Dodaj do ulubionych

nowy podział administracyjny

03.07.02, 16:42
co Katowiczanie zmieniliby w nowym podziale kraju ?
Obserwuj wątek
    • Gość: ujma Re: nowy podział administracyjny IP: *.arcor-ip.net 03.07.02, 20:11
      grel2 napisał(a):

      > co Katowiczanie zmieniliby w nowym podziale kraju ?

      kraj
      • Gość: polak Re: nowy podział administracyjny IP: 217.97.234.* 04.07.02, 01:17

        >
        > kraj
        a co sto na przeszkodzie?

        wypierdalaj z Polski!'/no txt/
    • Gość: Bert Re: nowy podział administracyjny IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 04.07.02, 00:45
      Powiaty częstochowski i kłobucki wraz z Częstochową do innego województwa, plus
      powiat żywiecki (ten ostatni w zależności od woli mieszkańców - jeśli sami
      chcą, to niech zostaną)
      • Gość: Bert Re: nowy podział administracyjny IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 04.07.02, 00:48
        (dokończenie poprzedniego postu:)
        Oraz połączenie oczywiście województw śląskiego i opolskiego. Przecież tzw.
        opolszczyzna to historycznie trzon Górnego Śląska - księstwo opolsko-
        raciborskie!!!
        • luka Re: nowy podział administracyjny 04.07.02, 10:30
          połączyć Śląskie z Opolskim (ale niecałe bo księstwo brzeskie chyba było na
          Dolnym Śląsku chociaz w herbie mieli orla gornoslaskiego wiec nie wiem , no i
          jeszcze kwestia ks. Nyskiego ktore bylo pomiedzy) )i zlikwidować Lubuskie
          dzieląc je pomiędzy Wielkopolskę której Lubuskie było pierwotnie częścią i
          Śląsk (np okolice Zielonej Góry). Ale nienalezy przesadzac z
          ta "historycznoscia" bo niektore tereny bardzo sie zrosly ze slaskiem np,
          zaglebie czy okolice Sławkowa i Siewierza
      • Gość: zywy63 Re: nowy podział administracyjny IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 04.07.02, 10:34
        Gość portalu: Bert napisał(a):

        > Powiaty częstochowski i kłobucki wraz z Częstochową do innego województwa, plus
        >
        > powiat żywiecki (ten ostatni w zależności od woli mieszkańców - jeśli sami
        > chcą, to niech zostaną)

        Tak trzymaj Bert!!! Wola mieszkańców żywiecczyzny bedzie sprawdzana! Wszystko
        wskazuje na to, ze jednak NIE chcą!!!
        • Gość: ernest43 Re Political- fiction IP: 213.186.71.* 04.07.02, 18:52
          Prędzej mi kaktus wyrośnie niż którekolwiek z tych "życzeń" się spełnią.
    • Gość: secesja Re: nowy podział administracyjny IP: *.bis.krakow.pl / 192.168.0.* 04.07.02, 11:45
      Żywiec i Jaworzno do małopolskiego, BB wg woli mieszkańców, połączenie
      pozostałości śląskiego z opolskiem.
      • Gość: Bert Re: nowy podział administracyjny IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 06.07.02, 21:23
        BB nie wedlug woli mieszkanców (bo Ci sa "przyjezdni"), tylko wg tego co było w
        historii. Gdyby wszystko poddawac glosowaniu to cały Górny Śląsk by chyba
        trafił do Małopolski. Więcej na Śląsku obcych niż autochtonów - to wynik
        sprowadzania za czasów PRL ludzi do pracy. Ale chyba nikt nie myśli o
        przyłączaniu Górnego Śląska do Małopolski? A może sie myle !?
        • malopolanin Re: nowy podział administracyjny 06.07.02, 21:34
          Gość portalu: Bert napisał(a):

          > BB nie wedlug woli mieszkanców (bo Ci sa "przyjezdni"), tylko wg tego co było w
          >
          > historii.

          Chcesz dzielić jedno miasto między dwa województwa ?! W warunkach polskich to
          nierealne. Jedyne rozwiązanie to, jak wspomniał poprzednik, referendum.
          Przecież idąc takim tokiem myślenia można by podważyć prawo do decydowania
          wrocławian, co do losu ich miasta, czy podobnie dzisiejszych lwowiaków i
          mieszkańców Wilna.
          Korzeni tego zamieszania należy szukać w II W.Ś.( w tym zagładzie jednej nacji) i
          ustaleniach Trzech Konferencji.
          Przypominam też, że zarówno w dzielnicy Boelsko, jak i Biała Krakowska, mieszka
          pewna liczba autochtonów.
          • Gość: Bert Re: nowy podział administracyjny IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 09.07.02, 03:38
            Na ten temat było już kilka dyskusji w innych wątkach więc nie ma sensu tego
            powtarzać. Problem z BB jest trudny do rozwiazania tak, by wszyscy byli
            zadowoleni. Właściwie to jest niemożliwe. Ale Chciałbym tylko Ci wskazać, że
            nie dokońca masz rację w swoim toku rozumaowania. Otóż wyobraź sobie, że Niemcy
            zwyciężyły w II wojnie światowej (czego bym oczywiście broń Boże nie chciał -
            tak żeby było jasne). Zapewniam Cię, że dziś w Krakowie mieszkaliby prawie w
            100% NIemcy. Czy to by dowodziło, że Kraków jest niemiecki i mają oni
            nieograniczone prawo do decydowania o losach miasta? Zastanów się!
    • upperian Mniej województw, bardziej historyczne granice 04.07.02, 20:05
      Przede wszystkim zmniejszyłbym liczbę województw do ośmiu:
      Zachodniopomorskie (stolica Szczecin), Wschodniopomorskie (całe Prusy Zachodnie
      i Wschodnie, stolica Gdańsk), Wielkopolskie (Poznań, z dostępem do granicy
      zachodniej państwa, ale bez Zielonej Góry), Łęczycko-Sieradzkie (Łódź),
      Mazowiecko-Podlaskie (Warszawa, z Białymstokiem), Dolnośląskie (Wrocław, z
      Zieloną Górą i Świebodzinem, Krosnem, Brzegiem i Namysłowem, ewentualnie Nysą),
      Górnośląskie (Opole, z górnośląską częścią woj. śląskiego, czyli bez
      Częstochowy z Kłobuckiem i Myszkowem, Żywca, Jaworzna, podbialskich wsi,
      Pilicy, Ogrodzieńca, Zawiercia i najlepiej także Zagłębia),
      Zachodniomałopolskie (Kraków, z Kielcami, Tarnowem, Żywcem, Częstochową,
      Kłobuckiem, Myszkowem, Zawierciem, Jaworznem i ewentualnie Zagłębiem),
      Wschodniomałopolskie (Lublin, z Rzeszowem).
      Powstałyby duże regiony o granicach maksymalnie zbliżonych do historycznych,
      które mogłyby w większym stopniu ze sobą konkurować.
      • albrecht1 Re: Mniej województw, bardziej historyczne granice 04.07.02, 23:42
        To jest to i tak powinna wyglądać mapa administracyjna już w 1999 roku.
      • malopolanin 10 województw 05.07.02, 14:50
        upperian napisał(a):

        > Przede wszystkim zmniejszyłbym liczbę województw do ośmiu:
        > Zachodniopomorskie (stolica Szczecin), Wschodniopomorskie (całe Prusy Zachodnie
        >
        > i Wschodnie, stolica Gdańsk), Wielkopolskie (Poznań, z dostępem do granicy
        > zachodniej państwa, ale bez Zielonej Góry), Łęczycko-Sieradzkie (Łódź),
        > Mazowiecko-Podlaskie (Warszawa, z Białymstokiem), Dolnośląskie (Wrocław, z
        > Zieloną Górą i Świebodzinem, Krosnem, Brzegiem i Namysłowem, ewentualnie Nysą),
        >
        > Górnośląskie (Opole, z górnośląską częścią woj. śląskiego, czyli bez
        > Częstochowy z Kłobuckiem i Myszkowem, Żywca, Jaworzna, podbialskich wsi,
        > Pilicy, Ogrodzieńca, Zawiercia i najlepiej także Zagłębia),
        > Zachodniomałopolskie (Kraków, z Kielcami, Tarnowem, Żywcem, Częstochową,
        > Kłobuckiem, Myszkowem, Zawierciem, Jaworznem i ewentualnie Zagłębiem),
        > Wschodniomałopolskie (Lublin, z Rzeszowem).
        > Powstałyby duże regiony o granicach maksymalnie zbliżonych do historycznych,
        > które mogłyby w większym stopniu ze sobą konkurować.

        Ja jednak obstawałbym przy 10 regionach:
        1. Zachodniopomorskie
        2. Pomorskie ( z Olsztynem i Elblągiem)
        3. Podlaskie ( z Suwałkami i byłym województem o tej nazwie) - nazwa woj. do
        dyskusji
        4. Lubelskie ( z częścią Podlasia należącą teraz do Mazowieckiego i północną
        częścią Podkarpackiego)- nazwa do dyskusji
        5. Małopolskie ( z Żywcem, Jaworznem, Zagłębiem, Częstochową, Kielcami i znaczną
        częścią Podkarpackiego)
        6. Górnośląskie (bez małopolskich przyrostów, z Opolskiem bez gmin Praszka i
        Rudniki i paru leżących już na Dolnym Śląsku)
        7. Dolnośląskie ( z Zieloną Górą)
        8. Wielkopolskie ( z Gorzowem)
        9. Sieradzko - Łęczyckie
        10. Mazowieckie

        Połączenie Lublina z Rzeszowem byłoby nieuwzględnieniem specyfiki Galicji. Do
        Lubelskiego można co najwyżej włączyć północnmą część Podkarpackiego, która z tym
        miastem jest związana i dzisiaj
        Zostawiłbym Podlaskie w kształcie zbliżonym do Białostockiego sprzed 1975

        Ale w imię lepszego podziału ostatecznie nie negowałbym Twoich propozycji.
        Do tego oczywiście muszą dojść większe kompetencje województw. Z rządowo -
        samorządowych winny się one stać samorządowo - rządowe lub po prostu samorządowe.
        Należy zlikwidować dualizm władzy na szczeblu województwa - likwidacja funkcji
        wojewody, a zadania powierzone z zakresu władzy centralnej ( choć takich winna
        być minimalna ilość) winiem wykonywać urząd marszałkowski.


        • upperian Za dużo te 10 województw! 06.07.02, 13:14
          Dobrze wiesz, że Galicja była tworem sztucznym, typowo zaborczym, łączącym
          południową część Małopolski z fragmentem Rusi. Ponadto proponowane przez ciebie
          nazwy są nielogiczne semantycznie. Jak to jest: zachodniopomorskie to nie
          pomorskie? - według mnie (nie tylko) obydwa tworzą Pomorze, podzielone od
          dawien dawna na 2 części - zachodnią ze Szczecinem (odpowiednik niemieckiego
          Pommern) i wschodnią - z Gdańskiem (odpowiednik niemieckich West+Ostpreussen),
          zaś lubelskie to nie Małopolska? - bzdury!!!
          Co do opolskiego, to oczywiście do woj. górnośląskiego nie należałaby Praszka,
          ani Rudniki i Janówka z Józefówką.
          • malopolanin Re: Za dużo te 10 województw! 06.07.02, 19:02
            upperian napisał(a):

            > Dobrze wiesz, że Galicja była tworem sztucznym, typowo zaborczym, łączącym
            > południową część Małopolski z fragmentem Rusi.

            Tak, ale weź pod uwagę, że właśnie ten sztuczny twór swój rozkwit przeżywał w
            okresie kształtowania sią świadomoci narodowej, przez co w Galicji powstały dwie
            przeciwstawne grupy świadome narodowo i mające do dziś dużą świadomość regionalną
            ( mimo dzielącej granicy i różnic nadodowych).
            Teraz obszar dawnej Rusi, ziem etnicznie ruskich, to zaledwie ułamek Galicji
            znajdującej się w obecnych granicach Polski ( Pogórze Przemyskie, Dynowszczyzna,
            Karpaty) w dodatku z niewielką liczbą autochtonów - Rusinów, przesiedlonych siłą
            po wojnie.
            Zapewniam Cię, że np. mieszkaniec Przemyśla bardziej podobny jest do mieszkańca
            Krakowa niż Lublina i pod pod wszyskimi względami, że nie wspomnę o lepszym
            dojeździe do Krakowa.

            Ponadto proponowane przez ciebie
            >
            > nazwy są nielogiczne semantycznie. Jak to jest: zachodniopomorskie to nie
            > pomorskie? - według mnie (nie tylko) obydwa tworzą Pomorze, podzielone od
            > dawien dawna na 2 części - zachodnią ze Szczecinem (odpowiednik niemieckiego
            > Pommern) i wschodnią - z Gdańskiem (odpowiednik niemieckich West+Ostpreussen),

            No tak, ale jakieś nazwy polsie muszą mieć. Może więc faktycznie proponowane
            przez Ciebie Pomorze Wschodnie i Zachodnie.

            > zaś lubelskie to nie Małopolska? - bzdury!!!

            A czy ja takie coś powiedziałem? Nie! Dlatego napisałem przy lubelskim - nazwa do
            dyskusji. Małopolskę trzeba podzielić na dwa województwa - jedno z siedzibą w
            Krakowie, drugie - w Lublinie. W zależności od obszaru zajmowanego przez to
            drugie, należy mu nadać adekwatną nazwę.

            > Co do opolskiego, to oczywiście do woj. górnośląskiego nie należałaby Praszka,
            > ani Rudniki i Janówka z Józefówką.

            Pozostaje jeszcze problem Nysy - czy więcej to Górny, czy Dolny Śląsk.

            Generalnie zostaję przy swoim - większość podkarpackiego winna się w takiej
            sytuacji znaleźć w małopolskiem, a już z pewnością do województwa z siedzibą w
            Krakowie winny należeć powiaty mielecki, dębicki i jasielski ( czyli tak, jak
            przebiegała przed wojną granica lwowskiego z krakowskiem). Ale grunt, by ta
            reforma ruszyła, to jedyne rozwiązanie, by regiony mogły być konkurencyjne.

            Poza tym połączenie Podlaskiego z Mazowieckim uważam za nieco sztuczne -
            wprawdzie oba regiony mają wspólną historie, podlaskie było zasiedlane przez
            ludność Mazowsza, ale pozostające tam mniejszości świadczą o odrębności regiony.
            Poza tym, co z Radomiem - przecież to Małopolska, a w sytuacji połączenia
            Mazowieckiego z Podlaskim takie województwo byłby już zbyt duże, by wziąść i
            Radom.

            W 1996 robiono symulację. Okazało się, że 10 województw w Polsce może być
            samowystarczalnych. I te 10 województw ( 12 proponowane początkowo przez rząd -
            podkarpackie i Warmińsko - mazurskie) winno w Polsce zostać. Oczywiście należy
            maksymalnie zbliżyć ich granice do historycznych. Ale zrobić tego dokładnie nie
            można.

            • Gość: Wilym Za dużo te 10 województw! IP: *.gliwice-bernardynska.sdi.tpnet.pl 06.07.02, 19:38
              Osobiscie podoba mi sie projekt Upperiana, choc jako Slazak nie mam prawa
              decydowac za innych, dlatego kwestie dotyczace Malopolski i Mazowsza wraz z
              Podlasiem pozostawilbym do rozwiazania samym zainteresowanym.

              Dobrze, ze zgadzamy sie co do jednego: jak najwiecej samorzadnosci (autonomii)
              w regionach. Jezeli autonomia bedzie szeroka to z pewnoscia mieszkancy
              regionow beda sie z nimi utozsamiac w duzo wiekszym stopniu niz obecnie (no bo
              w sumie o czym dzisiaj dcydujemy? w zasadzie o niczym).

              Zlikwidowalbym dualizm rzadowo-samorzadowy na rzecz autonomii funkcjonujacej w
              ramach przejrzystego systemu prawnego. Gwarancje spojnosi prawa regionalnego z
              panstwowym zapewnialby sad konstytucyjny zamiast "namaszczonego" z partyjnego
              nadania wojewody. Ciekawe w tym zakresie sa rozwiazania proponowane w
              programie RASiu na
              www.raslaska.org
              Mysle ze warto zajrzec do tego dokumentu.
              Ja jeszcze zmienilbym ordynacje wyborcza do sejmikow. Zrezygnowalbym z progu
              5%: niech reprezentowani sa ci, ktorza rzeczywiscie cos znacza w swoich
              okregach.
              Obawiam sie, ze gdyby Podlasie polaczyc z Mazowszem przy jednoczesnym
              zachowaniu bariery 5% w wyborach do sejmikow to np. podlascy Bialorusini czy
              Ukraincy nie znalezliby sie w sejmiku mazowieckim, a zasiadlo by tam cale
              grono warszawiakow (bez obrazy dla tych ostatnich).

              Co do Nysy, to uwazam, ze powinna sie ona znalezc w wojewodztwie gornoslaskim,
              bo w tym wlasnie regionie znajduje sie od jakichs 200 lat i obecnie bardziej
              utozsamiana jest z Gornym Slaskiem niz Dolnym.

              Pozdrawiam

              Wilym
              • malopolanin Re: Za dużo te 10 województw! 06.07.02, 21:12
                Gość portalu: Wilym napisał(a):

                > Zlikwidowalbym dualizm rzadowo-samorzadowy na rzecz autonomii funkcjonujacej w
                > ramach przejrzystego systemu prawnego. Gwarancje spojnosi prawa regionalnego z
                > panstwowym zapewnialby sad konstytucyjny zamiast "namaszczonego" z partyjnego
                > nadania wojewody. Ciekawe w tym zakresie sa rozwiazania proponowane w
                > programie RASiu na
                > <a href="http://www.raslaska.org"target="_blank">www.raslaska.org</a>
                > Mysle ze warto zajrzec do tego dokumentu.

                To właśnie miałem na myśli mówiąc o likwidacji urzędu wojewody. Bo po co aż dwóch
                gospodarzy jednego regionu?!

                > Ja jeszcze zmienilbym ordynacje wyborcza do sejmikow. Zrezygnowalbym z progu
                > 5%: niech reprezentowani sa ci, ktorza rzeczywiscie cos znacza w swoich
                > okregach.
                > Obawiam sie, ze gdyby Podlasie polaczyc z Mazowszem przy jednoczesnym
                > zachowaniu bariery 5% w wyborach do sejmikow to np. podlascy Bialorusini czy
                > Ukraincy nie znalezliby sie w sejmiku mazowieckim, a zasiadlo by tam cale
                > grono warszawiakow (bez obrazy dla tych ostatnich).

                Z drugiej strony, by nie rozdrabniać zanadto sejmiku, można by wprowadzić
                symboliczny próg 2- 3 %. Gwarantowałby on wybranie przedstawicieli faktycznie
                wszystkich, a jednocześnie blokował drogę oszołomom.

                >
                > Co do Nysy, to uwazam, ze powinna sie ona znalezc w wojewodztwie gornoslaskim,
                > bo w tym wlasnie regionie znajduje sie od jakichs 200 lat i obecnie bardziej
                > utozsamiana jest z Gornym Slaskiem niz Dolnym.

                To z kolei Wasza sprawa - między Górnym, a Dolnym Śląskiem. Cała historia i
                pozostała architektura Nysy wskazuje raczej na Dolny Śląsk, ale może faktycznie
                te 200 lat zmieniło tu sporo tak, jak XIX wiek odmienił losy Małopolski dzieląc
                ją między dwa państwa, co sprawiło z kolei rzucjące się po dziś różnice między
                Galicją, a Kongresówką.

                Jeszcze jedna sprawa - próg wyborczy do parlamentu krajowego zostawiłbym na
                poziomie 5 %, sprowadzając go jednak do poziomu regionu. Dzięki temu mniejszości
                takie jak białoruska, czy ukraińska miałyby swoich symbolicznych przestawicieli,
                a ponadto lepiej byłby oddane sympatie partyjne regionów ( by nie było takiego
                paradoksu, gdzie np. w podkarpackiem AWS dostała ponad 10 % głosów i ani jedego
                posła).
              • Gość: Nysaczan Re: Gdzie Nysa? IP: *.proxy.aol.com 06.07.02, 21:29
                Nysa na Gornym Slasku od 200 lat? Czy od plebiscytu?Prawde mowiac Gorna Slask
                powstal tez po plebiscycie (po polskiej stronie jako Wojewodztwo Slaskie i po
                niemieckiej jako Provinz Oberschlesien).
                Jezeli uznamy ze Gorny Slask jest kraina zamieszkala przez Polakow ,Niemcow i
                tzw.Slazakow czy Autonomistow slaskich,to Nysa nigdy takiego skladu
                ludnosciowego nie miala.
                • Gość: Wilym Re: Gdzie Nysa? IP: *.gliwice-bernardynska.sdi.tpnet.pl 06.07.02, 22:22
                  Nysa jest na Gornym Slasku od mniej wiecej 200 lat: dokladnie od okolo 187
                  lat; po 1815 roku w ramach reformy administracyjnej Prus zostala wlaczona do
                  rejencji opolskiej, ktora potem stala sie prowincja gornoslaska (w 1919 roku).
                  • Gość: Wilym do malopolanina IP: *.gliwice-bernardynska.sdi.tpnet.pl 06.07.02, 22:30
                    A ja zrezygnowalbym w zupelnosci z progow wyborczych.

                    Jesli ktos ma zamiar glosowac na oszolomow to niech to robi; jesli taki
                    oszolom nazbiera wystarczajaca ilosc glosow to dlaczego mialby nie znalezc sie
                    w sejmiku czy nawet w sejmie?
                    Vox populi vox Dei!
                    Dla mnie oszolomy to np. Samoobrona czy LPR, ale zauwaz ze oni w skali kraju
                    zdobyli wiecej niz 5%, czyli progi nie chronia przed oszolomstwem, a tylko
                    zamykaja droge do parlamentu czy parlamentow tym, ktorzy nie maja tyle
                    srodkow, aby zagwarantowac sebie tam miejsce. A bardzo czesto sa to ludzie,
                    ktorzy rzeczywiscie cos chca zrobic i maja konkretne pomysly.

                    Moim zdaniem progi wyborcze nie sa nawet ustanowione przeciwko malym
                    organizacjom czy partiom, ale przeciwko zwyklym obywatelom: one maja nas
                    przekonac ze jestesmy glupimi, szarymi zjadaczami chleba, ktorzy nie wiedza
                    jak glosowac i dlatego trzeba im sugerowac wybory.
                    Popatrz na Hiszpanie: tam progow wyborczych nie ma, a scena polityczna jest
                    dosc uporzadkowana; parlament jest stabilny i jakos aktywnosc polityczna
                    partii regionalnych (Baskowie, Galisyjczycy, Katalonczycy i inni) nie wplywa
                    destrukcyjnie na jakosc demokracji hiszpanskiej!

                    Powiem wprost: jestem zwolennikiem ordynacji wiekszosciowej bez jakichkolwiek
                    progow. Niech zwyciezaja najlepsi!

                    Pozdrawiam
                    • malopolanin Wilym 06.07.02, 22:53
                      Ordynacja większościowa, jako sprawa docelowa, jest rzeczywiście dobrym
                      pomysłem. Ale weź pod uwagę, że w Polsce przez 50 lat nie było demokracji i
                      ludzie często zapomnieli, że mają prawo mieć realny wpływ na władzę.
                      Dlatego do tej ordynacji należy dochodzić stopniowo obniżając progi lub/i
                      licząc je w stosunku do województw. Teraz po prostu Polska jescze nie jest
                      dojrzała do takiego sposobu licznie głosów.
                      Zresztą przywiązanie do demokracji jest widoczne po dziś dzień w poszczególnych
                      regionach Polski. Frekwencja jest przeważnie wyższa na terenie dawnych zaborów
                      austriackiego i pruskiego ( w tym pierwszym nawet mimo tego, że w Galicji
                      istniał znaczny cenzus wyborczy ograniczający wybór przedstawicieli chłopów).
                      Zaiteresowanie kulturą regionalną i sprawami lokalnymi jest również znacznie
                      wyższy na tych terenach.
    • peterp Re: nowy podział administracyjny 09.07.02, 12:22
      a może by tak jak na tej mapie :www.oberschlesien.de/nusko/1818.htm
    • luka Re: nowy podział administracyjny 10.07.02, 12:48

      Oto moje propozycje, częściowo nie są zgodne z podziałami historycznymi bo
      uwzględniałem np. względy gospodarcze i komunikacyjne jak np. w Zagłębiu.
      1.Zachodniopomorskie (stolica-Szczecin)
      2.Pomorsko (stolica-Gdańsk) - wiem że może ktoś napisać że powinno być
      Wschodniopomorskie żeby było sprawiedliwie albo Pomorze Gdańskie lub
      Nadwiślańskie żeby było historycznie, ale Pomorskie jest po prostu krótsze.
      3.Podlaskie z Suwałkami i Międzyrzeczem (Białystok)
      4.Wielkopolskie z Gorzowem (stolica-Poznań), z historycznym dostępem do granicy
      zachodniej, bez śląskiej Zielonej Góry,
      5. Sieradzko - Łęczyckie (stolica Łódź) , to nazwa nawiązująca do historycznej.
      6. Mazowieckie (stolica - Warszawa lub Płock)-obecne połączenie z Warszawą
      zaciemnia statystyki Mazowsza
      Warszawa - miasto wydzielone na prawach województwa
      7.Dolnośląskie z Zieloną Górą i Świebodzinem, Brzegiem (nie wiem co z Namysłowem
      ale chyba tak) ,chyba raczej z Nysą ze względów komunikacyjnych bo stamtąd dość
      daleko do Katowic
      8.Górnośląskie (z Opolskim i Czestochowskim z całym Zagłębiem, które już się
      zrosło administracyjnie i komunikacyjnie ze Śląskiem i wybaczcie ale z tych
      powdów tez z BB i może z Żywcem)
      9.Warmińsko - Mazurskie (stolica Olsztyn)
      10.Małopolskie (Kraków) z Kielcami
      11.Lubelskie (Lublin)
      12.Podkarpackie-(Rzeszów) wiem ze to kretynska nazwa woj. ale pokazuje sztucznosc
      tego tworu po odłączeniu Lwowa, a nazwa WschodnioMałopolska jest nieuzasadniona
      historycznie bo MW jest teraz na Ukrainie.

      ewentualnie Sandomierskie (stolica Kielce)ale za małe by było.
      ewentualnie Kujawsko-Dobrzyńskie (stolica Toruń)też trochę za małe.
    • luka Re: nowy podział administracyjny 11.07.02, 10:50
      no myslalem ze mnie ktos zbluzga za to BB i zaglebie a tu nic.
      • slezan Re: nowy podział administracyjny 11.07.02, 12:36
        luka napisał:

        > no myslalem ze mnie ktos zbluzga za to BB i zaglebie a tu nic.

        Po prostu ręce opadają (myślę o tym Zagłębiu). "Zrosty" komunikacyjne jako
        argument to totalna bzdura. Na tej zasadzie RFN trzeba by przekształcić w państwo
        unitarne, bez żadnego podziału na regiony, gdyz wszystkie większe miasta
        połączone są autostradami. Co ma to, że z Katowic do Sosnowca jedzie tramwaj, do
        podziału na województwa? Czyżby tramwajami miał (jak to jest obecnie) zarządzać
        wojewoda? Jeżeli tak ma być, to wszelkie podziały nie mają znaczenia, bo i tak
        będzie syf.
    • Gość: Giles Re: nowy podział administracyjny IP: 62.154.238.* 11.07.02, 17:13
      koncepcja 12 wojewodztw lansowana swego czasu przez UW i popierana zreszta przez
      wasniewskiego byla moim zdaniem najlepsza, bo respektowala podzialy historyczne i
      tworzyla silne regiony.

      mam wrazenie, ze nieslazakom identyfikacja z "potworkiem" pod wdzieczna nazwa
      woj. slaskie przychodzi z duzym trudem. i na odwrot, nam slazakom rownie trudno
      przyjac do wiadomosci, ze czestochowa, slawkow albo sosnowiec "leza" na slasku.
      tyle, ze bez stworzenia sprawnej grupy nacisku, ktora dzialalaby na rzecz poprawy
      struktury administracyjnej wogole(bo przeciez i klka innych mini-wojewodztw stoi
      do dyspozycji, chocby lubuskie)wszystko pozostanie tak jak jest obecnie.

      ani potrzeby ani realnych szans na stworzenie specjalnego "autonomicznego"
      wojewodztwa slaskeigeo nie widze. haslo "autonomi", niezaleznie od intencji, w
      pozostalej czesci polski dlugo jeszcze bedzie budzic sprzeciw bo kojarzy sie
      z "separatyzmem" i "piata kolumna".

      osobiscie goraco zycze gornemu slaskowi przemyslanej DECENTRALIZACJI obejmujacej
      cala polske.



      • Gość: Wilym Re: nowy podział administracyjny IP: *.gliwice-bernardynska.sdi.tpnet.pl 11.07.02, 21:02
        Giles, gubisz sie w zeznaniach, chlopie! A mozesz to sprecyzowac na czym mialaby
        polegac decentralizacja a la twoja skromna persona, skoro jestes przeciwnikiem
        autonomii?
        Przeciez autonomia to najdalej posunieta forma decentralizacji! A moze ty jestes
        za takim samorzadem jak nieslawny Zwiazek Gornoslaski, dla ktorego samorzad
        oznacza ze to oni powinni sami rzadzic?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka