Gość: Asia66
IP: 195.114.177.*
24.10.10, 22:39
Witam.
Mam poważny problem. Obok mojego mieszkania jest mieszkanie wykupione od spółdzielni mieszkaniowej. Niestety, od prawie 4 lat nikt w nim nie mieszka, odcięty jest prąd i gaz, nie ma centralnego ogrzewania, w oknach kraty a drugie drzwi z blachy. Wejść tam można tylko za pomocą czołgu (stare budownictwo). Problem w tym, że ze względu na brak ogrzewania (mieszkanie parterowe nad nieogrzewaną piwnicą), na ścianie w moim mieszkaniu wychodzi grzyb. Zgłaszałam problem w spółdzielni, która ma to gdzieś bo tamto to mieszkanie własnościowe, a moje zaledwie spółdzielcze, a spółdzielnia olewa swoich lokatorów, jednemu z radnych Katowic, który też to ma gdzieś bo..... a ja co roku odgrzybiam i maluję ściany bo wychodzi grzyb. .Aby wytoczyć właścicielowi sprawę w sądzie muszę znać jego adres . Znam tylko imię i nazwisko oraz firmę w której kiedyś pracował, ale gdzie obecnie przebywa nie mam pojęcia i nawet nie wiem jak to ustalić. A na prywatnego detektywa mnie nie stać. Może ktoś wie co mam zrobić - pomóżcie proszę.