Gość: ślunska dziołszka
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
27.03.04, 19:29
Chciałabym,zeby redakcja wyjaśniła na łamach GAZETY, procedury postępowania
motorniczych tramwajów, w razie gdy w tramwaju jedzie osoba "nieprzytomna"
Prośba moja podyktowana jest zdarzeniem,jakie miało miejsce dzisiaj, w
tramwaju, a konkretnie reakcją,a w zasadzie brakiem reakcji motorniczego, na
moje zgłoszenie,zeby przyszedł i sprawdził, co jest siedzącej z głową na
kolanach dziewczynie i wezwał pogotowie(Kilka razy ją potrząsałam za rękę,
ale Ona zero reakcji - puls na ręce wyczuwalny),
a On mi na to ,że "Później" ,ja że "Kiedy później ? Według mnie już może być
ZAPÓŹNIEJ !"
Powiedziałam,ze złożę na niego oficjalna skargę...
Na następnym przystanku przyszedł,szturchnął ją i stwierdził "Pewnie w żyłę
dała, to teraz ma" ...czy cos w tym stylu i poszedł,
ja za nim,że proszę wezwać pogotowie lub policję, On mi ,że pewnie mam
telefon to,zebym sobie sama zadzwoniła,jeszcze mnie straszył,ze będę pokrywać
koszty opóźnienia kursu.
Akurat nie miałam telefonu,bo bym juz dawno zadzwoniła, ale przecież Oni maja
urzadzenia do komunikacji głosowej, po prostu bezczelny był i tyle,
a najgorsze,ze to NIE PIERWSZY RAZ, bo już raz tez w tramwaju, zgłaszałam z
koleżanką faceta, któremu się lała CIURKIEM krew z głowy( na podłodze kałuza
krwi, pomijam ,ze ludzie siedza i nic ) a reakcji motorniczego nawet nie chce
mi się pisać, w każdym razie złożyłyśmy na niego pisemna skargę, zwłaszcza,ze
lekarz z pogotowia stwierdził,że za jakieś 20 minut mógł by się już wykrwawić
na śmierć.
Na tego dzisiejszego, w poniedziałek złożę skargę,o czym go zresztą uprzejmie
poinformowałam.
KURS LINNI NR.14
Sobota 27 III 2004
Odjazd godzina 14:04 z przystanku Katowice-GIG w kierunku Rynku
Ale chciałabym,zeby Gazeta poruszyła ten problem, od strony ogólnej, bo
wygląda na to,że w tej kwestii motorniczych trzeba "zaprogramować" jakimś
regulaminem, bo na zwykłe odruchy ludzkie, nie mozna liczyć,ze o myśleniu nie
wspomnę.