grzeg_
29.09.02, 02:17
Właśnie wróciłem z "oktober festu" w chorzowskim parku. Pewnie różnego
rodzaju nacjonaliści (z jednej, drugiej, trzeciej itd. strony) nie zrozumieli
by tego co tam się działo. Taka sobie impreza masowa, ale można było zobaczyć
jak i przy czym Ślązacy się bawią. A bawią się przy bardzo różnej muzyce.
Niesamowity moment gdy na imprezie, która ma swoje korzenie w Niemczech
Ślązacy śpiewają kresowe "Hej sokoły". Ale też świetnie się bawią przy kapeli
grającej muzykę irlandzką (a mówiłem, że przed Silingami byli Celtowie :-)))
haha). Ogólnie można powiedzieć: różnokulturowość, tolerancja i dobra zabawa
jak za dobrych, dawnych czasów. I oby tak dalej.
Pozdrawiam