Dodaj do ulubionych

propozycje nazwy

28.06.04, 17:34
Mysle, ze analogicznie do polskich nacjonalistow uzywajacych obrazliwej nazwy
Zaolzie na okreslenie czesci Slaska Cieszynskiego, moglibysmy wprowadzic
swoja slaska nacjonalistyczna nomenklature na okreselnie ziem, ktore w jakims
stponiu pozostaja w sferze zainteresowan kregow Wielkoslazakow (a wiec nurtu
ekspansjonistycznego).
Na poczatek proponuje wprowadzenie nazwy "Zaprzemsie" wzglednie "Zabrynicie"
na okreslenie Zaglebia Dabrowskiego.
Czestochowa i okolice to moze byc "Zaliswarcie", itd.
czekam na dalsze propozycje.
Obserwuj wątek
    • Gość: katt Re: propozycje nazwy IP: 195.126.232.* 28.06.04, 17:36
      hi, elwer
      nie ma to piekniej pedziec "Altreich" ?
      • elver.b Re: propozycje nazwy 28.06.04, 17:37
        No ja, idzie, ale jo se mysla, ze take nazwy geograficzne to muszymy zaczonc
        tworzyc w wiynkszyj liczbie, tak zeby sie gorole ni pokapowaly w kerym kierunku
        podzie naszo ekspansjo
        • grba Re: propozycje nazwy 28.06.04, 17:39
          elver.b napisał:

          > No ja, idzie, ale jo se mysla, ze take nazwy geograficzne to muszymy zaczonc
          > tworzyc w wiynkszyj liczbie, tak zeby sie gorole ni pokapowaly w kerym
          kierunku
          >
          > podzie naszo ekspansjo


          Czy możesz swoje idee zmaterlializować w postaci map, tekstów, plakatów itp.
          Śląski imperializm to smakowity temacik.


        • Gość: katt Re: propozycje nazwy IP: 195.126.232.* 28.06.04, 17:42
          to mosch sam recht, ale sie chopcy sam nizyj pultajom, to sen rad.
          pyrsk
          • grba Re: propozycje nazwy 28.06.04, 17:45
            Gość portalu: katt napisał(a):

            > to mosch sam recht, ale sie chopcy sam nizyj pultajom, to sen rad.
            > pyrsk


            Nie patrz na innych, tylko daj cos więcej na temat Imperium Silesium.
            • arnold7 Re: propozycje nazwy 28.06.04, 17:46
              republika.pl/silesia4/alt.jpg
              • grba Re: propozycje nazwy 28.06.04, 17:49
                arnold7 napisał:

                > republika.pl/silesia4/alt.jpg


                Jak zwykle "zalewacie".
                Wielkie imperium do hasioka.
                • arnold7 Re: propozycje nazwy 28.06.04, 17:51
                  Te fakty przipomniało pismo czeskie „Týden” 3.02.2003
                  Dokumenty – relacje, przechowywane w lokalnych kronikach i np. Archiwum
                  Powiatowe w Karvinie ( Czechy )

                  Tygodnik „Forum” nr 14 – 7/13.04.03 – str. 44/47; otwarte rany Zaolzia„W 1938
                  roku wojska polskie zajęły cały Śląsk Cieszyński. Dla Czechów to początek
                  wysiedleń, prześladowań i krzywd. Dziś czas rozpocząć dialog na ten temat”
                  zaledwie dotyka faktów – tragedii m. innymi za „Týden”.

                  Tak, to Polacy byli pierwsi!– czyżby dlatego tak niewygodne byłoby
                  przypominanie Wypędzeń w „Centrum Steinbach”? ( nowe „anty” wygłasza Stefan
                  Bratkowski – „Wprost” 7.12.03

                  Jeszcze dzisio pamiyntom jak w 1945 roku trzimołech się spódnicy Mamy ( 5 lot )
                  i płakoł, gdy oficer frontowy kozoł nóm się ewakuować ( do czego jakimś cudem
                  jednak nie prziszło ).

                  Teraz gdy mi się czasym udo być w Karvinie czy w Cieszynie Czeskim to chyla
                  czoło przed pomnikami poległych w I- szej wojnie światowej – Karvina i Frysztat
                  mo osobne!

                  Traktuja to jako ogólniejszy symbol poświęceń Ludzi tej Ziemi w XX wieku. To
                  Oni w ogóle doprowadzili do powstania RP II i CSR. Po stronie polskij Olzy
                  takich pomników ni ma, bo Grażyński stawioł jyno „powstańcom” a w Opolskim się
                  z nimi walczy.

                  A oto kilka faktów za „Forum”- podane tam w otoczce rozmydlania ( Beck ) –
                  próby usprawiedliwienia Polaków.

                  „W czasie Świąt nasiliły się prześladowania osób czeskiej narodowości. Byli
                  przesłuchiwani przez polską komisję karną, turbowano ich, owijając
                  czechosłowacką flagą głowy – bito ich przez nią...na spakowanie dają im sześć,
                  dwanaście albo 24 godziny...zapowiadano zajęcie całej Ostravy; - ówczesne hasło
                  bojowe polskich nacjonalistów – Ostravica – Granica ... i nie potrafili się
                  rozstać ( Czesi E. B. ) z udekorowanym już symbolem Bożego Narodzenia zagubieni
                  i zziębnięci na mrozie stali ( potem ) z choinkami na rynku głównym ( Ostrava )
                  zanim ktokolwiek się nimi zajął. Było to wielkie cierpienie zarówno dla tych,
                  którzy musieli wynieść się jako żebracy, jak i tych którzy mogli zostać” (
                  podkreślenie E.B. )

                  Dodam też, iż Polacy dokonywali aresztowań osadzając na Mokotowie m.in.
                  działaczy Karola Śliwkę, Fryderyka Krausa. Dzisiaj następcy Grażyńskiego,
                  Becka, Rydza – Śmigłego, Mościckiego, kard. Hlonda – milczą, „Morcinki” w
                  Katowicach, Rybniku, Cieszynie
                  ( polskim ) też są cicho.

                  A co na „Maszerować” Rydza – Śmigłego powiedziała Europa?

                  Winston Churchill; „ Teraz, w roku 1938, w związku ze sprawą tak błachą jak
                  Cieszyn, Polacy oderwali się od wszystkich swoich przyjaciół we Francji,
                  Wielkiej Brytaniii Stanach Zjednoczonych(...) oto widzimy ich, jak spieszą,
                  obserwowani groźnym wzrokiem przez Niemcy, by zagarnąć swoją część niszczonej
                  Czechosłowacji”

                  Połowa marca 1939 roku – powstaje Protektorat Czech i Moraw. Niemcy zamykają
                  Polakom dalsze ruchy – do Morawicy, obsadzając nową granicę, Polacy zaś
                  rozwiązują wszystkie czeskie organizacje i spółki a ich majątek konfiskują.
                  Szacunki mówią, że podczas zaboru ( 11 miesięcy ) odeszło albo było
                  wysiedlonych ponad 30 tyś Czechów i ponad 5 tyś Niemców. Pozostało na Zaolziu
                  zaledwie około 80 tyś. Czechów i 15 tyś. Niemców oraz 100 tyś Polaków (
                  Ślązaków ? ). Ale Polacy będą na Zaolziu rządzić tylko do września 1939 roku.

                  „Czy Polacy przeproszą Czechów?”– pyta „Forum” j.w.

                  Później – w grudniu 1939 roku w nowych warunkach spis ludności w całym powiecie
                  Teschen wykazał; 126593 ( 44,5% ) Ślązaków, 66788 ( 23,4% ) Polaków, 46567 (
                  16% ) Czechów i 41522 ( 14,6% ) Niemców.

            • Gość: katt Re: propozycje nazwy IP: 195.126.232.* 28.06.04, 17:48
              sam nie ma co sie tok pultac, fto nie skoro dzisiej siedzi,jutro bydzie dali.
              pyrsk
      • ballest88 Generalplan Ost 28.06.04, 17:38
        Generalplan Ost ist die Bezeichnung der nationalsozialistischen Planungen für
        die Länder Osteuropas nach dem angenommenen Sieg im Zweiten Weltkrieg. Erste
        Planungen zu massenhaften Umsiedlungen in Polen wurden bereits Ende 1939 von
        verschiedenen Dienststellen entwickelt. Diese Planungen liefen parallel zu den
        massenhaften Vertreibungen von Polen und Juden aus den sogenannten
        eingegliederten Gebieten Polens. Federführend bei Planung und Durchführung
        solcher Programme war Heinrich Himmler als Reichskommissar für die Festigung
        des Deutschen Volkstums (RKF). Er selbst legte Hitler im Mai 1940 "Einige
        Gedanken über die Behandlung der Fremdvölkischen im Osten" vor.

        Der Ausdruck "Generalplan Ost" erschien erstmals Mitte 1940 in Dokumenten des
        Stabshauptamtes des RKF. Nach Aufforderung von Himmler machte der Leiter der
        Abteilung Planung im Stabshauptamt und des Zentralbodenamts, SS-Oberführer
        Konrad Meyer-Hetling, im Juli 1941 weitergehende Vorschläge für die Besiedlung
        und Regionalplanung in polnischen Territorien, die dem Reich eingegliedert
        worden waren. Diese "Kurze Zusammenfassung der Denkschrift Generalplan Ost"
        schickte er an Himmler. Meyer-Hetling stellte diesen Plan in einer Ausstellung
        mit dem Titel "Planung und Aufbau im Osten" und in einer 1942 in Berlin
        erschienenen gleichnamigen Schrift vor. Vermutlich erstmals erwähnt wurden die
        Pläne zur Expansion im Osten im Oktober 1941 von Reinhard Heydrich bei einer
        Rede in Prag anlässlich seiner Ernennung zum stellvertretenden Reichsprotektor
        Böhmen und Mähren. Er skizzierte dort den Plan einer etappenweise Übernahme
        Osteuropas.

        Hinweise darauf waren auch im Memorandum "Stellungnahme und Gedanken zum
        Generalplan Ost" von Erhard Wetzel enthalten, dem "Rassenreferenten" im
        Reichsministerium für die besetzten Ostgebiete. Im Februar 1942 bezeichnete
        Wetzel das Referat III B im Reichssicherheitshauptamt (RSHA) als Urheber des
        Generalplans Ost. Wetzel wusste seit November 1941, daß das RSHA an einem
        Gesamtplan für die Ostgebiete arbeitete. Wetzels als Sachverständigengutachten
        vorgestelltes Memorandum kritisierte die Pläne des RSHA. Innerhalb von zehn
        Jahren sollten vier Millionen Deutsche im Osten angesiedelt werden, mindestens
        zehn Millionen innerhalb von 20 Jahren. Für diese Besiedlung waren die
        besetzten Gebiete von Polen, die baltischen Länder, Weissrußland, Teile der
        Ukraine, Leningrad, die Krim und Teile des Dnjeprbogens vorgesehen. Die
        Bevölkerungszahl in diesen Gebieten wurde auf 45 Millionen geschätzt, darunter
        fünf bis sechs Millionen Juden. 31 der 45 Millionen wurden als "rassisch
        unerwünscht" eingestuft, sie sollten nach Westsibirien vertrieben werden,
        einige sollten in der Verwaltung Rußlands eingesetzt werden. Nach dem
        Generalplan Ost des RSHA sollten 80 bis 85 Prozent der Bevölkerung Polens, 64
        Prozent der Bevölkerung der Westukraine und 75 Prozent der Bevölkerung
        Weißrußlands umgesiedelt werden. Die Verbliebenen sollten "germanisiert" oder
        ermordet werden. Das Stabshauptamt begann Ende Januar 1942 auf Himmlers Befehl
        mit den Vorbereitungen für den Generalplan Ost. Unter der Leitung von Meyer-
        Hetling arbeitete das Stabshauptamt einen konkreten Plan au.s, den er im Juni
        1942 an Himmler sandte. Das Projekt sollte innerhalb von 25 Jahren nach
        Kriegsende abgeschlossen sein.

        Die vom Reich annektierten polnischen Gebiete sollten
        vollständig "germanisiert" werden. Im restlichen Polen und in großen Teilen der
        Sowjetunion sollten "Reichs-Marken" und "Siedlungsstützpunkte" errichtet
        werden. Meyer-Hetling schätzte die Projektkosten auf 45,7 Milliarden
        Reichsmark. Finanziert werden sollte es aus in den eroberten Ländern erhobenen
        Sondersteuern, Krediten und dem Staatshaushalt. Auf Himmlers Befehl veränderte
        Meyer-Hetling seinen Plan, er hieß nun "Generalsiedlungsplan". In seiner neuen
        Fassung war die für die Besiedlung durch Deutsche vorgesehene Region größer als
        in der RSHA-Fassung des Generalplans Ost. Sechs bis sieben Millionen Menschen
        sollten aus den annektierten polnischen Gebieten, zehn Millionen aus dem
        Generalgouvernement, drei Millionen aus den baltischen Staaten, sechs bis
        sieben Millionen aus der Westukraine und fünf bis sechs Millionen aus
        Weißrußland deportiert werden. Innerhalb der ersten zehn Jahre sollte
        die "rassisch unerwünschte" Bevölkerung getötet werden, in den folgenden zehn
        Jahren vermutlich die "politisch Unerwünschten">

        Nach der Niederlage in Stalingrad verlor Himmler das Interesse an einer
        endgültigen Fassung des Plans. Hitler befahl nach der Proklamierung
        des "Totalen Krieges", jede Planung von Nachkriegsprojekten einzustellen. Der
        Generalplan Ost und der Generalsiedlungsplan wurden auf dem Höhepunkt der
        Massenmorde in Osteuropa, während der Ermordung von Millionen sowjetischer
        Kriegsgefangener und Juden, entwickelt. Zu dieser Zeit begannen die deutschen
        Behörden mit der Ansiedlung von Deutschen in den im Generalplan Ost dafür
        vorgesehenen Gebieten. Der Generalplan Ost belegt, daß es außer dem Programm
        der Endlösung noch andere Pläne gab, die zwar nicht die Ermordung, wohl aber
        die Vertreibung ganzer Völker anstrebten. Die Umsetzung dieser Pläne befand
        sich erst im Anfangsstadium - sie sollte fortgeführt werden, nachdem
        Deutschland den Krieg gewonnen hätte.


        pyrsk !
        Ballest
    • ballest88 Fall Weiss 28.06.04, 17:41
      Obwohl die polnische Staats- und Armeeführung von den deutschen
      Kriegsvorbereitungen und vom massiven Aufmarsch der Wehrmacht an der Grenze
      unterrichtet war, kam der tatsächliche Angriff in den frühen Morgenstunden des
      1. September 1939 für sie überraschend. Um 4.45 Uhr eröffnete das
      Linienschiff "Schleswig-Holstein" das Feuer auf polnische Befestigungen auf der
      Westerplatte vor der Freien Stadt Danzig. Noch am selben Tag erklärte die
      deutsche Führung den Anschluß Danzigs an das Deutsche Reich.
      Die deutsche Bevölkerung nahm den Beginn der Kampfhandlungen mit gedrückter
      Stimmung auf. Der Begriff "Krieg" war vom NS-Regime ausdrücklich untersagt.
      Unermüdlich verkündete die NS-Propaganda den Angriff als
      verdiente "Strafaktion" gegen polnische Provokationen und Grenzverletzungen.
      Tatsächlich waren Zwischenfälle wie der vermeintlich von Polen durchgeführte
      Überfall auf den deutschen Sender Gleiwitz mit zwei Toten am 31. August
      gründlich vorbereitete Aktionen der Schutzstaffel (SS). Sie sollten den
      Einmarsch der Wehrmacht in Polen als berechtigte Verteidigungsmaßnahme
      begründen.

      Die an Kopfstärke der polnischen Armee gleich starken deutschen Angreifer waren
      den zum Teil mit Kavallerie angreifenden Polen an Rüstungstechnik und
      Beweglichkeit weit überlegen. Vor allem das wirkungsvolle Zusammenspiel von
      Luftwaffe und Heer bestimmte in Polen sowie auch im weiteren Verlauf des
      Zweiten Weltkriegs die taktischen Konzeptionen des Oberkommandos der Wehrmacht
      (OKW). Unter Ausnutzung ihrer überlegenen Motorisierung verstand es die
      Wehrmacht, einen Bewegungskrieg zu führen, in dem die Panzerwaffe erstmals in
      geschlossenen Verbänden raumgreifend operierte. Durch das Überraschungsmoment
      begünstigt, zerstörte die deutsche Luftwaffe einen großen Teil der polnischen
      Kriegsflugzeuge bereits am Boden. Die Rüstungs- und Versorgungszentren sowie
      das Nachrichten- und rückwärtige Verbindungsnetz der Polen wurden durch die
      nach zwei Tagen errungene Lufthoheit erheblich zerstört.

      Der Vorstoß des deutschen Heers verlief weitgehend nach Plan. Die aus Pommern
      sowie Ostpreußen vorstoßende 630.000 Mann starke Heeresgruppe Nord unter
      Generaloberst Fedor von Bock stellte am 3. September die erste Landverbindung
      zwischen beiden Gebieten her. In einem zweiten Angriffskeil griff die
      Heeresgruppe Süd unter Generaloberst Gerd von Rundstedt mit 886.000 Soldaten
      aus Schlesien und der Slowakei an. Unterstützt von zwei Luftflotten mit
      insgesamt 1.107 Maschinen stießen die 57 deutschen Divisionen in einer
      umfassenden Zangenbewegung konzentrisch Richtung Warschau vor.

      Die polnische Heeresleitung hatte unter Marschall Eduard Rydz-Smigly (1886-
      1943) das Gros ihrer Streitkräfte strategisch ungünstig entlang der 1.900 km
      langen Grenze ohne natürliche Hindernisse oder Barrieren aufmarschieren lassen.
      Nach einer Woche waren alle polnischen Verteidigungslinien im Grenzgebiet
      durchbrochen und die Armeen zum Rückzug gezwungen.

      Starke polnische Verbände wurden in der Kesselschlacht bei Radom noch westlich
      der Weichsel vernichtet. Unmittelbar nach der für die Polen noch
      verlustreicheren Kesselschlacht an der Bzura bereitete die deutsche 8. Armee
      den Angriff auf Warschau vor. Die von 120.000 Soldaten verteidigte Hauptstadt
      kapitulierte nach schweren Artillerie- und Luftangriffen mit erheblichen
      Verlusten unter der Zivilbevölkerung am 27. September bedingungslos. Mit
      Warschau und der am 28. September kapitulierenden Festung Modlin waren die
      letzten großen polnischen Widerstandszentren ausgeschaltet. Letzte versprengte
      Truppenteile ergaben sich am 6. Oktober bei Kock und Lublin.

      Besiegelt worden war die polnische Niederlage bereits am 17. September mit dem
      Überfall von zwei Heeresgruppen der Roten Armee auf Ostpolen. Gemäß den
      Vereinbarungen im Hitler-Stalin-Pakt rückten die Sowjets nach Westen bis zur
      Linie Narew-Weichsel-San vor, um sich die bis 1920 an Polen verlorengegangenen
      Gebiete wieder einzuverleiben. Nach einer im deutsch-sowjetischen Grenz- und
      Freundschaftsvertrag vom 28. September neu festgelegten Grenzziehung zog sich
      die Rote Armee hinter den Bug zurück. Mit der Teilung verlor Polen seine
      staatliche Existenz. Die Staatsführung war bereits am 17. September nach
      Rumänien geflohen, wo sie auf deutschen Druck interniert wurde. In Paris
      bildete General Wladyslaw Sikorski (1881-1943) die polnische Exilregierung.

      Aus deutscher Sicht verlief der "Blitzkrieg" gegen Polen äußerst positiv. Die
      eigenen Verluste waren mit rund 10.600 Gefallenen, 30.000 Verwundeten sowie
      3.400 Vermißten relativ gering. Die polnische Armee verlor im Kampf gegen die
      Wehrmacht und die Rote Armee zusammen 120.000 Soldaten, 917.000 mußten den Weg
      in die Kriegsgefangenschaft antreten.

      Im Zuge der territorialen Neuordnung wurden Teile der deutsch besetzten Gebiete
      als Reichsgaue "Danzig-Westpreußen" und "Wartheland" in das Reich inkorporiert.
      Das als Generalgouvernement zusammengefaßte Restpolen hatte in den folgenden
      Jahren in verheerendem Ausmaß unter der Okkupation und der Ausplünderung des
      deutschen Besatzungsregimes unter Hans Frank zu leiden. Bereits unmittelbar
      nach Aufhebung der Militärverwaltung am 25. Oktober war das Gebiet für die
      Einsatzgruppen und ihren Terror gegen die polnische Bevölkerung freigegeben.


      pyrsk !
      Ballest
    • ballest88 Fall Gelb 28.06.04, 17:42
      Den monatelangen "Sitzkrieg" an der deutsch-französischen Grenze beendete die
      Führung des Deutschen Reichs am 10. Mai 1940 mit einer Offensive. Die
      Angriffsstrategie war seit Herbst 1939 von Generalleutnant Erich von Manstein
      ausgearbeitet worden. Um die stark befestigte französische Maginot-Linie im
      Norden zu umgehen, sah sein Operationsplan "Sichelschnitt" den Angriff der
      Heeresgruppe B unter Generaloberst Fedor von Bock auf die neutralen Niederlande
      und Belgien vor. Nach dem zu erwartenden Vorrücken französischer und britischer
      Truppen zur Unterstützung des belgischen Heers nach Belgien sollte die
      Heeresgruppe A unter Generaloberst Gerd von Rundstedt durch Luxemburg und die
      dicht bewaldeten Ardennen bis zur französischen Kanalküste vorstoßen. Dadurch
      konnten bereits in der ersten Phase der Offensive starke alliierte
      Truppenverbände eingeschlossen und die strategische Ausgangsbasis für die
      Eroberung von Frankreich errungen werden. Die Heeresgruppe C unter
      Generaloberst Wilhelm Ritter von Leeb sollte sich vorerst mit kleineren
      Scheinangriffen entlang der Maginot-Linie begnügen.
      Adolf Hitler hielt an dem riskanten Plan "Sichelschnitt" fest, obwohl die
      traditionell denkenden Generale des Oberkommandos des Heeres (OKH) starke
      Zweifel äußerten. Sie glaubten nicht, daß ein Vorstoß durch die Ardennen mit
      Panzern Aussicht auf Erfolg haben könnte. Trotz alliierter Überlegenheit von
      3.375 gegen 2.445 deutsche Panzer nahm die Offensive den von Manstein
      erwarteten Verlauf. Wie bei den Feldzügen gegen Polen und Norwegen wendete die
      Wehrmacht erfolgreich die Taktik des "Blitzkriegs" an. Trotz eines wochenlangen
      Aufmarsches an der westlichen Reichsgrenze kam der Zeitpunkt der Offensive für
      die Alliierten unerwartet. Durch das Überraschungsmoment begünstigt, gelang es
      141 deutschen Divisionen einen an militärischer Stärke gleichwertigen Gegner in
      wenigen Wochen zu besiegen. Entscheidender Anteil kam der Luftwaffe zu, die den
      Angriff mit 2.288 gegen 2.185 alliierte und 250 belgische Maschinen sicherte.

      Nach deutschen Luftlandungen in der Festung Holland und der verheerenden
      Bombardierung von Rotterdam kapitulierten die Niederlande am 15. Mai 1940. Bis
      zum 18. Mai waren Lüttich, Brüssel und Antwerpen von deutschen Truppen besetzt.
      Zugleich wurden die in Flandern gebundenen alliierten Einheiten von Süden her
      eingeschlossen. Zu spät erkannte der alliierte Oberbefehlshaber, General
      Maurice Gamelin (1872-1958), daß der Schwerpunkt des deutschen Angriffs von 44
      Divisionen der Heeresgruppe A südlich der Linie Maas-Sambre durch die Ardennen
      durchgeführt wurde. Am 13. Mai standen Truppen der deutschen 4. Armee unter
      Generaloberst Hans Günther von Kluge und der 12. Armee unter Generaloberst
      Wilhelm List auf dem westlichen Maas-Ufer zwischen Dinant und Sedan. Nachdem
      der Durchbruch durch den schwierigsten Teil der alliierten Front gelungen war,
      stand ihnen das französische Hinterland bis zum Unterlauf der Somme offen. Am
      19. Mai erreichten Panzerverbände Abbéville an der Flußmündung. Einen Tag
      später drangen sie bis zur französischen Kanalküste vor.

      Auch dem am 20. Mai neu ernannten alliierten Oberbefehlshaber Maxime Weygand
      (1867-1965) war es nicht möglich, den deutschen Vormarsch aufzuhalten. Den
      durch die deutsche Sichelschnittbewegung von ihren rückwärtigen Verbindungen
      abgeschnittenen alliierten Truppen nördlich der Somme blieb als einziger Ausweg
      die Evakuierung bei Dünkirchen über den Seeweg. Insgesamt knapp 370.000
      Soldaten konnten auf diese Weise dem deutschen Zugriff entfliehen.

      Mit dem Vormarsch deutscher Truppen auf die französische Verteidigungslinie
      entlang von Somme und Aisne begann am 5. Juni die zweite Phase der
      Westoffensive: die Schlacht um Frankreich. Der deutsche Operationsplan sah nach
      einem schnellen Durchbruch durch die Verteidigungslinien in Nordfrankreich das
      Einschwenken nach Südosten vor. Die Masse der französischen Truppen wurde
      dadurch in Ostfrankreich eingekesselt und die Maginot-Linie aus rückwärtigem
      Raum genommen.

      Der französische Ministerpräsident Paul Reynaud versuchte während des
      Frankreichfeldzugs vergeblich, den amerikanischen Präsidenten Franklin D.
      Roosevelt zu einem Kriegseintritt der USA an der Seite der Alliierten zu
      bewegen. Ein vom britischen Premier Winston Churchill unterbreiteter Vorschlag
      zur Gründung einer politischen Union beider Länder lehnte die Anfang Juni 1940
      nach Bordeaux geflüchtete französische Regierung mehrheitlich ab. Die Briten
      standen in Verdacht, sich ausschließlich der französischen Flotte bedienen zu
      wollen. Reynaud, der die Fortsetzung des Kriegs in der Union befürwortete, trat
      am 16. Juni aufgrund mangelnden Rückhalts im Kabinett zurück. Einen Tag später
      unterbreitete sein Nachfolger Henri Philippe Pétain dem Deutschen Reich
      aufgrund der aussichtslosen militärischen Lage ein Waffenstillstandsangebot.

      Der Waffenstillstand wurde am 22. Juni von den Generalen Wilhelm Keitel und
      Charles Huntziger (1880-1941) im Wald von Compiègne unterzeichnet. Die
      Deutschen nahmen die Unterzeichnung an jenem Ort, wo 1918 die Niederlage im
      Ersten Weltkrieg besiegelt und die "Schmach" des Versailler Vertrags
      eingeleitet worden war, mit tiefer Genugtuung auf. Adolf Hitler stand nach dem
      von vielen Zweiflern für kaum möglich gehaltenen "Blitzsieg" gegen Frankreich
      auf dem Höhepunkt seines innenpolitischen Ansehens. Während sein Ruhm
      als "Größter Feldherr aller Zeiten" in Deutschland schier ins Unermeßliche zu
      steigen schien, rief General Charles de Gaulle in seinem Londoner Exil zum
      entschlossenen Widerstand gegen das deutsche Besatzungsregime in Frankreich
      auf.

      In von der NS-Propaganda herausgegebenen "Kleinen Kriegsheften" konnten die
      Deutschen die Kämpfe aus Sicht der Wehrmachtssoldaten noch einmal nachlesen.
      Von den rund 27.000 deutschen Toten, 18.400 Vermißten und 111.000 Verwundeten
      während der Westoffensive fehlten allerdings detaillierte Berichte. Erwähnung
      fanden hingegen die 92.000 Gefallenen und 200.000 Verwundeten die Frankreich zu
      beklagen hatte. 1,9 Millionen alliierte Soldaten gerieten in deutsche
      Kriegsgefangenschaft.


      pyrsk !
      Ballest
    • ballest88 Unternehmen Barbarossa 28.06.04, 17:43
      Dieser besondere Charakter des Nationalsozialismus bildet auch den Rahmen für
      eine angemessene Erörterung von Ursachen Zielen und strukturellen
      Wesensmerkmalen des "Unternehmens Barbarossa", die sich nicht im Nachzeichnen
      von militärischen Frontverläufen oder Schlachtenszenarios verliert. In der
      Geschichtswissenschaft ist die These, daß die Entscheidung Hitlers zum Krieg
      gegen die Sowjetunion keinesfalls monokausal aus der politischen und
      militärstrategischen Situation im Sommer 1940 - der Niederlage Frankreichs
      einerseits und der Weigerung Englands, einen Kompromißfrieden mit dem Deutschen
      Reich zu schließen, andererseits - erklärt werden kann, sondern im Kontext
      seiner schon vor 1933 entwickelten programmatischen Vorstellungen für die
      Eroberung von "Lebensraum im Osten" reflektiert werden muß, weitgehend
      anerkannt.17
      In seiner bahnbrechenden Habilitationsschrift über Hitlers Strategie hat
      Andreas Hillgruber schon 1965 vier politisch-wirtschaftliche Zielkomplexe auf
      rassenideologischer Grundlage als Motive des NS-Regimes für den Krieg gegen die
      UdSSR herausgearbeitet18:
      die Vernichtung der "jüdisch-bolschewistischen" Führungsschicht sowie der Juden
      selbst, da sie die "biologische Wurzel" des Bolschewismus seien;
      - die Gewinnung von Kolonial- und Lebensraum für das Dritte Reich;
      - die Dezimierung und Unterwerfung der slawischen Bevölkerung;
      - die Errichtung eines autarken, blockadefesten Kontinentaleuropa unter der
      Vorherrschaft Deutschlands als Plattform zur Erringung einer Weltmachtstellung.
      Die "Eroberung neuen Lebensraumes im Osten und dessen rücksichtslose
      Germanisierung" nannte Hitler schon vier Tage nach seiner Ernennung zum
      Reichskanzler in einer zweieinhalbstündigen Rede vor den Befehlshabern der
      Reichswehr als Ziel seiner Politik.19 Wie sehr dieses Ziel auch während
      der "Friedenszeit" des Regimes bei der militärischen Führung präsent war, zeigt
      eine Denkschrift des Heeresoberbefehlshabers von Fritsch an Reichsminister von
      Blomberg über eine zweckmäßige Organisation der Wehrmachtführung vom August
      1937, in der von Fritsch seine Sichtweise deutlich macht: "Als Kontinentalmacht
      werden wir letzten Endes unsere Siege auf der Erde gewinnen müssen. Und solange
      die Ziele eines deutschen Sieges nur in Ost-Eroberungen liegen können, wird
      auch nur das Heer durch Eroberung im Osten, durch Halten im Westen, die letzte
      Entscheidung bringen."20
      Die Eroberung russischen Territoriums zum Zwecke der Gewinnung von Kolonial-
      und "Lebensraum" waren keine Erfindungen Hitlers, sondern gehörten schon zum
      Expansionsprogramm und zu den Kriegszielen des deutschen Kaiserreiches,
      einschließlich dessen militärischer und wirtschaftlicher Eliten. Bei den
      Annexionisten des Ersten Weltkrieges dominierte die Vorstellung, Deutschland
      sei bei der kolonialen Aufteilung der Welt zu kurz gekommen und müsse sich
      jetzt auf Kosten Osteuropas, vor allem Rußlands, eine autarke, blockadefreie
      Weltmachtstellung aufbauen. Daß dieses ostexpansive Denken nach dem
      Zusammenbruch des Kaiserreiches 1918 - bei allen politischen Brüchen und
      Modifikationen - gerade auch in führenden Kreisen der Wirtschaft zwischen den
      beiden Weltkriegen virulent blieb, hat Rolf-Dieter Müller in seiner
      Dissertation umfassend und überzeugend herausgearbeitet.21 Insofern ist Hitlers
      Kriegszielprogramm gegenüber der Sowjetunion eine radikalisierte Wiederauflage
      der imperialistischen Kriegsziele, die das deutsche Kaiserreich im Osten
      verfolgt und zuletzt verfehlt hatte. Es verwundert deshalb nicht, daß für die
      wirtschaftspolitischen Planungen des "Unternehmens Barbarossa" von Anfang an
      führende Vertreter der Privatindustrie mitverantwortlich waren. So wurde, um
      nur ein Beispiel zu nennen, unter maßgeblicher Beteiligung der IG Farben und
      der Deutschen Bank am 27. März 1941 eine "Kontinentale-Öl-AG" gegründet, die
      das Recht erhielt, sich die Mineralölindustrie in den eroberten Ostgebieten auf
      99 Jahre hinaus anzueignen.22
      Nicht verkannt werden sollte, daß Hitlers "Ostprogramm" ein Amalgam von
      strategischen, ökonomischen und rassenideologischen Elementen darstellt. Dessen
      rassenideologische Basis hatte auch eine praktische, sozusagen für den
      intendierten Eroberungskrieg funktional günstige Seite. Der Kampf
      um "Lebensraum im Osten" rechtfertigte den Krieg als Recht des Stärkeren zur
      Durchsetzung machtpolitischer und wirtschaftlicher Interessen in einer nach der
      vermeintlichen rassischen Wertigkeit ihrer Völker eingeteilten Welt. Für die
      geplante Unterwerfung der Sowjetunion war es von Vorteil, die slawischen Völker
      als "Untermenschen" anzusehen. Deren entmenschlichter Status ermöglichte den
      Abbau moralischer Barrieren für die notwendige Entgrenzung von Gewalt
      im "totalen Krieg", der zwecks Optimierung seiner Erfolgsaussichten auch mit
      inhumansten Mitteln geführt werden sollte. Jürgen Förster konstatiert eine
      weitgehende "Übereinstimmung von Militärs, Wirtschaftlern und Diplomaten mit
      Hitler in bezug auf die Gewinnung des ,russischen Raumes', auf seine Nutzung
      sowie die Behandlung der slawischen Bevölkerung."23
      Diese Lebensraumprogrammatik war auch "kompatibel" mit der veränderten
      militärstrategischen Situation im Sommer 1940, nachdem England und Frankreich
      schon im September 1939 aufgrund des deutschen Überfalls auf Polen entgegen
      Hitlers Erwartungen Deutschland den Krieg erklärt hatten und auch jetzt - nach
      der militärischen Niederwerfung Frankreichs - England nicht zum "Einlenken"
      genötigt werden konnte. Mit der Wendung des Krieges gegen die Sowjetunion
      schien ein Konglomerat von Problemen und Zielsetzungen einer Lösung bzw.
      Realisierung greifbar nahe: Hier konnten Ernährungsbasis und Rohstoffe für
      einen langen Krieg gewonnen, Deutschland unangreifbar gemacht, der "jüdische
      Bolschewismus" vernichtet, "Lebensraum" erobert und Großbritannien auf
      indirektem Wege in die Knie gezwungen werden. "Präventiv", so der langjährige
      Leitende Historiker des Militärgeschichtlichen Forschungsamtes der Bundeswehr
      Manfred Messerschmidt, "war er (= der Krieg gegen die Sowjetunion) mit Blick
      auf die Sorge vor dem Auftreten der vereinigten angelsächsischen Mächte."24
      Im Gegensatz zu dieser Einschätzung Messerschmidts behaupten die Vertreter der
      sog. Präventivkriegsthese, daß Hitler mit dem Überfall auf die UdSSR am 22.
      Juni 1941 lediglich einem sowjetischen Angriff zuvorgekommen sei.25 Nachdem
      seit Beginn der 90er Jahre vorher nicht erreichbare Quellen aus russischen
      Archiven zugänglich sind, steht fest, daß es auch vom sowjetischen Generalstab
      konkrete Angriffsplanungen und militärische Optionen für einen "präventiven"
      Schlag gegen einen bevorstehenden deutschen Überfall gab. Es fehlt allerdings
      jeglicher Nachweis, daß Stalin militärstrategische Optionsmodelle des
      Generalstabs in einen politischen Entschluß zum Angriff auf Deutschland
      umsetzen wollte. Zwar spielte in Stalins Langzeitstrategie der Gedanke eine
      Rolle, in einem Abnutzungskrieg der kapitalistischen Länder gegeneinander als
      letzter entscheidend aufzutreten, um das volle militärische Gewicht der UdSSR
      dann zum richtigen Zeitpunkt in die Waagschale werfen zu können. Ob er jedoch
      bereit gewesen wäre alleine gegen Hitler-Deutschland anzutreten, das 1941
      zweifellos auf dem Gipfel seiner Macht stand und im Westen kaum angreifbar war,
      erscheint mehr als spekulativ. Entscheidend aber für die Widerlegung der
      Präventivkriegsthese ist, daß Mutmaßungen über Angriffsabsichten Stalins nicht
      nur unbewiesen sind, sondern bei der Entscheidungsfindung der deutschen
      politischen und militärischen Führung an keiner Stelle eine Rolle gespielt
      haben. Nach Einschätzung des deutschen Generalstabes trugen die Maßnahmen der
      Roten Armee vor dem deutschen Überfall im wesentlichen defensiven Charakter und
      fanden als zeitlich nachgeordnete Reaktionen auf die Truppenmassierungen der
      Wehrmacht in Grenznähe sta
      • elver.b Imperium Silesianum 28.06.04, 17:51
        Tworzyc bedzie Cesarstwo Slaskie i przylegle tereny sojusznice, Zaprzemsie,
        Zaliswarcie i Przedwisle oraz Zawisle.
        Stolica Zaprzemsia zostanie Kreisstadt Sosnowice, ktory bedzie niestety wymagal
        gruntownej pzrebudowy, zamienimy go w miasto ogrod.
        Funckje administracyjne Zaliswarcia pelnic bedzie Czestochowa, ktora z uwagi na
        swoj patniczy charakter zostanie wprzeksztalcona w wielka strefe ruchu slakich
        osiedli pieszego, wylaczona z ruchu kolowego. Czestochowa otoczona zostanie
        kordonem osiedli slaskich osadnikow.
        Zawisle i Przedwisle bada mialy swoje stolice w miastach: Krowodrza i Borek
        Falecki.
        Wawel przebudujemy na Przedwislanski Disneyland.
    • ballest88 Besatzungspraxis 28.06.04, 17:46
      Diesen "Siegeszug ohnegleichen" wollte man realisieren, ohne sich dabei an den
      Regeln des Kriegsvölkerrechts orientieren zu müssen. Nach der oben erwähnten
      Ansprache Hitlers am 30.3.1941 vor ca. 250 Generälen und hohen Offizieren, in
      der er die Ermordung der "bolschewistischen Kommissare und der kommunistischen
      Intelligenz" forderte, wurden die verbrecherischen Befehle ohne weiteren
      konkreten "Führerauftrag" von den entsprechenden Dienststellen des OKW und des
      Oberkommandos des Heeres (OKH) ausgearbeitet und noch vor dem Überfall
      erlassen29:

      Die "Richtlinien für die Behandlung der politischen Kommissare" vom 6.6.1941
      (sog. Kommissarbefehl) forderten die "politischen Kommissare grundsätzlich
      sofort mit der Waffe zu erledigen." Dabei ging die Initiative zur Erschießung
      der gefangenen politischen Kommissare der Roten Armee durch die Truppe selbst
      und nicht durch Heydrichs Sicherheitspolizei vom Generalstabschef des Heeres
      Halder persönlich aus.

      Der "Erlaß über die Ausübung der Kriegsgerichtsbarkeit im Gebiet Barbarossa"
      vom 13.5.1941 (sog. Kriegsgerichtsbarkeits- oder Barbarossaerlaß) verfügte, daß
      die Straftaten von Angehörigen der Wehrmacht gegen die Zivilbevölkerung "nicht
      unter Verfolgungszwang" (!) gestellt werden durften. Damit wurde die
      sowjetische Bevölkerung faktisch für vogelfrei erklärt. Die völlige
      Ausschaltung der Wehrmachtsgerichtsbarkeit über Landeseinwohner, die
      entscheidend zur Brutalisierung und verschärften Ideologisierung der
      Kriegführung der Wehrmacht beitrug, wurde insbesondere vom Leiter der
      Rechtsabteilung des OKW, Ministerialdirigent Rudolf Lehmann, der als
      Generaloberstabsrichter ranghöchster Militärjurist des "Dritten Reiches" war,
      forciert.30

      In den "Richtlinien für das Verhalten der Truppe in Rußland" vom 19.5.1941
      wurden zum ersten Mal in einem Wehrmachtsbefehl Juden direkt als Feinde
      genannt. Die Soldaten wurden zum "Kampf (...) gegen bolschewistische Hetzer,
      Freischärler, Saboteure, Juden" aufgerufen. Insofern stellen
      diese "Richtlinien" ein Komplementärstück zum "Kriegsgerichtsbarkeitserlaß"
      dar. Insbesondere diese beiden Befehle führten dazu, daß hunderttausende Bürger
      der Sowjetunion außerhalb der eigentlichen Kampfhandlungen
      als "Freischärler", "Partisanenverdächtige", "Saboteure" und Geiseln erschossen
      oder im Zuge kollektiver "Vergeltungsmaßnahmen", wie dem Niederbrennen ganzer
      Dörfer und Ortschaften, umgebracht wurden.

      Die Bestimmungen über das Kriegsgefangenenwesen" von 16.6.1941
      forderten "rücksichtsloses und energisches Durchgreifen" bei der Behandlung der
      Kriegsgefangenen, da u.a. mit deren "heimtückischem Verhalten", vor allem bei
      denjenigen "asiatischer Herkunft" zu rechnen sei. Diese rassistischen
      Bestimmungen auf der Basis der Ideologie vom Untermenschen verursachten
      zusammen mit den selbstgeschaffenen Sachzwängen zur Abschöpfung von
      Nahrungsmitteln für Wehrmachtssoldaten und Zivilbevölkerung in Deutschen Reich
      den Tod von ca. 3,3 Millionen russischen Kriegsgefangenen in deutschen
      Gewahrsam.31


      pyrsk !
      Ballest
    • ballest88 Die Rezeption des Krieges nach 1945 28.06.04, 17:47
      Sehr anschaulich stellt Lutz Niethammer "die Proportionen der schlimmsten
      Folgen der Gewaltherrschaft, die sich der politischen Bildung in Deutschland
      noch wenig eingeprägt haben", wie folgt dar: "Die Summe aller nicht-jüdischen
      Deutschen, die für mehr oder weniger lange Zeit in ein KZ gesperrt wurden, wird
      auf etwa 100000 geschätzt, das ist rund die Hälfte jener Minderheit der
      deutschen Juden, die während der 30er Jahre unter der wachsenden
      Diskriminierung nicht mehr auswandern konnten, sondern danach deportiert und
      ermordet wurden. Diese aber waren weniger als 5% der insgesamt ermordeten Juden
      Europas. Und deren unvorstellbare Zahl ist wieder etwa halb so groß wie die
      Zahl der Russen, die außerhalb der Kampfhandlungen zwischen Militärpersonen
      durch die Deutschen zu Tode gebracht wurden - und dazu kommt noch einmal
      dieselbe Zahl russischer Gefallener."50 Aufgrund seiner Beobachtungen, die er
      an lebensgeschichtlichen Erinnerungen von in den 80er Jahren im Ruhrgebiet und
      in Industriestädten der DDR befragten älteren Menschen machte, kommt Niethammer
      zu dem Schluß, daß diese "Verluste aber in der Erinnerung der Deutschen kaum
      vorkommen (...) Für sie haben die meisten Deutschen nur ein kurzes Gedächtnis,
      vor allem im Westen."51
      Diese mittels der Methode der Oral History gewonnene Erkenntnis, daß die
      Mehrheit der alt gewordenen "Zeitzeugen" kaum Erinnerungen an die enorme
      Brutalisierung der deutschen Kriegführung und Besatzungsherrschaft in der
      Sowjetunion, auch und gerade gegenüber der Zivilbevölkerung, einschließlich des
      Tatbestandes einer denkbar massiven Ostarbeiterbeschäftigung im Reich unter den
      erbärmlichsten Lebens- und Arbeitsbedingungen, hat, gründet auch auf dem
      erinnerungspolitischen Klima der Nachkriegsjahre. In seiner grundlegenden
      Studie zum Umgang der neu gegründeten Bundesrepublik Deutschland mit der NS-
      Vergangenheit, einer Bielefelder Habilitationsschrift, arbeitet Norbert Frei
      heraus, wie sehr eine normativ-symbolische Abgrenzung vom Nationalsozialismus
      einerseits und die fast um jeden Preis betriebene Reintegration belasteter
      Einzelner und Institutionen andererseits diese "Vergangenheitspolitik" der Ära
      Adenauer charakterisierten. Schon Mitte der fünfziger Jahre herrschte, so
      resümiert Frei, ein öffentliches Bewußtsein vor, das "den Deutschen in ihrer
      Gesamtheit den Status von politisch ,Verführten' zubilligte, die der Krieg und
      seine Folgen schließlich sogar selber zu ,Opfern' gemacht hatten. Den Millionen
      ehemaliger Soldaten mußte, um den Preis der historischen Wahrheit, die
      Möglichkeit erhalten werden, in ihrem Einsatz einen Sinn zu erkennen. Dem Krieg
      folgte deshalb ein Kampf um die Erinnerung: Die in Nürnberg so eindrucksvoll
      gestellte - und nach dem Urteil des Auslandes ziemlich eindeutig beantwortete -
      Frage nach dem verbrecherischen Grundcharakter der deutschen Aggression, nach
      ihrer Barbarei und Wahnwitzigkeit von Anfang an, wurde abgedrängt."52
      In den vom Klima des Kalten Krieges geprägten Nachkriegsjahrzehnten, in denen
      aus nachvollziehbaren Gründen der politischen und ideologischen Opportunität
      der Leugnung, Verdrängung und Umdeutung der Fakten zum Vernichtungscharakter
      des Rußlandfeldzuges Vorschub geleistet wurde, konnte einer der
      einflußreichsten Presselenker des Dritten Reiches, der SS-Obersturmbannführer
      und Sprecher des Außenministers Joachim von Ribbentrop, Paul Karl Schmidt,
      unter dem Pseudonym Paul Carell zum Nachkriegschronisten des Rußlandfeldzuges
      avancieren.53 Carells "Unternehmen Barbarossa" hat das Bild des Krieges gegen
      die Sowjetunion geprägt. Es war ein sauberer, notwendiger und
      kameradschaftlicher Krieg. Ein Krieg, in dem es deutsches Heldentum und keine
      deutschen Massenmorde gab. Die SS war nichts anderes als eine kämpfende Truppe,
      nur einmal, auf Seite 439, gibt es eine SS, die fanatisch und grausam
      ist: "Stalins ,SS', Rückgrat der Staatspolizei und des Geheimdienstes (...) die
      NKWD-Truppen."54 Dieses Machwerk des ehemaligen Pressechefs im NS-
      Außenministerium, das über die Ausrottungspolitik der Besatzer kein Wort
      verliert und seine Darstellung mit einem zweiseitigen Zitat aus Hitlers
      Tagesbefehl zum Angriff beginnt, in dem die Lüge vom Präventivkrieg aufgetischt
      wird, hat nicht nur über Jahrzehnte ein Massenpublikum von Lesern
      indoktriniert, sondern fand auch äußerst positive Resonanz, u.a. in der "Zeit"
      und im "Spiegel".55 Im letztgenannten Publikationsorgan durfte General Walter
      Warlimont, im Oberkommando der Wehrmacht mitverantwortlich für die Ausarbeitung
      der verbrecherischen Befehle, Carells Werk loben - abgesehen von ein paar
      Einwänden - sozusagen von Fachmann zu Fachmann.
      Dieses Fallbeispiel illustriert klarer als jeder theoretische Exkurs über die
      Auswirkungen des Kalten Krieges, von welchen gesellschaftlichen Voraussetzungen
      für die Rezeption des "Unternehmens Barbarossa" in der historisch-politischen
      Bildung auszugehen ist. Sie hatte und hat den Spagat zu leisten zwischen dem
      dominierenden Massenbewußtsein vom Krieg im Osten einerseits und den
      Ergebnissen der seriösen historischen Forschung andererseits. Dabei wurde die
      Unterrichtung des Themenkomplexes Nationalsozialismus, Zweiter Weltkrieg und
      Holocaust immer auch vom jeweiligen politischen Hintergrund beeinflußt. Falk
      Pingel unterscheidet in dieser Hinsicht vier Phasen56:


      pyrsk !
      Ballest
      • ballest88 Cztery fazy 28.06.04, 17:48
        Während der ersten Phase (Besatzungszeit bis zur Konstituierung der
        Bundesrepublik) wurde durchaus auf Judenmord und Vernichtungskrieg bezug
        genommen und die Frage nach der Verantwortlichkeit der Mitläufer gestellt. In
        den bildungspolitischen Deklarationen der unmittelbaren Nachkriegszeit war eine
        entschiedene Abkehr von der klassischen Kriegsgeschichte und die Hinwendung des
        Geschichtsunterrichts zur historisch-politischen Bildung intendiert, die einen
        praktischen Beitrag für die Erziehung der jungen Generation zu Frieden,
        Demokratie und Völkerverständigung leisten sollte.57

        In der zweiten Phase (Gründung der Bundesrepublik bis Anfang der 60er Jahre)
        wurden die wenigen Neuansätze in der Lehrplan- und Schulbuchgestaltung, die ja
        zum großen Teil von den Alliierten initiiert worden waren, weitgehend
        zurückgenommen. Tatsächlich "endete der Geschichtsunterricht in der Praxis oft
        mit dem Ersten Weltkrieg oder der Weimarer Republik. Die Geschichtslehrer (an
        den Gymnasien überwiegend Männer) hatten in der Regel als Soldaten am Krieg
        teilgenommen und nur in seltenen Fällen das System wirklich abgelehnt (...)
        Häufig jedoch kamen Lehrer - und zwar nicht nur im Geschichtsunterricht - auf
        Kriegserlebnisse zu sprechen (...) als Opfer des Systems, das sie in den Krieg
        geschickt hatte. Ein Perspektivwechsel fand nicht statt."58

        Probleme mit neonazistischen und antisemitischen Umtrieben führten in der
        dritten Phase (Mitte der 60er bis Ende der 70er Jahre) zu entsprechenden
        Aktivitäten der bildungspolitisch Verantwortlichen für eine intensivere
        Behandlung des Nationalsozialismus im Unterricht. Wenn auch ministerielle
        Erlasse und Lehrplanvorgaben nicht überschätzt werden dürfen, weil
        die "Forderungen und Vorschläge der Richtlinien sich (oft) nicht mit der
        unterrichtlichen Praxis decken"59, so läßt sich doch feststellen, daß der
        Beschluß der Kultusministerkonferenz vom 20. April 1978 zur "Behandlung des
        Nationalsozialismus im Unterricht" mit der Aufforderung, "solide Kenntnisse,
        insbesondere auch der Geschichte unserer jüngeren Vergangenheit" zu vermitteln,
        zu einer stärkeren Verankerung von Ursachen und Charakter des Zweiten
        Weltkrieges in den Lehrplänen verschiedener Bundesländer führte.60

        Allerdings wurde erst während der vierten Phase (in den 80er Jahren) die
        Auseinandersetzung mit dem Nationalsozialismus zum selbstverständlichen
        Bestandteil des Curriculums. Erst jetzt kamen "die Leiden der Verfolgten, die
        Bereitschaft der ,normalen' Bürger, ohne Widerstand bei schrecklichsten
        Verbrechen einfach ,mitzumachen' deutlich zur Sprache".61 Die Auswirkungen
        dieses Perspektivenwechsels lassen sich empirisch nachweisen. Jugendliche der
        90er Jahre sehen viel stärker den Terror im Vordergrund als die sog. "guten
        Seiten" des Nationalsozialismus. Sie assoziieren Begriffe wie "Krieg und
        sinnlose Zerstörung" oder "Ermordung von Juden und Zigeunern" häufiger mit dem
        Nationalsozialismus als die Rechtfertigungsstereotypen von "Arbeit für alle"
        oder "Sicherheit und Ordnung", die in den 50er und 60er Jahren als
        Argumentationsschemata dienten, um die Zustimmung zum NS-Staat zu erklären.62
        Offen bleiben muß allerdings die langfristige Wirkung des Zusammenbruchs des
        sozialistischen Systems und der Wiedervereinigung Deutschlands. Bodo von
        Borries konstatiert erste empirische Anzeichen für eine "rückläufige
        Verurteilung des Nationalsozialismus (...) - gerade in Ostdeutschland".63


        pyrsk !
        Ballest
      • ballest88 Historisch-politische Bildung 28.06.04, 17:49
        Diese insgesamt für die Rezeption von Nationalsozialismus und Zweitem Weltkrieg
        in der historisch-politischen Bildung der Bundesrepublik Deutschland
        skizzierten Phasen setzen auch die Rahmenbedingungen für die Unterrichtung über
        das "Unternehmen Barbarossa" als Vernichtungskrieg. Die Thematisierung des
        Vernichtungskrieges galt allerdings lange Zeit - im Unterschied zu anderen
        Aspekten des Nationalsozialismus - als weitgehend tabu. Hans-Heinrich Nolte hat
        in seiner vergleichenden Analyse der Darstellung des "Unternehmens Barbarossa"
        bzw. des "Großen Vaterländischen Krieges" in bis Anfang der 80er Jahre
        erschienenen bundesdeutschen bzw. sowjetischen Schulgeschichtsbüchern folgendes
        Fazit gezogen: In sowjetischen Schulgeschichtsbüchern wird der Völkermord
        besonders auf die Slawen bezogen, die im "Großen Vaterländischen Krieg" von den
        deutschen Okkupatoren ausgebeutet, versklavt oder ermordet wurden; die gegen
        die Juden gewendete Richtung des Genozids bleibt so gut wie unerwähnt. In
        deutschen Schulgeschichtsbüchern fällt die Verengung des Blickwinkels auf die
        eigene Nation dergestalt auf, daß Nationalsozialismus und Zweiter Weltkrieg,
        einschließlich des "Unternehmens Barbarossa", eher als Schicksal und Verhängnis
        für Deutschland interpretiert denn als Katastrophe für die europäischen
        Nachbarn, besonders der Sowjetunion als dem hauptleidtragenden Nachbarn,
        dargestellt werden.64 Das gilt so nicht für die Darstellung des "Unternehmens
        Barbarossa" in den Schulbüchern der ehemaligen DDR, für die Ernst Uhe schon in
        seiner 1975 veröffentlichten Dissertation eine "sehr ausführliche Beschäftigung
        mit den Zerstörungen und Verwüstungen durch die deutsche Wehrmacht und die
        nachrückenden Organisationen" festgestellt hat.65
        In meiner Untersuchung für die "Internationale Schulbuchforschung" habe ich die
        zunehmende Aufnahme fachwissenschaftlich gesicherter Erkenntnisse zur Planung
        und Durchführung des Rußlandfeldzuges als Eroberungs- und Vernichtungskrieg in
        die Schulbuchdarstellungen der Bundesrepublik Deutschland seit Ende der 70er
        Jahre nachgewiesen, die allerdings begleitet war von parallel dazu
        einsetzenden - geschichtspolitisch motivierten revisionistischen Bestrebungen,
        die mit scheinwissenschaftlichen Argumenten u.a. gegen die Erwähnung der 3,3
        Millionen in deutschem Gewahrsam umgekommenen sowjetischen Kriegsgefangenen
        votierten.66 Dennoch wurde dieser Prozeß einer zunehmend differenzierten
        Darstellung des Krieges im Osten in den Schulgeschichtsbüchern bis in die 90er
        Jahre fortgesetzt. Fast alle Lehrwerke machen zumindest in Ansätzen die
        machtpolitischen, ökonomischen und vor allem rassenideologischen Motive für den
        Überfall deutlich und bringen die Verifikation dieser Motive mit der Praxis der
        deutschen Kriegführung in Verbindung.67 Sie erörtern die Vernichtungspraxis
        dieses Krieges allerdings nur auf wenigen Seiten, manchmal nur in einigen
        Sätzen und thematisieren die Rolle der Wehrmacht, z.B. deren Zusammenarbeit mit
        den SS-Einsatzgruppen, wenn überhaupt, nur am Rande. Diese Einschränkung muß so
        deutlich gemacht werden. Insofern trifft Hans-Heinrich Noltes Kritik aus dem
        Jahre 1984 auch heute noch zu und benennt ein Haupthindernis bei der
        schulischen Unterrichtung über den Vernichtungskrieg im Osten: "Letztenendes
        folgt schon aus der allgemeinen Stoffaufteilung in der Bundesrepublik, daß
        Nationalsozialismus mehr als Verhängnis für Deutschland denn als Katastrophe
        für die Nachbarn unterrichtet wird."68 Relativiert werden muß diese Aussage für
        die Sekundarstufe Il. Hier wird der Nationalsozialismus nicht selten Thema
        eines Grund- oder auch Leistungskurses, und der Zweite Weltkrieg, mit dem Krieg
        gegen die UdSSR als Kernbestandteil, kann auch im Rahmen übergeordneter
        Fragestellungen - etwa: Probleme der Entstehung von Kriegen - intensiv erörtert
        werden


        pyrsk !
        Ballest
        • elver.b cholera, ballest 88 spamuje 28.06.04, 17:52
          Imperium Silesianum:
          Tworzyc je bedzie Cesarstwo Slaskie i przylegle tereny sojusznice, Zaprzemsie,
          Zaliswarcie i Przedwisle oraz Zawisle.
          Stolica Zaprzemsia zostanie Kreisstadt Sosnowice, ktory bedzie niestety wymagal
          gruntownej pzrebudowy, zamienimy go w miasto ogrod.
          Funckje administracyjne Zaliswarcia pelnic bedzie Czestochowa, ktora z uwagi na
          swoj patniczy charakter zostanie wprzeksztalcona w wielka strefe ruchu slakich
          osiedli pieszego, wylaczona z ruchu kolowego. Czestochowa otoczona zostanie
          kordonem osiedli slaskich osadnikow.
          Zawisle i Przedwisle bada mialy swoje stolice w miastach: Krowodrza i Borek
          Falecki.
          Wawel przebudujemy na Przedwislanski Disneyland.

        • ballest88 Aktion Himmlerstadt 28.06.04, 17:55
          Zamosc sollte Himmlerstadt heißen

          Die Vorbereitungen für die geplante Wehrmachtsausstellung in Schwäbisch Hall
          (30.Mai bis 14.Juli 2003) laufen auf Hochtouren. Eher unerfreuliche Debatten
          werden folgen ... Aber was hat die Wehrmachtsausstellung mit Halls polnischer
          Partnerstadt Zamosc zu tun? Im Kreis Zamosc statuierten von November 1943 bis
          August 1942 die Nazis mit Unterstützung der Wehrmacht ein Exempel. Dort
          sollte die Idee der "Germanisierung des Ostens" durch Entvölkerung der
          polnischen Bewohner und Bevölkerung deutscher Bewohner zum ersten Mal in die
          Tat umgesetzt werden - der sogenannte "Generalplan Ost". Im folgenden geben
          wir leicht gekürzt einen Artikel von Werner Röhr (junge Welt vom 27./ 28. 11.
          02) wieder. (Teil 2)

          Mit dem Krieg gegen die Sowjetunion hatten die deutschen Okkupanten ihre
          Zielstellung für das "Generalgouvernement" (GG) entscheidend verändert. War
          bis dahin verkündet worden, das Gebiet sei "Heimstätte des polnischen
          Volkes", sollte es nun im Verlaufe von 15 bis 20 Jahren ein "rein deutsches"
          Land werden. Hatte es bis dahin dazu gedient, die aus Deutschland und den
          annektierten Gebieten "hinausgesäuberten" Juden und Polen aufzunehmen, sollte
          es nun "entjudet" werden. Das bedeutete das Todesurteil für die dort
          zusammengepferchten Juden.

          "Generalgouverneur" Hans Frank hielt es für zweckmäßiger, mit der Aussiedlung
          erst nach dem Krieg zu beginnen. Er warnte davor,
          Unruhe "hereinzubringen": "Wir müssen mit brutaler Hand dort zuschlagen, wo
          Gefahren drohen; aber auf weite Sicht große volkspolitische Experimente zu
          machen, ist im Augenblick nicht angängig. Unlängst hat Reichsmarschall Göring
          gesagt: ›Es ist wichtiger, daß wir den Krieg gewinnen als Rassenpolitik
          durchsetzen‹. Wir müssen heute froh sein über jeden Polen, den wir in der
          Werkstätte haben. Ob der Pole oder der Jude uns paßt oder nicht, spielt jetzt
          keine Rolle; wichtig ist nur, daß er indirekt im Dienste des deutschen Volkes
          steht."

          Der Reichsführer SS Heinrich Himmler wollte nicht bis zur
          vollständigen "Eindeutschung" der annektierten Gebiete Polens warten und
          leitete im März 1941 die "Vorplanung" der Aussiedlungen ein. Die Zielstellung
          war, den gesamten Distrikt Lublin mit deutschen bzw. nordischen Kolonisten zu
          besiedeln und die Polen allmählich wirtschaftlich und biologisch zu
          erdrücken. Als erstes wurde die unter der Losung "Heim ins Reich" laufende
          Rücksiedlung deutscher Bauern aus dem Osten in das Wartheland eingestellt.


          pyrsk !
          Ballest
          • elver.b Aha 28.06.04, 17:56
            Powolamy jeszcze Zawisle Wschodnie ze stolica w tak pieknej metropolii jak
            Tarnobrzeg. Nasz slaski ruch ekspansjonistyczny ma wobec tego miasta powazne
            plany industrialne.
            • ballest88 Horst Wessel Stadt 28.06.04, 17:59
              Unsere Schule liegt im Bezirk Friedrichshain, welcher später in " Horst Wessel
              Stadt " (Genau am 27. September 1933 wurden der Bezirk und das Krankenhaus
              Friedrichshain umbenannt in Horst - Wessel Stadt. Den Namen erhielt dieser
              Stadbezirk von dem SA - Sturmführer Horst Wessel) umbenannt wurde. Wie auch
              alle anderen Staatsorgane wurde auch das Schulwesen gleichgeschaltet und
              unterlag somit der Kontrolle des NS-Staates.


              pyrsk !
              Ballest
    • ballest88 Hermann Goering Stadt 28.06.04, 17:58
      Eine Stadt aus Stahl und Blut
      Salzgitter: Vor 65 Jahren gingen hier die ersten Hochöfen in Betrieb. Hitlers
      Generalfeldmarschall Hermann Göring wollte sich mit der nationalsozialistischen
      Musterstadt ein Denkmal setzen
      Von Kai Schöneberg
      Der Generalfeldmarschall hatte persönlich dafür gesorgt, dass sein Name auf
      allen Bauplänen verewigt war. Doch der Führer mochte die Bezeichnung "Hermann-
      Göring-Stadt" nicht. Mit den Worten "Wie können wir eine Stadt nach jemandem
      benennen, der es nicht schafft, Städte vor Bomben zu schützen?", soll Adolf
      Hitler seinem Luftwaffenchef einen dicken Strich durch die Ver-
      ewigungs-Rechnung gemacht haben. Basta: Die nationalsozialistische Musterstadt
      zwischen Braunschweig und Harz sollte Watenstedt-Salzgitter heißen.

      1939, vor genau 65 Jahren, kochten hier die Hochöfen den ersten Salzgitter-
      Stahl - eines der größten Projekte der deutschen Industriegeschichte begann.
      Die heutige Salzgitter AG bringt es auf acht Millionen Tonnen Rohstahl im Jahr.
      Damals entwarfen 120 Ingenieure in Windeseile ein gigantisches Hüttenwerk, das
      in der letzten Ausbaustufe 1946 vier Millionen Tonnen erzeugen sollte. Doch
      dazu kam es nicht.

      Das "Volk ohne Raum" hatte sich auch als "Volk ohne Rohstoffe" gesehen. Deshalb
      wurden die Pläne für ein "neues Lothringen" im nördlichen Harzvorland
      blitzschnell umgesetzt, nachdem Hitler 1936 verfügt hatte, dass Industrie und
      Wehrmacht binnen vier Jahren kriegsbereit zu sein hätten. Als Verantwortlicher
      für den "Vier-Jahres-Plan" firmierte Generalfeldmarschall Hermann Göring, der
      schnell ein Auge auf das größte Erzvorkommen in Deutschland warf. Erst in den
      zwanziger Jahren war herausgefunden worden, wie sich aus den extrem
      säurehaltigen Erzen der Region Eisen für Kanonen schmieden ließ. Göring zögerte
      nicht lang. Am 15. Juli 1937 gründete er die "Reichswerke Hermann Göring" im
      Ratskeller von Salzgitter - in der Firmendarstellung der heutigen Salzgitter AG
      heißt es dazu schlicht: "Beginn des Aufbaus des Hüttenwerkes Salzgitter".

      Der Anfang einer langen Leidensgeschichte. Bauern der agrarischen Gegend wurden
      enteignet. Ab 1939 zog das Reich auch Kriegsgefangene und Zwangsarbeiter zum
      Schuften heran. Vier KZ-Außenstellen wurden hochgezogen, berüchtigt ist das
      Sonderlager 21, das der Gestapo als "Erziehungsinstrument zur Erhaltung der
      Arbeitsdisziplin" unterstand. Über 3.500 Tote sind registriert. Salzgitter, die
      Stadt aus Stahl und Blut.

      Die Reichswerke wurden immer mächtiger. Nach der Besetzung Österreichs im März
      1938 schluckten sie die "Alpine Montangesellschaft" in Linz, später weitere
      Werke in Polen - ein Mammutunternehmen unter dem direkten Einfluss Görings war
      entstanden.

      Auch Salzgitter, eine Retortenstadt aus 30 Dörfern, wuchs stetig. Hatten in der
      Mitte der dreißiger Jahre noch 20.000 Menschen in der Region gewohnt, waren es
      1942, dem Jahr der Stadtgründung, schon 110.000. Während die meisten Arbeiter
      noch in Baracken wohnten, präsentierte Herbert Rimpl, einer der Architekten,
      der auch in der Nazizeit die Tradition der Moderne fortführte, seine Vision für
      die neue Stadt auf der grünen Wiese, die einst mit Hannover und Braunschweig um
      den Titel "Gauhauptstadt für das südliche Niedersachsen" konkurrien sollte. Von
      Wolfsburg, der 1938 gegründeten "Kraft durch Freude"-Stadt des Volkswagens, war
      damals keine Rede.

      Zunächst war das Salzgitter-Gebilde auf 130.000 Einwohner ausgelegt: Eine
      pilzförmig angelegte Gartencity mit höchstens dreigeschossiger Wohnbebauung,
      die von einer Schnellbahn umfahren werden sollte, die von allen Einwohnern in
      fünf Minuten zu Fuß erreicht werden konnte. Mittendrin: der typische
      architektonische Nazi-Wahn. Eine Ost-West-Achse, eine 220 mal 220 Meter große
      Volkshalle, eine Stadthalle, ein Theater. Sogar die Berguniversität sollte aus
      Clausthal-Zellerfeld nach Salzgitter verlegt werden. Natürlich waren große
      Aufmarschplätze geplant. So große, dass die Nachkriegspolitiker sich darauf
      einigten, ein Salzgitter ohne Plätze zu errichten.

      Der Wahn währte nicht lange. Göring stoppte den Bau, als die Zeiten des
      Erzmangels durch die Eroberung Lothringens, Luxemburgs und Südbelgiens vorbei
      waren. Die Lage verlange die "Konzentration aller Kräfte auf den Endsieg". So
      blieben viele Straßen ohne Asphalt, Fußwege unbefestigt, Infrastruktur bis auf
      sechs Schulen Fehlanzeige. Immerhin wurde Salzgitter im Krieg nicht stark durch
      Luftangriffe beschädigt.


      pyrsk !
      Ballest
      • elver.b Re: Hermann Goering Stadt 28.06.04, 17:58
        To tez wezmiemy pod uwage. Gdzies beda musialy powstac kurorty !
        • grba Re: Hermann Goering Stadt 28.06.04, 18:07
          elver.b napisał:

          > To tez wezmiemy pod uwage. Gdzies beda musialy powstac kurorty !


          słabo!
          Czekałem, że paryżanki przebierają zgrabnymi nózkami by zostać Ślązaczkami i
          śląską haute couture okryć swe powabne i wiotkie ciała. I chłop z dalekich
          stepów Ukrainy leży wśród burzanów, dzięcieliny co pała i z podręcznika
          śląskiej ortografii uczy się rudymentów języka śląskiego.
    • ballest88 Adolf Hitler Koog 28.06.04, 18:01
      Adolf-Hitler-Koog

      Männer der SS warten am 29.8.1935 an einer festlich geschmückten Stöpe auf die
      Ankunft Adolf Hitlers

      Handarbeit war beim Bau des Kooges notwendig und beschäftigungspolitisch gewollt


      Auf dem neuen Deich wird Adolf Hitler und Reichsbauernführer Richard Walter
      Darre (links von Hitler) über den neuen Koog informiert


      Die Neulandhalle
      Ende August 1935 machte ein neuer Koog in Dithmarschen im gleichgeschalteten
      deutschen Blätterwald Schlagzeilen. Der "Adolf-Hitler-Koog" war vollendet. Die
      1.333 Hektar Neuland waren mehr als ein Stück Marsch, das dem Meer abgerungen
      worden war. Mit dem Koog war ein Vorzeigeprojekt der nationalsozialistischen
      Machthaber vollendet. Es sollte national und international belegen, wie sich
      das Ziel, neuen "Lebensraum" zu schaffen, friedlich erreichen ließ. Um das zu
      unterstreichen, machte "der Führer" eine Ausnahme. Er ließ das Siedlungsprojekt
      seinen Namen tragen.
      "Deichreif" war die Bucht nördlich des "Kaiser-Wilhelm-Kooges" (1872-73) und
      westlich des "Friedrichskooges" (1853-54) schon lange. Doch fehlte es in den
      1920er Jahren an Geld, um die fertigen Pläne für die Bedeichung der Dieksander
      Bucht zu realisieren. Die Nationalsozialisten erkannten das Projekt vor allem
      als Chance für die Propaganda. Ideologie bestimmte deshalb den Bau mehr als
      Ingenieurskunst. Um die Arbeitslosigkeit zu bekämpfen, wurde weitgehend auf den
      Einsatz seit langem üblicher Großgeräte verzichtet. Die 400.000 Tagwerke Arbeit
      für den 9,3 Kilometer langen Deich sowie die notwendigen Entwässerungsarbeiten
      im und vor dem neuen Koog wurden weitgehend mit dem Kleispaten in Handarbeit
      geleistet. 70 Prozent der vier Millionen Reichsmark Landgewinnungskosten
      entfielen auf Handarbeit. Bis zu 1.700 Menschen waren eingesetzt. Darunter
      viele Arbeitslose aus Hamburg und Kiel. Der Beschäftigungseffekt für die Region
      blieb daher gering.

      Bei der Vergabe der 63 Bauern- und 29 sonstigen Siedlungsstellen wurden dagegen
      nur Dithmarscher berücksichtigt. Der Kreisbauernvorsteher und der
      Reichsnährstand trafen die Auswahl. Gesucht wurde "Menschenmaterial aus altem
      germanischen Bauerntum". Bevorzugt wurden nachgeborene Söhne - die das neue
      Erbhofgesetz benachteiligte - sowie Parteigenossen mit "niedriger
      Mitgliedsnummer" (also solche, die früh in die NSDAP eingetreten waren). 91 der
      92 Siedler waren so in der NSDAP. Für die Ausnahme sorgte Kreisbauernführer
      Hans Beeck. Er wies an, die Siedlerstelle zu vergeben obwohl der Bewerber nicht
      Parteimitglied war. Er begründete das damit, daß es sich um einen Teilnehmer
      des Ersten Weltkrieges handelte, der mit dem EK I ausgezeichnet worden war und
      sechs Kinder hatte.

      Der Start für die Neusiedler war jedoch nicht leicht. 1933 begonnen, war der
      Deich 1934 vollendet. Das dahinter liegende Land war noch wüst. Die Siedler
      zogen in Hütten und Baracken, um die erste Saat (Hafer) einzubringen und selbst
      beim Bau der Hofstellen Hand anzulegen. Ziel war es, Gemeinschaftsgefühl zu
      schaffen. Was jedoch gemeinsam entstehen sollte, war strikt vorgegeben. Geplant
      waren pfannengedeckte "Friesisch-Dithmarscher Höfe", Wirtschaftsgebäude, die
      mehr von der Ideologie als von den Erfordernissen der Landwirtschaft bestimmt
      waren. Proteste Einzelner, die etwa auf die in allem modernere und praktischere
      Bebauung des 1926 geschaffenen Sönke-Nissen-Koog in Nordfriesland verwiesen
      (siehe A - Z Heimatschutzarchitektur) wurden abgeschmettert. Der neue Koog
      mußte in allem ein Musterkoog nach den Vorgaben der NSDAP sein.

      Als Adolf Hitler am 29. August 1935 den neuen Koog einweihte, legte er auch den
      Grundstein zur "Neulandhalle". Statt einer Kirche wurde ganz im Sinne der
      Partei ein Versammlungsraum für den Koog und eine Erholungsstätte für die
      Gliederungen der NSDAP gebaut. Bis zum Beginn des Zweiten Weltkrieges war der
      Adolf-Hitler-Koog eine Art Wallfahrtsort. Bis zu 40 Omnibusse und Autos
      brachten täglich Besucher in den Koog. Die Propagandafahrten hatten für die
      Koogbewohner einen durchaus positiven Nebeneffekt. Schon von Beginn an hatte
      der Koog eine zentrale Wasserversorgung erhalten, Strom folgte bald. Durch den
      enormen Busverkehr wurden jedoch die Lehmwege fast unpassierbar. Nach Klagen
      über die stets zerfahrenen Wirtschaftswege, wurden die Straßen im Adolf-Hitler-
      Koog als erste in einem Koog an der Westküste asphaltiert. Der Bau wurde in
      erheblichem Umfang vom Reichspropagandaministerium mitfinanziert.

      Mit dem Ausbruch des Zweiten Weltkrieges endete der Trubel im Adolf-Hitler-
      Koog. Nach Kriegsende erinnerte man sich des alten Namens. Aus dem Adolf-Hitler-
      Koog wurde der Dieksander Koog. Er ist heute Teil der Gemeinde Friedrichskoog. -
      ju- (TdM 0201)



      pyrsk !
      Ballest
    • ballest88 Hitlersee 28.06.04, 18:06
      Woher dieses Hitlersee?


      Nach der Sczedrzik-Affäre um den Ortsnamen sollte die deutsche Minderheit eine
      Gewissensprüfung machen.

      Am Montag hat die deutsche Minderheit der Gemeinde Malapane den Ortsnamen
      Hitlersee, der auf der Inschriftentafel des Mahnmales in Sczedrzik stand,
      zugegipst. Man tat es erst nachdem die Zeitung "DZ" (Westzeitung) nachgefragt
      hat, wer diese Aufschrift eingemeißelt habe und warum diese toleriert
      wurde. "Das ist eine Provokation, wir haben davon nichts gewusst. Jemand will
      die deutsche Minderheit anschwärzen", war Helga Baron, Vorsitzende der
      Gemeindestruktur der Sozial-Kulturellen Gesellschaft der Deutschen im Oppelner
      Land, überzeugt.


      pyrsk !
      Ballest
    • ballest88 Wilhelm Pieck Stadt 28.06.04, 18:08
      Bereits am 1. Juli 1945 kehrt Wilhelm Pieck nach Berlin zurück und beginnt mit
      dem politischen Neuanfang in der sowjetischen Zone. Zunächst forciert er den
      Prozess der Eingliederung der SPD in die KPD, welches mit der Gründung der SED
      endet. 1946 wird er gemeinsam mit Otto Grotewohl zum Vorsitzenden der SED
      gewählt und nach Gründung der Deutschen Demokratischen Republik (DDR) 1949 zum
      ersten Staatspräsidenten und bleibt dies bis zu seinem Tode 1960.


      Seine Heimatstadt Guben trug von 1961 bis 1990 den amtlichen Ortsnamen "Wilhelm-
      Pieck-Stadt Guben".

      Nach Wilhelm Pieck war das Segelschulschiff Wilhelm Pieck der GST der DDR
      benannt.


      pyrsk !
      Ballest
    • Gość: korn Re: propozycje nazwy IP: *.chello.pl 28.06.04, 18:08
      Kolejny fajny watek. Nic, tylko siąść do kulturalnej dyskusji w atmosferze
      wzajemnego szacunku :)
    • ballest88 Karl Marx Stadt 28.06.04, 18:10
      Der Bezirk Karl-Marx-Stadt wurde 1952 nach Auflösung der Länder in der DDR als
      einer von insgesamt 14 Bezirken (ohne Ost-Berlin) zunächst unter der
      Bezeichnung "Bezirk Chemnitz" eingerichtet. Mit Umbenennung der Stadt Chemnitz
      in Karl-Marx-Stadt 1953 wurde auch der Bezirk entsprechend umbenannt. Er
      umfasste folgenden Stadt- und Landkreise:
      Stadtkreise:

      Karl-Marx-Stadt (bis 1953 Chemnitz)
      Plauen (Vogtland)
      Zwickau
      Landkreise:

      Annaberg
      Aue
      Auerbach
      Brand-Erbisdorf
      Flöha
      Freiberg
      Glauchau
      Hainichen
      Hohenstein-Ernstthal
      Karl-Marx-Stadt (bis 1953 Chemnitz)
      Klingenthal
      Marienberg
      Oelsnitz
      Plauen
      Reichenbch
      Rochlitz
      Schwarzenberg
      Stollberg
      Werdau
      Zschopau
      Zwickau

      Mit der Wiedererrichtung der Länder auf dem Gebiet der DDR im Jahre 1990 wurden
      die Bezirke aufgelöst. Der Bezirk Karl-Marx-Stadt wurde dem Land Sachsen
      zugeordnet


      pyrsk !
      Ballest
    • ballest88 Marxwalde 28.06.04, 18:13
      Standort: Marxwalde (eigentlich Quilitz, ab 1814/1990 Neuhardenberg)
      Kreis Seelow, Bezirk Frankfurt/Oder (heute: Land
      Brandenburg)
      Aufgestellt Ende 1954, Anfang 1955 als 2. Kommando des III. Aeroklubs der
      Volkspolizei-Luft, am Standort Preschen (JG 3). Übernahme in die NVA am 26.
      Dezember 1956 als 8. Fliegergeschwader (FG-8) der 3. Fliegerdivision. Am 10.
      Oktober 1958 wird die Truppefahne übergeben. Am 2. Januar 1960 Verlegung zum
      Flugplatz Marxwalde, ein Jahr später (01. Januar 1961) Umbenennung in
      Jagdfliegergeschwader 8 (JFG-8; später JG 8). Am 01. März 1972 wird der
      Traditionsname "Hermann Matern" verliehen.


      pyrsk !
      Ballest
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka