Dodaj do ulubionych

Mysz, zając i kocur - opowiastka Janosza

IP: *.tsi.tychy.pl / *.tsi.tychy.pl 28.09.05, 20:41
Czrmu mnie Pan REDAKTOR wyciepnął? To taka aluzja, żeby macho sie przymknął?
Jak nie, to nie, ale i tak nikt nic nie pisze pod Janoszem to i macho się
zlitował...
To pisać gupoty o babach, czy nie?
Ludzie, powiedzcie, bo macho się zawstydził...
Obserwuj wątek
    • Gość: radomianka Re: Mysz, zając i kocur - opowiastka Janosza IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 30.09.05, 16:51
      Pisać, Macho, pisać!!! koniecznie! Jak jest mi smutno, to wpadam do Katowic i
      od razu robi mi się lepiej na duszy. Człowiek nie może żyć samą polityką.
      Szukałam Cię od jakiegoś czasu i wreszcie znalazłam. Wierna Radomianka
      pozdrawia prześladowanego macho!!!
      • Gość: agusia Re:Agusia tyż jest za:))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.05, 18:41
        I serdecznie wita radomiankę! Fajnie, że jesteś:)
        Macho drogi wyciepli Ci wątki, bo się komuś może nie podoba nasze love netowe.
        Agusia tak myśli a nawet wie to napewno!!
        Sztywniaki te moderatory i tyle:)))
        Pisz o tych babach, bo jak nie Ty, to kto - na tym forum jest może ze dwóch
        prawdziwych chopow Ty, no i jeszcze Harc Mistrz!!!
        Reszta to jakieś podróby......nie obrażając ha, ha:)))
        • Gość: radomianka Re:Agusia IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.05, 10:05
          Witaj Agusiu, czy nie wiesz gdzie podzial się nasz macho? Przecież chyba nie
          poszedł utopić się z rozpaczy. To byłaby ogromna strata, jeszcze tyle mógłby
          powiedzieć o babach. Po wszystkich forach szukałam prawdziwego faceta.
          Znalazłam na waszym i miałabym tak szybko stracić, przez jakiegoś moderatora?
          Moderator teraz powinien założyć strój pokutny, wziąć świecę i z tą świecą
          szukać naszego macho po całym Śląsku!!! Może Harc Mistrz nam pomoże Go szukać
          skoro piszesz, że to też facet. Pozdrawiam.
          • Gość: Macho Re:Radomianka IP: *.tsi.tychy.pl / *.tsi.tychy.pl 03.10.05, 19:01
            Cze!
            Agusia mnie schowała! I mnie moderuje...
            • Gość: agusia Re:Agusia wie co robi... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.05, 21:42
              Wymoderuje Macho i ......już nie odda nikomu.
              Zarzuci mu białą chusteczkę na głowę i powie mój ci On!!
              Ale... chyba już nie musi, bo On to wie!
              Radomianko kochana masz rację nie ma Takich facetów - Macho, to wyjątek jedyny
              i niepowtarzalny.....
              Ale, może w Radomiu też jest jakiś pożądny Macho tylko jeszcze nie odkryty?
              Więc, za świece i do szukania:))) Ag trzyma kciuki!
              Pozdrawiam pa
              • Gość: Macho Re:Agusia wie co robi... IP: *.unregistered.media-com.com.pl 06.10.05, 08:23
                No to Macho nie ma wyjścia i zakłada Fan Club!
                Na razie tylko jest Agusia, radomianka, a co na to inne dziewczyny..? Kiedyś
                coś tam marudzilo Słoneczko i Baba, ale z nia nie wiadomo czy to nie jest chłop
                a Macho jest hetero...
                • Gość: agusia Re:Agusia wie co robi... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.05, 22:52
                  Sorry Macho, ale Agusia się dziś po prostu wypisuje!!
                  A to oznacza, że Fan Club piznął na zol.......
                  Ale nic straconego wszak tyle kobiet ponętnych wokół, może jakaś wpadnie w
                  sidełka, kto wie....nie poddawaj się! A potem książkę napisz....
                  • Gość: Macho do Agusi... IP: *.tsi.tychy.pl / *.tsi.tychy.pl 09.10.05, 00:01
                    Macho sie wycofuje z pomysłu...
                    Tylko z Agusią! Na inne od dziś jest ślepy jak kret! Świat bez Agusi jest jak
                    browar bez piwa! Morze bez wody, pies bez ogona, rower bez koła, lampa bez
                    żarówki, Kaczor bez brata, auto bez paliwa, książka bez kartek, żelazko bez
                    duszy, dusza bez ciała, co wyszła i uleciała....A Macho bez Wacława!
                    • wilhelm4 Re: do Agusi... 09.10.05, 00:14
                      > żelazko bez duszy
                      ???

                      ze niby co ?
                      bo ja w poezyi niedyplomowany.....
                      • Gość: Macho Re: do Wilhelma IP: *.tsi.tychy.pl / *.tsi.tychy.pl 09.10.05, 14:37
                        Downiej żelazka nie były na prond ino mioły taki kowołek żelaza( stond nazwa)i
                        ten kawałek sie grzało w żeleźnioku abo w innym piecu, wraziło rajn do środka i
                        prasowało. I on sie nazywoł dusza. Jak u ludzia. Tyż mosz w środku coś co Cie
                        grzeje i napędzo. Bele nie seta abo piwo...
                        Ale jo mom zwykła sprężyna, bo jest żech agnostyk. I rano nakręco mi ją jeden
                        ptaszek co sie nazywo Agusia. Jakby nie nakręciła to bych stanął jak stary
                        zegar...
                        Jak nie kumosz toś gupi i mosz wancki!
                        • Gość: agusia Re: Agusia do Macho IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.05, 21:34
                          Agusia to ma taki malutki kluczyk, co jak ulał pasuje do najważniejszych
                          mechanizmów u Macho!! I vice versa - Dodam tylko:))....

                          Ciekawe czy Willi tyż mo takie szczęście do bab, co Macho!!
    • Gość: radomianka Re:ŻEGNAJ, MACHO !!! IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 12.10.05, 19:18
      No i Macho wybrał, szkoda bo Radom daleko i radomianka by Agusi nie zjadła
      całego macho. Agusia żarłoczna, że aż strach. Bawcie się dobrze a ja od czasu
      do czasu do Was wpadnę i będę podglądac. Przesyłam Wam serdeczne buziaczki.
      • Gość: agusia Re:Eee, tam jakie żegnaj... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.05, 22:54
        Jak znam Macho to da radę i Agusi i Radomiance.
        Macho i Ag się uwielbiają to fakt, ale Radomiance odejść nie pozwolą!!
        Nawet Agusia choć zazdrosna jak pieron, przymknie jedno oczko:))
        Całuski:))
        Ta moja żarłoczność to w prostej linii z zakochania się bierze:)
        Pa
        • Gość: radomianka Re:A co na to macho?.. IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 14.10.05, 18:21
          Tak sobie rozrywamy tego macho na kawałeczki a ja nie wiem co On na to. Może by
          się tak wypowiedział? Znów gdzieś się podział, może się schował ze strachu
          przed nami? a może Agusia prywatnie go moderuje? Jeśli tak to ja zajmuje
          miejsce dobrego duszka. Przesyłam pozdrowionka i całuski dla Agusi i macho.
          • Gość: agusia Re:A co na to macho?.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.05, 22:05
            No właśnie Macho gdzieś zaginął, nawet Agusia nie wie co z nim:))
            Może chory biedaczek??
            Jak chory to ja zrobię mu okład z jednej strony a Ty Radomianko z drugiej, może
            być? Strony do uzgodnienia:)) przez losowanie, co by było sprawiedliwie.
            Całuski
            • Gość: Macho Pooooważnie !!! Naaaprawdę !!! IP: *.tsi.tychy.pl / *.tsi.tychy.pl 16.10.05, 15:07
              To Macho na taką perspektywę zgłasza sie na ochotnika! Na złapanie nawet
              ptasiej grypy!
              Jena laska z lewej, druga z prawej, w dłoni piweńko...Jak ja lubię to proste
              wiejskie życie...
              • Gość: agusia Re: Pooooważnie !!! Naaaprawdę !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.05, 17:42
                Taaaaaaaaaak, taka Agusia dobra, że nawet się podzieli - Macho zdrowie dla
                niej najważniejsze....
                no prawie, bo są też ważniejsze aspekty:)))
                Gdzie się podziewasz Tygrysku jak Cię nie ma??? Tęsknię:)))
                Wpadaj częściej, bo może pod laternią jest najciemniej....
                • Gość: Macho Macho wpadnie! IP: *.tsi.tychy.pl / *.tsi.tychy.pl 16.10.05, 20:25
                  Wie co weźmie z sobą! Takie młode niedoswiadczone panienki to lubią :
                  muszelki, guziczki
                  słodkie takie "kukułki"
                  miodzik, nutellę
                  czekoladki
                  Aha, jeszcze krawat i czerwoną chusteczkę!
                  Co by tu jeszcze... Aha! 1000 rzeczy w jednej! Potem spuchniętej...
                  • Gość: agusia Re: Macho to kiedy?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.05, 21:16
                    Ag musi wiedzieć, bo randka zapowiada się upojnie!!
                    Słodko i namiętnie.....ostro i mocno też!
                    Agusia tylko nie jest pewna co znaczy te 1000 rzeczy, czy ma się bać?:))
                    Całuski Kochanie.....
    • Gość: harc mistrz Re: Mysz, zając i kocur - opowiastka Janosza IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 16.10.05, 22:31
      Wzruszyła mnie ta historyjka Janoszowa o zającu, co się zakochał w polnej myszy
      i przez tydzień byli szczęśliwi (aż do samej śmierci).
      Opowiem podobną historię - tyle, że prawdziwą.
      ...
      Przez kilka dni mieszkałem w pewnej wsi. Pod lasem.
      U małżeństwa - gospodarzy, ona po 70-tce, ale zażywna i ciągle zapracowana, on
      80-latek mający kłopoty z chodzeniem. Prowadzonego za kierownicę roweru, używał
      zamiast laski, poruszając się po najbliższej okolicy.
      Jadwiga i Stasiek - takie mieli imiona i żyli sobie, już bez dzieci, w starej
      pokoleniowej chacie, samotnie.
      Wieczorem, przy kolacji, opowiedział mi pan Stach dziwną historię.
      - Powiedz pan, jak to może być - zaczął zagadkowo i filozoficznie, po
      chłopsku, bo jego opowiastki zawsze kończyły się niedopowiedzeniami.
      - W lesie była zajęczyca złapana we wnyk, za tylne łapy. A obok niej leżał
      drugi zając. I oba nie żyły. Jak to mogło się stać? Czy kto podrzucił tego
      drugiego zająca? - zapytał niepewnie.
      Okazało się, że te obydwa zwierzaki, jak "corpus delicti", leżały już odarte ze
      skóry w przykuchennej chłodnej komorze za ścianą.
      - A może ktoś tego drugiego zatruł i podrzucił na złość, jak pan myśli?! -
      znowu wrócił do dręczącej go najwyraźniej i nierozwiazanej zagadki z parą
      zajęcy.
      Sam nie wiedziałem, co o tym sądzić, lecz czułem, że wszystkiego mi jeszcze nie
      powiedział i coś jest na rzeczy w tej sprawie. Zresztą nie pytałem go o to.
      I tu włączyła się do rozmowy pani gospodyni, obcesowo ale serdecznie:
      - Niech go pon nie słucho, tego głupiego, to jest sku..syn - to stary
      kłusownik, łazi tylko gdzieś, nic w domu nie zrobi, a teroz bedzie godoł takie
      głupoty...
      Napije sie pon mlyka, teroz żem udojiła!? - i nim odpowiedziałem, już stał
      przede mną parujący, duży poobijany z emalii, garniec spienionego PROSTO OD
      KROWY MLEKA.
      Pasztetu zajęczego zrobionego przez gospodynię po kilku dniach - nie tknąłem.
      Często się nad tą opowiedzianą chłopską, leśną, historią zastanawiałem.
      Dlaczego obok leżał ten drugi zając???...
      (HKP)
      ...
      CZUWAJ, AGUSIU!!!
      POZDROWIENIA DLA RADOMIANKI I MACHO!
      Miłość i uczucia niejedno mają imię...

      • Gość: radomianka Re:harc mistrz IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 17.10.05, 20:41
        Drogi harc mistrzu, ja też nie zjadłabym tego pasztetu. Wzruszyło mnie Twoje
        opowiadanie bo jest takie prawdziwe...kiedyś na Mazurach widziałam dwa łabędzie
        w podobnej sytuacji. Dla łabędzi to podobno typowe, że łączą się w pary "na
        śmierć i życie" ale żeby zajączki? Widocznie tak już jest, że miłość i
        przywiązanie nie są uczuciem zarezerwowanym dla człowieka.
        Co na to Agusia i macho? Pozdrowionka dla wszystkich.
        • Gość: Macho Duchy tez głupcy... IP: *.tsi.tychy.pl / *.tsi.tychy.pl 18.10.05, 10:52
          Harcmistrz... ściemniasz...Wiesz dobrze, ze panienki lubią takie teksty...
          Macho tez czasem rwie "na ducha"....
          Wyobraź sobie radomianke i Agusie, w łóżeczku, czekaja, bez ubranek a Ty
          przychodzisz w charakterze ducha...I co? I czym?
          Nie żyja zywi gostkowie! I zywe baby!
          • Gość: agusia Re: Agusia miała rację... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.05, 18:45
            Harc Mistrz, to zaraz po Macho, jedyny na forum chop godny kobiecej uwagi!!
            Historia o zajączkach jest piękna w swej wymowie i prostocie - co się dziwić
            takie jest życie:) Ludzie zarezerwowali dla siebie jedynie słuszną prawdę i
            taki jest świat jak oni go widzą i czują, innych prawd według nich nie ma!
            Udowodnili, że jedynie człowiek jest zdolny do myślenia abstrakcyjnego,
            logicznych wywodów i wyższych uczuć. Chcą być bogami, decydentami, władcami
            życia i śmierci.
            A tak naprawdę wystarczy jedna mała chwilka face to face z naturą (Tsunami,
            trzęsienie ziemi..) by uświadomili sobie jak są mali - niestety uświadomienie
            trwa krótko!!
            Skąd, więc człowiek może wiedzieć co czuje królik nie mając mentalności królika?
            Co myśli łabędz nie myśląc kategoriami łabędzia?
            Ach Ci ludzie!...................

            Na szczęście dla Ag, Macho to facet z krwi i kości a prawdziwe kobiety(nie
            feministki)wiedzą co takie many lubią najbardziej:))
            Te króliki to prawie jak w Szekspirze:))
            Ciekawe czy Macho padłby tak dla Agusi??? Ale, później byłby pasztet
            sytuacyjny:)).....
            • Gość: harc mistrz Re: Agusia miała rację... IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 24.10.05, 22:59
              Cieszę się, że zainteresowała Was opowiedziana przeze mnie autentyczna
              historia, z wioski na skraju lasu o chłopie i babie - "starzy byli oboje" - i o
              iście szekspirowskiej tragedii zakochanych w sobie na śmierć i życie zajączkach.
              Tragikomicznym finałem tej romantycznej historii dwojga istot był... pasztet(!).
              Tak jak u Janosza był nim - KOCUR.
              Odgrzebywałem tę historyjkę z pamięci i troszkę przeinaczyłem emocjonalną
              wypowiedź pani Jadwigi do swego małżonka. Nie użyła ona słowa "kłusownik" pod
              jego adresem, ale powiedziała dokładnie tak:
              - Niech pon go nie słucho! To jest głupi skurw...syn, to stary w n y k o r z !
              (reszta wypowiedzi była, jak napisałem poprzednio, taka sama).

              Jeszcze a propos tego "ducha", wymienionego przez Macho.
              Otóż opisany pan Stanisław, był takim sobie wiejskim filozofem, chłopkiem-
              roztropkiem i często mnie wyciągał na rozmaite "życiowe" dysputy np. o śmierci.
              Dla niego istotą życia człowieka nie była dusza, czy duch, ale... d e c h .
              Mówił, że jak się umiera, to Pon Bóg zabiera człowiekowi "dech" i wtedy dopiero
              człowiek nie żyje (!). I tak samo jest ze zwierzyną...
              Pani Jadwiga strasznie się denerwowała na te jego filozofowania. Dla niej były
              to "głupoty", i przywołując męża do porządku nie liczyła się wcale z dobieranym
              obraźliwym słownictwem, które na nim i tak nie robiło większego wrażenia.
              Byli najbardziej malowniczą parą małżeńską w tej zapyziałej wsi.
              Wioska nazywała się Krzepice.
              (HKP)
              ...
              CZUWAJCIE, KOCHANI!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka