Dodaj do ulubionych

Katowice zapominają o założycielu miasta. Bo Ni...

IP: 83.143.99.* 29.07.10, 17:01
tu tylko wiesniaki w znacznej mierze mieszkaja, a slazacy sami sie zarzadzac
nie moga, bo jaj nie maja
Obserwuj wątek
    • Gość: drew Katowice zapominają o założycielu miasta. Bo Ni... IP: *.chello.pl 29.07.10, 17:17
      a to może Hitlera też upamiętnimy. W końcu gdyby nie on to do 1990 nie było by
      w Polce prawie w ogóle autostrad.
      • Gość: emil Kutach i Drew... tepaki jestescie i tyle... IP: *.dynamic.primacom.net 29.07.10, 20:13
        Kutach... tacy jak Ty to sa niezdolni do niczego innego jak klamstwo, kradzierz
        i cwaniactwo... bo to glowne cechy Goroli!!

        Drew... tylko w odroznieniu do Hitlera to zalozyciel Katowic nic zlego nie
        zrobil i nie mial takich zamiarow, wiec pomysl najpierw zanim znow cos Ci sie
        uda wystukac!! Chyba ze blyszczysz niewiedza to lepiej nic nie pisz!
        • polsz Re: Kutach i Drew... tepaki jestescie i tyle... 30.07.10, 13:26
          a kto był założycielem Katowic? Bo Winkle kupił istniejącą wieś więc nie można
          mówić by ją założył
          • Gość: Jeronie Johnson Re: Kutach i Drew... tepaki jestescie i tyle... IP: 194.9.52.* 30.07.10, 15:23
            A teraz to my wieś czy miasto?
      • poborowy102 Re: Katowice zapominają o założycielu miasta. Bo 29.07.10, 22:16
        > a to może Hitlera też upamiętnimy. W końcu gdyby nie on to do 1990
        nie było by

        nie do 1990, ale do 2010.
    • Gość: Luke Katowice zapominają o niemieckich korzeniach IP: *.146.3.165.nat.umts.dynamic.eranet.pl 29.07.10, 17:36
      Niemcy stworzyli to miasto tak jak całą aglomeracje . Gdyby Polacy nie stracili śląska dziś: Chorzów, Katowice, Gliwice byłyby wsiami a, o złorzach wegla dowiedzielibyśmy się w latach 70 XX w. Bylibyśmy częścią małopolski i mówili ich dziwnym akcentem . Nikt przed Niemcami nie interesował się puszczą pomiędzy Opolem a Krakowem .

      Proponuje nazwać osiedle Tysiąclecia osiedlem im. Franza Wincklera . Albo chociaż może ul>1 maja .
      • bartoszcze Re: Katowice zapominają o niemieckich korzeniach 29.07.10, 18:03
        Gość portalu: Luke napisał(a):

        > Gdyby Polacy nie stracili śląska dziś: Chorzów, Katowice, Gliwice byłyby wsiami a, o złorzach wegla dowiedzielibyśmy się w latach 70 XX w. Bylibyśmy częścią małopolski i mówili ich dziwnym akcentem . Nikt przed Niemcami nie interesował się puszczą pomiędzy Opolem a Krakowem

        Pieprzysz jak niezdrowy. Przemysł w Zagłębiu rozwijał się w najlepsze.

        A że Winckler zasługuje na uhonorowanie w Katowicach, to druga sprawa. Nowe muzeum już ma imię?
        • franzin1 Zagłębie a kapitał niemiecki 29.07.10, 19:51
          Kto inwestował?
          • Gość: JG Francuski, Rosyjski, Niemiecki, Żydowski i POLSKI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.10, 20:41
            Słyszałeś choćby o Sosnowieckim Towarzystwie Kopalń i Zakładów Hutniczych? Kapitał francusko-belgiski, byłi właścicielami bardzo wielu kopalń i hut w Zagłębiu.
            • Gość: JG Re: Francuski, Rosyjski, Niemiecki, Żydowski i P IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.10, 20:46
              A tu sobie poczytaj o cementowni Grodziec, nazwiska właścicieli jakoś tak dziwnie polskie a nie niemieckie :)
              pl.wikipedia.org/wiki/Cementownia_Grodziec
              • franzin1 Kapitał 29.07.10, 21:08
                Uderz w stół.... Toż nigdzie nie napisałem,że kapitał niemiecki był
                jedynym w Zagłębiu.
          • bartoszcze Re: Zagłębie a kapitał niemiecki 29.07.10, 21:12
            franzin1 napisał:

            > Kto inwestował?

            Ale czy to ma jakiś związek z przynależnością państwową, zwłaszcza
            wcześniejszą?
            Poza tym w epoce przed rewolucją przemysłową, w Zagłębiu przemysł się
            rozwijał od średniowiecza.
            • arnold7 Re: Zagłębie a kapitał niemiecki 29.07.10, 22:11
              bartoszcze napisał:

              > franzin1 napisał:
              >
              > > Kto inwestował?
              >
              > Ale czy to ma jakiś związek z przynależnością państwową, zwłaszcza
              > wcześniejszą?
              > Poza tym w epoce przed rewolucją przemysłową, w Zagłębiu przemysł się
              > rozwijał od średniowiecza.
              >

              Przemysl to sie rozwijal, jak go wymyslono i zastosowano. Na pewno nie w
              Zaglebiu i nie w sredniowieczu. Niejaki Staszic plakal, ze jedna zagraniczna (a
              Slask byl za granica) huta robi 10 razy (nie pamietam, czy nie 20 razy) wiecej i
              to lepszej stali, niz wszystkie polskie kuznie razem wziete. Mity zaglebiowskie
              stwarzasz Bart?


              • Gość: vanitas:) Re: Zagłębie a kapitał niemiecki IP: *.cable.smsnet.pl 29.07.10, 22:36
                Arnold, na odwyrtkę. Ty sam deprecjonujesz Zagłębie jak tylko się da, bo tam ino
                stepy mongolskie, bryndza, ajwaje i barbarzyńska Azja:))
                Sęk w tym, że indoeuropejskie ludy z niej właśnie pochodzą. Tylko nie nazwij
                mnie Sarmatą czy innym Scytą, wąsów nie noszę...
                • Gość: erka-4 Re: Zagłębie a kapitał niemiecki IP: 80.50.134.* 31.07.10, 07:25
                  ...a wszystkie ludy pochodzą od Adama i Ewy i raczej dziś to już nie
                  ma znaczenia praktycznego kto i gdzie co zakładał,my róbmy co do nas
                  należy.
              • bartoszcze Re: Zagłębie a kapitał niemiecki 29.07.10, 23:19
                Arni, ale jak zamierzasz nazwać średniowieczne górnictwo i hutnictwo?
                Wiem, że mniej wydajne, ale chodzi o tradycję. Przemysł górnośląski
                przed Baildonem nie był więcej wart, niż zagłębiowski.
            • franzin1 Fobie 31.07.10, 10:48
              Wybacz, ale to chyba jakieś fobie. Aby zakończyć niepotrzebne spekulacje.
              Kapitał niemiecki jako najbardziej ekspansywny i zasobny inwestował wszędzie,
              także w Zagłębiu. Ściągał wysokiej klasy specjalistów.
    • Gość: Akik46 Katowice zapominają o założycielu miasta. Bo Ni... IP: 83.143.103.* 29.07.10, 18:05
      Brawo panie redaktorze,jeszcze do niedawna byłem przekonany,że zajmuje się pan
      tylko krytyką miłościwie panującego nam prezydenta Katowic.Myślałem nawet,że
      chce pan zająć jego miejsce.Widzę,że pan szczerze myśli o Śląsku i
      Katowicach.Nie rozumiem argumentów radnego.Prawie w każdej śląskiej rodzinie
      był ktoś Polakiem,Niemcem,powstańcem,żołnierzem polskim,żołnierzem
      niemieckim,lewicowcem czy członkiem kółka różańcowego.Właśnie park koło ronda
      powinno się uhonorować imieniem Franza Wincklera.
      • Gość: Liroy Brawo dla pana Redaktora... nareszcie ... IP: *.dynamic.primacom.net 29.07.10, 20:33
        Brawo dla pana Redaktora... nareszcie ktos sie wypowiedzial na tematy, ktore
        przez coniektore rzady lub srodowiska chcialy byc wymazane z historii Slaska...
        tzw. Polonizacja z pewrspektywy czasu malo sie rozni od Germanizacji. Slask ma
        swoja historie i powinien z duma na nia patrzec... a nie sie pytac innych czy
        cos mozna czy nie! Czy Niemiec czy Polak czy Czech... bo slazak to naturalnie...
        obojetne, zrobil cos decydujacego to cza o nim pamietac.
    • Gość: kat Re: Katowice zapominają o założycielu miasta. Bo IP: 83.143.103.* 29.07.10, 18:08
      Jaki nick taki komentarz.
      • Gość: Hanys-ka Re: Katowice zapominają o założycielu miasta. Bo IP: *.chello.pl 29.07.10, 19:30
        Tylko ze kutach na końcu powinien był zamienić literę ch na s i
        wtedy było by jak ulał - taka wypowiedź jaki wypowiadający
    • Gość: piwlak Katowice zapominają o założycielu miasta. Bo Ni... IP: *.eimperium.pl 29.07.10, 18:16

      Gdy Katowice przestały być wsią w 1865r Gliwice od 600lat/1250r/ były już
      miastem. Owszem Katowice powstały z zlepków osiedli
      przykopalnianych.Natomiast miasto Gliwice ma korzenie średniowieczne.
      • settembrini Re: Katowice zapominają o założycielu miasta. Bo 29.07.10, 19:11
        No patrz, takie Gliwice, Bytom czy Rybnik były już miastami o ugruntowanej
        pozycji, gdy Nowy Amsterdam dopiero zakładano. Wówczas nikt nie miał nawet
        pojęcia, że za 300 lat będzie to jedna z największych światowych metropolii. Oto
        ile warte takie argumenty.
        A uhonorowanie Wincklera jest kwestią horyzontów katowiczan, a więc kwestią czasu.
      • Gość: Viktor Piwlak... tylko tu nie chodzi o Gliwice!!! IP: *.dynamic.primacom.net 29.07.10, 20:24
        Jak moze zdarzyles zauwazyc... to w tym artykule w ani najmniejszym stopniu nie
        chodzi o Gliwice! A na slasku jest wiele miast starszych od Katowic i nikt nie
        wpadl (oprocz Ciebie) zeby jakies wymieniac... bo to nie na temat.

        Na ochlodzenie... powiem Ci, ze na slasku sa tez miasta starsze od Gliwic... jak
        np: Raciborz. Teraz juz wiesz, co?
    • Gość: Patryjota Katowice zapominają o założycielu miasta. Bo Ni... IP: 109.243.162.* 29.07.10, 18:50
      Nie będzie niemiec pluł nam w twarz
      ni miasta nam zakładał.
      Bośmy Kaczyński, polski kraj
      a nie degrengolada!
    • Gość: maciek Katowice zapominają o założycielu miasta. Bo Ni... IP: *.adsl.inetia.pl 29.07.10, 19:32
      To wszystko wina tego młota Oszuka, który tylko lody kręci !!!
    • pieronski_hanys Katowice zapominają o założycielu miasta. Bo Ni... 29.07.10, 19:36

      O ile się nie mylę, budynek z Placu Wolności, który właśnie jest przerabiany na Pałac Ślubów to... dawna willa (siedziba) Thiele-Wincklerów.

      Pałac Ślubów im. Franza Wincklera - dobre i to na początek.
      • franzin1 Zamek 29.07.10, 19:49
        Przy obecnej ulicy Korfantego, nie tak dawno mającej jeszcze nazwę
        Zamkowa, stał dom nazywany zameczkiem. Jak myślisz co łączyło
        rodzinę Thiele-Wincklerów z tym budynkiem?
        Budynek przy pl.Wolności należał do Abrahama Goldsteina.
        • pieronski_hanys Re: Zamek 29.07.10, 21:00

          Chodzi Ci o "zameczek" Wincklerów?

          Jest jeszcze pałac w Mosznej.

          Tyle pięknych zabytków, a tu się przejmują jakimiś kielichami.

          Dobrze, ze chociaż tę wille Goldsteinów jakoś odnowią.

          Wincklerowie mieli chyba coś wspólnego ze szkołą w okolicy Placu Wolności, prawda?
          • franzin1 Re: Zamek 29.07.10, 21:37
            Dwór/zameczek Wincklerów miał nazwę "willa Marii" na cześć żony
            Franza. Przenieśli się stąd do Miechowic. Zburzono willę z polecenia
            mojego "ulubieńca", tow. Zdzicha.
            Gimnazjum dla chłopców przy obecnej ul.3-Maja powstało w 1871. Chyba
            powstało z pieniędzy kasy miejskiej. Nie znam szczegółów.
            • pieronski_hanys Re: Zamek 30.07.10, 08:42

              Przypominając sobie dzieje Wincklerów w Katowicach znalazłem informację o tym, że udostępnili oni "plac pod budowę" lub "plac dla szkoły" - pisano o szkole w okolicy Placu Wolności (zapewne tej na skrzyżowaniu Słowackiego i 3. maja).
              Nie podam źródła, za mało czasu.

              Niemniej o Wincklerach, Holtze i Grundmannie powinno być w mieście Katowice znacznie więcej informacji, placów, nazw ulic, obiektów edukacyjnych itd. Pan AndrzejUrbanowicz zdołał przekonać do docenienia Bellmera, z założycielami miasta też się uda.
    • thorgal_aegirsson Re: Katowice zapominają o założycielu miasta. Bo 29.07.10, 19:55
      Gość portalu: kutach napisał(a):

      > tu tylko wiesniaki w znacznej mierze mieszkaja, a slazacy sami sie zarzadzac
      > nie moga, bo jaj nie maja

      A powiesz mi to prosto w twarz? Masz jaja?
    • Gość: egon Katowice zapominają o założycielu miasta. Bo Ni... IP: 81.15.191.* 29.07.10, 20:41
      "Gdyby nie ta trójka, Katowice byłyby pewnie dzisiaj mało znaczącym
      miasteczkiem."

      i nawet czwarty Jedlecki nie sprawi ze ta wiocha przerodzi sie w
      jakieś miasteczko.
    • Gość: luka Re: Katowice zapominają o założycielu miasta. Bo IP: *.toya.net.pl 29.07.10, 20:42
      Indolencja Uszczoka siega zenitu w kazdej dziedzinie.
    • Gość: pedro Dobry tekst IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.10, 21:10
      dziekuje za oswiecenie panie Jedleck. Z obserwacji wiym, ze polok Niemca nigdy lubiec i szanowac niy bydzie. Bo od poczatku dwoch narodow zowzdy jawil sie jako tyn slabszy narod.
      • Gość: emikrant Re: Dobry tekst IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.10, 22:19
        Coś ci chyba na oczy się rzuciło z tą obserwacją. Szanuje się
        człowieka za to kim jest a nie jakiej nacji. No ale do takiego
        kombinowania trzeba dorosnąć lub mieć lepszy wzrok. Byłbym równiez
        ostrożny z tymi kto jest słabszy a kto nie ale jak jesteś taki
        zakochany nacji niemeickiej to niech ci będzie. I jeszcze jedno jak
        chcesz by cię szanowali i lubili to zrób coś wbrew swojemu
        charakterowi - napisz Poloki z dużej litery. A ogólnie to jest takie
        ładne powiedzenie "Man kann singen man kan danzen aber nicht nur mit
        zasrańcem" To opczywiście nie do ciebie ale blisko.
    • Gość: Brzim I dlatego zadamy autonomii ! IP: *.ekspres.net.pl 29.07.10, 21:23
      Ulica Ofiar obozu Zgoda np,a nie jakichs goroli.
      • bartoszcze Re: I dlatego zadamy autonomii ! 29.07.10, 22:09
        Gość portalu: Brzim napisał(a):

        > Ulica Ofiar obozu Zgoda np,a nie jakichs goroli.

        Boroku ciężki.
        Miasto jest pod tym względem głęboko autonomiczne.
        Dowiedz się, o co z tą autonomią uazi.
        • Gość: GODULLA, CAROLUS Re: I dlatego zadamy autonomii ! IP: 213.139.155.* 04.08.10, 16:58
          Smolisz fleki Bart.

          Takie np. Rondo albo Plac (np. przed Sejmikiem)
          Autonomii Górnego Slaska bylby dokladnie tym,
          co potrzebujemy, bylbysilnym symbolem - w kierunku przeszlosci i
          przyszlosci. W kierunku prawdy. W kierunku normalizacji.

          I bylby wyznacznikiem celów, np. roku 2020 ! (p.RAS)

          A ja osobiscie bardziej cenie takiego superagenta "Ralpha" z
          Królewskiej Huty niz np. jakas tam Konopnicka. A ul.Lwowska tez mi
          wisi.
    • poborowy102 Katowice zapominają o założycielu miasta. Bo Ni... 29.07.10, 22:16
      najlepszy to był generał Ziętek - wysadził w powietrze wersal śląski
      w Świerklańcu, bo niemiecki.... I za to mu katowiczanie postawili
      pomnik.
      • Gość: don alonso Re: Katowice zapominają o założycielu miasta. Bo IP: *.esilco.pl 30.07.10, 10:00
        Świerklaniec spaliła tzw "armia czerwona" w 1945r. Decyzje o wyburzeniu zamków i pałaców spalonych przez tę "armię" w celu zatarcia jej śladów jej działalności podjął W. Gomółka. Ucz sie synku historii....
    • Gość: bozka Re: Katowice zapominają o założycielu miasta. Bo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.10, 22:40
      co gorol robi na katowickim poralu? przyjechał ze wsi,sprowadził
      swoją Gienie, zmajstrował potomstwo, po tomu były jaja... wykupił
      mieszkanie w mieście a teraz jako emerytowany górnik ( nie tylko)
      wrócił na ojcowiznę 200 km stąd i Śląsk co go przygarnął obraża.
      • Gość: vanitas:) Re: Katowice zapominają o założycielu miasta. Bo IP: *.cable.smsnet.pl 29.07.10, 22:42
        Urzekła nas twoja historia:))))
    • peterp Dal niektórych historia Katowic zaczyna się 1920r 29.07.10, 22:47
      I to jest największy problem.
      Zapytajcie się ludzi biegnących ulicą Stawową ilu Katowice wydało noblistów,
      czy potrafią ich wymienić.
      Kim był Holtze, Grundmann czy Winckler albo Giesche, co zrobili dla tego
      miasta ? Gdzie znajduje się i jak nazywa "miasto ogród" i kto go wybudował ?
      Gwarantuję, że 99,99% respondentów nie będzie znało odpowiedzi.
      I co się tu dziwić skoro niektórzy światli nauczyciele historii uważają, że
      Górny Śląsk był pod zaborami....
      • Gość: vanitas:) Re: Dal niektórych historia Katowic zaczyna się 1 IP: *.cable.smsnet.pl 29.07.10, 22:57
        Dla Austriaków jednak był to zabór, bo to oni odziedziczyli roszczenia po
        Przemyślidach i Luksemburgach, którzy mieli Piastów śląskich za wasali. Prusacy
        nie mieli żadnych roszczeń. Tak jak dziś nie ma ich Polska, i tak jak nie ma ich
        wiele zasiedziałych krajów i narodów. Trzeba z tym żyć.
        • settembrini Re: Dal niektórych historia Katowic zaczyna się 1 30.07.10, 10:40
          W XVIII w. powiększenie terytorium państwa poprzez zawojowanie określonego
          obszaru było dozwolone przez prawo międzynarodowe i miało miejsce "co chwilę".
          Klasyfikując więc w ten sposób "zabór", to niemała część Europy jest dziś pod
          zaborami.
          • Gość: vanitas:) Re: Dal niektórych historia Katowic zaczyna się 1 IP: *.cable.smsnet.pl 30.07.10, 11:26
            Owszem, ale brak legitymizmu co do okupowanych ziem, zwłaszcza w obrębie Św.
            Ces. Rzym.-Niem., nawet w epoce absolutyzmu był równie haniebny, co niewierność
            królowi z królobójstwem włącznie.

            > niemała część Europy jest dziś pod zaborami.

            Bo jest, nie chce mi się wymieniać spornych terytoriów takich jak Kosowo. Dziś
            np. mało kto wie, że Skania to duńskojęzyczny zabór szwedzki:)
          • bartoszcze Re: Dal niektórych historia Katowic zaczyna się 1 30.07.10, 14:46
            settembrini napisał:

            > W XVIII w. powiększenie terytorium państwa poprzez zawojowanie
            > określonego obszaru było dozwolone przez prawo międzynarodowe

            W sensie, że nie było zakazane?
    • dzikuska_sk a propos nazw ulic... 29.07.10, 23:04
      ... pierwszorzędny wybór nazwy, dla małego placyku przy komisariacie na
      Tysiącleniu - plac R.Regana. Nie ujmując nic Reganowi, "ślicznie" się
      komponuje w historię, obok Piastów, Mieszka i Bolesławów ;)
    • Gość: AndrzejKK Katowice zapominają o założycielu miasta. Bo Ni... IP: *.joynet.3s.pl 29.07.10, 23:17
      W Bytomiu-Miechowicach marnieje resztka wspaniałej, kiedyś,
      rezydencji Wincklera i za kilka lat zostanie z niej tylko sterta
      gruzów. Hunowie wszystko obracają w gruzy, bo oni są tu obcy, to
      tacy współcześni barbarzyńcy. Pamięć tubylców, na szczęście, jest
      nieśmiertelna.
      • pieronski_hanys Re: Katowice zapominają o założycielu miasta. Bo 30.07.10, 08:44

        Kto jest w Bytomiu konserwatorem zabytków? Co na to wojewódzka konserwator zabytków?
    • Gość: xyz W Łodzi nie ma problemu IP: *.c193.msk.pl 29.07.10, 23:18
      Łódź powstała podobnie jak Katowice w XIX wieku. Jej wielkość budowali
      przemysłowcy polscy, niemieccy, żydowscy i rosyjscy. Tam nikt nie widzi
      problemu odnośnie historii i wielokulturowości. Dlaczego na Śląsku nie szanuje
      się ojców założycieli miast i zakładów?
      • Gość: Hann-a Re: W Łodzi nie ma problemu IP: *.centertel.pl 30.07.10, 08:18
        Kto ma szanować. Radni z Forum Samorządowego Piotr Uszok ?
    • Gość: sasiedzi panie Dolinkiewicz panw kryminale gnic powinien.. IP: *.dip.t-dialin.net 30.07.10, 09:02
      panie Dolinkiewicz jakim cudem pan jest dalej radnym tego pewnie nie
      wie nikt ,ale ci co pana znaja wiedza,ze pan juz dawno powinien
      siedzeic w wiezieniu za psychiczne znecanie sie nad rodzina.My wiemy
      ze pan normalny nie jest a jakim cudem nie poznano sie na panu w
      miescie tego pewnie nie wie nikt....i niech pan nie mysli ze syn
      wyslany do zakonu panu zbawienie przyniesie...
    • Gość: CHWMWDPE Srmnaws IP: 93.157.115.* 30.07.10, 09:30
      ...jak czytam to forum to się nie dziwię, że tu na Śląsku jest takie gó... bo Wy wszyscy macie takie samo gó... w swoich głupich główkach.
      • Gość: bonita Re: Srmnaws IP: *.tktelekom.pl 30.07.10, 09:45
        Jest gó.... bo tez mamy takich gó.... gospodarzy miasta, którzy za
        grosz nie mają pojęcia co zrobić z tym gó.... ,które sami sobie
        narobili.
      • Gość: kat Re: Srmnaws IP: 83.143.103.* 30.07.10, 16:54
        Jeżeli uważasz,że to wszystko gó...,to dlaczego zabierasz głos na temat
        ŚLĄSKA.Poczytaj sobie wiadomości z Zagłębia,a będziesz miał wszystko w perfumach.
    • polsz czym niby się zasłużył?? 30.07.10, 09:57
      bo kupił wieś? To Grundmann zarządzał majątkiem, to dzięki niemu Katowice się
      rozwinęły, to dzięki jego pracy z wiochy wyrosło miasto. Winkler był tylko
      właścicielem.
      Co z tego, że przy ul. Grunmanna nikt nie mieszka? I tak większość kierowców w
      Katowicach wie, gdzie ona jest i nazwą tej ulicy się posługuje. W Katowicach
      jest za to pełno uliczek, których nazwę znają tylko ich mieszkańcy a ci co
      mieszkają 100m dalej nawet nie wiedzą, że to odrębna ulica.
      I jeszcze jedno panie Jedlecki. Żeby być założycielem trzeba coś zrobić od
      początku. Winkler kupił istniejącą wieś więc nie założył Katowic bo one już
      istniały. Wydawało mi się, że tak inteligentny człowiek jak pan powinien takie
      rzeczy wiedzieć.
      • aborygen11 Re: czym niby się zasłużył?? 30.07.10, 11:59
        czym niby się zasłużył?? bo kupił wieś?--

        A czym dla tego maista zasłużyli się Żeromski, Zawisza Czarny,
        Witos, Słowacki, Chrobry Bolesław, itd, itd... \

        ----
        "Najpierw cię ignorują, potem wyśmiewają, potem zwalczają a potem
        zwyciężasz!" Mahatma Gandhi
        • polsz Re: czym niby się zasłużył?? 30.07.10, 13:24
          czyli w danym mieście tylko ulice zasłużonych dla danego miasta? Ciekawa
          idea...tylko niezbyt mądra
          • aborygen11 Re: czym niby się zasłużył?? 30.07.10, 13:59

            polsz napisał:

            > czyli w danym mieście tylko ulice zasłużonych dla danego miasta?
            Ciekawa
            > idea...tylko niezbyt mądra
            Po pierwsze, to nie ja pytałem "czym zasłużył się dla danego
            miasta", a ty.
            Po drugie, tak, uważam że uzasadnionym jest aby w pierwszej
            kolejności uhonorować "lokalnych bohaterów". A dopiero w drugiej
            kolejności średniowiecznych dalekich władców, poetów których nikt
            nie czyta, czy...no właśnie nie wiem, ul. Krakusa, to komu
            jest "dedykowana". Producentowi szynki konserwowej?
      • franzin1 Wincklerowie 31.07.10, 10:40
        Zbyt radykalnie. Grundmann bez przyzwolenia i aprobaty Wincklerów nie
        wykreowałby ze wsi miasta. Rodzina Wincklerów co warto wiedzieć wyłożyła spore
        sumy na budowę min. kościoła ewangelickiego, wyposażenie szpitala Bonifratrów w
        Bogucicach( chociaż wtedy nie były to jeszcze Katowice)itd.
        Alfons Górnik jeden z najlepszych prezydentów w historii Katowic doczekał się
        nazwania jego imieniem niedługiej uliczki na Koszutce. Dobre i to choć mało.
    • Gość: sylw. Naszej Śląskiej historii nie zmieni IP: *.syrion.pl 30.07.10, 10:31
      polska dominacja . Kilkunastu noblistów z dziedziny fizyki , medycyny było
      żydami oraz pochodzenia niemieckiego . Czego więc się wstydzić własnej historii ?
      • cirano Re: Naszej Śląskiej historii nie zmieni 30.07.10, 13:40
        Ciężkiej sraczki dostaliby gorole, gdyby w końcu przyszło im przyznać, że
        zasługi takiego "szwaba" Wincklera większe były jak ich Gierka, czy całej reszty
        tych wykańczaczy
        • Gość: erka-4 Re: Naszej Śląskiej historii nie zmieni IP: 80.50.134.* 31.07.10, 07:15
          Otóż jesteś w błędzie,uważam,że doczeka się stosownego pomnika a
          samo to,że jakiś tam Niemiec kiedyś tam dawno miał odpowiednią kasę
          i kupił kawał ziemi,bogatej ziemi,to jeszcze nie jest jakiś poważny
          argument do stawiania pomników,na pomniki zasługują ludzie,którzy u
          tego Niemca pracując,być może w wyzysku,przyczyniali się do rozwoju
          regionu,a byli to przecież Ślązacy a nie Niemcy.Niemcy napływali na
          Śląsk w celu eksploatacji Ślązaków i Śląska,trzeba być ślepym na
          fakty historyczne,żeby tego nie rozumieć,dlatego też należy poważnie
          się zastanowić,zanim jakiemuś Niemcowi odda się chwałę,bo,że ktoś
          pragnie się dorobić to jest rzecz normalna a nie powód do chwały.
          • cirano Re: Naszej Śląskiej historii nie zmieni 31.07.10, 09:24
            Absolutnie nie zgadzam się z tobą, erko, i proszę nie powielać polsko-komuszej
            propagandy. Śląsk był ziemią niemiecką, był czarną perłą w koronie
            pruskiej
            , a my połykaliśmy ich kulturę z ochotą.
            Pewno, były i ciemniejsze strony tego medalu, które wydawało się, musimy
            poprawić, ale z dniem wkroczenia Polaków sytuacja nasza stała się o wiele
            gorsza, stała się beznadziejna
            • Gość: emikrant Re: Naszej Śląskiej historii nie zmieni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.10, 14:10
              "My" czyli pluralis maiestatis? Lub w imieniu wszystkich Ślązaków?
              To Śląsk w końcu jest ziemią śląską czy niemiecką? Bo jak tak dalej
              pokombinujemy to Berlin jest nasz, o innych słowiańskich
              miasteczkach jak Lipsk czy Bautzen nie wspomnając. Warto też
              wspomnieć ile z tej słowiańskości zachowało się do naszych czasów i
              czy tamtejsi też godają i rozwijają swój język? Co do kultury to i
              owszem warto wziąć to co dobre. A połykanie tejże zaczęło się na
              Śląsku tak gdzieś na przełomie XVIII i XIX wieku bo wtedy Prusakom
              zaczął być potrzebny węgiel - Prusakom nie Niemcom bo Niemcy z
              Niemiec zrobił dopiero Bismarck. I ostrożnie z równaniem Niemiec =
              Prusak bo ci jeszcze odmówią prawa wjazdu do Bayern. O tych
              ciemniejszych strona medalu to siła można by powiedzieć ale jedno
              jest pewne to nie Polacy pognali Ślązaków pod Stalingrad i w parę
              innych miejsc. Nie da się ukryć, że Polacy (do których i ja się
              zaliczam) również sporo spieprzyli ale tak z rączką na sercu czy
              wszyscy Ślązacy to anioły i najwyższa z możliwych kultura w okolicy?
              Jak dotąd spotykałem różnych: od zera do milionera czyli ludzi ze
              wszystkimi swoimi wadami i zaletami. Gdyby przyjąć twój punkt
              widzenia to spożycie ibuprofenu w okolicach zamieszkałych przez
              Ślązaków powinno bić rekordy świata. Wiesz z jakiego powodu? Ból
              głowy z powodu ucisku aureoli. O Niemczech nie wspomnę. Toć to
              przecież nacja zasiedlająca Niebiosa, przez przypadek tylko na
              wczasach na zachód od Odry. Tak więc dobry człowieku uważaj co
              piszesz bo nawet jeśli masz rację w kwestii upamiętnienia
              założycieli miasta to lepiej argumentuj. Na przykład zapytaj kto to
              był Starynkiewicz i jak jest uhonorowany w Warszawie? Być może wtedy
              zrobi się głupio wszelkiej maść nadPolakom. Być może zaczną brać
              natrysk a nie prysznic bot to przecież germański wynalazek i
              nazwisko. Widzisz chłopie głupków nie brakuje po obu stronach i
              jeśli możesz to spróbuj nie dołączać do głupków po stronie śląskiej.
              Bo jakiś cwany gorol zapyta się: Co to za prawda ta twoja
              ulubiona "Kożdo prowada". Gorole narodek zmyślny, swoje wiedzą a
              jeden taki powiedział " Są różne prowdy: prowda, świynto prowda, tyż
              prowda, szczyro prowda i gó.no prowda". Dla ścisłości to był góral o
              nazwisku Tischner. To jak się pytam czy ta twoja "Kożdo prowda" to
              bliżej jest "prowdy" czy "g...o prowdy". No i jeszcze o odwadze. Z
              powodu internetu widzę, że odwaga staniała a że rynek nie znosi
              próżni to coś musiało zdrożeć. Rozum właśnie zdrożał. Cbdo.
            • erka-4 Re:Cirano naszej śląskiej historii nie zmieni 31.07.10, 20:49
              "Śląsk był ziemią niemiecką, był czarną perłą w koronie
              pruskiej, a my połykaliśmy ich kulturę z ochotą"...kto łykał to
              łykał lecz dla większości stawała ością w gardle.A od kiedyż to
              Śląsk był pruski lub niemiecki,jedynie tam podlegał
              administracyjnie.Do kogo Ślązakom bliżej,chociażby ze względu na
              język,czy Niemiec dogada się ze Ślązakiem,ktory goda po
              slonsku,napewno nie,a Polak się dogada.Emikrant bardzo ładnie i
              zgrabnie Ci wytłumaczył sedno sprawy i może w końcu przestaniesz
              pleść dyrdymały,chyba,że jesteś niemieckim rewizjonistą,no to na
              takich nie ma lekarstwa.
              • pieronski_hanys Re:Cirano naszej śląskiej historii nie zmieni 02.08.10, 13:58

                A jaka jest ta "nasza śląska historia"? Może powiesz nam Ślązakom?

                Prawda jest taka, że miasto Kattowitz (późniejsze Katowice) założyli Niemcy: Friedrich Grundmann, Richard Holtze i właśnie Franz Winckler. W 1865 roku Katowice uzyskały prawa miejskie z rąk króla Prus Wilhelma I Hohenzollerna.

                To są podstawowe fakty z historii Katowic.

                Śląsk wywodzi się od Państwa Wielkomorawskiego i Czechów, polskie etapy na Śląsku to 996-1335 (ciągłe walki o Śląsk pomiędzy Polakami i Czechami, którym Mieszko I odebrał Ślask) i 1945-po dziś. Lata 1335-1945 to kolejno: Królestwo Czeskie, Habsburgowie i Prusy.

                Pisanie o "powrocie do macierzy" czy "odwiecznej polskości Śląska" to komunistyczna propaganda, która się tylko ośmieszacie.

                Część starszych Ślązaków dogada się z Niemcem, bo kiedyś niemiecki był językiem urzędowym na Śląsku - dobrowolnie, bez żadnych przymuszeń. Wielu Ślązaków prędzej dogada się z Czechem, niż Polakiem, a to ze względu na podobną mentalność i podejście do życia.

                Nauczcie się podstaw historii Śląska, potem wypowiadajcie się na ten temat. Negując podstawowe fakty historyczne tylko się ośmieszacie.
                • pieronski_hanys Re:Cirano naszej śląskiej historii nie zmieni 02.08.10, 14:11

                  Ps. ani Polacy, ani Niemcy, ani Ślązacy nie są święci. Każda z tych narodowości miała w swoich szeregach i wybitnych naukowców i artystów, i dbających o porządek robotników i zbrodniarzy, faszystów i inne typy spod ciemnej gwiazdy.
                  Nie zmienia to faktu, że u źródeł śląskiej kultury są Czesi, a Prusy i Niemcy (obok Czechów) wybudowali sporą część Śląska, rozwinęli zakłady przemysłowe i inne dziedziny gospodarki na Śląsku. Razem ze Ślązakami.
                • erka-4 Re:pieronski_hanys napisał: 02.08.10, 15:14
                  "Część starszych Ślązaków dogada się z Niemcem, bo kiedyś niemiecki
                  był językiem urzędowym na Śląsku"...no właśnie,sam potwierdzasz,że
                  dogada się ale w języku urzędowym niemieckim,lecz widzę,że jesteś
                  mało domyślny.Chodzi o to,czy Ślązak mówiący dialektem śląskim
                  będzie zrozumiany przez Polaka i Niemca.Polak napewno go zrozumie a
                  Niemiec "nifersztejn".Pracowałem ze Ślązakami prawie 30 lat i
                  doskonale ich rozumiałem i umieliśmy się dogadać.A więc do kogo
                  bliżej Ślązakom,nie pytam o tych zgermanizowanych.
                  • pieronski_hanys Re:pieronski_hanys napisał: 03.08.10, 08:52

                    Niedawno w Czerwionce-Leszczynach (99% deklaruje narodowość śląską) odnaleziono dzienniki pisane przez pewną kobietę w okresie międzywojennym (oczywiście po niemiecku). Jej syn, który prezentował te dzienniki reporeterowi stwierdził, że wtedy mowa śląska składała się w 80% ze słów niemieckich i czeskich, a jedynie w 20% ze słów polskich lub pochodzących z polskiego.

                    Język śląski się zmienia jak każdy inny. Dzisiejsza mowa jest jedynie pozostałością po języku, który istniał kiedyś. Dzisiejsza gwara jest mocno spolonizowana, ponieważ większa część Śląska leży od 1945 roku w Polsce. Poza tym Ślązacy (wiem po sobie) w kontaktach z Polakami używają większej ilości polskich słów, by byli zrozumiani. Pewnie gdybyś rozmawiała ze Ślązakiem, który faktycznie mówi po śląsku, zrozumiałabyś co piąte słowo (wiesz co znaczy słynne: w antryju na byfyju stoji szolka tyju? - i które słowa z tego zdania wywodzą się z polskiego?)

                    Twój jednostkowy przypadek niczego nie dowodzi.

                    Nie było żadnej "germanizacji" na Śląsku. Gdy w 1740 roku Fryderyk Wielki zdobył Śląsk od Czechów, siłą rzeczy ludzie zaczęli rozmawiać po niemiecku, który był obok śląskiego ich ojczystym językiem. Poza tym w wielu regionach Europy urzędowym językiem był niemiecki. Na Śląsku w wielu miejscach był też językiem codziennym, którym rozmawiali Ślązacy z Niemcami - swoimi sąsiadami mieszkającymi w tej samej kamienicy w mieszkaniu obok.

                    W XVIII i XIX wieku nie było żadnego "złego Niemca, który dręczył śląski lud". Tak każe to widzieć PRLowska propaganda, której nie było na rękę, że Ślązacy mają swoje korzenie w zdecydowanej większości nie w Polsce, a w Czechach i Niemczech. Dopiero w XX wieku nacjonalizm niemiecki (a później polski) nie pozwolił rozkwitnąć górnośląskiej tożsamości.
                    • pieronski_hanys Re:pieronski_hanys napisał: 03.08.10, 09:02

                      Ps. równie dobrze możemy mówić o polonizacji Ślązaków, dlatego gwara dziś nie przetrwała w takiej formie jak kiedyś. Pamiętam jak dziś opowieści o tępieniu Ślązaków w szkołach w latach 70., zakaz mówienia gwarą, wyśmiewanie gwary itd. Mnie samego w latach 90. w podstawówce nauczyciele poprawiali, żebym mówił poprawną polszczyzna, a nie tym brudnym śląskim językiem robotników. Co to była za bzdura! Przecież śląski jest piękny, a mówiła nim nie tylko klasa robotnicza.
                      Człowiek ze śląskim akcentem miał kiedyś mniejsze szanse na karierę zawodową w sektorze innym, niż praca fizyczna. Uczyliśmy się polskiego po to, by móc pracować dla Polaków.
                      Na szczęście dziś społeczeństwo (choć jak się okazuje tu na forum - nie wszyscy) jest znacznie bardziej otwarte i mówienia mową śląską nie trzeba się już wstydzić, a wręcz - można się śląskim pochodzeniem chwalić, jeśli zna się historię (jest z czego być dumnym).
                      • erka-4 Re:pieronski_hanys napisał: 03.08.10, 14:31
                        " Cirano napisał:Śląsk był ziemią niemiecką, był czarną perłą w
                        koronie pruskiej , a my połykaliśmy ich kulturę z ochotą"...

                        "pieronski_hanys napisał:Na szczęście dziś społeczeństwo (choć jak
                        się okazuje tu na forum - nie wszyscy)jest znacznie bardziej otwarte
                        i mówienia mową śląską nie trzeba się już wstydzić, a wręcz - można
                        się śląskim pochodzeniem chwalić, jeśli zna się historię (jest z
                        czego być dumnym).

                        I oto chodzi,że dziś Ślązak może mówić po śląsku i nikt o to
                        nie ma pretensji,lecz językiem urzędowym obecnie na polskim Śląsku
                        jest język polski i w takim musimy się uczyć w szkołach,porozumiewać
                        w urzędach i t.d.tak jak dawniej było za Niemca,po niemiecku,tak
                        działa prawo państwowe i z tym musimy się pogodzić,w innych
                        regionach Polski sytuacja jest podobna.Trudno byłoby w każdym
                        regionie wprowadzać urzędowy język regionalny.Za Niemca tak było i
                        tak jest obecnie i to jest prawidłowe.Ale mi chodzi o to czy
                        korzenie Śląska są słowiańskie czy germańskie,bo ja twierdzę,tak
                        Polacy jak i Ślązacy mają wspólne słowiańskie korzenie,z Germanami
                        łączy ich tylko lepsza lub gorsza historia.



                        • pieronski_hanys Re:pieronski_hanys napisał: 03.08.10, 15:09
                          >Ale mi chodzi o to czy
                          > korzenie Śląska są słowiańskie czy germańskie,bo ja twierdzę,tak
                          > Polacy jak i Ślązacy mają wspólne słowiańskie korzenie,z Germanami
                          > łączy ich tylko lepsza lub gorsza historia.

                          A masz jakieś źródła historyczne/etnograficzne nt. słowiańskości Ślązaków? Jedną z hipotez pochodzenia nazwy Śląsk jest jej rodowód wywodzący się od germańskiego plemienia Sillingów z II wieku naszej ery. Inną: pochodzenie od zamieszkujących Dolny Śląsk słowiańskich Ślężan. Biorąc pod uwagę korzenie Śląska, czyli Państwo Wielkomorawskie i Czechy - korzeni Śląska należy szukać właśnie tam.

                          Na pewno w Śląsku są i wpływy germańskie i słowiańskie (szczególnie biorąc pod uwagę przynależność państwową Śląska do Czech, Polski i Prus). Nie jest to jednoznaczne.

                          Z Polską Ślązaków łączy tylko lepsza lub gorsza historia (złośliwy zapytałby: gdzie te lepsze czasy? Ja mam nadzieję, że zaczęły się w wolnej Polsce po 1989 i będzie coraz lepiej).

                          Ślązacy są na pewno obok Polaków, Czechów i Morawian narodowością, na którą wpłynęli Słowianie, jednak Germanie również - w większym lub mniejszym stopniu.

                          > I oto chodzi,że dziś Ślązak może mówić po śląsku i nikt o to
                          > nie ma pretensji,lecz językiem urzędowym obecnie na polskim Śląsku
                          > jest język polski i w takim musimy się uczyć w szkołach,porozumiewać
                          > w urzędach i t.d.tak jak dawniej było za Niemca,po niemiecku,tak
                          > działa prawo państwowe i z tym musimy się pogodzić,w innych
                          > regionach Polski sytuacja jest podobna.Trudno byłoby w każdym
                          > regionie wprowadzać urzędowy język regionalny.Za Niemca tak było i
                          > tak jest obecnie i to jest prawidłowe.

                          Uważasz, że pozbawianie mniejszości narodowej do mówienia, pisania i uczenia się własnego języka w szkołach to dobra droga? Ja niekoniecznie. Niemcy ograniczali tożsamość śląską przed II wojną światową, a Polacy po tej wojnie. Dopiero, gdy pojawiły się jakieś korzyści (węgiel, przemysł, teren, ludzie, architektura) obie strony były w stanie zaoferować większą samorządność (np. autonomiczne woj. śląskie).
                          Jestem zdania, że najlepszy okres Ślaska to okres czeski, tam też są korzenie Śląska.

                          Uważasz, że np. likwidowanie kultury Tybetu przez Chiny jest właściwe? Albo - powszechne twierdzenie ZSRR, że teren leżący w dzisiejszej Polsce czy Ukrainie to jedynie regiony Rosji - to była dobra droga?


                          Jeśli Ślązakom pozwoli się budować ich tożsamość (biorąc pod uwagę ilość i rozkład terytorialny autochtonów - jest to dziś tożsamość górnośląska) będą oni dumni, że mieszkają w Polsce.
                          • erka-4 Re:pieronski_hanys napisał: 04.08.10, 18:52
                            " Z Polską Ślązaków łączy tylko lepsza lub gorsza historia (złośliwy
                            zapytałby: gdzie te lepsze czasy? Ja mam nadzieję, że zaczęły się w
                            wolnej Polsce po 1989 i będzie coraz lepiej)"...lepsze czy gorsze
                            jest to subiektywne odczucie,każdy to ocenia podług siebie.W
                            obecnych czasach,w wolnej Polsce jak Ty to określasz,też różnorakie
                            są oceny,ja n.p.uważam,że najlepiej wyszli na swoje różnorakie
                            cwaniaki,niektórzy ich nazywają złodziejami,poniekąd trudno nie
                            przyznać im częściowej racji,gdyż był taki czas grabienia majątku
                            narodowego,no ale to jest całkiem inny temat.Ty masz nadzieję na
                            lepsze czasy a ja jestem przekonany,że one nadejdą z chwilą pełnej
                            integracji w ramach UE.Sądzę,że w tym zakresie ze mną się zgadzasz.
                            Na marginesie sprawy chciałem zauważyć o Twojej uwadze "zaczęły się
                            w wolnej Polsce po 1989" i o to m.in. chodzi,okres powojenny był
                            dla Polski i Ślązaków czasem specyficznym,byliśmy zniewoleni przez
                            Wielkiego Brata i to w zasadniczym stopniu rzutowało na stosunki
                            panujące także na Śląsku ale chyba idzie ku lepszemu?
                            • pieronski_hanys Re:pieronski_hanys napisał: 04.08.10, 20:20
                              Jestem za jednoczeniem się Europy, z jednoczesnym poszanowaniem odrębności poszczególnych regionów i tak właśnie się dzieje UE.

                              Jest z tym zbieżne hasło, którego użyłem jako tytułu jednej z notek na blogu (już nieistniejącym): Górny Śląsk w Europie Regionów, a które wykorzystuje też RAŚ (nie wiem, czy ściągnęli je z bloga, czy pomyśleliśmy o tym samym w tym samym czasie).

                              Mam nadzieję, że będzie coraz lepiej i coraz więcej mieszkańców Polski (niezależnie od narodowości) będzie akceptować odrębność historii Śląska od Polski - to są w większości dwie zupełnie różne historie. Mam też nadzieję, że Ślązacy nauczą się dyplomacji, bo często przez zbyt obcesowe traktowanie Polaków (niezależnie od tego czy mieli cokolwiek wspólnego z poniżaniem psychicznym i fizycznym Ślązaków czy nie) zniechęca ich do Śląska.

                              Przed i powojenne traktowanie Śląska przez część Polaków to niezapisana karta w historii Polski i Śląska. Pewne historie trzeba tu opowiedzieć głośno i wyraźnie. Osoby narodowości polskiej ramię w ramię z Armią Czerwoną zdegradowały Ślązaków do roli przymusowych robotników w obozach pracy czy w kopalniach należących do ZSRR. Trzeba też pamiętać, że w tamtych czasach wielu Polaków było w opozycji do PRL i walczyło o równość i poszanowanie dla wszystkich. Być może nie było ruchu, który miał dać Ślązakom wolność, ale wtedy niewielu obywateli było wolnych, panował bezpieczny egoizm i troska o najbliższych.

                              Pora skończyć z tą słynną śląska dupowatością (Copyright by Kazimierz Kutz). Pokażmy Polsce kim jesteśmy, mimo że nasza historia jest różna, możemy się jakoś dogadać i nawzajem szanować naszą odrębność, różną mentalność, różną historię.
                              • erka-4 Re:pieronski_hanys napisał: 05.08.10, 10:22
                                "Górny Śląsk w Europie Regionów"...jakoś nie widzę w starej Uni aby
                                Państwa dzieliły się na regiony,przecież nigdzie nie nastąpiły
                                przesunięcia granic państwowych,jedyna zmiana to połaczenie się obu
                                części Niemiec ale dzielenie na Regiony,czysta utopia,nie tędy droga
                                do wspólnej Europy.Moim zdaniem zależnie jaką się przyjmie nazwę,czy
                                to będą Stany Zjednoczone Europy ale będzie to unia Państw a nie
                                Regionów ,a że wewnętrznie może następować jakaś tam regionalizacja
                                to nie będzie miało jakiegoś zasadniczego znaczenia gdyż wewnętrzne
                                granice rozpłyną się w niebycie.Polska,Niemcy i inne Państwa staną
                                się Stanami jednymi z wielu,połączone w jeden związek bez
                                jakiejkolwiek dominacji jednego narodu nad innym,być może nawet
                                kiedyś dojdzie do jednego wspólnego języka urzędowego ale to chyba
                                szybko nie nastąpi a jeśli się to dokona napewno nie będzie to język
                                niemiecki czy polski lecz zapewne angielski,który już dziś dominuje
                                na świecie to dlaczegórz miałby nie być urzędowym językiem w
                                zjednoczonej Europie,mnie by to bardzo się podobało chociaż
                                osobiście go nie znam.A funkcjonowanie Regionów ma sens jedynie w
                                zakresie podtrzymywania tradycji
                                kulturalnych,religijnych,społecznych lecz nie
                                politycznych,państwowotwórzcych.
                                • pieronski_hanys Re:pieronski_hanys napisał: 05.08.10, 10:49
                                  Zamiast pisać elaboraty (jak to mam w zwyczaju) zacytuję definicje kilku państw UE (i nie tylko) z zaznaczeniem ważnych dla poruszanych kwestii fragmentów.


                                  ----------------------------------------------------------------

                                  Niemcypaństwo federacyjne położone w Europie, będące członkiem Unii Europejskiej (UE), Unii Zachodnioeuropejskiej (UZE), G8, ONZ oraz NATO.
                                  [...]
                                  Kraje związkowe Niemiec - Niemcy składa się obecnie z 16 krajów związkowych w tym 3 miasta federalne na prawach kraju związkowego.

                                  [...]
                                  Ustrój polityczny Republiki Federalnej Niemiec to demokratyczna republika federalna z jedynym w swoim rodzaju systemem kanclersko-parlamentarnym. Podstawowymi konstytucyjnymi zasadami ustrojowymi Republiki Federalnej Niemiec są: federalizm, demokratyzm, zasada państwa socjalnego i zasada podziału władz oraz samorządności.

                                  Niemcy są dobrowolną federacją państw związkowych zwanych landami.




                                  Belgia, Królestwo Belgii – państwo federacyjne w zachodniej Europie w południowych Niderlandach. Belgia jest członkiem Unii Europejskiej (UE), Unii Zachodnioeuropejskiej (UZE), ONZ oraz NATO.
                                  [...]
                                  Podział administracyjny

                                  Belgia jest państwem federacyjnym. Każdy z 3 regionów Belgii ma własną władzę ustawodawczą Radę Regionalną.

                                  Belgia jest państwem federalnym, a jej podział administracyjny odzwierciedla złożoną strukturę etniczną, językową i kulturową tego kraju.

                                  Belgia podzielona jest na trzy wspólnoty, trzy regiony oraz cztery regiony językowe. Dwa z trzech regionów dzielą się dalej na prowincje, po 5 w każdym. Trzeci region to region stołeczny Brukseli. Ponadto najniższym stopniem podziału są gminy, których jest 589.





                                  Hiszpania, Królestwo Hiszpanii – największe z trzech państw położonych na Półwyspie Iberyjskim.
                                  [...]
                                  Podział administracyjny

                                  Hiszpania dzieli się na 17 wspólnot autonomicznych (Comunidades Autónomas), które cieszą się dużą autonomią (głównie w kwestiach szkolnictwa, podatków, itd.), oraz dwa miasta autonomiczne (Ciudad Autónoma)






                                  Wielka Brytania, Zjednoczone Królestwo Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej – unitarne państwo wyspiarskie położone w Europie Zachodniej. W skład Wielkiej Brytanii wchodzą: Anglia, Walia i Szkocja położone na wyspie Wielka Brytania, Irlandia Północna leżąca w północnej części wyspy Irlandia. Guernsey, Jersey i Wyspa Man, posiadają odrębny status dependencji Korony brytyjskiej i nie wchodzą w skład Zjednoczonego Królestwa.
                                  [...]
                                  Podział administracyjny Wielkiej Brytanii:

                                  Wielka Brytania podzielona jest na 4 części składowe, będące niegdyś samodzielnymi królestwami – dwa kraje: Anglię i Szkocję; jedno księstwo: Walię; jedną prowincję: Irlandię Północną. Szczegółowy podział administracyjny nie jest ustalony przez rząd centralny, lecz samodzielnie w każdej z części, więc pomiędzy częściami istnieją duże różnice w organizacji administracji samorządowej.

                                  [...]
                                  Podział administracyjny Anglii

                                  Na potrzeby organizacji samorządów lokalnych w Anglii wyróżnia się nawet cztery poziomy podziału administracyjnego. Na niektórych poziomach różne uwarunkowania prawne doprowadziły do powstania różnych jednostek podziału.
                                  [...]
                                  Regiony Anglii

                                  Najwyższą jednostką samorządu terytorialnego Anglii są regiony.
                                  Anglia podzielona jest na 9 regionów, z których każdy wewnętrznie składa się z przynajmniej jednego hrabstwa.
                                  [...]







                                  Francja, Republika Francuska (République Française, – państwo, którego część metropolitarna znajduje się w Europie Zachodniej, posiadające także zamorskie terytoria na innych kontynentach. Francja metropolitarna rozciąga się od Morza Śródziemnego na południu do kanału La Manche i Morza Północnego na północy, oraz od Renu na wschodzie do Zatoki Biskajskiej na zachodzie. Francuzi często nazywają swój kraj l'Hexagone (sześciokąt) – pochodzi to od kształtu Francji metropolitarnej.
                                  [...]
                                  Podział administracyjny

                                  Information icon.svg Osobny artykuł: podział administracyjny Francji.

                                  Francja, jej część metropolitalna dzieli się na 22 regiony, 96 departamentów oraz około 36 300 gmin. Ponadto wyróżnia się departamenty i terytoria zamorskie oraz zamorskie zbiorowości terytorialne. [...]
                                  Regiony (22 oficjalnie)

                                  * Alzacja
                                  * Akwitania
                                  * Burgundia
                                  * Bretania
                                  * Centralny
                                  * Dolna Normandia
                                  * Franche-Comté
                                  * Górna Normandia
                                  * Île-de-France
                                  * Korsyka
                                  * Kraj Loary
                                  * Langwedocja-Roussillon
                                  * Limousin
                                  * Lotaryngia
                                  * Midi-Pyrénées
                                  * Nord-Pas-de-Calais
                                  * Owernia
                                  * Pikardia
                                  * Poitou-Charentes
                                  * Prowansja-Alpy-Wybrzeże Lazurowe
                                  * Rodan-Alpy
                                  * Szampania-Ardeny


                                  ------------------------------------------------


                                  Nadal twierdzisz, że stara Europa "nie stawia na regiony"?

                                  W tym podziale ważne są i państwa, które scalają regiony i bardzo samorządne regiony, które stanowią o sile państwa obywatelskiego.
                                  • pieronski_hanys Re:pieronski_hanys napisał: 05.08.10, 10:55
                                    Polska pod względem państwotwórczym leży jeszcze na wschodzie Europy, ale to zrozumiałe ze względu na lata powojenne. Państwa starej UE (i inne państwa europejskie, w których rozwijała się demokracja od końca II wojny światowej) miały czas, by wykształcić od 1945 postawy obywatelskie, które są konsekwencją silnych regionów.

                                    W Polsce przez PRL i ustrój socjalistyczny wykształcił się system centralnego planowania, brak zaufania do obywatela (w tym do wybranego przez regiony urzędnika pochodzącego z regionu (mówiąc językiem PRL - z terenu), który ma spore kompetencje i wpływ na region).
                                  • erka-4 Re:pieronski_hanys napisał: 05.08.10, 19:14
                                    Nic mi te Twoje wywody nie uświadamiają,taką regionalizację Polska
                                    również posiada:Śląsk,Dolny Śląsk,Opolsczyzna,Małopolska,Podkarpacie,
                                    Mazowsze i pozostała reszta z samorządnością regionalną do gminy
                                    włącznie.
                                    • pieronski_hanys Re:pieronski_hanys napisał: 06.08.10, 00:45

                                      Nie mam siły tłumaczyć, że regionalizacja Europy Zachodniej jest silniejsza, niż w Polsce, co umacnia tamtejsze państwa.

                                      Jedna sprawa:

                                      > Polska również posiada:Śląsk,Dolny Śląsk,Opolsczyzna,Małopolska,Podkarpacie,
                                      > Mazowsze i pozostała reszta z samorządnością regionalną do gminy
                                      > włącznie.

                                      Czy się różni Śląsk od Dolnego Śląska i Opolszczyzny? Czyżby Śląsk był jakimś odrębnym od Dolnego Śląska tworem, a Opolszczyzna niezwiązana z nimi dzielącą je krainą?

                                      To jest sztuczny podział administracyjny. Geograficzne kraina Śląsk dzieli się na Górny i Dolny. Dolny Śląsk leży w województwach: lubuskim, wielkopolskim, dolnośląskim i opolskim, a Górny Śląsk w opolskim, śląskim (49%), kraju morawsko-śląskim i ołomunieckim w Czechach. A to dopiero wierzchołek góry lodowej.
                                      • erka-4 Re:pieronski_hanys napisał: 06.08.10, 06:40
                                        "Czym się różni Śląsk od Dolnego Śląska i Opolszczyzny?" ...( a
                                        pamiętasz walkę Opolan o Opolsczyznę?)w pewnym sensie masz rację w/g
                                        mnie powinien być tylko
                                        Śląsk,Małopolska,Wielkopolska,Pomorze,Mazowsze,Warmia i Mazury i
                                        mielibyśmy Regiony polskie lecz co by to zmieniło czyżby umocniło
                                        naszą państwowość nie sądzę,a pozatem czy mamy się jakoś tam obecnie
                                        umacniać,jaki to ma sens,jesteśmy w UE,będziemy się,mam
                                        nadzieję,mocniej z nią integrować i jeżeli odczujemy taką duchową
                                        potrzebę to n.p.utworzymy Region śląski wewnątrz Unii,obejmujący
                                        Śląsk czeski,niemiecki i polski bo historycznie ma to sens,i raz na
                                        zawsze rozwiąże się problem zwaśnionych Ślązaków,nie będzie gadki o
                                        Ślązakach czeskich,niemieckich i polskich,będzie Ślązak to Ślązak
                                        a,że goda po angielsku to insza inszośc.Mam nadzieję,że w
                                        Zjednoczonej Europie tak mniej więcej będą rozwiązywane sprawy
                                        Regionów a na dzisiaj to jałowa dyskusja o regionach w przypadku
                                        Polski nic nie dająca a raczej ekonomicznie niewskazana.
                                        • pieronski_hanys Re:pieronski_hanys napisał: 06.08.10, 08:39
                                          > Mam nadzieję,że w
                                          > Zjednoczonej Europie tak mniej więcej będą rozwiązywane sprawy
                                          > Regionów a na dzisiaj to jałowa dyskusja o regionach w przypadku
                                          > Polski nic nie dająca a raczej ekonomicznie niewskazana.

                                          Ekonomicznie wskazana. Region mający własny skarb zbuduje znacznie więcej dróg, szkół, ośrodków kultury i nauki itd. Do rad regionalnych dochodzi zasada pomocniczości słabszym regionom. To znacznie lepsza koncepcja, niż obecna, które jest pokłosiem gospodarki planowanej: jakie to przyniosło efekty? - wystarczy popatrzeć na zadłużenia PRLu.

                                          > Śląsk czeski,niemiecki i polski bo historycznie ma to sens,i raz na
                                          > zawsze rozwiąże się problem zwaśnionych Ślązaków,nie będzie gadki o
                                          > Ślązakach czeskich,niemieckich i polskich,będzie Ślązak to Ślązak
                                          > a,że goda po angielsku to insza inszośc

                                          Podaj przykład zwaśnionych na gruncie identyfikacji narodowej Ślązaków.
                                          Poza tym - dziś możemy mówić o Ślązakach (bez dodatku "polski", "czeski", "niemiecki"). 170.000 osób w Polsce zadeklarowało w spisie powszechnym sprzed kilku lat narodowość śląską, a w Czechach i Słowacji jest ona uznaną oficjalnie mniejszością. Dlaczego nie może tak być w Polsce?

                                          > jeżeli odczujemy taką duchową
                                          > potrzebę to n.p.utworzymy Region śląski wewnątrz Unii

                                          To jest utopina wizja. Chodzi o to, by wzmocnić regiony wewnątrz państwa, a nie tworzyć same regiony. W Polsce na Śląsku powinny to być regiony dolnośląski i górnośląski, bez żadnych potworków PRLu, czyli np. Opolszczyzn. Ten podział jest uwarunkowany od kilkuset lat, powstał jeszcze na długo zanim Śląsk znalazł się w Polsce.

                                          > powinien być tylko
                                          > Śląsk,Małopolska,Wielkopolska,Pomorze,Mazowsze,Warmia i Mazury i
                                          > mielibyśmy Regiony polskie lecz co by to zmieniło czyżby umocniło
                                          > naszą państwowość nie sądzę,

                                          Teza bez argumentu jest bezwartościowa. Dlaczego wzmocnienie regionów nie wzmocni całego państwa? Ja już podałem szereg przykładów, że wzmocni.

                                          > ..( a
                                          > pamiętasz walkę Opolan o Opolsczyznę?)

                                          Nie pamiętam. Z tego co mi wiadomo, mniejszość niemiecka i politycy opolscy nie chcieli utracić wpływów względem mocnego okręgu przemysłowego, dlatego nie powstało zgodne z granicami geograficznymi województwo górnośląskie. Czyli czynnik polityczny, koniukturalny, a nie w trosce o dobro regionów i jego mieszkańców.

                                          Nie słyszałem o wojnie o Opolszczyznę. Słyszałem o wojnach śląskich, o bitwach francusko-pruskich, o wojnie domowej Ślązaków, czyli tzw. powstaniach śląskich, ale o bitwie o Opolszczyznę słyszę po raz pierwszy.
                                          • pieronski_hanys Re:pieronski_hanys napisał: 06.08.10, 08:41

                                            To znacznie lepsza koncepcja, niż obecna, które jes
                                            > t pokłosiem gospodarki centralnie planowanej: jakie to przyniosło efekty? - wystarczy popa
                                            > trzeć na zadłużenia PRLu.
                                          • erka-4 Re:pieronski_hanys napisał: 06.08.10, 14:17
                                            ... pamiętasz walkę Opolan o Opolsczyznę?...szkoda,że nie
                                            pamiętasz,ja pamiętam,co prawda nie była to walka z bronią w ręku
                                            lecz na argumenty różnorakie,mniej lub bardziej
                                            słuszne.
                                            "Brońmy swego jak w 1998 wygrało Opolskie"
                                            "W piątek, 6 czerwca, na uroczystej XX sesji Sejmiku Województwa
                                            Opolskiego radni oraz zaproszeni goście uczcili jubileusz 10-lecia
                                            obrony istnienia naszego regionu.

                                            Obecny na sesji wicepremier rządu Grzegorz Schetyna, mówił do
                                            zgromadzonych gości: - Jestem dumny i szczęśliwy, że mogę być w
                                            Opolu. To, co udało się dokonać Opolszczyźnie, warto wspominać.
                                            Pamiętam emocje posłów z województwa opolskiego przekonywujących
                                            kolegów parlamentarzystów do swoich racji, pamiętam też waszą
                                            konsekwentną walkę o zachowanie Opolszczyzny. Warto było!
                                            Obroniliście województwo i zrobiliście coś więcej - zbudowaliście
                                            tożsamość regionu. Gratuluję. Dlatego jeśli dziś mówimy o
                                            dokończeniu reformy samorządowej, to musimy potwierdzić słuszność
                                            tej decyzji, bo była ona sensowna.

                                            Wicepremier otrzymał w prezencie niebieski krawat oraz płytę nagraną
                                            przez opolskich filharmoników.

                                            Zdaniem rektora Uniwersytetu Opolskiego, prof. Stanisława Niciei,
                                            Śląsk Opolski nie jest ani prowincją ,ani metropolią. Jest starym
                                            historycznie, urokliwym regionem na szlaku. Rektor - mówiąc o Śląsku
                                            Opolskim, jako regionie historycznego trwania - przypomniał dzieje
                                            Opolszczyzny i jej wybitnych przedstawicieli.
                                            • cirano Re:pieronski_hanys napisał: 06.08.10, 15:00
                                              erka-4 napisał:

                                              > ... pamiętasz walkę Opolan o Opolsczyznę?...szkoda,że nie
                                              > pamiętasz,ja pamiętam,co prawda nie była to walka z bronią w ręku
                                              > lecz na argumenty różnorakie,mniej lub bardziej
                                              > słuszne.
                                              > "Brońmy swego jak w 1998 wygrało Opolskie"
                                              > "W piątek, 6 czerwca, na uroczystej XX sesji Sejmiku Województwa
                                              > Opolskiego radni oraz zaproszeni goście uczcili jubileusz 10-lecia
                                              > obrony istnienia naszego regionu.

                                              Opolanie walczyli o seperację w dobrze pojętym interesie. Nie chcieli do
                                              rządzonych wtedy przez sosnowieckie Zagłębie Katowic. Obawiali się że ci
                                              "legalnie " okradną ich z wszystkich dobroci jakie udało im się nagromadzić


                                              > Obecny na sesji wicepremier rządu Grzegorz Schetyna, mówił do
                                              > zgromadzonych gości: - Jestem dumny i szczęśliwy, że mogę być w
                                              > Opolu. To, co udało się dokonać Opolszczyźnie, warto wspominać.
                                              > Pamiętam emocje posłów z województwa opolskiego przekonywujących
                                              > kolegów parlamentarzystów do swoich racji, pamiętam też waszą
                                              > konsekwentną walkę o zachowanie Opolszczyzny. Warto było!
                                              > Obroniliście województwo i zrobiliście coś więcej - zbudowaliście
                                              > tożsamość regionu. Gratuluję. Dlatego jeśli dziś mówimy o
                                              > dokończeniu reformy samorządowej, to musimy potwierdzić słuszność
                                              > tej decyzji, bo była ona sensowna.

                                              Na ja. Tyyyyn Schetyna. Jo tysz bych to może godoł na jego miejscu
                                              Co do reszty to oszczyndza ci mojigo zdania. To totalno bzdura
                                            • pieronski_hanys Re:pieronski_hanys napisał: 08.08.10, 10:28
                                              Tzw. Śląsk Opolski (podobnie jak tzw. powstania śląskie) to wytwór czysto polityczny.

                                              O ile południowa część Górnego Śląska, czyli Śląsk Cieszyński ma źródła w kulturze i historii (od 1740 roku cały Śląsk, poza właśnie cieszyńsko-opawską częścią pozostającą we władaniu Habsburgów, przeszedł w granice Prus), Śląsk Opolski to tylko wymysł polityków, którzy nie chcieli tracić wpływów względem mocniejszego okręgu przemysłowego. Nie miało to nic wspólnego z troską o kulturę regionu (Śląsk Opolski to zachodnia część Górnego Śląska), a wiele wspólnego z troską o stołki i wpływy w tej części Śląska.

                                              Taka to była "walka".
                                • pieronski_hanys Europa Regionów - encyklopedyczna definicja 05.08.10, 12:47
                                  Europa Regionów, koncepcja integracji europejskiej, w której narodowe państwa europejskie powinny zostać zastąpione regionami, odpowiednikami dzisiejszych niemieckich landów czy też polskich województw. Takie jednostki administracyjne powinny być, ich zdaniem, podmiotem w stosunkach z Unią Europejską (obecnie są to państwa) i z czasem zastąpić narodowe organizmy państwowe. Koncepcja opozycyjna do Europy Ojczyzn i Europy Ojczyzny.

                                  Celem zwolenników tej koncepcji jest włączanie regionów do procesu europejskiej integracji i do struktur decyzyjnych; idea integracji, która uwzględnia przede wszystkim samodzielność niższych szczebli politycznych, a przez to przybliża proces decyzyjny obywatelowi. Realizację hasła Europy Regionów umożliwia postępująca od lat 80. regionalizacja i decentralizacja w państwach Unii Europejskiej oraz powstanie organizacji i mechanizmów politycznych, takich jak Zgromadzenie Regionów Europy, Komitet Regionów, subsydiarność.

                                  Podstawowym wymogiem harmonijnego rozwoju Europy Regionów jest powstanie sieci międzyregionalnych powiązań, służących interesom wszystkich uczestników – projektów, wyrównywania różnic w rozwoju między silnymi i peryferyjnymi regionami.







                                  Komitet Regionów (ang. Committee of the Regions), organ doradczy Rady Unii Europejskiej i Komisji Europejskiej powołany do życia na mocy Traktatu z Maastricht. Zapewnia on gwarancję i reprezentację interesów regionalnych i samorządowych na szczeblu Wspólnoty a tym samym ich szerszy udział w procesie integracji kontynentu. Jest elementem polityki regionalnej UE.

                                  W komitecie zasiada obecnie 222 przedstawicieli państw członkowskich, podobnie jak w KES, a kraje Unii posiadają następującą liczbę swych delegatów: Francja, Niemcy, Wielka Brytania i Włochy po 24, Hiszpania 21, Austria, Belgia, Gracja, Holandia, Portugalia i Szwecja po 12, Dania, Finlandia i Irlandia po 9 a Luksemburg 6. Powołuje ich na 4 lata Rada Unii Europejskiej, spośród siebie wybierają przewodniczącego, sprawami administracyjnymi kieruje sekretarz generalny. Obrady komitetu przebiegają w 7 wyspecjalizowanych komisjach.

                                  Obecnie spośród 222 miejsc w komitecie 132 przypadają przedstawicielom niższego szczebla administracyjnego, np. gminom, a 90 osób reprezentuje szczebel regionalny. W przypadku Niemiec 21 osób reprezentuje landy (mogą to być premierzy landów lub ministrowie) a 3 samorządy lokalne niższego szczebla (jak np. burmistrzowie), z kolei spośród 12 reprezentantów Austrii 9 pochodzi z landów a 3 z gmin. Nie są natomiast reprezentowane euroregiony, chyba że w ramach delegacji krajowej znajduje się osoba w jakiś sposób z nimi powiązana. Komitet może wyrażać niewiążące opinie na wniosek Rady, Komisji lub też z inicjatywy własnej. Są one związane przede wszystkim z funduszami strukturalnymi, europejską siecią komunikacyjną, ochroną zdrowia, kształceniem czy kulturą.

                                  Powstanie Komitetu Regionów związane było z pewnym renesansem regionalizmu w Europie datowanym na lata osiemdziesiąte. Doprowadził on do silniejszego akcentowania idei regionalnych, ale także chęci uzyskania większego wpływu na podejmowane decyzje. Jest również wyrazem realizowania idei Europy regionów. Postulat stworzenia organu o większych kompetencjach nie został na razie zrealizowany.

                                  Komitet Regionów współpracuje z funduszami strukturalnymi, m.in. Europejskim Funduszem Społecznym, Funduszem Spójności. Na mocy Traktatu amsterdamskiego stał się również organem doradczym Parlamentu Europejskiego. UE podchodzi z dużą troską do rozwoju regionalnego (fundusze strukturalne, zasada subsydiarności)




                                  Źródło: Portal wiedzy Onet


                                  Ale komu by się chciało tyle czytać, a w dodatku zrozumieć, prawda? Lepiej zaprzeczyć bez argumentacji.
                                • pieronski_hanys Re:pieronski_hanys napisał: 05.08.10, 13:45
                                  >funkcjonowanie Regionów ma sens jedynie w
                                  > zakresie podtrzymywania tradycji
                                  > kulturalnych,religijnych,społecznych lecz nie
                                  > politycznych,państwowotwórzcych.

                                  Te sprawy są ze sobą powiązane. Edukację w Polsce reguluje rząd, uchwalając odpowiednie ustawy. Tylko rada regionalna w państwie federacyjnym lub państwie składającym się z krajów samorządowych, składająca się z ekspertów, autochtonów, badaczy, naukowców jest w stanie wypracować dobrą ustawę nt. edukacji regionalnej w szkołach danego regionu, podczas regionalnych uroczystości, imprez kulturalnych pod patronatem regionalnego sejmu/rady itd.

                                  Kiepska ta Twoja argumentacja, choć zdaję sobie sprawę, że moja na dzień dzisiejszy jest mocno utopijna.
              • cirano Re:Do 4-tyj erki 06.08.10, 14:52
                erka-4 napisał:

                > "Śląsk był ziemią niemiecką, był czarną perłą w koronie
                > pruskiej, a my połykaliśmy ich kulturę z ochotą"...kto łykał to
                > łykał lecz dla większości stawała ością w gardle.
                Nie tak bardo stawał w gardle. Większość Ślonzokow była za Niymcym.
                Vide wyniki plebiscytu


                A od kiedyż to
                > Śląsk był pruski lub niemiecki,jedynie tam podlegał
                > administracyjnie, a nasz dialekt...
                [i]Bzdura. Nie byłoby u nas Polaka, nasz Wasserpolnischer dialekt zmieniłby się do dziś dawno w niemiecki/i]
                • erka-4 Re:Do cirano 07.08.10, 09:16
                  ...boś Ty Niemiec i nie podszywaj się pod Ślązaka.
                  • rico-chorzow Polacy są założycielami Katowic, 07.08.10, 16:24
                    tylko i wyłącznie Polacy i Polska,jak można chwalić jakiegoś
                    Niemca,Polacy do broni!!!!
                  • wilhelm4 Re:Do cirano 08.08.10, 12:20
                    > ...boś Ty Niemiec i nie podszywaj się pod Ślązaka.

                    I widzisz, biedny obcy czlowieku:
                    tyn artikel je gynau o tyj, tysz twoi chorobie. :)

                    Nawet tzw."powstancy" (ta mniyjszosc rodowitych Slonzoków wsród nich) niy
                    negowala slaskosci swoich slaskich "braci" po drugiej stronie.

                    Ale przyjezdne harcerze, kurzydly i wulce jak ty.
                    Wy nom definiujecie, fto (niy)je i fto (niy)moze byc.

                    Np. lostatnio taki twój wspólpacjynt isol sam,
                    ze 'Emin Pascha' to niy Slonzok, bo....
                    Niymiec, Zyd i konwertyta na islam.

                    A potym sie dziwicie, hadziajskie gorolstwo,
                    czamu my wos tak (niy)kochomy......
                    • erka-4 Re:Do wilhelm4 08.08.10, 15:48
                      ...no cóż u mnie istnieje trójpodział
                      Ślązaków:Czechoślązaków,Niemcoślązaków i Polskoślązaków i nie ważne
                      gdzie aktualnie zamieszkuje istotne jest kim się czuje i
                      prawdopodobnie nie będzie obrazy nazwanie Ślązaka o polskim duchu
                      kiedy go nazwę Polakiem bo ja się o to nie obrażam.
                      • Gość: RRRRRRRR! Re:Do wilhelm4 IP: *.dip.t-dialin.net 08.08.10, 16:37
                        prawdopodobnie nie będzie obrazy nazwanie Ślązaka o polskim duchu
                        kiedy go nazwę Polakiem
                        --------------
                        I w tym sie palancie mylisz. Myslisz naprawde, ze ci wszyscy uczestnicy
                        "powtsan" ze Slaska czuli sie 100%Polakami ?

                        BTW: I czy wiesz, ze po propolskiej stronie walczyli tez tzw.Niemcy,
                        a po proniemieckiej tzw.Polacy ? Imho malo co kapujesz, ale ci sie zdaje.
                        • erka-4 Re:Do RRR 08.08.10, 18:20
                          ...kiedyś słyszałem bardzo mądrą wypowiedż małej dziewczynki do
                          koleżanki z piaskownicy,powiedziała mniej więcej tak:"kto kogo
                          przezywa sam się tak nazywa z tobą się nie bawię" a więc z pełnym
                          szacunkiem w stosunku do Ciebie dyskusji z Tobą nie podejmuję bo
                          uważam,że nie zasługujesz na to.
    • Gość: ratio Słuszna uwaga, wstyd dla miasta i radnych IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 30.07.10, 16:03
      Czasem polskie zacietwierzenie i kompleksy zdają się nie mieć granic. Ale
      jeśli place noszą imię Jana Pawła II to wszelka dyskusja jest z góry osądzana
      za niepotrzebną i nieważne że mama konstytucyjny rozdział państwa od Kościoła.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka