Dodaj do ulubionych

W drogich szponach tanich linii

16.06.11, 13:35
Babo, daj już sobie spokój.
Redakcjo - daj spokój nam i przestań publikować te śmiecio-marudzenia.
Obserwuj wątek
    • Gość: s96 W drogich szponach tanich linii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.11, 14:03
      No i mamy nowy wspaniały artykuł! Ciekawe co jeszcze zleciła redakcja naszej dziennikarce? Jeszcze jedno pociągi IC należ do jednych z lepszych, więc chyba nasza pani nie miała okazji jechać przewozami regionalnymi! O raju pewnie jutro o nich przeczytamy! Redakcjo przez szacunek dla czytelników niech zamilknie już nasza "bohaterka". W naszym regionie i mieście jest mnóstwo prawdziwych wydarzeń i spraw, którymi warto się zająć.
    • Gość: kajmanontour W drogich szponach tanich linii IP: *.ssh.gliwice.pl 16.06.11, 14:06
      Co wchodze na gazeta.pl i widze artykul o kolei w mysli mowie sobie "A pewnie, cos Watola nabazgrolila, znow jakies belkoty". I co? nie mylilem sie. Tak bylo wczoraj, z nieczulym automatem (pewnie wiedzial z kim ma do czynienia, tez bylbym nieczuly...) a dzisiaj znow z TLK. Otoz Droga Pani Redaktor(?!) od dawien dawna nie ma juz Tanich Linii Kolejowych - jako redaktor piszacy notorycznie o PKP powinna to Pani wiedziec. Sa Twoje Linie Kolejowe. Tak samo jak kiedys pisala Pani o PKP PR, mimo, ze od roku bylo juz tylko PR.
      Po cholere to pisac? Dostaje Pani wierszowke?
      Jezdzij se Pani 870 - bedzie szybko, czysto, komfortowo...
      Belkot, belkot, belkot!
      • Gość: M_A Re: W drogich szponach tanich linii IP: *.piekary.net 16.06.11, 20:13
        A po co to czytać? Dostajesz wierszówkę od mamy? Jakieś kieszonkowe zależne od ilości przeczytanych słów? :)
        Jeśli kłopot jest, idźże sobie stąd. :) Ale nie! Lepiej wchodzić ciągle tu i pisać krytykę krytyki. Och, męczenniku! Przychodzisz, sam się torturujesz, czy to w nadziei zbawienia?

        Poza tym oczywiście też uważam za ważniejsze, jak się spółki nazywają, niż jak jeżdżą pociągi. My, gazetowe trolle, siedzimy sobie przecież na tyłeczkach przed komputerami i ważne, by nas słuchano i NAM TEŻ DANO PIENIĄDZE za nasze bełkoty, prawda? :) Nieważne, że "tanie" było słowem osobliwie popularnym, rozwinięcie "twoje" przeszło dość bez echa (na niedawno jeszcze istniejącej stronie tlk nigdy rozwinięcia nie zmieniono), nieważne, że się klienta nie szanuje. Ważniejsza jest nasza zazdrość, gdy ktoś pisze, a my tylko komentujemy. I nasza chęć prostowania naprawdę istotnych pomyłek. To jest ważne.

        :)
    • Gość: wozak W drogich szponach tanich linii IP: *.centertel.pl 16.06.11, 14:27
      Kolejna, co po tych co chcieliby jeździć busem za 2 zeta chce jeździć pociągiem za 4 zeta. Wsiąć se babo do pociągu zagranicą, to za przejechanie kilkudziesięci kilometrów zapłacisz ze 4 ale euro!
      • Gość: M_A Re: W drogich szponach tanich linii IP: *.piekary.net 16.06.11, 20:07
        Owszem, zagraniczne pociągi są droższe, bo i lepsze. Szybsze, czystsze, punktualne, wygodne.

        Może powinien być wybór, by ludzie, którzy chcą być traktowani jak bydło, mogli być tak traktowani, a dla pozostałych jeździłyby pociągi w stylu bardziej zachodnim? :) Wtedy byście nie musieli narzekać, że ktoś wymusza na was 4 euro. ;)
    • Gość: biedny czytelnik W drogich szponach tanich linii IP: *.devs.futuro.pl 16.06.11, 14:34
      jak by pani redaktor zadala sobie choc troche trudu i zapytala sie w informacji kolejowej lub kasie biletowej w gliwicach czemu pociagi jezdza przez bytom, ewentualnie przeczylała artykul w GW z przed tygodnia to by sie dowiedziala, ze dzieki budowie nowego odcinka A2 w gliwicach i zwiazanej z tym koniecznosci zamkniecia 1 toru w godzinach wieczornych nocnych (jak dobrze pamietam od 18 do 5 rano)
      • Gość: Pawel Re: W drogich szponach tanich linii IP: *.adsl.inetia.pl 16.06.11, 15:25
        Ta pani nie potrafi zadać sobie trudu. Jeśli dobrze kojarze to jest to samo nazwisko, które niegdyś płakało, że jej się buty od grzejnika spaliły. Poziom jak widzę się nie zmienił.

        PKP ma swoje za uszami, PR jest zarządzana fatalnie (IC tylko trochę lepiej), ale osoba, która jak podejrzewam co najmniej ze 20 lat już żyje w Polsce powinna co nieco się już przyzwyczaić, a do tego mając jak podejrzewam jakiś stopień naukowy, zdać sobie sprawę, że kupując bilet u konduktora się dopłaca i przy 15 km do przejechania może być to znaczy koszt w całej cenie biletu. A jeśli już się tego nie wie, nie trzeba płakać na cały portal.
      • Gość: Ada Re: W drogich szponach tanich linii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.11, 18:45
        Nawet na stronach GW podawali informację o utrudnieniach związanych z budową autostrady. Pani rzecznik PR prosiła o wyrozumiałość. Pani Judyto, z GW wiem, że utrudnienia potrwają do końca czerwca. Poradziłabym pani autobus 870, ale obawiam się, że przesiądzie się pani do niego wraz ze swoim pechem. Szkoda pasażerów autobusu.
        • Gość: M_A Re: W drogich szponach tanich linii IP: *.piekary.net 16.06.11, 20:04
          A prawda jest taka, że koleje w Polsce leżą na łopatkach. Czy nawet GW podało, że je oceniono jako najgorsze w całej Unii? Nie wiem, ale pani zapewne się orientuje.

          I to, czy przy okazji rzecznicy proszą o wyrozumiałość czy akurat nie proszą, nie ma wielkiego znaczenia. Pociągi istnieją by wozić ludzi, a nie tylko po to, by ktoś mógł za ich niejeżdżenie i inne wady przepraszać. :)
    • Gość: Pudelek W drogich szponach tanich linii IP: *.play-internet.pl 16.06.11, 15:33
      znowu ta wieczna maruda...

      kobieto, jeśli się wsiada do pociągu z niewłaściwym biletem, to czego się spodziewać? gratulacji? chyba dla pustej głowy! wypisanie w TLK jest drogie, więc czemu tu się dziwić? od kupowania biletów są kasy, a jeśli ktoś jest na tyle nierozgarnięty, że nie wie do jakiego składu wejść, to albo jest analfabetą i nie umie czytać, albo ma coś z głową - do wyboru z tych dwóch.

      Jeżeli chciała pani udowodnić, że kobiety bywają tak głupie, że włażą nie tam gdzie trzeba i jeszcze głupsze, bo się tym chwalą - to znakomicie się pani udało!
      • Gość: Plotek Re: W drogich szponach tanich linii IP: *.telpol.net.pl 16.06.11, 18:52
        'Jeżeli chciała pani udowodnić, że kobiety bywają tak głupie, że włażą nie tam gdzie trzeba i jeszcze głupsze, bo się tym chwalą - to znakomicie się pani udało!'
        lepiej bym tego nie ujął - no, może zastąpiłbym 'bywają' na 'są' :P
      • Gość: M_A Re: W drogich szponach tanich linii IP: *.piekary.net 16.06.11, 20:18
        A jakie znaczenie ma tu płeć? :)

        Czy to seksizm gimnazjalny, bo się jeszcze kobiet boisz, czy późniejszy, bo sobie z kontaktami nigdy nie poradziłeś? :)

        A może tylko udowadniasz, że lepiej być "kobieco" głupim, tak, zapewne ten pokaz żałosnej męskiej inteligencji był ukrytą pochwałą kobiecości. :)
        Szkoda, że takich trolli jak ty nie mogę osobiście sprawdzić pod kątem niezwykłej inteligencji. Boicie się i tylko szczekacie pudelkowo na forach, byle anonimowo.
        A gdyby tak tę mądrość waszą na światło dzienne wywlec pod imieniem i nazwiskiem, wtedy jaki wstyd, jak oczka spuszczone, jaka złość w głębi, że się ktoś ośmielił. :)

        Zajmij się czymś, jeśli artykuł się nie podoba, a nie siej głupoty. ;)
        • Gość: Pudelek Re: W drogich szponach tanich linii IP: *.play-internet.pl 17.06.11, 09:51
          zgaduję: jesteś rodziną autorki albo dostałeś kasę za dzielną obronę tych żałosnych wypocin?

          co wpis to Rejtan rozdziela koszulę i broni naszej dzielnej myślicielki, która znowu odkryła Amerykę! brawo! teraz możesz się zabrać za coś pożytecznego... ale to już trudniej?

          tekst "artykułu" został opublikowany publicznie, więc publicznie mamy prawo komentować - a to że jest na swoim stałym poziomie, czyli po prostu głupim, że oburzenie autorki przypomina oburzenie gimnazjalisty, któremu nie sprzedali piwa w sklepie - to inna sprawa.

          Spoko, za jakiś czas znowu autorka nam czymś błyśnie - np. zacznie się oburzać, że na czerwonym się stoi, a nie jedzie. W końcu to hamuje ruch!
          • m_cyron Re: W drogich szponach tanich linii 17.06.11, 20:17
            Pierwsza próba zgadywania - pudło.
            Druga próba - pudło.
            Porównanie do Rejtana - miłe.

            Myślisz dziwnymi kategoriami. Ty jesteś uczciwy tylko, gdy chodzi o rodzinę lub gdy płacą? :)

            Oczywiście, masz prawo komentować, masz też prawo nie czytać, gdy tekst jest taki męczący! Ja cię tu ratuję przed cierpieniem, a ty się jeszcze wyrywasz, psioczysz, a jeśli nie sikasz celniej niż zgadujesz to musisz w strasznym miejscu mieszkać.

            Oburzenie autorki jest uzasadnione bardziej niż twoje. Tekst jej od twoich komentarzy ciekawszy. Gdy ludzie tobie podobni atakują takie autorki, mówimy na to w Polsce "hipokryzja". :)
            Jak się czuje gimnazjalista, któremu nie sprzedają piwa, z pewnością wiesz lepiej niż ja, więc tu ustąpię pola.

            Autorka, piszesz, błyśnie. A czy ty błyśniesz, czy już zawsze twoje komentarze będą przydenne?
    • Gość: eno W drogich szponach tanich linii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.11, 16:00
      Może zrobmy zrzute na rower dla autorki tekstu? wtedy uwolni nas od tych "dziennikow z podrozy"
      • Gość: M_A Re: W drogich szponach tanich linii IP: *.piekary.net 16.06.11, 20:20
        Jeśli ktokolwiek cię zmusza do czytania tych artykułów, zgłoś to na policję. :)

        Jeśli nie, to prostszym i tańszym sposobem na ich nieczytanie jest ich nieczytanie, naprawdę kupowanie roweru komukolwiek możesz uznać za plan B, awaryjny. ;D
    • Gość: zzzzzzzzzzzzzzzzz Re: W drogich szponach tanich linii IP: *.dynamic.chello.pl 16.06.11, 16:00
      Niby żenujący artykuł, dla kogoś kto dobrze zna realia komunikacyjne, ale może tak zastanówmy się, czy z tymi realiami jednak jest aby na pewno wszystko w porządku...
      • Gość: Paweł Re: W drogich szponach tanich linii IP: *.adsl.inetia.pl 16.06.11, 16:21
        Z 1000 powodów można by wymyślić, aby udowodnić tezę, że nie jest.

        Ale nie w tym przypadku. Na fakt budowy autostrady A1 żadna ze spółek kolejowych wpływu nie ma. Także to, że dwie różne firmy wymagają swoich biletów jest dość naturalne, to tak jakby z biletem WizzAir wsiąść do samolotu SkyEurope (jeśli to to jeszcze istnieje). Podobnie dopłata za bilet u konduktora gdy na stacji jest kasa wydaje się sensowna.
    • Gość: Aga Re: W drogich szponach tanich linii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.11, 18:26
      nuda nuda i jeszcze raz nuda. Ile można się podniecać jazdą pociągiem? i nie droga watoło nie w kazdym tlk śmierdzi. Za mało jeździsz, za mało wiesz.
      • Gość: M_A Re: W drogich szponach tanich linii IP: *.piekary.net 16.06.11, 20:02
        A ile można się podniecać takim artykułem? Artykuł, podpowiem, możesz czytać albo nie. :) Jeśli nie podnieca, to po prostu idź. :)

        Jesteście śmieszni. :)
        • Gość: Aga Re: W drogich szponach tanich linii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.11, 20:54
          Czytaj ze zrozumieniem. Ona jest nieobiektywna w tym co pisze. Mam wrażenie ze korzysta z z zupełnie innych pociągów niż reszta świata.
          • Gość: Ada Re: W drogich szponach tanich linii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.11, 22:54
            Nie wysilaj się na odpowiedź. Moja, merytoryczna, riposta została skasowana bez żadnego śladu. Najwyraźniej obrońca Judytki ma fory na forum. :)
            • Gość: M_A Re: W drogich szponach tanich linii IP: *.piekary.net 17.06.11, 07:26
              Skoro twoje niemerytoryczne odpowiedzi przechodzą bez problemu, to czemu merytoryczne by nie miały? Lepiej brak argumentacji wyjaśnić międzynarodowym spiskiem niż brakiem zdolności, prawda? :)

              A pociągi jak były kiepskie, tak są kiepskie.
    • Gość: dla_marudzących Re: W drogich szponach tanich linii IP: *.piekary.net 16.06.11, 19:59
      Właśnie narzekacie, że ktoś narzeka. Sami wybieracie artykuły do czytania, sami je czytacie, a jeszcze jest problem. Nie trzeba! Wyjdźcie czasem na słoneczko zamiast się męczyć tym, że ludzkość nie dostarcza wam na czas dostatecznie ciekawych artykułów. :)

      Zazdrościsz publikacji? Może pieniędzy? Bo narzekanie na narzekanie jest przejawem hipokryzji jedynie, a narzekanie gorsze na narzekanie lepsze - jeszcze braku zdolności.
      :)
      • eruve.elen Re: W drogich szponach tanich linii 16.06.11, 22:44
        Zamiast budować piętrowe opisy narzekactwa, obejrzyj się, czy Cię czasem jaka głupota nie obrasta wokół, bo przy tak wysokiej dla niej tolerancji niedługo może i Ciebie kopnąć w kostkę. Albo gdzie indziej.

        ;)
        • Gość: M_A Re: W drogich szponach tanich linii IP: *.piekary.net 17.06.11, 07:29
          Grozisz mi kopniakiem jeszcze! Ależ bezczelność. ;)

          Zwalczałbym chętnie głupotę, ale sobie wyobraź, że za wszystko, co źle robisz, otrzymujesz ode mnie trochę wyzwisk i agresji. Pomoże ci to? Nie pomoże. ;) Dlatego dostajesz tylko trochę kpinek. Bojkotuj, zamiast się męczyć! :)
          • eruve.elen Re: W drogich szponach tanich linii 17.06.11, 10:25
            Nie traktowałabym tego jako groźby, raczej jako ostrzeżenie przed reakcją autoimmunologiczną ;).

            Nie wiem czy dostrzegasz dostatecznie jasno, że jesteś ostatnim ogniwem tego narzekającego łańcucha, co jest w sumie nawet bardziej zabawne niż my wszyscy razem wzięci :). High five!
            • m_cyron Re: W drogich szponach tanich linii 17.06.11, 20:13
              Ja jestem, młoda damo, ogniwem łańcucha komentującego!

              Ja z niekłamaną przyjemnością doradzam ludziom zniewolonym (poczytaj, ilu jest SKAZANYCH na teksty gazety!), jak się mogą uwolnić, jak uszczęśliwić. ;) Cudowne wyjście konstruktywne, lepsze od kopania obcych.
    • Gość: jaQb W drogich szponach tanich linii IP: *.sileman.net.pl 17.06.11, 00:54
      Pani Judyto, kończ waść wstydu oszczędź!!!
      Na początku myślałem, że po ludzku, ot tak po prostu ma Pani pecha z tą komunikacją miejską ale nie... To nie pech tylko uczulenie. Proponuję więc zrobić sobie prawo jazdy, kupić samochód i zająć się tematyką, która urzeka, wciąga i powoduje, że chce się tu wracać. Ale nie, po co? Lepiej wciskać nam tu swoje problemy i pokazywać światu jak to źle Panią traktują w transporcie publicznym...
      Ż A L . P L
      • Gość: M_A Re: W drogich szponach tanich linii IP: *.piekary.net 17.06.11, 07:34
        A teraz POMYŚL. Czy ktoś ci wciska teksty? Stoi nad tobą i zmusza do czytania? :)

        Nie bardziej niż ty zmuszasz do czytania swojego marudzenia. Nawiasem, cytat z "Potopu" średnio kontekstem pasuje, chyba że pani Judyta się Tobą bawi i wolisz, by cię już z powierzchni Ziemi usunęła, a nie wystawiała cię dalej na pośmiewisko. Hm, a może jednak pasuje, tak. :)

        To bardzo ciekawe, ilu ludzi wchodzi tu po to, by powiedzieć, że są niezadowoleni. Wystarczy nie wchodzić! Gazecie wystarczy RUCH, pieniądze z reklam, zainteresowanie. Nie potrzeba UZNANIA. Naprawdę jedynie generujecie ruch i dostarczacie pieniędzy. A przy tym zapełniacie internet bezwartościowymi komentarzami. "Pani Judyta to i owo, jest taka i siaka, mam tak strasznie dość tego zmuszania, oj oj". Pomyśleliście aby o celu jakimś swej działalności?

        Można na przykład uratować świat. To byłby świetny cel. Wystarczy zrobić gazecie konkurencję, pisać lepiej, odciągnąć czytelników od tych męczarni i jeszcze zarobić. Ale z jakiegoś względu to konstruktywne wyjście nie zadziała. :)

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka