszyscy historycy odnosząśsiędotego faktu równie entuzjastycznie) to z
                                  pewnością nieoficjalnie, ponieważ byłoby skandalem miedzynarodowym i niezgodnąz
                                  traktatami granicznymi ingerencją w suwerenność co najmniej dwóch państw.
                                  Niekiedy mówimy o Lwowie jako o polskim mieście, ale zwrot ten ma charakter
                                  umowny.Wyłącznie. Sami Austiacy mają na ten temat pojęcie już wspomniane, zaś
                                  osobiście mam wstrzemięźliwy stosunek do petryfikowania nazw dlatego tylko, że
                                  jedno państwo zabrało coś drugiemu używając do tego celu bagnetów. Albowiem -
                                  jak powiedział Fryderyk Wielki - na bagnetach można siedzieć, ale NIEDŁUGO.

                                  Zwracam
                                  >
                                  > uwagę, że jako pojęcie historyczne używane i teraz dla podkreślenia speyfiki
                                  > tej części Śląska, pisze się oba człony z dużej litery.

                                  Nie ulega watpliowości,że obowiązuje pisownia nazw własnych, w tym
                                  geograficznych z dużej litery. Obowiązuje ona jednak dopiero wtedy, kiedy
                                  udowodnimy, że nazwa austriackiego Śląska występuje na współczesnych mapach. W
                                  przeciwnym wypadku gramatyka polska postuluje pisownię z dużych liter -
                                  poprzedzoną przez "tzw.". Jeśli Jest Pan odmiennego zdania, to właściwe byłoby
                                  wprowadzenie na powrót np. nazwy Generalna Gubernia, bez "tzw." - w odniesieniu
                                  do obszernych części Polski(c:

                                  >Tak więc między
                                  > pojęciami austriacki Śląsk i Śląsk Austriacki istnieje zasadnica różnica.

                                  Na koniec prosiłbym o wskazanie mi współczesnego wydawnictwa kartograficznego
                                  (nie mam na myśli atlasów historycznych), które posługuje się nazwą Śląsk
                                  Austriacki.
                                  • slezan Re: Tak, tak 21.02.04, 15:51
                                    Język traktatów i kartografii to nie jedyny jaki jest w użyciu. Na mapach i w
                                    trakttach nie ma nazwy Galicja, odnoszącej się do dawnej austriackiej prowincji
                                    (podobnie jak nazwa Śląsk Austriacki), a mimo to nazwa ta jest używana i nie
                                    budzi to większych emocji. Co więcej, Galicja piszemy z dużej litery i bez tzw.
                                    Rożnica polega na tym, że Austria nie zabrała nikomu Śląska "używając do tego
                                    bagnetów". Wręcz przeciwnie, to Austrii zabrano większą część Śląska w 1742
                                    roku.
                                    Podobnie nazwa Zaolzie, wyrżająca pretensje terytorialne do sąsiedniego
                                    państwa, nie występująca na mapach,pozostaje w powszechnym uzyciu. To
                                    przygnębiające.
                                    • hm_tak Re: Tak, tak 22.02.04, 13:17
                                      slezan napisał:

                                      > Język traktatów i kartografii to nie jedyny jaki jest w użyciu. Na mapach i w
                                      > trakttach nie ma nazwy Galicja, odnoszącej się do dawnej austriackiej
                                      prowincji
                                      >
                                      > (podobnie jak nazwa Śląsk Austriacki), a mimo to nazwa ta jest używana i nie
                                      > budzi to większych emocji. Co więcej, Galicja piszemy z dużej litery i bez
                                      tzw.
                                      >
                                      > Rożnica polega na tym, że Austria nie zabrała nikomu Śląska "używając do tego
                                      > bagnetów". Wręcz przeciwnie, to Austrii zabrano większą część Śląska w 1742
                                      > roku.
                                      > Podobnie nazwa Zaolzie, wyrżająca pretensje terytorialne do sąsiedniego
                                      > państwa, nie występująca na mapach,pozostaje w powszechnym uzyciu. To
                                      > przygnębiające.

                                      W wiwlu punktach oczywiście się zgadzamy, natomiast nazwa "Galicja" pisana z
                                      wielkiej litery miała (hm) pochodzić od słowa "Halicz", i jakkolwiek pretensje
                                      dynastyczne, którymi posłużyli się Habsburgowie dla zagarnięcia Galicji były i
                                      są zabawne doprawdy, to nazwa tej części Polski wzięła swą nazwę od Halicza
                                      własnie.Co znacznie odróżnia nazwę krainy (Księstwo Śląskie)oficjalnie używaną
                                      w terminologii Habsburgów. Ponadto nazwa "Galicja", była nazwą oficjalną(Kraków
                                      w niej nie leżał, więc nie jestem w tej materii biegły)części monarchii, a
                                      nazwa "Śląsk Austriacki" - nie. Zachęcam do przestudiowania spisu krajów
                                      koronnych.Oczywiści zarówno na mapach, jak i w traktatach nazwa Galicja
                                      występuje. Lwów był jej stolicą.
                                      W istocie Habsburgowie, bo trudno tu mówić o Austrii, uzyskali Śląsk drogą
                                      koligacji dynastycznych, a nie zbrojnie. Przykład z Bagnetami odnosił się
                                      raczej do Litwy.
                                      Austria traciła Śląsk na rzecz Prusaków nie tylko w r. 1743 ale w okresie 1740-
                                      63r.
                                      • slezan Re: Tak, tak 22.02.04, 19:12
                                        Habsburgowie utracili większą część Śląska na mocy traktatu z 1742 r., a
                                        kolejne wojny ślaskie nie przyniosły istotnych korekt terytorialnych.
                                        • hm_tak Re: Tak, tak 24.02.04, 18:46
                                          slezan napisał:

                                          > Habsburgowie utracili większą część Śląska na mocy traktatu z 1742 r., a
                                          > kolejne wojny ślaskie nie przyniosły istotnych korekt terytorialnych.

                                          A co z komentarzem do nazw krajów koronnych? Powtarzam, że nazwa Śląsk
                                          austriacki nie była nazwą części monarchii austro-węgierskiej. Jej częścią było
                                          Księstwo Śląskie.
                                          • slezan Re: Tak, tak 24.02.04, 19:15
                                            Co najwyżej nie była nazwą używaną w ofiacjalnej tytulaturze cesarza. Pojawiała
                                            się natomiast powszechnie choćby w tytułach publikacji i w atlasach
                                            geograficznych.
                                    • hm_tak Re: Tak, tak 24.02.04, 18:48
                                      Także i tu brakuje mi stanowiska w naszej miłej skądinąd dyskusji
                                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=59&w=10835802&a=10926240
                                      • slezan Re: Tak, tak 24.02.04, 19:04
                                        Chodzi o tę narodowość? No i o czym to świadczy? Jedynie o tym, że 100 lat temu
                                        narodowości takiej nie dostrzeżono. Jaki z tego wniosek? Ano albo taki, że sto
                                        lat temu nie była ona jeszcze wystarczająco wykrystalizowana, albo też taki, że
                                        decydentom nie zależało na odnotowaniu jej istnienia. W żaden sposób nie
                                        świadczy to o tym, że AD 2004 nie ma narodu śląskiego.
                                        PS. Pojęcia Śląsk Opawski i Śląsk Cieszyński nie wyczerpują pojęcia Śląsk
                                        Austriacki. Jest jeszcze część dawnego księstwa nyskiego z Jesenikiem oraz
                                        Bogumin z ksistwa raciborskiego.
                                        • hm_tak Re: Tak, tak 25.02.04, 23:51
                                          Prawdę powiedziwszy, już pisałem o co chodzi. Chodzi o cywilizowaną wymianę
                                          poglądów.
                                          Nie chodzi o narodowość, ale o to, że nazwy Śląs austriacki nie pisze sięz
                                          dużych liter, bonie ma ku temu uzasadnienia. Prosiłem o podanie źródeł, ale się
                                          nie doczekałem. Pańskie - najbardziej nawet kategoryczne - twierdzenia nie
                                          mogąniestety być uznane za źródła.Podałem przykłady ze spisu krajów koronnych,
                                          ale odpowiedzi nie było. Czy aspirujący do własnej narodowości Ślązacy posiedli
                                          trudną sztukę przyznawania racji w sporze? Wolałbym, by w sprawie austriackości
                                          Śląska traktować powaznie źródła austriackie. Muzeum w Klosterneuburgu nie jest
                                          muzeum Śląska austriackiego, ale regionalnym muzeum Śląska.
                                          Nie wiem, co było sto lat temu, nie podnosiłem też tego wątku w moich
                                          wypowiedziach.
                                          Z Pańskiej wypowiedzi po jej uważnym zanalizowaniu należałoby wysnuć wniosek ,
                                          że w sprawie narodowości Śląskiej nastąpił dziejowy spisek decydentów, bo
                                          wszyscy albo nie zauważają, albo negują.
                                          Chciałbym też zapytac: kto decyduje o wystarczajacym wykrystalizowaniu
                                          narodowości Śląskiej? RAŚ? Proaszęteżzwrócićuwagęna tę część wypowiedzi p.
                                          Hermenegildy, w którym zapytuje ona, jakiego odsetku(-a?) ludzi mieszkających w
                                          Europie sto lat temu dotyczyło pojęcie świadomości tożsamości narodowej.
                                          Dalej:
                                          "...W żaden sposób nie
                                          > świadczy to o tym, że AD 2004 nie ma narodu śląskiego." Oczywiście. W mysl
                                          znanej zasady logicznej "Udowodnij, żeś nie wielbłąd". Zasadniczo szalenie
                                          trudno jest dowieść, że czegoś NIE MA. Własnie dlatego, że nie ma. Zwykle
                                          dowodzimy istnienia czegoś, a nie NIEISTNIENIA.
                                          Natomiast przytoczone przez Pana zdania nie dowodzą oczywście, że naród śląski
                                          istnieje. CBDO


