Gość: laband IP: *.dip.t-dialin.net 29.08.04, 16:18 motoryzacja.interia.pl/news?inf=537089 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
psie.pole Re: Jakość Mercedesa mitem 01.09.04, 14:21 Solidność niemieckich samochodów - mit czy rzeczywistość 02.06.2004 08:34 / INTERIA.PL Niemiecki samochód się nie psuje, francuski jest fajny, ale bardzo delikatny, japoński wytrzymuje tylko kilka lat i ma drogie części, a włoski jest tandetnie wykonany. Stereotypy. Czy mają uzasadnienie? Niewątpliwie owe poglądy nie wzięły się znikąd. 15 lat temu, gdy powstała możliwość sprowadzenia do Polski używanych samochodów produkcji "zachodniej" Polacy ochoczo z niej skorzystali i rozpoczęli nadrabianie 50-letniego zapóźnienia motoryzacyjnego. Niemieckie się psują... Volkswagen ma nadal złą passę. Po serii usterek w samochodach tego koncernu, włącznie z najbardziej spektakularną, związaną z zamarzającymi silnikami (możesz przeczytać o tym TUTAJ) mamy kolejną akcję serwisową koncernu z Wolfsburga. W krótkim czasie na polskich drogach zaroiło się od kilku- i kilkunastoletnich samochodów przywożonych najczęściej z Niemiec: opli, volkswagenów, fordów. Przesiadając się z nowych produktów gospodarki socjalistycznej typu FSO 1500 kierowcy nie mogli nie czuć się oszołomieni ergonomią, stylistyką czy rozwiązaniami technicznymi. W tym entuzjazmie ginęły problemy stwarzane przez używane pojazdy. Na rynku szybko pojawiła się masa warsztatów, rodzimi rzemieślnicy rozpoczęli produkcję tanich części zamiennych, a ci odrobinę biegli w mechanice naprawiali swoje pojazdy w garażach, przy pomocy szwagra. Czy Made in Germany wciąż brzmi dumnie? 15 marek, 8 kategorii testowych i jeden wynik: badanie 2003 odkrywa potęgę i słabości naszych samochodów. Samochód jest jak nasz partner życiowy: jego najgorsze wady ujawniają się po latach. Miłość, jak wiadomo, jest ślepa. Samochody niemieckie szybko stały się więc cenione w Polsce. Inaczej było z autami francuskimi czy włoskimi. Fiat kojarzył się jednoznacznie jako Fatalny Samochód Osobowy (FSO), a pojazdy francuskie nie cieszyły się sympatią często ze względu na zbyt skomplikowaną budowę. Zresztą, od zawsze było wiadomo, że Niemcy to solidny naród... Kliknij / INTERIA.PL Owo przekonanie o bezawaryjności samochodów niemieckich tkwi w Polakach do dziś. Nastoletnie golfy na rynku wtórnym cieszą się dużym popytem, a ich cena jest często wyższa niż przykładowo kilka lat młodszej, lepiej wyposażonej i dysponującej większym silnikiem i mocą alfy romeo... Bo przecież alfa się psuje i ma drogie części. Poza tym, kto to umie naprawić? Popularność aut niemieckich ma też ciemną stronę. Istnieje bardzo duże zapotrzebowanie na tanie części (tylko dlaczego, skoro te auta się nie psują?), co powoduje, że np volkswageny "cieszą się" dużym wzięciem wśród złodziei.. Potem takie samochody rozbiera się na części, które trafiają na giełdy. Kliknij / INTERIA.PL Czy ma więc uzasadnienie płacenie więcej tylko za świadomość posiadania samochodu "Made in Germany"? Silniki Volkswagena nie lubią mrozów! Volkswagen zapowiedział, że zapłaci za naprawę i modyfikację ponad 5 tys. silników. Właściciele wadliwych aut mieli problem z silnikami, które z powodu silnych mrozów mogły ulec zatarciu (brak smarowania). Trzeba powiedzieć wprost, że stan kilkuletniego samochodu w niewielkim stopniu zależy od producenta, a głównie od poprzednich właścicieli. Jakże często jest spotykane podejście - jedzie? to znaczy, że sprawne. Czy można usłyszeć gorszą antyreklamę samochodu, który chcemy kupić, niż "Panie, nic nie robiłem, lałem tylko paliwo i jazda!"? Potem się okazuje, że rzeczywiście... Do wymiany są wahacze, klocki, tarcze, układ wydechowy, przewody wysokiego napięcia, świece, paski itp... I nie ma najmniejszego znaczenia, kto ów samochód wyprodukował. Kliknij / INTERIA.PL Wracając do podanego wcześniej przykładu. Nie można porównać golfa i alfy z silnikiem boxera z początku lat 90. Awarię tego pierwszego wyeliminuje pierwszy lepszy, przysłowiowy "kowal". W przypadku alfy już tak różowo nie będzie, a dla wielu "mechaników" będzie to pierwszy kontakt z silnikiem o przeciwsobnym układzie cylindrów. Inną sprawą jest oczywiście zaawansowanie techniczne obu jednostek, ich wysilenie, a co za tym idzie - osiągi. A jeszcze inną fakt, że zadbany samochód, regularnie serwisowany, w którym dokonywane są przeglądy, po prostu nie ma prawa zatrzymać się sam na drodze. Jeśli tak się stanie - to znaczy, że coś przegapiliśmy. Co się psuje w... Producenci coraz częściej wzywają do serwisów właścicieli samochodów, w których wykryto usterki. W ostatnim okresie jest coraz więcej takich przypadków. Czyżby jakość samochodów malała zamiast rosnąć? To jedna strona medalu. Stereotypy zupełnie tracą sens w wypadku nowych pojazdów. Dokładnie wszyscy producenci miewają wpadki. W nissanach rdzewieje tylna klapa, w alfach "pada" zmieniacz faz rozrządu. Audi TT lubiło stracić kontakt z drogą, bo styliści uznali, że spojler na bagażniku zaburzy linię auta. Mercedes klasy A wywracał się omijając łosia... Przykłady można mnożyć. Kliknij / INTERIA.PL Co więcej, obecne auta są kosmopolityczne. Niejeden użytkownik alfy ze zdziwieniem odkrywał pod maską osprzęt silnika opatrzony nazwą Bosch... Stereotypy trzymają się jednak mocno. Propaguje je m.in... prasa motoryzacyjna. Wydawnictwa obecne na polskim rynku mają niemieckich właścicieli. Publikowane testy porównawcze są często tłumaczeniem materiałów dostarczonych przez macierzyste tytuły. Czy może dziwić, że najczęściej wygrywają w nich produkty naszych zachodnich sąsiadów...? Czy więc niemiecki rzeczywiście znaczy najlepsze i bezawaryjne? Pozostawiamy to do osądzania czytelnikom... Jak uważacie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mocki Re: Jakość Mercedesa mitem IP: 213.68.44.* 01.09.04, 14:56 A ja wole nasze polskie samochody. Odpowiedz Link Zgłoś
psie.pole Re: Jakość Mercedesa mitem 01.09.04, 15:02 Ja też, ale trabi też jest ok. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mocki Re: Jakość Mercedesa mitem IP: 213.68.44.* 01.09.04, 15:09 eee tam, trabi, nasz polski. To jest to!!! Odpowiedz Link Zgłoś
marcin841 Re: Jakość Mercedesa mitem 01.09.04, 15:13 polski? A jak Wam sie podoba taki Trabancik? wolf61.fm.interia.pl/trabi.JPG Odpowiedz Link Zgłoś
marcin841 Re: Jakość Mercedesa mitem 01.09.04, 15:09 Dla mnie zawsze Mercedesem bedzie pewnym symbolem solidności Odpowiedz Link Zgłoś
psie.pole Re: Jakość Mercedesa mitem 01.09.04, 15:34 to przeczytaj to: List do redakcji o usterkach mercedesa 27.08.2004 08:39 (aktualizacja 01.09.2004 08:17) Odstająca listwa ozdobna / Kliknij / INTERIA.PL Mercedes w Polsce jest synonimem auta luksusowego, które wykończone jest perfekcyjnie, a serwisy odwiedza tylko przy okazji przeglądów gwarancyjnych. Okazuje się jednak, że czasami rzeczywistość odbiega od wyobrażeń. Do naszej redakcji napisał czytelnik, który wziął w leasing samochód Mercedesa. I zaczęła się gehenna. Poniżej cytujemy otrzymany list niemal w całości: "We wrześniu 2003 roku wziąłem w leasing nowy samochód marki Mercedes C-klasa 220CDI T z homologacją ciężarowy. Przed podjęciem decyzji o zakupie oferowanego mi samochodu zapytałem dealera Mercedesa, firmę (...) o takie szczegóły jak: 1. Miejsce produkcji samochodu? - Odpowiedź: Niemcy, w jakim mieście? Nie potrafiono udzielić informacji, ale zapewniono, że Niemcy. Obtarta przez drzwi uszczelka / Kliknij / INTERIA.PL 2. Miejsce składowania samochodu? - Odpowiedź skład celny Mercedesa w okolicach Warszawy. 3. Czy jest to samochód fabrycznie nowy, czy używany w salonach na wystawie? - Odpowiedź: samochód fabrycznie nowy, prosto z fabryki dostarczony na skład celny.. 4. Jaki jest stan licznika samochodu Odpowiedź - 16km. 5. Kolejne moje pytanie dotyczyło wyposażenia. Otrzymałem listę wyposażenia standardowego i dodatkowego jak: automatyczna przekładnia, biksenony, alufelgi, kierownica i dźwignia zmiany biegów w skórze. 6. Wynegocjowałem rabat, którym było: radio CD w miejsce kasetowego magnetofonu, dywaniki gumowe kabiny szt 4 i bagażnika szt 1, montaż dodatkowego alarmu antynapadowego i montaż mojej instalacji głośnomówiącej telefonu marki Nokia. Zapłaciłem zaliczkę i otrzymałem informacje, że po dostarczeniu samochodu do dealera będę wezwany, aby dokonać oględzin, czy wszystko jest OK. Rozwarstwiona osłona silnika / Kliknij / INTERIA.PL W dniu prezentacji samochodu stwierdziłem, że w wyposażeniu samochodu brak jest kieszeni Pompadou w oparciach siedzeń kierowcy i pasażera oraz, że samochód ma przebieg inny niż mnie informowano. Poprosiłem dealera, aby na podstawie numeru nadwozia poinformował mnie o miejscu i dacie produkcji samochodu. Dealer lekceważąco odniósł się do moich uwag. Stwierdził, że nieznane są mu kody stosowane przez firmę Mercedes, a wyposażenie jest zgodne ze standardem Mercedesa. Nie zgodziłem się z takim stanowiskiem, poinformowałem, że nie są mi znane standardy Mercedesa i z tego powodu akceptuję tylko własne za które zapłaciłem i pisemnie odmówiłem odbioru samochodu. Po kilku dniach otrzymałem pisemne zapewnienie dealera, że braki będą uzupełnione i udzielone mi zostaną wszystkie informacje, o jakie występowałem. Wyraziłem zgodę na odbiór samochodu. Brakujące kieszenie zostały zamontowane i pisemnie zostałem poinformowany o miejscu produkcji samochodu. W dniu odbioru stwierdziłem kolejne usterki, a mianowicie: Nieaktualną instrukcję obsługi samochodu. Ułamana listwa ozdobna / Kliknij / INTERIA.PL Nieoryginalny, z ostrymi krawędziami i częściowo rdzewiejący uchwyt telefonu. Szczelinę około 5mm szerokości pomiędzy lewym przednim słupkiem, a deską rozdzielczą, która była spowodowana demontażem deski w celu zamontowania dodatkowego alarmu. Kolejny raz zdenerwowałem się na własną głupotę, mając widmo jazdy samochodem z niedopasowaną deską rozdzielczą i rdzewiejącym uchwytem,. Dealer poprawił montaż deski, inne nieprawidłowości obiecał, że poprawi następnego dnia. Popełniłem kolejny błąd i odebrałem samochód, akceptując klauzulę dealera, że odebrałem samochód sprawny technicznie i bez usterek. Wszystko to wynikło chyba z powodu, że w głębi duszy miałem wspomnienia o poprzednim modelu Mercedesa, który bezusterkowo używałem 10-lat. Do dnia dzisiejszego samochód miał około 30 usterek, 4 dni spędził w serwisie (ostatnio 10 i 11 sierpnia), a usterki jak były, tak są. Przepraszam, 8 usterek usunięto: uzupełniono brakujące wyposażenie, wymieniono nieaktualną instrukcję obsługi, niesprawny czujnik deszczu i czujnik temperatury zewnętrznej, skorodowane felgi (4szt), niesprawny pas bezpieczeństwa kierowcy, urwaną ozdobną listwę zewnętrzną (po wymianie odstaje od słupka), rozwarstwioną osłonę silnika. Pomniejszony bagażnik z niepasującą wykładziną / Kliknij / INTERIA.PL Reklamacje nie załatwione: 1.Przy odbiorze samochodu zareklamowano jego przebieg, licznik dzienny i ogólny miały dwa różne wskazania, co świadczy, że samochód po opuszczeniu fabryki był używany, a więc nie był w moim rozumieniu fabrycznie nowy, a więc nie stanowił przedmiotu umowy . 2. Układ napędowy przekładnia - silnik, szarpie, silnik drga, traci obroty w czasie hamowania podczas długotrwałej jazdy w korkach ulicznych z prędkościami 0 - 20km. 3. Silnik rozgrzany na biegu jałowym pracuje głośniej, niż gdy jest zimny. 4. Spryskiwacz tylnej szyby działa z dużym opóźnieniem, wycieraczka czyści suchą szybę i uległa przedwczesnemu zużyciu, a szybę naraża na porysowanie. 5. Nieprawidłowe wskazania wskaźnika poziomu paliwa i informacje komputera dotyczące zużycia paliwa i zasięgu są nieprawidłowe. 6. Skrzypią i trzeszczą, raz tu raz tam, różne elementy plastykowe, a szczególnie hałaśliwe są elementy plastykowe regulatora wysokości pasa bezpieczeństwa kierowcy i klapy bagażnika, które są luźne, mało sztywne i przemieszczają się przy zamykaniu. Zardzewiałe felgi / Kliknij / INTERIA.PL 7. Zawieszenie (prawdopodobnie lewe przednie lub inny element podwozia) piszczy w czasie jazdy po nierównościach. Dodatkowo, w czasie jazdy po muldach występują stuki w rejonie słupka przedniego lewych drzwi. 8. Lakier jest bardzo miękki, samochód jest matowy i porysowany. 9. Kratka samochodu homologowanego jako ciężarowy nieprawidłowo zamontowana, stuka w czasie jazdy i ogranicza długość bagażnika o ca 12cm. Oryginalna wykładzina podłogi bagażnika nie pasuje do wielkości bagażnika. Bagażnik ma o 15% mniejszą objętość w stosunku do danych producenta. 10. Radio - samoczynnie się wyłącza lub zanika głos, innym razem po wyjęciu kluczyka ze stacyjki i zamknięciu drzwi nie wyłącza się. 11. Uchwyt telefonu zamontowany nieoryginalny, rdzewieje i ma ostre krawędzie, które kaleczą palce. 12. Fotel kierowcy piszczy w czasie jazdy po nierównościach. Ułamana pokrywa gniazda 12v / Kliknij / INTERIA.PL 13. Uszczelka gumowa drzwi lewych pasażera jest uszkodzona przez drzwi kierowcy . 14. Listwy zewnętrzne, ozdobne słupków drzwi, odstają od karoserii, mają ostre brzegi i następuje ich odłamywanie w czasie mycia pojazdu. 15. Pokrywa gniazda 12V w bagażniku odłamała się w czasie pierwszego użycia. 16. Linka zaślepki otworu do haka holowniczego w tylnym zderzaku odłamała się w czasie pierwszego użycia. 17. Uszczelka prawych drzwi tylnych pasażera rozwarstwia się. 18. Pokrywa bagażnika nierównomiernie dociska uszczelkę bagażnika, szumy w czasie jazdy. 19. Nie poprawiono uszkodzeń lakieru na lewym słupku, spowodowanych przez niesprawny pas bezpieczeństwa. Ostatnio "złapałem gumę" i musiałem wymienić oponę na nową. Ponieważ jest już prawie po sezonie letnim napotkałem problem z zakupem takiej samej opony (Continental Sport Contact 2, 205/55R, OM , FR, ML. Dealer Mercedesa zaoferował mi sprowadzenie opony "OM" (jest to ponoć znak fabryczny dla opon montowanych fabrycznie) w ciągu 2 tygodni. Używanie samochodu bez zapasowego koła przez 2- tygodnie mi nie odpowiadało i rozpocząłem poszukiwanie opony na własną rękę. Pewna firma w Gdańsku sprowadziła mi taką oponę w ciągu 20 godzin. Jakie było moje zdziwienie, gdy przy montażu zakupionej opony okazało się, że wszystkie moje opony dostarczone wraz z samochodem nie mają znaku "OM", a według dealera znak taki powin Odpowiedz Link Zgłoś
psie.pole Re: Jakość Mercedesa mitem 01.09.04, 15:35 a według dealera znak taki powinny mieć. Czy świadczy to o bałaganie u producenta, nieprzestrzeganiu norm, montażu części takich, jakie są pod ręką? Inna wersja to samochód został dostarczony na skład celny z oponami "OM", gdzie zostały zdemontowane i puszczone w handel wtórny, a może samochód został dostarczony ze stalowymi felgami, na składzie celnym zmieniono je na aluminiowe wraz z innymi oponami. Czy klient nie płaci podwójnie, za stalowe i aluminiowe koła? Może jest to temat godny zainteresowania się prokuratury??? A może samochód na składzie celnym wykonuje różne podróże i przeobraża się specjalnie do potrzeb polskich klientów, co sugeruje dodatkowy nieudokumentowany przebieg i ta historyjka z oponami. Dealer nie odnotowuje napraw w książce gwarancyjnej i nie chce udostępnić pisemnie informacji o sposobie i zakresie wykonanych napraw gwarancyjnych. Dealer, polski przedstawiciel Daimler Chrysler jak również centrala Daimler Benz w Niemczech nie odpowiadają na korespondencję, reklamacje pomimo kilku pism. Świadczy to wszystko o znajomości tematu i cichej aprobacie. (...) Mam nadzieję, że ta publikacja obudzi tak renomowaną niegdyś firmę z błogiego letargu i skieruje na drogę właściwego szacunku dla klienta i załatwienia reklamacji, a czytelnikowi marzącemu o Mercedesie za minimum 150.000zł , pozwoli podjąć prawidłową decyzję." (Imię i nazwisko do wiadomości redakcji) Odpowiedz Link Zgłoś
marcin841 Re: Jakość Mercedesa mitem 01.09.04, 15:43 To nie ma żadnego znaczenia, "zawsze Mercedesem bedzie pewnym symbolem solidności" W moim prostym może i przez to w pewien sposób ograniczonym móżdżku, słowo Mercedes kojarzy sie ze słowem solidność, ale jak widać to już tylko symbol... Odpowiedz Link Zgłoś
aqua Re: Jakość Mercedesa mitem 01.09.04, 15:53 Mnie tam Mercedes kojarzy się z posażną panną na wydaniu:) no jednak z usterkami:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tadeusz Re: Jakość Mercedesa mitem IP: *.kg.net.pl / *.kg.net.pl 01.09.04, 21:16 Wielka mi nowość , jeszcze jak u nas Syrenę produkowali to żeśmy o tym wiedzieli bo Niemcy co rok musieli nowy model Merca wypuszczać taki to był szajs a nasi jeden model produkowali bez przerwy przez 30 lat i ciągle miał wzięcie. Odpowiedz Link Zgłoś
marcin841 Re: Jakość Mercedesa mitem 01.09.04, 21:55 I tak to sobie tłumaczcie:))) Odpowiedz Link Zgłoś
ballest Re: Jakość Mercedesa mitem 01.09.04, 23:09 Mial sobie kupic syrenke, nie wiem o co mu chodzi, nie kupil nowego samochodu. Kupil UZYWANY ! Wlasnie dzisiaj bylem w Firmie Daimler Chrysler we Mettingen. Odpowiedz Link Zgłoś