Gość: bigt
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
05.01.06, 20:44
CHULIGAN W POCIĄGU. W pociągu podmiejskim relacji Bielsko-Biała – Katowice,
38-letni nietrzeźwy osobnik zaczepiał pasażerów wulgarnymi słowami, ubliżał
im i krzyczał, prowokując do bójki. Podróżni byli zastraszeni i za wszelką
cenę starali się unikać nawet najmniejszego kontaktu wzrokowego z
napastnikiem. Tym bardziej, że jego zachowanie było ordynarne, bezczelne i
napastliwe. Sprawca wykrzykiwał, że jest “bandziorem, nikogo się nie boi i
załatwi każdego, kto mu podskoczy”. Jakby tego było mało, mężczyzna
ostentacyjnie pił piwo z puszki w miejscu publicznym, mimo, iż jest to
zabronione. Chuligan miał pecha, bowiem w tym samym wagonie podróżował
Komendant Miejski Policji w Bielsku-Białej, który zadbał o to, aby delikwent
już na stacji w Czechowicach-Dziedzicach został zatrzymany przez miejscowych
policjantów. W trakcie dalszych czynności okazało się, że mając prawie 40
lat, sprawca pół życia spędził w więzieniu, a kilka dni temu opuścił zakład
karny. Jego kartoteka w policyjnych bazach danych liczy kilkanaście stron.
Zatrzymany karany był za przestępstwa przeciwko mieniu, między innymi
kradzieże i włamania. Był też wielokrotnie poszukiwany przez niemal wszystkie
jednostki Policji w kraju. Delikwent noc spędził w Izbie Wytrzeźwień.
Ponieważ nie posiada stałego miejsca zameldowania - w związku z popełnionymi
wykroczeniami - doprowadzono go w trybie przyspieszonym do Sądu Grodzkiego w
Bielsku-Białej. “Impreza" ta kosztowała go zaledwie 400 złotych grzywny.
Pomimo, że sprawca nie miał pieniędzy (nigdzie nie pracuje zarobkowo,
prowadzi hulaszczy tryb życia), nie orzeczono wobec niego zastępczej kary
aresztu i w związku z tym został zwolniony. W tej sytuacji należy mieć
mnóstwo optymizmu, że orzeczona grzywna w kwocie 400 złotych wpłynie
kiedykolwiek do budżetu. Policja zaś prawdopodobnie długo poszukiwać będzie
sprawcy - nie szczędząc swoich sił i środków finansowych - aby wyegzekwować
od niego pieniądze. Istnieje też duże prawdopodobieństwo, że do tego czasu
orzeczona kara grzywny po prostu się przedawni.
pytam, po co w takim razie pisza takie coś w internecie? to sie nazywa 'sam
sie ugotował i sam sie zjadł' jak powiedziała Szczuka