                                          PS: Księstwo Nyskie i Księstwo Raciborskie piszemy z dużych liter. To honor
                                          nalezny nazwom własnym, szczególnie, jeśli są to części składowe Śląska.
                                          Nieprawdaż? Bardzo dziękuję za uzupełnienie mojej wiedzy odnośnie do zawartości
                                          terminu "Śląsk austriacki". Nie mniej jednak prosiłem o podanie źródeł.
                                          Powtórzenie tezy dwukrotnie nie może uchodzić za podanie źródeł.
                                          • slezan Re: Tak, tak 26.02.04, 00:09
                                            Do 1918 roku Bielsko pozostawało w składzie monarchii austriackiej, przynależąc
                                            w ostatnim czasie do prowincji Śląsk Austriacki.

                                            www.um.bielsko.pl/bb/dzialy/kultura/ index.jsp?var=historia_herbu

                                            Silezio / Slezsko / Schlesien / Silesia / Silésie / Slesia / Śląsk Austriacki

                                            Administraj distriktoj je la 31a de decembro 1900

                                            worsten.org/moravio/weop_listo_moravio.htm

                                            Przy pokonanej monarchii habsburskiej pozostała tylko część Górnego Śląska
                                            (księstwo cieszyńskie oraz południowe obszary księstw opawskiego i
                                            karniowskiego oraz fragment raciborskiego) i niewielki skraweczek Śląska
                                            Dolnego w postaci południowej części księstwa biskupiego. Reszta dostała się
                                            pod panowanie króla Prus Fryderyka II. Efektem tego było pojawienie się nowych
                                            pojęć: Śląsk Austriacki i Śląsk Pruski. Ten pierwszy zrobił większą karierę,
                                            także urzędowo-administracyjną, ponieważ tereny śląskie, które pozostały w
                                            monarchii habsburskiej połączone zostały w jeden twór administracyjny,
                                            autonomiczną prowincję pod nazwą Śląsk Austriacki (Ö stereichisch Schlesien) ze
                                            stolicą w Opawie (w latach 1782--1860 połączoną administracyjnie z Morawami).

                                            www.republika.pl/cepolsite/info/slezsko.htm

                                            Austrian Silesia.

                                            Austrian Silesia (Ger. Osterreichisch-Schlesien) is a duchy and crownland of
                                            Austria, bounded E. by Galicia, S. by Hungary and Moravia, W. and N. by
                                            Prussian Silesia. It has an area of 1987 sq. m. and is the smallest province of
                                            Austria. Silesia is divided by a projecting limb of Moravia into two small
                                            parts of territory, of which the western part is flanked by the Sudetic
                                            mountains, namely the Altvater Gebirge; while the eastern part is flanked by
                                            the Carpathians, namely the Jablunka Gebirge with their highest peak the Lissa
                                            Hora (4346 ft.). A great proportion of the surface of Silesia is occupied by
                                            the offshoots of these ranges. The province is traversed by the Vistula, which
                                            rises in the Carpathians within eastern. Silesia, and by the Oder, with its
                                            affluents the Oppa and the Olsa. Owing to its mountainous character, and its
                                            slopes towards the N. and N.E., Silesia has a somewhat severe climate for its
                                            latitude, the mean annual temperature being 50 F., while the annual rainfall
                                            varies from 20 to 30 in.

                                            3.1911encyclopedia.org/S/SI/SILESIA.htm

                                            Chyba styknie.
                                            Co do logiki, do której się Pan odwołuje. Z moje wypowiedzi nijak nie
                                            wynika, "że w sprawie narodowości Śląskiej nastąpił dziejowy spisek decydentów,
                                            bo wszyscy albo nie zauważają, albo negują". Jeżeli przeczyta Pan ją jeszcze
                                            raz, to zapewne zweryfikuje Pan swoje wnioski.
                                            • hm_tak Dziękuję 26.02.04, 17:57
                                              slezan napisał:

                                              > Do 1918 roku Bielsko pozostawało w składzie monarchii austriackiej,
                                              przynależąc
                                              >
                                              > w ostatnim czasie do prowincji Śląsk Austriacki.
                                              >
                                              > www.um.bielsko.pl/bb/dzialy/kultura/ index.jsp?var=historia_herbu
                                              >
                                              > Silezio / Slezsko / Schlesien / Silesia / Silésie / Slesia / Śląsk Austriacki
                                              >
                                              > Administraj distriktoj je la 31a de decembro 1900
                                              >
                                              > worsten.org/moravio/weop_listo_moravio.htm
                                              >
                                              > Przy pokonanej monarchii habsburskiej pozostała tylko część Górnego Śląska
                                              > (księstwo cieszyńskie oraz południowe obszary księstw opawskiego i
                                              > karniowskiego oraz fragment raciborskiego) i niewielki skraweczek Śląska
                                              > Dolnego w postaci południowej części księstwa biskupiego. Reszta dostała się
                                              > pod panowanie króla Prus Fryderyka II. Efektem tego było pojawienie się
                                              nowych
                                              > pojęć: Śląsk Austriacki i Śląsk Pruski. Ten pierwszy zrobił większą karierę,
                                              > także urzędowo-administracyjną, ponieważ tereny śląskie, które pozostały w
                                              > monarchii habsburskiej połączone zostały w jeden twór administracyjny,
                                              > autonomiczną prowincję pod nazwą Śląsk Austriacki (Ö stereichisch Schlesien)
                                              ze
                                              >
                                              > stolicą w Opawie (w latach 1782--1860 połączoną administracyjnie z Morawami).
                                              >
                                              > www.republika.pl/cepolsite/info/slezsko.htm
                                              >
                                              > Austrian Silesia.
                                              >
                                              > Austrian Silesia (Ger. Osterreichisch-Schlesien) is a duchy and crownland of
                                              > Austria, bounded E. by Galicia, S. by Hungary and Moravia, W. and N. by
                                              > Prussian Silesia. It has an area of 1987 sq. m. and is the smallest province
                                              of
                                              >
                                              > Austria. Silesia is divided by a projecting limb of Moravia into two small
                                              > parts of territory, of which the western part is flanked by the Sudetic
                                              > mountains, namely the Altvater Gebirge; while the eastern part is flanked by
                                              > the Carpathians, namely the Jablunka Gebirge with their highest peak the
                                              Lissa
                                              > Hora (4346 ft.). A great proportion of the surface of Silesia is occupied by
                                              > the offshoots of these ranges. The province is traversed by the Vistula,
                                              which
                                              > rises in the Carpathians within eastern. Silesia, and by the Oder, with its
                                              > affluents the Oppa and the Olsa. Owing to its mountainous character, and its
                                              > slopes towards the N. and N.E., Silesia has a somewhat severe climate for its
                                              > latitude, the mean annual temperature being 50 F., while the annual rainfall
                                              > varies from 20 to 30 in.
                                              >
                                              > 3.1911encyclopedia.org/S/SI/SILESIA.htm
                                              >
                                              > Chyba styknie.
                                              > Co do logiki, do której się Pan odwołuje. Z moje wypowiedzi nijak nie
                                              > wynika, "że w sprawie narodowości Śląskiej nastąpił dziejowy spisek
                                              decydentów,
                                              >
                                              > bo wszyscy albo nie zauważają, albo negują". Jeżeli przeczyta Pan ją jeszcze
                                              > raz, to zapewne zweryfikuje Pan swoje wnioski.

                                              Może ze spiskiem suwerenów rzeczywiście przesadziłem, z drugiej strony
                                              rzeczywiście, któremu z wielkich mogło było zależeć na dostrzeżeniu ewentualnej
                                              odrębności Ślązaków? Z pewnością żadnemu. Stąd trudno się dziwić, że tego nie
                                              dostrzegali.

                                              Zaśco do błędu, który tak trafnie wskazał Pan na stronie Bielska-Białej, to
                                              oczywiście prowincja Śląsk Austriacki w r. 1918 nie istniała, udowadnianie tego
                                              przeczyłoby maksymie,że "Gentelmani o faktach nie dyskutują". Bądźmy poważni,
                                              błagam. Prowincja nazywała się Księstwo Śląskie. Proszę sięgnąć do pierwszego z
                                              brzegu spisu oficjalnego. Strona Bielska - Białej nawet przy najlepszej woli za
                                              ta taki dokument uchodzićnie może.
                                              Do autora tekstu historycznego o nazwach śląskich wystosowałem jużlist z
                                              zapytaniami i chętnie poddam się rozstrzygnięciu.
                                              Pozdrawiam i dziękuję za cierpliwość
                                              • slezan Re: Dziękuję 26.02.04, 18:57
                                                Prosze wybaczyć, ale innych żródeł niz strony www podać nie mogę ze względów
                                                technicznych. Przytoczone przyłady dowodzą, że w powszechnym użyciu jest
                                                pojęcie Śląska Austriackiego. Nie twierdzę, że pojęcie to występowala w
                                                tytulaturze cesarskiej (tam jest mowa o księciu Dolnego i Górnego Śląska). Nie
                                                wiem natomiast jak oficjalnie nazywał się parlament krajowy w Opawie.
                                                Literatura operuje pojęciem Śląsk Austriacki, co nie oznacza, że oficjalne
                                                instytucje zawierały je w swojej nazwie. Jak coś znajdę, dam znać.
                                • hm_tak Re: Tak, tak 22.02.04, 13:29
                                  slezan napisał:

                                  > Po pierwsze "Heimatmuseum" bez "s". Ale to szczegół. Po drugie pojęcie Śląska
                                  > Austriackiego jest nadal w użyciu, bowiem nie ma żadnego zwięzłego
                                  > współczensego odpowiednika. Obejmuje te tereny Śląska, które po wojnach
                                  > śląskich pozostały przy Habsburgach, a więc: księstwo cieszyńskie, większą
                                  > część księstwa opawskiego (bez Hulczyna), część księstwa karniowskiego,
                                  Bogumin
                                  >
                                  > z księstwa raciboskiego, połudbiową część księstwa biskupiego nyskiego.
                                  Zwracam
                                  >
                                  > uwagę, że jako pojęcie historyczne używane i teraz dla podkreślenia speyfiki
                                  > tej części Śląska, pisze się oba człony z dużej litery. Tak więc między
                                  > pojęciami austriacki Śląsk i Śląsk Austriacki istnieje zasadnica różnica.


                                  Odnośnie do pisowni opieram się na H. Batowskiego "Rozpad Austro-Węgier 1914-
                                  1918" WL. Kraków 1982. s. 18.

                                  Tam:Śląsk austriacki (Oesterreichisch-Schlesien) składał się z dwu oddzielonych
                                  przez wystający cypel Moraw części:większej zachodniej, Śląska Opawskiego, i
                                  mniejszej wschodniej, Śląska Cieszyńskiego.
                                  Różnic w pisowni rzeczowników niemieckich i polskich z pewnością nie muszę w
                                  tym gronie tłumaczyć, i to co w j. polskim pisane z małej litery, to w
                                  niemieckim z dużej być może, jako jedna nazwa własna, rzeczownik, połączony dla
                                  jasności pauzą.

                                  Proszę o inne źródła, a do tego czasu pozostaję przy swoim. Mówimy o krajach
                                  koronnych i oficjalnym ich spisie. Ponadto w tymże spisie 12 narodów korony(z
                                  1910 r.) narodowość śląska nie występuje(?)
                                • hm_tak Re: Tak, tak 24.02.04, 18:41
                                  Prosiłbym jeszcze o odpowiedźna pytanie porządkowe: czy jeśli Wilym nie wie, co
                                  odpowiedzieć, albo pisze udowodnione bzdury, to wsparcie jest natychmiastowe?
                                  Dawno już nie prowadziłem rozmowy z kilkoma rozmówcami jednocześnie, a wrażenie
                                  mam takie własnie, jak w supozycji.
                                  • slezan Re: Tak, tak 26.02.04, 00:10
                                    Przepraszam bardzo, pisze Pan, żeby się czegoś dowiedzieć lub podzielić się
                                    swoją wiedzą? Jeżeli tak, to nie powinno Panu przeszkadzać, że do dyskusji
                                    włączają się inni.
                                    • hm_tak Re: Tak, tak 26.02.04, 17:49
                                      Ach to oczywiście prawda, i to mi nie przeszkadza, co więcej - pomaga. Już o
                                      tym pisałem, wraz z podziękowaniami. Ale o ile nasza wymiana zdań może być
                                      nazwana dyskusją, to obrona konieczna przed napaściami i grubiaństwami Wilyma -
                                      nie. Nieprawdaż?
                                      • slezan Re: Tak, tak 26.02.04, 19:00
                                        No widzę, że nadepnęliście sobie na odcisk. Proponuję zawrzeć rozejm, bo Wilym
                                        nie jest typem forumowego rozrabiaki. Sądzę, że wycofa się ze swojej ofensywy.
                                        • hm_tak Re: Tak, tak 27.02.04, 17:44
                                          Hcętnie na to przystanę, choć byzawrzeć rozejm musiałbym najsampierw rozpocząć
                                          wojnę. Nie rozpocząłem wojny, zatem i z rozejmem krucho. Obrona przed napaścią
                                          (kronika do wglądu) nie wymaga rozejmu.

                                          Ale "wróćmy do naszych baranów". W korespondencji z dr. Piotrem Greinerem,
                                          autorem wskazanej przez Pana strony ustaliliśmy niezbicie, że nazwa "Śląsk
                                          austriacki" jest wyłącznie nazwą zwyczajową i jako taka nie może być pisana z
                                          dużych liter. Dr Greiner, (człowiek zaangażowany w sprawę śląską) sam przyznał,
                                          że nazwa jest zwyczajowa. Odnośnie do błędu na stronie Bielska-Białej napisałem
                                          już, co moje. Oczywiście mogę w razie potrzeby doprowadzić do poprawki na tej
                                          stronie. Na razie satysfakcjonuje mnie list uznający moje racje, podpisany
                                          przez dr Greinera.

                                          STYKNIE?
                                          • arnold7 Das Österreichische Schlesien 27.02.04, 17:51
                                            Das Österreichische Schlesien bildeten Troppauer Schlesien und
                                            Teschener Schlesien.

                                            home.arcor-online.de/adam.wladyka/geschichte.htm
                                            • slezan Re: Das Österreichische Schlesien 27.02.04, 17:57
                                              No właśnie - tu też ciekawa rzecz. Z reguły jest Oesterreichisch Schlesien, bez
                                              rodzajnika.
                                              • arnold7 Re: Das Österreichische Schlesien 27.02.04, 18:00
                                                slezan napisał:

                                                > No właśnie - tu też ciekawa rzecz. Z reguły jest Oesterreichisch Schlesien,
                                                bez
                                                >
                                                > rodzajnika.

                                                Skopiowalem tak jak bylo.
                                                • arnold7 Re: Das Österreichische Schlesien 27.02.04, 18:04
                                                  Odborná a vědecká činnost: sběratel a zachránce archiválií, zejména ze
                                                  zrušených klášterů (o Cerroniho sbírce B. Dudík, Mährens Geschichtsquellen, 1.
                                                  Cerronis Handschriftensammlung, 1850; Ch. d'Elvert, Historische
                                                  Literaturgeschichte von Mähren und Österreichische Schlesien, 1850, 289n.; F.
                                                  Kameníček, ČMM, 20, 1893); znalec moravských dějin; autor historických a
                                                  genealogických spisů; sběratel mědirytin

                                                  www.libri.cz/databaze/archivari/list.php?od=c&start=1
                                          • slezan Re: Tak, tak 27.02.04, 17:55
                                            A nazw zwyczajowych nie pisze się z dużej litery? Bo to raczej kwestia
                                            językowa, a nie historyczna. Zwracam uwagę, że w wersji niemieckiej także
                                            Oesterreichisch jest z dużej litery, choć przymiotniki pisze się zwykle z
                                            małej. To tylko jeden aspekt sporu (i tu uznam racje językowe, kiedy tylko
                                            poznam regułę), bo główna kwestia to, z tego co pamiętam, prawo do używania
                                            pojęcia współcześnie.
                      • aqua Re: Oświata 19.02.04, 11:19
                        Pojęcie "Śląsk Austriacki" jest pojęciem tylko historycznym, natomiast nie
                        historyczne, a najbardziej współczesne, jest gadanie austriackie, modne w
                        niektórych slaskich kręgach.

                        pozdo z katowic

                        aqua
        • Gość: korn Re: Trybunał w Strasburgu odrzucił skargę Ruchu A IP: *.chello.pl 18.02.04, 17:58
          Poniewaz mam maly problem w domu, nie moge sie za bardzo rozpisywac. Odesle do
          wypowiedzi szefa RAS, w ktorej to podkresla on, ze nic nie jest winien panstwu
          polskiemu, a juz na pewno nie lojalnosci. W tym tonie, dosc aroganckim,
          Gorzelik wypowiada sie zreszta czesto. Ale nie tylko Gorzelika tu mialem na
          mysli, jednak prosze teraz o wybaczenie, bo mam teraz inne zmartwienia.
          Obiecuje, ze do tematu wroce.
          • slezan Re: Trybunał w Strasburgu odrzucił skargę Ruchu A 18.02.04, 18:08
            No i tu mamy sedno sprawy. Otóż w wypowiedzi tej, wielokrotnie cytowanej na
            forum, pada stwierdzenie - "nie czuję się zobowiązany do lojalności wobec tego
            państwa" (z powodu odmowy respektowania tożsamosci czy jakoś tam). Jest
            zasadniza róznia między "nie jestem" a "nie czuję się zobowiązany do". Nie
            jestem lojalny to znaczy nie płacę podatków, nie przestrzegam prawa, pracuję
            dla obcego wywiadu itp. Gorzelik pewnie podatki płaci i prawa przestrzega, bo
            inaczej by siedział.
            Uporaj się z domowym problemem i koniecznie napisz o tych innych wypowiedziach,
            bo robi się ciekawie. Chętnie przdstawię też swoje argumenty.
            • Gość: Pioter Re: Trybunał w Strasburgu odrzucił skargę Ruchu A IP: 212.160.160.* 18.02.04, 21:59
              www.echoslonska.com/cms/16/detail.php?nr=78&kategorie=16
            • Gość: Pioter Re: Trybunał w Strasburgu odrzucił skargę Ruchu A IP: 212.160.160.* 18.02.04, 22:20
              Może link rzucony przezmnie nie jest całkiem na temat, ale bardzo dobrze oddaje
              całokształt cytowanych tu wypowiedzi.
              Pozdrawiam
              • Gość: karlik Re: Trybunał w Strasburgu odrzucił skargę Ruchu A IP: *.187.49.208.porchlight.ca 19.02.04, 03:03
                sprawa ZLNS jest juz forbaj ,teraz czas na cos nowego ,cos co mialoby wieksze
                szanse na legalna dzialalnosc,i to mam nadzieje nastapi bo problem nasz
                pozostal,i tylko my samo doprowadzimy go do konca,dzis mamy wieksze
                doswiadczenie i to bedzie procentowac w rozgrywce z Warszawka,przypominam tylko
                ze przegralismy potyczke, ale wojna trwa,i wszystko jest mozliwe!!pyrsk.
                • Gość: rops9 Re: Trybunał w Strasburgu odrzucił skargę Ruchu A IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.04, 06:02
                  Jednak wojna? Secesyjna?
                  Przypominam, że wasz problem polega na tym, że usiłujecie uzyskać sądowe
                  uznanie czegoś co nie istnieje.
                  • kocynder Re: Trybunał w Strasburgu odrzucił skargę Ruchu A 19.02.04, 09:18
                    Cala ta wrzawa i dzialanosc RAS zwiazana z rzekoma egzystencja narodu slaskiego
                    przypomina mi dzialalnosc brytyjskiego Towarzystwa Plaskiej Ziemi (zareczam, ze
                    takowe istnieje). Czlonkowie tego licznego Towarzystwa corocznie wysylaja
                    petycje do brytyjskiego parlamentu, Brytyjskiego Towarzystwa Geograficznego,
                    Ministerstwa Oswiaty z zadaniem uznania zasady, ze Ziemia jest (o czym sie
                    kazdy moze naocznie przekonac) plaska.
                    Za kazdym razem instytucje te odpowiadaja grzecznie ale stanowczo, ze na
                    podstawie danych naukowych, Ziemia jest okragla, czyli w zwiazku z tym ustawy i
                    podreczniki szkolne, czego domagalo sie Towarzystwo, nie beda zmienione.
                    Z blaznami nie dyskutuje sie tylko traktuje ich poblazliwie ale stanowczo!


                    • wilym Re: Trybunał w Strasburgu odrzucił skargę Ruchu A 19.02.04, 11:25
                      kocynder napisał:

                      > Cala ta wrzawa i dzialanosc RAS zwiazana z rzekoma egzystencja narodu
                      slaskiego
                      >
                      > przypomina mi dzialalnosc brytyjskiego Towarzystwa Plaskiej Ziemi (zareczam,
                      ze
                      >
                      > takowe istnieje). Czlonkowie tego licznego Towarzystwa corocznie wysylaja
                      > petycje do brytyjskiego parlamentu, Brytyjskiego Towarzystwa Geograficznego,
                      > Ministerstwa Oswiaty z zadaniem uznania zasady, ze Ziemia jest (o czym sie
                      > kazdy moze naocznie przekonac) plaska.
                      > Za kazdym razem instytucje te odpowiadaja grzecznie ale stanowczo, ze na
                      > podstawie danych naukowych, Ziemia jest okragla, czyli w zwiazku z tym ustawy
                      i
                      >
                      > podreczniki szkolne, czego domagalo sie Towarzystwo, nie beda zmienione.
                      > Z blaznami nie dyskutuje sie tylko traktuje ich poblazliwie ale stanowczo!

                      Ostatnie zdanie tlumaczy dlaczego nikt nie podjal z toba dyskusji :-)))
                      • Gość: Pytek Trybunał Strasburga trzóns sie uo suabe państwo? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.04, 22:48
                        Bo korzdy wjy, iże Kocynder ze jego "twórcóm" juz downo pomarli.

                        Bez to niy dziwota, co żodyn niy garnie sie do uosprawki ze umarlokóma!
                        • Gość: dopowjydzma Trybunał trzóns sie ze strachu uo suabe państwo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.04, 12:36
                          ... polske, coby sie niy uozsuo, jak Szlónzoki tompnóm nogoma?!
                          • Gość: kjnb97hjvb Trybunał trzóns sie ze strachu uo suabe państwo! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.04, 11:56
                            Ścić?
                          • Gość: rops3 DOPOWJYDZMA TUPIE NOGĄ IP: *.cafekontakt.pl 27.02.04, 18:06
                            zastanów się co się stanie z tym całym rasiem jak polska w końcu tupnie nogą.
                            na razie jest chyba za cierpliwa nasza macierz!!!
                      • hm_tak Zapatrzenie na Piemont 29.02.04, 17:47
                        W związku z bliskością duchową z Piemontem zapraszamy do Krakowa
                        knajpy.krakow.pl/temat/57

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka