Gość: wacio
IP: 174.36.81.*
05.01.12, 14:09
Biedni funkcjonariusze straży granicznej. Co, z powodu kryzysu łapówki nie są już tak duże? A może emeryturka po 15 latach tej ciężkiej pracy na przejciu granicznym to za dużo? Rozumiem, że jak pojadę 10 stycznia to będą mnie te polskie nieroby zatrzymywać na przejściu polsko-niemieckim i będą próbowali znowu wyłudzić jakąś łapówkę jak przed Szengen? Skoro takie złe warunki pracy są, to dlaczego jest kolejka chętnych na pogranicznika? Wywalić to całe towarzystwo, zatrudnić na ich miejsce młodych ludzi, z odpowiednim wykształceniem i podejściem do człowieka. Bo to jak te gnidy zachowują się na przejściach granicznych jest ewenementem w calej Europie!