Dodaj do ulubionych

TEMAT NA 2006 ROK - WIELKIE KATOWICE

13.01.06, 11:04
W naszym regionie powstało ostatnio porozumienie 17 gmin chcących powołać związek metropolitalny Oto one:
- 17 gmin — Bytom, Będzin, Czeladź, Chorzów, Dąbrowa Górnicza, Gliwice, Jaworzno, Katowice, Knurów, Mysłowice, Piekary Śląskie, Ruda Śląska, Siemianowice Śląskie, Sosnowiec, Świętochłowice, Tychy, Zabrze
- 1300 km kwadratowych powierzchni
- 2,2 mln mieszkańców
Jako inicjatywa oddolna jest ona niezwykle cenna jednak najważniejszym celem powinno być połączenie tych miast w jeden organizm miejski o nazwie Katowice lub Aglomeracja Katowicka .
Powstanie jednego dużego miasta powinno być naszym celem.
Uważam, że do Aglomeracji Katowickiej mogłyby przystąpić wszystkie miasta, które graniczą z Katowicami bezpośrednio lub poprzez inne miasta.
Zalet takiego rozwiązania byłoby wiele i myślę, że nie trzeba o tym pisać,
Teren ten miałby wreszcie jednego gospodarza, a nie tak jak obecnie prawdziwe rozbicie dzielnicowe, gdzie żartując można powiedzieć, że prezydent lub burmistrz na swojej zagrodzie równy wojewodzie.
W interesie mieszkańców jest powstanie jednego miasta i tego oczekuję.
TEGO JAKO MIESZKANIEC ŻĄDM
Obserwuj wątek
    • terminal_slawkow Re: TEMAT NA 2006 ROK - WIELKIE KATOWICE 13.01.06, 11:06
      ŻĄDAM! ŻĄDAM! ŻĄDAM! ŻĄDAM! ŻĄDAM! ŻĄDAM!
      • mukroko Re: TEMAT NA 2006 ROK - WIELKIE KATOWICE 13.01.06, 12:48
        popieram w 100%
      • Gość: wujekjozelkolanija Re: TEMAT NA 2006 ROK - WIELKIE KATOWICE IP: 8.3.* / *.proxy.aol.com 17.01.06, 20:51
        Zagdzam sie,jednak pod warunkiem,ze to nowe miasto bedzie sie nazywalo Zabrze!
        Pozdrawiam
        • Gość: gosc Re: TEMAT NA 2006 ROK - WIELKIE KATOWICE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.06, 19:45
          taaaaa i co jeszcze
      • Gość: Częstochowianka Re: TEMAT NA 2006 ROK - WIELKIE KATOWICE IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.06, 20:40
        z żądaniami na ulice
    • braineater Re: TEMAT NA 2006 ROK - WIELKIE KATOWICE 13.01.06, 13:01
      Wszystko co spowoduje zniknięcie Kopla i jego ekipy z chorzowskiego magistratu.
      Chocby mieli przyłaczyc Chorzów do Szczecina.

      P:)
    • Gość: lolo Re: TEMAT NA 2006 ROK - WIELKIE KATOWICE IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.06, 13:43
      No to pojedziesz dowod osobisty wyrabiac za Slawkowa do Katowic
      • Gość: terminal katowice Re: TEMAT NA 2006 ROK - WIELKIE KATOWICE IP: *.chello.pl 13.01.06, 13:44
        Niekoniecznie, przecież będą Urzędy Dzielnicowe
        • svatopluk Re: TEMAT NA 2006 ROK - WIELKIE KATOWICE 13.01.06, 13:59
          centralizm uwolni naz problemow ktore sam spowodowal;)

          jakos nie slyszalem zeby w zaglebiu rury albo w polnocno zachodniej angli
          podobne pomysly mieli.
    • jimmyjazz Re: TEMAT NA 2006 ROK - WIELKIE KATOWICE 13.01.06, 15:02
      terminal_slawkow napisał:

      > Jako inicjatywa oddolna jest ona niezwykle cenna jednak najważniejszym celem
      > powinno być połączenie tych miast w jeden organizm miejski o nazwie Katowice
      > lub Aglomeracja Katowicka .
      > Powstanie jednego dużego miasta powinno być naszym celem.

      To chyba utopia. Które z mist zdecyduje się na utratę niezależności i
      przyłączenie do innego??? Nie sądzę również żaby takim molochem dało się
      sprawnie zarządzać. Połączenie 2-3-4 to może miałoby sens (np
      Chorzów+Kace+Siemianowice+Mysłowice, Gliwice+Zabrze) może byłby wtedy jakis
      efekt skali.

      Ale najpierw to nasze miasta muszą zacząć ze sobą współpracować. I to jest punk
      wyjścia, bo na razie tej współpracy nie widać.
      • Gość: tzy Re: TEMAT NA 2006 ROK - WIELKIE KATOWICE IP: 213.233.159.* 26.01.06, 09:57
        Ty, a w Dublinie sie dalo :)
    • Gość: van deer Zwyczajna nadinterpretacja intencji wlodarzy GOP-u IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 13.01.06, 17:22
      Juz pominmy fakt co na to wladze miejskie poszczegolnych gmin i ludzi tam
      mieszkajacych - taki moloch zlozony z tylu miast miedzy ktorego centrami
      istnieja "dziury" urbanistyczne bylby zbyt sztucznym tworem miejskopodonym.

      Miasto-metropolia winno miec uklad gwiezdzisty, a nie porozrzucanych dzielnic,
      przykladem takiego miasta jest Ruda Slaska, i nie twierdze, ze takie miasto
      musi byc dysfunkcjonalne, ale taki hurraoptymizm tez nie jest najwlasciwszy.
      Poza tym zwiazek metropolitarny to chyba nie jedno unitarne miasto, prawda?
      • terminal_slawkow Re: Zwyczajna nadinterpretacja intencji wlodarzy 13.01.06, 18:02
        • terminal_slawkow Intencje słuszne, ale można odważniej! 13.01.06, 18:04
          Właśnie dlatego uważam, że powinno powstać jedno miasto. Jeżeli spojrzymy na mapę Katowic to jasno widać, że jest to centrum metropolii ze sztucznie poobcinanymi terenami wokół. Nie rozumiem po co utrzymywać obecny stan, w którym są sztuczne podziały. Podziały niezrozumiałe dla reszty kraju. To jest po prostu chore, a my z przyzwyczajenia uważamy je za normalne.
          Czy normalne jest to, że jadąc np. do Wojewódzkiego Parku (WPKiW) okazuje się, że jesteśmy nagle w Chorzowie. (i temu podobne nonsensy).
          Obecny podział hamuje rozwój regionu, a pieniądze są po prostu przejadane i marnotrawione.
          Brak wspólnej polityki kulturalnej, transportowej, komunikacyjnej, zdrowotnej i innych.
          Brak myślenia całościowego po prostu wkrótce zacznie nas ograniczać.
          Dlatego lepszym rozwiązaniem jest powołanie jednego miasta, a nie tworzenie jakiś urzędów metropolitalnych, na który pójdą nasze pieniądze zamiast na inwestycje. Chociaż jedno nie wyklucza drugiego i inicjatywa powołania Górnośląskiego Związku Metropolitarnego jest godna pochwały i świadczy o mądrości naszych władz.
          • erwinek_3 Wielki Chorzów 13.01.06, 19:31
            Uważam że należy połączyć w jedno miasto Chorzów, Katowice, Siemianowice i
            Świetochłowice. Proponuję nazwę Wielki Chorzów.
          • mr.superlatywny Re: Intencje słuszne, ale można odważniej! 21.01.06, 23:45
            > Czy normalne jest to, że jadąc np. do Wojewódzkiego Parku (WPKiW)
            > okazuje się, że jesteśmy nagle w Chorzowie. (i temu podobne nonsensy).

            Kaj problym ? Co cie boli, katowicki pamponiu ?
            A Rawa? - tysz mosz jakis reformprogram ??
      • Gość: socjolomiasta Re: Zwyczajna nadinterpretacja intencji wlodarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.06, 19:59
        Ale metropolie maja wieksze szanse rowoju prawda, dlatego warto stworzyc
        konurbacje Katowicka, czy obojetnie jak nazwiemy. tylko ten pomysl trzeba jakos
        logicznie rozwiazac, jakies prawo, statusz, etc
    • Gość: Yanek Nie, nie, nie, a przynajmniej nie tak IP: *.mtvk.pl 13.01.06, 19:59
      Trzeba wypracowac inna plaszczyzne wspolpracy miast

      - problemy wielkich miast na swiecie dowodza ze to nie jest dobre rozwiazanie
      a patrzac na obecne rzadzenie miastami na Slasku to gdyby powiekszyc obszar
      kazdego z miast to mogloby byc ale tylko gorzej
      ludzie nie potrafia ze soba rozmawiac
      i nie ma takiego ktory potrafilby patrzec dalekowzrocznie i perspektywicznie
      wliczajac w to marszalka i wojewode
      a to wlasnie nie kto inny tylko marszalek i wojewoda powinni starac sie laczyc
      sily miast i pracowac nad dusymi wspolnymi projektami

      bo obecnie zycie miast toczy sie od wyborow do wyborow
      tu potrzeba zmiany mentalnosci

      Inicjatywa 17 miast jest jakkolwiek cenna i warta wprowadzenia w zycie
      chocby w celu pozyskiwania srodkow na cele ponadmiejskie czyli regionalne
      jak np: Terminal Sławków, Lotnisko Pyrzowice itp

      najwazniejsze cele to niedopuscic do marginalizacji regionu
      i mowic jednym glosem w waznych sprawach



      wsrod gmin brakuje np Mikołowa, Łazisk, Pszczyny, Czechowic-Dziedzic, Bierunia
      itd
      • jorg_z_bielitz A cóż tak minimalistycznie ? :) 14.01.06, 11:53
        Gość portalu: Yanek napisał(a):

        > wsrod gmin brakuje np Mikołowa, Łazisk, Pszczyny, Czechowic-Dziedzic,
        Bierunia
        > itd

        Skoro doszedłeś do Czechowic-Dziedzic, dopisz jeszcze Bielsko, Żywiec i
        Zwardoń. Będziesz miał w Wielkich Katowicach przejście graniczne na
        Słowację :D :D :D

        Pozdrow
        • Gość: jot Re: A cóż tak minimalistycznie ? :) IP: 195.116.81.* 14.01.06, 12:43
          Jeszcze Cieszyn / z czeskim włącznie/.
          • malop woj. śląskie = Katowice 14.01.06, 17:16
            a po cosię tak rozdrabniać

            lepiej od razu połaczyć całe woj. w jedno miasto Katowice

            zlikwidować marszałka ,prezydentów ,wójtów starostów ,burmistrzów

            proponuję jednego SOŁTYSA na całe woj. śląskie ( miasto Katowice).... a może

            a dalej to już szkoda pisać o tej głupocie
            • Gość: jot Re: woj. śląskie = Katowice IP: 195.116.81.* 14.01.06, 17:18
              Ale jakie by to dało oszczędności na etatach .!!!
              • jaga1970 Re: woj. śląskie = Katowice 20.01.06, 12:56
                Gość portalu: jot napisał(a):

                > Ale jakie by to dało oszczędności na etatach .!!!

                No a ile ludzi straci prace ... nie jest to miłe..
            • terminal_slawkow Re: woj. śląskie = Katowice 15.01.06, 00:36
              Malop tobie przpomnę dyskusja na forum Chrzanowa o możliwości przyłączenia się
              tego miasta do Związku Metropolitalnego. I były to opinie przychylne.
              Niestety musiałeś im wytłumaczyć, że chodziło nie o Chrzanów, a Chorzów i miny
              im zrzedły.
              • Gość: Popieram Re: woj. śląskie = Katowice IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.01.06, 11:12
                Zróbmy wiecej dąbrowa górnicza ,zawiercie myszków i poraj i częstochowa. lub
                tychy czechowice i bielsko.Bedziemy mieli wtedy 3.0 mln TO POPIIERAM
                • jorg_z_bielitz woj. śląskie = Katowice 15.01.06, 11:29
                  Gość portalu: Popieram napisał(a):

                  > Zróbmy wiecej dąbrowa górnicza ,zawiercie myszków i poraj i częstochowa.

                  Tylko trzeba bedzie trochę modliwy zmienić, np. z "Matko Boska częstochowska"
                  na "Matko Boska katowicka". :D :D :D

                  No i klasztorze Jasnogóskim (wtedy juz) w Katowicach nie wspomnę oraz o
                  pielgrzymkach (wtedy) do Katowic . :D :D :D

                  :D :D :D

                  Pozdrow.
                  • Gość: Jaaaaaa Re: woj. śląskie = Katowice IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.01.06, 12:10
                    Bielsko tez i Czestochowe tez i niezapominajmy o Rybniku I Wodzisławiu.
          • Gość: esbek Re: A cóż tak minimalistycznie ? :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.06, 20:31
            I Ostrawę!!! hi.hi
    • eichendorff Re: TEMAT NA 2006 ROK - WIELKIE KATOWICE 15.01.06, 11:48
      terminal_slawkow napisał:

      > Zalet takiego rozwiązania byłoby wiele i myślę, że nie trzeba o tym pisać,

      No tak! To się nazywa zachęta do dyskusji ;-)

      P.S. Powołanie takiego sztucznego tworu do NAJWIĘKSZA głupota. Gminy, które w
      początkach lat 90-tych oderwały się od większych miast (np. Radzionków, Imielin
      czy Chełm Śląski) bardzo na tym zyskały. Należało by więc raczej doprowadzić do
      usamodzielnienia Piotrowic, Szopienic, a szczególnie Murcków czy Kostuchny, a
      nie dalszego SZTUCZNEGO powiększania Katowic. O charakterze metropolitalnym
      jakiegoś obszaru nie decyduje wielkość obszaru a nawet poziom czy gęstość
      zaludnienia, lecz jego zdolności kulturotwórcze. Zdolności kulturotwórcze tak
      odmiennych etnicznie obszarów jak Górny Śląsk i Zagłębie Dąbrowskie są znikome.
      Nie mam nic przeciwko połączeniu miast zagłębiowskich w jeden sztuczny twór.
      Natomiast co do pomysłu włączenia do tego tworu ŚLĄSKICH jednostek
      terytorialnych, mam do powiedzenia tylko jedno: "Ręce precz od śląskich miast!"
      • jorg_z_bielitz Re: TEMAT NA 2006 ROK - WIELKIE KATOWICE 15.01.06, 15:34
        eichendorff napisał:


        > P.S. Powołanie takiego sztucznego tworu do NAJWIĘKSZA głupota. Gminy, które w
        > początkach lat 90-tych oderwały się od większych miast (np. Radzionków,
        Imielin
        >
        > czy Chełm Śląski) bardzo na tym zyskały. Należało by więc raczej doprowadzić
        do
        >
        > usamodzielnienia Piotrowic, Szopienic, a szczególnie Murcków czy Kostuchny, a
        > nie dalszego SZTUCZNEGO powiększania Katowic. O charakterze metropolitalnym
        > jakiegoś obszaru nie decyduje wielkość obszaru a nawet poziom czy gęstość
        > zaludnienia, lecz jego zdolności kulturotwórcze. Zdolności kulturotwórcze tak
        > odmiennych etnicznie obszarów jak Górny Śląsk i Zagłębie Dąbrowskie są
        znikome.



        Swięto prowda czyli synek mosz recht. :) :) :)

        (Nic dodać nic ująć, sztuczne tworki miejskie z 70-tych lat, w wielu
        przypadkach nie wytrzymały próby czasu. Jaskrawymi przykładami jest rozpad
        administracyjny po 90-tym roku, Tychów, Wodzisławia czy Mysłowic).

        Pozdrow.
      • Gość: rob Re: TEMAT NA 2006 ROK - WIELKIE KATOWICE IP: *.chello.pl 15.01.06, 15:40
        i dalej bedziemy zadupiem europy bez kolejki miejskiej, porządnych dróg
        • eichendorff Re: TEMAT NA 2006 ROK - WIELKIE KATOWICE 16.01.06, 10:10
          Wiara w to, że stworzenie nowego szczebla administracyjnego, bez przekazania mu
          Z GÓRY odpowiednich kompetencji, przyniesie wzrost inwestycji i poprawę życia
          mieszkańców, jest - doprawdy - wielką naiwnością.
      • terminal_slawkow Śląsk kurczy się do jednego miasta 15.01.06, 20:12
        Kto powiedział, że nie chcę dyskusji? Na początek przytoczę artykuł Michała Stangela (architekta) pod tytułem Śląsk kurczy się do jednego miasta opublikowany 9 grudnia 2005 w Gazecie Wyborczej Oto początek artykułu:

        Śląsk kurczy się do jednego miasta opublikowany

        Na Śląsku żyje się coraz bardziej jak w jednym dużym mieście Czy już pora, by zmienić sposób myślenia i pogodzić się z tym, że mieszkamy w 13 największym mieście świata?

        Michał Stangel

        Niedawno do jednego z ogólnopolskich tygodników dołączono informator o atrakcjach kulturalnych polskich miast. Kolejne wydania prezentowały ofertę Warszawy, Krakowa, Gdańska, Poznania, Wrocławia i w końcu Łodzi. Jednak na subiektywnej „kulturalnej mapie Polski” nie zaistniały Katowice ani żadne z miast górnego Śląska, Który wielu ludziom kojarzy się w głównie z upadającymi kopalniami.
        Tymczasem mieszkańcy coraz częściej żyją i korzystają z „ofert” aglomeracji tak, jakby to było jedno duże miasto. Ktoś mieszka w Katowicach, pracuje w tychach, a wieczorem jedzie na koncert jazzowy do Bytomia. Ktoś inny rano dojeżdża na uczelnię z Gliwic do Katowic, wracając robi po drodze zakupy w Mikołowie, a wieczorem jedzie do Aquaparku w Tarnowskich Górach. Dla coraz większej liczby mieszkańców taka wspólna przestrzeń miejska daje lepsze szanse pracy i możliwość rekreacji. Czy już czas, by o aglomeracji śląskiej zacząć myśleć jak o jednym mieście?

        Dalszy ciąg dopiszę później.. dopiszę
        • eichendorff Re: Śląsk kurczy się do jednego miasta 16.01.06, 10:07
          Nie kwestionuję tego, że tak się żyje. Neguję jednak tezę, że powołanie nowej
          jednostki administracyjnej pozytywnie wpłynie na rozwój GOP.
          Proszę o merytoryczne argumenty, które przemawiałyby za powołaniem takiego
          miasta-giganta. Istnieje już jeden szczebel administracyjny (województwo),
          który DOSKONALE mógłby pełnić tę rolę jaką przewiduje się dla tego nowego,
          miejskiego tworu. Potrzeba jednak dodatkowych kompetencji dla tego szczebla
          administracyjnego. Te kompetencje mogą jedynie przyjść z góry, czyli ze
          szczebla centralnego. Tworzenie miasta-giganta to przeniesienie kompetencji z
          kilkunastu mniejszych miast. Czyli poziom kompetencji tego dziwoląga WCALE nie
          byłby większy niż to co wolno teraz władzom poszczególnych miast. Oznaczałoby
          to większą centralizację, a więc tworzenie kolejnych stołków, dla kolejnych
          kolesiów. Miast wybierać w bezpośrednich wyborach prezydenta takiego miasta,
          wolę wybierać marszałka województwa, który sprawowałby RZECZYWISTĄ władzę w
          województwie, a nie był li-tylko figurantem, jak to jest obecnie (bo bez zgody
          namiestnika rządu centralnego czyli wojewody, nie wolno mu prawie nic).
          • Gość: Darek z Częstochow głos z Częstochowy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.06, 10:36
            Kazimierz Kutz proponował kiedyś aby w miejscu projektowanego wówczas nowego
            woj. śląskiego powstały dwa, ściśle ze sobą powiązane: jedno obejmujące GOP-
            owski obszar metropolitalny i drugie - z resztą obszaru, w tym ewentualnie z
            obecnym opolskim. Powrót do tego rozwiązania byłby moim zdaniem lepszy niż
            tworzenie supermiasta. Zwróćcie uwagę, że np. mało kto wie o tym, że Paryż jest
            miastem niewiele większym od Warszawy - liczy tylko 2 mln. mieszkańców. Dla
            większości ludzi jest to miasto bodaj 8 czy 10-cio milionowe. Nikt nie wnika w
            organizację wewnętrzną, liczy się ogólna tożsamość. Takie konurbacje jak np.
            paryska, londyńska czy lizbońska są zdominowane przez silne centrum - takiego
            brakuje jednak w GOP-ie. GOP, podobnie jak Zagłębie Ruhry jest konurbacją
            policentryczną, w której oprócz Katowic, liczą się Gliwice, Bytom i in., a
            tworzenie nowego supermiasta z centrum pod spodkiem urazi tylko lokalnych
            patriotów z innych śląskich, a zwłaszcza zagłębiowskich miast. Widzę zresztą
            już ten śląski Nowy Jork z nowoczesnym luksusowym centrum, i hordą Bronxów i
            Brooklynów dookoła, gdzie nawet policja będzie bała się wjeżdzać.
            Tymczasem jest wiele do zrobienia wewnątrz obecnych miast - taka np. Ruda
            Śląska - nieraz tam przejeżdżałem, i z punktu widzenia mieszkańca 'normalnego'
            miata, jakim jest Częstochowa, to nie ma takiego miasta 'Ruda Śl.' - jest za to
            dziesięć czy kilkanaście mniejszych miast i miasteczek ze wspólnym prezydentem
            i zarządem. Takich przykładów jest więcej: Bytom, Zabrze, Sosnowiec,
            Dąbrowa.... Dopóki te miasta nie zostaną zintegrowane wewnątrz, dopóty nie
            można myśleć o nowym supermieście. A możliwości innych jest wiele - można np.
            powołać nowe, mniejsze województwo, albo, co wymaga chyba ustawy - uchwalić
            ustrój obszaru metropolitalnego. Każda gmina wewnątrz jest samodzielna, jednak
            część uprawnień, jak np. wodociągi, komunikacja oddelegowane są do kompetencji
            konurbacji. Jak Wam się, bracia Ślązacy podoba?
            pozdrowienia zza granicy!
          • terminal_slawkow Re: Śląsk kurczy się do jednego miasta 16.01.06, 11:10
            Ok. jeżeli chcesz przykład to popatrz na znacznie bogatszych od nas na - Warszawę.
            W Warszawie reformę przeprowadzono kilka lat temu;
            Do kwietnia 1994 Warszawa była związkiem komunalnym 11 gmin: Warszawa-Centrum, Warszawa-Białołęka, Warszawa-Targówek, Warszawa-Rembertów, Warszawa-Wawer, Warszawa-Wilanów, Warszawa-Ursynów, Warszawa-Włochy, Warszawa-Ursus, Warszawa-Bemowo, Warszawa-Bielany. W wyniku reform wprowadzonych przez tzw. Ustawę warszawską, od 27 października 2002 Warszawa stanowi tylko jedną gminę na prawach powiatu. Dotychczasowe gminy mają status dzielnic. Ponadto granice Warszawy poszerzyły się o niezależną dotychczas gminę Wesoła.

            Obecnie Warszawa podzielona jest na 18 okręgów administracyjnych zwanych dzielnicami. Każda z nich posiada ograniczone kompetencje samorządowe:

            Oczywiście nie obyło się bez wściekłych ataków autorytetów i działaczy samorządowych, którym ustawa odbierała kompetencje.
            Ustawa warszawska trafiła do Trybunału Konstytucyjnego
            Zmianę ustroju stolicy prof. Michał Kulesza (występujący w imieniu gmin twórca reformy administracyjnej kraju oraz poprzedniego ustroju Warszawy) nazwał "aktem barbarzyństwa ustawowego". "Po co likwidować coś, co działało dobrze i nikomu nie przeszkadzało. Zarzuty się pojawiały, ale niech sprawdzi je prokurator. To normalne w życiu

            Trybunał uznał, że zaskarżone przez samorządowców przepisy są zgodne z konstytucją i EKST. "Ustrój Warszawy i jej podział nie jest zapisany w konstytucji - można dokonywać zmian. Zakwestionowano zmiany wychodząc z założenia, że jest tylko jeden model ustroju stolicy. To złe rozumienie" - uzasadniał wyrok przewodniczący składu orzekającego, wiceprezes TK Andrzej Mączyński.

            Trybunał przyznał, że w toku prac nad ustawą warszawską doszło do pewnych uchybień, jednak nie miały one tak wielkiego znaczenia, by móc uznać je za niezgodne z konstytucją.

            Wyrok Trybunału jest ostateczny


            Ustawa zgodna z konstytucją


            Trybunał Konstytucyjny orzekł zgodność ustawy z 15 marca 2002 r. o ustroju miasta stołecznego Warszawy z konstytucją i z Europejską Kartą Samorządu Terytorialnego. Wnioskodawcami w tej sprawie było dziewięć byłych stołecznych gmin (Ursynów, Rembertów, Wawer, Wilanów, Targówek, Białołęka, Bielany, Włochy, Ursus) oraz Sulejówek. Ustawa zwana potocznie ustawą warszawską, zniosła w stolicy dotychczasowe gminy i utworzyła w ich miejsce jedną gminę – miasto stołeczne Warszawa o statusie miasta na prawach powiatu. Dotychczasowe gminy przekształcone zostały w dzielnice. W stolicy utworzony został jeden budżet.

            Sygn. akt K 24.02
            • terminal_slawkow Re: Śląsk kurczy się do jednego miasta 16.01.06, 11:29
              A co do budżetu Warszawy i Katowic to róznice widać gołym okiem.
              Warszawa 7 - miliardów złotych
              Katowice 1 - miliard złotych

              Natomiast gdyby tylko do budżetu Katowic dodać budżet np Gliwic to byłoby już 1 miliard 700 milionów złotych. Niewiele mniej od Krakowa - 2 miliardy złotych.

              Tymczasem Kraków uważa się już za metropolię. W dzisiejszym wydaniu Wyborczej w Krakowie czytamy nawet że do 2015 roku w rozwoju Małopolski „ szczególna rola przypaść ma Krakowskiemu Obszarowi Metropolitalnemu, który urosnąć powinien do rangi europolii.”


              miasta.gazeta.pl/krakow/1,35798,3114750.html
              • Gość: Darek z Częstochow Re: Śląsk kurczy się do jednego miasta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.06, 11:35
                Krakowem się nie przejmuj - oni zawsze mieli kompleksy...
                • terminal_slawkow Re: Śląsk kurczy się do jednego miasta 16.01.06, 11:40
                  Dopóki u nas jest tak jak jest to właśnie Kraków nie musi się przejmować.
                  Nawet nie widzi w nas partnera. A my śpimy jak w letargu.

                  • Gość: Darek z Częstochow Re: Śląsk kurczy się do jednego miasta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.06, 11:49
                    zauważ wszak, że Kraków jest metropolią samą w sobie a okoliczne miasteczka to
                    jedynie satelity. GOP jest inny. Jestem 'zza granicy' więc osobiście nie zależy
                    mi na GOP-ie, ale szczerze odradzam Wam taki centralizm, jakim byłyby
                    właśnie 'Wielkie Katowice'
                    • terminal_slawkow Re: Śląsk kurczy się do jednego miasta 16.01.06, 12:17
                      U nas natomiast nikt niczego nie koordynuje, nikt na niczym nie panuje.
                      Jako przykład podam :
                      1 Lotnisko Pyrzowice. Burmistrz Ożarowic na terenie którego jest droga do lotniska kłóci się z Górnośląskim Towarzystwem Lotniczym, kto zapłaci za jej oświetlenie. Jeszcze się publicznie chwali że, tej drogi nie budował. To jest poziom "naszych" burmistrzów
                      Po co na takie cieniasy. Tak wygląda ich wkład w ponadlokalne inwestycje.
                      2. Terminal Sławków. Sejm przeznaczył 50 mln złotych na infrastrukturę dla terminalu w Sławkowie. Tymczasem marszałek Czarski w raz z prezydentem Górskim postanowili przeznaczyć te pieniądze na budowę drogi w Sosnowcu. Przeciwstawił im się wojewoda Jarzębowski. Pokłócili się publicznie.
                      3 Droga do Pyrzowic. Dzięki min Polaczkowi Polska nie musi zwrócić 15 mnl euro na budowę drogi do lotniska. Samorządowcy z poszczególnych wiosek przez które będzie przebiegała droga nie umieli wyznaczyć skutecznej lokalizacji. Winnych brak.
                      4 Zbiornik Racibórz - samorządowcy nie potrafili wywłaszczyć krnąbrnych chłopów ze wsi Nieboczowy. Unia oczywiście nie da pieniędzy na zbiornik.


                      Jest to kilka przykładów inwestycji, które zapewniłyby rozwój, miejsca pracy i są niezbędne dla regionu. Niezaprzeczalnie niezbędne.
                      I co? Nic. Marazm.


                      Są to przykłady ogólne ale świadczą o tym, że Katowice w obecnym kształcie nie mogą pełnić swojej roli metropolitalnej.
                      • Gość: malop IM WIĘKSZY OBSZAR TYM WIĘKSZY PROBLEM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.06, 20:04


                        czy tych problemów nie będzie : będą

                        a to problemy z jednego miasta

                        Prezydent Bytomia chce sprzedać plac Kościuszki. Prawdopodobnie powstanie tu
                        market. Protestują okoliczni kupcy i opozycja.

                        Liderem protestu w Radzie Miejskiej jest Janusz Paczocha. Od połowy grudnia
                        składał wnioski o przeprowadzenie nadzwyczajnej sesji. Chce, by o sprzedawaniu
                        nieruchomości o dużej wartości (powyżej pół miliona złotych) prezydent nie mógł
                        decydować w pojedynkę, ale musiał uzgadniać to z radnymi. Tymczasem na sprzedaży
                        placu Kościuszki można będzie zarobić 10 mln zł. Wprawdzie większość miejsc w
                        radzie zajmują osoby popierające dotąd Wójcika, ale Paczocha ma nadzieję, że
                        niejeden z nich w głosowaniu w sprawie marketu wolałby dziś narazić się
                        prezydentowi, a nie mieszkańcom miasta. - Za kilka miesięcy odbędą się wybory, a
                        mieszkańcy nie zapomną, kto im zafundował market w środku miasta - tłumaczy
                        Paczocha.

                        Odebranie prezydentowi decyzji w sprawie placu jednak się nie udało, bo cztery
                        kolejne nadzwyczajne sesje Rady Miejskiej nie odbyły się z braku kworum - sesję
                        bojkotowali za każdym razem radni SLD i współpracującego z nimi bloku Wspólny
                        Bytom. Obrady udało się przeprowadzić dopiero wczoraj, za piątym podejściem, ale
                        na zablokowanie sprzedaży placu Kościuszki było już za późno - dwa dni wcześniej
                        minął termin, do którego można było składać protesty w tej sprawie. - Koalicja
                        zagrała nam i mieszkańcom na nosie - ubolewa Paczocha, ale obiecuje, że jeszcze
                        coś wymyśli.

                        Władze Bytomia chciały sprzedać plac Kościuszki już cztery lata temu. Po
                        protestach kupców firma Plaza jednak się zniechęciła i wycofała ofertę. Tym
                        razem placem zainteresowana jest skandynawska firma Braaten-Pedersen, która
                        kilka miesięcy temu kupiła przylegający do niego Kwartał. Zapłaciła 1,5 mln zł
                        za niedokończony kompleks biurowo-handlowy z podziemnym garażem, w który
                        wcześniej kilka firm zainwestowało około 20 mln zł. Na Kwartale straciło też
                        miasto, bo to do niego należał grunt, na którym miał powstać kompleks.

                        Ta sama firma buduje też centrum handlowe w Gliwicach. Właściciele sklepów w
                        centrum Bytomia boją się, że w spotkaniu z silnym konkurentem zbankrutują.

                        Tymczasem sprawą placu Kościuszki zainteresowała się już bytomska prokuratura. -
                        Na razie sprawdzamy firmę w związku z okolicznościami zakupu Kwartału -
                        powiedział nam szef bytomskiej prokuratury Władysław Czekaj.
              • eichendorff Co ma piernik do wiatraka? 17.01.06, 14:11
                Przytaczasz mi tu wyrok Trybunału Konstytucyjnego choć nigdy nie twierdziłem,
                że powołanie wielkiej metropolii będzie niezgodne z Konstytucją.
                Podajesz wysokości budżetów nie biorąc pod uwagę, że Warszawa jest stolicą i
                już z racji "obsługi" urzędujących tam organów centralnych będzie miała większy
                budżet niż inne miasta.

                Nie udowodniłeś natomiast ZUPEŁNIE, że miasta, które znajdą się na terytorium
                nowej jednostki terytorialnej cokolwiek na tym zyskają. No chyba, że
                status "obszaru metropolitalnego" jest celem samym w sobie?
      • mr.superlatywny Re: TEMAT NA 2006 ROK - WIELKIE KATOWICE 21.01.06, 23:49
        "Ręce precz od śląskich miast!"
        "Ręce precz od śląskich miast!"
        "Ręce precz od śląskich miast!"
        "Ręce precz od śląskich miast!"
        "Ręce precz od śląskich miast!"
        "Ręce precz od śląskich miast!"
        "Ręce precz od śląskich miast!"
        "Ręce precz od śląskich miast!"
        "Ręce precz od śląskich miast!"
        "Ręce precz od śląskich miast!"

        ----------------------------------------------------------
    • pro.filutek1 Re: TEMAT NA 2006 ROK - WIELKIE KATOWICE 16.01.06, 23:23
      Popieram.
    • Gość: miki Re: TEMAT NA 2006 ROK - WIELKIE KATOWICE IP: 217.96.25.* 17.01.06, 10:10
      Jedna wielka bzdura, panowie. W naszych warunkach łączenie organizmów miejskich
      wygląda zwykle tak - centrum bogaci się, a dzielnice "dołączone" popadają w
      ruinę. Spójrzcie na Katowice - Bogucice, Szopienice byly kiedyś samodzielnymi,
      zadbanymi miastami. Ruda Sląska - zlepek małych miasteczek - po dziś dzień jest
      zlepkiem małych miasteczek.
      • erwinek_3 Re: TEMAT NA 2006 ROK - WIELKIE KATOWICE 17.01.06, 10:25
        Gość portalu: miki napisał(a):

        > Jedna wielka bzdura, panowie. W naszych warunkach łączenie organizmów miejskich
        > wygląda zwykle tak - centrum bogaci się, a dzielnice "dołączone" popadają w
        > ruinę. Spójrzcie na Katowice - Bogucice, Szopienice byly kiedyś samodzielnymi,
        > zadbanymi miastami.

        Nie wiedziałem, że Kostuchna to centrum Katowic. Ponad dziesieć lat temu w
        Szopienicach rozważano możliwość odłączenia się od Katowic, ale zrezygnowano.
        ryzyko zbyt duże, bo jakby się okazało, że samodzielne Szopienice miałyby
        problemy to pozostałoby im jedynie przyłączenie się do Sosnowca. Dla Szopienic
        obecny wariant nie jest może najlepszy ale to nie wina Katowic tylko tych
        plastusi, którzy głosowali na Uszoka.

        Ruda Sląska - zlepek małych miasteczek - po dziś dzień jest
        > zlepkiem małych miasteczek.

        Tu się zgadzam.
        • pro.filutek1 Re: TEMAT NA 2006 ROK - WIELKIE KATOWICE 20.01.06, 13:19
          Ruda Sląska - zlepek małych miasteczek - po dziś dzień jest
          > zlepkiem małych miasteczek.

          Tu się zgadzam.
          No właśnie, nie wykształciło centrum.
    • Gość: Częstochowianka Re: TEMAT NA 2006 ROK - WIELKIE KATOWICE IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.06, 20:42
      z żądaniami na ulice
      • Gość: ax Re: TEMAT NA 2006 ROK - WIELKIE KATOWICE IP: *.chello.pl 18.01.06, 20:49
        z żądaniami na WYBORY
        • morfeusz100 Re: TEMAT NA 2006 ROK - WIELKIE KATOWICE 19.01.06, 10:21
          MIESZKAM W TYCHACH I MAM GDZIEŚ SMIERDZĄCE KATOWICE I BYTOM I ZABRZE, CHCECIE
          AAAA RÓBCIE NAWET 1 PAŃSTWO BYLE BYM NIE MUSIAŁ TAM MIESZKAĆ
          • Gość: ziom Re: TEMAT NA 2006 ROK - WIELKIE KATOWICE IP: 212.106.147.* 23.01.06, 18:22
            Tychów nie potrzbujemy - za duzy las nas dzieli by tam prowadzić tramwaje czy
            szybką kolej :)
    • terminal_slawkow Re: TEMAT NA 2006 ROK - WIELKIE KATOWICE 19.01.06, 10:27
      Na wiele zgłoszonych tu wątpliwości odpowie z pewnością artykuł Michała Stangel.
      Oto jego dalszy fragment.:

      Unijna szansa regionu.

      Aglomeracja, jaka jest, każdy widzi? Niezupełnie: zasięg aglomeracji, która tworzą miasta Górnego Śląska, nie jest ściśle określony. W zależności od założeń obszarowych obejmuje ona od kilkunastu do około trzydziestu miast o łącznej liczbie mieszkańców od 2,5 do 4 mln. Na stronie internetowej poświeconej największym miastom świata wymieniona jest aglomeracja katowicka, która z liczbą ludności 2,8 mln jest obecnie 13 najludniejszą aglomeracją europejską. W uchwalonym w zeszłym roku Planie Zagospodarowania Przestrzennego Województwa Śląskiego mówi się o aglomeracji górnośląskiej, obejmującej 24 miasta, które tworzą jedną zintegrowaną bezpośrednimi powiązaniami i współzależną funkcjonalnie, gospodarczo i technicznie przestrzeń, w całości wymagającą skoncentrowanych działań rewitalizujących i restrukturyzujących.
      Pomysły integracji pojawiały się od dawna i były dyskutowane zarówno w śród urbanistów i polityków, jak i mieszkańców. Po drugiej wojnie światowej Górnośląski Okręg Przemysłowy rozwinął się gwałtownie jako największy region przemysłowy Polski, jednak żadne miasto nie zyskało na znaczeniu na tyle, by jako metropolia konkurować z Wrocławiem czy z Krakowem. Przez lata w planach rozwoju przestrzennego województwa pojawiały się modelowe koncepcje rozwoju przestrzennego Śląska – zarówno jako spójnego „megaukładu”, jak i koncepcje „rozczłonkowywujące” konurbację na wydzielone przestrzennie mniejsze jednostki. W latach 70 zorganizowano konkurs na nowe centrum GOP, który wygrał zespół prof. Zdzisława Hrynika. Była to idea oparta na pomyśle heksagonalnego układu komunikacyjnego, która wywołała wówczas spore zainteresowanie zarówno władz, jak i fachowców, ale nie została wprowadzona w życie i pozostała utopia. Przez długie lata podobnie było z planami kolei – szybkiej regionalnej, trasy średnicowej czy autostrady.
      Jednak w ostatnich latach warunki do integracji są coraz bardziej sprzyjające. Niedawno otwarty odcinek autostrady z Katowic do Gliwic skrócił czas podróży na tej trasie o połowę. Wydaje się, że możemy zaobserwować wiele symptomów „odrodzenia” regionu. Wstąpienie Polski do Unii Europejskiej wzmacnia międzynarodowe powiązania gospodarcze i przyciąga inwestycje, stymulując rozwój przemysłu. Dalsze rozszerzenie Unii spowoduje, że położenie Śląska będzie coraz bardziej „centralne”. Ożywienie na międzynarodowym rynku stali sprawia, że przemysł ciężki zaczyna znowu być rentowny. Rozwój sieci transportowej na Śląsku (autostrada, trasa średnicowa, kolej) powoduje, że funkcjonalnie Śląsk coraz bardziej będzie się „kurczył” do wielkości jednego miasta.
      Dzisiaj w aglomeracji przeważa konkurencja między miastami. Nie ma wspólnej polityki, brakuje jednego „podmiotu metropolitalnego”, który byłby dostatecznie silny, by zjednoczyć gminy, często nie potrafiące uzgodnić najprostszych wspólnych spraw. miasta wymagają rewitalizacji; śródmieście Katowic jest w opłakanym stanie, nawet jak na centrum średniej wielkości miasta, a co dopiero centrum metropolii. W tej sytuacji rolę „punktów węzłowych aglomeracji” przejmują centra handlowe. Pomiędzy Katowicami a Chorzowem, na terenie starej kopalni Gottwald powstał największy obiekt komercyjny na Śląsku: Silesia City Center.
      Na stronie Urzędu miejskiego Katowic można przeczytać, że projekt centrum zakłada stworzenie swoistego rynku miejskiego z kawiarenkami, restauracjami i sklepikami. Jest to pozytywne dla samego terenu poprzemysłowego i najbliższego otoczenia, ale, niestety, z punktu widzenia funkcjonowania większego obszaru, a w szczególności śródmieść Katowic i Chorzowa, jest sprzeczne z zasadami rewitalizacji i zrównoważonego rozwoju.

      • terminal_slawkow Re: TEMAT NA 2006 ROK - WIELKIE KATOWICE 19.01.06, 10:29
        Ta ostatnia uwaga pana Stangela wydaje mi się szczególnie cenna. Przy projektowaniu nowego centrum Katowic należy brać pod uwagę nie tylko to, czym Katowice nie tylko są w tej chwili, a również, CZYM ZA CHWILĘ SIĘ STANĄ. Zabudowywując np. tereny po byłej kopalni Katowice należy pamiętać, że wkrótce cena samego tego terenu może drastycznie wzrosnąć, a wybudowane na nim obiekty powinny podnosić rangę Katowic. Wkrótce będzie to samo centrum metropolii i w związku z tym budowle które tu powstaną powinny mieć charakter ponadregionalny i kulturotwórczy. Ten teren powinien być jedną z wizytówek regionu
        • eichendorff Kilka WAŻNYCH pytań? 19.01.06, 13:36
          W jaki sposób Lipiny, Halemba czy Brzęczkowice zyskają na tym, że Rynek w
          Katowicach będzie wreszcie odpowiadał "metropolitalnemu charakterowi"
          aglomeracji?
          O ile zmniejszą się wydatki na inne miasta by centrum Katowic odpowiadało temu
          charakterowi?
          W jaki sposób centra innych miast (Bytomia, Chorzowa, Zabrza, Gliwic itd. itp.)
          będą walczyć z hipermarketami położonymi w pobliżu tych centrów skoro cała kasa
          pójdzie na walkę z "SCC"?
          W jaki sposób decyzja administracyjna powołująca "miasto-kolosa" może
          przybliżyc do siebie tak odległe tereny jak np. Ząbkowice w Dąbrowie Górn. i
          Ostropę w Gliwicach?
          • terminal_slawkow Re: Odpowiedzi 19.01.06, 17:06
            Odpowiadając na pierwsze pytanie można zauważyć, że każdy chce się czymś
            pochwalić, być z czegoś dumny. Taka jest nasza psychika i tyle. Jeżeli każdy z
            mieszkańców wymienionych dzielnic dałby złotówkę na centrum, to byłaby to w
            sumie ogromna kwota. Każdy by czuł, że jest to jego centrum i ma swój udział w
            jego rozwoju. Teraz ci ludzie tej świadomości nie mają. Oczywiście należy
            zauważyć, że rozwój centrum nie jest celem samym w sobie. W Katowicach pracuje
            więcej ludzi niż mieszka i powinni być oni zainteresowani również rozwojem
            centrum. Ładne centrum to więcej inwestycji, więcej miejsc pracy, a tym samym
            również więcej miejsc pracy dla mieszkańców Lipin, Halemby i Brzęczkowic. W
            ładnym centrum i do tego, centrum metropolii lokują swoje siedziby wielkie
            koncerny. Oznacza to więcej pracy dla młodych, wykształconych ludzi z biednych
            dzielnic. Chyba nikt nie sądzi, że np. w centrum Świętochłowic umieści swoją
            siedzibę koncern o międzynarodowej sławie.

            Odpowiadając na drugie pytanie można stwierdzić, że wydatki nie muszą się
            zmniejszyć. Po pierwsze w przypadku konsolidacji możliwe są oszczędności w
            administracji, ponadto metropolii łatwiej zdobywać fundusze europejskie, a tym
            samym powstaną dodatkowe źródła finansowania, a po trzecie dzięki rozwojowi
            centrum powstanie samo napędzający się mechanizm. Czym więcej firm zainwestuje
            w mieści tym będzie ono bogatsze i tym więcej będzie środków na rozwój. A kto
            obecnie zainwestuje w np. Lipinach? Ciekawy jestem.

            Odpowiadając na trzecie pytanie to osobiście nie widzę potrzeby walczenia z
            hipermarketami. W związku z tym, że wiele osób jednak chce z nimi walczyć to
            należy stwierdzić, że właśnie obecnie nie ma warunków do uporządkowania tej
            sprawy. Każde miasto ma inną w tym temacie politykę.
            Co z tego, że np. Siemianowice nie zgadzają się na ich budowę? Mieszkańcy z
            tego miasta jeżdżą do Czeladzi, Katowic i innych miast na zakupy.
            Co z tego, że w Katowicach ostatnio za wyjątkiem SCC nie buduje się
            hipermarketów, Za to z każdej strony przy granicach z Katowicami powstały
            supermarkety (np. od strony Sosnowca, Chorzowa czy Mysłowic)
            Z kolei np. w Mysłowicach wydaje się zgody na budowanie hipermarketów bez
            ograniczeń.
            Dopiero właśnie metropolia mogłaby mieć wpływ na ich ilość.

            Odpowiadając na trzecie pytanie, należy stwierdzić, że wymienione dzielnice
            zostaną połączone dzięki drogowej trasie średnicowej i właśnie powstanie
            metropolii umożliwi szybsze zdobycie funduszy na te drogę. Dzięki temu
            mieszkańcy Ostropy łatwiej dojadą do aqua parku w Dąbrowie, a w lecie na
            Pogorię (w zeszłym roku były tam np. mistrzostwa Śląska w żeglowaniu), a
            mieszkańcy Ząbkowic bez kłopotów będą mieli dostęp do instytucji kulturalnych w
            Gliwicach.
            • Gość: adam Re: Odpowiedzi IP: *.devs.futuro.pl 20.01.06, 09:49
              ostatnio miałem możliwość porównania Górnego Śląska z Wielkopolską. Muszę
              przyznać, że wiele świadczy na korzyść Górnego Śląska. Wielkopolska to Poznań i
              .... nic więcej, a w świadomości społecznej Wielkopolska jest postrzegana
              bardziej poważnie np. z biznesowego punktu widzenia niż Górny Śląsk (co jest
              obiektywnie nieprawdziwe).

              Istotne jest, by zbudować wspólną politykę regionu, niekoniecznie realizując ją
              w formie dużego sformalizowanego organizmu miejskiego. Górny Śląsk ma ogromny
              potencjał - ostatnio w jednym z badań nasze województwo zostało sklasyfikowane
              na pierwszym miejscu w Polsce pod kątem atrakcyjności inwestycyjnej (taka
              Wielkopolska dopiero na czwartym; wyprzedziliśmy nawet Mazowsze). Musimy
              zmieniać wizerunek Górnego Śląska z wizerunku kopalń i hut na wizerunek regionu,
              w którym jest np. największe skupisko ludzi z wyższym wykształceniem. Ten
              wizerunek pomoże nam przyciągnąć jeszcze więcej inwestycji.

              Co do organizmu miejskiego - przecież istnieją już platformy ogólnowojewódzkie -
              przecież mamy kilkustopniowy samorząd terytorialny (do budowania wspólnej
              polityki całego regionu można już wykorzystać poziom np. marszałka).
            • eichendorff Re: Odpowiedzi 20.01.06, 09:57
              Czytając te odpowiedzi, wydaje się, że żyjesz trochę w świecie fantazji. Nie
              widzisz w ogóle do czego doprowadza cemtralizm na poziomie kraju i chcesz ten
              sam centralizm przenieść na poziom ponadlokalny. Prawda jest taka, że
              zdecydowaną większość osób ogarnie MARAZM, gdyż poczują, że i tak nie mają na
              nic wpływu, bo decyzje w sprawie dziury w chodniku podejmuje Prezydent
              odległych Katowic.
              Jestem jak najbardziej za ścisłą współpracą miast, ale tylko na zasadach ich
              niezależności i suwerenności, a nie dyktatu. Dlatego propozycja, którą
              proponujesz prowadzi donikąd. Nie ma żadnych gwarancji, że mega-miasto będzie
              łatwiej pozyskiwać środki unijne (przykład Warszawy, która "spieprzyła" kilka
              projektów jest znamienny). Poza tym o dofinansowanie na duże projekty mogą się
              ubiegać konsorcja miast (najlepszy przykład to wspólne pozyskanie środków przez
              Chorzów i Świętochłowice na rewitalizację sieci kanalizacyjnej).
              Podkreślam raz jeszcze. Dobrze byłoby aby inwestycje ponadlokalne dzięki
              sprawnemu zarządzaniu i dostępu do różnych funduszy mogły ruszyć z miejsca, ale
              droga by to osiągnąć jest zdecydowanie inna. Należy przekazywać JAK NAJWIĘCEJ
              kompetencji z wyższych stopni administracji publicznych do niższych, a nie
              odwrotnie. Nie widzę powodu, by województwo przekazało część swoich uprawnień
              (i kasy) takiemu "podregionowi". Oczywiście województwo w ramach rekompensaty
              dostałoby inne uprawnienia ze szczebal centralnego. Twoja propozycja idzie w
              odwrotnym kierunku i za chwilę naprawie dziury w chodniku decydować będzie ktoś
              w Warszawie!
              • terminal_slawkow Re: Odpowiedzi 20.01.06, 16:54
                Nie masz tak do końca racji. Marazm ogarnął już teraz mieszkańców niektórych
                miast. Ja słyszałem np. to w odniesieniu do Siemianowic. Ludzie mówią, że nie
                pójdą do wyborów, bo to i tak nic nie daje. Siemianowice podupadają i nie ma w
                tym mieście elity, która umiałaby rozwiązać problemy.
                Od wprowadzenia reformy samorządowej minęło już kilka lat i można już wyciągać
                wnioski.
                Są miasta, które radzą sobie nieźle, takie jak Rybnik, czy Gliwice i są też
                takie które sobie nie radzą. I coś z tym trzeba by chyba zrobić. Co proponujesz
                tylko czekać na cud?
                Ja nie proponują w gruncie rzeczy centralizacji, tylko usprawnienie. Obecnie
                województwo ma zbyt mały budżet i uprawnienia, by koordynować rozwój regionu.
                Natomiast prezydentów do współpracy nic nie zmusza. Jeżeli to nazywasz
                demokracją lokalną i tego stanu bronisz to ci się dziwię.
                Miasta śląskie nie są w próżni i współpracować muszą. Myślę, że rozwiązaniem
                jest ich połączenie.
                Nikt z mieszkańców nie musi na tym stracić. Wystarczy by w ustawie
                zagwarantować, że poziom nakładów na inwestycje na mieszkańca dzielnicy
                (obecnie miasta), prze z np. 10 lat nie może być dla poszczególnych miast
                niższy od obecnego. O inwestycjach decydowałaby, np. Rada dzielnicy.
                I pytam się, kto by w takim układzie stracił, jeżeli pula pieniędzy, byłaby
                ustawowo zagwarantowana.
                Na pewno nie mieszkańcy.
                • Gość: kask re IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.06, 18:20
                  kilka oczywistych zalet
                  1. zintegrowany system komunikacji - wspolny bilet autobusowy, gminy nie beda
                  sobie do woli wchodzic i wychodzić z KZKGOP, bo całość będzie w kompetencji
                  jednego samorządu (zniknie KZKGOP)
                  2. jednolita sieć dróg,kanalizacji,energetyczna - obecnie wystepuja absurdy, ze
                  miedzy jednym a drugim miastem jest 2 metry roznicy w szerokosci drogi
                  (przykladow od cholery)
                  3. duzo wieksza skutecznosc w dysponowaniu srodkami unijnymi i ich pozyskiwaniu
                  4. zwiekszenie atrakcyjnosci inwestycyjnej.

                  I o co tu sie jeszcze spierac? O tozsamosc?
                  Ten, ktory boi sie, ze zmiana struktury zarzadzania i nazwy obszaru zagrozi
                  jego tozsamosci - musi byc w wielkim kryzysie tozsamosciowym
              • Gość: Warszawiak Re: Odpowiedzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.06, 23:14
                Mylisz się! Po pierwsze Warszawa spieprzyła dofinansowanie z Unii, ale
                spieprzyła nie dlatego że nie miała możliwości, tylko spieprzyła przez
                nieudolność prezydenta Kaczyńskiego! Przez 3 lata swojej prezydentury nie
                zrealizował ani jednej inwestycji, która pomagałaby lub usprawniła życie
                przeciętnego Warszawiaka. Ludzie których wprowadził do stołecznego ratusza to w
                większości banda nieudaczników i wazeliniarzy, którzy tylko patrzą
                wiernopoddańczo w oczy Kaczyńskim. Po 3 latach przeydentury w Warszawie
                Kaczyński nie miałby najmniejszych szans na ponowną reelekcję. Naobiecywał i
                oszukał zbyt wielu Warszawiaków. Po drugie Katowice jako miasto mają ok. 320
                tys. mieszkańców. Wielu inwestorów zbierając podstawowe informacje o Katowicach
                może ominąć lub przeoczyć fakt, że w okręgu Katowickim mieszka prawie 3 mln.
                mieszkańców. Pozatym będąc wielkim miastem, łatwiej będzie przyciągać
                inwestorów, łatwiej będzie inwestować, pozyskiwać fundusze europejskie (gdzie
                trzeba mieć jakiś wkła własny), proces inwestycji, szczególnie drogowych będzie
                prostszy i szybszy ( plany nie będą realizowało i opiniowało kilkanaście
                podmiotów), będziecie mogli realizować takie projekty jak np. metro z Gliwic do
                Sosnowca, który służłoby całej społeczności a nie tylko tym, którzy lepiej
                sobie radzą). Pozatym powinniście bardzo intensywnie inwestować w
                infrastrukturę (lotnisko, terminal w Sławkowie itp. ponieważ takie iwestycje
                napędzają koniunkturę). Nie bądźcie ludźmi małymi (tak jak Kaczyńscy),
                niebójcie się robić rzeczy wielkich, wykraczających poza małostkowe myślenie
                tylko o własnym podwórku. Za 20 - 30 lat granice pozacierałyby się całkowicie,
                wykrystalizowałoby się nowe centrum i niewiele osób zastanawiałoby się, czy
                kiedyś był tu Chorzów czy Katowice. Dobrze gdyby dotarła do Ciebie myśl "DUŻY
                MOŻE WIĘCEJ"
                Pozdrawiam
                Warszawiak

                ps. i módlcie się abyście nie dostali żadnego Kaczora! Myteraz liżemy rany.
                Warszawiak
    • Gość: TT Re: TEMAT NA 2006 ROK - WIELKIE KATOWICE IP: *.chello.pl 21.01.06, 21:19
      Popieram w całej rozciągłości, ale nie sądzę, żeby to było możliwe
    • mr.superlatywny Re: TEMAT NA 2006 ROK - WIELKIE KATOWICE 21.01.06, 23:42
      Chorzów - to richtig Slonsk, witalny,'wirulentny',swiadomy,dumny.

      Katowice - to dzisiej w 90% gorolskie miasto,
      a z tego 90%, to obrzezance z azjatyckiego altrajchu.

      ---> no to won lot KrólHuty, hadziajskie pociepy !
      • Gość: Olo Re: TEMAT NA 2006 ROK - WIELKIE KATOWICE IP: 62.233.185.* 22.01.06, 00:43
        mr.superlatywny napisał:

        > Chorzów - to richtig Slonsk, witalny,'wirulentny',swiadomy,dumny.
        >
        > Katowice - to dzisiej w 90% gorolskie miasto,
        > a z tego 90%, to obrzezance z azjatyckiego altrajchu.
        >
        > ---> no to won lot KrólHuty, hadziajskie pociepy !


        do puki takie tłuki będą stanowiły znaczną część naszego regionu, doputy nie
        bedzie możliwy prawdziwy rozwój Śląska. Jeszcze nie słyszałem o regionie który
        rozwijałby się bez ludzi osiedlających się z zewnątrz, a bez otwartości możemy
        o tym zapomnieć.
        Jestem ciekaw jak to się dzieje, że Wrocław mimo prawie 100% napływowej
        ludności rozwija się tak prężnie. A Bielsko-Biała powstała z dwóch miast,
        małopolskiego i śląskiego, również jest atrakcyjnym miastem, lubianym przez
        swoich mieszkańców i nikt nikogo nie pyta o pochodzenie.

        tak wiec drogi Panie superlatywnyzamknij pan swój ryj, albo przeprowadź się do
        skansenu w WPKiW, OK?
    • tomash8 Re: TEMAT NA 2006 ROK - WIELKIE KATOWICE 22.01.06, 14:18
      Już to widze, skoro np. Tychy z Katowicami nie potrafią się doggadać w sprawie
      biletów:/ Miasta oczywiście powinny bardziej współpracować, ale nie sądze żeby
      było konieczne tworzenie takiego kolosa.
    • terminal_slawkow Śląsk kurczy się do jednego miasta. 22.01.06, 15:00
      Śląsk kurczy się do jednego miasta.( Michał Stangel GW 09.12.2005)
      (poniżej dalsza część artykułu)
      Razem lepiej
      Współdziałając ściślej jako region, miasta śląskie mogłyby osiągnąć wiele
      korzyści . Mogłyby starać się o pieniądze z Unii Europejskiej; łatwiej byłoby
      przyciągnąć inwestorów i pozyskać partnerów do różnego rodzaju inicjatyw.
      Potrzebę integracji aglomeracji zauważają politycy. Niedawno w Urzędzie
      Miejskim w Świętochłowicach odbyło się spotkanie poświęcone planom integracji
      aglomeracji, w którym udział wzięli m. in. Prezydenci większości miast
      śląskich i marszałek województwa Michał Czarski. Potrzebę integracji
      aglomeracji górnośląskiej tak, by „pojawiła się” ona na mapie Europy, widzą
      posłowie do europarlamentu, którzy patrzą na kwestię z szerszej perspektywy. W
      okresie 2007-2013 UE stawiać będzie na Europę miast. Motorem rozwoju będą silne
      ośrodki miejskie. – W Polsce główną rolę będą odgrywać trzy aglomeracje:
      Warszawa, Trójmiasto i Górny Śląsk – mówi Jan Olbrycht, poseł do
      europarlamentu. Zwolennikiem integracji aglomeracji jest były premier Jerzy
      Buzek, który propaguje wzmocnienie partnerstwa nauki oraz roli uczelni w
      przebudowie regionu. UE przeznacza wielkie kwoty na wsparcie sektora naukowo-
      badawczego, toteż śląskie uczelnie powinny odważnie startować w otwartych
      konkursach o dostęp do tych pieniędzy. Należy wzmacniać mechanizmy wdrażania
      wyników badań naukowych oraz nowych technologii i innowacji. Jerzy Buzek poparł
      ideę utworzenia w Katowicach związku aglomeracyjnego, widząc w tym większą siłę
      przebicia w rywalizacji o dostęp do funduszy europejskich. Światowa gospodarka
      podlega ostatnio metropolizacji. To w dużych miastach firmy lokują swoje
      siedziby, tam też powstaje najwięcej miejsc pracy. – Metropoliom łatwiej
      zabiegać o fundusze strukturalne przeznaczone na modernizacje i rozbudowę dróg,
      rozwój komunikacji i inne inwestycje infrastrukturalne – zauważa Piotr Uszok –
      prezydent Katowic.
    • Gość: tadeusz a niby dlaczego Katowice? IP: *.kg.net.pl / *.kg.net.pl 22.01.06, 17:45
      Nowy organizm to i nowa nazwa, inaczej będzie to kolejny anschluss jak niegdyś
      z Murckami czy Nikiszem.
      Katowice podobnie jak inne miasta mogą i powinny zostać zredukowane do roli
      dzielnicy tego nowego miasta.
      A miasto może się nazywać neutralnie tak żeby nie rozdrapywać starych
      animozji,np Polskowice albo Zlepkowiec albo coś w tym stylu
      • terminal_slawkow Re: a niby dlaczego Katowice? 22.01.06, 19:45
        Najlepszą nazwą będzie:
        Katowice-Siemianowice, Katowice – Świętochłowice Katowice Gliwice, itd.

        Lub jeszcze lepiej;
        Aglomeracja Katowicka Katowice, Aglomeracja Katowicka Gliwice,
        Aglomeracja Katowicka Czeladź itd.

        Ulice i wszystko inne pozostałoby wtedy bez zmian.
        • Gość: jataman Wlasnie! IP: *.dip.t-dialin.net 22.01.06, 23:38
          nowa nazwa, NOWA !!! zadne katowice!! gdzie!?! z czym do ludzi z np. Bytomia i
          Gliwic.
          sie tradycja nie liczy? to moze odrazu Kattowitz abo Stalinogrod, co?
          moje propozycje to : Wielki Slask, abo Silesia City, to odrazu ssc mozna by
          oblozyc podatkiem od nazwy( tak apropos walki z hipermnarketami)
          pozdro
    • gkw_katowice_pl Re: TEMAT NA 2006 ROK - WIELKIE KATOWICE 23.01.06, 19:02
      Kształt GOPu jest taki że nie da się z tego zlepić jako jedno miasto. Natomiast
      można próbować dążyć do stworzenia mniejszych miast. Np połączyć Gliwice-Zabrze
      czy Katowice-Chorzów-Siemce-Świętochłowice. Zauważmy że np Ruda Śląska na
      zachodzie mogłaby zostać włączona do 1 części na wschodzie do drugiej.

      Łączyć mozemy miasta które sa ściśle powiązane ze sobą pod kątem zurbanizowania
      np Katowice i Chorzów. Centralizacja urzędu prezydenta takiego tworu jest
      wskazana wręcz (gdyby chciano decentralizować do końca to przez miasta
      doszlibyśmy do dzielnic, parafii, osiedli, ulic rodzin i pojedynczych osób -
      nonsens ;) ) Prezydent byłby jeden, a Rada Miejska składała by się z
      przedstawicieli dzielnic (niżej). Rolą przezydenta i Rady byłyby prawie takie
      jakie mają nadal przy czym Radny dzielnicy byłby wybierany bezpośrednio i
      jednocześnie miałby zajmować się sprawami dzielnicy. Trzeba przyznac to że w
      chwili obecnej mamy za małe dzielnice by tworzyć im zwierzchnictwo i za małe
      miasta by konkurowały z innymi a jednocześnie mamy kilkunastu przezydentów tych
      miast. Lepsi 3-5 prezydenci dużych miast i Radni wewnątrz nich reprezentujący
      interesy dużych dzielnic (duzych myślę tu o rozmiarach np 60 tys osób)

      Centralizacja owszem też jest szkodliwa na poziomie wyższym niż miejski, gdzie
      przez miasto rozumiem nie obszar administracyjny, ale skupiska ludzi którzy ze
      sobą żyją. Z obszaru wyznaczonego pod kątem skupienia ludzi wyodrębnia się
      dzielnice poprzez zaostrzenie kryteriów zagęszczenia i rozproszenia sąsiedztw.
      Tak np. tysiąclecie powinno być w całości odrębna dzielnicą gdyż tam ludzie sa
      ze sobą powiązani.

      Istnieje także alternatywa, w postaci wyodrębnienia województwa na obszarze GOP
      i osobnego z Opolem/Częstochowa lub Bielskiem na czele. Nie ma problemu wtedy
      bo taki wojewoda czy marszałek jest w stnaie skutecnize reprezentowac interes
      tego podmiotu jakim jest GOP.

      Pozdrawiam,
      salutuj, GKW.
      • terminal_slawkow Re: TEMAT NA 2006 ROK - WIELKIE KATOWICE 26.01.06, 08:52
        Trochę się dziwię, że jako grupa dajecie takie uwagi. Połowy z nich nie mogę po
        prostu zrozumieć – o co w nich chodzi chodzi? Np. ostatnie zdanie,
        przedostatnie, przed przedostatnie i itd.
        Jednocześnie z tego co zrozumiałem, to zgodzilibyście się na łączenie tylko
        niektórych miast.
        Zważywszy na to, że w grupie GKW działają ludzie, do których ja osobiście nic
        nie mam, ale wydaje mi się, że mogą działać na innych jak płachta na byka, to
        stwierdzam, że z waszego ograniczonego poparcia się cieszę. Całkowite poparcie
        mogłoby tej idei zaszkodzić.
      • terminal_slawkow Re: TEMAT NA 2006 ROK - WIELKIE KATOWICE 26.01.06, 08:59
        Myślę, że rozwiązaniem problemów Śląska powinien zająć się Sejm.
        Ustawa metropolitarna byłaby dobra, jednak nie wiem czy rozwiązałaby nasze
        problemy. Była by ona po prostu dla wszystkich. I dla Krakowa, Rzeszowa, czy
        Poznania. Nam potrzebna jest ustawa na wzór tej warszawskiej. Ustawa, która by
        była odpowiedzią na problemy śląskiej aglomeracji, na miliony żyjących tu
        ludzi. Ustawa, którą można by nazwać USTAWĄ ŚLĄSKĄ.
        I nie niech nikt nie woła obłudnie, „nie godni my, nie godni takiej ustawy”
        Jeżeli możliwa była Ustawa Warszawska, to czemu nie można by uchwalić Ustawy
        Śląskiej?

    • Gość: socjolomiasta Ludzie nie AGLOMERACJA tylko KONURBACJA!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.06, 19:41
      Ludzie nie AGLOMERACJA tylko KONURBACJA!!!!!!!!!!O aglomeracji mozna mowic gdy
      jedno z miast ma role przewodnia!!!Tu by tak nie bylo, tak wiec mowimy o
      konurbacji!!!!tzn.wszystkie miasta sa rowne, maja ten sam status.
      Ale o pomysle!!Super, tylko trzeba na spokojnie, bez pospiechu.
      • malop KTO ZOSTANIE SÓŁTYSEM 23.01.06, 22:46
        A TO JEST PYTANIE
        • pieprz.kajenski Re: KTO ZOSTANIE SÓŁTYSEM 23.01.06, 22:52
          niech Cię o to główka już nie boli centusiu kochany.
      • Gość: sqro Re: Ludzie nie AGLOMERACJA tylko KONURBACJA!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.06, 21:56
        tak formalnie jest to konurbacja nie aglomeracja tylko co z tego? Czy coś to
        zmienia ?

        --------
        www.buhaha.pl
        • Gość: alfik Re: Ludzie nie AGLOMERACJA tylko KONURBACJA!!!!!! IP: *.elb.vectranet.pl 29.01.06, 11:18
          Albo megalopolis.
          • Gość: rrr Re: Ludzie IP: 87.207.173.* 08.05.06, 17:42
            Nie megalopolis co najwyżej konurbacja. Megalopolis to zlepek kilku metropolii
            (aglomeracji) np. wschodnie wybrzeże USA ( od Bostonu po Waszyngton).
            • holtze zmienmy chociaz nazwe (gop) i sposob zarzadzania.. 09.05.06, 21:24
              jesli katowice przebuduja swoje centrum , uporzadkuja komunikacje w aglomeracji
              (bedac 'stolica' powinny byc motorem przemian) i wypromuja slask jako
              region maja szanse stac sie przebojem turystycznym. gorny slask posiadajacy
              setki cennych obiektow secesyjnych, modernistycznych i przemyslowych
              (projektowanych przez architektow takich jak np mendelsohn) oraz idealny dostep
              do lasow, gor, pustyni, jezior i wapiennych skalek ma szanse stac sie czesto
              odwiedzanym i lubianym miejscem.
              SILESIA to 'trade mark' znany kazdemu w europie i pod taka
              nazwa region powinien byc reklamowany. SILESIA i UPPER SILESIA to bardzo dobrze
              kojarzace sie obcokrajowcom nazwy i na dodatek sa powszechnie znane! fakt
              ludzie czesto nie potrafia dokladnie umiejscowic slaska ale nazwa jest
              100procentowo pozytywna i rozpoznawalna a to wiecej niz polowa sukcesu...

              moze czas odlozyc idiotycznie brzmiacy GOP do lamusa razem ze stalinogrodem i
              zaczac myslec o nowej nazwie dla aglomeracji (konurbacji)...i nowym sposobie
              jej zarzadzania...
              sensowna propozycja typu bezposrednie wybory prezydenta aglomeracji
              (wojewodztwa) juz w tej dyskusji padla...
              moze to lepsze rozwiazanie skoro idea powiekszania wiodacych miast budzi tyle
              kontrowersji?
              na poczatek SILESIA brzmialoby chyba lepiej niz GOP?

              nawiasem mowiac spotkalem ostatnio kilka razy w brytyjskich ksiazkach o gornym
              slasku nastepujacy sposob podawania adresu:

              xxxyyy xxxyyy
              ul. xxxyyy 33
              40-000 katowice
              silesia

              :-)

              jesli sie nie pospieszymy grozi nam nastepujace niebezpieczenstwo: przez cale
              lata nazwa silesia byla w polsce niejako zarezerwowana dla gornego slaska. dzis
              coraz czesciej 'zagarnia' ja wroclaw! wroclawianie nie boja sie tez uzywac
              nazwy breslau, sa z niej dumni i spotyka sie ja na kazdym kroku: literaturze,
              folderach, przewodnikach itp...
              dlaczego w katowicach nikt nie uzywa nazwy kattowitz? to piekna i prawdziwa
              nazwa tego miasta! nic nie stoi na przeszkodzie zeby funcjonowaly obydwie!
    • Gość: mein_schlesien Re: TEMAT NA 2006 ROK - WIELKIE KATOWICE IP: *.dip.t-dialin.net 29.01.06, 12:20
      Cały ten chory pomysł, to kolejna próba goroli likwidacji śląskiej tożsamości i
      odrębności, zacierania granicy na Przemszy i Brynicy oraz przymusowej
      polonizacji Górnoślązaków. Ażeby się nie sprzeczać, proponuję urządzić Zagłębie
      na wzór Warszawy - powołać Wielki Sosnowiec od Olkusza i Chrzanowa po rzeki
      graniczne oraz od Zawiercia po Oświęcim, a śląskie miasta restrukturyzować na
      wzór Zagłębia Ruhry. Dyskusję o wyższości jednej koncepcji nad drugą zwaiesić
      na 10 lat. Potem zobaczymy.
      Gruss
      • Gość: rrr Re: TEMAT NA 2006 ROK - IP: 87.207.173.* 08.05.06, 17:39
        Zebys się nie zdziwił po tych 10 latach. Zagłębie Rurhy przeżywa poważny kryzys
        gospodarczy.
    • Gość: Jarek Re: TEMAT NA 2006 ROK - WIELKIE KATOWICE IP: *.broker.com.pl 04.02.06, 14:49
      W pełni sie zgadzam z takim zalozeniem. Do dzis mieszkancy np. Rudy Slaskiej
      utozsamiaja sie z dzielnica w której mieszkaja a nie z nazwa miasta. O
      aspektach ekonomicznych takiego rozwiazania nie trzeba chyba mówić. Najwyzszy
      czas utrzeć nosa Warszawce...Heh !!
    • terminal_slawkow Re: TEMAT NA 2006 ROK - WIELKIE KATOWICE 11.02.06, 10:29
      Metropolia też w Wielkiej Brytanii (dalsza część artykułu p Stangela)

      „Pomysły, by aglomeracje czy zespoły miast stawały się zespolonymi
      organizmami miejskimi, pojawiały się kilkakrotnie w Europie. Cechy jednej
      przestrzeni miejskiej ma Zagłębie Ruhry, a koncepcja holenderskiego biura MVRDV
      proponowała dalszą integrację i dogęszczenie aglomeracji. W Wielkiej Brytanii
      powstała ostatnio koncepcja integracji miast na północy AngliiThe North
      Supercity. Głównym propagatorem jest brytyjski wicepremier John Prescott, a nad
      koncepcja pracuje grupa polityków i specjalistów z różnych dziedzin.
      Profesor Goddard z uniwersytetu w Newcastle wyjaśnia, że miasta zachowałyby
      odrębne nazwy i władze, ale funkcjonowałyby jako jedna całość ekonomiczna: -
      Zacznie się to od zespołu miast połączonych szybką koleją i drogami, gdzie
      wzrost gospodarczy będzie następował w oparciu o przedsiębiorstwa wyrosłe z
      uniwersytetów i przestrzeni hi-tech.
      Przestrzenną wizją, która obrazuje pomysł integracji i stała się
      pretekstem do masowych dyskusji, stworzył jeden z najlepszych współczesnych
      architektów angielskich Will Alsop.
      Koncepcja obejmuje Liverpool, Manchester i kilkanaście innych miast na
      obszarze ciągnącym się od wybrzeża Atlantyku po Morze Północne i obejmujące 150
      km długości i 30 km szerokości. Na wystawie prezentowanej w Manchesterze
      kolaże, rysunki, interaktywne prezentacje i wielkoskalowe makiety pokazują
      różne aspekty życia w Supercity: od mieszkania i pracy, po transport, zakupy,
      sieci restauracji czy przestrzenie zielone, do których dostęp mieliby
      mieszkańcy różnych miast. Alsop słynie ze śmiałych, wizjonerskich projektów.
      Jego obrazy, kolaże i kolorowe modele są bardzo stymulujące dla wyobraźni.
      Wystawa budzi spore emocje. Krytycy obawiają się zatracania lokalnych
      tożsamości miast czy zabudowy terenów zielonych, jednak większość stanowią
      zwolennicy i entuzjaści.”
      • madzialenka82 a jak sie po tym poruszać? 10.05.06, 08:52
        Jak mi metro zbudują bym mogła sprawnie przemieszczać się po tej aglomeracji to możemy o czymś dyskutować.
        A jak się metra nie da(wiadomo, szkody górnicze) to tramwaje "nadulicowe"
        Po za tym lepiej żeby został podział na osobne miasta bo z ulicami bym się pogubiła.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka