Dodaj do ulubionych

polonizacja - jak dlugo jeszcze

IP: *.dip0.t-ipconnect.de 08.07.04, 21:32
rozmawialem dzisiaj na tym forum z Arnoldem na rozne tematy. Nie we wszystkich
zgadzalismy sie, bo RAS jest mi obojetny (co nie oznacza, ze w okreslonych
sytuacjach ludzie z mojego kregu nie mogliby z nim wspolpracowac). Takze w
temacie rozwoju Slaska mielismy rozne zdania (chociaz cele strategiczne moga
sie moze pokrywac, o czym jeszcze nie rozmawialismy).
W jednym temacie bylismy jednak zgodni, a mianowicie w temacie polonizacji
ludnosci niepolskiej w Polsce. Jak dlugo Polacvy beda sie jeszcze tak
zachowywac. Musza naprawde lezec na lopatkach by zrozumiec swoje bledy? a moze
to jest wlasnie odpowiednia strategia...
Obserwuj wątek
    • Gość: penn state I co z rusyfikacja Niemcow w Okregu Kaliningradzki IP: *.scr.east.verizon.net 08.07.04, 21:37
      Trzeba tez Rosjan na lopatki rozlozyc. Co myslisz Mareczku? Jakas wojenka? Albo
      maly napadzik? Co myslisz Mareczku? Myslisz....myslisz....myslisz???
      • Gość: Marek derSchlesier Re: I co z rusyfikacja Niemcow w Okregu Kaliningr IP: *.dip0.t-ipconnect.de 08.07.04, 21:38
        ;-)
        widac ze jestes niedoinformowany.
        • Gość: penn state Re: I co z rusyfikacja Niemcow w Okregu Kaliningr IP: *.scr.east.verizon.net 08.07.04, 21:42
          A co z czechizacja Slazakow? Czy Czechow tez na lopatki? Bo tym razem chyba
          przez Sudety nie da rady? Co myslisz Mareczku? Myslisz?
          • Gość: Marek derSchlesier Re: I co z rusyfikacja Niemcow w Okregu Kaliningr IP: *.dip0.t-ipconnect.de 08.07.04, 21:45
            czy ja napisalem, ze chce kogos polozyc na lopatki?
            czy wy nie rozumiecie tekstu pisanego i do tego we wlasnym ojczystym?
            • Gość: penn state Re: I co z rusyfikacja Niemcow w Okregu Kaliningr IP: *.scr.east.verizon.net 08.07.04, 21:49
              Gość portalu: Marek derSchlesier napisał(a):

              Jak dlugo Polacvy beda sie jeszcze tak
              zachowywac. Musza naprawde lezec na lopatkach by zrozumiec swoje bledy? a moze
              to jest wlasnie odpowiednia strategia...


              Co do dysleksji lub nawet aleksji, juz Ci kiedys wyjasnilem. Wroc do watku -'kto
              czyta nie bladzi'. Masz jakies problemy w domu?
              • Gość: Marek derSchlesier Re: I co z rusyfikacja Niemcow w Okregu Kaliningr IP: *.dip0.t-ipconnect.de 08.07.04, 21:53
                nie widze w mojej wypowiedzi niczego, co jest mi zarzucane. przeczytaj jeszcze raz.
                • Gość: dobra marka Re: I co z rusyfikacja Niemcow w Okregu Kaliningr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.04, 22:08
                  Marek kalasz dobre imię Marków.
    • carrramba Re: polonizacja - jak dlugo jeszcze 08.07.04, 21:39
      Gość portalu: Marek derSchlesier napisał(a):

      > rozmawialem dzisiaj na tym forum z Arnoldem na rozne tematy. Nie we wszystkich
      > zgadzalismy sie, bo RAS jest mi obojetny (co nie oznacza, ze w okreslonych
      > sytuacjach ludzie z mojego kregu nie mogliby z nim wspolpracowac). Takze w
      > temacie rozwoju Slaska mielismy rozne zdania (chociaz cele strategiczne moga
      > sie moze pokrywac, o czym jeszcze nie rozmawialismy).
      > W jednym temacie bylismy jednak zgodni, a mianowicie w temacie polonizacji
      > ludnosci niepolskiej w Polsce. Jak dlugo Polacvy beda sie jeszcze tak
      > zachowywac. Musza naprawde lezec na lopatkach by zrozumiec swoje bledy? a moze
      > to jest wlasnie odpowiednia strategia...

      Nie sądzę,żeby RAŚ chciał z Tobą w układy wchodzić, pochlebiasz sobie.
      Co Ci się nie podoba w zachowaniu Polaka na polskim forum ?
      Czy Tobie się czasm cos nie myli ? Dlaczego nie lejesz łez na niemieckich
      forach ?
      Nasza strategia ma się dobrze, spoko koleś :)
      Właśnie podnosimy się /Ty masz PKB 1% a my 6% /. Więc nam tu nie opowiadaj
      głodnych kawałków:)
      • arnold7 Re: polonizacja - jak dlugo jeszcze 08.07.04, 21:41
        Jo niy jes we RAS`, a ta zgodnosc ze Markiym tysz niy boua asz tako.
        • carrramba Re: polonizacja - jak dlugo jeszcze 08.07.04, 21:43
          arnold7 napisał:

          > Jo niy jes we RAS`, a ta zgodnosc ze Markiym tysz niy boua asz tako.
          Z takimi jak on, RAŚ się nie zadaje i ma rację. A Ty chyba jesteś
          koninktutralny, czy nie ? Jak Ci wiatr zawieje.........czasem mam takie
          wrażenie!
          • arnold7 Re: polonizacja - jak dlugo jeszcze 08.07.04, 21:48
            carrramba napisała:

            > arnold7 napisał:
            >
            > > Jo niy jes we RAS`, a ta zgodnosc ze Markiym tysz niy boua asz tako.
            > Z takimi jak on, RAŚ się nie zadaje i ma rację. A Ty chyba jesteś
            > koninktutralny, czy nie ? Jak Ci wiatr zawieje.........czasem mam takie
            > wrażenie!

            Chyba nie, moje poglady sa zbyt stale, nawet jak na to forum:))
            Po prostu nie patrze na to ani z punktu Berlina, ani Warszawy.
            Schlesien, only Silesia, ino Sloonsk:))
            A Zoguymbie do kjeleckigo!
        • Gość: penn state Re: polonizacja - jak dlugo jeszcze IP: *.scr.east.verizon.net 08.07.04, 21:43
          Dobrze, ze to wyjasniles, bo widze, ze Mareczek sie Toba podpiera. Szuka akceptacji?
        • Gość: Marek derSchlesier Re: polonizacja - jak dlugo jeszcze IP: *.dip0.t-ipconnect.de 08.07.04, 21:48
          przeciez napisalem, ze sie nie zgadzalismy. jedynym punktem konsensu byla
          polonizacja. nie wiedzialem, ze ja popierasz, bo moim zdaniem miodek i reszta
          jemu podobnej bandy to przestepcy.
          • Gość: Marek derSchlesier ps IP: *.dip0.t-ipconnect.de 08.07.04, 21:49
            i nie odnosi sie to tylko i wylacznie do niemieckiego...
            • arnold7 Re: ps 08.07.04, 21:53
              Zasadniczo to Slask jest slaski, kazda proba polonizowania czy germanizowania
              mojej ziemi spotka sie z ostra reprymenda.
              Natomiast cywilizacyjne zalugi Polski w porownaniu z Prusami wygladaja
              zalosnie...
              Ale Prusy stracily sie gdzies - kaj uone som?
              :)))
              • Gość: Marek derSchlesier Re: ps IP: *.dip0.t-ipconnect.de 08.07.04, 21:55
                a czy ja tutaj napisalem cos innego?
              • Gość: Rehtoor Re: ps IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.07.04, 14:24

                Kaj Uoone soom?

                Kaj sie podziouy?
          • carrramba Re: polonizacja - jak dlugo jeszcze 08.07.04, 21:52
            Gość portalu: Marek derSchlesier napisał(a):

            > przeciez napisalem, ze sie nie zgadzalismy. jedynym punktem konsensu byla
            > polonizacja. nie wiedzialem, ze ja popierasz, bo moim zdaniem miodek i reszta
            > jemu podobnej bandy to przestepcy.
            Za to ca napisałeś o Prof MIodku grozi Ci jakieś 3 lata bez zawiasów !
            • arnold7 Re: polonizacja - jak dlugo jeszcze 08.07.04, 21:55
              carrramba napisała:

              > Gość portalu: Marek derSchlesier napisał(a):
              >
              > > przeciez napisalem, ze sie nie zgadzalismy. jedynym punktem konsensu byla
              > > polonizacja. nie wiedzialem, ze ja popierasz, bo moim zdaniem miodek i res
              > zta
              > > jemu podobnej bandy to przestepcy.
              > Za to ca napisałeś o Prof MIodku grozi Ci jakieś 3 lata bez zawiasów !

              Przesadzasz. Miodek nie jest swiety.
              • rico-chorzow Re: polonizacja - jak dlugo jeszcze 08.07.04, 22:14
                arnold7 napisał:

                > carrramba napisała:
                >
                > > Gość portalu: Marek derSchlesier napisał(a):
                > >
                > > > przeciez napisalem, ze sie nie zgadzalismy. jedynym punktem konsensu
                > byla
                > > > polonizacja. nie wiedzialem, ze ja popierasz, bo moim zdaniem miodek
                > i res
                > > zta
                > > > jemu podobnej bandy to przestepcy.
                > > Za to ca napisałeś o Prof MIodku grozi Ci jakieś 3 lata bez zawiasów !
                >
                > Przesadzasz. Miodek nie jest swiety.


                Tak prof.Miodek i prof.Simonides,Slązaczka,chcą udowodnić,że śląski jest
                polskim językiem,wbrew wypowiedzi "innonarodowych" profesoróf,jestem ciekaw
                gdzie ci polscy profesorzy zaczną,jeszcze 1921 na wsich/i często w miastach
                Polak nie rozumiał Slązaka,Marek ma rację polonizacja zrobiła i robi postępy,ja
                jestem tego przykładem,mam nadzieję przyjdzie kiedyś koniec - nie będzie nam
                Polak dzieci polonizował i ....-,resztę Polacy znacie.

                Rico.
      • Gość: Marek derSchlesier Re: polonizacja - jak dlugo jeszcze IP: *.dip0.t-ipconnect.de 08.07.04, 21:44
        ad 4
        czy ja tutaj wylewam lzy?
        "PR", nie oznacza hasla do zatrzymywania konia ;-)

        ad 6
        stalin tez mial w latach 30 przyrost PKB rzedu 10-15%. i co? widze, ze kolega
        nie zna podstawowych funkcji matematycznych. Nie mysle tutaj o funkcji y=a*x ;-)
        • carrramba Re: polonizacja - jak dlugo jeszcze 08.07.04, 21:47
          Gość portalu: Marek derSchlesier napisał(a):

          > ad 4
          > czy ja tutaj wylewam lzy?
          > "PR", nie oznacza hasla do zatrzymywania konia ;-)
          >
          > ad 6
          > stalin tez mial w latach 30 przyrost PKB rzedu 10-15%. i co? widze, ze kolega
          > nie zna podstawowych funkcji matematycznych. Nie mysle tutaj o funkcji
          y=a*x ;-

          O ! Stalinem się zaczynasz podpierać ? Pewnie nie dociera do Ciebie, że Stalin
          miał takie PKB jakie chciał mieć:) Jakby chciał, to miałby i 160%:) Powiedzieć
          można wszystko a szczególnie jak się było Stalinem:)
          • Gość: Marek derSchlesier Re: polonizacja - jak dlugo jeszcze IP: *.dip0.t-ipconnect.de 08.07.04, 21:51
            widze, ze masz problemy z pragmatycznym rozumieniem tekstu.
            wytlumacze wiec tobie: w kazdej gorzej rozwinietej gospodarce przyrost PKB jest
            na poczatku wiekszy - ale jego rozwoj nie jest niestety funkcja liniowa.

            mysle, ze teraz zrozumiales.
            • carrramba Re: polonizacja - jak dlugo jeszcze 08.07.04, 21:59
              Gość portalu: Marek derSchlesier napisał(a):

              > widze, ze masz problemy z pragmatycznym rozumieniem tekstu.
              > wytlumacze wiec tobie: w kazdej gorzej rozwinietej gospodarce przyrost PKB
              jest
              > na poczatku wiekszy - ale jego rozwoj nie jest niestety funkcja liniowa.
              >
              > mysle, ze teraz zrozumiales.
              To chyba Ty masz problemy ze zrozumieniem i tylko Ty. Może trochę sobie pogadaj
              z analitykami, dobrze Ci zrobi !
              • arnold7 Re: polonizacja - jak dlugo jeszcze 08.07.04, 22:03
                carrramba napisała:

                > Gość portalu: Marek derSchlesier napisał(a):
                >
                > > widze, ze masz problemy z pragmatycznym rozumieniem tekstu.
                > > wytlumacze wiec tobie: w kazdej gorzej rozwinietej gospodarce przyrost PKB
                >
                > jest
                > > na poczatku wiekszy - ale jego rozwoj nie jest niestety funkcja liniowa.
                > >
                > > mysle, ze teraz zrozumiales.
                > To chyba Ty masz problemy ze zrozumieniem i tylko Ty. Może trochę sobie
                pogadaj
                >
                > z analitykami, dobrze Ci zrobi !

                Carramba, proponuje wycieczke do Niemiec. Dam Ci kilka adresow, mam tam
                rodzine, tam sie naprawde zyje na poziomie kilka razy wyzszym. Po prostu fakty.
                Szkoda, kiedys Slask byl na porownywalnym poziomie do innych najlepiej
                rozwinietych rejonow Europy.
              • Gość: Marek derSchlesier pytanie do arbitra IP: *.dip0.t-ipconnect.de 08.07.04, 22:03
                widze, ze z pewnych powodow (jak w wielu tematach) nie posuniemy sie tym
                sposobem do przodu.

                ale ten temat jest tak jaskrawym przykladem, ze prosze w tym miejscu innych
                uczestnikow dyskusji do wypowiedzenia sie w tym temacie.
                • Gość: Sisitars Re: pytanie do arbitra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.04, 22:12
                  |Bo w NRD pakuje się kasę z naszych podatków.
                  USA rozwijają się szybko chociaż są wysoko rozwinięte.
    • Gość: builder.co.uk Re: polonizacja - jak dlugo jeszcze IP: *.cable.ubr02.hari.blueyonder.co.uk 08.07.04, 21:46
      Gość: Marek derSchlesier IP: *.dip0.t-ipconnect.de
      Data: 08.07.2004 21:32 + dodaj do ulubionych wątków

      + odpowiedz na list

      --------------------------------------------------------------------------------
      rozmawialem dzisiaj na tym forum z Arnoldem na rozne tematy. Nie we wszystkich
      zgadzalismy sie, bo RAS jest mi obojetny (co nie oznacza, ze w okreslonych
      sytuacjach ludzie z mojego kregu nie mogliby z nim wspolpracowac). Takze w
      temacie rozwoju Slaska mielismy rozne zdania (chociaz cele strategiczne moga
      sie moze pokrywac, o czym jeszcze nie rozmawialismy).
      W jednym temacie bylismy jednak zgodni, a mianowicie w temacie polonizacji
      ludnosci niepolskiej w Polsce. Jak dlugo Polacvy beda sie jeszcze tak
      zachowywac. Musza naprawde lezec na lopatkach by zrozumiec swoje bledy? a moze
      to jest wlasnie odpowiednia strategia...

      Bye, your credit it’s finish!
      • Gość: Marek derSchlesier Re: polonizacja - jak dlugo jeszcze IP: *.dip0.t-ipconnect.de 08.07.04, 21:56
        oooo, widze, ze nauczyles sie w koncu jednego zdania po angielsku. gratulacje!
        • carrramba Re: polonizacja - jak dlugo jeszcze 08.07.04, 22:01
          Gość portalu: Marek derSchlesier napisał(a):

          > oooo, widze, ze nauczyles sie w koncu jednego zdania po angielsku. gratulacje!

          Twoje złośliwości do Kolegi są niepotrzene, za to Ty językim wrogim władasz
          doskonale !
          • Gość: Marek derSchlesier Re: polonizacja - jak dlugo jeszcze IP: *.dip0.t-ipconnect.de 08.07.04, 22:05
            dzieki! ;)

            muttersprache nauczylem sie od matki a polskiego od polonizatora.
            • Gość: er Re: polonizacja - jak dlugo jeszcze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.04, 22:13
              Bye, your credit’s finished!
            • carrramba Re: polonizacja - jak dlugo jeszcze 08.07.04, 22:23
              Gość portalu: Marek derSchlesier napisał(a):

              > dzieki! ;)
              >
              > muttersprache nauczylem sie od matki a polskiego od polonizatora.
              A od Tatusia ?
              • arnold7 Re: polonizacja - jak dlugo jeszcze 08.07.04, 22:26
                carrramba napisała:

                > Gość portalu: Marek derSchlesier napisał(a):
                >
                > > dzieki! ;)
                > >
                > > muttersprache nauczylem sie od matki a polskiego od polonizatora.
                > A od Tatusia ?

                Mozno podl we Lambinowicach pod gorolskim szczewikiym?
              • Gość: Marek derSchlesier Re: polonizacja - jak dlugo jeszcze IP: *.dip0.t-ipconnect.de 08.07.04, 23:31
                carrramba napisała:

                > Gość portalu: Marek derSchlesier napisał(a):
                >
                > > dzieki! ;)
                > >
                > > muttersprache nauczylem sie od matki a polskiego od polonizatora.
                > A od Tatusia ?

                moj tatus nauczyl mnie pruskiej kultury i dyscypliny, Jezyka oczywiscie tez, ale
                pojecie "Vatersprache" niestety nie istnieje ;-))))
              • Gość: pan-european Re: polonizacja - jak dlugo jeszcze IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 09.07.04, 05:37
                carrramba napisała:

                > Gość portalu: Marek derSchlesier napisał(a):
                >
                > > dzieki! ;)
                > >
                > > muttersprache nauczylem sie od matki a polskiego od polonizatora.
                > A od Tatusia ?

                Tatus to byl wlasnie ten polonizator! ;)
            • henry.morgenthau_jr.jr Re: polonizacja - jak dlugo jeszcze 08.07.04, 22:25
              Gość portalu: Marek derSchlesier napisał(a):

              > muttersprache nauczylem sie od matki a polskiego od polonizatora.

              Cos cieniutko z ta mamusina nauka "muttersprache" gdybs to wyssal z mlekiem to
              bys wiedzial ze w niemieckim rzeczowniki pisze sie z duzych literek,
              Mareczku ... czyli (die) "Muttersprache"


              Oj, oj ! Czyzby polonizator sie lepiej postaral ... a moze to byl twoj
              tatus ??? :)


              Bye !
              Killin' all german nazi pigs !
              HENRY MORGENTHAU jr. jr.
          • rico-chorzow Re: polonizacja - jak dlugo jeszcze 08.07.04, 22:43
            carrramba napisała:

            > Gość portalu: Marek derSchlesier napisał(a):
            >
            > > oooo, widze, ze nauczyles sie w koncu jednego zdania po angielsku. gratula
            > cje!
            >
            > Twoje złośliwości do Kolegi są niepotrzene, za to Ty językim wrogim władasz
            > doskonale !


            Halo,ja też władam tym wrogim językiem Panie Carramba,jest to przestępstwo?,że
            rodzice,dziadkowie nauczyli mnie/nas tego wrogiego języka,języka z którym
            żyliśmy 700 lat,o czym Wy Polacy chcecie na/o Sląsku opowiadać,o Waszej klęsce
            gospodarczej/ekologicznej albo o wykorzystaniu siły roboczej,co Wy wiecie o
            Sląsku i Slązaku?,NIC,tyle wiecie,przepraszam,wiecie,że mamy mały górniczy
            rozum.

            Rico
        • Gość: builder Re: polonizacja - jak dlugo jeszcze IP: *.cable.ubr02.hari.blueyonder.co.uk 10.07.04, 23:55
          masz racje, wogole nie mo`wie po ang.
    • Gość: spiłit Re: polonizacja - jak dlugo jeszcze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.04, 22:07
      To arno jes w rasiu?
    • pniok Re: polonizacja - jak dlugo jeszcze 08.07.04, 22:14
      Gość portalu: Marek derSchlesier napisał(a):

      > "rozmawialem dzisiaj na tym forum z Arnoldem na rozne tematy. Nie we
      wszystkich
      > zgadzalismy sie, bo RAS jest mi obojetny (co nie oznacza, ze w okreslonych
      > sytuacjach ludzie z mojego kregu nie mogliby z nim wspolpracowac). Takze w
      > temacie rozwoju Slaska mielismy rozne zdania (chociaz cele strategiczne moga
      > sie moze pokrywac, o czym jeszcze nie rozmawialismy).
      > W jednym temacie bylismy jednak zgodni, a mianowicie w temacie polonizacji
      > ludnosci niepolskiej w Polsce. Jak dlugo Polacvy beda sie jeszcze tak
      > zachowywac. Musza naprawde lezec na lopatkach by zrozumiec swoje bledy? a moze
      > to jest wlasnie odpowiednia strategia..."


      Czy mógłbyś podać przykłady tej rzekomej polonizacji?
      >
      • Gość: Marek derSchlesier Re: polonizacja - jak dlugo jeszcze IP: *.dip0.t-ipconnect.de 08.07.04, 23:33
        czy ty jestes nierozgarniety?
        • rico-chorzow Re: polonizacja - jak dlugo jeszcze 08.07.04, 23:40
          Gość portalu: Marek derSchlesier napisał(a):

          > czy ty jestes nierozgarniety?




          Nie,on nie potrafi,richich Pniok.


          Rico.
          • carrramba Re: polonizacja - jak dlugo jeszcze 08.07.04, 23:42
            rico-chorzow napisał:

            > Gość portalu: Marek derSchlesier napisał(a):
            >
            > > czy ty jestes nierozgarniety?
            >
            >
            >
            >
            > Nie,on nie potrafi,richich Pniok.
            >
            >
            > Rico.
            Nierozgarnięty to jest Marek i nikt tu nie ma wątpliwości /chyba Ty Rico, też
            nie?/
            Pniok poprosił o przykłady, co w tym dziwnego ?
            • Gość: Marek derSchlesier Re: polonizacja - jak dlugo jeszcze IP: *.dip0.t-ipconnect.de 08.07.04, 23:46
              przykladem jest cale to forum. Polacy myla Kulturkampf z germanizacja a nie
              widza najczyszczej formy narzucania obcym swojego jezyka. pojdz do biblioteki i
              poczytaj o karach za rozmawianie po niemiecku.
              • carrramba Re: polonizacja - jak dlugo jeszcze 08.07.04, 23:53
                Gość portalu: Marek derSchlesier napisał(a):

                > przykladem jest cale to forum. Polacy myla Kulturkampf z germanizacja a nie
                > widza najczyszczej formy narzucania obcym swojego jezyka. pojdz do biblioteki
                i
                > poczytaj o karach za rozmawianie po niemiecku.
                Ja po Niemiecku to ani za karę ani w nagrodę, w życiu. Nie lubię tego języka i
                nigdy go nie polubię. Wystarczająco musieli go poznać moi bliscy w czasie
                wojny. Ja dziękuję. Obrzydliwy szwargot. Tobie się oczywiście może podobać.
                • Gość: Marek derSchlesier Re: polonizacja - jak dlugo jeszcze IP: *.dip0.t-ipconnect.de 08.07.04, 23:56
                  nie o twoich subiektywnych odczuciach jest ten temat, tylko o polonizacji.
                  • carrramba Re: polonizacja - jak dlugo jeszcze 09.07.04, 00:18
                    Gość portalu: Marek derSchlesier napisał(a):

                    > nie o twoich subiektywnych odczuciach jest ten temat, tylko o polonizacji.
                    To proszę bardzo, na czym ta polonizacja polega ?
                    • Gość: Marek derSchlesier Re: polonizacja - jak dlugo jeszcze IP: *.dip0.t-ipconnect.de 09.07.04, 00:20
                      du bist langsam lanweilig. sage mal, bist du ein "richtiger" Pole? Dann kann ich
                      deine Einstellung verstehen...
                      ;-)
    • Gość: pan-european Re: polonizacja - jak dlugo jeszcze IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 09.07.04, 05:40
      Czy moglbys powiedziec w jaki sposob przebiega polonizacja w dniu dzisiejszym?
      Jakies konkretne przyklady?
    • Gość: Pit Churchil IP: 150.254.85.* 09.07.04, 09:00
      Pan Marek napisal : "rozmawialem dzisiaj na tym forum z Arnoldem na rozne
      tematy. Nie we wszystkich
      zgadzalismy sie, bo RAS jest mi obojetny (co nie oznacza, ze w okreslonych
      sytuacjach ludzie z mojego kregu nie mogliby z nim wspolpracowac). Takze w
      temacie rozwoju Slaska mielismy rozne zdania (chociaz cele strategiczne moga
      sie moze pokrywac, o czym jeszcze nie rozmawialismy).
      W jednym temacie bylismy jednak zgodni, a mianowicie w temacie polonizacji
      ludnosci niepolskiej w Polsce. Jak dlugo Polacvy beda sie jeszcze tak
      zachowywac. Musza naprawde lezec na lopatkach by zrozumiec swoje bledy? a moze
      to jest wlasnie odpowiednia strategia..."

      Na tak glupi tekst, szczegolnie o "lezeniu na lopatkach jako o odpowiedniej
      strategii" wobec Polakow, mozna odpowiedziec powiedzeniem Winstona
      Churchila : " Niemcow sie ma albo na gardle albo pod butami. " Powiedzial to
      Angol a nie szowinistyczny Polok. Czytajac taki post pana Marka zaczynam
      wierzyc, ze stary Winston mial chyba racje.

      • carrramba Re: Churchil 09.07.04, 09:08
        Witaj Pit:)
        Dobrze, że jesteś.
        Pozdrawiam:)
        • Gość: Pit Re: Churchil IP: 150.254.85.* 09.07.04, 09:17
          Dzieki Carrambo!!! Tez ciesze sie ze jestes na forum, mam nadzieje caly i
          zdrowy!!
          Takze pozdrawiam i mowie dzien dobry!
          • carrramba Re: Churchil 09.07.04, 09:21
            Gość portalu: Pit napisał(a):

            > Dzieki Carrambo!!! Tez ciesze sie ze jestes na forum, mam nadzieje caly i
            > zdrowy!!
            > Takze pozdrawiam i mowie dzien dobry!
            Cały i zdrowy ale "poobijany" przez oszołomów forumowych:)
            • Gość: Pit Re: Churchil IP: 150.254.85.* 09.07.04, 09:27
              Przegladajac twoje posty na forum to mysle, ze Ty takze oszolomom niezle
              dolozyles.
      • Gość: tojo Przykłady polonizacji IP: 81.210.102.* 09.07.04, 09:17
        Przykłady polonizacji (lata 45-90):
        1. Wysiedlanie ludności miejscowej
        2. Niszczenie cmentarzy
        3. Zakaz używania języka ojczystego
        4. Niszczenie budynków,a nawet całych dzielnic (np. Katowice-Giszowiec)
        5. Zmiana imion i nazwisk

        Lista niepełna (boć to tylko przykłady)
        Aha! Dlaczego w Katowicach tylko w jednym liceum (do lat 90-tych) uczono języka
        niemieckiego
        • slezan Re: Przykłady polonizacji 09.07.04, 09:33
          Było to jedyne liceum na całym Górnym Śląsku, w ktorym uczono niemieckiego.
          Obecnie polonizacja polega na nstępującym mechanizmie:
          - szkoła i media mają ustawowy obowiązek pielęgnowania polskości
          - nie dotyczy to mniejszości narodowych i etnicznych, cieszących się w tym
          zakresie pewnymi swobodami (prawo do zakładania własnych szkół i nauki w języku
          ojczystym, prawo do własnych programów w kanałach publicznych)
          - Ślązacy nie są uznani ani za mniejszość narodowoą, ani za etniczną, w związku
          z czym wymienione instytucje wykonują wobec nich zadanie kultywowania polskości.
          • Gość: Pit Re: Przykłady polonizacji IP: 150.254.85.* 09.07.04, 09:45
            Slezan napisal : "Było to jedyne liceum na całym Górnym Śląsku, w ktorym uczono
            niemieckiego.
            Obecnie polonizacja polega na nstępującym mechanizmie:
            - szkoła i media mają ustawowy obowiązek pielęgnowania polskości
            - nie dotyczy to mniejszości narodowych i etnicznych, cieszących się w tym
            zakresie pewnymi swobodami (prawo do zakładania własnych szkół i nauki w języku
            ojczystym, prawo do własnych programów w kanałach publicznych)
            - Ślązacy nie są uznani ani za mniejszość narodowoą, ani za etniczną, w związku
            z czym wymienione instytucje wykonują wobec nich zadanie kultywowania
            polskości."

            Slezan wiem, ze naraze sie swoim rodakom ale moze by tak sprobowac z
            mniejszoscia niemiecka ( jakas mala komorka autonomia w ich programach,
            szkolach ). Moze Niemcy beda bardziej przychylni.

            • slezan Re: Przykłady polonizacji 09.07.04, 09:51
              Mniejszość niemiecka niestety równo olewa sprawy edukacyjne. Zresztą to
              pouczający przykład, jak przywileje przewidziane prawem mogą służyć osłabieniu,
              a nie wzmocnieniu tożsamości mniejszości. Uważam, że optymalnym rozwiązaniem
              byłaby regionalna autonomia w sprawach edukcyjnych (czyli programy ustalane są
              w regionie) i duża swoboda w kształtowaniu treści programowych z zakresu
              przedmiotów humanistycznych w poszczególnych szkołach. Nie byłoby wtedy
              problemu przywilejów dla wybranych grup. Jeżeli Ślązakom udałoby sie
              zorganizować, mogliby zakładać publiczne lub prywatne placówki, w których
              uczono by w pełnym zakresie historii regionu, jego kultury itd. Szkoły te
              musiałyby wytrzymać konkurencję z innymi szkołami, co nie pozwoliłoby ich
              twórcom spocząć na laurach.
              • Gość: Pit Re: Przykłady polonizacji IP: 150.254.85.* 09.07.04, 10:19
                Slezan ogladalem program w TVP o Kaszubach. Oni cos robia, maja swoje audycje w
                lokalnym radio. Maja liceum, chodza do niego nie tylko Kaszubi ale i Polacy,
                ktorzy chca poznac kulture regionu.Stworzyli swoj alfabet. Wydaje mi sie ze od
                tego trzeba zaczac od malych krokow. U Kaszubow malo jest aktywnych
                antypolskich "autonomistow". Ludzie ktorzy szczerze mysla o ocaleniu
                kaszubskiej kultury ( sekuja bardziej papieskich od paieza oszolomow )
                potrafili przekonac spolecznosc niekaszubska do swojej ideii. Mysle ze w tym
                lezy problem Slezanie. Czytajac niektore posty, nie dziw sie ze
                niektorzy "Gorole" sa nieufni wobec was.
                • slezan Re: Przykłady polonizacji 09.07.04, 10:26
                  Sytuacja Kaszubów jest zupełnie inna. Ich aspiracje polityczne zawsze były
                  mocno ogranioczne, u nas dążenia do autonomii, a nawet własnej panstwowości
                  mają bogat tradycję. Ich wspólnota opiera się na więzi stricte etnicznej i
                  przez to jest brdziej zamknięta niż wspólnota Ślązaków, do której w większym
                  stopniu dopuszczani są ludzie bez śląskich korzeni. Ślązacy zawsze byli grupą
                  wielojęzyczną, tak więc mniejszą rolę odgrywa tu kodyfikacja jednego języka
                  narodowego. Ważniejsza jest u nas więź z terytorium. No i mamy inny stosunek do
                  Niemiec, co drażni wielu Polaków, wychowanych w duchu antyniemieckim. Kaszubi
                  w sporze z wypędzonymi przyjmują racje polskie, wielu Ślązaków, nawet jeżeli
                  nie czuje się Nimecami jak ja, skłania się ku racjom niemieckim. Nie widzę w
                  tym zresztą nic złego. Wpływa to jednak na postrzeganie Ślązaków w Polsce.
                  • Gość: Pit Re: Przykłady polonizacji IP: 150.254.85.* 09.07.04, 10:33
                    Slezan, zgadzam sie ze sytuacja jest inna, ale przestan biadolic jak niektorzy
                    moi rodacy. Zacznijcie cos robic, chocby mala szkole !! Przyjazna, inna niz
                    publiczne. Jak nie zaczniecie od tego to przepraszam g...no z tego bedzie.
                    • slezan Re: Przykłady polonizacji 09.07.04, 10:40
                      Nie biadolę, tylko usiłuję zdiagnozować sytuację,w której działamy. I nie
                      musimy zaczynać, bo już coś robimy. Są nauczyciele-pasjonaci, którzy starają
                      się realizować edukację regionalną na przyzwoitym poziomie, są konkursy i
                      prelekcje poza szkołą, które organizuje także RAŚ.
                      • Gość: Pit Re: Przykłady polonizacji IP: 150.254.85.* 09.07.04, 10:44
                        Slezan co moge Ci powiedziec ? Moze po polsku : nie od razu Krakow zbudowano.
                        Zycze powodzenia w ocalaniu oraz rozwoju kultury regionu Slaskiego bez
                        oszolomstwa i zacietrzewienia.
                  • hierowski Re: Przykłady polonizacji 09.07.04, 10:57
                    "Dążenia do własnej panstwowości mają bogat tradycję" - hahahahahahahahaha!!!!!!
                    • slezan Re: Przykłady polonizacji 09.07.04, 23:06
                      Kolega omnibus znów sie odezwał, jak miło. Proponuję poczytać o Związku
                      Górnoślązaków, najbardziej masowej organizacji na Górnym Śląsku po I w.ś.
                      • Gość: slabikorz Re: Przykłady polonizacji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.07.04, 23:11

                        Przeca Uooni niycytate. :-)
          • Gość: pan-european Re: Przykłady polonizacji IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 09.07.04, 11:27
            slezan napisał:

            > Było to jedyne liceum na całym Górnym Śląsku, w ktorym uczono niemieckiego.
            > Obecnie polonizacja polega na nstępującym mechanizmie:
            > - szkoła i media mają ustawowy obowiązek pielęgnowania polskości

            Chyba w Polsce jest to zrozumiale? W Francji w szkole uczy sie po francusku
            francuskiej historii a w we wloszech po wlosku wloskiej. Ciezko uznac to za
            ewenement. Nie bardzo rozumiem jaka kulture powinny szkoly w polsce
            pielegnowac?

            > - nie dotyczy to mniejszości narodowych i etnicznych, cieszących się w tym
            > zakresie pewnymi swobodami (prawo do zakładania własnych szkół i nauki w
            języku
            >
            > ojczystym, prawo do własnych programów w kanałach publicznych)

            A wiec maja prawo do zakladania swoich szkol. W czym jest wiec problem?

            > - Ślązacy nie są uznani ani za mniejszość narodowoą, ani za etniczną, w
            związku
            >
            > z czym wymienione instytucje wykonują wobec nich zadanie kultywowania
            polskości
            > .

            Kultywowanie polskosci w polskich szkolach (sam do nich chodzilem) to nauka
            jezyka i historii. Ciezko byloby zyc w Polsce nie znajac jej jezyka a i
            poznanie dziedzictwa historycznego jest przeciez czyms waznym. Oczywiscie
            kazdy region powinien uwzgledniac swoja wlasna specyfike pod tym wzgledem, tzn.
            obok historii powszechnej powinna byc tez historia zwiazana scislej z danym
            miastem czy tez wojewodztwem.

            Tak wiec te argumenty ciezko nazwac wiarygodnymi. Dzisiejsi mieszkancy Slaska
            czy Opolszczyzny sa czesto w stanie wyslac swoje dzieci do szkol z innym
            jezykiem wykladowym. W czym jest wiec problem?
            • rico-chorzow Re: Przykłady polonizacji 09.07.04, 12:15
              Gość portalu: pan-european napisał(a):

              > slezan napisał:
              >
              > > Było to jedyne liceum na całym Górnym Śląsku, w ktorym uczono niemieckiego
              > .
              > > Obecnie polonizacja polega na nstępującym mechanizmie:
              > > - szkoła i media mają ustawowy obowiązek pielęgnowania polskości
              >
              > Chyba w Polsce jest to zrozumiale? W Francji w szkole uczy sie po francusku
              > francuskiej historii a w we wloszech po wlosku wloskiej. Ciezko uznac to za
              > ewenement. Nie bardzo rozumiem jaka kulture powinny szkoly w polsce
              > pielegnowac?
              >
              > > - nie dotyczy to mniejszości narodowych i etnicznych, cieszących się w tym
              >
              > > zakresie pewnymi swobodami (prawo do zakładania własnych szkół i nauki w
              > języku
              > >
              > > ojczystym, prawo do własnych programów w kanałach publicznych)
              >
              > A wiec maja prawo do zakladania swoich szkol. W czym jest wiec problem?
              >
              > > - Ślązacy nie są uznani ani za mniejszość narodowoą, ani za etniczną, w
              > związku
              > >
              > > z czym wymienione instytucje wykonują wobec nich zadanie kultywowania
              > polskości
              > > .
              >
              > Kultywowanie polskosci w polskich szkolach (sam do nich chodzilem) to nauka
              > jezyka i historii. Ciezko byloby zyc w Polsce nie znajac jej jezyka a i
              > poznanie dziedzictwa historycznego jest przeciez czyms waznym. Oczywiscie
              > kazdy region powinien uwzgledniac swoja wlasna specyfike pod tym wzgledem,
              tzn.
              >
              > obok historii powszechnej powinna byc tez historia zwiazana scislej z danym
              > miastem czy tez wojewodztwem.
              >
              > Tak wiec te argumenty ciezko nazwac wiarygodnymi. Dzisiejsi mieszkancy
              Slaska
              > czy Opolszczyzny sa czesto w stanie wyslac swoje dzieci do szkol z innym
              > jezykiem wykladowym. W czym jest wiec problem?

              Ja chodziłem też do polskiej szkoły,tylko co ja mam wspólnego z językiem
              polskim i polską historią,poza tym,Panie European,nie ma Opolszczyzny,wymysłu
              polskiego,jest Sląsk,Górny Sląsk z historyczną stolicą w Opolu.

              Rico.

        • hierowski Re: Przykłady polonizacji 09.07.04, 11:10
          1. Wysiedlono do Niemiec ludność obcą dla Śląska, którą przesiedlono na nasze
          ziemie w XIX i XX wieku więc wrócili gdzie było ich miejsce. Pewnie są tam dużo
          szczęśliwsi.
          2. biorąc pod uwagę zbrodnie na kulturze polskiej jakich dokonali niemcy to
          karygodny ale mimo wszystko niewielki odwet.
          3. Zakaz używania niemieckiego miał miejsce do lat 90-ych ? jakieś fantazje ! a
          nawet jeśli tak było w latach 40 czy 50 ych to nikt za to nie wywoził do
          Auschwitz jak Polaków z Górnego Śląska podczas wojny.
          4.niszczenie budynków bo były jakoby niemieckie ? ale bzdura ! byłes kiedyś w
          NRD ? tam tez walczono z niemczyzną ?
          5. Przywracano tylko pierwotne brzmienie pięknych słowiańskich nazwisk
          zgermanizowanych przez pruskich tępych urzędników :)
          • Gość: tojo Re: Przykłady polonizacji IP: 81.210.102.* 09.07.04, 11:57
            > 1. Wysiedlono do Niemiec ludność obcą dla Śląska, którą przesiedlono na nasze
            > ziemie w XIX i XX wieku więc wrócili gdzie było ich miejsce.
            Taaa, przyjechali w XIX w. i po stu latch ludność obca na Śląsku. Założyciele
            Katowic (miasta Katowic) to obcy. Pomijając że to bzdura, bo nikt nie patrzył
            na to kiedy, kto przyjechał.

            2. biorąc pod uwagę zbrodnie na kulturze polskiej jakich dokonali niemcy to
            > karygodny ale mimo wszystko niewielki odwet
            A jakąż to miarą liczy się odewt, może "oko za oko"

            Zakaz używania niemieckiego miał miejsce do lat 90-ych ? jakieś fantazje ! a
            > nawet jeśli tak było w latach 40 czy 50 ych to nikt za to nie wywoził do
            > Auschwitz jak Polaków z Górnego Śląska podczas wojny
            Było tak, było.
            Do Oświęcimia nie wysyłano, ale do Łambinowic można było trafić


            niszczenie budynków bo były jakoby niemieckie ? ale bzdura !
            Polecam dzisiejszy artykuł w GW o Giszowcu (jako przykład)

            Przywracano tylko pierwotne brzmienie pięknych słowiańskich nazwisk
            > zgermanizowanych przez pruskich tępych urzędników
            Administracyjne zmienianie imion i nazwisk,bez wyrażenia takiej woli przez
            bezpośrednio zainteresowanegoe powrotem do....
            Ale ty jesteś bezczelny człowieku.
          • rico-chorzow Re: Przykłady polonizacji 09.07.04, 12:53
            hierowski napisał:

            > 1. Wysiedlono do Niemiec ludność obcą dla Śląska, którą przesiedlono na nasze
            > ziemie w XIX i XX wieku więc wrócili gdzie było ich miejsce. Pewnie są tam
            dużo
            >
            > szczęśliwsi.
            > 2. biorąc pod uwagę zbrodnie na kulturze polskiej jakich dokonali niemcy to
            > karygodny ale mimo wszystko niewielki odwet.
            > 3. Zakaz używania niemieckiego miał miejsce do lat 90-ych ? jakieś fantazje !
            a
            >
            > nawet jeśli tak było w latach 40 czy 50 ych to nikt za to nie wywoził do
            > Auschwitz jak Polaków z Górnego Śląska podczas wojny.
            > 4.niszczenie budynków bo były jakoby niemieckie ? ale bzdura ! byłes kiedyś w
            > NRD ? tam tez walczono z niemczyzną ?
            > 5. Przywracano tylko pierwotne brzmienie pięknych słowiańskich nazwisk
            > zgermanizowanych przez pruskich tępych urzędników :)


            Poza tym czuje się Pan dobrze?
          • marcin841 Re: Przykłady polonizacji 09.07.04, 22:56
            > nawet jeśli tak było w latach 40 czy 50 ych to nikt za to nie wywoził do
            > Auschwitz jak Polaków z Górnego Śląska podczas wojny.

            błąd, ale nic dziwnego że o tym nie wiesz, czyżby dla Polaków zbrodnie po 1945
            roku w Oświecimiu nie były aż tak karygodne jak te "za Niemca", i nie warto o
            nich nawet informować?
            www.slonsk.de/Slonsk/Cfkt/Oswiecim45/pamiec2000.htm
        • Gość: pan-european Re: Przykłady polonizacji IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 09.07.04, 11:20
          Gość portalu: tojo napisał(a):

          > Przykłady polonizacji (lata 45-90):

          Okej, co do tego mozemy byc zgodni, ze jezeli to mialo miejsce to sa to fakty
          godne potepienia. Natomiast nikt nie powiedzial nic jeszcze na temat
          przykladow wspolczesnych przesladowan mniejszosci na Slasku tudziez dzialan
          polonizacyjnych.
      • Gość: Ramon Re: Churchil IP: *.kdvz.de / *.kdvz-hellweg-sauerland.de 09.07.04, 09:45
        Na tak glupi tekst, szczegolnie o "lezeniu na lopatkach jako o odpowiedniej
        strategii" wobec Polakow, mozna odpowiedziec powiedzeniem Winstona
        Churchila : " Niemcow sie ma albo na gardle albo pod butami. " Powiedzial to
        Angol a nie szowinistyczny Polok. Czytajac taki post pana Marka zaczynam
        wierzyc, ze stary Winston mial chyba racje.
        On tez powiedzial:" daj Polakowi maly palec a reke ci zabierze" wiem ze mial
        racje


        • Gość: Pit Re: Churchil IP: 150.254.85.* 09.07.04, 09:52
          Co bylo palcem a co reka ? A co do Niemcow to mial racje.
          • carrramba Re: Churchil 09.07.04, 10:12
            Gość portalu: Pit napisał(a):

            > Co bylo palcem a co reka ? A co do Niemcow to mial racje.
            Cześć PIT:) Staram się jak mogę :)
            Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz.....................
            • Gość: Pit Re: Churchil IP: 150.254.85.* 09.07.04, 10:28
              Carrambo pisze jeszcze raz, nie wychodza mi posty z komputera.
              Taki pan Marek probujac nam napluc w twarz sam sie opluwa, ale to jego problem.
              Jednakze masz racje, trzeba na takie chamstwo reagowac szybko i zdecydowanie.

              Czolem Carrambo!!!
              • carrramba Re: Churchil 09.07.04, 10:32
                Gość portalu: Pit napisał(a):

                > Carrambo pisze jeszcze raz, nie wychodza mi posty z komputera.
                > Taki pan Marek probujac nam napluc w twarz sam sie opluwa, ale to jego
                problem.
                > Jednakze masz racje, trzeba na takie chamstwo reagowac szybko i zdecydowanie.
                >
                > Czolem Carrambo!!!
                Co to znaczy,że nie wychodzą Ci posty z komputera ?:(
                • Gość: Pit Re: Churchil IP: 150.254.85.* 09.07.04, 10:37
                  Wysylam odpowiedzi np: na twoj list i nie dochodza. Musze wyslac drugi raz.
                  Teraz sie poprawilo.
                  • Gość: tojo w kwestii formalnej IP: 81.210.102.* 09.07.04, 10:42
                    Hm, hm... czy panowie mogliby wrócić do meritum, człowiek siedzi, czyta, wzrok
                    niszczy, a panowie ograniczają się do wymiany uprzejmości.
                    • Gość: Pit Re: w kwestii formalnej IP: 150.254.85.* 09.07.04, 10:48
                      Rzeczywiscie troche zboczylismy z tematu.
            • rico-chorzow Re: Churchil 09.07.04, 10:52
              carrramba napisała:

              > Gość portalu: Pit napisał(a):
              >
              > > Co bylo palcem a co reka ? A co do Niemcow to mial racje.
              > Cześć PIT:) Staram się jak mogę :)
              > Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz.....................


              Niy bydzie nom Polok we gysicht plou,i nom bajtli polohnizowou...........
              • Gość: Pit Re: Churchil IP: 150.254.85.* 09.07.04, 10:54
                A napluli panu panie Rico ?
                • rico-chorzow Re: Churchil 09.07.04, 11:08
                  Gość portalu: Pit napisał(a):

                  > A napluli panu panie Rico ?


                  Dostać po łapach i obniżanie ocen w polskiej szkole na Sląsku ZA śląski,jest
                  więcej jak plucie w twarz,osobiście przeżyłem,brakowało tylko
                  tego "plucia",obraz pedagogów kultury polskiej.

                  Rico.
                  • carrramba Re: Churchil 09.07.04, 11:15
                    rico-chorzow napisał:

                    > Gość portalu: Pit napisał(a):
                    >
                    > > A napluli panu panie Rico ?
                    >
                    >
                    > Dostać po łapach i obniżanie ocen w polskiej szkole na Sląsku ZA śląski,jest
                    > więcej jak plucie w twarz,osobiście przeżyłem,brakowało tylko
                    > tego "plucia",obraz pedagogów kultury polskiej.
                    >
                    > Rico.
                    A mnie z zachowania obniżono i ze szkoły wywalono:)
                    Co do bicia:w Anglii do dziś są kary cielesne w szkołach, Absolutnie tego nie
                    popieram.
                    Rico, dlatego że miałeś nauczyciela idiotę, tak postrzegasz wszystkich Polaków ?
                    Niemożliwe ? Nie można generalizować !
                    • rico-chorzow Re: Churchil 09.07.04, 11:29
                      carrramba napisała:

                      > rico-chorzow napisał:
                      >
                      > > Gość portalu: Pit napisał(a):
                      > >
                      > > > A napluli panu panie Rico ?
                      > >
                      > >
                      > > Dostać po łapach i obniżanie ocen w polskiej szkole na Sląsku ZA śląski,je
                      > st
                      > > więcej jak plucie w twarz,osobiście przeżyłem,brakowało tylko
                      > > tego "plucia",obraz pedagogów kultury polskiej.
                      > >
                      > > Rico.
                      > A mnie z zachowania obniżono i ze szkoły wywalono:)
                      > Co do bicia:w Anglii do dziś są kary cielesne w szkołach, Absolutnie tego nie
                      > popieram.
                      > Rico, dlatego że miałeś nauczyciela idiotę, tak postrzegasz wszystkich
                      Polaków
                      > ?
                      > Niemożliwe ? Nie można generalizować !


                      Sądzi Pan,że nie można generalizoawć?,nie zdziwię się,gdy następny Slązak
                      napisze panu to samo,albo coś podobnego,proszę sobie zapamętać - obniżanie ocen
                      za śląski w polskiej szkole na Sląsku było nagminne,jak dziś -,od początku
                      naszego śląskiego "spotkania" z Wami Polakami,oczywiście tego zjawiska nie
                      wolno nazwać "polonizacją",tylko wprost - Terroryzm polski -

                      Rico.

                      Rico.
                      • carrramba Re: Churchil 09.07.04, 11:34
                        rico-chorzow napisał:

                        > carrramba napisała:
                        >
                        > > rico-chorzow napisał:
                        > >
                        > > > Gość portalu: Pit napisał(a):
                        > > >
                        > > > > A napluli panu panie Rico ?
                        > > >
                        > > >
                        > > > Dostać po łapach i obniżanie ocen w polskiej szkole na Sląsku ZA śląs
                        > ki,je
                        > > st
                        > > > więcej jak plucie w twarz,osobiście przeżyłem,brakowało tylko
                        > > > tego "plucia",obraz pedagogów kultury polskiej.
                        > > >
                        > > > Rico.
                        > > A mnie z zachowania obniżono i ze szkoły wywalono:)
                        > > Co do bicia:w Anglii do dziś są kary cielesne w szkołach, Absolutnie tego
                        > nie
                        > > popieram.
                        > > Rico, dlatego że miałeś nauczyciela idiotę, tak postrzegasz wszystkich
                        > Polaków
                        > > ?
                        > > Niemożliwe ? Nie można generalizować !
                        >
                        >
                        > Sądzi Pan,że nie można generalizoawć?,nie zdziwię się,gdy następny Slązak
                        > napisze panu to samo,albo coś podobnego,proszę sobie zapamętać - obniżanie
                        ocen
                        >
                        > za śląski w polskiej szkole na Sląsku było nagminne,jak dziś -,od początku
                        > naszego śląskiego "spotkania" z Wami Polakami,oczywiście tego zjawiska nie
                        > wolno nazwać "polonizacją",tylko wprost - Terroryzm polski -
                        >
                        > Rico.
                        >
                        > Rico.
                        Rico, znów wyskakujesz z Panem. Niepoprawny jesteś, w szkole też tak robiłeś?
                        Słowo "terroryzm" ma zupełnie inne znaczenie. Luknij do słownika :)
                      • Gość: tojo Re: Churchil IP: 81.210.102.* 09.07.04, 11:40
                        Rico, nie tragizuj.
                        Jeżeli chodzi o lata poprzednie, pełna zgoda tak było (jeżeli o szkołach
                        mówimy).
                        Ale dzisiaj, przynajmniej ja nie odczuwam żadnego dyspomfortu czy (nie daj Boże
                        lęku), przedstawiając się jako Ślązak tu czy tam. To samo dotyczy śląskiego
                        jako języka. Trzeba byc z tego dumnym, a wtedy, zapewniam cię określenie "ty
                        Hanysie" nie jest obraźliwe.
                  • marcin841 Re: Churchil 09.07.04, 23:03
                    > Dostać po łapach i obniżanie ocen w polskiej szkole na Sląsku ZA śląski,jest
                    > więcej jak plucie w twarz,osobiście przeżyłem,brakowało tylko
                    > tego "plucia",obraz pedagogów kultury polskiej.

                    Jeszcze 50 gr za każde słowo po śląsku w szkole, ciekawe na co ta kasa szła?
              • carrramba Re: Churchil 09.07.04, 10:59
                rico-chorzow napisał:

                > carrramba napisała:
                >
                > > Gość portalu: Pit napisał(a):
                > >
                > > > Co bylo palcem a co reka ? A co do Niemcow to mial racje.
                > > Cześć PIT:) Staram się jak mogę :)
                > > Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz.....................
                >
                >
                > Niy bydzie nom Polok we gysicht plou,i nom bajtli polohnizowou...........
                Wypaczyłeś sens Rico ! Nieładnie tak papugować:)
                • hierowski Re: Churchil 09.07.04, 11:11
                  Może Pan Rico wystąpi o odszkodowanie że nie mógł się posługiwać gwarą ?
                • rico-chorzow Re: Churchil 09.07.04, 11:13
                  carrramba napisała:

                  > rico-chorzow napisał:
                  >
                  > > carrramba napisała:
                  > >
                  > > > Gość portalu: Pit napisał(a):
                  > > >
                  > > > > Co bylo palcem a co reka ? A co do Niemcow to mial racje.
                  > > > Cześć PIT:) Staram się jak mogę :)
                  > > > Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz.....................
                  > >
                  > >
                  > > Niy bydzie nom Polok we gysicht plou,i nom bajtli polohnizowou...........
                  > Wypaczyłeś sens Rico ! Nieładnie tak papugować:)


                  Uczę się od Polaków ich metod propagandy w szkolnictwie,sądzę, dobra szkoła.
                  • Gość: Pit Re: Churchil IP: 150.254.85.* 09.07.04, 11:24
                    Pan sobie przeczy panie Rico. Ta szkola byla do d...py.
                    Gdyby byla dobra to by pana zpolonizowali.
                    • rico-chorzow Re: Churchil 09.07.04, 11:43
                      Gość portalu: Pit napisał(a):

                      > Pan sobie przeczy panie Rico. Ta szkola byla do d...py.
                      > Gdyby byla dobra to by pana zpolonizowali.


                      Panie Pit,więc jak Pan twierdzi bardzo dużo polskich szkół na Sląsku było złych
                      ( do du...py),nie jestem sam i jedynym Slązakiem,jednak osobiście uważam
                      polskie szkolnictwo/edukację za dobre,Panie Pit,to jest przeczenie/paradoks .

                      Rico.
                      • Gość: Pit Re: Churchil IP: 150.254.85.* 09.07.04, 12:09
                        Bog zaplac za dobre slowo! Nie moge wprost uwierzyc ze ktorys ze "slaskich" lub
                        niemieckich Slazakow ( za jakiego sie pan uznaje to nie istotny szczegol ),
                        mowi, ze cos polskiego na Slasku jest dobre. To jest wlasnie paradoks, panie
                        Rico.
                        • rico-chorzow Re: Churchil 09.07.04, 12:24
                          Gość portalu: Pit napisał(a):

                          > Bog zaplac za dobre slowo! Nie moge wprost uwierzyc ze ktorys ze "slaskich"
                          lub
                          >
                          > niemieckich Slazakow ( za jakiego sie pan uznaje to nie istotny szczegol ),
                          > mowi, ze cos polskiego na Slasku jest dobre. To jest wlasnie paradoks, panie
                          > Rico.

                          Tak,dlaczego tego nie powiedzieć,matematyka,fizyka......itd,oprócz
                          historii,która nie była/jest naszą śląską,czy polski,który nie jest naszym
                          śląskim językiem.

                          Rico.
                          • Gość: Pit Re: Churchil IP: 150.254.85.* 09.07.04, 12:45
                            No wlasnie dlaczego ?! Jezeli jest cos dobre to dlaczego nie powiedziec.
                            A tak na marginesie, ja jestem bardzo sceptyczny do terazniejszych polskich
                            szkol patrzac na poziom matematyki, fizyki, chemii itp.
                            Matematyki obowiazkowej nie ma na maturze i to jest skandal!!!
                            Wychodza nieuki tak Hanysy jak i Gorole.
                            • rico-chorzow Re: Churchil 09.07.04, 13:07
                              Gość portalu: Pit napisał(a):

                              > No wlasnie dlaczego ?! Jezeli jest cos dobre to dlaczego nie powiedziec.
                              > A tak na marginesie, ja jestem bardzo sceptyczny do terazniejszych polskich
                              > szkol patrzac na poziom matematyki, fizyki, chemii itp.
                              > Matematyki obowiazkowej nie ma na maturze i to jest skandal!!!
                              > Wychodza nieuki tak Hanysy jak i Gorole.

                              Jak nie ma matematyki obowięzkowej?,mojej czy Achillesa pięty.
                              • Gość: Pit Re: Churchil IP: 150.254.85.* 09.07.04, 13:18
                                Panska wypowiedz traktuje jako zart. Nie wiem jaki Achilles byl z matmy, wiem
                                ze byl dobrym zolnierzem.
                                Ale w dzisiejszej dobie aby cos znaczyc w naukach technicznych, przyzna pan ze
                                jest to bardzo wazne, bez tej matmy to ani rusz. Nikt nie musi jej znac na
                                poziomie wyzszym, ale zaczynaja sie schody jak niektorzy nie potrafia wyliczyc
                                ile plytek potrzeba kupic nha remont lazienki. I dlatego taka edukacja jest do
                                d...py.
                                • rico-chorzow Re: Churchil 09.07.04, 13:39
                                  Gość portalu: Pit napisał(a):

                                  > Panska wypowiedz traktuje jako zart. Nie wiem jaki Achilles byl z matmy, wiem
                                  > ze byl dobrym zolnierzem.
                                  > Ale w dzisiejszej dobie aby cos znaczyc w naukach technicznych, przyzna pan
                                  ze
                                  > jest to bardzo wazne, bez tej matmy to ani rusz. Nikt nie musi jej znac na
                                  > poziomie wyzszym, ale zaczynaja sie schody jak niektorzy nie potrafia
                                  wyliczyc
                                  > ile plytek potrzeba kupic nha remont lazienki. I dlatego taka edukacja jest
                                  do
                                  > d...py.


                                  Piętą Achillesa nazywa się słaby punkt,jakim u mnie była mata.
                                  • Gość: Pit Re: Churchil IP: 150.254.85.* 09.07.04, 13:41
                                    Dlatego, ze w zawodzie nauczycielskim od lat jest selekcja negatywna. Nie tylko
                                    z matematyki.
                            • Gość: Rehtoor Re: Churchil IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.07.04, 14:49

                              ... tak Hanyse jak i Gorole.

                              Mówienie Hanysy (po polsku pewnie Hanysi), to też jest polonizacja!!!
                              • Gość: Pit Re: Churchil IP: 150.254.85.* 09.07.04, 14:52
                                Ale mnie nie trza polonizowac, jestem Polakiem czy Gorolem jak kto woli.
                                • Gość: Pytek Hanyse - niy poloonizujta Nous na Hanysy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.07.04, 15:11

                                  Kej sie zwrococie do Soomsioda, to mocie znac' Jego Mjano!

                                  Tym barzi, irzes'cie u Niego w gos'cinie.

                                  Jo przeca niy zwrocoom sie ku Woom - per Polaczku lebo Pollouku?

                                  Wjym co to kindersztuba i Wyhowani.

                                  A Wy?
    • bartoszcze Re: polonizacja - jak dlugo jeszcze 09.07.04, 12:09
      Czy możesz, Mareczku, przypomnieć, jak wyglądała i wygląda w Niemczech sytuacja
      języków mniejszości?
      A poza tym nie umiem się oprzeć uwadze, że język śląski w ciągu ostatniego
      stulecia bardziej się zgermanizował, niż spolszczył, i bardziej przypomina mowę
      gastarbeiterów, niż narodu śląskiego..

      • Gość: tojo Re: polonizacja - jak dlugo jeszcze IP: 81.210.102.* 09.07.04, 12:25
        A o jakie mniejszości pytasz. O etnicznych berlińskich Turków, czarnoskórych
        Westfalczyków czy jugosławian z Bonn, a może o Polaków emigrantów Z A R O B K O
        W Y C H.
        • bartoszcze Re: polonizacja - jak dlugo jeszcze 09.07.04, 12:35
          Ekspertem od niemieckich mniejszości nie jestem, ale słyszałem o np.
          Łużyczanach i Fryzyjczykach. A poza tym, czy pochodzenie mniejszości ma
          znaczenie?
          • Gość: tojo Re: polonizacja - jak dlugo jeszcze IP: 81.210.102.* 09.07.04, 12:44
            Ja też nie jestem, pytanie było prowokacyjne. Mogę tylko powiedzieć co
            widziałem w Bautzen-Budziszynie dwujęzyczne tablice, a w kioskach tureckie
            gazety.
            A pochodzenie mniejszości moim zdaniem ma znaczenie.
            Czy możemy już wrócić na Śląsk?
            • Gość: po co to robicie? poloonizacyjo - jak dugo jescy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.04, 10:49

              Wrocejma, bo to przeca nojbarzi teroski polonizowany je Szloonzek!
      • rico-chorzow Re: polonizacja - jak dlugo jeszcze 09.07.04, 12:42
        bartoszcze napisał(a):

        > Czy możesz, Mareczku, przypomnieć, jak wyglądała i wygląda w Niemczech
        sytuacja
        >
        > języków mniejszości?
        > A poza tym nie umiem się oprzeć uwadze, że język śląski w ciągu ostatniego
        > stulecia bardziej się zgermanizował, niż spolszczył, i bardziej przypomina
        mowę
        >
        > gastarbeiterów, niż narodu śląskiego..

        A zpolszczył się śląski,pisze Pan o germanizacji,jednak z Niemcami żyliśmy 700
        lat, i do przypomnienia,nie straciliśmy naszej mowy,jednak po 80-60
        latach "kontaktu" z Polską,ginie mowa śląska przez Was Polaków nazywana
        gwarą,nie trzeba daleko szukać śląskiego,tylko zajżeć do parafialnych
        książek,nagrobków rzadko,te przecież w większości zniszczyliście Wy Polacy,zna
        Pan przecież to przysłowie - obchodzenie się z nekropoliami znaczy o kulturze
        narodu -.

        Rico.
        >
        • bartoszcze Re: polonizacja - jak dlugo jeszcze 09.07.04, 12:51
          Czy Waszmość Pan Rico mógłby uprzejmie przypomnieć, kiedy w historii Śląska
          wypada ten okres 700 lat, w którym to Ślązacy żyli z Niemcami, pod nieobecnosć
          (jak rozumiem) Polaków?
          Poza tym jeżeli zniemczenie (czy nawet trafniej było powiedzieć "zdojczenie")
          *języka* nastąpiło w ciągu ostatnich 100 (czy m.zd. raczej 30) lat, to jak się
          to ma do polonizacji?
          • rico-chorzow Re: polonizacja - jak dlugo jeszcze 09.07.04, 13:24
            bartoszcze napisał(a):

            > Czy Waszmość Pan Rico

            Nareszcie jeden,który się do mnie poprawnie zwraca,widać dobre wychowanie.



            mógłby uprzejmie przypomnieć, kiedy w historii Śląska
            > wypada ten okres 700 lat,


            Od XII-stego wieku do 1922,1945 przy nieobecności Polaków





            w którym to Ślązacy żyli z Niemcami, pod nieobecnosć
            > (jak rozumiem) Polaków?
            > Poza tym jeżeli zniemczenie


            Zadne zniemczenie,my zachowaliśmy przez 700 lat naszą mowę słowiańską,chociaż z
            wieloma zniemczeniami,patrzcie Wy Polacy,że zachowacie Waszą słowiańską
            mowę,która jest według językoznawców najmniej słowiańska.



            (czy nawet trafniej było powiedzieć "zdojczenie")
            > *języka* nastąpiło w ciągu ostatnich 100 (czy m.zd. raczej 30) lat,

            Teraz pisze Pan bzdury,nie wiem kto/gdzie Panu to powiedziano a co gorsze
            przypuszczam nauczono.

            I to jest właśnie punkt Waszej polonizacji-niewiedza.


            to jak się
            > to ma do polonizacji?

            Jeszcze raz NIEWIEDZA.

            Rico.
            • bartoszcze Re: polonizacja - jak dlugo jeszcze 09.07.04, 14:52
              rico-chorzow napisał:

              > mógłby uprzejmie przypomnieć, kiedy w historii Śląska
              > > wypada ten okres 700 lat,

              > Od XII-stego wieku do 1922,1945 przy nieobecności Polaków

              Czy Jaśnie Wielmożny Waszmość Pan Rico może wytłumaczyć:
              - skąd się brali Niemcy na Śląsku pomiędzy XII a XVIII wiekiem, bo państwa
              niemieckiego tam nie było,
              - skąd teza, że Polaków na Śląsku w tym okresie nie było?

              >
              > Zadne zniemczenie,my zachowaliśmy przez 700 lat naszą mowę słowiańską,chociaż
              z wieloma zniemczeniami,>
              >
              Gratuluję Jaśnie Wielmożnemu Panu niezaprzeczalnej logiki w Jego słowach

              >
              > (czy nawet trafniej było powiedzieć "zdojczenie")
              > > *języka* nastąpiło w ciągu ostatnich 100 (czy m.zd. raczej 30) lat,
              >
              > Teraz pisze Pan bzdury,nie wiem kto/gdzie Panu to powiedziano a co gorsze
              > przypuszczam nauczono.
              > I to jest właśnie punkt Waszej polonizacji-niewiedza.
              >
              Cóż, czyż nie byłoby kulturalnie, gdyby Jaśnie Wielmożny Pan używając w
              dyskusji określeń typu "bzdury" i "niewiedza" ośmielił się podać chociaż
              odrobinę konkretów na poparcie Swych jakże merytorycznych argumentów?
            • bolek5 Re: polonizacja - jak dlugo jeszcze 10.07.04, 12:08
              Witam!

              rico-chorzow napisał:

              > Nareszcie jeden,który się do mnie poprawnie zwraca,widać dobre wychowanie.

              A ja to pies? ;)

              > Od XII-stego wieku do 1922,1945 przy nieobecności Polaków

              To jest teza bardzo popularna na tym forum, ale słabo udokumentowana. Mam przed
              sobą "Księgę Henrykowską", wydanie z 1949 r. zawierające łaciński oryginał jak
              i polski przekład. Spisywanie "Księgi" zaczęło się na pocz. lat 70-tych XIII
              w., po ponad 40-tu latach pobytu niemieckich cystersów w Henrykowie. Miejscową
              ludność określa się w niej konsekwentnie jako "Polaków" (Polonos, Poloni) a
              używany przez nią język - jako polski (Polonico). Autorzy wyraźnie też
              odróżniają od siebie Polaków, Czechów i - oczywiście - Niemców. W "Księdze"
              widać już ślady zaawansowanego osadnictwa niemieckiego, uwidocznione chociażby
              w niemieckich nazwach wielu miejscowości. Często jednak w takich przypadkach
              autorzy "Księgi" dodają nazwę używaną niegdyś przez Polaków. Termin "Ślązacy"
              (Slesienses) pojawia się w niej bodaj raz - w cytacie przywileju nadanego przez
              Przemysła Wielkopolskiego (liber I, 10, 117), na oznaczenie dwóch młodych
              ludzi, pochodzących z rodu biskupa poznańskiego. Nie twierdzę oczywiście, że
              owi Poloni zamieszkujący XIII-wieczny Śląsk są identyczni ze współczesnymi
              Polakami, ale też raczej nie ma powodów, by twierdzić, że jakoś znacząco
              różnili się od ludności zamieszkującej resztę ówczesnej Polski.

              Pozdrawiam

              Bolek
              • Gość: brzitwa Re: polonizacja - jak dlugo jeszcze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.04, 15:54

                Jo Ci hyba pobrusza,
                a Ty wjecznie poczywej!
                • bolek5 Re: polonizacja - jak dlugo jeszcze 10.07.04, 16:30
                  Witam!

                  Gość portalu: brzitwa napisał(a):

                  > a Ty wjecznie poczywej!

                  Dziękuję, jeszcze nie teraz.

                  Pozdrawiam mimo wszystko

                  Bolek
                  • Gość: ksioonrzkowy mool Re: polonizacja - jak dlugo jeszcze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.04, 23:09

                    Przeca to je ze ty samy ksiyngi.

                    Kooncecek ze pjyrszego, po szloonzku naszkryflanygo zdanio !
                    • bolek5 Re: polonizacja - jak dlugo jeszcze 10.07.04, 23:20
                      Witam!

                      Gość portalu: ksioonrzkowy mool napisał(a):

                      > Przeca to je ze ty samy ksiyngi.

                      Sorki, ale tam nie ma nic o "_wjecznim_ poczywaniu". Jak mi brzitwa życzy
                      wjecznego pocziwania, to mi się źle kojarzy. Chyba nie jestem przewraźliwony
                      abo?

                      > Kooncecek ze pjyrszego, po szloonzku naszkryflanygo zdanio !

                      Ten, który je spisał, twierdzi, że to było po polsku. Ale to pewnie szczegół?

                      Pozdrawiam

                      Bolek
                      • Gość: stary kamjoon Re: polonizacja - jak dlugo jeszcze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.04, 23:40

                        Wy to uodeczytowocie we koonwyncyji wjejsko-sielski, a Jo horrora.

                        Brusic' idzie rostomajcie.
                        Tyn co to robjoou, poonos' kryn'cioou kamjoonym ze rzorna, a przi sposobnos'ci
                        mjelynio rzyta moog tyrz brusic' siekjyta, norze lebo ... brzitwa.

                        Uoona, kej booua umordowano, mjaua sie poczoon'c'.
                        Lebo spoczoon'c'. Usiednoon'c' abo ukuas'c'?
                        Jak sie siadua pod wjater, to sie poczua wjecznie.

                        Mjaua jednym suowym: wjeczne poczywani.

                        PS
                        Teroski Polouki snojdli wczes'niejsze zdani po polsku, coby mogli unac', irze
                        we hynrykowski ksiyndze bawarski kroonikorz zapisou po uacinie Godka mjyndzy
                        Morawjokym-kmjeciym i Jego kobjytoom-Szloonzockoom.
                        • bolek5 Re: polonizacja - jak dlugo jeszcze 10.07.04, 23:53
                          Witam!

                          Gość portalu: stary kamjoon napisał(a):


                          > Wy to uodeczytowocie we koonwyncyji wjejsko-sielski, a Jo horrora.

                          A to ja nie zrozumiałem. Sorki, blondyn jestem ;)

                          > Teroski Polouki snojdli wczes'niejsze zdani po polsku,

                          Chodzi o te pierścionki ślubne z Wrocławia? sam bym się chętnie czegoś więcej o
                          nich dowiedział.

                          Pozdrawiam

                          Bolek
              • rico-chorzow Re: polonizacja - jak dlugo jeszcze 10.07.04, 19:18
                bolek5 napisał:

                > Witam!
                >
                > rico-chorzow napisał:
                >
                > > Nareszcie jeden,który się do mnie poprawnie zwraca,widać dobre wychowanie.
                >
                > A ja to pies? ;)
                >
                > > Od XII-stego wieku do 1922,1945 przy nieobecności Polaków
                >
                > To jest teza bardzo popularna na tym forum, ale słabo udokumentowana. Mam
                przed
                >
                > sobą "Księgę Henrykowską", wydanie z 1949 r. zawierające łaciński oryginał
                jak
                > i polski przekład. Spisywanie "Księgi" zaczęło się na pocz. lat 70-tych XIII
                > w., po ponad 40-tu latach pobytu niemieckich cystersów w Henrykowie.
                Miejscową
                > ludność określa się w niej konsekwentnie jako "Polaków" (Polonos, Poloni) a
                > używany przez nią język - jako polski (Polonico). Autorzy wyraźnie też
                > odróżniają od siebie Polaków, Czechów i - oczywiście - Niemców. W "Księdze"
                > widać już ślady zaawansowanego osadnictwa niemieckiego, uwidocznione
                chociażby
                > w niemieckich nazwach wielu miejscowości. Często jednak w takich przypadkach
                > autorzy "Księgi" dodają nazwę używaną niegdyś przez Polaków. Termin "Ślązacy"
                > (Slesienses) pojawia się w niej bodaj raz - w cytacie przywileju nadanego
                przez
                >
                > Przemysła Wielkopolskiego (liber I, 10, 117), na oznaczenie dwóch młodych
                > ludzi, pochodzących z rodu biskupa poznańskiego. Nie twierdzę oczywiście, że
                > owi Poloni zamieszkujący XIII-wieczny Śląsk są identyczni ze współczesnymi
                > Polakami, ale też raczej nie ma powodów, by twierdzić, że jakoś znacząco
                > różnili się od ludności zamieszkującej resztę ówczesnej Polski.
                >
                > Pozdrawiam
                >
                > Bolek


                Witam Panie Bolku!,najciekawszy jest rok wydania - 1949 - i że ci Cystersi
                potrafili już w połowie XIII wieku języki czeski i polski rozróżnić,skoro
                językoznawcy nie potrafią rozróżnić tych dwóch języków z końca XIV wieku czy
                nawet później,ciekawe?


                Co zauwżyłem Panie Bolku,~880 chrzest śląski-nie ma dowodów,pisze Pan o jakiejś
                kaplicy-,napaść Polan na Sląsk koniec X wieku wraz z przyjaciółmi Niemcami-mam
                konserwatywne spojżenie na historię,oczywiście znowu poparte dowodami polskich
                uczonych-,pisaliśmy o początkach państwa polskiego,zredukował Pan w końcu do
                Wielkopolski,przepraszam jeżeli gdzieś coś przekręciłem,nie było zamiarem.

                Teraz założę się,obojętnie jaki temat historyczny poruszę,ma Pan z pewnością
                odpowiedź popartą dowodami polskich uczonych,wiem/zgadza się Pan jest bardzo
                dobrze przygotowany,tylko czy ja wierzę w rzetelność polskich historyków?
                Pozwoliłem sobie pański wiek wyliczy,ile lat Pan palił,ile nie pali +
                x ,dochodzę do wniosku że jesteśmy ~ w jednym wieku.Pamięta Pan historię ze
                szkoły podstawowej temat:Zajęcie obszarów polskich przez armię radziecką 1939 z
                opisem-Armia radziecka zajęła strategicznie pewne obszary Polski pomagając armi
                polskiej-,ta historia rzetelnych polskich historyków także pochodzi z lat 40-
                tych i jak szybko została zmieniona po 1989,prawda?,Długosz też pisze-śląski
                naród-,oczywiści natychmiast sprostowanwe przez polskich uczonych-Długosz
                przekęcał czasem daty i fakty, czy mylił się czasami- oczywiście zawsze
                wtedy,kiedy jego kronika nie pasowała do polskiego wyobrażenia
                historycznego,uważam tych przykładów można by bardzo wiele znaleźć.

                Panie Bolku,mam Historię Sląska Uni-Wrocław 2002,szczerze,już okładka mi się
                nie podoba,może jestem przewrażliwiony,jednak znam trochę geografię i pewne
                przesłanki historyków polskich w licznych pracach naukowych.

                Pozdrawiam Rico.
                • bolek5 Re: polonizacja - jak dlugo jeszcze 10.07.04, 20:08
                  Witam!

                  rico-chorzow napisał:

                  > Witam Panie Bolku!,najciekawszy jest rok wydania - 1949 - i że ci Cystersi
                  > potrafili już w połowie XIII wieku języki czeski i polski rozróżnić,skoro
                  > językoznawcy nie potrafią rozróżnić tych dwóch języków z końca XIV wieku czy
                  > nawet później,ciekawe?

                  Nie napisałem, że rozróżniali języki. Rozróżniali z całą pewnością Polaków i
                  Czechów a język miejscowej ludności Śląska określali jako polski. Jaki był jego
                  stosunek do czeskiego - tego nie wiadomo. Bardzo możliwe, że języki te wcale,
                  lub niewiele się od siebie różniły. Znamienna jest historyjka z pierwszym
                  zapisanym zdaniem polskim "day ut ia pobrusa a ti poziwai". W "Księdze" mówi
                  się, iż jest to zdanie po polsku (in Polonico) ale wypowiada je "pewien Czech
                  imieniem Boguchwał" (quidam Boemus nomine Bogvalus). Dla mnie znamienne jest,
                  że autorzy "Księgi" mieli dobrą orientację w sytuacji etnicznej na ówczesnym
                  Śląsku i właściwie nie wspominają o Ślązakach, za to od Polaków się wprost roi.
                  Stąd tezę o tym, że Ślązacy od XII w. koegzystują z Niemcami bez Polaków uważam
                  za mocno problematyczną

                  > tylko czy ja wierzę w rzetelność polskich historyków?

                  To wydanie "Księgi", o którym mówię ma ten urok, że w niczym nie musi Pan
                  polegać na polskich historykach. Tam jest łaciński oryginał. I nie trzeba znać
                  łaciny, aby zorientować się, że w tekście roi się od "Polonos", a "Slesienses"
                  są niestety nieobecni.

                  > Pozwoliłem sobie pański wiek wyliczy,

                  To żadna tajemnica. Imię moje czterdzieści i cztery ;) Niestety...

                  > ta historia rzetelnych polskich historyków także pochodzi z lat 40-
                  > tych i jak szybko została zmieniona po 1989,prawda?,

                  jak mówiłem - w przypadku tego wydania ma Pan bezpośredni dostęp do łacińskiego
                  źródła. Nie ma mowy o interpretacji.

                  > Długosz też pisze-śląski
                  > naród-,oczywiści natychmiast sprostowanwe przez polskich uczonych-Długosz
                  > przekęcał czasem daty i fakty, czy mylił się czasami- oczywiście zawsze
                  > wtedy,kiedy jego kronika nie pasowała do polskiego wyobrażenia
                  > historycznego,

                  O tym Długoszu pisałem już tu wielokrotnie. Zdaje mi się, że cały problem
                  wynika z krótkiego i nieprecyzyjnego cytatu z Kroniki Długosza, który znalazł
                  się w polskim wydaniu "Mikrokosmosu" Daviesa. Tekst ten brzmi następująco:
                  "(...) Jan Długosz narzekał, iż 'żaden naród sąsiadujący z królestwem Polskim
                  nie jest bardziej zawistny i wrogi Polakom od Ślązaków'." (N. Davies, R.
                  Moorhouse, "Mikrokosmos. Portret miasta środkowoeuropejskiego", Kraków 2002, s.
                  132). Słowo "naród" w tym fragmencie pochodzi jednak od polskiego tłumacza
                  książki, A. Pawelca. Oryginalny angielski tekst brzmi bowiem następująco:
                  "(...) Jan Długosz complained that 'No neighbour of Poland has ever been so
                  envious or hostile as have the Silesians'." (N. Davies, R.
                  Moorhouse, "Microcosm. Portrait of a Central European City", s. 108, London
                  2002). W oryginale nie ma więc słowa "nation" czy choćby "people".
                  Rozstrzygający byłby oczywiście łaciński tekst. W tym przypadku dysponuję
                  niestety tylko polskim przekładem. Sporny fragment dotyczy oblężenia Chojnic
                  przez Kazimierza Jagiellończyka. Długosz ma pretensje do Ślązaków, stanowiących
                  część załogi miasta, o to, że sprzeciwiali się poddaniu go królowi polskiemu.
                  Wyjaśnia on taką postawę tym, że Ślązacy związali się politycznie z Koroną
                  Czeską, mocarstwem konkurencyjnym wobec Polski i pisze dalej: "Nie ma bowiem
                  ludu ani kraju, który by był tak skłonny do nienawiści wobec Polaków jak
                  Ślązacy, którzy boleją, iż Królestwo Polskie cieszy się powodzeniem i jak
                  odszczepieńcy i gorzej niż obcy patrzą niechętnie na pomyślny rozwój własnego
                  narodu i języka". (Polska Jana Długosza, red. naukowa; H. Samsonowicz, W-wa
                  1984, s. 355).
                  Zwracam uwagę na użyte przez Długosza określenie "gorzej niż obcy"
                  oraz "własnego narodu i języka". Dowodzi ono, że w opinii Długosza Ślązacy obcy
                  nie byli - wręcz przeciwnie. Dlatego właśnie Długosz był rozgoryczony postawą
                  śląskiego rycerstwa.


                  Pozdrawiam

                  Bolek
                  • rico-chorzow Re: polonizacja - jak dlugo jeszcze 11.07.04, 08:45
                    bolek5 napisał:

                    > Witam!
                    >
                    > rico-chorzow napisał:
                    >
                    > > Witam Panie Bolku!,najciekawszy jest rok wydania - 1949 - i że ci Cystersi
                    >
                    > > potrafili już w połowie XIII wieku języki czeski i polski rozróżnić,skoro
                    > > językoznawcy nie potrafią rozróżnić tych dwóch języków z końca XIV wieku c
                    > zy
                    > > nawet później,ciekawe?
                    >



                    >((( Nie napisałem, że rozróżniali języki))).

                    Rozróżniali z całą pewnością Polaków i
                    > Czechów a
                    (((język!!!!!)))

                    miejscowej ludności Śląska określali jako (((polski))).



                    Panie Bolku,zastanówmy się nad tym zdaniem?,więc dalej ci Cystersi potrafili
                    już w połowie XIII wieku rozróżnić TE DWA języki,chociaż czeski i polski u
                    schyłku XIV wieku,więc 100-150 lat późnie,były/są nie DO odróżnienia przez
                    językoznawcy,początek XV wieku,pierwsze pisma,też nie potrafią tych mów/pism
                    odróżnić,jednak Cystersi 150-200 lat wstecz potrafili,sprowadzeni przez tą
                    naszą "legędę" śląską polskiej historii Jadwigę/Henryka.


                    Zostawmy Cystersów,x wiąłem 14-16, 16 , 17 , 18, wspaniałe lata,żeby nie
                    głupota,która została po dziś dźień,gdzieś +/- dobrze trafiłem, u mnie jest x
                    = 19,Panie Bolku,tę matymatykę będę tutaj rozciągać,przeciągać no i chyba
                    przeliczą forumwicze dobrze.

                    Rico.
                    • bolek5 Re: polonizacja - jak dlugo jeszcze 11.07.04, 10:14
                      Witam!

                      rico-chorzow napisał:

                      > więc dalej ci Cystersi potrafili
                      > już w połowie XIII wieku rozróżnić TE DWA języki,chociaż czeski i polski u
                      > schyłku XIV wieku,więc 100-150 lat późnie,były/są nie DO odróżnienia przez
                      > językoznawcy,początek XV wieku,pierwsze pisma,też nie potrafią tych mów/pism
                      > odróżnić,jednak Cystersi 150-200 lat wstecz potrafili,sprowadzeni przez tą
                      > naszą "legędę" śląską polskiej historii Jadwigę/Henryka.

                      Myśli Pan, że współczesny - dajmy na to - Brazylijczyk, potrafiłby rozpoznać
                      różnice w języku używanym przez - czy ja wiem - Austriaków, Niemców i
                      niemieckojęzycznych Szwajcarów? Najważniejsze chyba jest to, że ten Boguchwał
                      czuł się Czechem, kimś odmiennym od mieszkających wokół niego Polan. Nie będzie
                      mu Pan chyba narzucał tożsamości etnicznej? ;)

                      Pozdrawiam

                      Bolek
                      • Gość: szwigervater Re: polonizacja - jak dlugo jeszcze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.07.04, 21:03

                        Uoon rzoou przede wszym ze swojoom Kobjytkoom, Szloonzouczkoom!

                        A Polanoow kole Nih rzodyn niy dojrzou.

                        • bolek5 Re: polonizacja - jak dlugo jeszcze 11.07.04, 22:15
                          Witam!

                          Gość portalu: szwigervater napisał(a):


                          > Uoon rzoou przede wszym ze swojoom Kobjytkoom, Szloonzouczkoom!
                          > A Polanoow kole Nih rzodyn niy dojrzou.

                          Bo nie czytou wontku od poczontku

                          Pozdrawiam

                          Bolek
                      • rico-chorzow Re: polonizacja - jak dlugo jeszcze 12.07.04, 19:32
                        bolek5 napisał:

                        > Witam!
                        >
                        > rico-chorzow napisał:
                        >
                        > > więc dalej ci Cystersi potrafili
                        > > już w połowie XIII wieku rozróżnić TE DWA języki,chociaż czeski i polski u
                        >
                        > > schyłku XIV wieku,więc 100-150 lat późnie,były/są nie DO odróżnienia przez
                        >
                        > > językoznawcy,początek XV wieku,pierwsze pisma,też nie potrafią tych mów/pi
                        > sm
                        > > odróżnić,jednak Cystersi 150-200 lat wstecz potrafili,sprowadzeni przez tą
                        >
                        > > naszą "legędę" śląską polskiej historii Jadwigę/Henryka.
                        >
                        > Myśli Pan, że współczesny - dajmy na to - Brazylijczyk, potrafiłby rozpoznać
                        > różnice w języku używanym przez - czy ja wiem - Austriaków, Niemców i
                        > niemieckojęzycznych Szwajcarów? Najważniejsze chyba jest to, że ten Boguchwał
                        > czuł się Czechem, kimś odmiennym od mieszkających wokół niego Polan. Nie
                        będzie
                        >
                        > mu Pan chyba narzucał tożsamości etnicznej? ;)
                        >
                        > Pozdrawiam
                        >
                        > Bolek


                        Witam Bolku,jednak o ile wiem,są słowa Boguchwała różnie tłumaczone,egzystują 2-
                        3 wersje tych tłumaczeń,i znowu mamy problem.

                        Rico.
                        • bolek5 Re: polonizacja - jak dlugo jeszcze 12.07.04, 20:01
                          Witam!

                          rico-chorzow napisał:

                          > Witam Bolku,jednak o ile wiem,są słowa Boguchwała różnie tłumaczone,egzystują
                          2
                          > -
                          > 3 wersje tych tłumaczeń,i znowu mamy problem.

                          Wiem Rico, wiem. Do słów wypowiedzianych przez Boguchwała przyznają się i Czesi
                          (bo był Czechem) i Ślązacy (bo mieszkał na Śląsku). Ale oryginalny łaciński
                          tekst "Księgi Henrykowskiej" mówi tak: "(...) Cui vir suus, idem Bogwalus,
                          compassus dixit: 'Sine, ut ego etiam molam'; hoc est in Polonico 'Day, ut ia
                          pobrusa, a ti poziwai'." "In Polonico" - nie chce być inaczej.
                          • rico-chorzow Re: polonizacja - jak dlugo jeszcze 12.07.04, 20:42
                            bolek5 napisał:

                            > Witam!
                            >
                            > rico-chorzow napisał:
                            >
                            > > Witam Bolku,jednak o ile wiem,są słowa Boguchwała różnie tłumaczone,egzyst
                            > ują
                            > 2
                            > > -
                            > > 3 wersje tych tłumaczeń,i znowu mamy problem.
                            >
                            > Wiem Rico, wiem. Do słów wypowiedzianych przez Boguchwała przyznają się i
                            Czesi
                            >
                            > (bo był Czechem) i Ślązacy (bo mieszkał na Śląsku). Ale oryginalny łaciński
                            > tekst "Księgi Henrykowskiej" mówi tak: "(...) Cui vir suus, idem Bogwalus,
                            > compassus dixit: 'Sine, ut ego etiam molam'; hoc est in Polonico 'Day, ut ia
                            > pobrusa, a ti poziwai'." "In Polonico" - nie chce być inaczej.

                            Tak 2-3 wersje,Polacy przyznają się też do tego tekstu a "Brazylijczycy" nie
                            mając tego rozeznania (sądzę w owym czasie było trudno rozeznać i nikt nie
                            przykładał do tego specjalnej wagi) i napisali/myśląc po "portugalsku",choć
                            sami mają też różnice,dlatego może być inaczej,choć nie chce,Bolku są to moje
                            myśli/rozważania,nawet nie droczenie.

                            Bolku,dlaczego Jadwiga Sląska-Matka Piastów Sląskich jest w polskiej historii
                            tylko "legendą" ,a jej? Cystersi historycznym faktem?

                            Rico.

                            • bolek5 Re: polonizacja - jak dlugo jeszcze 12.07.04, 21:16
                              Witam!

                              rico-chorzow napisał:

                              > Tak 2-3 wersje,Polacy przyznają się też do tego tekstu a "Brazylijczycy" nie
                              > mając tego rozeznania (sądzę w owym czasie było trudno rozeznać i nikt nie
                              > przykładał do tego specjalnej wagi)

                              Może nie przykładał a może przykładał. Moim zdaniem raczej tak, ale to wszystko
                              nie jest ważne. Użycie w "Księdze" zwroty "in Polonico" sprawia, że Polacy nie
                              muszą przeprowadzać dowodu na swoją korzyść. Żródło świadczy samo przez się. To
                              Czesi i Ślązacy - o ile chcą się podpiąć pod to sławne zdanie - muszą
                              kombinować, by jakoś to "in Polonico" obejść lub przenicować na swoją korzyść.

                              > Bolku,dlaczego Jadwiga Sląska-Matka Piastów Sląskich jest w polskiej historii
                              > tylko "legendą" ,a jej? Cystersi historycznym faktem?

                              A czy jest legendą? Jest postacią jak najbardziej historyczną, natomiast o jej
                              życiu - jak i o życiu każdego innego świętego - opowiada się legendy. Zresztą,
                              w średniowieczu nie musiałeś być świętym, aby wokół Twojej postaci zaczęto snuć
                              fantastyczne opowieści. Tak było z Piotrem Włostem, postacią jak najbardziej
                              historyczną, któremu przypisywano cudowne spotkania z nimfami po lasach
          • rico-chorzow Re: polonizacja - jak dlugo jeszcze 11.07.04, 08:57
            bartoszcze napisał(a):

            > Czy Waszmość Pan Rico mógłby uprzejmie przypomnieć, kiedy w historii Śląska
            > wypada ten okres 700 lat, w którym to Ślązacy żyli z Niemcami, pod
            nieobecnosć
            > (jak rozumiem) Polaków?
            > Poza tym jeżeli zniemczenie (czy nawet trafniej było powiedzieć "zdojczenie")
            > *języka* nastąpiło w ciągu ostatnich 100 (czy m.zd. raczej 30) lat, to jak
            się
            > to ma do polonizacji?



            Panie Bartoszcze!biorę -bzdury i niewiedzę- i przepraszam się,tylko proszę mi
            powiedzieć jak Pan przyszedł do "zdojczenia"języka śląskiego przez ostatnie 100
            lat,czy ostatnie 30 lat,jeszcze ciekawsze,jestem bardzo ciekawy na pańską
            odpowiedź.

            Rico.
            • bartoszcze Re: polonizacja - jak dlugo jeszcze 11.07.04, 19:59
              Ależ oczywiście, że wyjaśnię.
              Nie wątpię, że dostrzega Pan, Rico, używanie przez Ślązaków słów
              typu: "Oma", "Opa", "Onkel" eetc..
              Nie budzi też Pana wątpliwości - jak przypuszczam - fakt, że są to słowa czysto
              niemieckie.
              Pozwolę sobie teraz przypomnieć, że zapożyczanie tych słów z niemczyzny byłoby
              zbędne, ponieważ śląski posiada własne słowa na określenie odpowiednich
              pojęć: "starka", "starzyk", "ujek" etc. Zwłaszcza "starka" i "starzyk" są tu
              charakterystyczne, bo nie wyraźnie odróżniają się od analogicznych słów w
              języku polskim ("babcia", "dziadek") czy czeskim ("babička", "dědeček"), zatem
              są typowe właśnie dla mowy śląskiej.
              Takich słów oczywiście można by wskazać znaczenie więcej.
              W moim przekonaniu, zastępowanie w tym przypadku słów śląskich przez niemieckie
              nie jest wynikiem przymusu germanizacyjnego, ale raczej czy to pewnego
              niechlujstwa językowego, czy też wręcz mody na używanie słów niemieckich (o
              potencjalnych przyczynach tej mody pisał poniżej w tym wątku Pioter). Dlatego
              też użyłem słowa "zdojczenie", podobnie jak można powiedzieć o "ingliszyzacji"
              współczesnej polszczyzny. I doprawdy nie widzę powodu, dla którego proces ten
              można by oceniać pozytywnie z punktu widzenia poprawności śląskiej mowy.
              pozdrawiam
              bartoszcze
              PS. Przyjąłem Pańską konwencję, Panie Rico, jakkolwiek nadal uważam, że w
              Internecie ma ona inny wydźwięk niż w realu. Przepraszam zarazem za zbytnią
              złośliwość w poprzednich postach.

              • rico-chorzow Re: polonizacja - jak dlugo jeszcze 12.07.04, 11:22
                bartoszcze napisał(a):

                > Ależ oczywiście, że wyjaśnię.
                > Nie wątpię, że dostrzega Pan, Rico, używanie przez Ślązaków słów
                > typu: "Oma", "Opa", "Onkel" eetc..



                Tych używałem od _.



                > Nie budzi też Pana wątpliwości - jak przypuszczam - fakt, że są to słowa cz
                > niemieckie.


                Nie budzi żadnych wątpliwości.



                > Pozwolę sobie teraz przypomnieć, że zapożyczanie tych słów z niemczyzny
                byłoby
                > zbędne,

                Dlaczego zbędne?


                Proszę spojżeć do dołu.





                ponieważ śląski posiada własne słowa na określenie odpowiednich
                > pojęć: "starka", "starzyk", "ujek" etc. Zwłaszcza "starka" i "starzyk" są tu
                > charakterystyczne, bo nie wyraźnie odróżniają się od analogicznych słów w
                > języku polskim ("babcia", "dziadek") czy czeskim ("babička", "dědeček"),


                Znam wszystkie i używam bez problemu,jak te u góry.



                zatem
                > są typowe właśnie dla mowy śląskiej.


                Widzę,Pan jest obyty z śląską mową



                > Takich słów oczywiście można by wskazać znaczenie więcej.
                > W moim przekonaniu, zastępowanie w tym przypadku słów śląskich przez
                niemieckie
                >
                > nie jest wynikiem przymusu germanizacyjnego, ale raczej czy to pewnego
                > niechlujstwa językowego, czy też wręcz mody na używanie słów niemieckich


                Nigdy nie słyszałem o modzie -używania słów niemieckich- przez Slązaków



                albo,używanie niemieckich słów polskich jest wręcz zastraszające,jak w
                przykładach:Jarmark,Jarmarek,Szlaban,Ratusz,Garnek,Szyna,Rynek,Ferajna,Warsztat,
                Rynsztok,Klamka,nawet Kocioł i żur/Zupa


                potrafi Pan te "polskie"słowa przetłumaczyć?,oczywiście wiem,że Pan je
                rozumie,jednak przetłumaczyć?



                Pozwolę sobie do tej polskiej mody niemieckich słów dodać,Wam wolno,nam
                Slązakom NIE,więc Polacy są też niechlujni językowo i jeszcze raz
                podkreślam,nawet gdy wezmę traktat trenczyński (choć ta data jest niewłaściwa i
                wykreśla prawie Heinrichów) ~ 1338,to żyli Slązacy 600 lat w zasięgu zachodniej
                kultury w tym i języka niemieckiego i nie tylko.



                (o
                > potencjalnych przyczynach tej mody pisał poniżej w tym wątku Pioter). Dlatego
                > też użyłem słowa "zdojczenie",



                "Zdojczenie",więc moda na niemieckie słowa?,nie w starym śląskim Panie
                Bartoszcze:sztrachecle,szlynzuchy,stejger,szuły,mantlik,mycka,gardina,zoka,szlip
                s,haziel,cug,banka,ajsbajn i blaukrałt,traty klohski i rohlada ku tym noprzoht
                nudylzupa,mitak welkym.Uobiot boł draj fie(r)tyl ainc (czas),eli wele fie(r)tyl
                cwaj,sądzi Pan wykreowałem te parę słów dla polskiej mody niemieckiego?,albo
                tylko dla Pana?,są też jeszcze rzadkie przejścia czesko/słowackopobobne
                zszczątki!-pot/ć sam ,g/khaloty,w czeskim można np. rozpoznać
                tzn.śląskie "oh",pochyłe "o",mamy więcej rozmawiać o "zdojczeniu",modzie?



                podobnie jak można powiedzieć o "ingliszyzacji"
                > współczesnej polszczyzny. I doprawdy nie widzę powodu, dla którego proces ten
                > można by oceniać pozytywnie z punktu widzenia poprawności śląskiej mowy.
                > pozdrawiam

                Obojętnie jak i przez kogo,jeżeli śląski, jest zawsze pisany bezbłędnie.

                Rico.


                Bez obawy,śląski język na podstawie starej słowiańszczyzny i z wszystkimi
                wpływami,nawet polskim wpływem jest piękny.


                > bartoszcze
                > PS. Przyjąłem Pańską konwencję, Panie Rico, jakkolwiek nadal uważam, że w
                > Internecie ma ona inny wydźwięk niż w realu. Przepraszam zarazem za zbytnią
                > złośliwość w poprzednich postach.

                Proszę się nie zrażać,nie zauważyłem,lubię zadziornych.

                Rico
                >
                • bartoszcze Re: polonizacja - jak dlugo jeszcze 12.07.04, 14:39
                  rico-chorzow napisał:

                  > Nigdy nie słyszałem o modzie -używania słów niemieckich- przez Slązaków
                  > albo,używanie niemieckich słów polskich jest wręcz zastraszające,jak w
                  przykładach:Jarmark,Jarmarek,Szlaban,Ratusz,Garnek,Szyna,Rynek,Ferajna,Warsztat
                  > Rynsztok,Klamka,nawet Kocioł i żur/Zupa
                  > potrafi Pan te "polskie"słowa przetłumaczyć?,oczywiście wiem,że Pan je
                  > rozumie,jednak przetłumaczyć?
                  > Pozwolę sobie do tej polskiej mody niemieckich słów dodać,Wam wolno,nam
                  > Slązakom NIE,więc Polacy są też niechlujni językowo i jeszcze raz
                  > podkreślam,nawet gdy wezmę traktat trenczyński (choć ta data jest niewłaściwa
                  i
                  > wykreśla prawie Heinrichów) ~ 1338,to żyli Slązacy 600 lat w zasięgu
                  zachodniej
                  > kultury w tym i języka niemieckiego i nie tylko.
                  >
                  > "Zdojczenie",więc moda na niemieckie słowa?,nie w starym śląskim Panie
                  Bartoszcze:sztrachecle,szlynzuchy,stejger,szuły,mantlik,mycka,gardina,zoka,szli
                  ps,haziel,cug,banka,ajsbajn i blaukrałt,traty klohski i rohlada ku tym noprzoht
                  > nudylzupa,mitak welkym.Uobiot boł draj fie(r)tyl ainc (czas),eli wele fie(r)
                  tyl
                  > cwaj,sądzi Pan wykreowałem te parę słów dla polskiej mody niemieckiego?,albo
                  > tylko dla Pana?,są też jeszcze rzadkie przejścia czesko/słowackopobobne
                  > zszczątki!-pot/ć sam ,g/khaloty,w czeskim można np. rozpoznać
                  > tzn.śląskie "oh",pochyłe "o",mamy więcej rozmawiać o "zdojczeniu",modzie?
                  >
                  Panie Rico,
                  zastanawiam się właśnie, czy Pan mnie nie zrozumiał, czy nie chciał zrozumieć.
                  Jest oczywistym, że w śląskim, podobnie jak i w polskim (oraz wielu innych
                  językach) występują słowa zapożyczone z niemieckiego, podobnie jak zresztą z
                  czeskiego (oraz angielskiego, francuskiego, łaciny czy rosyjskiego -
                  przynajmniej w zakresie polszczyzny). Jest to proces najzupełniej naturalny, i
                  doszukanie się w mojej wypowiedzi jego kwesitonowania wymagało dużej dozy
                  wyobraźni.

                  Natomiast czym innym jest sytuacja, kiedy słowo ugruntowane w danym języku jest
                  zastępowane słowem obcojęzycznym. Rozumiem, że nie przeszkadza Panu, jeśli na
                  młodego Ślązaka mówi się nie "synek", ale "boj" albo "junge", jeżeli na uobiot
                  będzie się mówiło "diner" albo "mitagesen", a zamiast "rzić" - "arsz"? Bo dla
                  mnie, Panie Rico, takie zjawisko jest niczym innym, jak tylko ZACHWASZCZANIEM
                  języka - które określiłem jako "zdojczenie" lub "ingliszyzacja" w zależności od
                  źródła zapożyczenia. Ale oczywiście ma Pan prawo do własnego zdania, najwyżej
                  się Pan ze mną nie zgodzi.

                  Pyrsk!
                  (chyba że woli Pan "czys!")
                  • Gość: Marek derSchlesier ODCHWASZCZANIE czyli polska misja ;-))) IP: *.dip0.t-ipconnect.de 12.07.04, 18:29
                    > ... takie zjawisko jest niczym innym, jak tylko ZACHWASZCZANIEM
                    > języka - które określiłem jako "zdojczenie" lub "ingliszyzacja" w zależności
                    > od źródła zapożyczenia...

                    a Polacy doszli do wniosku, ze musza odchwaszczac wszystko i wszystkich. Moze
                    jezyk niemiecki tez ma za duzo germanizmow? nastepne pole do popisu polskich
                    misjonarzy. A jak juz wszystko "odchwaszczycie" to dojdziecie do wniosku, ze to
                    przeciez jezyk polski w jego najczyszczej formie? no i przede wszystkim wtedy
                    odkryjecie z zaskoczeniem, ze przeciez osoby go uzywajace toz to pelnokrwisci
                    Polacy!!! no moze za wyjatkiem tych zdrajcow!!! ktorzy kala wlasne gniazdo, tych
                    niedobrych folksdojczow, ktorym Polska dala jesc i ich wychowywala, a oni teraz
                    tacy niedobrzy! szwaby, gebelsy i hitlerowcy!
                    ;-))))))))))))))))))))))))))))))))))))


                    ps.
                    moze najwyzszy czas zabrac sie do odchwaszczania wlasnego podworka. Nawet filmow
                    polskich nie powinno sie pokazywac dzieciom.
                    • Gość: Marek derSchlesier ps IP: *.dip0.t-ipconnect.de 12.07.04, 18:31
                      jak Niemcy przyjmuja jezyk polski to czywiscie sie asymiluja. w przeciwnym
                      wypadku mowa jest oczywiscie o brutalnej, bezwzglednej i agresywnej germanizacji!

                      oj Polacy, Polacy...
                      ;-)))))))))))))))))))))))))))))))
                    • Gość: penn state Re: ODCHWASZCZANIE czyli polska misja ;-))) IP: *.scr.east.verizon.net 12.07.04, 18:39
                      Gość portalu: Marek derSchlesier napisał(a):

                      > a Polacy doszli do wniosku......

                      Znowu generalizacja, nie umiesz rozmawiac? Autor poprzedniego wpisu w sposob
                      jasny wyrazil swoj poglad. Nie napisal "My", Ty naturalnie skorzystales tylko
                      ze sposobnosci. Zeby odczytac z poprzedniego postu "a Polacy doszli do wniosku"
                      trzeba byc dyslektykiem lub alektykiem (w kazdym badz razie funkcjonalny
                      analfabetyzm sie klania:))))))))
                      • Gość: Marek derSchlesier Re: ODCHWASZCZANIE czyli polska misja ;-))) IP: *.dip0.t-ipconnect.de 12.07.04, 18:43
                        gdybym nie znal innych opinii, nieodzywalbym sie. wez np. takiego miodka albo
                        simonides. przeciez to polonizatorzy choh 10. a nasz bartoszcze posluguje sie
                        wlask´nie ich retoryka.
                  • rico-chorzow Re: polonizacja - jak dlugo jeszcze 12.07.04, 19:21
                    bartoszcze napisał(a):

                    > rico-chorzow napisał:
                    >
                    > > Nigdy nie słyszałem o modzie -używania słów niemieckich- przez Slązaków
                    > > albo,używanie niemieckich słów polskich jest wręcz zastraszające,jak w
                    >
                    przykładach:Jarmark,Jarmarek,Szlaban,Ratusz,Garnek,Szyna,Rynek,Ferajna,Warsztat
                    > > Rynsztok,Klamka,nawet Kocioł i żur/Zupa
                    > > potrafi Pan te "polskie"słowa przetłumaczyć?,oczywiście wiem,że Pan je
                    > > rozumie,jednak przetłumaczyć?
                    > > Pozwolę sobie do tej polskiej mody niemieckich słów dodać,Wam wolno,nam
                    > > Slązakom NIE,więc Polacy są też niechlujni językowo i jeszcze raz
                    > > podkreślam,nawet gdy wezmę traktat trenczyński (choć ta data jest niewłaśc
                    > iwa
                    > i
                    > > wykreśla prawie Heinrichów) ~ 1338,to żyli Slązacy 600 lat w zasięgu
                    > zachodniej
                    > > kultury w tym i języka niemieckiego i nie tylko.
                    > >
                    > > "Zdojczenie",więc moda na niemieckie słowa?,nie w starym śląskim Panie
                    >
                    Bartoszcze:sztrachecle,szlynzuchy,stejger,szuły,mantlik,mycka,gardina,zoka,szli
                    > ps,haziel,cug,banka,ajsbajn i blaukrałt,traty klohski i rohlada ku tym
                    noprzoht
                    >
                    > > nudylzupa,mitak welkym.Uobiot boł draj fie(r)tyl ainc (czas),eli wele fie(
                    > r)
                    > tyl
                    > > cwaj,sądzi Pan wykreowałem te parę słów dla polskiej mody niemieckiego?,al
                    > bo
                    > > tylko dla Pana?,są też jeszcze rzadkie przejścia czesko/słowackopobobne
                    > > zszczątki!-pot/ć sam ,g/khaloty,w czeskim można np. rozpoznać
                    > > tzn.śląskie "oh",pochyłe "o",mamy więcej rozmawiać o "zdojczeniu",modzie?
                    > >
                    > Panie Rico,
                    > zastanawiam się właśnie, czy Pan mnie nie zrozumiał, czy nie chciał zrozumieć.


                    Uważam,że Pana dobrze zrozumiałem,tak jak i Pan mnie dobrze rozumie.


                    > Jest oczywistym, że w śląskim, podobnie jak i w polskim (oraz wielu innych
                    > językach) występują słowa zapożyczone z niemieckiego, podobnie jak zresztą z
                    > czeskiego (oraz angielskiego, francuskiego, łaciny czy rosyjskiego -
                    > przynajmniej w zakresie polszczyzny). Jest to proces najzupełniej naturalny,
                    i
                    > doszukanie się w mojej wypowiedzi jego kwesitonowania wymagało dużej dozy
                    > wyobraźni.
                    >
                    > Natomiast czym innym jest sytuacja, kiedy słowo ugruntowane w danym języku
                    jest
                    >
                    > zastępowane słowem obcojęzycznym. Rozumiem, że nie przeszkadza Panu, jeśli na
                    > młodego Ślązaka mówi się nie "synek", ale "boj" albo "junge", jeżeli na
                    uobiot
                    > będzie się mówiło "diner" albo "mitagesen", a zamiast "rzić" - "arsz"? Bo dla
                    > mnie, Panie Rico, takie zjawisko jest niczym innym, jak tylko ZACHWASZCZANIEM
                    > języka - które określiłem jako "zdojczenie" lub "ingliszyzacja" w zależności
                    od
                    >
                    > źródła zapożyczenia. Ale oczywiście ma Pan prawo do własnego zdania, najwyżej
                    > się Pan ze mną nie zgodzi.
                    >
                    > Pyrsk!






                    > (chyba że woli Pan "czys!")

                    Nie będę się rozpisywał,tylko posłużę się właśnie tym przykładem -czys ,
                    Tschüss-,jest to niemieckie słowo pożegnania,jednak znaczy nic innego jak
                    słowiańskie -cześć , czest- ,z laty i wiekami wrosło w język niemiecki i jest
                    częścią języka niemieckiego i jego niemieckość nikt nie kwestionuje.W podobny
                    sposób funkcjonuje to w śląskim i nie jest to "zdojczenie",lecz zśląszczenie
                    niemieckich,czy polskich słów,które wrosły w śląski,tak jak i śląski nie
                    potrzebuje "odchwaszczenia" przez polskie "zachwaszczenie",dlatego też nie
                    potrzebowałem/potrzebuję specjalnej wyobraźni,żeby kwestionować pańskie 100
                    albo 30 lat polskiej mody "zdojczenia",muszę jednak ze smutkiem stwierdzić,śe
                    śląski został bardzo mocno"spolakizowany".

                    Cześć i Tschüss

                    Rico.
                    >
                    • bartoszcze Re: polonizacja - jak dlugo jeszcze 12.07.04, 22:58
                      rico-chorzow napisał:
                      > > Natomiast czym innym jest sytuacja, kiedy słowo ugruntowane w danym języku
                      >
                      > jest
                      > >
                      > > zastępowane słowem obcojęzycznym. Rozumiem, że nie przeszkadza Panu, jeśli
                      > na
                      > > młodego Ślązaka mówi się nie "synek", ale "boj" albo "junge", jeżeli na
                      > uobiot
                      > > będzie się mówiło "diner" albo "mitagesen", a zamiast "rzić" - "arsz"? Bo
                      > dla
                      > > mnie, Panie Rico, takie zjawisko jest niczym innym, jak tylko ZACHWASZCZAN
                      > IEM
                      > > języka - które określiłem jako "zdojczenie" lub "ingliszyzacja" w zależnoś
                      > ci
                      > od
                      > >
                      > > źródła zapożyczenia. Ale oczywiście ma Pan prawo do własnego zdania, najwy
                      > żej
                      > > się Pan ze mną nie zgodzi.
                      > >
                      > > Pyrsk!
                      > > (chyba że woli Pan "czys!")
                      >
                      > Nie będę się rozpisywał,tylko posłużę się właśnie tym przykładem -czys ,
                      > Tschüss-,jest to niemieckie słowo pożegnania,jednak znaczy nic innego jak
                      > słowiańskie -cześć , czest- ,z laty i wiekami wrosło w język niemiecki i jest
                      > częścią języka niemieckiego i jego niemieckość nikt nie kwestionuje.W podobny
                      > sposób funkcjonuje to w śląskim i nie jest to "zdojczenie",lecz zśląszczenie
                      > niemieckich,czy polskich słów,które wrosły w śląski,tak jak i śląski nie
                      > potrzebuje "odchwaszczenia" przez polskie "zachwaszczenie",dlatego też nie
                      > potrzebowałem/potrzebuję specjalnej wyobraźni,żeby kwestionować pańskie 100
                      > albo 30 lat polskiej mody "zdojczenia",muszę jednak ze smutkiem stwierdzić,śe
                      > śląski został bardzo mocno"spolakizowany".
                      >
                      Panie Rico,
                      sądzę że mogłem skomplikować problem dorzucając "Tschuss", które (czego nie
                      wiedziałem) ma słowiański rodowód.
                      Jeżeli jednak odrzuci Pan ten przykład, a wróci do pozostałych - to powtarzam
                      pytanie: czy takie naleciałości, jakie zasugerowałem, uważa Pan za akceptowalne
                      i prawidłowe? Podobnie jak użycie np. "priti" zamiast "gryfny"? Celowo odrywam
                      się od niemieckiego, aby podkreślić, że problemem nie jest ogólnie niemiecki
                      rodowód jakiegokolwiek śląskiego słowa, ale wypieranie jednych słów przez
                      drugie. Czy wolałby Pan, aby połowa Pańskiego słownictwa była niezrozumiała dla
                      Pańskich wnuków, bo słowa śląskie zostaną zastąpione przez obce zapożyczenia?
                      I doprawdy, nie jest moim celem propagowanie, aby słowa śląskie czy nawet
                      niemieckie zastępować polskimi, nie proponuję, aby zamiast "Opa"
                      mówić "dziadek" - ale "starzik".
                      Żeby śląski był śląski!
                      Pozdrawiam
                      bartoszcze
                      • rico-chorzow Re: polonizacja - jak dlugo jeszcze 13.07.04, 01:07
                        bartoszcze napisał(a):

                        > rico-chorzow napisał:
                        > > > Natomiast czym innym jest sytuacja, kiedy słowo ugruntowane w danym j
                        > ęzyku
                        > >
                        > > jest
                        > > >
                        > > > zastępowane słowem obcojęzycznym. Rozumiem, że nie przeszkadza Panu,
                        > jeśli
                        > > na
                        > > > młodego Ślązaka mówi się nie "synek", ale "boj" albo "junge", jeżeli
                        > na
                        > > uobiot
                        > > > będzie się mówiło "diner" albo "mitagesen", a zamiast "rzić" - "arsz"
                        > ? Bo
                        > > dla
                        > > > mnie, Panie Rico, takie zjawisko jest niczym innym, jak tylko ZACHWAS
                        > ZCZAN
                        > > IEM
                        > > > języka - które określiłem jako "zdojczenie" lub "ingliszyzacja" w zal
                        > eżnoś
                        > > ci
                        > > od
                        > > >
                        > > > źródła zapożyczenia. Ale oczywiście ma Pan prawo do własnego zdania,
                        > najwy
                        > > żej
                        > > > się Pan ze mną nie zgodzi.
                        > > >
                        > > > Pyrsk!
                        > > > (chyba że woli Pan "czys!")
                        > >
                        > > Nie będę się rozpisywał,tylko posłużę się właśnie tym przykładem -czys ,
                        > > Tschüss-,jest to niemieckie słowo pożegnania,jednak znaczy nic innego jak
                        > > słowiańskie -cześć , czest- ,z laty i wiekami wrosło w język niemiecki i j
                        > est
                        > > częścią języka niemieckiego i jego niemieckość nikt nie kwestionuje.W podo
                        > bny
                        > > sposób funkcjonuje to w śląskim i nie jest to "zdojczenie",lecz zśląszczen
                        > ie
                        > > niemieckich,czy polskich słów,które wrosły w śląski,tak jak i śląski nie
                        > > potrzebuje "odchwaszczenia" przez polskie "zachwaszczenie",dlatego też nie
                        >
                        > > potrzebowałem/potrzebuję specjalnej wyobraźni,żeby kwestionować pańskie 10
                        > 0
                        > > albo 30 lat polskiej mody "zdojczenia",muszę jednak ze smutkiem stwierdzić
                        > ,śe
                        > > śląski został bardzo mocno"spolakizowany".
                        > >
                        > Panie Rico,
                        > sądzę że mogłem skomplikować problem dorzucając "Tschuss", które (czego nie
                        > wiedziałem) ma słowiański rodowód.
                        > Jeżeli jednak odrzuci Pan ten przykład, a wróci do pozostałych - to powtarzam
                        > pytanie: czy takie naleciałości, jakie zasugerowałem, uważa Pan za
                        akceptowalne
                        >
                        > i prawidłowe?


                        Chce Pan wieki odrzucić?


                        Podobnie jak użycie np. "priti" zamiast "gryfny"?


                        "Gryfny/o",byłbym widzięczny,gdyby ktoś wyjaśnił,skąd to słowo pochodzi.

                        Celowo odrywam
                        > się od niemieckiego, aby podkreślić, że problemem nie jest ogólnie niemiecki
                        > rodowód jakiegokolwiek śląskiego słowa, ale wypieranie jednych słów przez
                        > drugie. Czy wolałby Pan, aby połowa Pańskiego słownictwa była niezrozumiała
                        dla
                        >
                        > Pańskich wnuków


                        Właśnie Panie Bartoszcze,nikt nie potrafi przekazać mowy mojego
                        opy/starzika,nikt w Polsce nie postarł się celowo o spisanie tej mowy,przed i
                        po wojnie,dlatego macie 176 tyś Slązaków,największą grupę,która nie czuje
                        się/jest Polakiem,mam nadzieję że będzie rosła.


                        , bo słowa śląskie zostaną zastąpione przez obce zapożyczenia?
                        > I doprawdy, nie jest moim celem propagowanie, aby słowa śląskie czy nawet
                        > niemieckie zastępować polskimi, nie proponuję, aby zamiast "Opa"
                        > mówić "dziadek" - ale "starzik".
                        > Żeby śląski był śląski!
                        > Pozdrawiam
                        > bartoszcze

                        Panie Bartoszcze,nie odpowiadam na pański wpis,tylko ciekawostka,egzystuje w
                        śląskim słowo"wele",czeskim "wedle"=koło,jednak śląskie"wele" nie można uważać
                        za "koło",tylko "obok", w tym też "wedle"jednak już jako "koło",albo po polsku
                        Wedlug",-wedle niego-,pytam się jak stare jest to słowo?,sięga do
                        szwajcarskiego "velo"= równe nazwie firmy "rover"/rower,używanej w polskim
                        języku do tego urządzenia,w śląskim nie ma użycia nazwy firmy,nazywa się
                        prosto "koło"="rower",z pewnością bliższe niemieckiemu-Radfahren,Fahrrad-,-
                        Kołojeździć-,może jest niemicki bliższy słowiańskiemu,jak polski z nazwami
                        firm -rover i żyletka-,pozdrawia śląski z podstawami słowiańszczyzny,Panie
                        Bartoszcze.

                        Rico.
                        • bartoszcze Re: polonizacja - jak dlugo jeszcze 13.07.04, 10:01
                          rico-chorzow napisał:

                          > Chce Pan wieki odrzucić?

                          Nie, Panie Rico, powtarzam do znudzenia:
                          nie odrzucam WIEKÓW wpływów niemczyzny (i innych języków) na śląską mowę.
                          A jedynie ausdruki w stylu "da pado di szwester", jak próbował mówić pewien
                          pseudoŚlązak na tym forum.

                          > Podobnie jak użycie np. "priti" zamiast "gryfny"?
                          > "Gryfny/o",byłbym widzięczny,gdyby ktoś wyjaśnił,skąd to słowo pochodzi.
                          Czego najlepszym przykładem jest powyższy przykład :)

                          > > Czy wolałby Pan, aby połowa Pańskiego słownictwa była
                          > > niezrozumiała dla Pańskich wnuków
                          >
                          > Właśnie Panie Bartoszcze,nikt nie potrafi przekazać mowy mojego
                          > opy/starzika,nikt w Polsce nie postarł się celowo o spisanie tej mowy,przed i
                          > po wojnie,dlatego macie 176 tyś Slązaków,największą grupę,która nie czuje
                          > się/jest Polakiem,mam nadzieję że będzie rosła.
                          >
                          Panie Rico. To, dlaczego śląski nie jest spisany, to inna sprawa, jak Pan woli -
                          na osobny wątek:
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=21068&w=14139538
                          Natomiast jeżeli utrzymają się te zjawiska, które oprotestowałem (a Pan których
                          Pan broni chyba przez nieporozumienie), to grupa śląska będzie rosła, ale jej
                          język będzie tak przypominał śląski Pana i Pańskiego Starzika, jak mowa z
                          Jackowa - język polski.

                          >
                          > Panie Bartoszcze,nie odpowiadam na pański wpis,tylko ciekawostka,egzystuje w
                          > śląskim słowo"wele",czeskim "wedle"=koło,jednak śląskie"wele" nie można
                          uważać
                          > za "koło",tylko "obok", w tym też "wedle"jednak już jako "koło",albo po
                          polsku
                          > Wedlug",-wedle niego-,pytam się jak stare jest to słowo?,
                          Panie Rico,
                          słowo "koło" w języku polskim znaczy zarówno "koło samochodowe itp.", jak
                          i "obok" :)

                          sięga do
                          > szwajcarskiego "velo"= równe nazwie firmy "rover"/rower,używanej w polskim
                          > języku do tego urządzenia,w śląskim nie ma użycia nazwy firmy,nazywa się
                          > prosto "koło"="rower",z pewnością bliższe niemieckiemu-Radfahren,Fahrrad-,-
                          > Kołojeździć-,może jest niemicki bliższy słowiańskiemu,jak polski z nazwami
                          > firm -rover i żyletka-,pozdrawia śląski z podstawami słowiańszczyzny,Panie
                          > Bartoszcze.
                          Natomiast śląskie "koło" w znaczeniu "rower" ma w moim przekonaniu, Panie Rico,
                          rodowód niemiecki (das [Fahr]Rad), z tą jednak uwagą, że stanowi jeden z
                          przepięknych przykładów słowotwórstwa (mam nadzieję, że śląskiego, a nie
                          czeskiego), bo zamiast zapożyczyć słowo wprost ("karnij sie na radzie")
                          adaptowano je przez tłumaczenie nowego znaczenia.
                          Pozdrawiam
                          bartoszcze
                          • Gość: internecowo zapisa Re: polonizacja - jak dlugo jeszcze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.04, 16:22

                            Jak to niy uostou?

                            A co moomy tukej? :

                            www.republikasilesia.com/

                      • Gość: Pytek Re: polonizacja - jak dlugo jeszcze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.04, 08:51

                        Keby`s'cie jeszczy pejdzieli i naszkryflali to tak, jak sie Uooni po Prowdzie
                        nazywajoom: Ooupa lebo Ooupapa.

                        To by jurz boouo coukym gryfnie.

                        Inacy, jak sie to za 100 lout kjerysik bydzie czytou?
      • Gość: Pioter Re: polonizacja - jak dlugo jeszcze IP: *.wozniki.sdi.tpnet.pl 09.07.04, 12:54
        bartoszcze napisał(a):
        > A poza tym nie umiem się oprzeć uwadze, że język śląski w ciągu ostatniego
        > stulecia bardziej się zgermanizował, niż spolszczył, i bardziej przypomina
        mowę
        > gastarbeiterów, niż narodu śląskiego..
        Niestety masz rację.
        Dziejsze gwary mowy śląskiej niewiele mają już wspólnego z mową choćby z przed
        100 lat. Wpływ niemieckiego na naszą mowę jest znaczny i dotyczy całości języka
        przemysłowego (podobnie jak dziś wpływ angielskiego na polski w dziedzinie
        informatyki). Pozostałe słowa niemieckie zastępujące śląskie (rdzenne,
        morawskie, czeskie, polskie) to skutek oporu społecznego względem nachalności
        polonizacji naszego języka a także wpływ kultury masowej produkowanej prze
        kabarety typu RAK, które sprzedają teksty łatwiejsze do zrozumienia w Polsce.
        • bartoszcze Re: polonizacja - jak dlugo jeszcze 09.07.04, 13:07
          Gość portalu: Pioter napisał(a):
          Pozostałe słowa niemieckie zastępujące śląskie (rdzenne,
          > morawskie, czeskie, polskie) to skutek oporu społecznego względem nachalności
          > polonizacji naszego języka a także wpływ kultury masowej produkowanej prze
          > kabarety typu RAK, które sprzedają teksty łatwiejsze do zrozumienia w Polsce.

          Swoją drogą, czy taka "oddolna" germanizacja jest lepsza niż "odgórna"
          polonizacja?
          • Gość: Pytek Re: polonizacja - jak dlugo jeszcze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.07.04, 13:53

            Mogli by jedne i druge uodyn's' do zadku aby na krok?

            I wejzdrzec' na to, co za kwilka do koon'ca sponiywjyrajoom!

            Czy dziepjyro wtynczos bydoom lamyntuwac'?
      • Gość: Pytek Re: polonizacja - jak dlugo jeszcze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.07.04, 14:52

        Co Wy mogecie wjedziec' uo szloonzkym Norodzie?
        • Gość: P-77 Re: polonizacja - jak dlugo jeszcze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.04, 00:28
          Przede wszystkim nie ma czegoś takiego jak "język śląski". I to z następujących
          względów:
          1. gwara śląska ma formę wyłącznie mówioną
          2. gwara śląska posługuje się polską składnią w przeciwieństwie np. do gwary
          śląskiej. Warto w tym miejscu zauważyć, że choć wiele słów pochodzi istotnie z
          niemieckiego to końcówki są już czysto polskie. Gwara śląska jest więc co
          najwyżej lokalnym dialektem tak jak na przykład Austriacy posługują się innym
          dialektem niemieckiego.
          JEst natomiast faktem, że śląskość była niszczona zwłaszcza w pierwszych latach
          po II wojnie, kiedy panoszyli się tu ludzie z Zagłębia. Potem jednak wojewoda
          Zientek częściowo to powstrzymał.
          W tej chwili problemem Ślązaków jest np. nieznajomość tradycji, kultury i
          historii własnego regionu, co poniekąd wynika z faktu, że przez ponad 600 lat
          nie była to kultura polska. W efekcie więcej na Śląsku dzieci w szkołach uczą
          się o tradycji kresowej (choćby "Pan Tadeusz" czy "Nad Niemnem") niż rodzimej -
          jedyna śląska lektura to "Łysek z pokładu Idy" a i tego już nie jestem pewien.
          Ślązakom jest trudno na przykład zrozumieć polskie tradycje powstańcze - czyli
          bunty oizbawione podstaw powodzenia.
          W Katowicach gdzie mieszka dużo ludności napływowej (pamiętajmy, że w latach
          PRL Śląsk z uwagi na przemysł był prawdziwym Eldorado) śląskość praktycznie
          zanika. Ale im dalej od aglomeracji katowickiej tym ma się lepiej i dlatego tam
          właśnie tyle osób zadeklarowało narodowość śląską.
          To tyle.
          • Gość: Pytek Re: polonizacja - jak dlugo jeszcze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.07.04, 09:58

            Koomu Wy kcecie tyn "kit" wciskac?

            Taky by boouo Waszy poborzne rzyczyni?

            Norood trwo i poleku sie prostuje!
          • Gość: masuo mas'lane Re: polonizacja - jak dlugo jeszcze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.07.04, 10:00
            "gwara śląska posługuje się polską składnią w przeciwieństwie np. do gwary
            śląskiej." ???
            • Gość: P-77 Re: polonizacja - jak dlugo jeszcze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.04, 10:33
              > "gwara śląska posługuje się polską składnią w przeciwieństwie np. do gwary
              > śląskiej." ???
              Przepraszam, chciałem napisać "gwary kaszubskiej" - późno już było i nie
              sprawdziłem. Uderzam się w piersi.
              Nie jestem lingwistą, ale Kaszubi mają większe szanse zostać uznani za
              mniejszość etniczna niż Ślązacy - właśnie z powodu odrębności językowych.
              Według definicji międzynarodowej mniejszość narodowa to taka, która ma własne
              państwo, natomiast każda inna to mniejszość etniczna. Choć można z tym
              dyskutować - wedle tego kryterium Ukraińcy czy Białorusini aż do 1918 roku nie
              byli narodmi, jedynie grupami etnicznymi.
              • Gość: Pytek Re: polonizacja - jak dlugo jeszcze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.07.04, 20:22

                Niy prziszuo Woom na mys'l, co terouski prziszua kolyj na Szloonzoukoow?
              • bartoszcze Re: polonizacja - jak dlugo jeszcze 11.07.04, 20:51
                Gość portalu: P-77 napisał(a):

                > Według definicji międzynarodowej mniejszość narodowa to taka, która ma własne
                > państwo, natomiast każda inna to mniejszość etniczna. Choć można z tym
                > dyskutować - wedle tego kryterium Ukraińcy czy Białorusini aż do 1918 roku
                nie
                > byli narodmi, jedynie grupami etnicznymi.

                Pewnie, bo co np. z Kurdami?
                • Gość: Pioter Re: polonizacja - jak dlugo jeszcze IP: *.wozniki.sdi.tpnet.pl 12.07.04, 15:18
                  bartoszcze napisał(a):

                  > Gość portalu: P-77 napisał(a):
                  >
                  > > Według definicji międzynarodowej mniejszość narodowa to taka, która ma wła
                  > sne
                  > > państwo, natomiast każda inna to mniejszość etniczna. Choć można z tym
                  > > dyskutować - wedle tego kryterium Ukraińcy czy Białorusini aż do 1918 roku
                  >
                  > nie
                  > > byli narodmi, jedynie grupami etnicznymi.
                  >
                  > Pewnie, bo co np. z Kurdami?
                  Dodaj jeszcze do tej listy Polaków, Litwinów, Łotyszy, Estończyków, Chorwatów,
                  Greków, Bułgarów, Rumunów, Czechów, Słowaków, Słoweńców czy wiele innych nacji,
                  które przed 1918 nie miały swego państwa.
                  Może lepiej powiedzmy: NARODAMI SĄ JEDYNIE: SZWEDZI, NORWEGOWIE, DUŃCZYCY,
                  ANGLICY, FRANCUZI, WŁOSI, HISZPANIE, AUSTRIACY lub WĘGRZY, NIEMCY (ale to był
                  związek państw jak dzisiejsza taki jak UE - czyli co z tym?), TURCY I ROSJANIE.
                  WSZYSTKIE POZOSTAŁE NACJE W EUROPIE TO MNIEJSZOŚCI ETNICZNE
                  ;)
                  Zastanówcie się może nad własnymi definicjami i konsekwencjami z nich
                  wynikającymi.
                  Pozdrawiam

                  • Gość: Pytek Re: polonizacja - jak dlugo jeszcze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.04, 21:25

                    Niy pros'ci pejdziec':

                    po Suowokah, Szloonzouki!?
              • Gość: Pioter Re: polonizacja - jak dlugo jeszcze IP: *.wozniki.sdi.tpnet.pl 12.07.04, 15:36
                Gość portalu: P-77 napisał(a):
                > Według definicji międzynarodowej mniejszość narodowa to taka, która ma własne
                > państwo, natomiast każda inna to mniejszość etniczna. Choć można z tym
                > dyskutować - wedle tego kryterium Ukraińcy czy Białorusini aż do 1918 roku
                nie
                > byli narodmi, jedynie grupami etnicznymi.
                Już ostatnia sprawa sądowa związana z rejestracją Związku Ludności Narodowości
                Śląskiej wyraźnie ukazała, że nie istanieje ŻADNA międzynarodowa definicja
                mniejszości etnicznej czy narodowej. Co więcej taka definicja nie istnieje
                również w polskim prawodastwie rzeczy te nie zostały zdefiniowane. Więc po co
                ta pusta gadka?
    • ramen5 Re: polonizacja - jak dlugo jeszcze 11.07.04, 10:26
      Gość portalu: Marek derSchlesier napisał(a):

      > rozmawialem dzisiaj na tym forum z Arnoldem na rozne tematy. Nie we wszystkich
      > zgadzalismy sie, bo RAS jest mi obojetny (co nie oznacza, ze w okreslonych
      > sytuacjach ludzie z mojego kregu nie mogliby z nim wspolpracowac). Takze w
      > temacie rozwoju Slaska mielismy rozne zdania (chociaz cele strategiczne moga
      > sie moze pokrywac, o czym jeszcze nie rozmawialismy).
      > W jednym temacie bylismy jednak zgodni, a mianowicie w temacie polonizacji
      > ludnosci niepolskiej w Polsce. Jak dlugo Polacvy beda sie jeszcze tak
      > zachowywac. Musza naprawde lezec na lopatkach by zrozumiec swoje bledy? a moze
      > to jest wlasnie odpowiednia strategia...
      > Jak Pan może używać dyskutować na tematy Śląskie niemieckiego portalu! Ludzie
      którzy wyjechali i nie żyją w naszej rzeczywistości nie mają prawa dyskutować
      na nasze tematy. Ostatecznie to jest polska gazeta a nie jakaś rewizjonistyczna
      która domaga się stanu zprzed 1939 roku.
      • Gość: Pytek Re: polonizacja - jak dlugo jeszcze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.04, 21:27

        Soom`es'cie tu spouecznym cynzorym, psym uogrodnika?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka