Dodaj do ulubionych

Wojna o pamięć

21.05.05, 09:09
Warto przeczytac.
Obserwuj wątek
    • arnold7 Re: Wojna o pamięć 21.05.05, 09:10
      I pomyslec, jak wykorzystac doswiadczenia z przeszlosci.
    • slezan Re: Wojna o pamięć 21.05.05, 09:14
      Bardzo rozsądna wypowiedź.
      • arnold7 Re: Wojna o pamięć 21.05.05, 09:25
        Czy komentarze beda rownie rozsadne?
        • Gość: harc mistrz Re: Wojna o pamięć IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.05, 13:37
          Artykuł ogólnie niezły i dość rzeczowo przedstawiający śląskie urazy wobec
          Polski (a konkretnie PRL-u). Spokojnie, bez histerii (jak np. nie byłoby to
          możliwe w przypadku Smolorza czy Kutza) i wyłuszczenie narosłych historycznych
          problemów.
          Moje zastrzeżenia budzi jedynie ten fragment wypowiedzi Bernarda Linka, który
          redaktor GW zaakcentował w podtytule. Zaraz na początku.
          Ale to już taka maniera, żeby rozpalić (jak domniemywam) bardziej intensywną
          DYSKUSJĘ NA TEMAT.
          ...
          CZUWAJ, KRZYK-u!!!
          • arnold7 Re: Wojna o pamięć 21.05.05, 16:47
            Jakie konkretnie zastrzezenia budzi u Ciebie ten fragment?
            • Gość: harc mistrz Re: Wojna o pamięć IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.05, 02:08
              W tym powtórzonym fragmencie artykuŁu jest mowa o tym, jakoby Polska poniosła
              jakąś porażkę "w walce o duszę Ślązaka", bo dużo mieszkańców z Górnego Śląska i
              z Opolszczyzny wyjechało lub wyemigrowało do Niemiec.
              Uważam, że z tego akurat faktu wyciągnięto zbyt daleko idące wnioski i
              zafałszowano mocno obraz całej sytuacji.
              Przecież w czasach PRL-owskich istniał w całej Polsce, a nawet (pokuszę się o
              uogólnienie), w całym tzw. obozie państw socjalistycznych (może z wyjątkiem
              ZSRR), kompleks ubogiego krewnego wobec ZACHODU. Był on niezwykle silny i
              dojmujący zwłaszcza na Śląsku, gdzie docierały od krewnych z NRF, a potem z
              RFN, oszałamiajace wieści o wielkim dobrobycie, wspaniałych samochodach i wielu
              innych rzeczach, których na codzień tzw. demoludy socjalistyczne były
              pozbawione.
              Bardzo dużo ludzi marzyło, żeby się stąd za wszelką cenę wyrwać, do tego
              ZACHODNIEGO RAJU (abo... Reichu), albo po prostu dać nogę np. podczas
              okazjonalnej turystycznej wycieczki zagranicznej.
              W tej dążności niespełnionej, mieszkańcy Polski pochodzący ze Śląska lub
              Opolskiego, mający rodziny na zachodzie i tzw. "pochodzenie", mieli wyjątkowy
              handicap, żeby łatwo wyjechać do RFN (nie do NRD, bo tam tak wielkich atrakcji
              nie było i mogło by być "jak z deszczu pod rynnę").
              Nie znam dokładnie tych umów jakie państwo polskie w kwestii wyjazdów i
              łączenia rodzin zawierało z RFN-em, ale wiadomym jest, że wynikła z tego wielka
              chęć wyjazdów, niemal run na zachód.
              Natomiast, nikt nie ma wątpliwości, że państwo zachodnioniemieckie ze względów
              politycznych było z tej sytuacji b. zadowolone i b. szeroko otwierało wrota dla
              emigracji mieszkańców ze Śląska.
              Tak więc, znając złożoność sytuacji i to ogólnopolskie zauroczenie ZACHODNIM
              DOBROBYTEM, uważam, że zbyt daleko idące jest stwierdzenie, że "Polska poniosła
              porażkę w walce o dusze Ślązaków" - nawet w kontekscie tej magicznej liczby 173
              tysięcy osób, co niedawno zadeklarowały przy spisie "narodowość Śląską".
              To tyle...
              Zbyt obszernie się rozpisałem, ale dlatego, żeby nie było ping-pongowej
              dyskusji w postaci lakonicznie rzucanych ogólnikowych argumentów.
              ...
              CZUWAJ I PYRSK!!!
              • mr.superlatywny Re: Wojna o pamięć 22.05.05, 08:57
                Czy ty mondrale wiesz, ze my wysylalismy ze Slaska
                od 1946 do ok. 1951 paczki z zywnoscia do ciotki w Hamburgu ?

                To dlaczego wtedy ok.1950, jeszcze przed "cudem gosp."
                slaski eksodus mial miejsce ? (BRD utracila wszystkie
                wazne agroregiony --> NRD, PL, dlatego wtedy jeszcze
                marne zaopatrz.zywn.)

                Z powodu Volkswagena? urlopu na Malorce ?
                magnetowidow ? i co tam jeszcze wyliczales ?

                No, ale na to, daragij towarzyszczu,
                napewno tez masz juz odpowiedz.........
                • Gość: harc mistrz Re: Wojna o pamięć IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.05, 16:41
                  Panie mr.superlatywny, niech mnie Pan łaskawie nie tytułuje "daragij
                  towarzyszcz", bo nigdy takim nie byłem i raczej nie będę.
                  Ja pisałem o okresie dobrowolnych emigracyjnych wyjazdów do Niemiec, a nie o
                  powojennych pojałtańskich przesiedleniach ludności niemieckiej z terenów Śląska
                  i Opolszczyzny.
                  I dobrze pamiętam, jaki był wtedy stały temat rozmów, co do różnic w
                  standardzie życia tutaj i na tzw. zachodzie. Tam wszystko było extra: i
                  samochody były lepsze (i kazdy je miał), i cytryny były większe, a jeśli nie
                  większe to... 3 razy kwaśniejsze, i powietrze było lepsze, a trawa bardziej
                  zielona. (Wystarczyło, kurde, popatrzeć na zdjęcia stamtąd.)...(!)
                  A jak przychodziły z Efu na Śląsk "pakety" od rodzin i znajomych: z ciuchami,
                  maszketami i... burlecytyną (np.) oraz innymi wspaniałościami - to zachwytom
                  nie było końca. Na skrzyżowaniu ul. Wojewódzkiej z Francuską w Katowicach, był
                  nawet taki sklep, gdzie trafiały niektóre te artykuły w komis. Było takich
                  sklepów więcej. A "Pewexy"?...
                  Tak było, Panie mr.superlatywny! Niczego nie zmyślam.
                  A jak zaczęły się odzwiedziny i przyjazdy do Polski zachodnimi limuzynami, to
                  miejscowi posiadacze "Syrenek", "maluchów" i nieposiadacze - dostawali
                  motoryzacyjnych kompleksów. Jeszcze widzę te tłumki gapiów podziwiających te
                  zachodnie cacka z obcymi nr-ami rejestracyjnymi...
                  Ha, ha, ha!!!
                  (HKP)
                  ...
                  CZUWAJ!!!
                  "TAM OJCZYZNA - GDZIE CHLEB!", MAWIAJĄ NIEKTÓRZY...
                  KONIUNKTURALIŚCI!
                  • mr.superlatywny Re: Wojna o pamięć 23.05.05, 11:06
                    I fakt, ze w Polsce prawie niczego nie bylo,
                    jest logicznym i definitywnym "dowodem" na to,
                    ze Slazacy wyjezdzali do rajchu skuli i wylacznie
                    z motywow materialnych ?

                    Takiej prostej logiki was tam w harcerstwie ucza ?

                    ---------------------------------------------------------
                    "harc"erstwo <-
              • rico-chorzow Re: Wojna o pamięć 22.05.05, 10:36
                Gość portalu: harc mistrz napisał(a):

                > W tym powtórzonym fragmencie artykuŁu jest mowa o tym, jakoby Polska poniosła
                > jakąś porażkę "w walce o duszę Ślązaka", bo dużo mieszkańców z Górnego Śląska i
                >
                > z Opolszczyzny wyjechało lub wyemigrowało do Niemiec.
                > Uważam, że z tego akurat faktu wyciągnięto zbyt daleko idące wnioski i
                > zafałszowano mocno obraz całej sytuacji.
                > Przecież w czasach PRL-owskich istniał w całej Polsce, a nawet (pokuszę się o
                > uogólnienie), w całym tzw. obozie państw socjalistycznych (może z wyjątkiem
                > ZSRR), kompleks ubogiego krewnego wobec ZACHODU. Był on niezwykle silny i
                > dojmujący zwłaszcza na Śląsku, gdzie docierały od krewnych z NRF, a potem z
                > RFN, oszałamiajace wieści o wielkim dobrobycie, wspaniałych samochodach i wielu
                >
                > innych rzeczach, których na codzień tzw. demoludy socjalistyczne były
                > pozbawione.
                > Bardzo dużo ludzi marzyło, żeby się stąd za wszelką cenę wyrwać, do tego
                > ZACHODNIEGO RAJU (abo... Reichu), albo po prostu dać nogę np. podczas
                > okazjonalnej turystycznej wycieczki zagranicznej.
                > W tej dążności niespełnionej, mieszkańcy Polski pochodzący ze Śląska lub
                > Opolskiego, mający rodziny na zachodzie i tzw. "pochodzenie", mieli wyjątkowy
                > handicap, żeby łatwo wyjechać do RFN (nie do NRD, bo tam tak wielkich atrakcji
                > nie było i mogło by być "jak z deszczu pod rynnę").
                > Nie znam dokładnie tych umów jakie państwo polskie w kwestii wyjazdów i
                > łączenia rodzin zawierało z RFN-em, ale wiadomym jest, że wynikła z tego wielka
                >
                > chęć wyjazdów, niemal run na zachód.
                > Natomiast, nikt nie ma wątpliwości, że państwo zachodnioniemieckie ze względów
                > politycznych było z tej sytuacji b. zadowolone i b. szeroko otwierało wrota dla
                >
                > emigracji mieszkańców ze Śląska.
                > Tak więc, znając złożoność sytuacji i to ogólnopolskie zauroczenie ZACHODNIM
                > DOBROBYTEM, uważam, że zbyt daleko idące jest stwierdzenie, że "Polska poniosła
                >
                > porażkę w walce o dusze Ślązaków" - nawet w kontekscie tej magicznej liczby 173
                >
                > tysięcy osób, co niedawno zadeklarowały przy spisie "narodowość Śląską".
                > To tyle...
                > Zbyt obszernie się rozpisałem, ale dlatego, żeby nie było ping-pongowej
                > dyskusji w postaci lakonicznie rzucanych ogólnikowych argumentów.
                > ...
                > CZUWAJ I PYRSK!!!

                Nie,nie specjalnie się Pan rozpisał,tylko specjalnie podzielił Pan Górny Sląsk
                na tzn."Opolszczyznę i Sląsk",wymysł też polskiej komuny,i nie zna Pan ceny za
                Slązaka czy Mazura w Polsce lat 70-tych,mianowicie 26000-30000 DM,jak podaje
                IPN,chcę żeby Pan był poinformowany i ceny te zmieści w jednym swych,oddanych
                ojczyźnie,poematów miesięcznych.
          • synziemi Re: Wojna o pamięć 21.05.05, 22:52
            W sumie nic nowego ten gosc nie powiedzial. Zaznaczyl, ze sytuacja miedzynarodowa po wojnie doprowadzila do konkretnego stanu rzeczy i z tym sie trzeba zgodzic ale nie zgodzilbym sie z tym, ze "slaskosc" jest widziana jako kategoria niemiecka przez reszte kraju. Pochodzac z Polski Centralnej i znajac co nieco stan tamtejszej swiadomosci moge stwierdzic, ze w przekonaniu powszechnych ludzi Slask kojarzy sie raczej z weglem i zespolem piesni i tanca o tej samej nazwie (choc jest on chyba z Wroclawia...). W szkole bylem uczony o przywiazaniu Slaska do polskosci (vide Powstania Slaskie) a nie o jego niemieckosci.

            Summa summarum Slask moze byc postrzegany w kategoriach o jakich mowil ten gosc bardziej przez ludzi starszych, zwlaszcza tych ktorzy pamietaja wojne. Natomiast nowe pokolenia, te urodzone dlugo po wojnie (do ktorych i ja sie zaliczam), raczej nie maja podobnych uprzedzen.

            Obok roznic wynikajacych z wieku, sa tez roznice wynikajace z polozenia geograficznego. Rozumiem, ze np. Zaglebie Dabrowskie ma od wiekow "na pienku" z Gornym Slaskiem i vice versa (przynajmniej tak wynika z wypowiedzi Gornoslazakow i Zaglebiakow na roznych forach). Niemniej patrzenie sie na stosunek Polakow do Gornego Slaska przez pryzmat Sosnowca czy Dabrowy Gorniczej jest bledne i mylace. To tak jakby oceniac Bydgoszcz przez pryzmat Torunia czy Gorzow Wielkopolski przez pryzmat Zielonej Gory. Mieszkancy innych regionow Polski naprawde nie maja silnych odczuc wzgledem Gornego Slaska. Jawi sie im on jako jeden z regionow dosyc homogenicznego kraju.

            Podsumowujac, jest kolosalna roznica w tym jak widzi Gorny Slask dwudziestoparolatek ze Szczecina, Warszawy czy Rzeszowa a tym jak go postrzega siedemdziesiecioparoletni dziadek z Sosnowca. W przypadku tego pierwszego kwestia ta nie jest tak naprawde kwestia. :)
            • arnold7 Re: Wojna o pamięć 21.05.05, 23:01
              synziemi napisał:

              > W sumie nic nowego ten gosc nie powiedzial. Zaznaczyl, ze sytuacja
              miedzynarod
              > owa po wojnie doprowadzila do konkretnego stanu rzeczy i z tym sie trzeba
              zgodz
              > ic ale nie zgodzilbym sie z tym, ze "slaskosc" jest widziana jako kategoria
              nie
              > miecka przez reszte kraju. Pochodzac z Polski Centralnej i znajac co nieco
              sta
              > n tamtejszej swiadomosci moge stwierdzic, ze w przekonaniu powszechnych ludzi
              S
              > lask kojarzy sie raczej z weglem i zespolem piesni i tanca o tej samej nazwie
              (
              > choc jest on chyba z Wroclawia...). W szkole bylem uczony o przywiazaniu
              Slask
              > a do polskosci (vide Powstania Slaskie) a nie o jego niemieckosci.
              >
              > Summa summarum Slask moze byc postrzegany w kategoriach o jakich mowil ten
              gosc
              > bardziej przez ludzi starszych, zwlaszcza tych ktorzy pamietaja wojne.
              Natomi
              > ast nowe pokolenia, te urodzone dlugo po wojnie (do ktorych i ja sie
              zaliczam),
              > raczej nie maja podobnych uprzedzen.
              >
              > Obok roznic wynikajacych z wieku, sa tez roznice wynikajace z polozenia
              geograf
              > icznego. Rozumiem, ze np. Zaglebie Dabrowskie ma od wiekow "na pienku" z
              Gorny
              > m Slaskiem i vice versa (przynajmniej tak wynika z wypowiedzi Gornoslazakow i
              Z
              > aglebiakow na roznych forach). Niemniej patrzenie sie na stosunek Polakow do
              G
              > ornego Slaska przez pryzmat Sosnowca czy Dabrowy Gorniczej jest bledne i
              mylace
              > . To tak jakby oceniac Bydgoszcz przez pryzmat Torunia czy Gorzow
              Wielkopolski
              > przez pryzmat Zielonej Gory. Mieszkancy innych regionow Polski naprawde nie
              m
              > aja silnych odczuc wzgledem Gornego Slaska. Jawi sie im on jako jeden z
              region
              > ow dosyc homogenicznego kraju.
              >
              > Podsumowujac, jest kolosalna roznica w tym jak widzi Gorny Slask
              dwudziestoparo
              > latek ze Szczecina, Warszawy czy Rzeszowa a tym jak go postrzega
              siedemdziesiec
              > ioparoletni dziadek z Sosnowca. W przypadku tego pierwszego kwestia ta nie
              jes
              > t tak naprawde kwestia. :)

              A jak widzisz synu_nie_z_tej_ziemi Polska ma jednak problem z uznaniem
              narodowosci slaskiej, z odwaleniem sie od naszych dynkmali i z kompleksem
              zlodzieja-wypedzacza rzekomo polskich autochtonow z tak pieknie w porownaniu do
              tych kongrosewkowych sadyb urzadzonych obejsc.

              Trudno, mialo juz nie byc o przeszlosci, ale z wami tak sie nie da...
              • synziemi Re: Wojna o pamięć 21.05.05, 23:20
                arnold7 napisał:

                > A jak widzisz synu_nie_z_tej_ziemi Polska ma jednak problem z uznaniem
                > narodowosci slaskiej, z odwaleniem sie od naszych dynkmali i z kompleksem
                > zlodzieja-wypedzacza rzekomo polskich autochtonow z tak pieknie w porownaniu do
                >
                > tych kongrosewkowych sadyb urzadzonych obejsc.
                >
                > Trudno, mialo juz nie byc o przeszlosci, ale z wami tak sie nie da...

                Jedyne co widze w Twojej wypowiedzi to potezny kompleks wzgledem reszty kraju. Zycie w przeszlosci moze Ci jedynie przeszkodzic w pokonaniu go. Dlatego wlasnie nigdy nie ma w Twoich wypowiedziach doglebnej analizy a jest jedynie emocjonalne powtarzanie tych samych argumentow i mitow ktore zazwyczaj nie znajduja wsparcia w faktach.
                • arnold7 Re: Wojna o pamięć 21.05.05, 23:26
                  synziemi napisał:

                  > arnold7 napisał:
                  >
                  > > A jak widzisz synu_nie_z_tej_ziemi Polska ma jednak problem z uznaniem
                  > > narodowosci slaskiej, z odwaleniem sie od naszych dynkmali i z kompleksem
                  >
                  > > zlodzieja-wypedzacza rzekomo polskich autochtonow z tak pieknie w porowna
                  > niu do
                  > >
                  > > tych kongrosewkowych sadyb urzadzonych obejsc.
                  > >
                  > > Trudno, mialo juz nie byc o przeszlosci, ale z wami tak sie nie da...
                  >
                  > Jedyne co widze w Twojej wypowiedzi to potezny kompleks wzgledem reszty
                  kraju.
                  > Zycie w przeszlosci moze Ci jedynie przeszkodzic w pokonaniu go. Dlatego
                  wlas
                  > nie nigdy nie ma w Twoich wypowiedziach doglebnej analizy a jest jedynie
                  emocjo
                  > nalne powtarzanie tych samych argumentow i mitow ktore zazwyczaj nie znajduja
                  w
                  > sparcia w faktach.


                  Zauwaz synu ze ty ewidentbie implikujesz cosik tam, a ja sobie uczciwie place
                  podatki i tez czasem potrafie z | tobom sie pogodac:))))

                  Chytosz eli furgosz?
                • mr.superlatywny Re: Wojna o pamięć 22.05.05, 09:00
                  Co do mitow - to wy jestescie mistrzami.... :))

                  Z tego Polacy znani sa w calej Europie (zaraz po kabale Zydow).
                  • Gość: uoszkliwce Re: Wojna o pamięć IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.05, 12:58
                    Najgorsze jest to, że z polskimi mitami i nienawiścią międzynacyjną stara się
                    wielu dotrzeć do jak najmłodszych "Polaków".

                    Przykładem jest dzisiejszy "Mały Gość NIEDZIELNY", gdzie niejaki "Franek
                    fałszerz" postuluje:
                    "Hołd (pruski) był chwilą wielkiego triumfu, choć dziś wiadomio, że należało po
                    prostu odebrać Krzyżakom ich ziemie i byłby spokój".

                    Co się nie udało z Prusakami realizują ze Górnoślązakami?

                    Tyle dobrze, że autor "Franek" przynajmniej nie skrywa swego fachu!
                    • Gość: Pit Re: Wojna o pamięć IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 22.05.05, 13:35
                      Gość portalu: uoszkliwce napisał(a):

                      > Najgorsze jest to, że z polskimi mitami i nienawiścią międzynacyjną stara się
                      > wielu dotrzeć do jak najmłodszych "Polaków".
                      >
                      > Przykładem jest dzisiejszy "Mały Gość NIEDZIELNY", gdzie niejaki "Franek
                      > fałszerz" postuluje:
                      > "Hołd (pruski) był chwilą wielkiego triumfu, choć dziś wiadomio, że należało
                      po
                      >
                      > prostu odebrać Krzyżakom ich ziemie i byłby spokój".
                      >
                      > Co się nie udało z Prusakami realizują ze Górnoślązakami?
                      >
                      > Tyle dobrze, że autor "Franek" przynajmniej nie skrywa swego fachu!

                      Franek patrzy na to po 500 latach i po ukonczeniu szkol prowadzonych przez
                      nauczycieli rodem z PRL. W tym czasie Albrecht Hohenzolern byl siostrzencem
                      Zygmunta Starego. Stawial sie wujowi, ale wuj ze wzgledu na siostre mu
                      wybaczyl. A z punktu widzenia polskich interesow wtedy to bylo dobre
                      posuniecie. Albrecht przyjal luteranizm i stal sie wrogiem Habsburgow. Zreszta
                      byl wiernym i lojalnym potem lennikiem Krolestwa Polskiego. Franek niech sie
                      uczy a nie pieprzy glupot. A watek co do wspolnoty losow Gornoslazakow i Prus
                      Ksiazecych w XVI wieku, ma sie tak jak okrzyki rece precz od Korei, gdy
                      konczono kiedys w latach 50-tych np. zebranie literatow na temat tworczosci
                      Kochanowskiego.
                      • mr.superlatywny Re: Wojna o pamięć 23.05.05, 11:10
                        > A watek co do wspolnoty losow Gornoslazakow i Prus
                        > Ksiazecych w XVI wieku, ma sie tak jak okrzyki rece precz od Korei, gdy
                        > konczono kiedys w latach 50-tych np. zebranie literatow na temat tworczosci
                        > Kochanowskiego.

                        No, nie bylbym tego taki pewny.
                        Po krzyzackiej stronie byla masa Slazakow (choc przewaznie Dolnych).
                        Np. ten wyslannik/posel/tlumacz, co wam Litwinom te miecze podarowal :))
                        • Gość: Pit Re: Wojna o pamięć IP: 150.254.85.* 23.05.05, 11:38
                          mr.superlatywny napisał:

                          > > A watek co do wspolnoty losow Gornoslazakow i Prus
                          > > Ksiazecych w XVI wieku, ma sie tak jak okrzyki rece precz od Korei, gdy
                          > > konczono kiedys w latach 50-tych np. zebranie literatow na temat tworczos
                          > ci
                          > > Kochanowskiego.
                          >
                          > No, nie bylbym tego taki pewny.
                          > Po krzyzackiej stronie byla masa Slazakow (choc przewaznie Dolnych).
                          > Np. ten wyslannik/posel/tlumacz, co wam Litwinom te miecze podarowal :))

                          Daltego tak sie Jagiello rozczulil na widok Schlesiera , ze oblegal Malbork a
                          nie Wroclaw
                        • Gość: Pit Do szkoly ino gibko superlatywny. IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 23.05.05, 20:56
                          mr.superlatywny napisał:

                          > > A watek co do wspolnoty losow Gornoslazakow i Prus
                          > > Ksiazecych w XVI wieku, ma sie tak jak okrzyki rece precz od Korei, gdy
                          > > konczono kiedys w latach 50-tych np. zebranie literatow na temat tworczos
                          > ci
                          > > Kochanowskiego.
                          >
                          > No, nie bylbym tego taki pewny.
                          > Po krzyzackiej stronie byla masa Slazakow (choc przewaznie Dolnych).
                          > Np. ten wyslannik/posel/tlumacz, co wam Litwinom te miecze podarowal :))

                          A tak jeszcze na marginesie panie superlatywny i lekko niedouczony. Co ma
                          sparawa ksiecia Albrechta do schlesierow, nie pochlebiaj sobie hanysie. A w
                          bitwie pod Grunwaldem ( 100 lat wczesniej) to rycerstwo slaskie mowilo w tym
                          czasie ino po niemiecku, choc moglo miec piastowskie geny. Mozna wiele zarzucic
                          Zakonowi ale nie to ze wzieli durnego schloonzackiego chlopa ( bo tylko ino
                          one mowili po polsku czy schloonzacku jak Gorzelikowi wola ) jako tlumacza
                          przed majestat krola polskiego. Idz sie leczyc razem ze Zdzichem ino gibko !!!
                    • Gość: BRO Re: Wojna o pamięć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.05, 21:09
                      Artykul mi sie podobal.
                      Jak kazda rzecz pod sloncem musi miec poczatek i koniec, a wiec nie moze
                      odniesc sie do wszystkich aspektow poruszanego problemu. kazdy wiec moze
                      znalezc swoje "ale".

                      Mnie natomiast ucieszylo nastepujace zdanie:"Pamiętajmy, że w razie zwycięstwa
                      Hitlera nie czekał ich (Slazakow - nawias moj) zbyt przyjemny los, gdyż
                      istniały koncepcje wysłania ich na rubieże nazistowskiej Europy - na Ural".

                      Spory czas temu dyskutujac na tym forum, gdy ktos z adwersarzy twierdzil, ze
                      Slazacy byli pelnoprawnymi obywatelami III Rzeszy pozwolilem sobie na nie
                      zgodzenie sie. Napisalem wtedy chyba cos w stylu: Gdyby Hitler wygral to
                      Slazacy po spelnieniu roli miesa armatniego prawdopodobnie zostaliby wyslani za
                      Kaukaz. Okazuje sie, ze nia za Kaukaz a na Ural.
                      Zostalem wtedy ostro upomniany, ze fantazjuje i brak jakichkolwiek dowodow na
                      takie koncepcje hitlerowskiego rezimu.
                      Nie chcialo mi sie wtedy wyszukiwac zrodel i dyskutowac.
                      Ciesze sie, ze przywolano te fragment planow Hitlera.

                      Nie zmienia to w niczym mojego stosunku i sympatii do Slazakow.
                      Ale niektorym szowinistom slaskim warto przypominac, ze wykrzykiwanie do tych z
                      Podola, ze sa przybyszami, i nie sa na swoim jest conajmniej nie na miejscu.
                      Gdybysmy my nie znalezli sie na Slasku, to Wy znalezlibyscie sie na Uralu w
                      podonej sytuacji jak my na Slasku. No moze bylaby to bardziej agresywna i
                      kolonialna obecnosc.

                      Pozdrawiam
                      BRO
                      • palec1 Re: Wojna o pamięć 28.05.05, 14:19
                        > ze wykrzykiwanie do tych z Podola, ze sa przybyszami,
                        bo som - abo niy?

                        > jest conajmniej nie na miejscu.
                        to lone som "niy na miyjscu"
                  • Gość: mysl298 Re: Wojna o pamięć IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 23.05.05, 04:24
                    mr.superlatywny napisał:

                    > Co do mitow - to wy jestescie mistrzami.... :))

                    Jacy "wy"? Mityczni "wy" cyber-przestrzeni? Krasnoludki widzisz?

                    > Z tego Polacy znani sa w calej Europie (zaraz po kabale Zydow).

                    Krytyka ze strony antysemity jest komplementem!
                    • mr.superlatywny Re: Wojna o pamięć 23.05.05, 11:15
                      > Z tego Polacy znani sa w calej Europie (zaraz po kabale Zydow).
                      Krytyka ze strony antysemity jest komplementem!

                      Te, amik: (jak tam u wos w usa oplaty za internet - wysokie?)

                      Tys tez do harcerstwa lazil, ze tak prosto logikujesz?
                      Juz samo wspomnienie, i to zup.neutralne, jest anty?

                      No ja teroski kapuja, czamu wos ino wolno chwalic....... :)
                      • Gość: harc mistrz Re: Wojna o pamięć IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.05, 13:49
                        Panie Mr.Superlatywny, a wie Pan czemu akurat "tyn sklepik z maszketami z Efu"
                        wymieniłem i zapamiętałem, co to był przy ul. 27 Stycznia w Katowicach (obecnie
                        ul.Wojewódzka), nieopodal ul. Francuskiej!?
                        Bo w życiu nie widziałem > tak okratowanej witryny, wzmocnionej dodatkową
                        siatką stalową o drobnych oczkach, chroniącej te bezcenne, choć być może
                        przeterminowane, cymesy z "paketów" oddane w komis.

                        TO BYŁA PRAWDZIWA I NAMACALNA (Ha, ha, ha!!!) "ŻELAZNA KURTYNA".
                        I coś takiego musiało robiło wrażenie, budziło nostalgię i umacniało
                        kompleksy...
                        A od HARCERSTWA, Panie Mr.Superlatywny, to uprzejmie proszę się odp...ć *)!!!
                        (HKP)
                        ...
                        CZUWAJ, OBIEKTYWIŹMIE POPRAWNOPOLITYCZNY!!!

                        *) dla wrażliwców: od pfeffer.
                        (Np.: - Odpfeffer się pan, panie ............. !!!)
                      • Gość: mysl296 Re: Wojna o pamięć IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 23.05.05, 22:43
                        mr.superlatywny napisał:

                        > Te, amik: (jak tam u wos w usa oplaty za internet - wysokie?)
                        >
                        > Tys tez do harcerstwa lazil, ze tak prosto logikujesz?

                        Gosc zarzuca mi prostote w mysleniu a sam zaklada, ze jestem ze Stanow bo mam
                        zagraniczne IP... Dalszy komentarz chyba zbyteczny. :)))
    • Gość: chris Re: Wojna o pamięć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.05, 14:38
      www.parade.pl/
    • Gość: i to tym bardziej Pamięć o polskich obozach dla Górnoślązaków. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.05.05, 21:13
      silesia-schlesien.com/14/02.html
    • Gość: pasikoonik Re: Wojna o pamięć IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.05, 12:04
      Polouki majoom dynkmale swoje,
      tabule, place. Cy toczoom boje?

      Na swojo Racjo, Prowda niy leko
      Szloonzouk w cihos'ci durh dali ceko.

      Hoc' mo tabule prziszykowane,
      ciyngjym po koontah uoone skrywane!

      Bo SLD-owce, inksze niycnoty,
      bojoom sie uodkryc' kans swy "roboty"?

      Co Jejih Dziady, a potym Uojce
      zakopac' kciauy w "Mjyuos'ci" bojce?

      My jurz Jym douwno uodpus'cic' kcieli,
      bele sie prziznac' Uodwaga mjeli!

      Gos'no Poloukoow grzyhy wyznali.
      Inakszy darmo is' s' Niyma dali!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka