Gość: ...
IP: *.dynamic.chello.pl
20.01.12, 15:47
"Bodaj raz w życiu wyprawił się do Egiptu, tam się czymś zatruł, wrócił niezadowolony i nigdy więcej nie wyjechał aż do śmierci w 1992 roku - mówi Dariusz Zalega"
Dobrze, że nigdy sobie nie przytrzasnął palca między klawiszami maszyny do pisania, bo też by się pewnie obraził, rzucił w kąt urządzenie i książek by nie było...