Dodaj do ulubionych

ŚLĄSK(POLSKI)-NIEMIECKI???

IP: 10.30.133.* 10.08.01, 13:35
PRZEWIJAJĄCA PRZEZ FORUM NAGONKA NA NIECQW,NA ŚLASKU PRZYPOMINA NAJGORSZE CZASY
STALINOWSKIE-PRZEZ TAK NAGONKA MY "[ŚLĄZACY]""-DAJEMY PRZYKŁAD JAKCY JESTEŚMY-
ZAJMY SOBIE PYTANIE CHEMY WEJDZ DO ZJEDNOCZNEJ EUROPY-MOZE DO KRAJQW >>>>
TRZEGO ŚWIATA>>> NAM TAM CHEBA NAJLEPIEJ-I WY NA TO PSEDOŚLAZAZY-WSTYD!!!!!!!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: mesco Re: ŚLĄSK(POLSKI)-NIEMIECKI??? IP: *.dip.t-dialin.net 10.08.01, 14:07
      jaka nagonka?
      A co robi Niemiec Kroll?
      Przypominasz sobie afere ze sprzetem medycznym, wedlug Krolla tylko dla Niemców!.
      W Auschwitz mieli tylko Niemcy dobra opieke medyczna- mam na mysli zaloge SS-
      manów. Kroll dobrze to wie, w koncu nalezal 30 lat do PZPR i chodzil na zebrania
      i szkolenia partyjne.
      • Gość: ratata Re: ŚLĄSK(POLSKI)-NIEMIECKI??? IP: 194.180.104.* 10.08.01, 15:34
        Mesco, Ty zboczona dupo swiniowa, juz po urlopie ?
        Jak bylo ? Pogoda i samopoczucie OK ?
        A glufce juz lepiej ?
      • jankorusj-23 Re: ŚLĄSK(POLSKI)-NIEMIECKI??? 10.08.01, 15:37
        Gość portalu: mesco napisał(a):

        > jaka nagonka?
        > A co robi Niemiec Kroll?
        > Przypominasz sobie afere ze sprzetem medycznym, wedlug Krolla tylko dla Niemców
        > !.
        > W Auschwitz mieli tylko Niemcy dobra opieke medyczna- mam na mysli zaloge SS-
        > manów. Kroll dobrze to wie, w koncu nalezal 30 lat do PZPR i chodzil na zebrani
        > a
        > i szkolenia partyjne.
        >
        1.NAGONKA NA NIECQW TRAWA UNAS T.J W POLSCE ZAWSZE-T.J NA INNE NACJE-TO CO
        WYPRAWIA NADAJE SIE DO POWIADOMIENIO PROKURATURĘ-O WZYWANIU DO WASNI NA TLE
        NARODOŚCIOWYM-CZY TAK MUSI BYĆ-ZADJEMY SODIE PYTANIE""[ŚLĄZACY]""-POLOKI!!!!!
        • Gość: mesco Re: ŚLĄSK(POLSKI)-NIEMIECKI??? IP: *.dip.t-dialin.net 11.08.01, 23:02
          slazackie pierdolenie

          o Krollu i sprzecie medycznym dalej ani slowa, dlaczego?
          Czekam na wypowiedz.

          • Gość: JANKORUS Re: ŚLĄSK(POLSKI)-NIEMIECKI??? IP: 10.30.133.* 13.08.01, 09:04
            Gość portalu: mesco napisał(a):

            > slazackie pierdolenie
            >
            > o Krollu i sprzecie medycznym dalej ani slowa,
            dlaczego?
            1. PO PIEWSZE NIE WIEDZALEM O SPRZECIE MEDYCZYM,A PANA KROLA ZA BARDZEJ
            POŻADENEGO,WIEM ZA RZAD POLSKI FUNDUJE,GAZETE NIECKOM NA SLĄSKU OPOLKIM,Z FUDUSZY
            MINISTERSTWA KULTURY,WIEM ZE PROGRAM W MNIESZOŚĆI NIECKIEJ JEST TAK SAMO FUDOWANY
            Z TYCH SAMYCH SRODQW,O PANU KRORZE MIAŁEM LEPSZE ZADANIE-CO WIESZ O TEJ
            PRZKRECIE???-CZEKAM,I JAKICH INNYCH SPAWACH MNIESZOSCI NIECKIEJJESZCZE WIESZ??????
        • Gość: Peter Re: ŚLĄSK(POLSKI)-NIEMIECKI??? IP: 157.25.138.* 14.08.01, 08:23
          Nagonka na Niemcow przez Polakow jest tak stara jak nagonka na Polakow przez
          Niemcow
          • jankorusj-23 Re: ŚLĄSK(POLSKI)-NIEMIECKI??? 14.08.01, 08:51
            Gość portalu: Peter napisał(a):

            > Nagonka na Niemcow przez Polakow jest tak stara jak nagonka na Polakow przez
            > Niemcow
            >>>>ale czy tak musi być?????-dalsze opinie!!!!!
            • Gość: BNNN Re: ŚLĄSK(POLSKI)-NIEMIECKI??? IP: *.ub.uni-leipzig.de 14.08.01, 16:52
              cala wyzszosc tzw. slonzactwa w Polsce opiera sie na ich niemieckosci. Zauwazam to w kazdym
              poscie nadawanym ze Szwabów. My to cos lepeszego -my mieszkamy w Niemczech. MY to cos
              lepszego bo mamy dwa paszporty - i ansze dzieci jada do Niemiec (na roboty) na wakacje i mieszkaja
              5 miesiecy w barakach albo w przyczepach campingowych, ale sa czyms lepszym, bo maja
              otynkowane budynki (troje innych dzieci mieszka na stale i daje tez na to pieniadze).
              Sa czyms lepszym bo maja rodziny w Niemczechm gdzei sie mogli zameldowac by dosac niemiecki
              paszport. Polak nie ma takiej mozliwosci czy w Niemczech, czy to w USA, ale slonazk nie bierze tego
              pod uwage bo on jest czyms lepszym....
              • Gość: GS Re: ŚLĄSK(POLSKI)-NIEMIECKI??? IP: *.addcom.de 15.08.01, 09:53
                Gość portalu: BNNN napisał(a):

                > cala wyzszosc tzw. slonzactwa w Polsce opiera sie na ich niemieckosci. Zauwazam
                > to w kazdym
                > poscie nadawanym ze Szwabów. My to cos lepeszego -my mieszkamy w Niemczech. MY
                > to cos
                > lepszego bo mamy dwa paszporty - i ansze dzieci jada do Niemiec (na roboty) na
                > wakacje i mieszkaja
                > 5 miesiecy w barakach albo w przyczepach campingowych, ale sa czyms lepszym, bo
                > maja
                > otynkowane budynki (troje innych dzieci mieszka na stale i daje tez na to pieni
                > adze).
                > Sa czyms lepszym bo maja rodziny w Niemczechm gdzei sie mogli zameldowac by dos
                > ac niemiecki
                > paszport. Polak nie ma takiej mozliwosci czy w Niemczech, czy to w USA, ale slo
                > nazk nie bierze tego
                > pod uwage bo on jest czyms lepszym....
                >


                Oto post jakiegos pseudointelektualisty z Uniwersytetu Leipzig.
                Czlowieku jak mozesz pisac takie glupoty, bedac zarazem studentem
                tak tradycyjnej uczelni.
                Albo sie wlasnie immatrykulowales i jeszcze Ci nic do glowy nie wlano
                albo z natury jestes oszolomem i nie masz nadziei na poprawe.

                Z twoich wypowiedzi wynika, ze nie znasz wogole Slazakow i ich kultury.
                Nie lam dyscypliny naukowej, ktora nakazuje najpierw zbadac a potem
                stwierdzic. Nie na odwrot.
                Slazacy sa narodem kochajacym pokoj i na pewno sie nie wywyzszaja.
                Sa scisle zwiazani ze soba regionalnie i dumni ze swojego dorobku,
                kultury i tradycji. Nie lubia parszywego lenistwa i wyzysku, jaki
                praktykowany byl na nich przez Polske.
                Chca zyc godnie jak ludzie i w wolnosci, dlatego wyjezdzaja za granice.
                Chca sie czegos dorobic w swoim zyciu uczciwa droga.

                Nie zadrosc wiec uczciwym ludziom uczciwych zamiarow i
                nie oczerniaj narodu, ktory z Polska nie mial nigdy
                nic wspolnego i nigdy miec nie bedzie.

                Kiedy wreszcie Warszawa to zrozumie?

                Ty Polaczku raduj sie, ze mozesz studiowac w Leipzig.
                W Nemczech, na ktore cala Polska jeszcze do niedawna plula.
                A co do wyzszosci kultur, to zapytaj sobie ludzi dowolnego
                kraju swiata czyja kultura przewyzsza polska czy niemiecka?
                Dowiesz sie wtedy bolesnej prawdy.
                Ale mi nie chodzi o to zeby kogos ponizac, tylko zgladzac te nadal
                nie ustajaca beszczelnosc polska. Po tym wszystkim jakiego balaganu
                Polska dokonala na Slasku poczawszy od roku 1921 az do dzis nie jest
                to dziwnym zjawiskiem, ze Polacy nie sa kochani na Slasku.
                • Gość: BNNN Re: ŚLĄSK(POLSKI)-NIEMIECKI??? IP: *.rz.uni-leipzig.de 15.08.01, 14:14
                  Gość GS


                  > Oto post jakiegos pseudointelektualisty z Uniwersytetu Leipzig.
                  > Czlowieku jak mozesz pisac takie glupoty, bedac zarazem studentem
                  > tak tradycyjnej uczelni.
                  -----------
                  Uniwersytet Krakowski tez ma tradycje
                  ----------

                  > Z twoich wypowiedzi wynika, ze nie znasz wogole Slazakow i ich kultury.
                  -------
                  slazacy nie maja zadenj kultury. jezeli mieszkasz w Niemczech to jestes Niemcem.
                  ------------------

                  > Slazacy sa narodem kochajacym pokoj i na pewno sie nie wywyzszaja.
                  > Sa scisle zwiazani ze soba regionalnie i dumni ze swojego dorobku,
                  > kultury i tradycji. Nie lubia parszywego lenistwa i wyzysku, jaki
                  > praktykowany byl na nich przez Polske.
                  > Chca zyc godnie jak ludzie i w wolnosci, dlatego wyjezdzaja za granice.
                  > Chca sie czegos dorobic w swoim zyciu uczciwa droga.
                  --------------
                  dorobek itd.....

                  Polacy to parszywi lenie i wyzyskiwacze. Mein Kampf Hitlera jest w Niemczech zabroniony, ale widze ze masz w
                  domu jeden egzemplarz. Masz tez kompletne wydanie przemówien Goebbelsa w domu?

                  -------------
                  > Nie zadrosc wiec uczciwym ludziom uczciwych zamiarow i
                  > nie oczerniaj narodu, ktory z Polska nie mial nigdy
                  > nic wspolnego i nigdy miec nie bedzie.
                  >
                  > Kiedy wreszcie Warszawa to zrozumie?
                  ------
                  zapominales powstanców slaskich?
                  Ciebie interesuje tylko niemiecka propaganda, zaczeta po I wojnie - to lamentowanie nad stratami Niemiec, co
                  doprowadzilo Hillera do wladzy.
                  -------->

                  > Ale mi nie chodzi o to zeby kogos ponizac, tylko zgladzac te nadal
                  > nie ustajaca beszczelnosc polska. Po tym wszystkim jakiego balaganu
                  > Polska dokonala na Slasku poczawszy od roku 1921 az do dzis nie jest
                  > to dziwnym zjawiskiem, ze Polacy nie sa kochani na Slasku.
                  ---------
                  dobra wypowiedz jak na wiecach hitlerowskich. Jezeli masz dobry komputer to go tak zaprogramuj, zeby zamiast
                  kropki byly male swastyki.
                  Nie ustajaca bezczelonosc polska.....

                  Katowice byly miastem niemieckim, bo tam Niemców przywieziono, oni musieli odejsc w 1921 to fakt, ale byli to w
                  wiekszosci urzednicy. Zaden slazak nie byl urzednikiem i nie mogl zrobi w Niemczech wiekszej kariery.
                  Biblioteka uniwersytecka ma niemaly zbiór atlasow, na ktorych widac jeszcze zarysowane straty niemieckie po I
                  wojnie, obejmuja one tez i Poznan. Ale za co wszystkim Niemcom trzebaby podziekowac - egzystencja POLSKI jest
                  nawet akceptowana, ale tylko jako Galicja I Kongresówka.
                  ---
                  Zastanow sie co piszesz i co sadzisz o Alzacji i Lotaryngii?


                  • Gość: *1*2*3* Re: ŚLĄSK(POLSKI)-NIEMIECKI??? IP: 194.180.104.* 15.08.01, 15:17
                    Gość portalu: BNNN napisał(a):

                    > Gość GS
                    >
                    >
                    > > Oto post jakiegos pseudointelektualisty z Uniwersytetu Leipzig.
                    > > Czlowieku jak mozesz pisac takie glupoty, bedac zarazem studentem
                    > > tak tradycyjnej uczelni.
                    > -----------
                    > Uniwersytet Krakowski tez ma tradycje

                    To czamu tam niy siedzisz, ty pamponiu ?

                    > ----------
                    >
                    > > Z twoich wypowiedzi wynika, ze nie znasz wogole Slazakow i ich kultury.
                    > -------
                    > slazacy nie maja zadenj kultury. jezeli mieszkasz w Niemczech to jestes Niemcem
                    > .
                    > ------------------
                    >
                    > > Slazacy sa narodem kochajacym pokoj i na pewno sie nie wywyzszaja.
                    > > Sa scisle zwiazani ze soba regionalnie i dumni ze swojego dorobku,
                    > > kultury i tradycji. Nie lubia parszywego lenistwa i wyzysku, jaki
                    > > praktykowany byl na nich przez Polske.
                    > > Chca zyc godnie jak ludzie i w wolnosci, dlatego wyjezdzaja za granice.
                    > > Chca sie czegos dorobic w swoim zyciu uczciwa droga.
                    > --------------
                    > dorobek itd.....
                    >
                    > Polacy to parszywi lenie i wyzyskiwacze. Mein Kampf Hitlera jest w Niemczech za
                    > broniony, ale widze ze masz w
                    > domu jeden egzemplarz. Masz tez kompletne wydanie przemówien Goebbelsa w domu?

                    Mysla, ze twoje zygi powyzej same sie komentujom. Idiot.
                    Chyba mosz jakis prywatny (psychiczny ?) problym, pra ?

                    >
                    > -------------
                    > > Nie zadrosc wiec uczciwym ludziom uczciwych zamiarow i
                    > > nie oczerniaj narodu, ktory z Polska nie mial nigdy
                    > > nic wspolnego i nigdy miec nie bedzie.
                    > >
                    > > Kiedy wreszcie Warszawa to zrozumie?
                    > ------
                    > zapominales powstanców slaskich?
                    > Ciebie interesuje tylko niemiecka propaganda, zaczeta po I wojnie - to lamentow
                    > anie nad stratami Niemiec, co
                    > doprowadzilo Hillera do wladzy.
                    Jaja, powstancow slonskich. A regularna armia polska (np. ze Lwowa)
                    i zawodowi "powstancy" (np. importy z Poznania) nie brali udzialu ?
                    A nie bylo to przypadkiem - na tle prawa miedzynarodowego -
                    po prostu napad (inwazja) na oslabione, ale badz co badz
                    suwerenne panstwo niemieckie ? Hmmm? A propos: polska propaganda,
                    takiego czegos oczywiscie nie ma .......

                    > -------->
                    >
                    > > Ale mi nie chodzi o to zeby kogos ponizac, tylko zgladzac te nadal
                    > > nie ustajaca beszczelnosc polska. Po tym wszystkim jakiego balaganu
                    > > Polska dokonala na Slasku poczawszy od roku 1921 az do dzis nie jest
                    > > to dziwnym zjawiskiem, ze Polacy nie sa kochani na Slasku.
                    > ---------
                    > dobra wypowiedz jak na wiecach hitlerowskich. Jezeli masz dobry komputer to go
                    > tak zaprogramuj, zeby zamiast
                    > kropki byly male swastyki.
                    > Nie ustajaca bezczelonosc polska.....
                    Patrz wyzej (......... Idiot.)

                    >
                    > Katowice byly miastem niemieckim, bo tam Niemców przywieziono, oni musieli odej
                    > sc w 1921 to fakt, ale byli to w
                    > wiekszosci urzednicy. Zaden slazak nie byl urzednikiem i nie mogl zrobi w Niemc
                    > zech wiekszej kariery.
                    > Biblioteka uniwersytecka ma niemaly zbiór atlasow, na ktorych widac jeszcze zar
                    > ysowane straty niemieckie po I
                    > wojnie, obejmuja one tez i Poznan. Ale za co wszystkim Niemcom trzebaby podziek
                    > owac - egzystencja POLSKI jest
                    > nawet akceptowana, ale tylko jako Galicja I Kongresówka.
                    > ---
                    > Zastanow sie co piszesz i co sadzisz o Alzacji i Lotaryngii?

                    Ogolne pseudohistoryczne pieprzenie:
                    ... ale musieli "odejsc" - dobre (wogole nie tendencyjne)
                    ... ale to byli urzednicy - a wiec nie ludzie, a wiec sprawiedliwe
                    ... zaden Slazak nie byl urzednikiem - bzdury. mam pol. i niem. urzednikow
                    w albumie rodzinnym
                    .............
                    byle ino hurra, ty podciepie!

                    Hopie, co ty tam w Lipsku caly dzien robisz (za niem. pniondze)?
                    Ino trujesz w internecie, abo czasym tysz cos czytosz (coby pomoc tej Polsce)?

                    Proponuja ci sie roz wyspac, zimne duszowanie i dlugie spacery !

                    • Gość: Mis Re: ŚLĄSK(POLSKI)-NIEMIECKI??? IP: 211.191.12.* 16.08.01, 07:51
                      Gość portalu: *1*2*3* napisał(a):
                      > Jaja, powstancow slonskich. A regularna armia polska (np. ze Lwowa)
                      > i zawodowi "powstancy" (np. importy z Poznania) nie brali udzialu ?
                      > A nie bylo to przypadkiem - na tle prawa miedzynarodowego -
                      > po prostu napad (inwazja) na oslabione, ale badz co badz
                      > suwerenne panstwo niemieckie ? Hmmm? A propos: polska propaganda,
                      > takiego czegos oczywiscie nie ma .......

                      A powstanie wielkopolskie to tez "napad" na Niemcow? Jestes popierdolona
                      niemiecka dziwka i tyle.

                      • Gość: *1*2*3* Re: ŚLĄSK(POLSKI)-NIEMIECKI??? IP: 194.180.104.* 16.08.01, 11:16
                        MISIU - JESTES F U J !!!
                      • Gość: andy Re: ŚLĄSK(POLSKI)-NIEMIECKI??? IP: *.pppool.de 16.08.01, 22:20
                        oho zacyno sie lo wyzszosci Polokow i ich argumyntow nad innymi nacjami.
                      • Gość: ober Re: ŚLĄSK(POLSKI)-NIEMIECKI??? IP: 193.194.145.* 17.08.01, 16:19
                        zawsze napadaliscie na nasz biedny niemiecki narod hadziaje
                  • Gość: GS Re: do BNNN IP: *.addcom.de 16.08.01, 10:08
                    Widze, ze dyskusja z toba nie ma
                    jakiegokolwiek sensu.

                    Dlaczego?

                    1) Nie znasz wogole historii, tylko wpadaja Ci do glowy
                    jakies przeblyski z lekcji historii w podstawowce
                    za czasow komuny.

                    2) Lamiesz historyczna prawde

                    3) Jestes polskim prowokatorem i nacjonalista na poziomie mesco

                    4) Nie masz pojecia, ktory region Polski najlepiej sie rozwija
                    Jest nim Slask, z ktorego az 32 gminy sa w zlotej setce(100)
                    najlepszych gmin w Polsce (wedlug Rzeczpospolita)

                    Wielkopolska wplaca najwiecej do budzetu??????????????
                    To chyba znowu jakis bajer z twojej strony.
                    Wielkopolska wogole zyje, bo ma Berlin i Warszawe pod nosem, ktore
                    z nia handluja.
                    Wokol Poznania jest co prawda duzo zagranicznych inwestorow,
                    ale to jeszcze nie wystarczy.


                    Klamiesz, wymyslasz i nie potrafisz dyskutowac na
                    przyzwoitym poziomie.

                    Z takimi typami nie mam zamiaru sie zadawac.
                    Bede pietnowal kazde twoje klamstwo i wymysly.


                    • Gość: Mis Re: do BNNN IP: 211.191.12.* 17.08.01, 16:35
                      Gość portalu: GS napisał(a):

                      > Widze, ze dyskusja z toba nie ma
                      > jakiegokolwiek sensu.
                      >
                      > Dlaczego?
                      >
                      > 1) Nie znasz wogole historii, tylko wpadaja Ci do glowy
                      > jakies przeblyski z lekcji historii w podstawowce
                      > za czasow komuny.
                      >

                      A ty masz jakas wiedze?

                      > 2) Lamiesz historyczna prawde
                      >
                      > 3) Jestes polskim prowokatorem i nacjonalista na poziomie mesco
                      >
                      > 4) Nie masz pojecia, ktory region Polski najlepiej sie rozwija
                      > Jest nim Slask, z ktorego az 32 gminy sa w zlotej setce(100)
                      > najlepszych gmin w Polsce (wedlug Rzeczpospolita)
                      >

                      BUAHAHAHA. To ty chyba nie wiesz gdzie jest najmniejsze bezrobocie (Wlkp), gdzie
                      po Warszawie zarabia sie najwiecej (Poznan). Co do Slaska, zauwaz ze byl top
                      dolny slask, ktory mimo ze nazywa sie Slaskiem, nie jest taki ordynarny, taki
                      chamski, taki zniemczopny jak ten waz zapyzialy gorny slask. A to ze mieli tyle
                      gmin nic nie znaczy jesli maja wyzsze bezrobocie i nizsze zarobki.


                      > Wielkopolska wplaca najwiecej do budzetu??????????????

                      Nie najwiecej, jest na drugim miejscu po mazowieckim.


                      > To chyba znowu jakis bajer z twojej strony.
                      > Wielkopolska wogole zyje, bo ma Berlin i Warszawe pod nosem, ktore
                      > z nia handluja.

                      No i co z tego? Wielkopolska zyje bo ma etos pracy. Przeciez Wielkopolanie byli
                      bardziej "niemeccy" niz sami prusacy. Tamci chcieli nas zgermanizowac, wykupic
                      nasza ziemie a stalo sie odwrotnie. To Wielkopolanie nie dali sie, wykupili
                      szkopow i kopneli ich w dupska. A wy? kompletna zgraja nierobow, parszywych
                      faszystow i chamow.

                      > Wokol Poznania jest co prawda duzo zagranicznych inwestorow,
                      > ale to jeszcze nie wystarczy.
                      >

                      Ale to poczatek. Wielkopolska ma idealne polozenie, a jest chyba jedynym regionem
                      w Polsce gdzie nie bylo naplywowcow po wojnie. Czyli etos pracy i oszczednosci,
                      tysiacletnie korzenie i tradycje, i swiadomosc odrebnosci, ale wszystko bez tej
                      ordynarnej, chamskiej glupoty. To forum swietnie odzwierciedla wasze miasto i
                      region: pracownicy fizyczni po zawodoce i latach w kopalni. Nie jestescie
                      poprostu gotowi na przyszlosc.


                      >
                      > Klamiesz, wymyslasz i nie potrafisz dyskutowac na
                      > przyzwoitym poziomie.
                      >
                      > Z takimi typami nie mam zamiaru sie zadawac.
                      > Bede pietnowal kazde twoje klamstwo i wymysly.
                      >
                      >

                      • Gość: GS Re: do Mis IP: *.addcom.de 20.08.01, 10:39
                        Gość portalu: Mis napisał(a):

                        > A ty masz jakas wiedze?

                        Tak mam kochasiu i zdobylbym sobie na akt pochlebienia sobie
                        oceniajac twoja wiedze jako niedostateczna, zeby z toba wogole
                        dyskutowac. Musisz przeczytac jeszcze kilkadziesiat ksiazek, aby
                        osiagnac odpowiedni poziom.

                        > BUAHAHAHA. To ty chyba nie wiesz gdzie jest najmniejsze bezrobocie (Wlkp),
                        > gdzie po Warszawie zarabia sie najwiecej (Poznan).

                        Teraz mi powiedz komu mamy do zawdzieczenia bezrobocie na Slasku?
                        Oczywiscie Polakom. Gdyby jeszcze nawet ktos 10 lat temu powiedzial, ze
                        na Slasku bezrobocie bedzie siegalo 15 do 20% to narazilby sie na kpiny
                        ze strony swoich sluchaczy.
                        Ale Polacy wszystko potrafia. Zrujnowac i wykrasc, a na koncu gdy juz
                        wszystko zniszczone jeszcze wysmiac.
                        Nie bojcie wy sie, bo Pan Bog i Historia jeszcze wam dostarcza rachunek
                        za sponiewieranie naszej slaskiej ziemi.

                        Apropos gdy na Slasku bylo dosyc pracy, to cala Polska przyjezdzala
                        na Slask zarabiac na chleb, a Wielkopolan miedzy nimi bylo nie malo.
                        Slask utrzymywal cala Polske z owocow swej pracy, a teraz chcecie
                        sie z niego wysmiewac i na niego pluc.
                        Typowe dla zachowania Polakow i Polski.

                        > Co do Slaska, zauwaz ze byl top dolny slask, ktory mimo ze nazywa sie
                        > Slaskiem, nie jest taki ordynarny,
                        > taki chamski, taki zniemczopny jak ten waz zapyzialy gorny slask. A to ze mieli
                        > tyle
                        > gmin nic nie znaczy jesli maja wyzsze bezrobocie i nizsze zarobki.

                        Tak, tak to nic nie znaczy. Masz racje wcale to nic nie znaczy.
                        Jak przyjedziesz na Dolny Slask i zobaczysz, to sie dowiesz
                        ile to znaczy.
                        Mowic, ze Gorny Slask jest zniemczaly, zapyzialy i chamski to
                        kolejny dowod na brak wiedzy. Zero Pojecia o Slasku masz moj kochany Misiu.
                        Dokladnie dno. Jestes niewyksztalconym i zbaranialym polskim intelektualista.
                        Zrozumiales ten zestaw slow?

                        > No i co z tego? Wielkopolska zyje bo ma etos pracy. Przeciez Wielkopolanie byli
                        > bardziej "niemeccy" niz sami prusacy. Tamci chcieli nas zgermanizowac, wykupic
                        > nasza ziemie a stalo sie odwrotnie. To Wielkopolanie nie dali sie, wykupili
                        > szkopow i kopneli ich w dupska. A wy? kompletna zgraja nierobow, parszywych
                        > faszystow i chamow.

                        Dzieki za przezwiska, typowe dla Polaka, nawet mnie to juz nie dziwi.
                        Etos pracy w Wielkopolsce? Tam jest dopiero dno. Przejezdzalem przez
                        Wielkopolske rok temu.
                        Nie mam tam zadnych rozwinietych struktur przemyslowych i zyjecie glownie
                        z Handlu i pracy na roli. Ostatnio zaczynaja tam inwestowac Niemcy
                        z pobliskiego Berlina, ale nie w przemysl. Tylko tym razem to oni
                        was ostatecznie wykupia, bo im sprzedajecie wszystko co wam pod reke
                        wpadnie.
                        A przemysl jest jedyna gwarancja na rozwoj i rozkwit danego regionu.

                        > W Wielkopolsce gdzie nie bylo naplywowcow po wojnie. Czyli etos pracy i
                        oszczednosci,
                        > tysiacletnie korzenie i tradycje, i swiadomosc odrebnosci, ale wszystko bez tej
                        > ordynarnej, chamskiej glupoty. To forum swietnie odzwierciedla wasze miasto i
                        > region: pracownicy fizyczni po zawodoce i latach w kopalni. Nie jestescie
                        > poprostu gotowi na przyszlosc.

                        Znowu totalne brednie z twojej strony Misiu. Oj nieladnie falszowac historie, ale
                        znow typowe dla Polski.
                        I dlatego zagladasz na to forum, zeby cie ci pracownicy
                        fizyczni po zawodowce czegos nauczyli. Nieprawda?

                        Nie rozsmieszaj mnie z etosem pracy w Wielkopolsce.
                        Chyba wiesz dokladnie gdzie istnieje jedyny etos pracy w Polsce.
                        Na Slasku. I nie zazdrosc nam tego, bo prawda zostanie zawsze prawda.
                        Nie zaprzeczam, ze inne regiony Polski takze sa pracowite, ale zaraz
                        etos pracy? I to Slazakom zarzucasz Chamskosc?

                        Ludzie sa wszedzie gotowi na przyszlosc gdzie istnieje wola przemiany
                        i pracy na soba. A na Slasku ludzi rzetelnych i gotowych do walki
                        o swoja przyszlosc nie brakuje.

                        Co do twojego pojecia, ze na Slasku brak ludzi wyksztalconych, to znowu
                        kolejny przesad i brak wiedzy. Ale juz mnie to wkurza za kazdym razem
                        Cie poprawiac i pietnowac twoje bzdury. Co za przyglup z Ciebie?
                        Dlaczego Opel wybudowal sobie nowa fabryke samochodow w Gliwicach?
                        Bo znalazl tam infrastrukture i odpowiednio wakwalifikowana kadre.
                        Sa dowody na to ze jestesmy dobrze przygotowani na przyszlosc.
                        A z czerwonymi paszportami mamy mozliwosc studiowania w Niemczech
                        i nie musimy wpajac sobie przestazalej wiedzy polskich profesorow
                        i narazac sie na ich samowolke. Przyszlosc nalezy do nas.


                        Na Slasku dawno byloby inaczej gdyby nie Warszawa, ktora bojac sie
                        konkurencji Slaska, skupia wszystkie inwestycje narodowe wokol siebie.
                        Dlatego powstal Ruch Autonomii Slaska, ktoremu zycze z calego serca
                        jak najwiekszych sukcesow w walce o niepodleglosc i wolnosc narodu
                        slaskiego.
                  • Gość: pips Re: ŚLĄSK(POLSKI)-NIEMIECKI??? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 23.09.01, 10:36
                    BNNN, odpowiem Tobie w literackiej polszczyźnie, chociaz naszo ślonsko godka
                    brzmi w moich uszach jak najpiynkniejszo muzyka.
                    Wiesz, z tego co piszesz wyłania mi się obraz prymitywnego nacjonalisty
                    polskiego, który w ogóle, tak jak GS słusznie stwierdza, w ogóle nie ma pojęcia
                    o poruszanym problemie.
                    BNNN, moja rodzina mieszka na śląsku od 1796 roku, w tym samym miejscu, i są na
                    to dokumenty. Członkowie mojej rodziny ginęli na wszystkich wojnach, za rózne
                    opcje polityczne. To ja mam prawo do wypowiadania się o Ślasku jako o mojej
                    ziemi a nie Ty. I zeby było jasne, żyję i mieszkam w dalszym ciagu na Ślasku
                    (aby odeprzeć argument, że wywyższam się mieszkając w Niemczech.
                    Jesli studiujesz w Niemczech doceń to co umozliwia Tobie państwo niemieckie,
                    Jesteś Polakiem, ja Ślazakiem - a nie miałem takich możliwosci jak Ty. A na
                    pewnie nie czuję się gorzej od ciebie wykształcony.
                    Zgadzam się w pełni, że powstania ślaskie były inspirowane przez Polskę i na
                    pewno nie były samoistnym zrywem, jak Powstania w Wielkopolsce. Po prostu
                    osłabiona po pierwszej wojnie swiatowej, rolnicza Polska, nie dałaby sobie rady
                    bez ślaskiego wegla i ślaskiej stali. tylko jak zwykle Polacy mają krótką
                    pamięć. W tej chwili wszyscy oburzają się na wysokie koszty dezinwestycji w
                    górnictwie i hutnictwie, tylko nikt nie pamieta, że decyzje o rozwoju tych
                    gałęzi przemysłu zapadały w Warszawie a nie na Ślasku. Bardzo bolesne jest dla
                    mnie porównanie naszej obecnej sytuacji z Zagłebiem Ruhry, gdzie podobne
                    problemy jak na Ślasku zostały rozwiazane już dawno. Nie chciałbym tutaj po raz
                    kolejny przypominać wypowiedzi Bismarcka o "polnische Wirtschaft" ale tak
                    niestety jest.

                    Miś chyba napisał, w Katowicach byli niemieccy urzednicy. A powiedz mi drogi
                    misiu, niby jacy sa teraz urzędnicy w Katowicach? Bo na pewno nie Ślascy. Są to
                    polscy urzędnicy, ze swieca w ręku szukać Ślazaków na eksponowanych
                    stanowiskach.
                    Powoduy takiego stanu rzeczy są 2: Z jednej strony ślaska inteligencja już
                    dawno opuściła Polskę, nie widząc szansy na jakąkolwiek przyszłość; z drugiej
                    strony Warszawa zawsze obsadzała stanowiska swoimi ludźmi.

                    Natomiast w nawiązaniu do stwierdzenia, że na Dolnym Śląsku nie ma chamstwa....
                    Ja tam własnie pracuję. Dolny Ślask jest Ślaskiem tylko z nazwy. Nie dziwmy się
                    różnicom w mentalności grup społecznych zamieszkujacych Dolny i Górny Ślask,
                    skoro kilka milionów Dolnoślązaków musiało opuścić swoją ziemię, aby zrobić
                    miejsce dla Polaków z Kresów wschodnich. Nie powiem, mozna znaleźć tam osoby
                    ceniące sobie pracę, ale trzeba szukać długo i wytrwale.

                    Górny Ślask, to moja ziemia, zawsze będę ją kochał i nigdy jej nie
                    opuszczę!!!!!!!!!!!!!!!!
              • Gość: ober Re: ŚLĄSK(POLSKI)-NIEMIECKI??? IP: 193.194.145.* 15.08.01, 14:58
                Gość portalu: BNNN napisał(a):

                > My to cos lepeszego -my mieszkamy w Niemczech. MY
                > to cos
                > lepszego bo mamy dwa paszporty
                chce sie mojego pozbyc ... za symboliczna oplate 10 Euro
                • Gość: andy Re: ŚLĄSK(POLSKI)-NIEMIECKI??? IP: *.pppool.de 15.08.01, 22:43
                  ober niy szkoda ci tyla piniyndzy wyciepywac za nic.
                  • Gość: HanysP Re: ŚLĄSK ZAWSZE POLSKI !!! IP: *.infonet.pulawy.pl 17.08.01, 10:15
                    Ja nie jestem jakimś popierdolonym narodowcem; jestem człowiekiem otwartym na
                    wszystkie, powtarzam, na wszystkie nacje, ale - Śląsk był, jest i będzie zawsze
                    emanacją polskości !
                    Czy się to komuś podoba czy nie !
                    • Gość: francek Re: ŚLĄSK ZAWSZE POLSKI !!! IP: *.pppool.de 17.08.01, 15:13
                      to schowej se tyn twoj z... finger i zajmi se swojymi problemami. my se domy
                      rada. My ci tysz niy godomy co molsz robic!!!
                    • Gość: Hanys Re: ŚLĄSK ZAWSZE POLSKI !!! IP: *.lit.hamburg.de 17.08.01, 16:11
                      Masz racje!
                      W pelni popieram twoje twierdzenie, iz Slask byl i jest emanacja polskosci...
                      Kto mowi co innego, nie jest w moich oczach nikim innym tylko podlym klamca!!!
                      Powtarzam raz jeszcze - Slask byl i jest emanacja polskosci... ale dopiero od
                      56 lat - i zwiazek przyczynowo-skutkowy jest widoczny golym okiem...
                      Tylko pol wieku trzeba bylo, aby po "niemieckiej rabunkowej gospodarce" Polska
                      zrobila ze Slaska kraine mlekiem i miodem plynaca...
                      Pozdrawiam wszystkich polskich nacjonalistow
                      • Gość: BNNN Re: ŚLĄSK ZAWSZE POLSKI !!! IP: *.ub.uni-leipzig.de 17.08.01, 16:38
                        skutki niemieckiego gospodarowania widzisz golym okiem w dawnym DDR. Takze nie pierodol po
                        hanysku ze to Polacy.
                        W Leipzig zainwestowano juz ponad 30 mrd marek a kilkakrotnie wiecej jeszcze potrzeba. Dlaczego?
                        Przeciez w Leipzig rzadzili Niemcy -rasowi - i to wedlug ustaw norymberskich, a nie mieszancy
                        poturczency tak jak w LIT.
                        • Gość: Hanys Re: ŚLĄSK ZAWSZE POLSKI !!! IP: *.arcor-ip.net 17.08.01, 23:11
                          Tacy rasowi to oni znowu nie mogli byc, skoro maja w swoich szeregach takiego
                          chorzowskiego (albo wolisz mescuniu Königshütte...) mieszanca... Badz rad, ze
                          norymberskim przepisom pisane bylo tylko krotkie zycie 10 latek mescunio -
                          inaczej nie byloby mescunia, ktory nadaje z Uni Leipzig...
                          A co do sturczonych pracownikow LIT - hm... z pewnoscia sa, ale nie dane mi
                          bylo dotychczas zadnego spotkac... a szkoda, bo to w wiekszosci fajni ludzie, z
                          ktorymi mozna ciekawie porozmawiac... Pozdrawiam cie mesco skadkolwiek bys nie
                          nadawal...
                          • Gość: mesco Re: ŚLĄSK ZAWSZE POLSKI !!! IP: *.dip.t-dialin.net 18.08.01, 19:44
                            doch, doch
                            DDRony byly czyste rasowo. Ausländerów tu nie bylo. Chodzi mi o sam fakt
                            rujnowania Niemiec przez Niemców. Byl to system który rujonowal, a nie jakies
                            konkretne cechy charakteru Polaków, które sa na tutejszym forum przypisywane moim
                            rodakom przez neofaszystowskich uczestników tegoz to forum. Neofaszysci ci
                            mieszkaja w Niemczech skad rozpowszechniaja te swoje bzdurne idee, z których
                            przecietna kasjerka z Aldi sie nabija.

                            Zreszta nawet ambasador szwabski który byl ostatnio w piastowskim Opolu, nic nie
                            obiecal Krollowi oraz innym Niemcom, typu Gajda i Kolodziej (czytaj Kolotc-i-ej)
                            A ambasadzie dobrze sledza poczynania tej bandy psychopatów. A Schily tez juz ma
                            w dupie, to tylko kwestia czasu jak wam sie odbierze finansowanie, tym
                            ziomkostwom i rewizjonistom neohitlerowskim
                            --------------------
                            Gość portalu: Hanys napisał(a):

                            > Tacy rasowi to oni znowu nie mogli byc, skoro maja w swoich szeregach takiego
                            > chorzowskiego (albo wolisz mescuniu Königshütte...) mieszanca... Badz rad, ze
                            > norymberskim przepisom pisane bylo tylko krotkie zycie 10 latek mescunio -
                            > inaczej nie byloby mescunia, ktory nadaje z Uni Leipzig...
                            -----------
                            oj bylbym. Jestem pól Niemcem, i to bez zadnej Volkslisty, moi dziadkowie nie
                            mieszkali w Polsce i nie musieli nic podpisywac, polskiego nauczyli sie dopiero
                            po 1945 roku. Ale jestem tez pol Polakiem. I w moim sercu pozostane na zawsze
                            Polakiem, poniewaz kocham moja Ojczyzne.


                          • Gość: Marteen Re: ŚLĄSK !!!! IP: *.pio.katowice.supermedia.pl 07.09.01, 18:50
                            Śląsk nigdy nie był, nie jest i nie będzie polski albo niemiecki, zawsze będzie
                            należał do Ślązaków.
                        • Gość: pips Re: ŚLĄSK ZAWSZE POLSKI !!! Do BNNN IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 23.09.01, 10:46
                          Widzę, że zaczynają puszczać Ci nerwy. Przejeżdżając w zeszłym tygodniu przez
                          Landy wschodnie doszedłem do wniosku, ze najwiekszym grzechem komunistów, takze
                          tych niemieckich, jest to, że na wiele lat zmienili psychikę Niemców tam
                          mieszkających. Transformacja częsci narodu niemieckiego do postaci homo
                          sovieticus doprowadziła właśnie do tego o czym piszesz. Nie zapominaj ale o
                          tych osobach, które zginęły próbując przekroczyć mur berliński, opuszczając
                          komunistyczny kraj absurdu.
                      • Gość: pips Re: Śląsk - emanacja polskości - do Hanysa IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 23.09.01, 10:41
                        Hanys, nie mog ześ tego lepiyj pedzieć ;-)
                    • Gość: andy Re: ŚLĄSK ZAWSZE POLSKI !!! IP: *.pppool.de 18.08.01, 08:13
                      borok zle wyksztalcynie, historii sie niygdy niy ucyl
                      • jankorusj-23 Re: ŚLĄSK ZAWSZE POLSKI!!(NIEMIECKI)!!!!!! 29.08.01, 14:20
                        WASZE WYWODY-sa iteresuję,ale róznica,miedzy powstaniem wiekopolkim,a śłaskim
                        jest duża ,gdyż tamte to podono wygraliśmy[polacy],a co z tego mamy ,bo na
                        przykład wiekopolki to gospordanści to niemcy uczyli.ślask-był zawsze niecki ze
                        względu na połzenie gograficzne przedewskim ,przecież do niemiec,czy austarii
                        jest od KATAWIC,niz z warszawy po tym prawie wszykie koplnie ,huty ,należały do
                        firm nieckic ,o czym świadoczą urzdzenia na koplniach.dalsza dyskusjana forum
                        • Gość: Hanys Re: ŚLĄSK ZAWSZE POLSKI!!(NIEMIECKI)!!!!!! IP: *.saturn.pl 01.09.01, 22:45
                          Ludkowie uczta się historii. Co wy z tym niemieckim Śląskiem.
                          Śląsk był polski od X do XIII wieku
                          czeski od XIII do bodajże XV wieku
                          austriacki ( Habsburgowie ) od XV do początku XVIII
                          Wszystkie te przemiany odbyły się w miarę pokojowo ( traktaty ), dopiero wojny
                          śląskie spowodowały przyłączenie Śląska do Prus.
                          Więc powiedzcie mi komu się należy? Polsce, Czechom, czy Austriakom ( bo
                          Niemcom chyba najmniej )?
                          Gdyby w pieprzonym PRL uczono historii a nie propagandy, takich konfliktów jak
                          wasz byłoby mniej.
                          • Gość: krzyżak Re: ŚLĄSK ZAWSZE POLSKI!!(NIEMIECKI)!!!!!! IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 02.09.01, 14:40
                            Tak Was wszystkich czytam i wierzyć mi sie nie chce.Czy Wy macie takiego zajoba
                            czy tylko jest to gra,ale jeśli tak to przed kim.Chyba przed samym sobą.Można
                            się pośikać.
                            Mieszkałem w Niemczech 10 lat i wróciłem.czasmi jak jeden ze ślunska zaczął
                            nadawać ,że on to ani niemiec ,ani polak to reszta towarzystwa /wielu
                            rodowitych niemców/ płakała ze śmiechu.
                            • Gość: mesco Re: ŚLĄSK ZAWSZE POLSKI!!(NIEMIECKI)!!!!!! IP: *.dip.t-dialin.net 02.09.01, 19:17

                              niektórzy sie tylko usmiechaja, albo odwracaja glowe w innym kierunku i smieja
                              sie az do bólu brzucha.
                              Kiedys dostalem prace w innym miescie i tam pracowala taka slonzaczka z Gliwic
                              czy Zabrza, nie pamietam.
                              Opowiadala wszystkim Niemcom w pracy o przesladowniach jezyka niemieckiego i
                              Niemców w Polsce, ci ludzie w to nawet wierzyli jak widzieli jak ona kaleczy tej
                              jezyk i nie zna podstaw gramatycznych. Sadzili ze to prawda. Do momentu kiedy ja
                              zaczalem tam pracowac.
                              Wtedy powiedzialem Niemcom, ze jezeli sie mieszkalo w Polsce to mozna zawsze bylo
                              kupic gazety DDRowskie oraz sluchac radia po niemiecku, mozna bylo tez i kupowac
                              ksiazki w ksiegarniach, jak i tez ksiegarni wysylkowej DDRowskiej w Warszawie,
                              orza w ksiegarniach MPiK. Wytlumaczylem to tym zachodnim skolowanym Niemcom,
                              któryhc wyobrazenie o Polsce bylo takie, jak Polaków o Syberii, i od tego czasu
                              ta Slazaczka byla clakiem na dole w hierarchie i niektórzy unikali rozmów z nia.
                              Skompromitowalem ja doszczetnie, a ona mnie nie nawidzila z calego serca, az do
                              mojego ostatniego dnia pracy.



                              • Gość: Hanys Re: ŚLĄSK ZAWSZE POLSKI!!(NIEMIECKI)!!!!!! IP: *.lit.hamburg.de 03.09.01, 09:30
                                Mesco!
                                Raz juz to na tych lamach mowilem i chcialbym raz jeszcze z calym naciskiem
                                potwierdzic: Jestes moim bohaterem!
                                Ale dales tej Slazaczce, ale jej pokazales... I wszystkim Slazakom tak tutaj
                                dopiekasz i ich kompromitujesz, ze hoho...
                                Jesli moglbym tobie dac dobra rade: Poswiecaj troche mniej czasu pisaniu twych
                                wiekopomnych postow na tym forum, a troche wiecej jezykowi niemieckiemu,
                                ktorego prymusem niestety to ty nie jestes... Pozdrawiam z chorzowska
                              • Gość: pips Re: ŚLĄSK ZAWSZE POLSKI!!(NIEMIECKI)!!!!!! do mesco IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 23.09.01, 11:02
                                mesco, biedaku.....
                                Gdybys ty wiedział o czym Ty piszesz....
                                Do 1989 niemieckiego uczono się w szkołach w całej Polsce poza Górnym ślaskiem
                                i Opolszczyzna. Dlatego nie dziw się, że ta kobieta z Zabrza (mojego rodzinnego
                                miasta) nie potrafiła mówić po niemiecku, skoro pamietała tylko ten język z
                                dzieciństwa....
                                U mnie w domu niemiecki był zawsze obecny, i dlatego posługuję sie niem biegle
                                mieszkając w Polsce.

                                Sugeruję również zainteresowanie się powodami, dla których wydział filologii
                                germańskiej na Uniwersytecie Ślaskim w Katowicach znajduje się nie w tym
                                mieście, ale w Sosnowcu, w polskiej Kongresówce, "Czerwonym Zagłębiu".

                                Mają rację ci, którzy zalecaja tobie zapoznanie się z historią ślaska, a
                                dopiero potem wypowiadanie się na temat tejże historii.
                            • Gość: GS Re: do Krzyzaka i innych halucynogenow IP: 62.27.127.* 04.09.01, 08:46
                              Historyjki to wymyslano za czasow komuny.
                              Jesli chcesz dalej zmyslac, to napisz jakas ksiazke
                              dla dzieci.

                              Niemcy do dzis wysmiewaja sie z Polakow i maja
                              doskonaly ubaw.
                              Polacy maja tam opinie zlodziei, bandytow, kryminalistow,
                              leniwych kombinatorow itd...
                              Zostawaja sciagani do najgorszych prac i placi im sie
                              marne grosze.

                              Ale ja nie chce tu nikogo prowokowac, tylko wam
                              uswiadomic(Wiesiowi, Krzyzakowi, mescowi, Brumowi)
                              zebyscie nie podskakiwali, bo te czasy na zawsze minely.

                              Lepiej sie pogodzic z prawda i zrozumiec rzeczywistosc,
                              zamiast samego siebie oklamywac.

                              Na waszym miejscu nie wywyzszalbym sie nad wszystkie
                              narody, bo narazie nie macie byc z czego dumni, chyba
                              tylko z tego faktu, ze jestescie Polakami.
                              Ale nie wiem czy to powod do dumy.

                              Z najlepszymi zyczeniami i pozdrowieniami
                              dla wszytkich rzetelnych i zdrowo myslacych
                              Polakow, do ktorych nie czuje zadnej nienawisci.

                              GS


                              • Gość: mesco Re: do Krzyzaka i innych halucynogenow IP: 134.95.43.* 06.09.01, 12:48
                                GS opisal sytuacje Slazaków w Niemczech.
                                Mam w rodzinie lekarza, inzyniera itp. wszyscy pracuja na stanowiskach zgodnych z
                                wyksztalceniem.
                                Slazacy jak przyjedzlai dio Niemiec to brali byle jak prace tylko po to by po
                                roku uzywana BMWM-ica kupiona na kredyt pojechac do Polski, och przepraszam na
                                zrabowany przez Polaków Slask i pokazac przybyszom zza Buga ze sa czyms lepszym.


                                Gość portalu: GS napisał(a):

                                > Niemcy do dzis wysmiewaja sie z Polakow i maja
                                > doskonaly ubaw.
                                > Polacy maja tam opinie zlodziei, bandytow, kryminalistow,
                                > leniwych kombinatorow itd...
                                > Zostawaja sciagani do najgorszych prac i placi im sie
                                > marne grosze.
                                • Gość: ober do mesca IP: 193.194.145.* 06.09.01, 12:56
                                  mesco wodzu goroli..... bier ta fanka i lec na anaberg pieronie jedyn
                                • Gość: GS Re: do mesca IP: *.mv.uni-kl.de 06.09.01, 19:00
                                  Mesco jak zwykle majaczy,
                                  gowno ma a nie lekarza
                                  i inzyniera w rodzinie.

                                  Sam jest nikim, to se chce rodzine
                                  dopasowac!

                                  Smiechu warte!
                              • Gość: Janosik Re: do Krzyzaka i innych halucynogenow IP: 136.131.240.* 06.09.01, 12:58
                                Gość portalu: GS napisał(a):

                                > Na waszym miejscu nie wywyzszalbym sie nad wszystkie
                                > narody, bo narazie nie macie byc z czego dumni, chyba
                                > tylko z tego faktu, ze jestescie Polakami.
                                > Ale nie wiem czy to powod do dumy.
                                >
                                Nie wiem tylko z czego ty jestes dumny?
                                Ze jestes przyszywanym Niemcem!?
                                Mam nadzieje,ze do Ciebie nigdy nie dotrze co rodowici Niemcy o Tobie i Tobie
                                podobnych sadza!

                                >
                                > GS
                                >
                                >

                                • Gość: GS Re: do Krzyzaka i innych halucynogenow IP: *.mv.uni-kl.de 06.09.01, 19:11
                                  Gość portalu: Janosik napisał(a):

                                  > Nie wiem tylko z czego ty jestes dumny?

                                  Chyba w moim poscie nie bylo mowy o tym, ze
                                  jestem dumny z czegokolwiek.
                                  Ale jak juz pytasz, to powiem, ze jestem nawet
                                  bardzo dumny z bycia Niemcem wiedzac, ze ty mi tego
                                  zazdroscisz.

                                  > Ze jestes przyszywanym Niemcem!?
                                  > Mam nadzieje,ze do Ciebie nigdy nie dotrze co rodowici Niemcy o Tobie i Tobie
                                  > podobnych sadza!

                                  Wiem, ze chcialbys zeby tak bylo.
                                  Ale napewno nie przyszywanym, bo moja rodzina posiada
                                  papiery udowadniajace moja narodowosc.
                                  I nie wpierdolili by sie Polacy na Slask, to dzis
                                  tacy ludzie jak ty nie wypisywaliby takich glupot.

                                  A co rodowici Niemcy o mnie mysla sam dobrze wiem.
                                  Szanuja mnie i traktuja jak swojego. Mam
                                  mnostwo rodowitych Niemcow za przyjaciol.

                                  A ty Janosik nie musisz mi wielce podpowiadac
                                  co kto o mnie mysli.


                                  • Gość: Janosik Re: do Krzyzaka i innych halucynogenow IP: 136.131.240.* 07.09.01, 12:48
                                    Gość portalu: GS napisał(a):

                                    jestem nawet bardzo dumny z bycia Niemcem wiedzac, ze ty mi tego
                                    > zazdroscisz.
                                    >
                                    Mozesz byc 100% pewny, ze tego ci nie zadroszcze.

                                    > Ale napewno nie przyszywanym, bo moja rodzina posiada
                                    > papiery udowadniajace moja narodowosc.

                                    Narodowosc? Obywatelstwo III Rzeszy i to wszystko!
                                    >
                                    > A co rodowici Niemcy o mnie mysla sam dobrze wiem.
                                    > Szanuja mnie i traktuja jak swojego.

                                    Miedzy tym co Niemcy mowia ci w oczy, a tym co za twoimi plecami lezy ogromna
                                    roznica. Ty mozesz im machac Familienbuchem udowodniajacym twoje rzekome
                                    niemieckie pochodzenie az do XVIII wieku, a i tak beda o tobie mowic "dreckige
                                    Pollacke". Nie chce cie pozbawic twoich zludzen, ale predzej czy pozniej to
                                    zrozumiesz!

                                  • Gość: Janosik Re: do GS IP: 136.131.240.* 10.09.01, 14:07
                                    Gość portalu: GS napisał(a):

                                    >jestem nawet bardzo dumny z bycia Niemcem

                                    Ale mnie facet rozsmieszyles!

                                    Ty chyba sam nie wierzysz w te bzdury ktore piszesz!
                                    Zwykly Turek ktory 20 lat pracowal na dole kopalni "Ewald" w Herten ma wiecej
                                    niemieckosci w sobie jak ty. Cala ta twoja rzekoma niemieckosc sprowadza sie do
                                    wyblaklej fotografii dziadka w mundurze Wehrmachtu, zegara z kukulka
                                    i piosenek Heino. Prawdziwy Niemiec nie musi, tak jak ty, kazdego na prawo i lewo
                                    przekonawac, ze jest Niemcem. On nim po prostu jest i to z daleka widac a przede
                                    wszystkim slychac! Dlatego facet nie stroj sie w cudze piorka i nie udawaj
                                    wielkiego orla, skoro i tak z daleka widac, ze jestes tylko przemalowana papuga.

                                    • Gość: Piotrus Re: do Janosik IP: *.proxy.aol.com 10.09.01, 17:42
                                      Gość portalu: Janosik napisał(a):

                                      > Gość portalu: GS napisał(a):
                                      >
                                      > >jestem nawet bardzo dumny z bycia Niemcem
                                      >
                                      > Ale mnie facet rozsmieszyles!
                                      >
                                      > Ty chyba sam nie wierzysz w te bzdury ktore piszesz!
                                      > Zwykly Turek ktory 20 lat pracowal na dole kopalni "Ewald" w Herten ma wiecej
                                      > niemieckosci w sobie jak ty. Cala ta twoja rzekoma niemieckosc sprowadza sie do
                                      >
                                      > wyblaklej fotografii dziadka w mundurze Wehrmachtu, zegara z kukulka
                                      > i piosenek Heino. Prawdziwy Niemiec nie musi, tak jak ty, kazdego na prawo i le
                                      > wo
                                      > przekonawac, ze jest Niemcem. On nim po prostu jest i to z daleka widac a przed
                                      > e
                                      > wszystkim slychac! Dlatego facet nie stroj sie w cudze piorka i nie udawaj
                                      > wielkiego orla, skoro i tak z daleka widac, ze jestes tylko przemalowana papuga
                                      > .
                                      >

                                      A o tym ze jestes polskim palantem ,tez nie musisz nikogo przekonywac wiecej!
                                      Wszyscy to juz wiedza synku,dla ciebie odpowiednie jest Forum Sport tam jestes
                                      wsrod swoich .
                            • Gość: Karlus Re: ŚLĄSK ZAWSZE POLSKI!!(NIEMIECKI)!!!!!! IP: 213.182.137.* 06.09.01, 12:39
                              Sloonsk jest sloonski i tak mo byc. My lata cale Polokow zywjyli i teraz jes
                              cas coby noreszcie do siebie robic. Cytolech tys listek jakigos gupugo krzizaka
                              i mysla ze lon mo we lebie nasrane.
                              • Gość: Peter Re: ŚLĄSK Byu, JE I BYDZIE SLONSKI IP: *.dip.t-dialin.net 07.09.01, 22:31
                                Piyknie Cie witom Karlus,
                                tak jak es napisou, Slonskbyu, je i bydzie dycko slonski.
                                Psziszou czas do samoustanowiynia slonska bez pszeciepuwaniou uobywatelom naszygo slonska jaky opcyji je.
                                Goudka, eli kozdi s nous slonsukow je opcyji czesky(polsky/niymiecky je yno burzyniym ludzi. Jou choc miyszkom we
                                berlinie, we otoczyniu godom dycko to samo, jou je slonsoukym. To je gynou to samo jak mojy miono. Jak se nazywou
                                chto Grziwoucz, to ni mou mu zoudyn we demokracyji do napisaniou ize se tera bydzie nazywou Grzywacz abo jako
                                se to tam tymu moze byc. Fto pszeciepuje nom slonsoukom ize som my kim inszim niz my se czujymy, mou ybo mauo
                                oleju we glowie, abo nie poradzi zrozumiec, ize som na swiecie insi ludzie niz on (Takou pozycja spoleczenstwa je
                                wy colkim swiecie nazywanou Rasizmem). Tukej mogam dodac, ize jak se to slonsoukuf na slonsku tyczi, to dochodzi
                                do tygo jeszcze jedno pojynciy miyndzynarodowy - polityka wypyndzyniowou roduf autochtonicznych (Verteibung
                                autochtonischer Schichten).
                                Slonsouki dziermy se do kupy.
                                Psziczynkym w tim richtungu niech som welonki tysz na slonsku. Niech by tyn richtong, co robi Ruch Autonomii
                                Slonska, byu tysz psziszlosciom wszystkich nous slonsoukof, i to je jedno kaj tera miyszkajom. Pszecysz aktorowi
                                CONNERY tysz szkoci nie pszeciepujom ize miyszkou we Ameryce. Wazny je ize pomog doprowadzic tysz sfojom
                                osobom szkocja po 300 latach do samoustanowiynia (pacz parlamynt szkocki).

                                Bis zas

                                Peter
                                Gość portalu: Karlus napisał(a):

                                > Sloonsk jest sloonski i tak mo byc. My lata cale Polokow zywjyli i teraz jes
                                > cas coby noreszcie do siebie robic. Cytolech tys listek jakigos gupugo krzizaka
                                >
                                > i mysla ze lon mo we lebie nasrane.

                                • Gość: Szwager Re: ŚLĄSK Byu, JE I BYDZIE SLONSKI IP: *.dip.t-dialin.net 10.09.01, 17:20
                                  Piyknie witom Wszyskich Pieronow !

                                  I piyknie zapraszom na strony www.raslaska.org
                                  Tam sie tysz dowiycie wiyncyj o Ruchu Autonomii Slaska , a jak chcecie do nos
                                  sie przilonczyc to tysz je tam ta mozliwosc .

                                  Pyrsk !
                                  • Gość: mesco Re: ŚLĄSK Byu, JE I BYDZIE SLONSKI IP: *.dip.t-dialin.net 11.09.01, 17:51
                                    ta strona internetowa propaguje oderwanie slaska od Polski i wprowadzenie
                                    pryncypiów führera.
                                    Takimi zasadami kieruje sie tez mniejszosc niemiecka z Krollem. Stary Kroll
                                    mianowal syna na zastepce, führer mianowal Doenitza, o demokratycznych wyborach
                                    anikt z nich nie pomyslal.
                                    Poznalem kiedys Niemca z Rating, gdzie jest muzeum slaskie i mieszka w tym
                                    miasteczku sporo slazactwa. On ich po porostu nie nawidzil.
                    • Gość: pips Re: ŚLĄSK ZAWSZE POLSKI !!! taa... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 23.09.01, 10:53
                      Gość portalu: HanysP napisał(a):

                      Śląsk był, jest i będzie zawsze emanacją polskości !

                      Taaa.... tą emanację widac zwłaszcza na zatynkowanych tablicach epitafijnych
                      koscioołów chcoiazby w takim dolnoslaskim miescie jak Chojnów, na pewno zresztą
                      było one "piastowskie". Na szczęsie tynk z tych tablic już odpada i mozna
                      przeczytać niemieckie inskrypcje.
                      Ta emanacja polskosci według mnie przejawiała się w niszczeniu wszelkich sladów
                      niemieckości. Czy nieszczenie cmentarzy to równiez emanacja polskosci? Mogę podać
                      kilka przykładów.

                • Gość: pips Re: ŚLĄSK(POLSKI)-NIEMIECKI??? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 23.09.01, 10:13
                  Ale chyba tego polskiego, bo mieć taki paszport to wstyd i gańba. Tym bardziej
                  jak sie czyto wypowiedzi co ponieftorych Poloków na tym forum ;-(
    • Gość: ober Re: ŚLĄSK(POLSKI)-NIEMIECKI??? IP: 193.194.145.* 10.09.01, 17:56
      1. Oberschlesien ist mein liebes Heimatland,
      wo vom Annaberg man schaut ins weite Land;
      wo die Menschen bleiben treu in schwerster Zeit,
      /:Für dies Land zu leben, bin ich stets bereit.:/
      2. Wo die Schalen sausen in den Schacht hinein,
      wo der rote Himmel glüht im Feuerschein,
      wo die Häuser grau und hell die Herzen sind;
      /:dahin geht mein Sehnen, bis ich Ruhe find''.:/

      3. Wo der Kumpel schaut dem Tod ins Angesicht,
      wo die Mädchen lieblich und die Frauen schlicht,
      wo an dunkler Halde steht mein Vaterhaus;
      /:da ist meine Heimat, da bin ich zu Haus.:/

      4. Wo der Wind der weiten Wälder Wipfel wiegt,
      wo verträumt und einsam manches Schlößchen liegt,
      wo im Odertale liegt so manches Gut.
      /:Heimat, liebe Heimat dir gehört mein Blut.:/
      • Gość: Ecik Re: ŚLĄSK(POLSKI)-NIEMIECKI??? IP: 216.104.228.* 15.09.01, 10:04
        Gość portalu: mesco napisał(a):

        > brakuje tu opowiesci o zniszczeniu Slaska po przyjsciu holoty zza Buga

        mesco, sam mosz ta legynde o keros prosil:

        Ewald Stefan Pollok -
        Legendy, manipulacje, klamstwa
        prof. F.A.Marka
        w Tragedii Gornoslaskiej
        a prawda o Slasku i powojennej
        dyskryminacji jego mieszkanców.
        © Copyrright by Ewald S. Pollok Tel. 014830598
        Po podaniu zródla, przedruk fragmentów dozwolony
        ISBN 83-907364-1-1
        Wydanie I
        Wydawca "Wydawnictwo Zyrowa" Poreba Kup. 59 36-146 Przeborz
        Druck: Druckarnia Technet, Kraków, ul. Wielicka 28
        Drogi Czytelniku!
        Cieszylbym sie, gdyby ta ksiazka byla czyms, na co wiekszosc Slazaków i nie
        tylko Slazaków czekalo - prawda, prawda o której przez lata nie mozna bylo
        mówic. Ksiazke te napisalem z potrzeby serca, jako Slazak kochajacy swoja mala
        ojczyzne i jako taki, chcialbym o tym Slasku jak najwiecej czytac. Chcialbym
        czytac prawde choc nieraz i nieprzyjemna - a nie wymyslone "prawdy". Ale o
        calym Slasku, nie tylko o tej czesci "myslacej po polsku". Mamy jeszcze
        Slazaków myslacych tylko po slasku, ale równiez takich, którzy mysla po czesku
        i po niemiecku. Tak zawsze bylo. Wszyscy mieszkaja na jednym Slasku, który jest
        dla nich ta mala, bliska sercu ojczyzna.
        Zbieram materialy do nastepnej ksiazki. Bede sie cieszyc z kazdej informacji,
        która ewentualnie wykorzystam w nastepnej ksiazce. Interesuje mnie wszystko co
        zdarzylo sie przed, w czasie i po wojnie na Slasku, o czym nalezaloby napisac,
        co nalezaloby pokazac.
        Informacje te mozna przekazac na adres: Ewald Stefan Pollok
        Zyrowa 47-326 Jasiona sierpien 1998 r.

        Spis tresci

        TRAGEDIA GÓRNOSLASKA 5
        PLEBISCYT 10
        GÓRA SWIETEJ ANNY 18
        POWSTANIA SLASKIE 35
        NAZWISKA 52
        TEXAS 62
        POMNIK CZYNU POWSTANCZEGO 65
        POLAK? SLAZAK? NIEMIEC? 70
        HISTORIA SLASKA 94
        WERYFIKACJA 107
        MNIEJSZOSC NIEMIECKA 128
        CYTATY 132
        WYJASNIENIA 134
        ZAKONCZENIE 159

        WERYFIKACJA
        Wojna jeszcze trwala, a juz strona polska zaczela dzielic Slazaków na tych
        prawdziwych i tych niepotrzebnych - do odrzucenia. A p. Marek próbuje wmawiac,
        ze to p. Król (Kroll) i p. Urban dziela Slazaków na dwie obce sobie grupy. To
        zrobil juz Aleksander Zawadzki swoim zarzadzeniem z 29 stycznia 1945 roku w
        sprawie "likwidacji wszelkich sladów okupacji niemieckiej i dla
        zamanifestowania polskosci Slaska". Slazacy ci mieszkajacy, aby móc pozostac na
        swojej ojcowiznie musieli sie zadekowac, a jednoczesnie zadeklarowac.
        Wkraczajaca na Slask Armia Radziecka, traktowala mieszkanców Slaska Opolskiego
        jako Niemców i wobec tego miala prawo grabic, gwalcic itd. Rosjanie
        skoszarowali mezczyzn w wieku 16-60 lat - nie patrzac na przynaleznosc
        narodowa - w kilkunastu obozach, a wiekszosc skoszarowanych wywieziono na teren
        ówczesnego ZSRR, gdzie pracowali o glodzie, w nieludzkich warunkach, w
        kopalniach, hutach oraz przy odbudowie kraju.
        W lutym 1945 roku rozpoczely sie przygotowania do przejecia Slaska Opolskiego.
        Wladza radziecka przekazala w marcu 1945 roku prawobrzezna czesc ziemi lezacej
        nad Odra, a w maju lewobrzezna.
        Na wiecu, jaki odbyl sie 18 marca 1945 roku w Katowicach, rodowity Opolanin
        Antoni Klaka powiedzial: "Nasze Matki Polki, beda nareszcie rodzily zolnierzy
        dla Polski" (!!??).
        Na specjalnej odprawie w dniu 20 marca 1945 roku wojewoda A. Zawadzki przekazal
        starostom i prezydentom ustalenia dotyczace weryfikacji, a 22 marca 1945 roku
        oglosil zarzadzenie dotyczace wydawania tymczasowych zaswiadczen tozsamosci dla
        Polaków Slaska Opolskiego. WOJNA JESZCZE TRWALA. Nie rozstrzygnieta byla
        jeszcze sprawa polskiej granicy zachodniej. Na konferencji w Jalcie (luty 1945
        roku) powiedziano: "we wlasciwym czasie trzeba bedzie zasiegnac opinii nowego
        polskiego Rzadu Tymczasowego Jednosci Narodowej, co do wielkosci przyrostu
        terytorialnego na pólnocy i zachodzie". Wladze polskie zastosowaly polityke
        faktów dokonanych.
        21 marca 1945 roku gen. A. Zawadzki zostaje oficjalnie powolany na stanowisko
        Pelnomocnika Rzadu Tymczasowego na Slask Opolski.
        W dniu 18 czerwca 1945 roku zostalo ogloszone zarzadzenie A. Zawadzkiego, w
        którym polecal tworzyc dzielnice, gdzie tymczasowo zakwaterowana zostanie
        ludnosc niemiecka. Zabronil przewozenia koleja Niemców, chyba ze "jada na
        zachód".
        Po tym zarzadzeniu, niektóre lokalne wladze nakazywaly Niemcom noszenie
        widocznych oznak - we Wroclawiu bialych opasek, w Kluczborku Niemcy nosili na
        plecach czerwona litere N, w grodkowskim biale opaski, tak samo noszono opaski
        w Glogówku i Zabrzu.
        Od czerwca 1945 roku wladze polskie wysiedlaly Niemców, mimo ze nie bylo do
        tego zadnej podstawy prawnej - konferencja w Poczdamie zakonczyla sie dopiero 2
        sierpnia 1945 roku i dopiero wówczas wiadomym bylo, jak przebiegac beda granice
        Polski z Niemcami. Te akcje, trwajace 2-3 tygodnie, przebiegaly szczególnie
        brutalnie. Czeste byly napady szabrowników i pobicia ze strony milicji. Znane
        sa wypadki, gdy Niemców wysiedlano poza miasto, gdzie pozostawiano ich wlasnemu
        losowi, rekwirujac w tym czasie ich mieszkania i dobytek.
        "Wielu ludzi umieralo z glodu i wyczerpania. Reszte dopelnily choroby i
        epidemie dziesiatkujace wysiedlanych, wegetujacych w prymitywnych warunkach.
        Dopiero na interwencje wladz rosyjskich, które bynajmniej nie kierowaly sie
        wzgledami humanitarnymi, przerwana zostala faza «dzikich wysiedlen». Stalin
        obawial sie prawdopodobnie negatywnych reakcji aliantów zachodnich na wiesc o
        tych poczynaniach".1 [1. M. Podlasek, Wypedzenie Niemców, Wyd. Polsko-
        Niemieckie, Warszawa 1995, str. 141.]
        Mieszkaniec Czarnowas mówi tak o tamtych czasach: "Coraz straszliwiej szaleje
        milicja. Jezeli do tej pory pladrowali tylko Rosjanie, teraz robia to jeszcze
        Polacy. Nic nie jest bezpieczne przed nowa milicja. Tylko tyle, ze nie gwalca
        dziewczat. Milicja przejela role gestapo albo NKWD i grabi ludnosc..."
        A zamieszkujacy Szklarska Porebe wspomina: "Najbardziej boimy sie marszy ku
        pamieci Adolfa Hitlera, organizowanych po to, bysmy mieli czas zastanowic sie,
        dlaczego wybralismy Hitlera. Z domów wypedzaja cale wsie, a wiec przewaznie
        kobiety i dzieci - które przeciez Hitlera naprawde nie wybieraly - starych i
        chorych i prowadza ich potem przez okolo trzy tygodnie po okolicy. Z przodu
        Polacy na koniach, z tylu Polacy na koniach. Te pochody przypominaja przemarsz
        wiezniów obozu koncentracyjnego w zimie 1945 roku". 1 [1 M. Podlasek,
        Wypedzenie..., str. 133.]
        Inny swiadek z Górnego Slaska opowiada, co dzialo sie w czasie przesluchan
        zamknietych, czesto bez powodu Niemców: "Gdy otwieraly sie drzwi celi, trzeba
        bylo w wyprezonej postawie meldowac: «Cela nr 117 obsadzona niemieckimi
        swiniami». Znowu bicie, bo zdaniem zaledwie dwudziestoletniego straznika,
        meldunek nie byl wystarczajaco dokladny".
        "Innym nowym wynalazkiem byl pokój przesluchan. Urzadzono go w dawnej pralni.
        Jej obecne wyposazenie skladalo sie ze stolu, kilku krzesel i pnia do rabania
        drewna. Wielu nowych wiezniów, obojetnie czy mezczyzna, czy kobieta albo
        dziewczyna, musialo sie calkowicie rozbierac i w tym stanie ich przesluchiwano.
        Najciemniejsze sredniowiecze nie bylo tak okrutne i wynalazcze w meczeniu ludzi
        jak Polacy, na których pastwe bylismy wydani"? 2 [ 2. M. Podlasek, j.w., str.
        141]
        Swiadek z Kamienca Zabkowickiego powiedzial: "Wielu cierpi jeszcze dzis wskutek
        odniesionych tortur. Nieszczesne ofiary calkowicie rozbierano i przywiazywano
        za nogi do deski. Potem bito ich tak dlugo ciezkimi pejczami, dopóki nie lezeli
        juz bez przytomnosci we wlasnej krwi. Straszliwie rozbrzmiewaly noca po ulicach
        ich krzyki, chociaz nastawione na najwyzsza glosnosc radia mialy te krzyki
        zagluszyc. Te potwory nie wahaly sie nawet bic ofiary tak dlugo, dopóki nie
        wyzionela ducha". 3 [3. M. Podlasek, i.w., str. 142]
        • Gość: Ecik Re: ŚLĄSK(POLSKI)-NIEMIECKI??? IP: 216.104.228.* 15.09.01, 10:08
          ciag dalszy:

          Procedura wysiedlenia, która z zalozenia nie mogla byc humanitarna, kiedy jedni
          zostali ograbieni ze wszystkiego i wysiedleni, a drudzy, nalezacy do wladz
          wysiedlajacych, bogacili sie na tym, zapewniali sobie egzystencje. "Sam akt
          wysiedlenia - pozbawienie ludzi sila ich domostw, wyrzucenie z kraju, z którym
          czuli sie zwiazani wiezami rodzinnymi, emocjonalnymi, historycznymi, jest aktem
          brutalnym, który u poszkodowanych musi rodzic poczucie krzywdy. Gdy towarzysza
          mu jeszcze szykany ze strony wysiedlajacych, jest on szczególnie bolesny". 4
          [4. M. Podlasek, i.w., str. 152]
          Te szykany doprowadzily równiez do tego, ze przy weryfikacji, niektórzy
          szybciej siegali po pióro, by podpisac swoja polska przynaleznosc, aby tylko
          nie wpasc w rece nieodpowiedzialnych ludzi.
          Wysiedlani Niemcy musieli dla pozorów legalnosci, podpisywac oswiadczenie o
          dobrowolnosci wyjazdów i zrzec sie wszelakiej wlasnosci na rzecz panstwa
          polskiego. Mimo to, w czasie kontroli bagazy, które mogly wazyc od 10 do 20 kg,
          w zaleznosci od tego, z jakiej miejscowosci byli wysiedlani, zabierano im
          ostatnie wartosciowe rzeczy. 2 lipca 1945 roku A. Zawadzki wydal kolejne
          zarzadzenie, w którym zakazal ludnosci niemieckiej zamieszkiwania na terenie
          przedwojennego województwa Slaskiego, to samo dotyczylo Dolnego Slaska.
          Opolszczyzna uniknela tego, gdyz tu musiala byc najpierw przeprowadzona
          weryfikacja ludnosci. Zawadzki powiedzial wówczas "nie chcemy ani jednego
          Niemca na naszych ziemiach, ale ani jednej duszy polskiej nie oddamy Niemcom".
          Weryfikacja rozpoczela sie juz w marcu 1945 roku, trzeba bylo wypelnic prosty
          formularz z danymi osobistymi i podpisac zdanie: "Jestem narodowosci polskiej i
          prosze o wydanie mi zaswiadczenia o przynaleznosci do tej narodowosci". W
          sierpniu 1945 r. wprowadzono nowy formularz, rozszerzony, w jego punkcie 14
          wyjasniono, iz dla uzasadnienia wniosku mozna "powolac sie na uzywanie jezyka
          polskiego w domu, w modlitwie, umiejetnosc czytania, pisania po polsku,
          uczeszczanie na kursy wzglednie do szkól polskich, branie udzialu w wycieczkach
          do Polski, posiadanie dokumentów, modlitewnika lub kalendarza polskiego.
          "Jezyk równiez okazywal sie kryterium nieadekwatnym do rzeczywistosci. Z jednej
          strony, bezsprzecznie polska z pochodzenia ludnosc, przewaznie w mlodszym
          pokoleniu, nie mówila po polsku, albo mówila bardzo slabo, a z drugiej strony,
          wlasnie niemieccy osadnicy, w pelni swiadomi swej narodowosci, wladali dobrze
          obu jezykami".1 [ 1. J. Misztal, Weryfikacja narodowosciowa na Slasku Opolskim
          1945-1950, Inst. Slaski, Opole 1984, str. 41.]
          Co robili Slazacy? Uczyli swoje dzieci modlitwy polskiej. Rodzice lub
          dziadkowie nie musieli umiec, ale jezeli dziecko umialo, to znaczy nauczylo sie
          w domu, a jezeli w domu, to znowu znaczy, ze dom byl polski. Klamstwo od samego
          poczatku. Jak swiat swiatem, ludzie zawsze próbowali sie ustawic, w tym
          przypadku chodzilo o pozostanie na ojcowiznie. Nalezy pamietac, ze Slazacy nie
          wywolali wojny, oni nie chcieli na nia isc, ani ci polscy ani niemieccy,
          zmuszono ich do tego. Jezeli ktos powie, ze byli tacy, którzy chcieli wojny,
          tez mu przyznam racje. Wsród spoleczenstwa zawsze znajda sie jednostki za, ale
          nie mozna tego wszystkim zarzucac. Wyciaganie generalnych wniosków jest
          krzywdzace.
          Slazacy polscy takze musieli isc na wojne, na ten sam front niemiecki. Nie
          pytano ich o zdanie. Slazak opcji niemieckiej czy tez polskiej, strzelal do
          Polaka czy Rosjanina. Schizofrenia!? Ale takie sa fakty i tego nie da sie
          odwrócic. Nie nalezy nagle mówic, "my Slazacy polscy jestesmy lepsi" (Tak samo
          Niemcy z NRD, wedlug ich historycznych ksiazek, byli lepsi, nigdy nie brali
          udzialu w wojnie, nie bylo tam faszystów). Prawda byla taka - obie grupy
          musialy isc na wojne, inaczej kulka w leb. I teraz kiedy wojna zostala
          zakonczona, zmuszano Slazaków opcji niemieckiej do opuszczenia swego miejsca
          zamieszkania. Za jakie grzechy? Najpierw Hitler byl przeciw Slazakom polskim,
          teraz "wolna" Polska uwaza Slazaków niemieckich za swoich wrogów. By móc
          pozostac, uciekano sie do róznego rodzaju sztuczek.
          "To wlasnie Polacy wprowadzili na Slasku Opolskim volksliste. O ile hitlerowska
          dopuszczala wybór przynaleznosci narodowej i uwzgledniala kategorie posrednie
          (czy grupy narodowosciowe), to przyjeta przez wladze polskie, opierala sie na
          zasadzie klasyfikacji odgórnej, przymusowej i alternatywnej - wybieraj: jestes
          albo Polakiem, albo Niemcem.
          Chlop slaski, którego wypedzono z gospodarstwa, bo okazal sie zbyt hardy wobec
          komisji weryfikacyjnej, albo po prostu dlatego, ze komus spodobala sie jego
          chalupa, nie myslal o Oswiecimiu, krematoriach i Pawiaku. Najczesciej o tym
          nawet nie slyszal. Wiedzial tylko, ze go wypedzono i zapamietal, kto go
          wypedzil".1 [1. A. Bula, Obrona Slazaków, miesiecznik "Opole'''' 1990, nr 1.]
          Przytocze kilka mysli napisanych na temat weryfikacji przez Z. Kowalskiego w
          swojej ksiazce "Powrót Slaska Opolskiego do Polski". Niedomagania w
          dzialalnosci komisji weryfikacyjnych wynikaly m.in. z faktu, ze w ich sklad
          wchodzili nieraz ludzie, nie znajacy specyficznych problemów narodowosciowych
          Slaska Opolskiego, a takze osoby, które interes wlasny, swej rodziny i
          znajomych, stawialy wyzej niz sprawiedliwe rozwiazanie problemu.
          Starostwo opolskie napisalo: "Wobec ogromnej ilosci wniosków i krótkiego
          terminu do zakonczenia weryfikacji, wnioski w przewazajacej wiekszosci zostaly
          zalatwione bez protokolów i bez podawania jakichkolwiek motywów".
          A. Zawadzki napisal: "Równiez strona formalna w toku weryfikacji pozostawia
          wiele do zyczenia - akta weryfikacyjne oraz rejestry wydanych zaswiadczen
          prowadzone sa niedbale - wnioski o weryfikacje rozpatrywane sa w dowolnej
          kolejnosci. Zdarzalo sie, ze dwukrotnie weryfikowano te same osoby W samym
          Opolu przypadków takich do grudnia 1945 roku bylo 156".
          Przy innej okazji wojewoda A. Zawadzki napisal: "Mialy tez miejsce "parszywe
          naduzycia, kiedy kanalia w polskiej powloce, wydawala Niemcom za lapówke
          zaswiadczenia polskosci". A o funkcjonariuszach aparatu bezpieczenstwa
          powiedzial: "Czasem bywaly wypadki, ze taki pan, który dostal do reki karabin i
          w glowie mu sie z tego powodu przewrócilo, pozwalal sobie podrzec dokumenty
          wladz panstwowych, decydujace o zyciu rodzin, dokumenty weryfikacyjne.
          Dokumenty darlo sie, a ludzi skierowywalo do obozu. Jest to skandal i
          zbrodnia". A jeszcze innego dnia powiedzial: "... do szeregu miejscowosci, do
          szeregu urzedów dostali sie ludzie niesumienni, nie rozumiejacy tej polityki i
          niezdolni zrozumiec, albo ludzie o wyraznie zlej woli, kierujacy sie tylko
          wlasnymi korzysciami", a Komitet Wojewódzki PPR napisal, ze dochodzi do "prawa
          piesci".
          "Gazeta Robotnicza" z 12 czerwca 1945 roku pisala: "ludnosc polska mieszkajaca
          na Slasku Opolskim (...) z szeregów której wyszedl niejeden z powstanców
          slaskich, zaczyna sie obecnie odzegnywac od polskosci i przy wypelnianiu ankiet
          prosi, aby podawac ich jako Niemców. Nie chca miec nic wspólnego z tymi
          Polakami, którzy przynosza z soba najwieksza hanbe dla bohaterskiego imienia
          Polaka - szaber".
          Weryfikacja nie dazyla prosta droga. Wniosek poprzec mozna bylo odpowiednia
          iloscia maki, szynki czy palonej okowity. Kto "smarowal" to i tymczasowe
          obywatelstwo otrzymal. A to pózniejsze poszukiwanie wroga klasowego?! Nie wolno
          bylo pisac do krewnych w RFN, bo grozilo to przykrymi konsekwencjami.
          Korespondencja byla cenzurowana i nieopatrzne zdanie doprowadzalo do wiezienia.
          Znana jest sprawa z Opola, kiedy to mieszkanka tego miasta napisala do siostry
          w Niemczech i w liscie wspomniala, ze ma trudnosci z nabyciem zywnosci, bo
          wszystko jest na kartki. Niedlugo pózniej tych trudnosci nie miala, bo osadzono
          ja w wiezieniu "za szkalowanie Polski Ludowej".
          • Gość: Ecik Re: ŚLĄSK(POLSKI)-NIEMIECKI??? IP: 216.104.228.* 15.09.01, 10:10
            ciag dalszy:


            Brak scisle okreslonych zasad i kryteriów weryfikacji, rodzil ogromna liczbe
            sytuacji, w których czlonkowie komisji nie potrafili podjac wlasciwej decyzji.
            Przykladowo starosta opolski skarzy sie: "Specjalny problem stanowia czlonkowie
            partii hitlerowskiej, a zwlaszcza ich rodziny, czesto pochodzenia niewatpliwie
            polskiego", a starosta raciborski dodaje: "Osobny problem stanowi weryfikacja
            czlonków partii NSDAP, których na terenie powiatu jest dosc pokazna liczba. Sa
            to w duzej mierze Polacy z pochodzenia". Arka Bozek, znany dzialacz slaski byl
            zdania, ze zwyklych czlonków partii nalezy weryfikowac. Do konca III kwartalu
            1946 roku wplynelo 2 447 takich wniosków.
            Weryfikacja byla problemem, widac to po stwierdzeniu K. Malczewskiego - czlonka
            miejskiej komisji weryfikacyjnej w Opolu: "nie weryfikowano tylko tych,
            którzy «nie mieli pierwiastków polskich» i posiadali psychike niemiecka (!!?),
            natomiast w wypadku, gdy «wartosci byly trudno uchwytne» (!!??) zaliczano
            wnioskodawców do «grupy Polaków»" (znaki zapytania i wykrzykniki autora).
            A jak bylo w praktyce?
            Byly wypadki, kiedy przyznawano tymczasowe zaswiadczenia rodzicom, zas dzieciom
            ich odmawiano, tak sie dzialo przykladowo w Niemodlinie. W tym samym powiecie,
            wysiedlono cala wies, "gdzie mówiono po polsku", po to, by przyspieszyc na
            innych terenach skladanie wniosków.
            W powiecie prudnickim odrzucono 60-80% wniosków, a wówczas zaprotestowali
            dzialacze Zwiazku Polskiego w Niemczech. Jeden z wójtów na wnioskach o
            weryfikacje pisal Polakom, mówiacym dobrze po polsku: "rodowita Niemka - odnosi
            sie wrogo do Polski".
            W miejscowosci Kup "trzej starzy powstancy slascy, dali wyraz swemu oburzeniu
            stwierdziwszy, ze zastali Niemców, udajacych Polaków, zweryfikowanych czynnych
            hitlerowców". Istnieje zapis w dokumentach: "Doszlo do tego, ze Niemcy glosno
            mówia, ze za 5 000 zl mozna zostac Polakiem". Na Górze Sw. Anny w ciagu jednego
            dnia (19 czerwca 1945 roku) zweryfikowano 266 wniosków Komisja powiatowa
            podawala w watpliwosc mozliwosc rozpatrzenia tylu wniosków w ciagu jednego
            dnia.
            W Nowej Wsi, na 900 zakwestionowanych osób, które mialy byc prohitlerowskie,
            komisja wojewódzka zweryfikowala 831 osób.
            Do 21 grudnia 1945 roku zweryfikowano 358 961 osób, z czego tylko 79 698 osób
            otrzymalo zaswiadczenia pozytywne. Wiekszosc ludnosci nie chciala weryfikacji,
            i nie brala w niej udzialu. Ilosc powyzsza nie zadowalala odpowiedzialnych za
            weryfikacje, wobec czego wojewoda A. Zawadzki stwierdzil w styczniu 1946
            roku: "Gdy chodzi o sama weryfikacje, to musze powiedziec, ze chociaz jestesmy
            na ukonczeniu formalnej strony tej akcji, jednak pozostanie ona przez pewien
            czas jako problem do ponownego przejrzenia i uporzadkowania powaznej czesci juz
            zalatwionych spraw".
            Aby zlamac opór ludnosci do weryfikacji, podejmowano radykalne dzialania. We
            wrzesniu 1945 roku wies Ligota Kuznicka zostala wysiedlona, a mieszkancy
            osadzeni w obozie w Lambinowicach. Mialo to naklonic inne wsie do szybkiego
            zglaszania sie do weryfikacji. We wsi Sztum 174 osoby, które glosowaly w
            plebiscycie za Polska, odmawialy poddania sie weryfikacji. Argumentami kobiet
            bylo "jak maz wróci, to bedzie wiedzial co robic".
            W Tragödie Schlesiens napisano o 1949 roku: "Pieciu obywateli, którzy odmówili
            podpisania deklaracji wiernosci Narodowi i Panstwu Polskiemu, umieszczono w
            obozie pracy do czasu ich wysiedlenia".
            Szerzono specjalnie pogloski o przesiedleniach tych, którzy nie dadza sie
            zweryfikowac, a w niektórych miejscowosciach przeprowadzono weryfikacje pod
            przymusem. W ten sposób sporo osób dalo sie zweryfikowac, gdyz obawy
            wysiedlenia z ojcowizny byly duze. Nie wiedziano co grozi tym, którzy zostali
            odtransportowani, a kazdy po tych ciezkich czasach wojny, chcial teraz zyc,
            kiedy nareszcie pokój zajrzal do zagród.
            W mojej wiosce Zyrowa, mówiono o zlym traktowaniu przez wladze polskie tych,
            którzy oczekiwali w obozach na odtransportowanie. Niedaleko byl obóz pracy w
            Blachowni, majacy zla reputacje u Slazaków z okolic Kozla i Strzelec.
            Dochodzily stamtad zle wiadomosci, bano sie, by nie wywieziono ich do tego
            obozu. Sporo Slazaków niemieckich próbowalo byc nagle Polakami.
            Kilku gospodarzy z Zyrowej wywieziono do blotnickiego i strzeleckiego obozu dla
            przesiedlenców, aby odtransportowac ich do którejs ze stref okupacyjnych. Co
            ciekawsze, wybierano tych najlepszych gospodarzy, z ladnymi domami i duza
            iloscia roli. Nie chodzilo tu o przynaleznosc narodowa, ale o gospodarstwa,
            które mieli zasiedlic przybysze zza Buga. Ale o takim traktowaniu ludzi
            wiedziano takze na górze, bo A. Zawadzki na posiedzeniu Wojewódzkiej Rady
            Narodowej w Katowicach w styczniu 1946 roku powiedzial: "Jeszcze powtarzaja sie
            wypadki, ze Niemców szukaja nie tam, gdzie oni rzeczywiscie sa, lecz tam, gdzie
            jest lepsza zagroda lub lepsze mieszkanie". W 1946 roku bylo 12 tys. spraw
            spornych o gospodarstwa pomiedzy ludnoscia rodzima a naplywowa.
            Pan Antoni Kulosa z Zyrowej, wówczas w wieku 82 lat, wywieziony zostal do
            Blotnicy, skad jako jeden z niewielu zdazyl uciec. Pieszo poszedl w kierunku
            Góry Sw. Anny i w miejscowosci Wysoka oslabiony polozyl sie w polu, gdzie
            znalazl go mlynarz, który byl polskim Slazakiem. Pan Kulosa wiedzial z kim ma
            do czynienia i powiedzial mu: "Teraz se mozesz na mnie zemscic! Jak mie oddolsz
            policji to tyz chyba dostaniesz takol medalijol, jaka jol dostol od Gerharda
            Hauptmanna po powstaniu". Ale mlynarz nie zdradzil p.Kulosy, wyslal swoja córke
            noca do jego domu, do Zyrowej, gdzie zorganizowano pomoc. Slazacy mimo wszystko
            stanowia jednosc i ten przyklad moze byc tego dowodem.
            Nastepnego dnia poszukiwano go, a on tymczasem byl w Zdzieszowicach, a pózniej
            w Kozlu. Ukrywal sie przez rok.
            Inni gospodarze, którym udalo sie zbiec ze Strzelec, powrócili róznymi
            sposobami do wsi, jedni zaraz, inni ukrywali sie u krewnych i znajomych,
            mieszkajacych w róznych okolicznych miejscowosciach. Jeden z Zyrowian poczynal
            sobie dosc oryginalnie. Na gospodarstwie byl juz repatriant, ale prawowity
            wlasciciel zachodzil przed dwunasta w nocy do swego chlewu. Przez sobie wiadome
            przejscia przedostawal sie nad czesc mieszkalna domu i tam zaczynal "koncert
            lancuchów". Po pólnocy w sobie znowu wiadomy sposób znikal. To trwalo okolo
            dwóch tygodni; nowi mieszkancy nie wytrzymali nerwowo i wyprowadzili sie.
            Gospodarstwo przejeli znowu prawowici wlasciciele.
            Przy weryfikacji musiano wniesc oplate 25 zl, dlatego tez czesc osób mówila o
            obywatelstwie "za piecdwadziescia zlotych", tlumaczac sobie z Niemieckiego -
            fuenfundzwanzig, na jezyk polski.
            Rozpoczal sie drugi etap weryfikacji. Wysokie progi przynaleznosci do Polski
            zostaly zlikwidowane. Wydano kolejne -15 stycznia i 6 kwietnia 1946 roku -
            lzejsze kryteria weryfikacyjne, w mysl zasady "ani jedna kropla polskiej krwi
            dla Niemiec". MZO (Ministerstwo Ziem Odzyskanych) wydalo 15 stycznia 1946 roku
            poufny okólnik, w którym opowiedzialo sie stanowczo przeciwko prowadzeniu
            przesiedlen ludnosci niemieckiej ze Slaska Opolskiego.
            Powolano komisje do kontroli list zweryfikowanych, gdyz w niektórych
            wypadkach "zbyt duzo zweryfikowano", a w innych "wielu Polaków jeszcze nie
            zweryfikowano". Przy kontroli stwierdzono przykladowo w Gosciecinie, ze
            zweryfikowano 60 rodzin niemieckich. Przypadki takie odkryto jeszcze w nyskiem -

            300 osób, opolskiem - 220 osób, razem 1062 osoby zostaly niezgodnie
            zweryfikowane. Potwierdzano, iz przez weryfikacje zdolalo sie "przesliznac
            wielu Niemców", ale "wytworzyly sie takie skomplikowane sytuacje, ze nieraz
            bylo trudno rozróznic, czy ktos jest Polakiem czy Niemcem".
            • Gość: Ecik Re: ŚLĄSK(POLSKI)-NIEMIECKI??? IP: 216.104.228.* 15.09.01, 10:13
              ciag dalszy:

              Niejaki Harry Duda napisal w "Trybunie Opolskiej": "Zapewne ten i ów
              autentyczny Niemiec, chcac pozostac na ziemi (takze) swoich przodków, w swej
              najblizszej ojczyznie, w swoim Heimacie, mógl w 1945 roku zatajac swa
              niemieckosc, gdy - zwyczajnie - zal mu bylo gospodarstwa, tradycji, wspomnien,
              a takze szansy na poprawe sytuacji w «zwycieskim» (przynajmniej formalnie)
              panstwie polskim. Wszak w zwyciezonej Rzeszy czekaly glód, nedza, wyrzeczenia,
              upokorzenia. To normalna ludzka reakcja. Zrozumiale i to, ze nie kazdy przeciez
              poczuwal sie do win wobec Polaków, nie kazdy byl winien, wielu bylo uczciwych i
              wzorowych. A tu - odpowiedzialnosc zbiorowa, decyzje mocarstw. Wszystko to
              mialo prawo budzic jednostkowe opory, nawet najglebszy wewnetrzny protest".
              Czlonek bylej Komisji Weryfikacyjnej w Szczedrzyku p. Maksymilian Kosny, oburza
              sie na lamach prasy, na wypowiedzi niektórych Slazaków, którzy twierdza, ze
              róznie to z ta weryfikacja bywalo i twierdzi, ze byla przeprowadzona zgodnie z
              prawem i nie bylo zadnych niedomówien, przekrecen, lapówek itp. Choc przyznaje
              równiez, ze UB wysiedlilo kilku rolników z Chróscic, mimo ze byli zweryfikowani
              jako Polacy "Równiez w okolicy mialy miejsca takie wypadki" - dodaje. Mysle, ze
              po przeczytaniu tego rozdzialu, troche innym wzrokiem popatrzy na dzieje
              weryfikacji i wysiedlen. Podalem fakty i tylko fakty, a te mówia za siebie.
              Liczby osób zweryfikowanych na Slasku Opolskim mówia za siebie. Kiedy wezmiemy
              pod uwage dane szacunkowe z 17 maja 1939 roku, co do ilosci zamieszkalych
              Polaków na terenie Slaska Opolskiego, a od tego odejmiemy co najmniej 50 000
              osób zaginionych w czasie wojny, to weryfikacja wskazala nagle, ze Polaków jest
              109%, co znaczy 9% wiecej niz byc powinno. W niektórych powiatach cyfry te sa
              oszalamiajace, np. w nyskim 83,5%, glubczyckim 15,4%, grodkowskim 47,3% wiecej
              przyznaje sie do pochodzenia polskiego niz faktycznie byc moglo.
              Byla takze odwrotna strona medalu. Duzo Polaków zweryfikowano jako Niemców.
              Przykladowo w Boleslawcu znajdowalo sie w obozie 1700 osób oczekujacych
              przesiedlenia, a wszyscy posiadali "warunki do pozytywnej weryfikacji
              narodowosci, poniewaz byli pochodzenia polskiego". Wagony numer 33 i 36
              transportu, jaki wyjechal 28 sierpnia 1946 roku zapelnione byly osobami
              spiewajacymi piosenki w jezyku polskim, "polszczyzna niczym nie skazona i mialo
              sie wrazenie, ze to nie przesiedlency wyjezdzaja do Niemiec, ale jakas
              wycieczka mlodziezy polskiej wyrusza na podbój wrazen i swiata".1 [1. J.
              Misztal, Weryfikacja, Inst. Slaski, Opole 1984, str. 109.]
              "Interesujacym jest niewatpliwie fakt, iz szesciu powstanców slaskich gromady
              Lowkowice «maltretowanych za udzial w powstaniach i akcji plebiscytowej, nie
              stawilo wniosku weryfikacyjnego» na skutek doznanych krzywd i calego szeregu
              wypaczen, jakie towarzyszyly akcji weryfikacyjnej w powiecie prudnickim". 2 [
              2. J. Misztal, Weryfikacja..., str. 108. 116 ]
              W powiecie kluczborskim 3 tys. osób, które mówily po polsku nie wzielo udzialu
              w weryfikacji. W Klisinie zweryfikowano pozytywnie Teodora Cichosa, a mimo to
              usunieto go z jego gospodarstwa.
              W powiecie opolskim starosta Pawel Janus przeprowadzil inspekcje obozów
              przejsciowych dla ludnosci niemieckiej i stwierdzil, ze znajdowalo sie w nich
              90% Polaków. 1[1. J. Misztal, Weryfikacja..., str. 66.]
              Dzialacze PZZ (Polskiego Zwiazku Zachodniego) szacowali, ze co najmniej 77 000
              osób pochodzenia niemieckiego zostalo zweryfikowanych jako Polacy. W swoim
              pismie z 28 stycznia 1947 roku pisali: "sprawa wlasciwego oddzielenia Polaków
              od Niemców bedzie musiala byc prowadzona nadal, mozliwym, iz potrwa jeszcze
              dlugo, nawet przez przeciag zycia jednego pokolenia".
              Wedlug kurii opolskiej, w marcu 1946 roku bylo na Slasku Opolskim 192 200
              Niemców i 21 088 osób, których prosbe o weryfikacje odrzucono. Pismo okólne
              wojewody slaskiego z 17 kwietnia 1946 roku instruuje, ze w wypadku kiedy
              Niemiec zlozy oficjalne oswiadczenie lojalnosci wobec panstwa polskiego, to
              osobe ta nalezy pozostawic w Polsce. Jesienia 1946 roku "bardzo duzo osób"
              zwracalo tymczasowe zaswiadczenia i zglaszalo chec wyjazdu do Niemiec.
              Trybuna Robotnicza" z 25 stycznia 1946 roku pisala: "nalezy izolowac i
              wysiedlac wszystkie «elementy niemieckie», które zdolaly przedostac sie
              przez «sito weryfikacji»". A Zwiazek Polaków w Niemczech podkreslil: "...na
              niektórych terenach poprzez akcje weryfikacyjna przemycil sie element
              niemiecki".
              Na lamach tygodnika Zwiazku Weteranów Powstan Slaskich "Ogniwo" z 1947 roku, na
              pytanie, czy na Slasku sa jeszcze Niemcy, odpowiedziano: "Niestety, sa!"
              A. Zawadzki w swoim sprawozdaniu z sierpnia 1946 roku powiedzial: "Jezeli
              chcemy wyplenic wszelkie chwasty niemieckie ze Slaska, musimy pilnie baczyc na
              te podejrzane elementy, które wsliznely sie i pracuja w naszych fabrykach,
              kopalniach i innych zakladach. (...) Faktem jest, ze przez sito weryfikacyjne
              przeslizgneli sie wrogowie narodu polskiego, gorliwi zolnierze armii
              niemieckiej, SS czy czlonkowie hitlerowskich organizacji mlodziezowych".
              Edward Ochab, pierwszy sekretarz KW w Katowicach, napisal w poufnym pismie z 2
              sierpnia 1947 roku do powiatowych i miejskich komitetów PPR: "Musimy wychwycic
              te osoby, które prywatnie lub publicznie posluguja sie jezykiem niemieckim i
              musimy wyeliminowac je jako Niemców ze spoleczenstwa polskiego - to znaczy
              wydalic z terytorium Rzeczpospolitej (...) nalezy takze zdemaskowac osoby,
              które okazuja wspólczucie niemieckim jencom wojennym i zapewniaja im
              schronienie oraz materialna pomoc. Nalezy zajac sie oznakami sympatii wobec
              Niemców. Sympatia ta wyraza sie w uzywaniu jezyka niemieckiego, w czytaniu
              niemieckich ksiazek w miejscach publicznych, w opiece nad grobami zolnierzy
              niemieckich, w zachowaniu niemieckich napisów w mieszkaniach prywatnych."
              Na odprawie starostów w dniu 19 czerwca 1947 roku wyjasniono: "nie nalezy
              dopuszczac do wyjazdu kobiet chcacych polaczyc sie ze swymi mezami w Niemczech,
              a jesli bedzie to mozliwe, to takie kobiety wraz z dziecmi wypuszczac
              indywidualnie".
              "Niemcy czesto uzyskiwali potwierdzenie swojej polskosci lub lacznosci z
              narodem polskim dzieki swiadectwu sasiadów, szczególnie na wsi. Zdarzaly sie
              dosc czesto wypadki nadawania obywatelstwa Niemcom - reklamowanym specjalistom -

              stad pogloski wsród Niemców pojawiajace sie w roku 1946, ze dla otrzymania
              polskiego obywatelstwa wystarczylo podpisac deklaracje... Aby uzyskac polska
              przynaleznosc panstwowa falszowano dokumenty, zmieniano imiona i nazwiska.
              Niemcy, którzy nie uciekli z wycofujacymi sie wojskami w 1945 roku chcieli
              otrzymac polskie obywatelstwo przede wszystkim dlatego, ze byl to warunek
              konieczny do pozostania w Polsce. Chec pozostania zas wyplywala z przyczyn
              ekonomicznych i przywiazania do stron rodzinnych. Dla Niemców wyjazd nie byl
              repatriacja, ale wysiedleniem - ich ojczyzna byla bowiem ziemia, która kazano
              im opuscic".1 [ 1. "Sobótka" 1990, nr 1.]
              Na ten temat pani Ursula Hoentsch wydala ksiazke, jeszcze w bylym NRD, pod
              tytulem: My, dzieci przesiedlenców, w której miedzy innymi napisala: "Wtedy
              jeszcze nie rozumialam, jak wielka tragedia dla mojego ojca bylo opuszczenie
              jego malej ojczyzny. On z tej tesknoty w koncu umarl. (...) Wiedzial, ze
              wypedzenie bylo skutkiem wojny i cena, jaka Niemcom przyszlo zaplacic za
              hitleryzm. Ta swiadomosc jednak nie uchronila moich rodziców przed
              cierpieniem".
              Osobnym rozdzialem byla sprawa negatywnego podchodzenia do weryfikacji przez
              przybylych na Slask osadników z innej czesci Polski. Starosta kozielski skarzyl
              sie w listopadzie 1946 roku, na wrogie nastawienie ludnosci naplywowej, a w
              szczególnosci repatriantów widzacych w kazdym miejscowym Niemca, swego wroga.
              • Gość: Ecik Re: ŚLĄSK(POLSKI)-NIEMIECKI??? IP: 216.104.228.* 15.09.01, 10:18
                ciag dalszy:

                W powiecie raciborskim czesc osadników podchodzila do akcji weryfikacyjnej
                negatywnie. Nie chciala uznac zweryfikowanych za pelnoprawnych obywateli i
                Polaków W kluczborskim osadnicy uprawiali "wroga propagande, aby miejscowa
                ludnosc nie skladala wniosków o weryfikacje, twierdzac, ze i tak beda uwazani
                za Niemców i wysiedleni". W powiecie glubczyckim repatrianci nie wpuszczali do
                domów prawowitych, zweryfikowanych wlascicieli. W powiecie oleskim stwierdzono,
                ze repatrianci maja nie najlepsze nastawienie do miejscowych, "poniewaz zalezy
                im wylacznie na majatku ludnosci miejscowej, a sprawy narodowosciowe, wzglednie
                panstwowe pozostawiaja na boku". 1 [1. J. Misztal, Weryfikacja..., str. 51.]
                W sprawozdaniu z kontroli weryfikacyjnej na okres 1-15 maja 1946 roku w
                powiecie prudnickim czytamy: "Nierzadkie sa równiez wypadki, ze repatriant
                grozi zabiciem miejscowego obywatela, jesli sie zweryfikuje. Takie fakty mialy
                miejsce w Bialej".
                Czasopismo "Po prostu" napisalo: "Z prawowitymi przedstawicielami wladz, którzy
                objeli administracje zniszczonego wojna kraju, przybyla horda szabrowników,
                oportunistów, spekulantów. Meble autochtonów byly rabowane, sciagano im z
                palców obraczki, zajmowano domy i ogrody". A "Nowa Kultura" napisala na temat
                tamtych czasów: "Epos szalenstwa i przestepstw".
                Akcja weryfikacyjna zostala zakonczona w 1946 roku. Osoby, które nie zostaly
                zweryfikowane mogly zlozyc rewizje, liczac na zmiane pierwszej decyzji. Mozna
                bylo takze uzyskac obywatelstwo, jezeli mialo sie stale miejsce zamieszkania i
                gwarantowalo lojalnosc wobec panstwa polskiego. 2 [2. "Demokratyczny Przeglad
                Prawniczy" 1946, nr 5/6.]
                Weryfikacje narodowa na Ziemiach Zachodnich zakonczono w polowie 1949 roku
                automatycznym nadaniem polskiego obywatelstwa wszystkim, którzy nie wyjechali
                do tego czasu do Niemiec. Brak checi wyjazdu potraktowano jako dowód polskosci,
                bez wnikania w motywy dzialan zainteresowanych. 3 [3. M. Szmieja, Polacy,
                Niemcy czy Slazacy. Rozwazania o zmiennosci identyfikacji narodowej Slazaków.]
                Zastosowano taktyke faktów dokonanych.
                Wiele kobiet narodowosci niemieckiej uzyskalo obywatelstwo polskie
                automatycznie, wychodzac za maz za Polaków. Po zmianie ustawodawstwa w 1951
                roku po smierci mezów, zony odrzucaly posiadane obywatelstwo polskie. Jeszcze w
                1950 roku spora czesc Slazaków w powiecie strzeleckim odmawiala przyjecia
                poswiadczenia obywatelstwa i zlozenia deklaracji wiernosci narodowi polskiemu.
                Na podstawie ustawy z 8 stycznia 1951 roku o zbiorowym nadaniu obywatelstwa
                polskiego, zniesione zostaly ograniczenia i wszystkie osoby posiadajace dawniej
                niemiecka przynaleznosc panstwowa, obojetnie, czy byly pochodzenia polskiego
                czy niemieckiego, mówily po polsku czy po niemiecku, mogly otrzymac polskie
                dokumenty tozsamosci.
                Na podstawie tych zarzadzen starano sie naklonic nie objeta dotychczas
                wysiedleniem ludnosc rodzima do pozostania w kraju. Czesto posuwano sie przy
                tym do rozwiazan silowych; presja, szantazem i biciem zmuszano ludzi do
                podpisywania stosownych dokumentów.
                Swiadek tamtych czasów napisala do krewnych do Niemiec: "Kilka razy brano mnie
                na osobne przesluchania. Na ciagle te same pytania oswiadczalam: «Moje sumienie
                nie pozwala mi na to, bylam Niemka, gdy bylo mi dobrze, i chce nia zostac takze
                w niedoli, nawet gdy ma to kosztowac zycie». Za to zostalam spoliczkowana.
                Weber zaczal mi grozic: «To jest rozkaz, musi pani podpisac jako Polka». Na to
                ja: «Zadajecie mi pytanie, na które mam odpowiedziec tak lub nie. Nie moge na
                nie odpowiedziec tak i chce wszystko znosic, co sie z tym wiaze». Znowu
                zostalam spoliczkowana. Potem podsuneli mi ksiazeczke z piesniami: czy umiem
                przeczytac. Zaprzeczylam, bo nie umiem czytac po polsku. Znowu bicie w twarz
                slowami: «Tu jest Polska! Tu jest Polska!» Gdy i teraz nie optowalam, krzykneli
                na mnie, ze mam zdjac plaszcz i wierzchnia odziez, podczas gdy «Pan» zamknal
                drzwi. Potem musialam sie pochylic na krzesle i zaczeli mnie bic gumowymi
                palkami; w przerwach pytali ciagle szyderczo, czy boli. Ale ja zacisnelam zeby
                i nie wydalam z siebie glosu. W pokoju bylo jeszcze dwóch urzedników, wszyscy w
                cywilu. Naprzeciw mnie siedzial jeden z nich i obserwowal cale zajscie z
                szyderczym usmiechem".1 [1. M. Podlasek, Wypedzenie..., str. 167.]
                Inny swiadek powiedzial: "Zaprowadzili mnie na trzecie pietro, zazadali zebym
                sciagnal kozuch: wzbranialem sie. Bylo ich czterech. Ze wszystkich stron bili
                mnie mocno w glowe, sciagneli kozuch i uderzali gumowymi palkami. Po chwili
                rozebrali mnie do spodni i bili nagie cialo, szczególnie lewa strone od serca,
                tak ze do dzisiaj mam bóle w okolicach zeber; potem stracilem przytomnosc. Gdy
                przyszedlem do siebie, zapytali, czy podpisze. Potem bili mnie we dwóch w
                stopy. Jeden zatkal mi usta chustka do nosa. Potem powiedzialem, niech lepiej
                zabija, a tak nie mecza, wtedy przyniesli sznur, zawiazali wokól szyi i mialem
                sie powiesic. Kuksancami posadzili mnie na krzesle i zmusili do podpisania,
                wszystko strasznie bolalo".
                Czasy byly dla Slazaków ciezkie i dlatego powiedzieli sobie - "teraz musimy byc
                Polakami i nimi byli". I zrobili, co kazano, bo zyc trzeba. Dzieci trzeba bylo
                wysylac do szkoly, nauczyc zawodu. Nie mozna bylo sie przeciw wladzy postawic,
                bo to grozilo przykrymi konsekwencjami. A p. Marek pisze: "dlaczego nie
                powolali do zycia mniejszosci w 1956 roku?". Takie pytanie moze zadac tylko
                kompletny dyletant albo czlowiek, który chcialby, aby wystepujacych z takim
                zadaniem wykonczono. Wystarczylo tylko mówic po niemiecku, a juz otrzymywalo
                sie mandat, lanie palka lub rozprawe sadowa, o czym pisze w innym miejscu.
                Komitety Wojewódzkie PZPR w Opolu i Katowicach wydaly 9 czerwca 1989 roku
                oswiadczenie, w którym czytamy miedzy innymi: "...niewlasciwe czasami
                odnoszenie sie wladz polskich i czesci ludnosci naplywowej do Slazaków i ich
                niepelna integracja w spoleczenstwie polskim (...). Funkcjonujacy wsród czesci
                spoleczenstwa polskiego negatywny stereotyp Slazaka - jako
                niepelnowartosciowego Polaka, moralnie dwuznacznego (...). W calej powojennej
                historii Slask wnosil znaczny wklad w rozwój gospodarczy kraju. Tylko niewielka
                czesc wytworzonego przez przemysl slaski dochodu kierowana byla na
                zabezpieczenie potrzeb zyciowych jego mieszkanców. Doprowadzilo to do sytuacji,
                w której stopien zaspokojenia potrzeb zyciowych mieszkanców Slaska, w
                porównaniu z reszta kraju, stal sie zdecydowanie nizszy we wszystkich
                podstawowych dziedzinach zycia i pozostaje w prostej zaleznosci od pracowitosci
                i gospodarnosci jego mieszkanców.
                Mimo uplywu ponad czterdziestu lat od zakonczenia wojny integracja ludnosci
                województwa katowickiego i opolskiego nadal stanowi istotny problem spoleczno-
                polityczny. Spolecznosc Slazaków nie w pelni ma swiadomosc swej tozsamosci,
                odczuwa w wiekszym stopniu niz inne grupy spoleczenstwa polskiego brak
                mozliwosci efektywnego wplywu na zmiane swych dotychczasowych warunków zycia.
                Nasuwa to koniecznosc ponownego przeanalizowania polityki naszego panstwa wobec
                Slazaków po 1945 roku, zastanowienie sie nad tresciami ich odrebnosci
                regionalnej i sposobem ich pielegnacji (...). Mówiac o tych zjawiskach mamy na
                uwadze zrodzony w pierwszym dziesiecioleciu po wojnie kompleks autochtona jako
                niepelnowartosciowego Polaka, podanego róznym szykanom i ograniczeniom tak w
                sferze administracyjnej i moralnej. Nalezy ukazywac prawdziwy obraz Slaska w
                kregach calej spolecznosci polskiej".
                Tyle PZPR przed upadkiem. Troche pózno na samobiczowanie, ale sporo prawdy w
                tym oswiadczeniu jest, szkoda tylko, ze prawdy takowej nie podano przed 40-tu
                laty.
                • Gość: Ecik Re: ŚLĄSK(POLSKI)-NIEMIECKI??? IP: 216.104.228.* 15.09.01, 10:19
                  ciag dalszy:

                  Dziennikarka "Trybuny Opolskiej" Nina Kracherowa, która pisala tylko to, co
                  partia sobie zyczyla, otrzymywala sporo listów od bardzo niezadowolonych
                  slaskich czytelników. Czesto nazywano ja slugusem komuny, po upadku tejze w
                  jednym z artykulów napisala: "...pewien naczelnik z okolic Glogówka chwalil
                  sie, iz pozbywa sie «Szwabów» nie dajac im talonów na ciagniki. «Szwab»
                  wyjechal, willa zostala. Ale zostala tez ziemia. Poszlo w swiat, jak pozbywac
                  sie rodzimej ludnosci. Jak dostac wille. Za darmo''''.1 [ 1. "Trybuna Opolska" z
                  3
                  II 1990. ]
                  Mieszkaniec Gogolina pan K. Kipka, po przeczytaniu w "Trybunie Opolskiej"
                  informacji, ze fabryke obuwia "Otmet" i koksownie w Zdzieszowicach wybudowano
                  po wojnie, napisal anonimowo do redakcji, ze to nieprawda, gdyz oba zaklady
                  pracowaly juz przed wojna. UB zadalo sobie tyle trudu, by go odnalezc za pomoca
                  grafologii pisma i skazac na 3 lata wiezienia.
                  Pani dr Danuta Berlinska socjolog z Zakladu Socjologii w wywiadzie dla "Trybuny
                  Opolskiej" 2 [2. "Trybuna Opolska" z 9 XII 1989. 122 ] powiedziala: "Zatem w
                  1945 roku mielismy taka sytuacje: polskosc Slazaków byla polskoscia obyczajowa
                  i nie wszyscy Slazacy byli przekonani o przynaleznosci do narodu polskiego.
                  Taki byl punkt startu.
                  Ale gdy na Slask Opolski przybyli ludzie z róznych stron, okazalo sie, ze ta
                  polskosc obyczajowa Slazaków nie jest dosc polska. Wzory zachowan przybyszów
                  znacznie róznily sie od wzorów, których nosicielami byli Slazacy. Jednak
                  poczatkowo, mimo wszystko, obie grupy odnosily sie do siebie ze zrozumieniem.
                  Na przyklad, pomimo konkurencyjnosci ekonomicznej nie bylo na Slasku powaznych
                  konfliktów miedzy Slazakami a repatriantami, natomiast z kontaktów z
                  zaglebiakami, którzy przychodzili tutaj jako przedstawiciele wladzy, Slazacy
                  wyniesli poczucie krzywdy. Dzialania wladzy w pierwszym okresie byly odbierane
                  przez nich negatywnie. Wystepowalo wiele przykladów szykanowania i
                  dyskryminacji, o których Slazacy pamietaja i przekazuja to nastepnym
                  pokoleniom. Natomiast samo ksztaltowanie sie swiadomosci narodowej, zwlaszcza
                  tu na pograniczu, jest bardzo skomplikowanym procesem. (...) Jeden z
                  respondentów powiedzial nam tak: «ja to jestem niemiecki Slazak, bo Polakiem to
                  bym nie chciol byc». Czyli jesli juz gdzies ma nalezec, to opowiada sie za
                  niemieckim Slazakiem. Wazniejsza jest jednak druga czesc tej wypowiedzi, ze nie
                  chcialby byc Polakiem, a to dlatego, ze polskosc kojarzy sie Slazakom po 45
                  latach z szeregiem negatywnych doswiadczen. Jednym z glównych jest to, ze nie
                  mogli oni i nie moga nadal realizowac wielu wlasnych wzorów kulturowych (...).
                  Poza tym mocno odczuwaja oni obnizenie jakosci zycia w porównaniu do czasów
                  niemieckich. Mieszkancy doskonale pamietaja, jak wygladala ich wies przed
                  wojna. Ze bylo w niej 10 warsztatów rzemieslniczych, 5 sklepów, 2 gospody i
                  jeszcze poczta, i telegraf, szkola i soltys, który zalatwial na miejscu
                  wiekszosc spraw, a obecnie jest jeden slabo zaopatrzony sklep GS i podupadly
                  warsztat stolarski. Dzisiaj nie tylko Slazacy - mlodzi i starzy, ale nawet
                  ludnosc naplywowa wiedza, jak kiedys zylo sie i pracowalo w takiej wsi.
                  Slazacy (...) przekonywali sie o tym, ze Polacy nie potrafia i nie chca
                  gospodarowac i ten negatywny stereotyp, lansowany przez niemiecka propagande,
                  po wojnie ciagle znajdowal nowe potwierdzenia. Byl to wiec, wedlug mnie, glówny
                  czynnik zniechecajacy ich do identyfikowania sie z polskoscia. Drugim
                  czynnikiem byla slabosc wiejskiej szkoly, z nauczycielami o nizszych
                  kwalifikacjach, niezorientowanych czesto w zawilosciach historycznych losów
                  Slazaków, którzy tepili gware, wysmiewali i szykanowali uczniów poslugujacych
                  sie nia. I to sa czynniki decydujace o tym, ze Slazacy nie mieli nawet szansy
                  zapoznac sie z polska kultura narodowa".
                  Gdyby propozycje powolania do zycia mniejszosci niemieckiej podal ktos spoza
                  Slaska, nie znajacy tutejszych realiów, spróbowalbym mu wyjasnic, jakie byly
                  czasy Ale kiedy mówi to czlowiek mianujacy sie Slazakiem, a do tego naukowiec,
                  który te wszystkie nieprawosci widzial, to moge tylko zapytac - po co ta farsa?
                  A moze ten czlowiek caly ten okres przespal i teraz nagle sie obudzil i
                  zdziwiony demokracja pyta, dlaczego nie jest tak jak dawniej.
                  Najlepsza odpowiedz na to pytanie dali naukowcy, którzy stwierdzili, (nie
                  pytajac o to p. Marka, choc on ma prawo "przemawiac w imieniu Górnoslazaków"),
                  ze na Górnym Slasku Niemcy sa. Pan Marek nalezy do zespolu
                  redakcyjnego "Kwartalnika Opolskiego", który juz kilka artykulów zawierajacych
                  prawde na temat czasów powojennych wydrukowal. Trudno jest mi to zrozumiec;
                  czyzby nie czytal tego, co idzie do druku? Czy chodzi tylko o pieniadze za
                  posiedzenia redakcyjne?
                  Teraz kiedy demokracja zawitala do Polski wiadomym jest, ze mieszkaja tu Niemcy
                  (250-300 tys.), Ukraincy (250-300 tys.), Bialorusini (400 tys.), Litwini (30
                  tys), Czesi i Slowacy (25-30 tys.), Lemkowie, ze sa mniejszosci. Jest takze
                  mala grupa Karaimów (200 osób) sprowadzonych z Krymu przez ksiecia litewskiego
                  w 1397 roku. 1 [1. Dane za GUS, Zespól Wyznan Religijnych i Narodowosci,
                  Warszawa 1993. ]
                  To co z poczatku bylo niezrozumiale i wywolywalo emocje, z biegiem czasu stalo
                  sie zupelnie normalne i codzienne.
                  Gdyby zaraz po wojnie zawitala do Polski demokracja, te wszystkie sprawy
                  narodowosciowe, polsko-niemieckie, juz dawno by sie zakonczyly Przez dziesiatki
                  lat wmawiano nam, uczniom "demokratycznej szkoly polskiej", ze naszym wrogiem
                  jest tylko Niemiec, co dalej próbuje robic p. Marek i "Kalendarz Opolski", w
                  mysl porzekadla - "jak swiat swiatem Niemiec Polakowi nigdy nie byl bratem".
                  Bzdura, kompletna. Polska i Niemcy sa krajami graniczacymi ze soba, a na
                  przestrzeni 1000-letnich dziejów zawsze cos sie zdarzyc moze, choc nie powinno.
                  Gdybysmy odjeli te najstraszniejsza ze strasznych, II wojne swiatowa, która
                  bezsprzecznie rozpetali Niemcy, i za która jeszcze przez stulecia nalezy sie
                  wstydzic, to jednak calkiem inaczej wygladalyby sprawy tych polsko-niemieckich
                  nieporozumien.
                  Przede wszystkim trzeba napisac: polsko-niemieckich i niemiecko-polskich.
                  Polska jako kraj takze w aureoli nie chodzila. Równiez ze strony Polski byly
                  grozby, napady, wojny. Nie tylko Niemcy zaczynali, ale Polacy takze (patrz
                  Boleslaw Chrobry; Pilsudski, który zamierzal w okresie pomiedzy I i II wojna
                  napasc na slabe Niemcy, tylko nie znalazl sprzymierzenców na te eskapade).
                  Wiadomym jest, ze za komuny jedynym wrogiem byly Niemcy. Mozna to zrozumiec,
                  gdyz po ostatnich wojennych, bardzo przykrych, nieludzkich zdarzeniach, mozna
                  miec pretensje, zal, nienawidzic, ale nie mozna tego robic w stosunku do
                  wszystkich. Nie wszyscy Niemcy byli opetani przez Goebbelsa i jego machine
                  propagandowa. Byli takze dobrzy Niemcy, ci, którzy próbowali bronic Zydów i
                  Polaków.
                  Tak, tacy równiez byli. Mimo ze grozila im smierc - pomagali Polakom. Na to sa
                  dowody. Byli Niemcy, którzy chcieli zabic Hitlera, tak zwane Kolo z Krzyzowej
                  (Kreisauer Kreis), o którym wiekszosc spoleczenstwa polskiego dowiedziala sie
                  dopiero podczas transmisji telewizyjnej mszy swietej z Krzyzowej 12 listopada
                  1989 roku, w czasie której Mazowiecki i Kohl padli sobie w objecia. Nagle
                  Polacy dowiedzieli sie, ze wypedzono, wysiedlono, wygnano ze wschodu 14
                  milionów Niemców i w czasie tego wysiedlenia setki tysiecy osób zginelo. Czesc
                  zamarzla w drodze, czesc umarla z glodu, a jeszcze inna czesc zostala
                  zastrzelona lub zgwalcona.
                  Miejsce na pojednanie nie zostalo wybrane przypadkowo. Hrabia Helmuth James
                  Moltke, wlasciciel zamku w Krzyzowej, byl duchowym przywódca opozycji w III
                  Rzeszy. Z kregu Kola z Krzyzowej wywodzila sie wiekszosc organizatorów zamachu
                  z 20 lipca 1944 roku na Hitlera. Graf Moltke po nieudanym zamachu na Hitlera
                  zostal stracony 23 stycznia 1945 roku w Berlini
                  • Gość: Ecik Re: ŚLĄSK(POLSKI)-NIEMIECKI??? IP: 216.104.228.* 15.09.01, 10:22
                    ciag dalszy:

                    Wedlug prof. Krzysztofa Skubiszewskiego, co mozna wyczytac w jego ksiazce
                    Przesiedlenie Niemców po II wojnie swiatowej, Polska wysiedlila jeszcze przed
                    zakonczeniem konferencji poczdamskiej 400 tys. Niemców Skubiszewski piszac te
                    ksiazke byl zdania, ze Polska strona postapila slusznie, wypedzajac Niemców,
                    dopiero jesienia 1990 roku, juz jako minister spraw zagranicznych w nowym
                    polskim rzadzie T. Mazowieckiego, przyznal, ze bylo to "bezprawne wypedzenie".
                    Ciagle tlumaczenie, iz alianci zarzadzili przesiedlenie nie wytrzymuje krytyki,
                    bo Polacy sami tez decydowali (patrz Skubiszewski), w dodatku byli wykonawcami
                    tego, co inni w sierpniu 1945 roku zarzadzili, a wykonawstwo bylo czesto
                    nieludzkie.
                    "Bo polskie winy po zakonczeniu II wojny swiatowej wobec Niemców tez sa
                    konkretne. I nie mozna ich tlumaczyc tylko tym, ze «to nie my wywolalismy
                    wojne»", pisze p. Gerlich w "Dzienniku Zachodnim".
                    Wyszla wlasnie dwujezyczna ksiazka Jana Józefa Lipskiego Powiedziec sobie
                    wszystko... Wir mussen uns alles sagen..., w której miedzy innymi mozna
                    przeczytac na temat wypedzenia Niemców z Polski: "Zasada zbiorowej
                    odpowiedzialnosci historycznej musi byc odrzucona jako zasada moralno-karna.
                    Sadze, ze ludziom dotknietym nieszczesciem utraty domu rodzinnego nalezy sie
                    przynajmniej pewna satysfakcja moralna, a równiez wyrozumialosc, ze marza o
                    powrocie do Wroclawia i Szczecina, tak jak wielu Polaków marzy o powrocie do
                    Wilna i Lwowa. Stanowisko takie obce jest natomiast wiekszosci Polaków.
                    Tlumaczy sie to swiadomoscia bardzo jednak nierównego rachunku krzywd - i w
                    rezultacie latwym zapominaniem, ze wina znacznie mniejsza tez jest wina. W
                    zwiazku z tym Polacy nie zastanawiaja sie przewaznie, czemu Episkopat Polski
                    przed okolo dwudziestu laty powiedzial Niemcom: «Przebaczamy i prosimy o
                    przebaczenie»". A kilka lat temu ten sam Lipski napisal: "Zlo nam wyrzadzone,
                    nawet najwieksze, nie jest jednak i nie moze byc usprawiedliwieniem zla, które
                    sami wyrzadzilismy. Wysiedlenie ludzi z ich domów moze byc: w najlepszym razie
                    mniejszym zlem, nigdy - czynem dobrym".
                    Stanislaw Bieniasz napisal ("Slask" 1996, nr 6) na temat wypedzenia Niemców ze
                    Slaska: "Czesto dobrze utrzymane gospodarstwo, na które mial chrapke milicjant
                    lub ubek bylo powodem pozbywania sie wlascicieli pod pretekstem «przynaleznosci
                    do narodu niemieckiego». Byla to praktyka stosowana jeszcze w latach 70. -
                    szczególnie na Opolszczyznie (...). Czesc z nich byla przed wywiezieniem na
                    Zachód osadzana w obozach, m.in. w Lambinowicach, w których wystepowala wysoka
                    smiertelnosc z powodu niedostatecznych warunków sanitarnych, niewystarczajacych
                    norm zywnosciowych oraz braku opieki medycznej, nie mówiac o szykanach i
                    rekoczynach ze strony slzu_by obozowej.
                    Warunki i atmosfera, w jakich odbywala sie akcja przesuwania Polski na Zachód,
                    byly dalekie od poprawnosci. Zdarzalo sie, ze «wszyscy niemcy» (oryginalna
                    pisownia ówczesnych obwieszczen) mieli godzine lub dwie na spakowanie rzeczy
                    osobistych w ilosci nie przekraczajacej dwudziestu kilogramów na osobe, po czym
                    byli godzinami, a w niektórych przypadkach calymi dniami przetrzymywani na
                    placu zbiórki. Za oddalenie sie grozil sad dorazny. Podróze oczywiscie odbywaly
                    sie w uragajacych warunkach. (...) Z Zachodu wypedzalismy «szwabskich
                    hitlerowców», którzy z Hitlerem nie mieli nic wspólnego, a czasem niewiele
                    wspólnego mieli w ogóle z Niemcami.
                    Wypedzenie Niemców z Pomorza i Slaska bylo dla tych, których dotknelo, taka
                    sama tragedia, jaka dla wypedzonych Polaków byla «repatriacja» ze Lwowa lub
                    Wilenszczyzny. W jednym i drugim przypadku byla to tragedia ludzi, którzy nagle
                    bez osobistej winy stali sie ofiarami wielkiej polityki. To byli zrozpaczeni,
                    zdruzgotani materialnie i moralnie ludzie, którym zabrano wszelkie poczucie
                    bezpieczenstwa oraz budowane przez pokolenia podstawy egzystencji. Wypedzano
                    ich z wlasnych domów i zagród jako elementy obce i wrogie - ich tragedie mialy
                    wiec nie tylko wymiar materialny, lecz takze duchowy; wyrwano ich z korzeniami.
                    Robiono tak z nimi w imie rzekomego patriotyzmu i racji stanu.
                    Pisze o tym, poniewaz w publicystyce, a nawet historiografii dotyczacej
                    pierwszego okresu powojennego nadal mozna znalezc w przewazajacej mierze
                    omówienia, stosujace inna miare wobec tego, co nasi ojcowie zrobili Niemcom,
                    niz wobec tego, co inni zrobili naszym ojcom. Mozna oczywiscie zrozumiec
                    wielorakie motywacje odwetu, szczególnie zaraz po wojnie. Nalezy jednak zawsze
                    pamietac, iz zaden naród nie jest maly ani wielki przez to, co przodkowie
                    wspólczesnych zrobili w jego imieniu, lecz przez to, jakie nauki z tego
                    wyciagnal, a takze, jak potrafi je wykorzystac dla przyszlosci". Tyle z
                    dluzszego artykulu p. Bieniasza. I chwala, ze mamy juz takich publicystów,
                    którzy widza i potrafia wyciagac odpowiednie wnioski.
                    Nie rzucajmy kamieniem w drugiego. Popatrzmy na siebie, popatrzmy na polska
                    spolecznosc. W Polsce tez byli tacy, którzy zdradzali jak Judasz, byli tacy,
                    którzy ukrywali Zydów, ale takze tacy, którzy tych Zydów wydawali; byli takze
                    tacy jak w pogromie kieleckim (4 lipca 1946 roku), którzy 40 Zydów zamordowali,
                    a dalszych 40 ranili. Rok po zakonczonej wojnie! A terazniejsza antysemicka
                    histeria w Polsce, gdzie wszedzie widzi sie Zydów, a wg. Zródel zamieszkuje ich
                    w kraju tylko okolo 1500-2000. Nie jestesmy ani lepsi, ani gorsi, obie strony
                    maja dobrych i zlych ludzi. Slazacy czy to polscy, czy niemieccy, wojny nie
                    wywolali, byli tylko narzedziami w rekach innych. Chodzi o to, by szerokiej
                    masie spoleczenstwa powiedziec wreszcie prawde, chodzi o to, by nie uprawiac
                    demagogii, nie pisac czegos, czego nie bylo. Nie zmieniac faktów - tacy ludzie
                    sa najgorsi, bo próbuja podwazac stabilnosc.
                    Przy podpisywaniu ukladu PRL-RFN w dniu 18 listopada 1970 roku strona polska
                    przyznala, ze "w Polsce do dnia dzisiejszego z róznych przyczyn (np. silne
                    powiazanie z miejscem urodzenia), pozostala pewna liczba osób nalezacych
                    bezspornie do narodu niemieckiego i pewna liczba osób z rodzin mieszanych".
                    Niemcy sa polskimi sasiadami i czesto pomiedzy sasiadami dochodzi do sprzeczek.
                    Trudno, aby Polska miala nieporozumienia z Portugalia czy Malta. Ma sie je z
                    sasiadami. Portugalczycy przez setki lat nie potrafia dogadac sie z Hiszpanami,
                    Anglicy ze Szkotami, Grecy z Turkami. Szkoda, ze tak jest na tym swiecie, ale
                    dotychczas zawsze tak bylo. Miejmy nadzieje, ze spoleczenstwa zmadrzeja i
                    kiedys zapanuje spokój.
                    Jak widac z powyzszego, sporo bylo balaganu, nieprawidlowosci, handlu
                    tymczasowym obywatelstwem polskim, tym bardziej dziwi fakt, iz p. Marek
                    pisze: "Powojenna weryfikacja z róznych powodów miarodajnym zródlem byc nie
                    moze. Jedno jest pewne: zweryfikowani nie byli Niemcami". 1 [1. Tragedia, str.
                    18. ]
                    Jak to? Weryfikacja byla zla, ale w jednym punkcie byla dobra - Niemców nie
                    zweryfikowano, tylko wysiedlano?
                    A dalej czytam: "Moge sie zgodzic z twierdzeniem, ze niektórzy Slazacy
                    przyznawali sie do polskosci, aby uniknac deportacji do Niemiec..." 2 [2.
                    Tragedia, str. 22.]
                    • Gość: Ecik Re: ŚLĄSK(POLSKI)-NIEMIECKI??? IP: 216.104.228.* 15.09.01, 10:25
                      Jak to jest, nie byli Niemcami, a musieli przyznawac sie do polskosci? Wobec
                      tego kim byli? Wlochami?
                      "Niegodziwoscia bylo przeprowadzenie weryfikacji ludnosci polskiej po
                      tragicznym w nastepstwa okresie hitlerowskim, kiedy z trzech ówczesnych pokolen
                      slaskich, najstarsze mówilo tylko po polsku, najmlodsze tylko po niemiecku " -
                      pisze p. Marek. Trudno jest wytlumaczyc profesorowi, ze na Slasku byli i zyli
                      takze Niemcy, (choc posrednio w poprzednim zdaniu sam przyznal, ze Niemcy byli,
                      bo "przyznawali sie do polskosci, aby uniknac deportacji do Niemiec"), kiedy on
                      tego nie chce wiedziec, nie chce przyjac do wiadomosci, mimo ze sporo
                      publikacji na ten temat mozna znalezc, w dodatku ma kilku sasiadów (o czym
                      pisze w Glosie) mieszkajacych na tej samej ulicy - Niemców.
                      Zaiste dziwne to rozumowanie.

                      Ewald Stefan Pollok -
                      Legendy, manipulacje, klamstwa
                      prof. F.A.Marka w Tragedii Gornoslaskiej
                      a prawda o Slasku i powojennej dyskryminacji jego mieszkanców.
                      © Copyrright by Ewald S. Pollok Tel. 014830598
                      Po podaniu zródla, przedruk fragmentów dozwolony
                      ISBN 83-907364-1-1
                      Wydanie I
                      Wydawca "Wydawnictwo Zyrowa" Poreba Kup. 59 36-146 Przeborz
                      Druck: Druckarnia Technet, Kraków, ul. Wielicka 28

                      --------------------------------------------------------------------------------



                      • Gość: Mecenas Re: ŚLĄSK(POLSKI)-NIEMIECKI??? IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 19.09.01, 22:02
                        Ecik Boga w sercu nie masz.Ki palant będzie czytał takie długie wypracowanie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka