Dodaj do ulubionych

Czeskie serki z Ołomuńca

IP: 212.160.130.* 17.05.01, 15:05
Słuchajcie, ludzie ze Śląska. Mieszkacie blisko czeskiej granicy, to może ktoś
mi wyjaśni pewną śmieszną rzecz. Otóż miałem okazję zjeść coś, co się
nazywa "olomunecky twarożek" czy jakoś tak. Jest to niespotykany przeze mnie
dotychczas ser, coś jak mieszanka sera pleśniowego z żółtym. Z wyglądu
przypomina trochę słoninę. Potwornie śmierdzi. Czy ktoś z was wie, jak Czesi to
produkują i jak jedzą (tzn. na kanapki, do piwa itd.)? Czy to jest zdrowe, czy
ma na przykład za dużo tłuszczu? Wiem, że mój problem może wydać się komuś
śmieszny, ale pomyślałem sobie, że jeśli ktokolwiek jest w stanie powiedzieć
coś o tych serkach, to tylko ludzie z Katowic i okolic. Mógłbym oczywiście
napisać o tym na jakimś forum czeskim, ale nie wiem gdzie takiego szukać, a
poza tym musiałbym i tak pisać po polsku, bo o czeskim nie mam pojęcia.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: eLBe Re: Czeskie serki z Ołomuńca IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 25.05.01, 12:59
      Nie wiem co prawda co to za serek (nie spotksłem się) ale z opisu przypomina mi
      to spotykany kiedyś u nas, głównie na Śląsku ser domowy (popularna hauskejza).
      W każdym razie był też żółtawy, pleśniowy i śmierdział jak nieszczęście.
      Dodatkowo było w nim dużo kminku. Co do zastosowania to miał bardzo szerokie, w
      zasadzie nie było jakichś szczególnych okoliczności do jedzenia tzn. kanapki,
      piwo, jako dodatek itp.itd.
      Na marginesie anegdota bo mi się skojarzyło z serem i południowymi sąsiadami a
      w zasadzie ze służbą celną: Na przejściu granicznym w Łysej Polanie kilka
      tygodni temu leżała jakaś ogromna szmata. Na moje pytanie co to jest
      odpowiedziano mi, że to mata do dezynfekcji przeciw pryszczycy. Na kolejne
      pytanie dlaczego jest całkiem sucha? Bo wyschła! W tym samym czasie odebrano
      mnie i przyjaciołom wszelkie wwożone owcze serki (hermertycznie zapakowane) bo
      to zabezpieczenie przeciwko pryszczycy. Fajni ci nasi celnicy nie?
    • Gość: Lutek Re: Czeskie serki z Ołomuńca IP: 192.168.3.* / *.bipromet.com.pl 25.05.01, 13:38
      W Ołomuńcu jest bardzo dobre piwo ciemne (alkoholowe), piłem je na rynku przy
      tym fajnym zegarze. Polecam to piwo bo jest wyśmienite. Co do serów to te
      pleśniowe nie tylko idzie kupić w Ołomuńcu, ja kupiłem taki w Luhaćowicach i
      nazywał sie inaczej (co region to inna nazwa). Bardzo dobry jest też ser
      podpiekany + frytki (hranolki). Takie danie można dostać prawie w każdej
      knajpce.
      Przy zakupach trzeba uważać na nazwy (niektóre są bardzo mylące np. jahoda to
      truskawka, a ciucioretka to jagoda) i kupować wszystko "ćerstwe" czyli świeże.
      Pozdrawiam
    • Gość: Kris Re: Czeskie serki z Ołomuńca IP: 212.160.130.* 28.05.01, 10:04
      Te serki można kupić nie tylko w Czechach. Pojawiły się już w Warszawie, może w
      innych miastach też. Inna rzecz, że pojawiły się i zniknęły. Zadzwoniłem do
      firmy TEMAR na Huculskiej w Katowicach (importer serków), żeby spytać co z
      nimi. I uwaga, uwaga, nie uwierzycie! Panienka z tej firmy podejrzliwie
      wypytywała mnie, kim jestem i po co mi taka wiedza. Ja wiem, że to brzmi
      niewiarygodnie, ale daję słowo, nie mogła uwierzyć, że jestem klientem, a
      klient charakteryzuje się tym, że kupuje towary, a jak ma ulubiony towar, który
      znika, to chce się dowiedzieć czy ten towar jeszcze będzie, czy da się go kupić
      itd. Zastanawiam się, kto zatrudnia takie kretyneczki w tych różnych firmach.
      Przecież jakiś facet (albo kilku) zainwestował pieniądze w swój interes, a jego
      pracownica swoją głupotą robi mu kuku. Przecież ona prawdopodobnie zraża też
      dużych klientów: hurtowników, markety itd.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka