jazmig
14.09.11, 19:23
Wojewoda nie jest Bogiem, a zatem jest omylny. Jego decyzje są zaskarżalne, więc jeżeli nie wyobraża on sobie, że ktoś mógłby nie wykonać jego zarządzenia, to powinien stracić stanowisko.
Tę sprawę może rozstrzygnąć NSA i dopiero wyrok NSA musi być wykonany. Decyzja wojewody nie jest ostateczna, jest pierwszym krokiem na drodze prawnej.